Czy decyzja Europejskiego Banku Centralnego to rapier szokujący?
Podczas najnowszego odcinka FXMAG, prowadzonego przez Przemysława Tabor i wanalizy eksperta Daniela Kosteckiego (CMC Markets), przedstawiono szczegółowe uzasadnienie decyzji Europejskiego Banku Centralnego (EBC) o podwyżce stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Ze wskazanego w transkrypcji, taki krok nie wynikał głównie z sytuacji wewnętrznej strefy euro, lecz z presji zewnętrznych, takich jak konflikty geopolityczne, wzrosty cen energii i inflacji. Analityk wyjaśnił, że EBC chce uniknąć powtórzenia scenariuszy z 2022 roku, dlatego szybciej niż rynek sądził, zaczął działania antyinflacyjne. Choć ekonomiczy wzrost gospodarczy w regionie Zuge5adrupcał się w dół (z 0,9 do 0,8 %), inflacja w projekcjach wzrosła o 4 punkty. EBC postawiło znaczącą wagę na zmniejszenie długoterminowego odz 로ovanie inflacji i zapobieżenie spiralną podwyżke kosztów życia.
Kluczowe czynniki: Podwyżka stóp zainicjowana z wyrzutem zewnętrznymi, takich jak zaopatrzeniem wszywów (ruforyjne), inflacją bazową i presją na ceny energii. EBC musiał zrównoważyć interesy województwa Rzeczpospolitej i kontynuację po konflikcie na Bliskim Wschodzie, gdzie ceny ropy nadal eksportowały inflacyjny rynek. Stany Zjednoczone, gdzie oczekiwania co do stóp wzrastały, również pokazują tendencyjną reakcję na decyzję EBC.
Przewidywalna strategia: EBC może nie ruszyć dalej, jeżeli sytuacja inflacyjna nie 'rozkręci się’ dalej. Decyzja o wczesnej akcji może stać się analizą sygnału dla rynków, że EBC jest gotowy do działania, nawet jeżeli drupowalne czynniki (np. eksport starego konfliktu) są obecnie stabilne.
- Ryzyko krótkoterminowe vs. długoterminowa inflacja
- Wpływ geopolityczny na podejmowanie decyzji monetarnej
- Strategia EBC do łagodzenia potencjalnych spiral cenowych
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dla wielu inwestorów na zaskakujący ruch zdecydował się Europejski Bank Centralny. O ile oczywiście ekonomiści i ankietowani oczekiwali podwyżki stóp procentowych w strefie euro, o tyle patrząc na to jakie decyzje podejmuje chociażby system rezerwy federalnej, to może być szokująca decyzja. Ze mną Daniel Kostecki, ekspert CMC Markets i wspólnie rozwikłamy tą zagadkę. Dlaczego tak naprawdę EBC zdecydował się na podwyżki stóp procentowych w strefie euro? Danielu, oddaję ci głos. >> Dzień dobry. No w zasadzie można powiedzieć, że to nie EBC się zdecydował, tylko premier czy też Izrael ze Stanami Zjednoczonymi, z Donaldem Trumpem spowodowali, że Europejski Bank Centralny musiał stopy procentowe podnieść, bo w zasadzie ta decyzja nie wynika w żaden sposób od tego, co oczywiście dzieje się w samej strefie euro, jeżeli chodzi o wzrost gospodarczy czy o presję inflacyjną. wynika z czynników ponownie zewnętrznych, tak jak wcześniej Putin czy tematy związane z jeszcze łańcuchami dostaw po pandemii wymusiły podwyżki stó procentowych, ale opóźnione. Dziś Europejski Bank Centralny właśnie wyciągnął lekcje prawdopodobnie czy chce wyciągnąć lekcje z 2022 roku, aby spóźnionym nie być i aby rynkom, inwestorom dać jasno do zrozumienia, że o cel inflacyjny będzie dbać podnosząc stopy procentowe już dziś. I co się jeszcze pozmieniało? jakby co spowodowało, że trzeba było taką decyzję zdaniem EBC podjąć, bo ich modele, które prezentowali jeszcze na wiosnę jasno pokazują, że powiedzmy strefa euro jest takim regionem, w którym ta presja inflacyjna związana z cenami energii może się łatwo przerodzić w presję inflacyjną szerzej w gospodarce poza tą inflację powiedzmy CPI konsumenta, a może wejść w inflację bazową, ale przede wszystkim EBC obawia się, że zacznie to wpływać na spiralę cenowpłacową, a więc ceny energii w górę. Następnie pracownicy wymuszają na pracodawcach podwyżki. E, no i te podwyżki już powodują spiralę cenowo-płacową i EBC tutaj jak gdyby widząc to w swoich modelach, no jasno komunikując też to wcześniej, robi ten krok do przodu. Robi też go dlatego, że te prognozy dla wzrostu gospodarczego, one tylko lekko poszły w dół o punktu. 0,9 w projekcji tej wcześniejszej marcowej do 0,8 dziś, co oznacza, że inflacja w projekcji poszła w górę o 4 punktu, natomiast wzrost tylko o w dół. Czyli można powiedzieć, że tak mając na szali wzrost gospodarczy, inflację, ABC doszło do wniosku, że lepiej jest podnieść stopy procentowe, bo inflacja może się bardziej odkotwiczyć, odkorzenić, oczekiwania inflacyjne mogą wystrzelić. Okej, trochę dojedziemy wzrost gospodarczy, ale warto jest to zrobić, żeby właśnie dbać o inflację w długim terminie, czyli 1/ poświęconego wzrostu gospodarczego na rzecz tego, żeby inflacja przypadkiem się nie odkotwiczyła. Dać sygnał, że będziemy tutaj działać, jeżeli tylko i wyłącznie będzie ta spirala się nakręcać. No i kiedy inflacja ma wrócić do celu zdaniem EBC w tych dzisiejszych projekcjach w 2028 roku. No gramy ostatni ostatnio już scenariusz, w którym się też odnajdowaliśmy, czyli że ta inflacja na przykład w Polsce, tak, że miała tam po 2022 roku gdzieś kiedyś sobie dojść do celu 25, 26. No i teraz mamy powtórkę z rozrywki, czyli teraz gramy strefę euro, że też za parę lat, 2 lata może inflacja będzie ponownie w celu. No to bo jedno jest tutaj pewnie niezrozumiałe. Jeżeli patrzymy na sytuację na Bliskim Wschodzie i na to, że tak naprawdę to co się tam dzieje przez to, że Unia Europejska w żaden sposób nie angażuje się w ten konflikt, no to powiedzmy sobie otwarcie, to co dzieje się z ropą naftową jest absolutnie poza zasięgiem i to nawet nie mówię o europejskim banku centralnym, ale poza zasięgiem państw strefy euro nie biorą udziału w tym konflikcie. Czy ta podwyżka o te 25 punktów bazowych nie jest delikatnie rzecz ujmując taką podwyżką na alibi? Pokażemy wam, że działamy, że mamy rękę na pulsie, ale tak naprawdę nie mamy wpływu na to, czy i czy ta inflacja i nagle nie okaże się, że okej, cel inflacyjny to teraz będzie, ale do 2030. No właśnie tutaj wydaje się, że to takie trochę działanie wyprzedzające i psychologiczne mające na celu pokazać, że jeżeli tylko dojdzie do rozkręcania się tej spirali, czyli rozlewania się inflacji szerzej, to nie odbędzie się to bez żadnych konsekwencji. Czyli na przykład ta spirala cenowo-płacowa, no tu jest jasny sygnał. Słuchajcie, no chcecie wyższe płace, spoko, będziecie mieli wyższe płace, ale zapłacicie drożej za kredyt, jak chcecie. yyy albo nie będziecie mieli tak drastycznie rosnących znowu pensji, no to będziecie mieli tańszy kredyt. To wasz wybór. Tak jakby można powiedzieć yyy w ten sposób, że upraszczając sytuację, jak chcesz podwyżki, śmiało, ale kredyt będziesz miał droższy. Nie chcesz podwyżki, okej, a i kredyt będziesz miał tylko trochę droższy. Więc jak gdyby wybór należy tutaj do do ludzi, do przedsiębiorstw, co będą chcieli z tym robić, bo teraz zwyczajnie wraz z tą powiedzmy przekładaniem się presji na inflację bazową EBC będzie odpowiednio reagować krok w krok w zasadzie do do tych nasilających się wtedy ewentualnie czynników rozlewania się tej inflacji. No pamiętajmy, że oczywiście konflikt już trochę czasu trwa. yyy różne są te sygnały płynące co do tego, czy on się kończy, czy się nie kończy, czy to, czy Trump szmugluje ropę, bo wczoraj się pochwalił, że 100 milionów baryłek przeszmuglował przez Ormus gdzieś tam nocą pod przykrywką amerykańskich okrętów wojennych. Tego nie wiemy, tak, czy to prawda, czy to nieprawda. Y, wiemy tylko po ile są ceny ropy w tym momencie. Wiemy, że świat ze 100 dolarami za ropę sobie dawał radę. W związku z tym ta sytuacja trochę się uspokaja i tutaj wydaje się, że takiej presji na inflację bazową no jednak chyba nie będzie tak dużej. Dlatego bardziej mówimy o takim lekkim dostosowaniu wysłaniu wczesnego sygnału ostrzegawczego, że słuchajcie, no nie rozkręcajcie się teraz tą inflacją, bo będziecie mieli droższy kredyt. sytuacja nie jest aż tak tragiczna jakby mogła być, więc wydaje się, że być może na tym Europejski Bank Centralny poprzestanie. Zresztą ten komunikat też był taki ostrożny na zasadzie teraz dostosowujemy tą stopę ciut wyżej, a potem zobaczymy co się wydarzy. No kolejne posiedzenie we wrześniu, także mamy jeszcze mnóstwo czasu do tego, aby zobaczyć jak będzie wyglądać finał wreszcie tego konfliktu na Bliskim Wschodzie, co już jest trochę męczące, biorąc pod uwagę te wszystkie roszady, kiedy on ma się zakończyć, bo już miał się kończyć parunastokrotnie bodajże. >> To popatrzmy na sytuację w Stanach Zjednoczonych. Odnosząc się do wypowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych, to on sam chyba powiedział w zasadzie w tym samym momencie, w którym mówił o tym szmuglowaniu ropy naftowej, że kocha czy uwielbia inflację i że ta inflacja absolutnie nie jest problemem. Yyy, nie będziemy oczywiście komentować tego typu wypowiedzi, bo wiemy na czym, jak jaki one mają cel wywołać taki szum medialny i pokazać, że panujemy nad sytuacją. Jeżeli chodzi o Stany Zjednoczone, to to tutaj na ten moment jak popatrzymy sobie przez pryzmat kontraktów terminowych na przyą przyszłą stopę procentową, to widzimy, że rynek zdyskontował też ten wariant podwyżki o 25 punktów bazowych w tym roku, albo przynajmniej jeżeli patrzymy na ostatnie posiedzenie tego roku, to na ten moment najbardziej prawdopodobny scenariusz to stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych w górę o 25 punktów. bazowych. To oczywiście nie jest efekt Kevina Warsha, bo to nie ten efekt miał miał być. Uważasz, że tutaj też zobaczymy w Stanach adekwatny ruch na jaki zdecydował się EBC. No i tutaj wchodzimy w bardzo ciekawe meandry tego, co się dzieje z inflacją w Stanach Zjednoczonych. No bo oczywiście CPI ponad 4% to wszyscy wiemy. Natomiast bazowa w ujęciu miesięcznym tylko 21 spadła z 4, więc tutaj w miarę spokojnie. Dalej dzisiaj mieliśmy PPI. No i tutaj faktycznie PPI troszeczkę szerzej nam się rozlewa poza ceny y energii, bo towary bez żywności energii podrożały rok do roku o 5,1 i o 7% miesiąc do miesiąca. usługi zdrożały o prawie 5% y rok do roku. Więc widzimy tutaj, że jest część tych yyy komponentów PPI poza m energią. Natomiast oczywiście, żeby to jeszcze przeszło do CPI, no to tutaj y jak gdyby nie możemy mieć po drodze na przykład zmniejszania marsz przez przedsiębiorstwa. W związku z tym da się to jeszcze jakoś tam wchłonąć troszeczkę własnym kosztem, żeby tego na konsumenta nie przełożyć, ale z kolei jakby to jest dalej temat pokazujący nam, że tak jest presja na PPI poza energią. W CPI takiej presji dużej poza energią nie ma, ale to jest kwestia czasu, ile jeszcze przedsiębiorcy wytrzymają, nie przekładając tej inflacji PPI na CPI. I dalej mamy właśnie wątek Kevina Washa, który ostatnio na przesłuchaniu bodajże w Senacie, jak dobrze pamiętam, stwierdził, że on ma inną swoją ulubioną miarę inflacji, bo inflacja inflacji nierówna i każdy może mieć swoją miarę. No i jest taka miara publikowana też przez jeden z oddziałów Fed i ona się nazywa triam min PCE i jest to inflacja takiej średniej odciętej, która z kolei nie liczy takich cen, które się najbardziej odchylają w górę bądź w dół. No i wręcz ta inflacja w ostatnich odczytach w sumie to nawet spadła, a nie wzrosła. Więc Kevin Wars będzie pewnie próbował przekonywać innych członków FOMC do tego, że teraz słuchajcie nie patrzymy na PC czy na PC core, tylko patrzymy na Trim PC, nową miarę inflacji, która nie była popularna do czasu, kiedy on o niej nie powiedział. No pytanie, czy przekona do tego pozostałych członków FOMC, bo to już w ogóle byłoby ciekawe, gdyby większość FOMC zagłosowała przeciwko przewodniczącemu FOMC. To naprawdę nie pamiętam, czy taka sytuacja miała miejsce, żeby nie wiem ktoś Paela czy Jelen przegłosował, bo do Bernankę to już też pamięcią sięgam, ale jedyne co pamiętam to kułę za czasów Bernankę, więc tam raczej nikt go też nie przegłosowywał. Także z tej perspektywy to będzie mega ciekawe. Yyy, no i też właśnie jak bardzo Fed uzna znowu za przejściową tą inflację, z którą teraz mamy do do czynienia. Tu pewnie wiele zależy od tego oczywiście jak sytuacja na Bliskim Wschodzie się będzie rozwijać. W tle mamy mundial i drużynę irańską, która na ten mundial się udała, więc zapewne takich napięć geopolitycznych w tle oczywiście piłka nożna, ale będziemy mieć i wiele wskazuje na to, że ten konflikt absolutnie szybko się nie skończy. I tutaj dochodzi pytanie o ropę naftową i o sytuację baryłki. Mamy tam cały czas wycenę na poziomie okolic 90. To się wydaje tak jakby rynek cały czas nie chciał przyznać albo mówił spokojnie, my jesteśmy na to przygotowani, tam się nic złego nie wydarzy. Tak powinniśmy dyskontować to, co dzieje się z cieśniną Ortmus, co się dzieje z Bliskim Wschodem. Tu dostrzegasz sytuację, w której na przykład nie wiem w sierpniu budzimy się i mówimy: "Okej, no jednak nie udało się sytuacji uspokoić. Rynki źle to wyceniały. Pora na ostre cięcie i wracamy z baryłka 130, 140, 150 i budujmy alternatywne szlaki, bo tu sytuacja się już nie poprawi. >> No wydaje mi się, że czym bliżej będziemy jednak tych połówkowych wyborów, tym ta sytuacja powinna się coraz bardziej poprawiać niż pogarszać. Jednak biorąc pod uwagę, że nawet już to poparcie ze strony republikanów czy biorąc pod uwagę dane obrazujące sentyment konsumentów nawet wśród właśnie tej wyborców republikańskich, tam już ten sentyment on był bardzo dobry po wyborach, ale teraz nawet tam się zaczyna załamywać. No o sentymencie demokratów to już nie nie wspomnę, bo to szura tam po dnie. Więc jak gdyby na rękę Trumpowi to w ogóle nie jest to, żeby ten konflikt dalej przeciągać. I myślę, że te ostatnie też reakcje w stronę premiera Izraela jasno to pokazują, że jest nawet w stanie się z nim pokłócić o to, aby ten konflikt jak najszybciej skończyć, dlatego że jakby od początku nie było mu to na rękę. Zresztą to chyba kiedyś na samym początku tego konfliktu też sobie o tym mówiliśmy, że jeżeli ktoś ma go wywołać, no to i Stany Zjednoczone mają do niego wejść, no to tylko na jasny jasny jasną komendę ze strony Izraela i tak też się stało. Natomiast rynek dziś jest spokojniejszy niż jak był wcześniej. OVX, czyli indeks zmienności dla ropy spadł do 60 punktów. 60 punktów to jest 60% wyceny rocznej zmienności. No to nadal jest bardzo dużo, tak, 60% od bieżących poziomów y w górę, chociażby gdyby miało dojść do ponownie jakiegoś bardzo złego y rozstrzygnięcia. Natomiast na razie mamy uspokojenie i to uspokojenie też póki co nie mówi nam o tym, że za chwilę baryłka będzie, nie wiem, z powrotem po 60 $arów czy po 50 $arów, bo tego też nikt nie oczekuje. Bardziej mówimy o tym uspokojeniu rzędu 8090 $ar. może jakimś tam zjazdem dotknięcie poziomu z siódemką z przodu, gdyby jakoś tak szybciej troszeczkę rynek y powiedzmy derywatów na to też reagował czy opcji. Natomiast no finalnie gdzieś te ceny ropy mogą utrzymywać się przez dłuższy czas na o wiele wyższych yyy poziomach. Aczkolwiek kolejne wystrzały cenropy w górę no raczej nie są mile widziane, zwłaszcza, że w Stanach Zjednoczonych też, które gdzieś tam są na końcu tego konfliktu, jeżeli chodzi również o przepływ przez cieśninę paliwa do USA, yyy to przecież Amerykanie no drenują jednak strategiczne rezerwy w sposób bardzo gwałtowny, dodając ropy z rezerw i to też ma swój limit. W związku z czym później też te rezerwy oczywiście trzeba będzie uzupełniać, ale żeby uzupełniać rezerwy to warto by było zwiększyć podaż produkcji ropy, żeby nie tylko Stany, ale i Europa i Azja mogły sobie właśnie rezerwy uzupełniać, nie powodując presji wzrostowej na ceny ropy naftowej. Także scenariusz taki bazowy wydaje się jakby realizować w ten sposób, że no mamy teraz jakby przeciąganie tej liny, gdzieś ciągle ten deal jest na końcu języka. A finalnie on pewnie się pojawi. Następnie wzrośnie produkcja, będzie się odbudować produkcja w krajach zatoki. Następnie będziemy mieli próbę uzupełniania zapasów, które zostały teraz wydrenowane. To dalej będzie trzymało ceny wysoko, ale ta podaż będzie systematycznie się zwiększała. Przez co też kraje zatoki, które teraz ucierpiały na tej o wiele mniejszej produkcji, no trochę w przyszłości sobie to odbiją, no bo zapasy dzięki nim, dzięki ich zwiększonej produkcji będą musiały zostać uzupełnione. A baryłka na razie w tych bazowych scenariuszach powyżej 80 dolarów może się znajdować. >> To popatrzmy jeszcze tam, gdzie jest turbo ciekawie. Za nami, za naszymi plecami jest wykres technologicznego NASDAQa. NZDAQ od indeksu S&P 500 różnić się będzie między innymi tym, że w przypadku Nasdaca za 15 dni, zapewne za 15 dni wejdzie do niego SpaceX. W przypadku indeksu S&P 500 już tak cudownie dla tej spółki nie będzie, bo żeby znaleźć się w gronie tych 500 spółek, to tamte wymagania są takie, że szybko, szybko SpaceXa nie zobaczymy. Mamy duże rozchwianie na rynku, bo takiej zmienności, no w zasadzie biorąc pod uwagę pojedyncze świece sięgające 5% to końcówka ubiegłego roku. Dopiero tam gdzieś musimy zerkać pamięcią pod kątem zmienności. Co tu się tak naprawdę dzieje? Mamy tą tą tą niepewność związaną z SpaceXem. No ciężko powiedzieć, żeby tak było. Na chwilę pewnie trochę tej płynności z rynku zniknęło, no bo zapisując się na ten debiut trzeba wcześniej przygotować pieniążki, żeby się na nie na niego zapisać, ale ale później następuje odblokowanie i część osób liczy na to, że w poniedziałek, wtorek to już będzie rajd z powrotem w górę, no bo wróci kapitał na rynek. Zobaczymy też jaka będzie w ogóle redukcja związku, czy już czy już jest jasna jaka jest redukcja, bo nie wiem czy >> no ja ja skończyłem na tych informacjach, że czterokrotnie jest większy popyt niż możliwość zapisów na akcje i że faktycznie >> 75% redukcji no więcej. No tak wychodzi tak >> jakoś takm >> że też parędziesiąt miliardów dolarów wysupłali właśnie indywidualni inwestorzy retail traders, więc faktycznie no coś musieli sprzedać, żeby pozyskać kapitał na zapisy. Czy dziesiątki miliardów dolarów to to dużo czy mało? No biorąc pod uwagę też, że retail mocno operuje na rynkach lewarowanych, na opcjach na ETFA lewarowanych w ostatnim czasie, no to być może to w jakimś stopniu też do tego doprowadziło, bo pamiętajmy, że ten rynek S&P zrobił 20%, NASDAQ zrobił 30% w chwilę, tak naprawdę w dwa miesiące takiego potężnego rajdu, który był mocno zalewarowany, więc odwijanie też tego lewara prowadzi później do takich skutków, które właśnie widzieliśmy w ostatnich dniach, czyli gwałtownych korekt, ale też te korekty w swojej jak gdyby sile czy zasięgach, no nie są duże, nawet zwykłymi proporcjami Fibo tam 238% 38,2% to nie są duże korekty od szczytów po takim rajdzie. Co do jak gdyby samych spółek w Nasdau czy w S&P, no nic się nie zmieniło, jeżeli chodzi o ich zyskowność. ta zyskowność nadal ma być przecież bardzo duża i prognozy EPS-ów nadal są takie, jakie były wcześniej, więc mówimy bardziej o takim zdrowym delewarowaniu rynku, być może trochę wymuszonym między innymi tym IPO, które doprowadziło do do tej powiedzmy też zdrowej korekty na indeksach, a na niektórych spółkach pewnie do jeszcze zdrowszej, bo pospadały pewnie po z 20%. Ale jest jeszcze jedna rzecz taka powiedzmy bardziej fundamentalna. która się zmieniła w ostatnim y czasie i to w sposób bardzo istotny. Y czyli mówimy sobie wtedy o realnych stopach procentowych, które w Stanach Zjednoczonych bardzo gwałtownie wzrosły. Y i to z kolei nam mówi jedno, że koszt y jak gdyby kapitału czy stopy dyskonta są wyższe realnie niż jak były do tej pory, co powoduje też niższe wyceny ryzykownych aktywów, w tym akcji spółek wzrostowych. Więc gdyby szukać takiego czynnika makro, to od 29 maja mieliśmy potężny wystrzał właśnie w y realnych stopach procentowych, co pokrywa się z tą ostatnią nogą korekty właśnie na S&P czy na Nasdaku. A jeszcze bardziej pokrywa się ze spadkami na rynku złota, gdzie ta stara korelacja pomiędzy stopami, w tym wypadku realnymi, procentowymi, rynkowymi, tak biorąc pod uwagę je z 10oletnich obligacji USA, pokrywa się idealnie właśnie praktycznie z notowaniami złota. >> To Danielu, na koniec niezobowiązujące typowanie. Spokojnie, nikt cię za to nie będzie rozliczał. Pierwsza sesja, nie mówimy tutaj o mundialu, nie chodzi o to, żebyśmy wytypowali zwycięzcę mundialu. Natomiast jeżeli chodzi o pierwszą sesję i debiut spółki SpaceX, dla ciebie pierwsza sesja zakończy się jakim wynikiem procentowym? >> Wiesz co, mnie będzie minus. Dla mnie będzie minus. Pewnie zakładam optymistyczne otwarcie typu plus 15, plus 20 i zjazd poniżej zera typu min5-1. No to tutaj się z tobą też mogę zgodzić, bo mniej więcej tak to właśnie może wyglądać euforia zakupów. No wycena kosmiczna jak na spółkę kosmiczną przystało. Właśnie te pieniądze, które nie weszły w tym momencie w zapisy pewnie wejdą na starcie sesji, bo retail to będzie lubić, ale następnie bardziej to przypomina taki debiut, tak porównując do nas to Allegro, a porównując jeszcze stare czasy techów to do Facebooka, który też tak zadebiutował wysoko, a potem już było tylko gorzej. No mask jak wiemy potrafi sprzedawać te marzenia. Wyceny są bardzo wysokie, mnożniki są bardzo wysokie, a potem jakoś trzeba kombinować, dowodzić wynik lub kolejne nadzieje i historie na przyszłość. Zobaczymy jak tutaj mu z tym pójdzie, bo na razie tylko Starlink jest tam biznesem, który przynosi pieniądze. >> Piszcie w komentarzach jak wy widzicie pierwszą sesję, jaka będzie ta cena zamknięcia na pierwszym na pierwszej sesji, czyli tak naprawdę już jutro chyba godzina godzina jest już ustalona, czy czy jeszcze chyba >> jeszcze tego nie śledziłem tego dokładnie jeszcze >> wydaje mi się, że jeszcze nie, ale zapewne to będą raczej godziny otwarcia sesji niż jej zamknięcia. podpowiada logika zapewne, chociaż może się okazać, że będzie, nie wiem, godzinka, dwie godziny później niż niż otwarcie, bo takie debiuty się też zdarzały. Danielu, pięknie dziękuję ci za ten komentarz rynkowy. No i jutro zapewne cały dzień będzie dniem kosmicznym, który nam minie na obserwacji tego, co dzieje się nie w Stanach Zjednoczonych, co dzieje się konkretnie ze spółką Elona Maska i czy zobaczymy kolejnego, no już tak bilionera. triliardera to jeszcze nie, ale biorąc pod uwagę jakie jakie są oczekiwania i jakie są plany, no to na tych obietnicach możliwe, że pojedziemy z tym majątkiem bardzo, bardzo wysoko. Majątkiem de facto bez pokrycia. Daniel Kostecki był moim państwa gościem. Danielu, jeszcze raz pięknie dzięki za rozmowę. Dziękuję również







