Analiza rynków finansowych z Piotrem Kuczyńskim
Piotr Zając rozmawia z Piotrem Kuczyńskim, analitykiem rynków finansowych w Xelion, o wynikach i perspektywach na kolejne kwartały. WIG20 zyskał 32%, a ETF na polskie spółki aż 52% w pierwszym półroczu 2024. Czy hossa na GPW ma szansę się utrzymać? Kuczyński przewiduje korektę w trzecim kwartale i wskazuje na potencjalne czynniki ryzyka. Więcej o psychologii inwestowania dowiesz się z artykułu Psychologia tradingu: emocje, błędy poznawcze, dyscyplina i podejście mistrzów.
Czynniki ryzyka dla rynków finansowych
- Nieprzewidywalność Donalda Trumpa i jego polityka handlowa, w tym możliwe cła.
- Sytuacja na Bliskim Wschodzie i napięcia między Iranem a Izraelem.
- Spadek Paju Przemysłowego w Polsce do poziomu 44,8, co wskazuje na pesymizm przedsiębiorców.
- Napięcia polityczne w Polsce po zaprzysiężeniu nowego prezydenta.
- Decyzja RPP o cięciu stóp procentowych.
Perspektywy dla Wall Street
S&P500 zyskał nieco ponad 5% w pierwszym półroczu 2024. Czy drugie półrocze będzie lepsze? Wiele zależy od polityki Donalda Trumpa i decyzji Fed. Ewentualna nominacja nowego szefa Fed we wrześniu może wpłynąć na kurs dolara i zyski spółek amerykańskich. Zarządzanie ryzykiem w tradingu jest kluczowe, szczególnie w tak niepewnych czasach.
Kurs dolara
Dolar osłabił się do 3,60 zł. Czy trend osłabiania się dolara utrzyma się w kolejnych miesiącach? Piotr Kuczyński przewiduje dalszy spadek kursu dolara, szczególnie w kontekście polityki deprecjacyjnej Donalda Trumpa. Jeśli interesuje Cię handel na rynku Forex, sprawdź nasz artykuł o najlepszych parach walutowych dla początkujących w prop tradingu.
Zapraszamy do obejrzenia filmu i dyskusji!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Zanim zaczniesz oglądać, nie zapomnij zostawić subskrypcji. To bardzo pomaga w rozwijaniu kanału. Z góry dzięki za pomoc. Dzień dobry państwu. Jest piątek 4 lipca. Zapraszam na kolejną rozmowę z Człowiekiem rynku. Ja nazywam się Piotr Zając, a dziś w moim studiu jak co kwartał pan Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych w domu inwestycyjnym Kselion. Dzień dobry panie Piotrze. Dzień dobry państwu. Panie Piotrze, Wikszym półroczu zyskał 32% ETF Apple na polskie spółki był światowym liderem z dorobkiem 52% i to wszystko stało się pomimo tych, nie da się ukryć, turbulencji związanych przede wszystkim z Donaldem Trumpem i jego wojną. handlową. I moje pierwsze pytanie dziś do pana jest takie, czy zgodzi się pan ze mną, że to było bardzo dobre półrocze dla warszawskiej giełdy, czy jednak widzi pan tu jakieś ciemne strony tego okresu? Nie, nie. No trudno dostrzec, trudno dostrzec ciemne strony. Trzeba tylko brać pod uwagę, że ta hossa, która rzeczywiście w pierwszym półroczu gościła na GPW, wystąpiła po półrocznej korekcie. No bo tak było w 24 roku, prawda? pół roku korekty hossie, która zaczęła się w październiku 22 roku. W związku z tym naprawdę ma już swoje lata. 23, 24, 25. No będzie nam się niedługo kończył trzeci rok hossy z przerwą, jak powiedzieliśmy, pół roku w 2024 roku, ale za to za to ten to półrocze nadrobiło no z dużo dużym plusem. to co pokazał to te wyniki są po prostu znakomite i gdyby nawet tak rok się zakończył to myślę, że że inwestorzy byliby zadowoleni. I to jest to ciekawe, że idziemy taką szeroką ławą, bo to jest i WIG 20 i Mig 40 i SWIG 80, więc sporo spółek bez względu na to, jaką kapitalizację, jaki poziom kapitalizacji reprezentują. No i teraz jest oczywiście drugie pytanie kluczowe. Czego pan oczekuje w tym drugim półroczu? Bo apetyty są oczywiś oczywiście wysokie, ale nie da się też ukryć, bo zbliżamy się już do nowych czytów hossy z początkiem lipca i pewnie wiele osób sobie zadaje pytanie, czy uda się przebić, kontynuować ten ten dobry trend. Jak wygląda tutaj pański bilans za i przeciw hossie w drugim półroczu? Znaczy ja bym powiedział pierw o trzecim kwartale, prawda? bo trzeci kwartał się rozpoczął 1 lipca. Zazwyczaj ten trzeci kwartał na początku wygląda nieźle. Tak zwana letnia hossa czasem się pojawia, a potem zaczynają się problemy i ja będę się niezwykle dziwił. Oczywiście nie mogę tego wykluczyć, no bo bo na rynku finansowym zawsze wszystko jest możliwe, ale bardzo będę się dziwił jeżeli poważniejszej korekty nie zobaczymy w tym kwartale. W tym kwartale, co nie znaczy, że w tym miesiącu, prawda? Nie w lipcu, bo za chwilę będą wyniki kwartalne spółek amerykańskich i tak dalej, i tak dalej. To często pomaga, nawet bardzo często pomaga y zagranicznym akcjom, szczególnie Wall Street. No ale mamy po drodze już w poniedziałek, wtorek, prawda, pana Donalda Trumpa, bo teraz dzisiaj pół sesji tylko czwartek nagrywamy, czyli przeddzień Dnia Niepodległości, pół sesji tylko w Stanach Zjednoczonych. W dzień niepodległości oczywiście sesji nie ma. No a potem jest siódmy, 8 dziewiąty. ósmy. No to koniec tego moratorium na ja się śmieję, no bo to jest mało poważne wszystko, no ale niestety poważne w skutkach dla rynków i dla gospodarek na moratorium, na te cła wzajemne, które pan Trump raczył nam nałożyć 2 kwietnia i potem łaskawie 9 kwietnia, jak się przestraszył, zobaczył co się dzieje na rynkach akcji i na rynkach obligacji, no to to nałożył 90 dniowe moratory Więc zobaczymy co będzie po tym moratorium, bo od Skota Benta, sekretarza skarbu Stanów Zjednoczonych i od samego Trumpa dochodzą tak rozbieżne i wręcz informacje, takie pogłoski, że ja naprawdę nie wiem czego się trzymać. A to, że udało się podpisać umowę z Wietnamem, no ja wiem, że właśnie y wczoraj, czyli nagrywamy w czwartek, w środę, indeksy między innymi z tego powodu całkiem mocno na Wall Street wzrosły, co mnie po prostu rozśmieszyło, bo to naprawdę jest mało poważne, a Wietnam no nie jest potężnym przeciwnikiem w tej grze o wojnie handlowej. Czyli rozumiem, że cały czas powinniśmy się obawiać tej nieprzewidywalności Trumpa, bo ja trochę miałem takie wrażenie, nie wiem czy pan miał podobne, że już w maju, czerwcu trochę rynki bagatelizowały te te jego posty, te jego tweety doniesienia z administracji, tak jakby już po prostu mu nie dowierzały z założenia. Myśli pan, że ten jego impakt w drugim półroczu będzie mimo wszystko jednak słabszy, jeśli chodzi o rynki finansowe? No tutaj jest problem z panem Trumpem, mianowicie taki, że oczywiście ma pan rację, rynki zaczęły to lekceważyć, a on tego nie lubi, jak się go lekceważy. To wszyscy wiemy, prawda? Modus operandii jego był znany. Nałożę potężne na przykład sła, czy zagrożę bombardowaniem, cokolwiek, a potem będzie z tego nieco mniej. Wynegocjuje jakiś układ. Art of the Deal, znana jego książka, prawda? Sztuka zawierania umów. No i wszyscy będą zadowoleni. No i to rynki już wiedzą, ma pan rację i tak mówią: "A tam niech se gada, niech sobie gada, zobaczymy co zrobi." No ale on też to wie, że my to wiemy. W związku z tym obawiam się, że zmieni jakoś sposób działania. Jak nie wiem, ale mnie niepokoi to, że indeksy w Stanach Zjednoczonych są na bardzo wysokich poziomach, rekordy wszech czasów, że rentowności obligacji pospadały. No może nie drastycznie, ale 420 pary to też jest już nieźle. I w tym momencie pan Trump już się nie boi rynków finansowych. No bo jeżeli zrobi coś strasznego z słami strasznego, mówię nałożę jakieś potężne sła na Europę, na Indię, na Japonię, na Chiny, bo to wcale nie jest koniec z Chinami. Absolutnie nie koniec, no to oczywiście rynki się posypią. No ale to co wtedy pan prezydent powie? No powie, że to jest normalna korekta. No był rekord wszech czasów, to teraz jest korekta. Więc o co wam chodzi? Za chwilę się to wszystko uspokoi. Więc ja się o to boję. No zobaczymy już niedługo y czy słusznie się boję czy nie. No a niestety nie wiemy co on zrobi. Ja się obawiam, że on też do końca nie wie co zrobi. A trzymając się jeszcze tych czynników ryzyka zagranicznych, myśli pan, że Bliski Wschód to jest stykająca bomba? Mieliśmy te 12dniową wojnę. Myśli pan, że to wróci, że to jest taka właśnie, tak jak powiedziałem, taka tykająca bomba i to będzie do nas jeszcze no wrócić. wróci na pewno w 100% to ja mogę się założyć o każde pieniądze tylko nie wiem kiedy czy to wróci za dwa dni czy za d lata no tego nikt nie wie a że wróci to jest dla mnie oczywiste. Iran nie zrezygnuje z bomby atomowej to cokolwiek by nie mówił to po tych doświadczeniach ostatnich to już na pewno nie zrezygnuje. Izrael zaś wiedząc, że Iran nie zrezygnuje będzie starał się zmienić reżim czyli rząd w Iranie. No i to musi prowadzić do kolejnej wojny i i to cudów nie ma. Tylko mówię nie wiem czy to dwa dni czy dwa tygodnie. Proszę zauważyć, co się działo w środę na rynku, która zdrożała 3% mimo tego, że w niedziele sz OPEC plus ma podnieść znowu wydobycie o kolejne 400 000 baryłek ropy dziennie i w sumie te wszystkie podwyżki wydobycia to już 1,5% całego światowego zużycia ropy. Więc potężne potężnie pompuje tą ropę, a ropa zdrożała 3%. Dlaczego? No dlatego, że Iran powiedział, zerwał umowę z agencją onzowską do spraw agencją do spraw energii atomowej. Więc taki drobiazg, bo to w sumie drobiazg już powodował reperkusje i jakieś chwilowe, ale jednak. W związku z tym nie, to się pojawi, ale z tym musimy żyć, bo nie wiemy kiedy się pojawi po prostu. To jeszcze chciałbym zapytać o trzy czynniki natury lokalnej, które mi się tak zapalają jako takie potencjalne czerwone lampki. No ta najświeższa to jest kwestia tego paja przemysłowego, który zaskoczył chyba wszystkich. 44,8 miało być 48. Myśli pan, że to jest takie sezon sezonowa anomalia, czy jednak czy czy ci przedsiębiorcy poczuli się z jakiegoś powodu mniej optymistycznie nastawieni? Jednak no to jest katastrofalny odczyt. Dzisiaj mieliśmy rozmowę welionie wideo też z Kamilem Cisowskim. No i on mówił, ja tego nie sprawdzałem, najgorszy na całym świecie wskaźnik był ten 448. No po prostu katastrofa. No dlaczego menadżerowie logistyki są tacy tak pesymistycznie do do gospodarki nastawieni? No wiemy, że nowych zamówień jest dużo mniej, no bo bo nowe zamówienia to najczęś często jest eksport, prawda? A eksport, no to eksport wisi, bo nie wie jak bę będzie co będzie z cłami, prawda? W związku z tym eksport przede wszystkim do strefy euro, do Unii Europejskiej również. W związku z tym y no tutaj jest niepewność, ale aż taka niepewność, no ja nie wiem, czy to jest wypadek przy pracy, czy to jest rzeczywiście coś poważnego. Zobaczymy następne dane, bo to seria danych pokazuje o jak to się dzieje, a nie jeden wyskok, ale fakt jest, że to jest bardzo, bardzo niepokojące. Ja nie wykluczam, że no że sytuacja polityczna spowodowała również, że menadżerowie logistyki no przestali być optymistyczni. O tak powiem. To wywołał pan właśnie tą drugą kwestię, o którą chciałem zapytać. W sierpniu będziemy mieć zaprzysiężenie nowego prezydenta. Nie jest to prezydent, który będzie, no nie jest on z obozu władzy, jest raczej z obozu, zdecydowanie obozu opozycji, co by nawet nie mówił. Ale jednak mianowała go yyy mianowała go prawo i sprawiedliwość. Myśli pan, że to będzie czynnik, który będzie wpływał właśnie na nastroje giełdowe nawet w taki pośredni sposób, że będzie psuł nastroje w gospodarce, bo będziemy mieli jednak taką niepewność polityczną. Wie pan, ja pamiętam jak pierwszy raz Prawo i Sprawiedliwość doszło do władzy 2005 chyba rok, prawie na pewno. Tak. No i wtedy wszyscy żeśmy się obawiali, mówię o rynku finansowym, że to będzie katastrofa, bo to stworzyli koalicję taką dziwaczną Prawo i Sprawiedliwość, LPR, Samoobrona. No brzmi to wiadomo jak to brzmi. No i potem trwała hossa, która się skończyła z Neman Brothers, czyli w 2008 roku. W związku z tym jestem ostrożny w mówieniu, że polityka może coś bardzo zaszkodzić, ale wtedy to był rok po wejściu do Unii Europejskiej, prawda? Myśmy się dopiero rozpędzali, wszyscy nas dopiero dostrzegali i to była inna sytuacja. Zresztą jeden wtedy jeden z zagranicznych inwestorów, jak ja mówiłem, no nie boicie się? On mówi: "No od momentu, kiedy jesteście w Unii Europejskiej, to na wasza polityka mnie nas już nie obchodzi". Naprawdę takie było wtedy zdanie i okazało się być słuszne. A czy teraz będzie podobnie? No teraz nie jesteśmy tuż po wejściu do Unii. Minęło 21 lat. Yyy, no i sytuacja jest o tyle trudna, że nie ulega wątpliwości, że pan Nawrocki, kiedy już zostanie zaprzysiężony, będzie się starał wywrócić rząd. Przecież on tego w ogóle nie ukrywał. absolutnie nie ukrywał tego. Będzie na pewno już zapowiada chyba sześć ustaw, które skieruje do do Sejmu, które oczywiście ugrzęszną w jakiejś zamrażarce, zanim zostaną odrzucone. A w drugą stronę jak rząd coś złoży to pan Nawrocki będzie tą wertował. Więc no mnie się no tak słabo robi jak jak o tym myślę i i nie wiem jak podejdzie do tego zagranicę. Ja na ich miejscu bym trochę polskich akcji sprzedał. O tak powiem i ja zakładałem, że oni to będą robili albo w przedziale 1860, 1660, 1860, no może 1900, czyli taki trend boczny szeroki bardzo. Albo jak jak jeżeli pan Trump i spółka na to pozwoli, to doprowadzą do paniki kupna, czyli to co widzimy w tej chwili na Wall Street, bo to niektórzy nazywają to słusznie, że trwa coś, co określają FOMO, czyli fe of missy out. Tak, czyli strach przedtem, że pociąg ucieka, my żeśmy się nie załapali, trzeba kupować. Więc to jest druga możliwość, że doprowadzą do czegoś takiego i wtedy dopiero zaczną dystrybuować akcje. Ja jakoś nie widzę w nich dużej chęci do przetestowania jak będzie wyglądała kohacja w wydaniu Nawrocki Tusk. No bo to może być dosyć groźne. To jeszcze trzeci tutaj mam czynnik i to też jest z tego, nazwijmy to w cudzysłowie festiwalu zaskoczeń lipcowych, mianowicie środowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Cięcie stół po 25 punktów bazowych. Wszyscy spodziewali się, że tego cięcia nie będzie. Więc mamy jednej wszyscy nie wszyscy wszyscy, nie wszyscy. No a 20 osób podobno badanych gdzieś tam czytałem trzy osoby, czyli 15% oczekiwało z obniżki. Nawet mój kolega Kamil Cisowski mówił, że oni obniżą. Ja mówię: "No Kamil, no jak? No przecież będzie dopiero projekcja inflacyjna. Oni tak jak prezes mówił się zapoznają z tym, będą dyskutowali. No i we wrześniu obniżył, ale już w lipcu tak szybko. No więc to było dla mnie było zaskoczenie. No ale jak spojrzałem na to co jest w komunikacie to przestałem się dziwić, bo nawet to ta otajniona część tej projekcji inflacyjnej pokazywała, że analitycy NBP spodziewają się naprawdę dużych spadków inflacji. W porównaniu do projekcji marcowej. marcowej projekcji było 41 do 57. Ten środkowy przedział, bo oni tam robią taką wstęgę. środkowy przedział, ten najbardziej wiarygodny to było od 41 do 57 inflacja w tym roku, czyli szeroki zakres, ale ten górny przedział bardzo duży. Teraz jest 3,5 do 4,4, czyli dolna granica obniżona o 6 punktu procentowego, górna aż o 1,3. No jeżeli się widzi coś takiego i się słyszy, a tak będzie, że w lipcu inflacja spadnie do 3%, bo efekt bazowy będzie, no to ja się nie dziwię, że ludzie z RP postanowili jednak stopy obniżyć. Mnie to cieszy nie tylko z tego powodu, że obniżyli. Uważam, że dobrze i powinny być jeszcze niższe. Gdyby było pół punktu, 75 punktów bazowych niżej, to też bym uważał, dramatu by nie było. Byłoby nieźle. Ale cieszy mnie to również z tego powodu, że niektórzy z obserwatorów rynku twierdzili, że jeżeli wygra pan Nawrocki, to Rada Polityki Pieniężnej nie będzie chętna do obniżek sztuk, bo będzie chciała zaszkodzić rządowi. No więc to się, ja mówiłem to nie wierzę w to, bo ci ludzie to są często i profesorowie i naukowcy w radzie. Nawet ta część pana Glapińskiego, ta pozostała szóstka. No i że no po prostu plamę na na na życiorysie słabo się jakoś tak później oni przecież nie idą na emeryturę i do widzenia już nic nie będziemy robili. W związku z tym ja zakładałem, że oni jednak będą bardziej merytorycznie, mniej politycznie podejmowali decyzj i chyba tak się właśnie stało, co mnie cieszy. To chciałbym przejść teraz jeszcze na grunt Wall Street. Trochę zahaczyliśmy o ten temat przy okazji prezydenta Donalda Trumpa, ale no fakty są takie, że w porównaniu do nas Wall Street w tym pierwszym półroczu, panie Piotrze, to wypada blado, bo S&P 500 to jest tam zaledwie nieco ponad 5% dorobku, także ono się zmagało dosyć mocno z tymi z tą wojną celną i z wychodzeniem z techbulencji. I tu chciałem zapytać o to samo, co pytałem w kontekście GPW. Czy myśli pan, że to drugie półrocze ma, czy nawet najbliższy kwartał ma szansę być lepsze, czy czy niekoniecznie? Zgaduj, zgadula. No wie pan, w naprawdę bardzo wiele zależy od tego co pan Trump wymyśli już niedługo. Obawiam się to będzie rozciągnięte, że oni znowu odroczą niektórym ten termin, że to będzie się ślamazyło po prostu. I i tego tego nieco się nieco się obawiam, ale to ma znaczenie. No bo od tego co będzie jak będzie z tymi cłami to będzie zależała inflacja w Stanach. Od tego będzie zależało z kolei jakie będą decyzje Komitetu Otwartego Rynku, czyli Fed, prawda? Yyy, no i też trzeba brać pod uwagę, że my nie wiemy jeszcze ciągle, czy pan Trump naprawdę we wrześniu, bo odgrażał się, że to zrobi, czy sugerował, że to zrobi. może we wrześniu powoła, znaczy nie powoła, a wskaże następnego szefa Fed, dlatego że owszem Gerome Powel będzie rządził do maja przyszłego roku, ale ale prezydent Trump mówił, że on już we wrześniu może wskazać, jeżeli go wskaże, jeżeli to będzie, a na pewno będzie ktoś, k będzie bardziej sterowalny przez prezydenta, to po pierwsze, a po drugie bardziej skłonny do obniżek procentowych, no to dodatkowo osłabi dolara, prawda? Osłabi dolara. To zaś może podnieść zyski spółek amerykańskich, no bo one w dużym mierze są eksporterami, prawda? Szczególnie z tej wielkiej siódemki, prawda, z tej tej tej te największe spółki, bo nie mówię o tych małych. W związku z tym ja nie wykluczam, że to może spowodować dodatkowy impuls, który przełoży się na dobre drugie półrocze, chociaż raczej nie trzeci kwartał, a raczej czwarty kwartał, ale to na razie jest wróżenie, naprawdę wróżenie słus. A jeśli chodzi właśnie o dolara, bo to jest ostatni wątek, który chciałbym dziś poruszyć. No 3,60 w porywach mieliśmy na kursie dolara do było i było i 3,59 z małymi groszami. No właśnie myślę, że to jest spore spore zaskoczenie, bo no chyba no wiadomo, nigdy nic nie wiadomo tak na dobrą sprawę na rynkach, no ale jednak na ten moment realizuje się to, na czym Donaldowi Trumpowi trochę zależało, a nie tyle nie trochę co bardzo, czyli na osłabieniu dolara. yyy no i jego polityka i też to co pan przed chwilą powiedział. A więc ta yyy wrześniowa nominacja, wskazanie tego nowego szefa Fedu też ma służyć takiej presji. No widzieliśmy te kilka postów, w których on już mówił jakby jasno, że powinien że Pael obniżać stopy. Tymczasem on na razie tego nie robi. No i moje pytanie właśnie, czy w obliczu tej polityki deprecjacyjnej i tej wrześniowej nominacji ta amerykańska waluta jest pana zdaniem jeszcze skazana dalej na osłabianie? No też widzimy euro dolara już powyżej 1,18 w ostatnich dniach. Ten trend, który się ostatnio klaruje w ostatnich miesiącach, cały czas jest kontynuowany. Czy dolar skazany na słabość? Mnie to nie dziwi. Mnie to absolutnie nie dziwi. Ja zakładałem na początku roku, Kamil wtedy, mój kolega z Kseliona patrzył na mnie ze zdziwieniem, ale ja zakładałem, że w tym roku możemy zobaczyć 123, 14 na eurodolarze, a na razie mamy 118, więc więc jeszcze kawał drogi, ale jest dopiero pół roku, prawda? A w związku z tym i mnie te rekordy spadku dolar złot parę dolar złoty, czyli umocnienia złotego w tym kontekście wcale nie dziwią. Proszę zauważyć, że wczoraj po tej decyzji nieoczekiwanej złoty stracił trochę, po czym już dzisiaj mimo braku ruchu na na eurodolarze, bo jesteśmy przed może już po już po, no ale nie wiemy jakie są dane z rynków pracy w Stanach Zjednoczonych. W związku z tym, w związku z tym przed tym złoty się znowu umacniał. W związku z tym nie, według mnie te 360 365 było wsparciem, zostało bez problemu połamane, a teraz na kolejne wsparcie jest bardzo daleko, bo dopiero na 3,3, czyli jeszcze jest tutaj spory potencjał. Tak jest. 7% jest możliwy spadek. Szczególnie jeżeli rzeczywiście z tego 1118 po korekcie. No bo ja no musi być jakaś korekta po takim potężnym osłabieniu dolara, bo on od yyy yyy od końca grudnia to od tego z tego 1.02 to zrobił 118, prawda? 15 16% wzrostu. Dla waluty to on się ta dolar zachował się jak waluta rynków rozwijających się. To ostatnia jeszcze kwestia, panie Piotrze. Tak mi się przypomniało, że jak chyba rozmawialiśmy na początku roku, to deklarował pan, stawiał pan taką tezę, że przyjaźń Donalda Trumpa i Elona Muska nie przetrwa zbyt długo. Rozumiem, że sprawdziło się to i ucieszył się pan. W 100% się sprawdziło, żeśmy mówili w Kselionie, że nie przetrwa tego roku. Okazało się, że byliśmy optymistami, bo nie przetrwało kwartału. No i tyle. No i tyle można powiedzieć. No wie pan, y dwaj samce alfa w jednej zagrodzie, no to musiał być konflikt. No cudów nie ma. No i i robi się coraz gorzej, bo już jakieś pogrózki są ze strony pana Trumpa, już jakieś odsyłanie do Afryki Południowej, bo tam się urodził pan pan Mask. No no no no no naprawdę wygląda to już nie jak zakończenie przyjaźni, tylko jak rozpoczęcie wrogości. Dobrze, to tutaj stawiamy kropkę. Panie Piotrze, bardzo dziękuję za rozmowę. Dziękuję bardzo. Państwa zachęcam do komentowania materiału, do subskrypcji kanału i słyszymy się w kolejnych podcastach. Do usłyszenia. Jeżeli podoba ci się ten materiał, możesz odwdzięczyć się wirtualną kawą. Link do wsparcia znajdziesz w opisie filmu i przypiętym komentarzu.









