Analiza Rynków Finansowych: WIG20, S&P 500, DAX, Tesla i Srebro
W najnowszym programie „Artyści Rynków”, eksperci z CMC Markets, Łukasz Wardyn i Maciej Leściarz, analizują bieżącą sytuację na kluczowych rynkach finansowych. Od warszawskiej giełdy, przez Nowy Jork, po Frankfurt – poznaj perspektywy i potencjalne scenariusze inwestycyjne.
WIG20 i Polska Giełda Papierów Wartościowych
Początek analizy skupia się na indeksach WIG20 i WIG. Omówione są nerwowe sesje poprzedzające i następujące po wyborach prezydenckich, spadki oraz próby stabilizacji. Eksperci zwracają uwagę na potencjalne formacje RGR (głowy z ramionami) i ich wpływ na dalszy ruch. Podkreślają znaczenie obniżek stóp procentowych i ich wpływ na rynek nieruchomości oraz konsumentów. Neutralny wpływ wyboru prezydenta na rynki.
S&P 500 i Giełda w Nowym Jorku
Następnie analizowany jest indeks S&P 500, gdzie pomimo słabych danych z rynku pracy w USA, indeks wraca do wysokich poziomów z końca lutego. Rozważane jest, czy inwestorzy liczą na szybsze obniżki stóp procentowych przez FED. Omawiana jest nerwowość na rynku, wynikająca z tematów ceł i niepewności politycznej związanej z Donaldem Trumpem. Duże znaczenie mają rentowności obligacji amerykańskich.
DAX i Giełda we Frankfurcie
Analiza indeksu DAX pokazuje, że hossa trwa. Niemiecka giełda osiąga absolutne szczyty, napędzana m.in. przez obniżki stóp procentowych. Eksperci podkreślają, że obniżki stóp są głównym stymulantem dla europejskiego rynku. Kluczowy wpływ obniżek stóp procentowych na sentyment inwestorów.
Tesla – Przyszłość Motoryzacji i Robotyki?
Dyskutowana jest sytuacja Tesli, w tym dane dotyczące sprzedaży w Norwegii i globalna konkurencja z producentami chińskimi. Analizowane są plany ekspansji w robotaxi i roboty humanoidalne. Wycena spółki i wskaźniki fundamentalne wskazują, że inwestorzy liczą przede wszystkim na przyszłe projekty.
Rynek Walutowy – Złoty w Oczach Inwestorów
Omówiona jest sytuacja złotego po wyborach prezydenckich. Mimo obniżki stóp procentowych przez EBC, złoty nie ulega znaczącemu osłabieniu. Indeks złotego wskazuje na potencjalny trend horyzontalny, co sugeruje, że inwestorzy czują się pewnie, akceptując ryzyko związane z polską walutą.
Srebro – Metal Szlachetny i Przemysłowy
Na koniec analizowany jest rynek srebra, którego cena przekracza 36 dolarów za uncję. Pomimo wzrostu cen, srebro jest nadal postrzegane jako niedowartościowane w porównaniu do złota. Niedobory utrzymują wysokie ceny. Podkreślone jest jego przemysłowe zastosowanie, zwłaszcza w kontekście rozwoju gospodarki chińskiej i energii odnawialnej.
Podsumowanie: Program „Artyści Rynków” dostarcza kompleksowej analizy kluczowych rynków finansowych, uwzględniając zarówno czynniki techniczne, fundamentalne, jak i polityczne. Dzięki temu inwestorzy mogą lepiej zrozumieć bieżącą sytuację i podejmować bardziej świadome decyzje.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
To są artyści rynków Jacek Brzeski i I Love Trading. Zachęcamy do subskrybowania kanału CMC Markets Polska. Wystarczy pod filmem kliknąć subskrybuj i zaznaczyć dzwoneczek. Wtedy nie przeoczą Państwo nowych odcinków i innych ciekawych treści. A w dzisiejszym programie Łukasz Wardyn, Maciej Leściarz, CMC Markets. Witajcie. Dobra. Dzień dobry. Zaczynamy Łukaszu od giełdy warszawskiej, giełdy papierów wartościowych, od indeksów WIG20 i WIG. Nerwowo ostatnio było i jest, bo dwie ostatnie sesje przed wyborami prezydenckimi to spadki WIG20. Wybory wygrał Karol Nawrocki, dwie pierwsze sesje po wyborach to także spadki. W sumie cztery dni spadków. Piąta sesja lepsza, poszliśmy w górę. szósta sesja, czyli to, co się dzieje w czwartek. 5 czerwca już tak dobrze nie wygląda. WIK zachowywał się w tych dniach tak samo jak WIK-20 w zasadzie. Niektórzy twierdzą, że WIK-20 staje na krawędzi, staje nad przepaścią. Ale chyba jeżeli tak jest, to taką przepaścią, że jeżeli tam się stoczy, to nic się takiego nie stanie. Podniesie się i z głowy. No ale faktycznie trochę nerwowo jest, ale znowuż im plus. Zakresy tych zmian podczas sesji nie są duże. Obroty, jeżeli się na większości skupimy, oczywiście bez jakichś tam jednorazowych sytuacji wyjątkowych, a takie miały miejsce niedawno, gdzie te obroty bardzo podskoczyły, no to też są powiedzmy umiarkowane. Na co bym zwrócił uwagę to, że po pierwsze rynki zignorują przez najbliższe tygodnie i zignorowałyby myślę również wybór, gdyby był inny wybór prezydenta. Przyzwyczaili już nas inwestorzy do tego, że jeżeli... nie ma jakichś skrajnych sytuacji, a nawet jeżeli takie są jak na przykład na Węgrzech, to może nie przeszkodzić hościa. W krótkim terminie, ja zwróciłbym uwagę na to, że tak od 20 któregoś kwietnia na kontrakcie terminowym pojawił się taki bardzo ładny RGR i on jest dość dobrze potwierdzony na obrocie. to jest swego rodzaju Zresztą go tutaj dobrze widać, widać tę linię szyi, bo już 3-4 razy właściwie tam byliśmy, więc to jest jakieś zagrożenie. Natomiast jak widać, że ta linia szyi cały czas się broni i my odbiliśmy się od niej i troszkę w górę poszliśmy. I kluczowa kwestia, taki RGR, który się pojawia i okazuje się, że nie zostaje wypełniony, ta linia szyi nie zostaje przecięta i nie rozpędzi się. korekta, no to będzie oznaczał konsolidację, zanegowanie tego typu formacji, takiego Elgiera to jest bardzo byczy sygnał, typowy byczy sygnał w trendzie wzrostowym. Więc to trzeba mieć na uwadze. To myślę, że obecnie najbardziej realistyczny scenariusz to dalej trwanie i wygładzanie tej korekty i właśnie na... w takim trendzie horyzontalnym będziemy przebywać. Będziemy przebywać aż tak długo, jak ci inwestorzy, którzy teraz mają bardzo duże zyski z tej ostatniej fali wzrostowej, nie mówię o tej fali od krachów w Stanach Zjednoczonych, tylko jeszcze od początku roku, jak oni zredukują ci nielojalni, zredukują pozycje, zostaną tylko ci, którzy długoterminowo wierzą w HOS-e. I wtedy mamy szansę pójść w górę. Technika, to co jest na wykresach w długim terminie jednoznacznie wspiera byki. Jednoznacznie byki według mnie wspiera potencjalny scenariusz obniżek stóp procentowych, częstotliwość potencjalna tego. Zwróćmy uwagę, że wczoraj pojawiły się jakieś... Wydaje mi się, że to nie zostało w żaden sposób potwierdzone, ale jak rynek może przedstawiać kandydaturę nawet, to co zrobi nowy prezydent, czyli gdzieś tam... próba wystosowania takich populistycznych, obniżających inflację ustaw dotyczących np. energii. Więc to też pokazuje bardzo dobrze, że ta kadendatura nawet jeżeli przez dwie sesje w jakiś sposób mogła się trochę, bym powiedział, trochę rynkom nie spodobać, no to nie jest nie jest dla rynków, jest dla rynków neutralna, tak bym powiedział. Więc no czekamy według mnie na koniec tej korekty, inne rynki cały czas nam sprzyjają. Dzisiaj ciekawa informacja pojawiła się, bo mieliśmy, wcześniej mieliśmy takie doniesienia z rynku nieruchomości kredytów hipotecznych, że ta pierwsza obniżka zupełnie bez echa przeszła, że nie wzrosło zainteresowanie. Nie, mamy dzisiaj potwierdzoną informację, że jakiś ruch po tym obniżeniu stopy procentowej, jeżeli chodzi o zapytania o kredyty hipoteczne, jest wyraźny. To uzasadnia wcześniejsze wzrosty na WIK nieruchomości. Ale dla mnie ważniejsze jest to, że to jest swego rodzaju gwarancja, że gdy ten trend obniżenia stóp procentowych będzie kontynuowany, to tych zapytań będzie więcej, wsparcia WIK nieruchomości będzie więcej i ogólnie wsparcia konsumentów będzie więcej. Czyli to wszystko, o czym cały czas mówimy, na co cały czas liczymy i na co liczą byki, liczą ci, którzy trzymają. długoterminowe, długie pozycje. Przenosimy się na giełdę w Nowym Jorku. Interesujemy się, Maćku, indeksem S&P 500, głównym amerykańskim. Z gospodarki amerykańskiej przyszły właśnie nie najlepsze sygnały, bo jest mało nowych etatów w sektorze prywatnym. Są słabe wskaźniki koniunktury dla sfery usług, ale mimo to S&P 500 wraca do wysokiego poziomu z końca lutego. Tutaj jesteśmy blisko. wartości 6 tysięcy punktów. Być może inwestorzy liczą, że przy tych słabych danych z gospodarki USA Fed będzie skłonny szybciej i bardziej obniżać stopy procentowe. Tak, na pewno jest to z tym wiązane, ale też tutaj zwróciłem uwagę, że te dane ADP nie zawsze korespondują z danymi, z tymi oficjalnymi, które prezentowane będą jutro, czyli dotyczące zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, więc musimy poczekać do jutra. Jeżeli tutaj by się potwierdziły, no to faktycznie niekoniecznie to musi być odebrane w pełni negatywnie, bo już historia pokazuje, że rynki potrafią złe wiadomości odbierać pozytywnie, właśnie poprzez nadzieję na to, że FED będzie miał paliwo do tego, żeby działać, żeby obniżać stopy procentowe. Natomiast te poziomy, przy których jesteśmy teraz, to też są istotne. 6 tysięcy punktów poziom okrągły na przestrzeni ostatnich niespełna, no... dwóch miesięcy, bo mamy cały kwiecień i maj, gdzie z dołków na poziomie, wtedy kiedy zostało ogłoszone słana wszystko, tak można w skrócie powiedzieć, przez Donalda Trumpa, rynek nam mocno zanurkował, tam doszliśmy w okolice 4 800 punktów i chwilę po tym, jak się z tych celów zaczął wycofywać, mieliśmy taki V-kształtny zwrot, no i praktycznie ściana... może nie pionowa, ale bardzo stroma w stronę dzisiejszych poziomów. W zasadzie od tego czasu niewielkie korekty się jedynie pojawiały. Fantastyczny czas na pewno dla spekulantów. Inwestorzy długoterminowi częściowo też skapitulowali przy tych dołkach, dodatkowo jeszcze je pogłębiając wtedy na początku kwietnia. Dziś może żałuję, biorąc pod uwagę, jak to się wszystko rozwinęło, ale sytuacja i scenariusz taki wydaje się bardzo mocno nieprawdopodobny, że tak może mocno bujać tak. jak wielkim rynkiem, jakim jest giełda amerykańska i największy indeks S&P 500. Natomiast teraz jeszcze dodatkowo to nerwowość jest zmagana oczywiście cały czas przez temat CEU, no bo tu jest jedna wielka niewiadoma. Słana produkty z Unii Europejskiej zostały póki co odroczone do 9 lipca. Do tego jeszcze dochodzi wątek w ogóle nielegalności działań Donalda Trumpa, tej decyzją Sądu Najwyższego w Stanach Zjednoczonych. Oczywiście ta informacja pozytywna. ale z drugiej strony powodująca niepewność, a to czego rynek bardzo nie lubi to właśnie jest niepewność i taki stan ciągłego zagrożenia czymś z boku, co może nadejść i trochę taką sytuację mamy w tym momencie, dlatego przełamanie przy tak istotnym poziomie oporu, jakim jest to 6 tysięcy punktów i wyjście ponad to, no może być dziś trudne, jeszcze mając za sobą słabsze dane z gospodarki przy wskaźniku. cena zysk na poziomie 21, czyli wysoko. Wiele po prostu takich czynników, które wskazują na to dla inwestorów i to zarówno tych indywidualnych, jak i instytucjonalnych, że być może realizacja zysków nie jest złym pomysłem znowu przeczekanie w tym momencie nawet ta konsolidacja, która jest widoczna na indeksie, już taka dużo szersza, bo to jest zakres 5 750, 6 000, co też wskazuje na to, że nie ma już tej siły, która była przez wcześniejsze kilka tygodni na rynku. Także ewidentnie nam to się osłabiło. Jeszcze kolejna rzecz, która powoduje niepewność, to jest ten projekt ustawy budżetowej, forsowany przez Donalda Trumpa, który zresztą to nazywa, że to jest piękna ustawa. Wchodzi Elon Musk i mówi, że ta ustawa wcale nie jest piękna, że jest okropna. Trochę takie przepychanki jak w przedszkolu, w piaskownicy. byłym współpracownikiem Donalda Trumpa, czyli Elon Muskiem, właśnie samym Trumpem. Śmiesznie się to ogląda z boku, natomiast biorąc pod uwagę, że to ma taki wpływ na rynek, to być może wielu do śmiechu nie jest, natomiast już trochę się inwestorzy przyzwyczaili do tego, że zachowania czasem Donalda Trumpa mogą być odbierane mało poważnie, jak się stoi z boku i to wszystko obserwuje, a na pewno wpływ na rynki jest ogromny. jeszcze Może kilka słów o rentownościach, bo też te wysokie rentowności, one historycznie odciągały od rynku akcji, czyli jeżeli szukamy argumentów, żeby wziąć nawet nie tyle, póki co, sprzedawać akcje, ale mieć mniejszy apetyt na ryzyko, no te rentowności, wysokie obligacje amerykańskie też sprzyjają temu, żeby jednak przeczekać te turbulencje, które są w tym momencie. na rynku, te polityczne i nie tylko. Także trudna sytuacja technicznie, poziom bardzo ważny. Zresztą mówiliśmy jakiś czas temu o krzyżu śmierci, który się pojawiał, czyli to przecięcie dwóch średnich, 250 sesyjnej. Wszystko szło w dobrą stronę, w stronę tego złotego krzyża, który zresztą często historycznie po jakimś czasie następował. Ale ta sytuacja, którą mamy teraz, czyli ruch boczny, oczywiście nam odciąga ten potencjał takiego technicznego, pozytywnego zwrotu. Więc kluczowe poziomy wsparcia i oporu, które obserwujemy, czyli 5756 tysięcy z dużym utrudnieniem w postaci właśnie tego najważniejszego oporu, czyli 6 tysięcy punktów. To teraz przenosimy się na inną zachodnią giełdę, na giełdę we Frankfurcie. Przyglądamy Łukaszu indeksowi DAX, tak jak wiele innych... indeksów zachodnich. DAX miał swój kryzys, miał swój dołek na początku kwietnia. Z tego dołka wyszedł szybko, efektownie, idzie w górę. No i znowu osiąga absolutne szczyty. Zaskoczył mnie DAX tym, że tak łatwo wyszedł na nowe szczyty i je utrzymał. Zobaczmy, że jakieś 7-8 sesji temu był taki bardzo mocny powrót do tego poprzedniego szczytu. który właśnie był klasycznym powrotem, więc wszystko wygląda tam rewelacyjnie pod względem technicznym, po prostu Hossa trwa i zobaczmy co ją napędza, oprócz oczywiście SAPa i tam kilku naprawdę dobrych wyników spółek, no to niemiecką giełdę po prostu napędzają, obniżki stóp procentowych mamy kolejną i to jest clue. i nie walcz z Fedem, nie walcz z obniżkami, nawet jeżeli nie ma wyników, a tutaj akurat w przypadku niektórych spółek są, ale nawet jeżeli nie ma wyników ogólnie, a idzie seria obniżek stóp procentowych, inwestorzy będą pod to grali, tym bardziej, że w Europie, w strefie euro To jest główny stymulant, żeby nie powiedzieć, że właściwie jedyny stymulant, no bo ten rynek wewnętrzny i konsument, zależy jego kondycja od niższych stóp procentowych, więc to jest główny stymulant i widać, że on działa na inwestorów i pod to jest gra. Dlatego jeżeli wrócimy do polskiego rynku, naszego pierwszego wątku, to jest dokładnie to samo. Uważam, że szczególnie zachodni inwestorzy instytucjonalni, jeżeli będą przekonani o trendzie obniżek stóp procentowych, będą grali w to samo. Mówiliśmy już dzisiaj Maćku co nieco o Elonie Musku i jego wypowiedziach. Przypomnę pokrótce. Prezydent Stanów Zjednoczonych o ustawie podatkowo-budżetowej, że jest wspaniała. Elon Musk, że to jest paskudztwo. Najważniejsze z punktu widzenia inwestorów giełdowych jest to, że mamy rozbrat Muska z prezydentem Stanów Zjednoczonych, z Białym Domem, z polityką. On chyba wraca do swoich firm, do swojej działalności czysto biznesowej. No i Tesla wygląda nieźle. Było taki dołek marcowo-kwietniowy w notowaniach. Od tamtej pory Tesla ruszyła w górę. Pod koniec maja rzeczywiście już była na naprawdę wysokim poziomie. Teraz jest może trochę niżej. No i jedna ważna jaskółka. Mianowicie w Norwegii w maju sprzedaż samochodów Tesla wzrosła o ponad 200%. Tylko właśnie czy patrzeć jednak na tą sprzedaż pojazdów, gdzie w wyścigu z producentami chińskimi Tesla... wyraźnie przegrywa, a ten trend może się nasilać. I tak patrząc na wykres Tesli na przestrzeni ostatnich sześciu miesięcy, spora część inwestorów w grudniu też chyba stwierdziła, że akcja Tesli to paskudztwo i właśnie zaczęła je wyprzedawać. Elon Musk oczywiście przekonywał, że są piękne, tak jak Trump o swojej ustawie mówi. No i w tym momencie pytanie pozostaje, na ile rynek przekona, bo te twarde dane... dotyczące sprzedaży samochodów. Norwegia, rynek istotny z punktu widzenia samochodów elektrycznych, no to jednak tutaj patrząc na Europę, nie Unię Europejską, ale na Europę, jeden z liderów, jeżeli chodzi o udział procentowy samochodów elektrycznych versus spalinowych, to jest zwłaszcza w stolicy, w Oslo. Natomiast nie jest to z punktu widzenia samej Tesli kluczowy gracz. Tutaj jednak zwraca się w stronę Chin. w stronę samych Stanów Zjednoczonych, to są rynki oczywiście wolumenowo dużo istotniejsze i na to należy patrzeć, a konkurencja ta chińska jest widoczna również na rynku europejskim, nie mówiąc o Chinach, czyli ten główny, największy rynek tutaj jest mocno zagrożony. Zresztą te dane za poprzedni rok pokazały jak mocno Tesla traci, ten spadek sprzedaży był bardzo wyraźny, 9%. tam było około 9% rok do roku spadku sprzedaży, gdzie oczywiście rynek oczekiwał po prostu obietnice, które były wcześniej składane, że tutaj będzie się utrzymywała ta ciągła tendencja wzrostowa, a konkurencja też ze strony chińskiej spowodowała to, co jest nieuniknione, czyli trzeba ciąć marżę. Więc mamy do wyjako, nie dość, że mniejsza sprzedaż, mniejsze marże, no stąd też to, co widzimy na wykresie. No i właśnie, dlaczego teraz inwestorzy aż tak mocno pompują ponownie te Tesla? Wydaje się, że to jest związane z tym, o czym Elon Musk też mówił od dłuższego czasu, tylko w pewnym momencie zeszło to na drugi plan, czyli że Tesla nie będzie spółką stricte motoryzacyjną, czyli nie będzie się jej główna działalność opierała na produkcji samochodów zwykłych, takich elektrycznych, tylko robotaxi plus te humanoidalne roboty Optimus. Przed nami premiera Robotaxi, jeszcze w czerwcu ma w Houston wystartować. No i pytanie właśnie, na ile to się sprawdzi, na ile inwestorzy kupią te marzenia, a że to są marzenia, no wskazują choćby wskaźniki fundamentalne. Tutaj patrząc na Tesla, jak na spółkę technologiczną, na tle innych gigantów, nawet tutaj z tej wielkiej siódemki, no to nie wygląda to... dobrze, choćby cena zysk na poziomie 150, czyli tak naprawdę mocno bym powiedział hardkorowej spółki, która dopiero się rozwija, a Tesla to jednak jest już gigant, który ma za sobą kawał historii. Takie big techy z jeszcze większą historią, jak choćby Microsoft, czy z krótszą, ale bardziej intensywną Nvidia, mają te wskaźniki cena zysk na poziomie 30, więc widać, że inwestorzy nie wyceniają tego, co jest teraz i tych... przychodów wynikających ze sprzedaży samochodów, tylko widzą potencjał w tym, co będzie, w tym, co jest obiecywane. W przeszłości obietnice były dowożone i udawało się, no pytanie, na ile spółka teraz jest w stanie faktycznie sprostać tym... potrzebom i oczekiwaniom inwestorów, więc kluczowe chyba w tym momencie to jest oczekiwanie na robotakcji, na ile to co było mówione ma szansę się spełnić w kontekście choćby najbliższych kwartałów, czyli te przychody wynikające właśnie z robotakcji jako perspektywy nawet, to jeszcze oczywiście nie będzie wiadomo przy kolejnej publikacji wyników, ale jakieś prognozy, perspektywy będą przedstawione, no i to będzie kluczowe. No, póki... inwestorzy faktycznie nie przekonają się o tym, to kontynuacja tego ruchu wzrostowego, który też ma charakter częściowo spekulacyjny, może być dość trudna, tym bardziej, że jesteśmy przy istotnych poziomach, o których się odbiliśmy, na 367 poziom oporu, tam zresztą się pojawiła taka formacja z głowy, z ramionami, która dodatkowo nam potęguje trudności kontynuacji tego ruchu zapoczątkowanego, więc pozostaje czekać. na to, co jeszcze przed nami, ale to już jest koniec tego miesiąca, potem okres wakacji już też może być takie uspokojenie, być może oczekiwanie na kolejne publikacje wyników i właśnie te prognozy i zapowiedzi spółki. Przenosimy się na rynek walutowy, Łukaszu, zajmujemy się złotym, który jest osłabiony chyba po ostatnich wyborach prezydenckich w Polsce. Euro kosztuje dużo, 4,28, dolar 3,74, nawet więcej. Frank 4,57. Nawet obniżka stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny o 25 punktów bazowych, przez wszystkich spodziewana, nie miała wpływu na osłabienie euro czy wzmocnienie złotego. Ja chciałbym powiedzieć to, o czym mówię od dłuższego czasu, że jednak rozpoczęcie obniżek stóp procentowych w perspektywie kontynuacja tych ruchów, cały trend obniżek stóp procentowych w końcu. przeważy i czyli przeważy nad tym, że cały czas relatywnie, biorąc pod uwagę poziomy 100% złotych, tak naprawdę jest cały czas atrakcyjny. Myślę, że w końcu to przeważy i będzie ta, po prostu przejdziemy na, nie mówię tutaj jakiejś poważnej wyprzedaży, a po prostu przyniesiemy się z notowaniami złotego na trochę inny poziom, dla złotego niższy. Taka według mnie jest logika, jest kwestia... tylko w którym momencie inwestorzy zdecydują się, że przenoszą się na inny poziom. Natomiast wygląda, jeżeli spojrzymy na wykres indeksu złotego, to według mnie na to się nie zanosi, bo luty, marzec, kwiecień to była ewidentna konsolidacja, która aż zachęcała do troszkę większej wyprzedaży złotego. Bardzo dobrze to wygląda. widać na tym wykresie. I zobaczmy, że jednak do tej linii szyi, która tutaj jest, nie udało nam się jej nawet naruszyć. Więc być może przed nami jednak dalej jeszcze okres takiego szerokiego trendu horyzontalnego, co by oznaczało, że inwestorzy czują się bardzo pewnie, jeżeli chodzi o akceptację do ryzyka globalnie, te rentowności, które są w stanie uzyskać utrzymując złotego są atrakcyjne w stosunku do innych walut, w stosunku do tych walut, gdzie jednak już cały czas trwają obniżki stóp procentowych i być może jeszcze dłużej zajmie właśnie ten trend horyzontalny. Euro złoty wygląda trochę gorzej, bo zobaczmy, że to co się dzieje od prawie końca marca No to widać pewną słabość złotego w stosunku do euro. Natomiast my mamy euro-dolara po 1,148, więc to z tego wynika. Tutaj ruch cały czas po stronie słabnącego dolara jest znaczny, więc ten indeks złotego nam więcej mówi. Tutaj złoty wcale źle nie wypada. inwestorzy uznają, że ten potencjał obniżek stóp procentowych, który jest wyrysowany, ten scenariusz jest napisany przez większość banków do końca roku i jednak on pokazuje bardzo duże obniżki. Widocznie inwestorzy czują się z tym komfortowo, bo i tak na koniec tego roku biorąc pod uwagę te obniżki stóp procentowych, które się pojawią w innych miejscach, być może pojawią się też... poważniejsze obniżki w Stanach Zjednoczonych, że i tak na koniec roku jeszcze złoty dalej będzie atrakcyjny i to jest po prostu recepta na taki trend horyzontalny. Pewnie ten dolar właśnie, który nam się pojawił teraz na wykresie, on będzie kluczowy. Widzimy, że też jesteśmy w bardzo szerokim trendzie horyzontalnym. Wygładza nam się ten wykres, ale tu bardziej wygląda to na kontynuację bezsy. Więc kontynuacja bez spadków dolar złoty. Jednocześnie w zestawieniu trendu horyzontalnego czy ewentualnych wzrostów euro złoty wychodzi nam, że ten indeks złoty go spokojnie jeszcze w takim trendzie horyzontalnym może przebywać dłuższy czas. Więc myślę zawieszenie, spokój w trendzie horyzontalnym tak ogólnie. Na koniec przenosimy się na rynek surowcowy. Srebro o sobie przypomina Maćku, bo mamy cenę przekraczającą nawet 36 dolarów za uncję srebra. Tak drogo nie było od 2011 roku, od 14 lat, chociaż oczywiście do rekordu historycznego ciągle temu metalowi dużo brakuje. No i jak się patrzy na taki bardzo ważny wskaźnik Gold Silver Ratio, on jest ciągle powyżej 90, bo... złoto też jest bardzo drogie, to cały czas można mieć wrażenie, że srebro jest niedowartościowane. Srebro o tyle ważne i różniące się od złota, że nie jest tylko metalem szlachetnym, a nawet tak naprawdę jest przede wszystkim metalem przemysłowym. Tak, no i tutaj odnośnie tych poziomów, faktycznie te poziomy w okolicach 35, które ponad, może i są testowane, ale jeszcze nie doszło takiego... definitywnego przełamania, więc jesteśmy w okolicach, kolejny rynek, gdzie w okolicach istotnego poziomu oporu, którego przebicie może dać jakiś dalszy, nadać kierunek, chociaż ta dynamika, jak patrzymy sobie na końcówkę tego wykresu, to po tym takim intensywnym okresie wzrostu jednak się trochę rynek uspokoił, czyli było przez cały kwiecień najpierw. Pierwsza połowa, mocny ruch w górę, następnie konsolidacja taka dość szeroka, ponowny ruch wzrostowy i teraz znowu wchodzimy w zakres tej konsolidacji. To wszystko się dzieje przy dość okrągłych poziomach oporu. Teraz ten poziom właśnie kluczowy, czyli nawet nie tyle poziom, nazwijmy to strefą oporu, 35, okolice 35 dolarów, o co oczywiście w jakąś tolerancję należy przyjąć. i to wszystko właśnie przy złocie, które już jest od kilka procent od swoich szczytów, no bo mieliśmy korektę na złocie, potem podbicie, no i teraz też na tym złocie jesteśmy nieco wyżej, to teraz te poziomy są w okolicach 3380 dolarów, a rynek już był nawet 3450, nawet tam już się zbliżał do 3500 dolarów. też ten wskaźnik dzięki temu, czy ten gold-silver ratio. też nam się w tym momencie schodzi nam, wszedł już w poziomów 97. Był taki moment, gdzie to było w okolicach 100 nawet, no to oznacza, że 100 uncji za jedną uncję złota. To mogło faktycznie świadczyć o tym, że srebro jest tanie, zresztą cały czas poziomy w okolicach 100 świadczą o tym, że srebro na tle złota jest tanie, ale... Pamiętajmy, że ten skaznierz to to, o czym powiedziałeś, że srebro jest metalem nie tylko szlachetnym, więc nie można patrzeć tylko i wyłącznie na zachowanie złota i w tym kontekście poszukiwać możliwości dla srebra, tylko trzeba patrzeć na jego właściwości w dużej mierze przemysłowe. No i tutaj odpowiedzią jest oczywiście i kluczem to, co się dzieje z gospodarką, przede wszystkim chińską, ale również innymi gospodarkami i jakie są perspektywy dla tych branż, gdzie srebro jest mocno wykorzystywane. Same perspektywy są bardzo dobre, bo tu mówimy i o energii odnawialnej, i o technologiach kosmicznych, ale to też wymaga oczywiście pozytywnego otoczenia rynkowego dla samych tych spółek. Zresztą tutaj się znowu kłania temat S&P 500 i tego jak w tym momencie wygląda rynek, przy jakich jesteśmy poziomach. Także patrząc na samo srebro, te niedobory one się utrzymują, one zresztą przez długi czas utrzymywały wysokie ceny złota i ten trend wzrostowy. Natomiast to może podać jakąś presję na ceny, ale przy okazji jeszcze gdzieś z tyłu głowy zawsze inwestorzy mają, że pod względem gospodarczym ten popyt też może nie być na takich poziomach, jakie jeszcze były niedawno. I co więcej, ta perspektywa powrotu do wysokiego popytu, to też jest perspektywa kwartału dwóch, więc może tutaj w tym momencie się pojawiać taka chęć przy tych wysokich poziomach i istotnym poziomie oporu, bo tak jak wspomniałeś, jeżeli go przebijemy definitywnie, to jesteśmy na poziomach właśnie tych około 11-letnich szczytów. To jest tutaj niewidoczne na tym wykresie, bo ten nasz wykres, on się kończy samego srebra, to jest gold sealeration, natomiast samego srebra. kończy tam bodajże dwa lata do tyłu mamy wgląd, a te poziomy były lat 11 temu i to było w okolicy nawet 2011, 2012 roku w okolicach 50 dolarów, także ta przestrzeń jest, ale oczywiście musi być przełamanie sentymentu pozytywnego i większa siła byków, nie tylko podążająca za złotem, ale właśnie za charakterem tym głównym srebra, czyli charakterem przemysłowym. O srebrze, o złotym i o giełdach papierów wartościowych mówili Maciej Leściosz, Łukasz Wardyn, CMC Markets. Dziękuję bardzo za rozmowę. Dziękuję. To już wszystko w programie Artyści Rynków, a następny odcinek tego cyklu w czwartek, 12 czerwca. Jacek Brzeski, I Love Trading. Do zobaczenia.









