Analiza roli szczęścia i filozofii inwestycyjnej Warrena Buffetta
W materiale eksperci dyskutują o tym, czy sukces Berkshire Hathaway wynika wyłącznie z talentu, czy też istotny wpływ miał czynnik szczęścia oraz przewagi rodzinnej. Prelegenci analizują kluczowe zasady Buffetta: koncentrację w kręgu kompetencji, wartościowe inwestycje (value investing), długoterminową cierpliwość oraz krytykę nadmiernej dywersyfikacji instytucjonalnej.
- Omówienie wpływu rodzinnego backgroundu i początkowego kapitału na możliwość większego ryzyka.
- Przykłady inwestycji w Coca-Colę, Apple oraz spółki technologiczne i ich związek z circle of competence.
- Debata nad sukcesją Grega Abela i jej wpływ na wycenę akcji Berkshire.
- Porównanie podejścia Buffetta do pasywnych funduszy indeksowych i ETFów.
- Wnioski dotyczące znaczenia cierpliwości, koncentracji i unikania ADHD informacyjnego dla inwestorów detalicznych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
A dla mnie po prostu Warren Buffett miał miał dużo szczęścia i jak idziesz do kasyna i są osoby, które 12 razy z rzędu też postawią dobrze na czerwone i komuś musiało wyjść i wyszło Warenowi. A że on miał dużo kasy, bo był synem kongresmena i biznesmena, to też miał troszeczkę dużo łatwiej, mógł w tym kasynie trochę trochę mocniej grać. Równie dobrze mogą mógł tej tej tej tej czerwonej kulki raz nie wylosować czy tam nie postawić źle i byśmy w mówili teraz o innym zupełnie inwestorze. >> Wystarczająca dywersyfikacja to jest koło 20 spółek nie ma sensu. Jeżeli inwestujemy w 50 60 spółek to że inwestujemy we wszystko, że nie mamy żadnego przekonania do tego, w co inwestujemy. To jest taka nieefektywność instytucjonalna, która która moim zdaniem po prostu ma miejsce i to jest to jest naturalne i dlatego też myślę, że inwestorzy powinni szukać albo inwestycji pasywnych, albo inwestycji w wyspecjalizowane fundusze, albo w pojedyncze pojedyncze spółki. >> Pierwsze było zrozumienie tego, że Buffet jest obsesyjny i był taki zawsze. Nikt z nas nie będzie inwestował jak Buffet, bo on nie widzi nic innego w swoim świecie. Poza tym to było ważniejsze od życia, szczęścia, rodziny. On ma 95 lat i on myśli tylko o inwestowaniu. On zabrał książki inwestycyjne na podróż poślubną do bagażnika i tak wyglądało całe, całe jego życie. Nikt tak obsesyjnie nie chciałby chyba nawet inwestować. Drodzy państwo, u mnie już jest pięć po. Proponuję, żeby wytworzyć presję psychologiczną na tych, którzy planowali być na tym panelu, ale gdzieś się kręcą jeszcze w korytarzu. Zacznijmy od wielkich braw dla naszych panelistów. O i i w tym i tym sposobem niektórych ściągnęliśmy. Y korzystając z okazji, że oglądacie właśnie nagrania z naszej krakowskiej edycji Invests, mam dla was wyjątkowe zaproszenie. Konferencja rośnie, dlatego przygotowaliśmy dla was aż dwa potężne wydarzenia. Investka z Poznań 56 października 2026 roku, międzynarodowe targi poznańskie. Invest Cars Kraków 9 10 kwietnia 2027 roku. Nie poprzestawajcie na ekranie monitora. Dołączcie do nas, poczujcie rynkową energię i spotkajcie się z najlepszymi ekspertami w Polsce. Oglądanie naszych prelekcji na YouTube to świetny sposób na zdobywanie wiedzy, ale bycie tam osobiście, udział w kuluarowych debatach i słuchanie wykładów na żywo to zupełnie inna jakość i niezapomniane przeżycie. Dołączcie do nas, poczujcie rynkową energię i spotkajcie się z najlepszymi ekspertami w Polsce. Szczegóły i rejestracja czekają na was w linku w opisie filmu lub po zeskanowaniu kodu QR widocznego na ekranie. Zarezerwujcie swoje bilety już teraz i do zobaczenia na miejscu. >> Drodzy państwo, prawda jest taka, że my wszyscy się tutaj spodziewaliśmy, że będziemy mówili do pustej sali, bo kto normalny o tej porze chce słuchać o Baffecie i o tym, czy się skończył, skoro odpowiedź jest oczywista i wszyscy ją znamy. No ale jak widać jest państwa bardzo wielu i wiele, więc myślę, że też trzeba samych siebie nagrodzić oklaskami, więc wielkie brawa dla państwa. Przechodzę do przedstawienia naszych panelistów. Zaczniemy od lewej. Przemysław Barankiewicz z Finakaxa. Wielkie brawa. Andrzej Bernatowicz z Fair Dot Feiz. Wielkie brawa. Albert Longterm Rokicki. No i oczywiście Tomasz Jaroszek, Doradca TV. Ja nazywam się Maciej Gnyszka i na tamtym obrazeczku jestem podpisany jako Invest Rade Holding i to jest prawda, aczkolwiek dzisiaj tu jestem jako polski fundusz sukcesyjny i to też jest prawda. Mi nie trzeba klaskać. Dziękuję. Mili państwo, zaczniemy tradycyjnie od pytania podstawowego. Czy Buffet się skończył i jakie należy rozumieć? No na pewno nie biologicznie. Buffet ma 95 lat i ma się bardzo dobrze. Wprawdzie stery jak wiemy przekazał Gregowi Abelowi 31 grudnia tego roku. Już najbliższe walne zgromadzenie odbędzie się no pod przewodnictwem Abela. Ale właśnie chciałbym na początek na rozgrzewkę naszych panelistów, bo też jeszcze państwu zdradzę, że paneliści są maksymalnie zestresowani, ponieważ wielu z nich mnie pytało: "Maćku, Maćku, jakie będą pytania?" A ja mówię spontan, spontan. Jeżeli się skompromitujesz, to już zostanie. W internecie, nic nie ginie. A więc oni są pod wielką presją. Może tego nie widać, tak, może się uśmiechają, ale tam w środku kolana drżą, serce kołacze. Mam nadzieję, że jest na sali lekarz. W razie czego będziemy ratować. Zaczniemy od Przemysława Barankiewicza. Przemku, czy Buffet twoim zdaniem A, aha. Przemek mnie prosił, żeby od niego nie zaczynać. Właśnie dlatego rozpocznę od Przemka. >> Po pierwsze, nie zapłaciłeś faktury jeszcze za ten występ i od razu ode mnie zaczynasz. No. >> No niestety. >> A jakie jest pytanie? >> Czy Bafet się skończył twoim zdaniem? Tak wiesz, na początek >> skończył pisać listy do akcjonariuszy, to dla mnie się skończył. >> O proszę. Okej. Jedziemy dalej. Andrzej Bernatowicz. Andrzej, wy inwestujecie w zupełnie inne rzeczy niż niż Buffet. bardziej technologia i biotechnologia, więc domniemuje, że może nam zaraz powiesz, że się skończył, bo przespał rewolucję biotechnologiczną. No ale zaskocz nas. >> No zawiodę cię. Nie powiem, że się skończył. Myślę, że że większość filozofii Buffeta jest cały czas aktualna. Natomiast oczywiście filozofia Buffeta pochodzi sprzed jakiegoś czasu. Świat się zmienia i trzeba ją dostosowywać do obecnych realiów. Mhm. >> Także ja myślę, że jakby Buffet dzisiaj zaczynał inwestować, to właśnie zaczynałby inwestować w technologie, w biotechnologie, w te wszystkie sektory, które będą kształtowały świat przez najbliższe kilkadziesiąt lat. Mhm. Natomiast y no jak wiadomo, jak wiemy od Buffetta, każdy powinien się ograniczać do swojego obszaru kompetencji i dlatego Buffet nie inwestuje w technologię i biotechnologie, a dlatego my jako młodsi inwestorzy, którzy lepiej to rozumieją, możemy w te sektory inwestować, ale korzystając z wiedzy i budując na wiedzy, którą której uczymy się od inwestorów takich jak Waren Buffet. Ja ja państwu zdradzę, że Andrzej czytał Snowballa po angielsku w języku language. Przechodzimy do Alberta Rokickiego i nie wiem czy państwo wiedzą, ja tutaj zdradzę może tajemnicę Alkowy. Zainteresowanie Alberta rynkiem akcji wzięło się od lektury snowballa >> między innymi. Tak, no bo wcześniej były też inne inne lektury. Ja przede wszystkim podziwiam za frekwencję dzisiejszą. Także tutaj się brawa należą państwu przede wszystkim o tej porze, ale to jest chyba najlepsze świadectwo, że Bafet się nie skończył, prawda? Bo gdyby się skończył, to byśmy mieli tutaj może trzy, cztery osoby typę, >> a mamy pełną salę, tak na oko, bez liczenia około 100 osób albo i więcej. Natomiast ja też odpowiem tak przewrotnie, że liczę na pojawienie się teraz kilku nowych buffetów, >> bo dla mnie największą zagadką, której nie mogłem rozwikłać jest to, że w na liście Forbesa właściwie w pierwszej setce nie ma inwestora. Tam Reydalio był, Sorosz się przewiął, ale raczej bliżej setnego miejsca, powiedzmy sobie szczerze, a nie topowych y trzech, pięciu, gdzie Buffet, powiedzmy sobie szczerze operuje. I teraz uważam, że sukces rodzi sukces. I tutaj kolega powiedział, że może bardziej odważnie, może ci nowi bafeci będą inwestowali, czyli sztuczna inteligencja, Biotech, ale przewiduję, że on się nie skończył. po prostu jako jako taka postać niemalże religijna będzie będzie miała następstów swoich takich uczniów naśl na osoby, które będą go naśladować po prostu. >> No tak, bo to, że wyznawców ma, to widać co roku w Omaha na walnym zgromadzeniu. Tomasz Jaroszek. A ja tak przekornie powiem, że Buffet trochę próbuje nas przekonać, że się kończy, że kończy tę przygodę inwestycyjną i jego idea i to co on stworzył z nami zostaje, ale bez niego na pokładzie. I ten proces trwa już spokojnie ponad rok i jesteśmy w trakcie tego, bo już ileś miesięcy jest zapowiadania. W maju na ostatnim walnym zgromadzeniu było finito odchodzę przy okazji bijąc rekord 60 lat na stanowisku CEO takiej spółki. Jest to rekord w Stanach Zjednoczonych. Y i przekazując te władze, co trwało kilka miesięcy, tak jak wspomniałeś, koniec dopiero y roku. No i teraz Greg Cable napisał pierwszy list do akcjonariuszy. No i tam też zdradził, że Buffet tak się skończył i tak poszedł na emeryturę, że jest w tej radzie dyrektorów, chodzi do biura pięć razy w tygodniu w ramach tej emerytury, więc >> ale trzeba docenić, że już nie siedem, a tylko pięć. Bardzo możliwe, że tak to działa, ale ale Buffet sam pokazuje nam, że ta przygoda już się kończy i żebyśmy się przyzwyczaili, że jego dziedzictwo z nami zostaje. Więc ja będę troszeczkę w tym nurcie, bo to my mu nie dajemy spokoju. Bafet wszystkich nas próbuje przekonać, że jego idee inwestowania zostają, ale jemu już trochę możemy dać spokój. Sam jestem bardzo ciekaw, czy i w jakiej formule pojawi się na walnym zgromadzeniu, czy serio odpuści i poczekaj, jak będzie działało bez niego. >> Mhm. Dokładnie. Przejdźmy do kolejnego pytania. Pytanie jest takie, każdy z was, zna Buffeta w bardzo różnym stopniu, z bardzo różnych źródeł. Niektórzy z was, każde walne oglądają od deski do deski. Niektórzy po prostu przeczytali snowballa, może coś jeszcze i ciekaw jestem, gdyby każdy z was pomyślał o od jednej do trzech rzeczy, które w trakcie poznawania Buffetta, gdy je gdy go poznawał, po prostu sprawiły, że nie wiem, włosy stanęły mu dęba, że po prostu spadły mu kartki. Nie ma takich rzeczy w moim przywie, >> ale liczę na to Przemek, że, bo Przemka historia jest bardzo ciekawa. Zaczynał jako dziennikarz ekonomiczny. Myślał, że bycie dziennikarzem ekonomicznym da mu przewagę w inwestowaniu, bo będzie miał dostęp do informacji z pierwszej ręki. Na pewno twoja droga też jako inwestora, no dzisiaj jesteś głównie kojarzony z ETFami, które z jednej strony można powiedzieć, okej, no Buffet nie jest o ETFA, Buffet jest o skutecznym doborze perełek, ale z drugiej strony Buffet mówi: "Jeśli nie chcesz być mną, jeśli nie chcesz być Bffetem, to bierz ETFa i i się nik >> to bądź moją żoną" mówi. >> Tak dokładnie, to bądź moją żoną, bo ona siedzi w ETfach. Jakie rzeczy u Bafeta sprawiły, że serce zabiło ci mocniej? >> Dobrze, że zmieniłeś te włosy na serce. Yyy, nie no to to to value investing właśnie byłem teraz, nie wiem czy widziałeś, próbowałem znaleźć yyy jak tłumaczyliście na polski value investing? Jak tłumaczyliście? >> Inwestowanie w wartość. No właśnie, bo to to jest w ogóle ciekawe, że wielu ludzi źle to interpretuje, bo dla mnie inwestowanie w wartość to value investing to jest szukanie niedowartościowanych spółek, które rynek kiedyś może znaczy dowartościować, czyli docenić i tak dalej. >> W Polsce założon dużo fachowców bardzo mylnie mówili, że to jest po prostu szukanie wartościowych spółek kompletnie jakbyś pusty pusty slogan. >> Tak. Nie no ja dla dla mnie dla mnie jakby wiesz ja okej nie jestem zawsze w każdym panelu musi być taka osoba, która nie jest totalnie zwariowana na punkcie głównego tematu więc ja jestem mogę być tą osobą bardzo chętnie ja uważam że i chłopaki na pewno mi mnie z tego wytłumaczą że że się mylę a dla mnie po prostu Warren Buffett miał miał dużo szczęścia i jak idziesz do kasyna i są osoby, które 12 razy z rzędu też postawią dobrze na czerwone i komuś musiało wyjść i wyszło Warenowi. A że on miał dużo kasy, bo był synem kongresmena i biznesmena, to też miał troszeczkę dużo łatwiej mu w tym kasynie trochę trochę mocniej grać. I przekonajcie mnie, że tak nie jest, bo moim zdaniem tak tak naprawdę jest. Więc dużo szczęścia każdemu polecam, ale pewnie dlatego mówimy teraz o Bafecie, że taka osoba jest jedna, inwestuje na rynku wiele milionów. Jemu się udało. Moim zdaniem to jest w dużym stopniu do zaszczęścia. opakowana bardzo fajnym spojrzeniem na świat i bardzo fajnym spojrzeniem na biznes i wieloma bonmotami, które są w tą tej książce i są bardzo cenne. Natomiast równie dobrze mogą mógł tej tej tej tej czerwonej kulki raz nie wylosować czy tam nie postawić źle i byśmy wtedy mówili teraz o innym zupełnie inwestorze, może nie tak barwnym jak on, ale dla mnie to jest po prostu szczęście. >> On też o szczęściu sporo mówi, nie? że na loterii i genowej i i czasowej i geograficznej wiele wygrał po prostu. Więc on jest świadomy tego szczęścia. Aczkolwiek widziałem, gdy mówiłeś o szczęściu, o kongresmenie to, że Tomek Jaroszek sięgnął po wodę, by zwilżyć gardło. Odczytuję to jako przejaw pewnej agresji. Zaraz, zaraz zobaczymy, czy tak właśnie będzie. Ale ja tylko dodam, ci z państwa, którzy nie czytali snowballa, ojciec Buffeta stał się kongresmenem przez przypadek. Czyli szczęście. >> Czyli szczęście. Tak, dokładnie, ale absolutnie wielopokoleniowy Januszek szczęścia. Ale przejdźmy do Andrzeja Bernatowicza. Andrzeju, co gdy odkrywałeś Buffeta dla siebie, co dla ciebie było tym największym game changerem? Yyy, na pewno ja odkrywałem Buffetta dosyć wcześnie w mojej historii yyy yyy z inwestycjami i na pewno to, co dla mnie było ciekawe to to, że Buffett zawsze mówił, że on nie wie co się stanie z rynkiem jako z całością i to sobie wziąłem do serca i stosuję do dzisiaj. To znaczy uważam, że przewidywanie kierunku rynku jak gdyby te systemy makro, które kierują całym rynkiem są tak skomplikowane i mają w sobie właśnie tyle losowości i tego szczęścia. że ja uważam, że to jest niemożliwe. I fajnie było na początku słyszeć, bo bo oczywiście jest wiele osób, które próbują to przewidywać, wielu fachowców, którzy próbują to przewidywać. Fajnie jest usłyszeć od kogoś, kto jest autorytetem, że to nie ma sensu i ja się z tym absolutnie zgadzam. Druga rzecz to to na pewno ten obszar to circle of competence. e, obszar, obszar, w którym czujemy się komfortowo i na przykład makro, takie szerokie makro jest takim obszarem, w którym na przykład ja się nie czuję komfortowo, dlatego uważam, że że nie da się tego przewidywać, ale też skupianie się na inwestycjach i wybranie sobie takiego obszaru. Dlatego, że często często widzimy na rynku jest dużo takich modnych tematów. Teraz wszyscy są specjalistami od przepływu oprśninę Ormus. Przed chwilą wszyscy byli specjalistami od biotechnologii i łatwo się dać ponieść tej fali. Yyy i to zazwyczaj jest przegrywające z perspektywy inwestycyjnej. To znaczy moim zdaniem należy się skupić i i to wziąłem od Buffetta, należy się skupić na tych konkretnych obszarach, na których się faktycznie znamy. M. No i jest tego jeszcze więcej, ale może poprzestaniemy na >> tak dozujmy powoli, żebyśmy od nadmiaru nie odlecieli. Albert, ty bardzo często w swoich publikacjach na Facebooku i Twitterze na Xie powołujesz się na Buffeta. Myślę, że na pewno odcisną na tobie duże piętno. >> Tak. No i dla mnie przemawiały jego powiedzenia przede wszystkim tutaj tak zasugerowałem, że to jest taka postać niemalże religijna, prawda? I on w taki bardzo prosty sposób przekazuje te zasady takie swoje żelazne, które ja musiałem przyznać mu rację w kilku kwestiach dopiero po kilkunastu latach inwestowania. jakby zrozumiałem to, co on mówi. Tak, niby takie proste, ale jednak człowiek się łudził, że to jednak nie tak. No przede wszystkim bądź chciwy, gdy inni się boją. Tak, czyli a z kolei bój się, gdy inni są chciwi. No to jest wręcz banalna zasada, gdzie musiałem się do tego przekonywać długie, długie lata i ten te błędne koła przechodzić, czy też, że dywersyfikacja, jeżeli dywersyfikujesz, to znaczy, że nie wiesz, co robisz. I też chociażby na przykładzie naszych raportów Top 15 Poland widzimy, że tymi końmi pociągowymi i to jest empirycznie tak udowodnione na na bazie już naszych doświadczeń 12letnich, że faktycznie te trzy spółki ciągnął cały portfel, prawda? I d stąd też u Bafeta w Berksher Hatway w tej części giełdowej bodajże pięć spółek odpowiada za 50% całego portfela. Przez moment Apple stanowił 40%, prawda? I też się zastanawiałem, dlaczego, czy to nie jest przegięcie, że zbyt zbyt duża koncentracja. Nie, to jest po prostu doświadczenie. On o tym wie, że jeżeli jeden koń wygrywa, to warto po prostu cały czas na niego stawiać, wręcz zwiększać pozycję. I no ta inwestycja Wapla chociażby przywołanego przeze mnie, no to była największa wartościowo dla niego w historii, prawda? Bo jest kojarzony z Coca-Colą. Może pod względem stopy zwrotu była to największa, ale jeżeli chodzi o kwotę, no to jest tam 1000%, gdzie właśnie w 2012 roku a propos wartości, no wszyscy myśleli, że Apple jest przewartościowany, tak? A Buffet jednak zobaczył tą tą wartość ukrytą. No bo też ostatnio usłyszałem takie bardzo fajne sformułowanie, że ja nie potrzebuję analityka, który mi powie, że spółka z CZ poniżej 10 jest tania. Nie potrzebuję. Ja potrzebuję analityka, który powie mi, że spółka z CZ100 jest tania. >> Tak jak CD Projekt miał CZ700. Ja twierdziłem, że jest tani. Tak narażałem się na śmiech obserwatorów rynku. Także myślę, że to takie proste zasady, z którymi najpierw się troszeczkę boksowałem i nie chciałem się pogodzić z nimi, że że faktycznie one mają sens, ale po latach przyznaję mu rację. No bo on to zaczerpnął od Grahama i też musiał przekonać się empirycznie właśnie podejmując decyzję na rynku przez te kilkadziesiąt lat. A to, że urodził się jako mężczyzna w Stanach Zjednoczonych nie przeszkodziło na pewno. >> Zdecydowanie to masz Jaroszek. Tak jak się jest ostatnim w tym rządku to ma się o tyle przewagę, że już w głowie sobie wymyśliłem tyle rzeczy, że mógłbym tu gadać przez pół godziny, ale spróbuję próbuję skrócić to do trzech najważniejszych. Ja czytając, a w zasadzie słuchając pierwszy raz snowballa, bo muszę się przyznać, że miałem amerykańskie wydanie, które przez które myślałem, że oślepnę, więc przepiąłem się na audiobook. W 60 chyba 5 godzin mi pani czytała to do ucha, więc naprawdę duża lektura. Pierwsze było zrozumienie tego, że Buffet jest obsesyjny i był taki zawsze. Nikt z nas nie będzie inwestował jak Buffet, bo on nie widzi nic innego w swoim świecie. Poza tym to było ważniejsze od życia, szczęścia, rodziny. On ma 95 lat i on myśli tylko o inwestowaniu. On zabrał książki inwestycyjne na podróż poślubną do bagażnika i tak wyglądało całe, całe jego życie. nikt tak obsesyjnie nie chciałby chyba nawet inwestować. Więc to jest tak jakby klucz do zrozumienia tego. I a propos y rzeczy, których my tak ciężko jest nam się porównać i tak ciężko w ogóle zrozumieć te skalę, on absurdalnie wcześnie zaczął i nawet jak wkręcamy dzieci w inwestowanie i tak dalej, to ciężko jest zrozumieć tę skalę, że on jako nastolatek coś czytając, doznając olśnienia w wieku 20 paru lat, ucząc się od Grahama bezpośrednio, on był już maksymalnie wkręcony. Tak jak my se odkrywamy różne drogi na studiach, co byśmy robili, to on już był ekstremalnie wkręcony w inwestowanie, jak my dopiero myślimy, co w życiu nas czeka. Więc to jest ta obsesyjność w tym czasie. To jest obsesyjność przez cały czas życia. I teraz kiedy my myślimy o tym, że emerytura, fajer, kiedy IKE można rozbić i tak dalej, on jest rozpędzony dopiero. On się wtedy staje multimiliarderem. Jakby to jest ta skala, której my nie rozumiemy. On ma 95 lat. On się staje miliarderem powyżej tam 50 któregoś w okolicach 60 roku życia. Coś co dla nas jest limitem IKEX ze wiekiem emerytalnym, dla niego jest początkiem bycia multimiliarderem i tam jest później 30 parę lat kariery jeszcze. Więc ta obsesyjność w każdą stronę mnie tutaj chyba najbardziej uderzała i między innymi dlatego ciężko będzie wpaść na te listę tych najbogatszych inwestorów. On inwestuje dłużej niż średnia długość życia mężczyzny w Polsce jest według GUSu. Tak jakby to jest abstrakt procentu składanego i jeszcze jest przy tym tak obsesyjny, że nie widzi jakiejkolwiek alternatywy, że coś mogło być fajniejszego niż to. I więc wydaje mi się, że ja go podziwiam za bardzo wiele rzeczy i za bardzo wiele rzeczy, które przekazuje swojej wiedzy i tak dalej, ale nikt z nas nie byłby w stanie i chyba nie chciałby takim buffetem być, jak się zajrzy do jego głowy i się to przeczyta dokładnie. Bardzo trafna uwaga. Widzę, że przem >> to ja już za jedną rzecz podziwiam, że zabrał książki o inwestowaniu na podróż poślubną i się doczekał trojega dzieci. Tak naprawdę >> mimo wszystko, >> ale tak to prawda. I w Snowballu też jest anegdota o tym, że kiedyś zabrał do swojego domu nad oceanem jakichś tam gości. Yyy, no ci goście byli zachwyceni perspektywą yyy oglądania tego oceanu. No i okazało się, że jak wyjeżdża na wakacje, to po prostu siedzi w pokoju i czyta. i spytany którędy do tego oceanu powiedział, że nie wiem, no podobno tam, no podobno tam jest ocean, a jeździł to miejsce od parunastu lat, więc ta obsesyjność to rzeczywiście bardzo mocny bardzo mocny rys. Czy ktoś z panów chciałby jeszcze coś dopowiedzieć, bo zamierzam uaktywnić publiczność? Jeżeli nie, to chciałem poprosić pierwszego śmiałka. Tu już pierwszy śmiałek jest. Proszę bardzo. Proszę na początku się przedstawić i i potem zadać pytanie. >> Yyy, dzień dobry. Maciej Wojewódzka. Myśmy chyba się z niektórym panami poznali. Y tutaj pan stwierdził bardzo ciekawą rzecz, że pan nie potrzebuje analityka do wskazania, że spółka poniżej częowartościowana. A powołał się pan na CD Projekt. Ja też jestem bardzo zainteresowany podejściem pana jako analityka. Skąd pan wiedział, że SD Projekt jest spółką taką właśnie wafetową? Czy to była intuicja? A jeśli tak, w jakim stopniu? W jakim stopniu analiza? M no i tutaj staram się wyciągnąć od pana pana sekrety, ale sam pan zaczął >> tak jak tak jak tu Przemek powiedział. No miałem farta po prostu. >> Ale słuchajcie, no tak jak ten bejsbolista, on idzie do tego pita przed pełną publicznością na stadionie, nigdy nie wie czy to machnięcie będzie skuteczne. Tak akurat mi się udało tego Homrana zaliczyć. Tak, ale pewnie kilka razy wcześniej byłem weautowany i się tym nie chwaliłem po prostu. Tak. Ale generalnie no bardzo liczyłem na Wiedźmina II, no bo to było tuż przed premierą i pamiętam, że analitycy fundamentalnie odrzucali po prostu z automatu tą spółkę, że ona nie spełnia żadnych kryteriów, że jest za duże ryzyko, że już jest przehajpowana, tam szortowali przed przed premierą. No ja liczyłem, no policzyłem jakieś tam minimalny nawet plan sprzedaży tej gry. Już nawet nie zakładałem tak dużego sukcesu, jakim się okazał Wiedźmin II, ale no wystarczyło jakieś prognozy nawet umiarkowane przeprowadzić i to wystarczyło, żeby żeby dokonać skutecznej inwestycji. Podobnie teraz na przykład wiele wiele osób się zdziwiło, dlaczego Uber ma taką kapitalizację czy SpaceX, tak Palantir chociażby. być może właśnie tacy analitycy tak jak ja no widzą coś, widzą ten potencjał, widzą widzą rosnący rynek, widzą wykładniczy wzrost właśnie też sztucznej inteligencji zastosowań jej i inwestują dalej i stąd jest ta wycena uzasadniona. Także no >> no ale też nie jest nie jest tajemnicą Albert, że z gamingiem masz coś wspólnego, nie? Więc być może twoje doświadczenie po prostu jako konsumenta. >> No tak. I jeszcze tutaj dopowiem, bo miałem tutaj panel dzisiaj z prezesem Kreotecha i to co on powiedział, że przyjechali ludzie z Europejskiej Agencji Kosmicznej 10 lat temu i nie wierzyli mu, wręcz tam wyśmieli go na jego deklarację, że będą satelity polskie i tak samo też wyśmiewany był gaming właśnie CD Projekt. Nikt, nikt w to nie wierzył, że jak można tako taką grę TripleA przy budżecie. Wtedy to było tam jakieś 100 milionów pewnie złotych, tak? Budżet produkcyjny. No przecież takich rzeczy w Polsce się nie robi, prawda? I jak jakieś duże firmy z zachodu dowiadywały się, że na przykład zrobiło to kilkadziesiąt osób, czy tam 100 osób, no to nie wierzyły, że to jest w ogóle nierealne, prawda? Także bardzo, bardzo tutaj dużą widzę analogię teraz do branży kosmicznej, gdzie też analitycy taky sztampowi, fundamentalni z domów makerskich, z funduszy inwestycyjnych, no też nie są w stanie może tego tak dostrzec, prawda? Nie chcą ryzykować swojej kariery, no bo no jak trafi, będzie będzie guru, tak? A jak nie, no to wywalą go z roboty. No to też jest duża przewaga dla takich niezależnych analityków, że właśnie mogą zaryzykować taką taką tezę odważną. >> Ale to o czym mówisz to jest też to na co zwraca uwagę Buffet taką zachowawczość instytucjonalną. Ja nie pamiętam jak my to w snowballu przetłumaczyliśmy, nie? taką taką lojalność względem branży, w tym przypadku względem po prostu środowiska inwestycyjno bankowego. Tutaj Andrzeja Bernatowicza chciałem pociągnąć za język, bo Andrzej przez lata zarządzał funduszem emerytalnym, jednej z największych grup bankowych w Polsce. Jak to właśnie Andrzej jest? Tak z perspektywy analityka, gdybyś się się cofnął w czasie, czy tego typu sytuacje, gdy wszyscy mądrzy ludzie mówią, że CC CD Projekt to nie będzie dobra rzecz, a taki jeden skromny Dawid naprzeciwko Goliata mówi: "Nie, nie, to to będzie warte bardzo za dużo." Dlaczego takie rzeczy się zdarzają? To akurat z CD Projektem muszę powiedzieć, że miałem tu osobistą historię, dlatego że ja zarządzałem w Njonary Netherland w OFE w tym czasie byłem odpowiedzialny za cały portfel technologiczny. No i my właśnie przekroczyliśmy 5% na CD projekcie, więc w tym czasie także jakby zagłosowaliśmy własnymi pieniędzmi za to i to ryzyko jak gdyby było możliwe do podjęcia w ramach instytucji finansowej też, żeby zainwestować tak duże środki w tą spółkę. Natomiast co do zasady, yyy większe instytucje finansowe mają dużą awersję do podejmowania tego typu ryzyka i dlatego dlatego ja odszedłem z instytucji finansowych i prowadzę mój własny fundusz, dlatego że uważam, że większość portfeli instytucjonalnych jest przedywersyfikowana i to wynika z tego, że biznes instytucji finansowych w większości towarzystw funduszy inwestycyjnych tych dużych Nie polega na tym, żeby osiągnąć najlepsze wyniki, tylko polega na tym, żeby zarobić jak najwięcej. Także tam działa element ograniczania ryzyka odgórnego, żeby nie było tak, że jeden zarządzający, który się pomyli, zepsuje nam biznes. I dlatego te portfele mają po 50, 60 spółek. To jest bez sensu. To wystarczająca dywersyfikacja to jest koło 20 spółek. Nie ma sensu. Jeżeli inwestujemy w 50 60% to że inwestujemy we wszystko, że nie mamy żadnego przekonania do tego, w co inwestujemy. No Charlie Manger mówi, że dwie spółki to jest wystarczające dywersyfikacja. No może to już jest przesada trochę. Chyba, że zna się te spółki przez 50 lat, tak jak on. Natomiast dla większości inwestorów tych spółek powinno być pewnie około 20, 30. Ymm, także to jest taka nieefektywność instytucjonalna, która która moim zdaniem po prostu ma miejsce i to jest to jest naturalne i dlatego też yyy myślę, że inwestorzy powinni szukać albo inwestycji pasywnych, albo inwestycji w wyspecjalizowane yyy fundusze, albo w pojedyncze pojedyncze spółki. No właśnie byłem ciekaw, co zrobi Przemek Barankiewicz, gdy usłyszy, gdy inwestujemy we wszystko, to, co jest bez sensu. Przemku, >> pewnie z punktu widzenia, ale dobrze, że zakończyłeś. >> Tak, tak, >> tak, tak, tak. Było lądowanie telemarkiem bezpiecznie, że pasy >> tak nie no i wiesz, te 20 spółek trzeba też wybrać, nie? to kosztuje yyy czas i kosztuje emocje i kosztuje często pieniądze, bo jakieś narzędzia też też kosztują, więc jakby warto sobie odpowiedzieć na pytanie yyy czy warto, czy warto próbować jakbyśmy teraz nie wiem jest ten portfel słynny żony Buffetta 90% yyy fundusz indeksowe, to nawet nie ETF, ale fundusze indeksowe na SP 500, 10% obligacje krótkoterminowe, tak to chyba tak trey treasery bills w Stanach. No i to daje, nie wiem, 10% 10% w ujęciu rocznym, tak historycznie. No to ręka w górę. Kto chciałby więcej niż 10% w swoim portfelu długoterminowym? >> No właśnie, proszę bardzo. Kto chciałby więcej? >> Kurczę, >> nie. K, kto, kto myśli, że będzie miał więcej? O, >> a kto myśli, że będzie miał więcej? >> A kto myśli, że będzie miał mniej? >> Na sali są tylko wybitni inwestorzy. No właśnie, właśnie, bo, bo właśnie to jest to, że my statystycznie, wiecie, statystycznie, żeby mieć średni wynik, te 10%, no to połowa musi z tym rynkiem przegrać, połowa musi wygrać. Czyli y ja wiem, że tutaj u ciebie są zawsze bardzo ponadprzeciętnie inteligentni >> inwestorzy, no ale matematyka czasami ta to przekonanie o własnej inteligencji i wiedzy jest najgorszym podpowiadaczem, jeśli chodzi o inwestowanie, więc tego się tego się pilnujcie. Ale jakie było pytanie? Yyy, no pytanie było takie, co poczułeś, gdy Andrzej powiedział, że to jest bez sensu? Bez sensu z punktu widzenia zawodowego. Rozumiem, że masz pensję, która jest związana z tym, że musisz tym portfelem zarządzać i rozumiem, że yyy okej, robisz to dla dla sportu, dla hobby. No to tak właśnie tak. Okej, są osoby, które lubią lubią wybierać spółki dla hobby albo dlatego, że im za to płacą. Kolega jest tym, który robi to dla hobby. Natomiast moim zdaniem tych osób, które robią, potrafią to, robią to z tych dwóch powodów i potrafią to robić z tych dwóch powodów to jest 1 2% społeczeństwa. >> Cała reszta powinna po prostu brać rynkową średnią, bo nie jesteście w stanie przewidzieć jak zachowa się rynek. Jesteście w stanie jedynie kontrolować kontrolować koszty i kontrolować podatki. Te dwie rzeczy są waszym pod waszą kontrolą. Reszta reszta nie jest. No chyba, że jesteście w te gronie tych 1 d% dla których którzy faktycznie mają taki warsztat. Ja spotkałem kilka takich osób tylko w Polsce i robią to od rana do nocy i na tym potrafią zarobić. No cała reszta moim zdaniem trochę marnuje czas i po latach przychodzi taka refleksja, że warto było po prostu skupić się na czymś innym, na zarabianiu, na optymalizacji wydatków, czyli na oszczędzaniu. Wiem, że to brzmi mało efektownie, ale dla waszego bogactwa dużo ważniejsza od stopy z wyrotu z inwestycji od tych 10% jest stopa oszczędności, czyli ile z tego co zarobicie, jesteście w stanie zaoszczędzić. Yyy, bo to jest czysta matematyka jakby to to są są takie proste proste rzeczy, które można policzyć na kalkulatorze i prawda jest taka, że jak zwiększycie stopę z oszczędności o jeden punkt procentowy, to y dla waszego majątku to będzie miało dużo większy wpływ pozytywny niż zwiększenie stopy zwrotu o 1%. Chociaż pewnie o tym o tej stopie zwrotu o 1% wyższej napisze jakaś prasa, media i tak dalej. No i chyba, że jesteście Buffetem, który ma tą stopę zwrotu o 10 punktów procentowych wyższą niż z NP 500. No ale właśnie wracam do punktu wyjścia. No Buffeld jest jeden i też bym chciał nim być, ale no ale nie jestem. Drodzy państwo pora, >> jeśli można odpowiedzieć, bo >> znaczy ja akurat prowadzę mój własny fundusz, który inwestuję moje własne pieniądze razem z pieniędzmi inwestorów, także pod tym względem to nie jest, powiedziałem, że to nie jest pensja, dlatego że po prostu żyję z tego, że że zarabiamy na tych inwestycjach. Natomiast, natomiast Maciek tu próbował tak dla efektu trochę wywołać takiej takiego napięciałem na jakąś spinę. Natomiast to nie jest tak, że, że ja się z Przemkiem nie zgadzam, dlatego że ja się absolutnie zgadzam. To znaczy ja to robię 12 godzin na dobę i to uwielbiam i czasem się udaje, czasem się nie udaje. To nie jest tak, że się udaje zawsze. Więc robienie tego jako dodatkowa aktywność godzina, dwie godziny dziennie, to naprzeciwko siebie będziecie mieli ludzi, którzy tak jak ja robią to cały czas i i to jest trudna konkurencja bardzo. To jest dla każdego bardzo trudna konkurencja. Także dlatego też powiedziałem, że uważam, że albo należy inwestować yyy w fundusze albo produkty, gdzie w jasny sposób wiemy z czego wynika ta przewaga inwestycyjna i dlaczego one mają zarabiać, a dlaczego nie. I o to bym każdego zarządzającego funduszem bardzo szczegółowo przepytywał, y, w jaki sposób on uzasadnia swoją opłatę za zarządzania. Albo najlepiej pewnie jest, jeżeli nie mamy dostępu do takich produktów albo nie chcemy ich wybierać, to po prostu inwestować pasywnie i nie płacić tych dodatkowych kosztów. >> Pięknie. Zgodni są nasi paneliści. O właśnie drugie pytanie. Ja tu chciałem państwa zaktywizować, ale widzę, że nie muszę. Przemek się zapowiedział na baty. Współczuję, że chciałbym mieć być Warenem, bo miałby tutaj 95 lat. Mi się nie spieszy. Natomiast pytanie moje jest takie, cały czas mimo wszystko wskaźnik śmiertelności mamy 100% w Polsce, na świecie. Jak Charlie umarł, to kurs Berksshirea tam się specjalnie nie zmienił. Y, natomiast jak wy widzicie to gdy Warren w końcu naprawdę odejdzie, ile tam jest emocji, ile tam jest wycen, czy szykować suchy proch, bo rzeczywiście te emocje będą tak jak Albert powiedział, to wtedy będziemy, powinniśmy być chciwi, kiedy ludzie się będą bali. Albo no tutaj patrzę w stronę Tomka, który w kolejce stał z akcjonariuszami, dzisiaj koszulkę ubrał symbolizującą swój udział. Co tam się o tym mówi? Jak to jest postrzegane? szykować się na te emocje, czy to już jest uwzględnione w cenie? Jaki jest wasz punkt widzenia? >> To to ja chętnie trochę wywołany do tablicy się poczuję. y bo ja sporo o tym mówię w podcastach co jakiś czas przypominając, że faktycznie no zbliżamy się do tego momentu tej sukcesji pełnej w Berkshire Hataway i my widzieliśmy troszeczkę ten efekt na wycenie na po ostatnim walnym zgromadzeniu i dosłownie moglibyśmy Szpilkę wbić w moment, w którym Buffet dostaje wielkie brawa i mówi, że on już kończy bicie CEO i przekazuje władzę i od tamtego momentu jest ten underperformance Berkshire względem indeksów i to przez parę miesięcy było ewidentnie widać, że to, że to się dzieje, to nie jest tak, no bo wszyscy to wiemy, on o tym mówi od lat, ale nikt w to trochę nie wierzył. I w końcu wyszedł i powiedział: "Dobra, to ja przestaję być prezesem tej spółki". I dopiero ten momencik na wykresie można odznaczyć jako ten punkcik, gdzie ten wykres się mocnie rozjechał. Premia buffetowa, która w praktyce wtedy wynosiła około kilkunastu procent mniej więcej zeszło z wyceny. Tak jak sobie teraz przed oczami wyobrażam ten wykres, to wydaje mi się, że około kilkunastu procent z wyceny tam zeszło. Tam tak naprawdę duże wyzwanie się pojawi, kiedy to zarządzanie już będzie pełne. No bo tak jak w ostatnim liście, ten Buffet, którego tam nie ma, on tak naprawdę jeszcze tam jest z tyłu i tak jest na emeryturze, że rok temu jedną spółkę też kupił, bo w końcu do niego napisali, umówił się na lunch i od słowa do słowa miliard dolców mamy spółkę w portfolio, więc jak na emeryta aktywnego całkiem nieźle. jedna z dwóch największych transakcji pozagiełdowych w zasadzie samodzielnie wykonana i wydaje mi się, że tam prawdziwe starcie to będzie jakiego już naprawdę nie będzie i część inwestorów powie te 370 baniek to może by dywidendą się podzielić może by jednak coś zmienić zacząć budować nowe Berkshire i tam będzie prawdziwa zagadka jak przekonać akcjonariuszy że da się utrzymać taki poziom tam jest tak dużo pieniędzy i ci inwestorzy musieli sprzedawać te akcje żeby zobaczyć zysk masa papierowych inwestorów. Oni są bogaci, ale nie widzieli tych pieniędzy i mogą kredyt pod zastaw tych akcji wziąć w Stanach Zjednoczonych. Ale dopóki ich nie sprzedali, to ich nie zobaczyli. Nie ma dywidendy, nic więcej. No jest bback. Ostatnio Gregable też mówił, dobra będziemy skupować akcję, czyli ten sygnał, że to jest okej. Ale tak wydaje mi się, że% to tej premii zeszło ostatnio. A druga rzecz to będzie największe starcie. Czy da się zachować politykę inwestycyjną Berkshire, kiedy przyjdą akcjonariusze i powiedzą: "Dajcie trochę pieniędzy z tych 380 miliardów w kasie". >> Dokładnie. Drodzy państwo, ostatnie pytanie, ponieważ pojawił się czarny koń, już jest gotowy. Państwo jeszcze nie wiedzą co to za czarny koń, ale ja już za moment go wywołam. Ostatnie pytanie i nie Warren. Nie. Dobra, to ja jeszcze bym pociągnął ten temat sukcesji, bo to mnie ciekawi właśnie ten moment, o którym tutaj państwo wspomnieli w momencie, kiedy faktycznie ten przebijemy ten balonik Warena Buffetta, tak jak to było w przypadku Appla na przykład, czyli legenda Steve Jobs odszedł, nie ma go, przeż przechodzi coś coś innego, jest duża niepewność i i ciekawi mnie bardzo państwo perspektywa, jeśli byśmy mieli sobie porównać czy czy też czy też jakieś predykcje, no bo Steve Jobs legenda, teraz Apple jest bardziej przewidywalną spółką. No nie mówię już teraz, tu i teraz, ale po tym jak jak Steve Jobs odszedł. Czy na przykład taka perspektywa dla Berkshar być w jakiś sposób brana pod uwagę, czyli na przykład ryzykowna ryzykowny moloch, który może sobie na więcej pozwolić niż wcześniej. To ja właśnie sprawdziłem, nie umawialiśmy się, ale sprawdziłem w te w tej sekundzie. Apple kosztuje teraz 250 dolarów jedna akcja. To teraz zagadka, może ktoś pamięta. 15 lat temu zmarł Steve Jobs. Ile wtedy akcja jednak kosztowała Apple? 14. Czyli, czyli to odpowiedź na pytanie, czy nie ma ludzi niezastąpionych. Moim zdaniem, >> no cmentarze są pewne ludzi niezastąpionych, mówi się. Y drodzy państwo, rzeczą absolutnie absolutnie odległą bafetyzmowi jest na przykład rynek rynek walut i jest już z nami Marek Rogalski, który z DM Boś, który zamknie nasze spotkanie swoim takim bafeciarskim standupem. Wielkie brawa dla Marka. I teraz zasadę mam taką. Marku, masz tutaj swój mikrofon. Zapraszam cię na moje miejsce. >> Widzę, że zagadki dzisiaj zafundowałeś. Dobrze. >> Tak. I teraz >> trudność trudne zagadki. >> I teraz bafeciarski standup Marka Rogalskiego, którego absolutnie nie możemy kojarzyć z Buffetem. No bo to jest ostatnia rzecz, jaka może się z Markiem Rogalskim kojarzyć. I teraz państwo słuchają tego, co Marek mówi krytycznie. Nasi paneliści słuchają tego jeszcze bardziej krytycznie. No i zobaczymy, co nam z tego wyjdzie. No dobrze, czyli dostałem rozumiem mikrofon i mam mówić to, co chcę powiedzieć. Tak, >> to co myślisz. >> Dobrze. Tak, >> nie musisz się cenzurować. Przez powiem, że nie słuchałem waszej rozmowy, bo miałem debatę na temat dolara i takich mądrych innych rzeczy, Trumpa i w ogóle, w ogóle, więc całe makro. Natomiast to, co prywatnie powiem tak, doświadczenie jest takie, że my i tak skupiamy się na spółkach, skupiamy się na tym najważniejszej rzeczy dla inwestora, a nie na tych szerokich tematach, tak? Czyli geopolityka, czyli czyli czyli Trump, to jest oczywiście bardzo medialne, tak? Natomiast to, co każdego inwestora powinno uczyć, to jest to, jakie mam podejść do własnego portfela. I hasło Czy się Buffet skończył? Yyy, jeżeli chodzi o wiek bafetat się skończył, tak, bo już jest oczywiście za za yy zwikowy, tak tutaj powiedział Przemek, y, następca Buffeta nie wywróci, tak? Bo jednak ta marka Backs Hataway to jest marka wyrobiona latami. Tak na przykład nie wiem, do tej pory większość, jak słyszę o funduszach Sorosza to jednak wspomina i dobrze, tak? Mimo że to już dawno temu było, więc więc gdzieś tam sobie to to wszystko funkcjonuje. I teraz to, co ja na przykład z doświadczenia własnego mam, a to jest 32 lata, jeżeli chodzi o inwestowanie, rok 94, pierwsze akcji na giełdzie, to jedyne co mogę powiedzieć o bafecie i co jest kluczowe w nim wszystkim, to jest cholerna cierpliwość, drogo gościa, cierpliwość i zaufanie, że ja mam projekt, ja go realizuję pomału. Tak. I to co inwestorów obecnych czasach mam wrażenie gubi cały czas gubi. Yyy, okej, powiem może pod kątem mojej branży forexowej, ale to nie to chodzi. To chodzi o ADHD informacyjne, które my dostajemy na co dzień. Bodźcowanie informacjami, depeszami i to powoduje, że my nie potrafimy mieć naszego konceptu. Yyy, my skaczemy jak takie między kwiatkami, tak? Różowy, żółty, pomarańczowy. Ten fajniejszy, ten fajniejszy, ten fajniejszy. Nie to chodzi. Chodzi o wyrobienie w sobie tej, powtórzę może brzydko, cholernej cierpliwości, tak, którą miał Buffet i tego, że masz koncept, realizuj ten koncept. Oczywiście ktoś pewnie zaraz wstanie z sali i powie: "No dobra, ale ja nie mam takiej wiedzy". Tak, Buffet to jest gość. On tam jechał do spółek, on sobie rozmawiał, on sprawdza te wszystkie bilansy. Ja nie mam takiej wiedzy. Dobrze, nie masz takiej wiedzy. Co możesz zrobić? Możesz zrobić na prostą rzecz. Kupić najmocniejsze spółki ze swojej branży, czyli tych liderów branży. Nie wiem, podziel sobie trzech liderów branży, to ci się nie wysypie. Tak? No bo lider dalej jest tym liderem. Tak. y część osób kombinuje z takimi rzeczami, że nie wiem, jakieś malutkie startupy, a to mi się uda, z tego będzie razy 100. No uda ci się, może jeden na 50 razy, tak? Natomiast kluczem na rynku jest po pierwsze, żeby się na nim utrzymać, żeby zarobić coś i to nie muszą być setki procent. To, co Buffet udowodnił wszystkim na cały świecie to jest to, że robiąc 20 kilka procent rocznie można zarobić te miliardy. I teraz pamiętam rozmowy jeszcze sprzed kilku latach Forex był bardzo modny, tak? I wszyscy przychodzili, mówili: "20% to jak nie dwie godziny." No dobrze, no ale a ile robisz w rok? No no nie wiem, jeszcze nie policzyłem, nie? Więc więc to to to jest to jest to jest ten cały klucz. cierpliwość i nieskakanie między kwiatkami różnymi i wybór najsilniejszych spółek z branży. I teraz w tym trzecim wątku najsilniejszych spółek z branży kluczowe jest zmiana pewnego naszego myślenia. To miałem różne spotkania z inwestorami i zawsze je mówi tak: "Słuchajcie, macie syndrom w głowach Lidlowych cen. Lidlowe ceny nauczyli nas: kupuj zawsze taniu, kup, bo to na dołku musisz kupić." Nie kupuja, masz kupić to, co jest drogie, bo będzie jeszcze droższe, bo to jest dobry, bo to są dobre akcje, które są, które będą jeszcze lepsze. Tak. A kupowanie różnych dziwnych tematów, które są tanie, no dobra, w pewnym momencie hossy jest tak, że wszystko rośnie, ale to jest tylko jakaś tam jej jej końcówka, więc y powtórzę, cierpliwość, wyrozumiałość do rynku, nie kłócenie się z rynkiem, bo to rynek ma rację, a inwestor ma rację i podchodzenie do tego też jako do takiej długofalowej inwestycji, czyli jeżeli ktoś oczywiście potrzebuje pieniądze za trzy miesiące na coś innego, to lepiej nikt nie gra. Tak, oczywiste jest. Tak, ale to każdy pisze, każdy mówi, natomiast większość o dziwo robi inaczej, więc więc ale Buffet właśnie pokazuje, tak myślenie długoterminowe i nie kupowanie tanich akcji, tylko kupowanie czegoś, co jednak jest ma swoje value i tyle. >> Dzięki wielkie. Czy ktoś z naszych panelistów chciałby w ciągu ostatniej minuty skomentować o orędzie Marka Rogalskiego? >> Może nie orędzie, no ale okej. Ja tak nawiążę właśnie, bo Jeff Bezos zapytał się, to nawiązaniu do tego co powiedziałeś zapytał się Warena Buffetta: "Słuchaj, no przecież ty te zasady ujawniasz, to jest publicznie znane, dlaczego nie masz naśladowców, nie masz następców, którzy by się dorobili?" A on mu odpowiedział: "Nikt nie chce się bogacić powoli". Chodzi o efekt tego, że tak mamy tu ADHD, które mówi już dzisiaj, jutro ja muszę wić efekty. Tak. i też jakby brak zaufania do samego siebie. Tak, ja pamiętam case swój z lat 95, 96, czyli byłem tak miałem 21 lat, tak? >> Będąc młodą lekarką. >> No tak, byłem tak bardzo młodym studentem, który tam sobie zaczynał, szukał, szukał i to co ja się na tym się gubiłem. Miałem jakiś pomysł, przyzedłem do do marlerskiego, siedzieli inwestorzy, pili sobie kawkę. Mówię: "Słuchajcie, mam pomysł. Tam przecież to nigdy nie urośnie. Próbowałem zmierza zmierzyć swój pogląd z otoczeniem, które wydawało mi się, że żeby ono mi zaakceptowało pomysł. Ono mówiło: "Ta to nie urośnie". A to później rosło. Tak pamiętam. Spółka się nazywa Chemick. Chemick wzrół 10 razy od w całym ciągu przez półtora roku. Jak wymyśli? Nie, tam nie urośnie. Tak. Kwestia zaufania do siebie, bo my próbujemy konfrontować nasze myślenie z otoczeniem. Teraz to może nie wiem, piszemy se gdzieś na jakiś tam forach, na grupach, ale generalnie my się boimy być sobą. Boimy się mieć swoje swoją odwagę, a która jest konieczna, bo to jest >> to jest twój portfel, a nie twoich kolegów. Tak, oni będą mówili, że nie, ale potem powiedzą: "No dobra, no co to tak nam się omcknęło, się pogadało tak, nie kupiłeś?" No to trudno, nie kupiłeś. Tak, dokładnie. I Tomasz Jaroszek skończy nasz panel. >> Tak. Ja jedną rzecz taka takie mały disclaimer, o którym zawsze zapominamy w dyskusjach z Buffetem i ja go zawsze lubię przypominać. Jak my mówimy, że Buffet inwestuje, to tak naprawdę Berkshire Hataway inwestuje, prawda? Ale Bercher Hataway to nie jest ktoś, kto klika na rachunku maklerskim i kupuje sobie akcje. Bo my często sprowadzamy trochę te rzeczy, które tutaj mówimy, że my odpalamy rachunek maklerski, uczymy się zasad Buffeta i tak dalej. Berksh to jest holding, który ma jeszcze kilkadziesiąt spółek na własność, między innymi ubezpieczeniowe twory i tak dalej. I cała kasa, którą te spółki robią, ona idzie dalej do tych reinwestycji. Więc zawsze jak sobie myślimy, jak to Buffet inwestuje i mamy w głowie tego gościa, który klika na koncie maklewskim, to nie jest ten obrazek. O, ja wiem, że on tak działa w mediach, social mediach, tak przez lata jest Buffet pokazywany, ale fakt, że on ma spółkę ubezpieczeniową własną, która generuje setki milionów, które zaraz idą dalej do reinwestycji, sprawia, że porównywanie się jeden do jednego może być troszkę absurdalne. To jest trochę tak jak ja na przykład mam swoją księgarnię i ta księgarnia wszystkie pieniądze, jakie by zarobiła przez cały rok tylko i wyłącznie przekazywałaby do dalszych inwestycji w ramach holdingu. Ja już myślę jak kupić nowy biznes. Ktoś tam soki wyciskał po drodze, że wyciskarki do soków, to one też do holdingu. Ktoś tam jaki coś do holdingu i wtedy dopiero widzimy całość tego Berksshire. Więc jak usiądzicie kiedyś do analizy Berkshire albo od lektury do większych lektur, całych raportów i tak dalej, to odkryjecie, że pod zdaniem Warren Buffett inwestuje, jest ogromna maszyneria i i to po buffecie zostanie bez wątpienia. >> Zdecydowanie tak. Drodzy państwo, wielkie brawa dla naszych panelistów. Małe ogłoszenie, małe ogłoszenie na koniec jest takie, że z dzisiejszego całego stoiska snowballa zostało nam już tylko dziewięć sztuk snowballa, które jeżeli ktoś z państwa miałby chęć nabyć, to należy się zgłośnić do tego dżentelmena w amarantowej marynarce. Natomiast ja jeszcze na koniec poproszę państwa, żeby sobie państwo zapisali w kajecikach takie yyy imię i nazwisko. Facet nazywał się Karol Jaroszyński i był polskim Bafetem z przełomu XIX i XX wieku. Miał banki, które kupował po to, żeby mu udzielały kredytu na kupno kolejnych banków, które mu udzielały kredytu na kupno kolejnych banków, za które kupował cukrowie, huty i tak dalej. był największym przedsiębiorcą przed rozbiorami i był ich jednym z najbogatszyszych ludzi imperium rosyjskiego. No bo Polski wtedy ich jeszcze nie było. Fascynująca postać i de facto robił to co Buffet. Więc mamy w Polsce przykłady buffetów i to jeszcze grubo przedwojennych, więc najwyższa pora wyhodować współczesnych. Bardzo dziękujemy i do zobaczenia w kuluarach. Małopolska to my jesteśmy dumni nie tylko ze swojej historii, ale i z naszych współczesnych osiągnięć. Wierzymy w siebie, tworzymy innowacje, stawiamy na rozwój i edukację. Wspieramy przedsiębiorczość. Jesteśmy pełni energii, ale nie zapominamy o odpoczynku i dobrej zabawie. Europejski Region Przedsiębiorczości to my.








