Dlaczego sektor defensywny?
W czasie, gdy uwagę skupia się na sektorech związanych z sztuczną inteligencją, analizujemy trzy pomijane przez rynek branże: dobra konsumpcyjne pierwszej potrzeby, spółki użyteczności publicznej i ochrona zdrowia. Dzięki wycenom poniżej historycznych średnich i korzystnej ratio potencjalnego zysku do ryzyka, te sektory zyskują na popularności. Bank of America wskazuje na ich potencjalny ruch wzrostowy, zwłaszcza w 2026 roku, gdy ponad 500 miliardów dolarów może zostać przekierowanych na infrastrukturę AI. W opisie znajdziesz konkretne ETF-y UCITS dostępne dla inwestorów z Polski oraz ostrzeżenia dotyczące długoterminowych prognoz rynku.
- Dobre konsumpcyjne – spółki jak Procter & Gamble czy Coca-Cola oferują stabilne dywidendy i wyceny na poziomie 21,5 krotności zysków, co stanowi dyskonta względem średniej historycznej.
- Użyteczność publiczna – Constellation Energy wzrosła o 150% w ciągu 18 miesięcy, a rosnące zapotrzebowanie na energię od centrów danych tworzy nowe trendy inwestycyjne.
- Ochrona zdrowia – firmy takie jak United Health Group są rekomendowane przez analityków ze względu na potencjał marż w programie Medicaid.
Ważne jest również rozróżnienie między ETF-ami akumulującymi a dystrybuującymi, które wpływają na efektywność podatkową inwestycji. Źródła danych: Bank of America, transkrypcja filmu ku filmowi.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Podczas gdy większość rynku patrzy na Nvidi SKX i tak zwaną wspaniałą siódemkę, trzy całe sektory amerykańskiej giełdy od trzech lat pozostają na bardzo niskich poziomach wyceny. Mało kto zwraca na nie uwagę, a szefowa strategii ilościowych banków Ameryka uważa, że właśnie tam może pojawić się kolejny duży ruch wzrostowy. Opowiem ci o jakie też sektory chodzi, dlaczego są dziś tak tanio wyceniane i z jakich ETFów USIT można skorzystać z Polski, żeby uzyskać na nie ekspozycję. I od razu mały spoiler. W 2026 roku około 500 miliardów dolarów może zmienić kierunek na rynku. S&P 500 jest drogi. Drogi według 18 z 20 głównych wskaźników wyceny, a w przypadku dziewięciu z nich wyceny są wyższe niż na szczycie bańki.comów w 2000 roku. To nie jest opinia tylko dane Bank of America. Savita Subramine, jedna z najważniejszych strategów rynku akcji na Wall Street, zakłada, że S&P 500 zakończy 2026 rok na poziomie 7100 punktów, to oznacza zaledwie około 4 do 5% wzrostu względem obecnych poziomów. Goldman Sachs i JP Morgan zakładają trochę wyższe poziomy między 7500 a 8000 punktów. Bank of America jest więc najbardziej ostrożny z tej grupy. Argument jest dość prosty. Wyceny są już bardzo wysokie, a możliwe obniżenie mnożników, czyli spadek ceny, jaką rynek jest gotów wpłacić za każdy dolar zysku, może zjeść część wzrostu wyników spółek. Ale nawet w takim rynku bocznym rotacja już się zaczęła. Kapitał, który wychodzi wspaniałej siódemki musi gdzieś trafić i stopniowo przepływa do sektorów, które najbardziej oddaliły się od swoich fundamentów. W 2026 roku ponad 500 miliardów dolarów, które największe spółki technologiczne mogłyby zwrócić akcjonariuszom w formie dywidend i skupu akcji, zostaną przekierowane na inwestycje w infrastrukturę sztucznej inteligencji. To usuwa część wsparcia, które do tej pory podtrzymywało wyceny największych technologicznych gigantów. Sektory defensywne nie muszą wydawać miliardów dolarów na sztuczną inteligencję, żeby utrzymać konkurencyjność, a jednocześnie nadal wypłacają rosnące dywidendy. Dlatego ich relacja potencjalnego zysku do ryzyka wygląda dziś najlepiej od lat. Jakie to sektory? Dobra konsumpcyjne pierwszej potrzeby, spółki użyteczności publicznej oraz sektor ochrony zdrowia. Przejdźmy po kolei. Zaczynamy od dóbr konsumpcyjnych pierwszej potrzeby. Proktor and Gumble, Coca-Cola. Walmart, Costco, Uniliver, Nessle, Pepsico to marki, które większość z nas zna, bo korzysta z nich na co dzień. I właśnie ten brak nowości sprawił, że przez ostatnie trzy lata giełda mocno je ignorowała. W styczniu 2026 roku prognozowany wskaźnik cena zysk dla sektora dóbr konstrukcyjnych pierwszej potrzeby wynosił 22,2. To prawie tyle samo co dla całego S&P 500, gdzie wynosił 22,49. Taka sytuacja nie zdarzyła się od lat. Zwykle sektor dóbr pierwszej potrzeby jest wyceniany z premią wobec S&P 500, bo jego zyski są bardziej stabilne. Jeśli teraz jest wyceniany na podobnym poziomie jak cały indeks, oznacza to, że może oferować podobny oczekiwany zwrot przy niższym ryzyku spadku. Proor and Gumble jest dziś wyceniony na około 21,5 krotność prognozowanych zysków, czyli 13% poniżej swojej średniej z ostatnich 5 lat. Do tego dochodzi stopa dywidendy na poziomie 2,85%. Mówimy o firmie, która podnosi dywidendę od 68 lat z rzędu. Sprzedaje swoje produkty w 180 krajach i jest dziś notowana z dyskontem względem własnej historii. Drugi sektor to utilities, czyli spółki użyteczności publicznej. I tutaj pojawia się ciekawa ironia. Sztuczna inteligencja, czyli najgorętszy temat inwestycyjny ostatnich trzech lat, potrzebuje energii elektrycznej na skalę. której obecna infrastruktura nie jest w stanie łatwo zapewnić. Centra danych zużywają od 10 do 50 razy więcej energii na serwer niż tradycyjny serwer. Constellation Energy, która sprzedaje energię bezpośrednio Microsoftowi i Amazonowi, wzrosła o ponad 150% w ciągu 18 miesięcy. Ale większość spółek użyteczności publicznej nie zaliczyła jeszcze podobnego ruchu. Rynek nie wycenił jeszcze tego trendu w całym sektorze. Fundusz XLU oparty na amerykańskich spółkach użyteczności publicznej jest dziś wyceniany na około 19,5 krotność zysków, czyli poniżej swojej historycznej średniej. Utilities mocno ucierpiały, kiedy rentowność 10oletnich obligacji skarbowych USA wzrosła z pół do 5%. Dywidenda na poziomie 3,5% przestaje wyglądać atrakcyjnie, kiedy obligacje oferują wyższy dochód. Teraz stopy procentowe stopniowo spadają, a rosnące zapotrzebowanie na energię ze strony centrów danych tworzy cykl inwestycji infrastrukturalnych, jakiego nie widzieliśmy od lat 70. Trzeci sektor to ochrona zdrowia. Bank of America od początku 2026 roku pozytywnie ocenia sektor ochrony zdrowia. Wśród ciekawszych spółek wskazuje między innymi United Health Group i Eli Lili, które wyglądają atrakcyjniej na tle swoich historycznych wycen. W tym tygodniu analityk zajmujący się ochroną zdrowia podniósł rekomendacje dla trzech amerykańskich ubezpieczacieli zdrowotnych. Jego argument jest prosty. Marże w programie Medicid mogą właśnie osiągnąć najniższy poziom. A historycznie kiedy zaczynały się poprawiać duża część wzrostów pojawiała się już w pierwszym roku. To tyle jeśli chodzi o diagnozę. Teraz część praktyczna. Kiedy takie rotacje działają? Jakie ETFY można kupić z Polskie i dlaczego Bank of America może się mylić? Rotacje sektorowe zdarzały się już wcześniej. Utilities radziły sobie dobrze w latach 2022-2023, kiedy rynek koncentrował się głównie na technologii. Energia w 2021 roku po latach odpływów kapitału była najlepszym sektorem w S&P 500 z wynikiem około plus 54%. Sektor finansowy w 2016 roku po wyborach wygranych przez Donalda Trumpa również mocno odbił. Ishers US Financials wzrósł wtedy o ponad 22% w ciągu roku. Te trzy rotacje miały podobny schemat. Sektor był przez dłuższy czas ignorowany. Pojawił się konkretny katalizator, a fundamenty nie pogorszyły się znacząco. Zmieniło się głównie nastawienie inwestorów. Trzy sektory wskazywane dziś przez Bank of America spełniają te warunki. Dla inwestora z Polski pojawia się jednak praktyczny problem. Najbardziej znane amerykańskie ETFY, czyli XLP, XLU i XLV, nie są funduszami Usit i nie można ich kupić u większości europejskich brokerów, dlatego warto znać ich odpowiedniki USITS. Dla dób konsumpcyjnych pierwszej potrzeby Ishers Consumer Staples Usit TER 25% to najbardziej płynna opcja dla amerykańskich utilities. Ink trackers MS USA Utilities ter to% to najtańszy wariant dla sektora ochrony zdrowia X trackers MSC USA Healthcare również ST12% i jeszcze ważna uwaga podatkowa. ETFy akumulujące są zwykle bardziej efektywne dla inwestora z Polski niż ETFy dystrybuce, ponieważ nie wypłacają dywidend co roku. Dochód jest reinwestowany w funduszu, a podatek płaci się dopiero przy sprzedaży jednostek. W przypadku długoterminowego portfela często preferuje się właśnie wersję akumulującą. Jeśli chcesz inwestować we wzmianę ETFY, w opisie znajdziesz link do brokerów polecanych przez społeczność Rank. Oczywiście Bank of America może się mylić. Cała ta teza opiera się na założeniu, że część kapitału zacznie odpływać z większych spółek technologicznych do tańszych i bardziej defensywnych sektorów. Jeśli jednak sztuczna inteligencja rzeczywiście mocno podniesie produktywność, a zyski największych firm technologicznych będą rosły po 2030% rocznie przez wiele lat, ich obecne wysokie wyceny mogą okazać się uzasadnione. Wtedy rynek może nadal wybierać technologie, a sektory takie jak dobra konsumpcyjne, pierwszej potrzeby, spółki użyteczności publicznej czy ochrona zdrowia mogą jeszcze przez dłuższy czas pozostawać w cieniu. Druga rzecz, takie przesunięcia kapitału rzadko dzieją się z dnia na dzień. Nawet jeśli dany sektor wygląda tanio, nie oznacza to, że od razu zaczyna rosnąć. Bank of America zwraca uwagę na dobra konsumpcyjne pierwszej potrzeby już od końca 2025 roku, ale od tego czasu ten sektor zachowywał się nierówno. To pokazuje, że sama atrakcyjna wycena nie wystarczy. Rynek potrzebuje jeszcze konkretnego impulsu. Trzecia rzecz to ryzyka specyficzne dla poszczególnych sektorów. W ochronie zdrowia takim ryzykiem są regulacje, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. W przypadku spółek użyteczności publicznej znaczenie mają stopy procentowe i koszty inwestycji w infrastrukturę, a przy dobrach konsumpcyjnych problemem może być po prostu brak mocnej historii wzrostowej, która przyciągnęłaby inwestorów. Dlatego to nie jest sygnał do krótkoterminowej transakcji. To raczej powód, żeby spokojnie sprawdzić z czego naprawdę składa się twój portfel. Jeśli 80% części akcyjnej trzymasz w funduszu na MSC World albo S&P 500, masz bardzo dużą ekspozycję na największe spółki technologiczne, a znacznie mniejszą na spółki użyteczności publicznej, dobra konsumpcyjne pierwszej potrzeby i ochronę zdrowia. Te trzy sektory razem stanowią mniej niż 20% indeksu S&P 500, podczas gdy technologia i komunikacja odpowiadają za ponad 40%. I właśnie dlatego najważniejsze pytanie brzmi, czy taki podział portfela to naprawdę twoja świadoma decyzja, czy po prostu efekt tego, jak dziś wygląda indeks? To już wszystko na dziś. Jeśli spodobał ci się ten materiał, zostaw like i subskrybuj kanał. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia. Yeah.








