Kluczowe tematy odcinka
W najnowszym odcinku analizy rynkowej eksperci omawiają wpływ słabych danych z amerykańskiego rynku pracy na decyzje Fed oraz reakcje rynków akcji. Szczególną uwagę poświęcono rosnącym inwestycjom w sektor półprzewodników, w tym planom SK Hynix na rozbudowę mocy produkcyjnych do 2031 roku, oraz ich wpływowi na rozwój sztucznej inteligencji.
- WIG20 i dyskusja nad możliwą zmianą indeksu na WIG30 – analiza skutków dla ekspozycji na sektory bankowy i Skarbu Państwa.
- Inwestycje sektora półprzewodnikowego – czy wysokie nakłady SK Hynix na pamięci HBM i Nand są uzasadnione w długiej perspektywie?
- Sytuacja na rynku kryptowalut – Bitcoin i jego korelacja z metalami szlachetnymi w fazie akumulacji.
- Interwencje walutowe USA, Japonii i Korei Południowej – czy mogą one zahamować spadki jena wobec dolara?
Odcinek zawiera również komentarze dotyczące przewidywań Michaela Burry’ego dotyczących możliwego spadku podobnego do tego z 1987 roku oraz analizę techniczną S&P 500 i Nasdaq w kontekście rotacji kapitału do spółek takich jak Microsoft, Amazon czy Oracle.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Za nami kolejna zmiana oczekiwań dotycząca 100% USA. Fatalne dane z amerykańskiego rynku pracy spowodowały, że rynek akcji przestał obawiać się wrześniowej decyzji Komitetu Otwartego Rynku. Oczywiście jest to chwilowe i do 16 września sporo może się wydarzyć. A czego dowiedzieliśmy się w miniony piątek? No że zamiast 80 000 nowych miejsc pracy z amerykańskiej gospodarki zniknęło 23 000 etatów. Łączna rewizja danych o zatrudnieniu za dwa poprzednie miesiące wyniosła ponad minus 100 000 etatów. Mamy zatem kolejną z rzędu negatywną rewizję tego typu odczytów. Pierwsza reakcja rynku na te dane nie może dziwić. Dolar się osłabił, a indeksy giełdowe zyskały. To jednak sytuacja krótkoterminowa, bo przed nami mnóstwo czynników, które mogą wpłynąć na obraz rynku. A na co giełda zwraca aktualnie uwagę? opadł już kurz powynikowy i na ten moment świętować mogą akcjonariusze Microsoftu, którego przychody ze sztucznej inteligencji w 70% opierają się na Open AI, ale za to jest to jedyny hiperskaler, który zarapował pozytywny cash flow. Świętować również powinni akcjonariusze Amazonu. Z ulgą natomiast odetknęli ci, którzy w portfelach mają metę, alfabet czy Oracle. Tutaj udało się nadrobić to, co wydarzyło się po wynikach. Generalnie rozrzut reakcji jest spektakularny i na ten moment powinniśmy raczej przystować, przynajmniej na chwilę z tą wielką rotacją kapitału, bo kolejne istotne dane dopiero 26 sierpnia, a wynikami podzieli się Nvidia, czyli spółka z sektora półprzewodnikowego, nad którym rynek poważnie się zastanawia, bo dylemat jest spory. Czy to, co widzieliśmy ostatnio to odbicie zlechłego kota, czy jednak powrót do dynamicznych wzrostów. Odpowiedzi inwestorzy szukają w napływających informacjach z ważnych dla branży spółek, a do nich bezsprzecznie zalicza się spółka SK Hinx, która zaraportowała rekordowe zyski, ale też ogromne inwestycje. Spółka ma wydać 38 miliardów dolarów na rozbudowę mocy produkcyjnych w Korei Południowej. Nowe moce mają zwiększyć produkcję zaawansowanych układów Deram, w tym pamięci HBM wykorzystywanych w infrastrukturze sztucznej inteligencji, a także pamięci Nand. Mamy zatem ogromną rentowność biznesu, która poniekąd wymusza ogromne nakłady inwestycyjne. Pamięci HBM stały się jednym z najbardziej strategicznych komponentów całego ekosystemu sztucznej inteligencji, ponieważ bez nich najbardziej zaawansowane akceleratory obliczeniowe nie mogą osiągnąć pełnej wydajności. Budowa fabryk półprzewodników jest jednym z najbardziej kapitałochłonnych przedsięwzięć w całym sektorze przemysłowym i rynek do tych danych nie podchodzi jednoznacznie, bo z jednej strony tego typu nakłady inwestycyjne są konieczne. Z drugiej natomiast zadajemy sobie pytanie, czy obecny bum na pamięć utrzyma się w kolejnych latach. Sektor półprzewodników niejednokrotnie pokazywał, że rozbudowa mocy produkcyjnych w momentach takich jak ten aktualny może prowadzić później do cenowych wojen, a w rezultacie do spadku tych olbrzymich marsz. Te zakładane inwestycje SK Hinux planowane są do 2031 roku. Jak do tych informacji podszedł rynek, na razie wydaje się, że jest sceptyczny, bo zaobserwowaliśmy niemal 4% spadki w reakcji na te inwestycyjne rewelacje. Ale my tutaj w Polsce możemy świętować warszawski WIG 20 po 19 latach. W końcu pobił rekord i do Warszawy zawędrowało to sławetne z rynku kryptowalut ATH. Jupi! Ale co ciekawe, WG20 może przestać istnieć. Zobaczmy co słychać na rynkach finansowych. Ja nazywam się Dawid Augustyn, a ty trafiłeś na kanał FX Mac, na którym tłumaczymy świat finansów nieprzerwanie od 2016 roku. A to odcinek serii, w której co tydzień przyglądamy się giełdowej sytuacji. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, gdzie możesz handlować bez prowizji do 100 000 € miesięcznego obrotu i gdzie założysz konto IKE i XE. A jak zrobisz to z kodem rabatowym FX Mac, to odbierzesz jeszcze dodatkowe szkolenie. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta klikaj w link w opisie. A my zaczynamy analizę. Dobra, zacznijmy od tej rewelacji, czyli czemu WIG 20 może przestać istnieć. GPW zapytała uczestników rynku o ich oczekiwania dotyczące zmian w indeksach i tutaj na pierwszy plan wskoczył temat rozszerzenia indeksu WIG 20 o kolejnych 10 spółek, czyli mielibyśmy WIG 30, który według symulacji parkietu przyniósłby około 25% lepszy rezultat niż WIG 20 w czasie ostatnich 5 lat. I czy byłaby to zmiana na plus? Z mojej perspektywy nie. WIG20 jest indeksem, w którym mamy dwie istotne przeplatające się siły. Mamy sektor bankowy i mamy spółki skarbu państwa. To jest obraz tego indeksu. Gdy dodamy do nich 10 kolejnych spółek, to co zyskamy? Tak na szybko licząc kolejnych 10 podmiotów stanowiłoby może 13, nie wiem do 15% wartości całego indeksu. A przez te podmioty, tych 10 podmiotów trafiłoby z Mig40 właśnie do WIG20, czyli motory napędowe indeksu, na którym mam ekspozycję trafiłyby do indeksu, w którym stanowiłyby ułamek wartości. Jeżeli oczywiście takie zmiany miałyby miejsce, to ja na pewno zastanowiłbym się nad tym, jak optymalnie uzyskać ekspozycje na polskie bardzo ciekawe i dynamicznie rozwijające się spółki, których w MVG 40 jest sporo. Zresztą wystarczy popatrzeć na to, jak wygląda sytuacja pomiędzy MIG 40, WIG 20 a indeksem SWIG 80. Wolałbym, żeby te zmiany poszły w innym kierunku, ale pewnie na kanale nieraz przyjdzie nam jeszcze o nich dyskutować, bo GPW nie zmieni indeksów z dnia na dzień. Ale o ile GPW myśli nad tym, jak tam pozmieniać nasze benchmarki, o tyle XTB, partner naszego kanału, może sprawić, że na GPW popłynie z zagranicy kapitał. I to nie tak jak do tej pory, bo wiadomo jak płynął dotychczas kapitał z zagranicy, no to on się skupiał na WIGu 20, a XTB chce niedługo udostępnić polskie akcje klientom zagranicznym. Mają być one dostępne już na etapie otwarcia rachunku i to byłaby naprawdę dobra decyzja. Patrzę oczywiście przez swój pryzmat, ale też polskich inwestorów. To jest kolejny dobry news. Po oki w ostatnim czasie. Swoją drogą daj znać czy w portfelu masz akcję naszego championa, który rośnie jak na drożdżach. Ja niestety mam, ale tylko za pomocą ETFU na wspominany przeze mnie MVG 40. Ale zostawmy ten temat i wróćmy do tego, czy się klika, czyli wieszczenia rynkowego krachu. A komu to wychodzi najlepiej? Oczywiście Michael Bert w tym temacie przoduje. Tylko dodam ważną rzecz, bo przez to, że media grzeją tylko i wyłącznie jego przewidywania o rynkowych grachach, to jego fundusz radzi sobie bardzo dobrze w czasie rynkowej hossy. Więc to nie jest tak, że Berry cały czas traci, traci przewidując na te przewidując te rynkowe krachy. Absolutnie nie. Nagrywaliśmy o tym materiał nie tak dawno na naszym kanale. Dlatego chciałem być bardziej obiektywny, zanim wypowiem to słynne zdanie, że Berry przewidział 50 z ostatnich dwóch krachów. A co dostrzegł teraz Michael? No w zasadzie mówimy o tym samym, czyli może być problem, bo popyt na infrastrukturę AI zależy od finansowania, a to może się okazać nie do utrzymania. Berry dodał też, że nowe szczyty zwykle przyciągają świeży kapitał na giełdę, a spadająca zmienność zmusza fundusze systematycznie do zwiększania dźwigni. I uwaga, cytuję, nadal wierzę, że być może jesteśmy blisko dużego szczytu i ewentualnie spadku podobnego do tego z 1987 roku. Ale Ber oprócz tego, że mówi, no to też robi. Ma cały czas krótkie pozycje na ETFie Socks, a więc na sektor półprzewodnikowy. I tu muszę osobiście przyznać, że nie oczekuję może krachu na rynku takiego jak w 1987, ale podzielam nastawienie Berego do sektora półprzewodników i podtrzymuję swoje zdanie sprzed miesiąca, ponad miesiąca, kiedy mówiłem o tym, że dla mnie szalone wzrosty tego sektora już się skończyły i możliwe, że w średnim terminie jesteśmy już po ATH. Daj znać, co o tym myślisz. A my oczywiście zerknijmy na wykres i zobaczmy jak kształtuje się aktualna sytuacja na rynku. Zacznijmy od amerykańskich indeksów. Ja nagrywam jeszcze przed zamknięciem sesji, co oznacza, że te wykresy delikatnie mogą się różnić. Jeżeli chodzi o różnic między indeksem Nasdaq a indeksem S&P 500. O tym mówiłem tydzień temu, że jeżeli przebijemy to albo inaczej jeżeli dynamika rotacji kapitału się utrzyma to dla mnie podstawowym scenariuszem jest sytuacja w której indeks S&P 500 może sobie poradzić z wierzchołkiem i osiągnie nowe ATH, ale na NZDu tego jeszcze nie zobaczymy. No i na ten moment oczywiście tego nie zobaczyliśmy, czyli na NZDu dalej mamy i do wierzchołka nam brakuje niewiele, ale brakuje. A w przypadku indeksu S&P 500 przez to, że kapitał popłynął do Microsoftu, Amazona, Mety, Google, czyli Alphabet czy też Oracle, no to mamy to, co mamy. No ale też mamy sierpień, jesteśmy już po wynikach, a więc możliwe, że zaczniemy taką giełdową flautę, że się po prostu zrobi delikatnie. Rzecz ujmując nudno, bo w końcu powinno się nudno zrobić. Chociaż szczerze mówiąc to dla niektórych nudno było w zasadzie od maja przez czerwiec i lipiec, bo byliśmy w tym czasie w takiej no niemal trzymiesięcznej konsolidacji, więc niektórzy mogą rzeczy, no ale ci, którzy no właśnie tacy jak ja, którzy liczyli na cykl prezydencki, na ten najgorszy miesiąc w historii w roku kalendarzowym, przepraszam, którym jest wrzesień, no mogą powiedzieć sobie: "Kurczę, no delikatnie pociąg znowu odjechał i ten najlepszy moment na rynku do zakupu statystycznie no może nie być tak wybitnym okresem jak tego byśmy sobie życzyli. No i rzeczywiście tak może być. Co nie zmienia oczywiście mojego planu i mojego nastawienia, bo yyy to co zakładam przede wszystkim to fakt, że i ta statystyka, która do tej pory sprawdzała się w 100% przypadków, zakup indeksu S&P 500 w trzecim kwartale, w drugim roku po wyborach prezydenckich, czyli to jest dokładnie ten moment, czyli wrzesień, mówię tutaj głównie o wrześniu tego roku. We wszystkich przypadkach, jeżeli trzymaliśmy pozycję przynajmniej przez pięć kwartałów, dawał zarobić. I to jest statystyka, której ja się będę osobiście trzymał bez względu na to, ile finalnie uda się na tej predykcji, może nie tyle szalonej, co po prostu predykcji czy statystyce zarobić. Daj znać co ty o tym osobiście myślisz. Natomiast o wrześniu ja nagrałem dzień wcześniej. Wczoraj poszedł na kanał materiał. Możesz go sobie obejrzeć, bo dokładnie mówię o tym swoim stanowisku i mówię też o tym, że dla mnie temat 100% może rozstrzygnąć się 16 września i może się on zakończyć podwyżkami już we wrześniu. Natomiast czy tak się wydarzy, czy nie, no to oczywiście tutaj sobie mocno spekulujemy. Zostawmy na chwilę amerykańskie indeksy. Ja tutaj nie zamierzam ani dawać jakiś mocnych pozycji, krótkich, ani długich. Po prostu sierpień raczej stoję sobie z boku z tym co w portfelu cały czas mam, czyli na przykład takimi spółkami jak Service Now, czy spółkami Apple, czy ekspozycją na MVG 40 i na S&P 500, bo ja cały czas za pomocą ETFU na indeks S&P 500 mam ekspozycję. To co się natomiast wydarzyło i dla wielu jest ciekawe to fakt, że w przypadku zarówno złota jak i srebra możliwe, że jesteśmy za fazą akumulacji, że to tutaj to była faza akumulacji i my wracamy do wzrostów. pytanie, czy uda się je utrzymać i pod kątem takim yyy nazwijmy to istotnych pułapów cenowych, gdzie jeżeli zamkniemy się świecą dzienną powyżej tego poziomu, to będziemy mogli mówić, że rzeczywiście ten popyt jest wystarczająco mocny, czyli próg 4400 dolców za uncję złota może być istotnym sygnałem do tego, że rzeczywiście tak jest i złoto w naszych portfelach trzeba doważać. Ja się bardziej nastawiam na 2027 rok. Nie zamierzam teraz w metale szlachetne wskakiwać, bo ani w przypadku srebra, ani w przypadku złota to nie było coś, co było zakładane przeze mnie. A nigdy nie zmieniam tak szybko planów tylko i wyłącznie dlatego, że pojawiło się jakieś chwilowe rynkowe momentum i to w zasadzie bez jakiś istotnych podwalin. No chyba, że mówimy tutaj o tym, że w przypadku sesji piątkowej te podwaliny no to tworzy amerykańska waluta, która podlega presji oczywiście związanej ze stopami procentowymi. To chyba tylko i wyłącznie to jest ten punkt zaczepienia, który możemy w przypadku metali szlachetnych tutaj dodać. W przypadku srebra tutaj też możliwe korelację mamy bardzo wysoką między tymi dwoma metalami. To akurat nas nie dziwi, że tutaj też możliwe, że mieliśmy do czynienia z taką fazą akumulacji. I to jest coś, co gra rynek aktualnie. Ja [parsknięcie] liczę kontrańsko do tego co się dzieje, że jeżeli zanegujemy tą całą falę i w przypadku srebra i w przypadku złota, czyli w przypadku złota wrócimy do tej konsolki, no to będzie uważam bardzo negatywny scenariusz dla rynku i komunikat, że kolejne miesiące możemy sobie ten metal odpuścić. No ale to jest tylko oczywiście i wyłącznie moje zdanie. Popatrzmy jeszcze na koniec naszej analizy na bitcoina. No bo tutaj mamy podobny dylemat. Zobaczmy jak złoto, srebro. To jest bardzo ciekawe, bo Bitcoin do tej pory chodził tak jak chodzi u nas. Tak, tu się rozjechaliśmy w czasie ostatnich kilku miesięcy i Bitcoin zaczął chodzić tak jak złoto i srebro. Tutaj mało kto przewidywał, że on ono dołączy. Mówiło się o tym, że oczywiście Bitcoin będzie pełnił rolę taką jak złoto. No ale jednak liczyliśmy na zmienność typu NASDAQ, a nie typu ta złota flota. Tak. I teraz tak patrząc na tą tendencję boczną, ładnie zaznaczone poziomy, które stanowią bardzo ważne wsparcie. wsparcie dla tendencji spadkowej, opór przed dalszymi wzrostami, tak nazywając rzeczy po imieniu 67100 do$arów. Przebicie może nam wygenerować sygnał do kupna i to będzie taki wczesny sygnał do kupna, biorąc pod uwagę, że jednak to w czwartym kwartale tego roku teoretycznie większość osób przewiduje, że powinien pojawić się dołek w przypadku Bitcoina, a więc wróci apetyt na ryzyko na rynku kryptowalut. pytanie, czy to jest scenariusz, który może się zrealizować. Ja na ten moment zostawiam go sobie oczywiście na półce możliwych scenariuszy do realizacji i do zastanowienia się, czy Bitcoina chcę mieć w portfelu, czy też nie chcę mieć go w portfelu. I na ten moment wybieram poszczególne spółki e i ewentualnie niektóre surowce, a nie a nie wrzucam sobie bitcoina, bo uważam, że znowu jest i mamy na to czas. Sierpień według mojej oceny najlepszy do zakupów nie jest. Yyy i jestem ciekaw jak zakończy się sytuacja na dolarze do japońskiego jena. Mieliśmy oczywiście interwencję walutową, która była zsynchronizowana z Waszyngtonem, z Seulem, czyli Korea Południowa też interwencji dokonywała. Nie tylko nie tylko Japonia i i tutaj Bank Japonii. Jest bardzo ciekawie i uważam, że my tutaj jeszcze kolejny raz podejdziemy do kolejnego wierzchołka, bo systemowo się nic nie zmieniło. W sensie nie dostajaliśmy tutaj takich zmian mówiących: "Okej, no to będziemy jeszcze bardziej, jeszcze szybciej realizować politykę ekspansywną w wykonaniu banku Japonii". Nie, tu się pojawiły ruchy oczywiście związane z popytem i podażą, więc mamy ten wstrząs, ale inwestorzy nie powiedzieli: "Okej, dobra, dobra, nie będziemy spekulować na słabość japońskiej waluty." To absolutnie nam się nie skończyło. A tylko dodam, że w 2024 roku, to był ten moment, e w sierpniu, koniec lipca, początek sierpnia, zobaczyliśmy giełdowe tąpnięcie właśnie w związku z tym, jak wygląda sytuacja, wyglądała sytuacja z Gary Trade. Teraz nie mamy Gary Trade, ale dalej uważam, że przestrzeń do tego, żeby się pojawiły spadki jak najbardziej jest. Daj znać jakie jest twoje nastawienie aktualnie do rynków finansowych. kupujesz, sprzedajesz czy utrzymujesz dalej swoje pozycje, a na zakupy jeszcze czekasz. Tak jak to opisałem bardzo ładnie w naszym inwestycyjnym newsletterze, trzymam kciuki za twój handel udanych inwestycji. >> [muzyka] [muzyka]









