Presja rynku długu nie oszczędza nikogo – co zatrzyma ucieczkę kapitału? | Program „Artyści Rynków” [Wpływ wysokich rentowności na rynki]

Presja rynku długu i jej wpływ na globalne indeksy

W najnowszym odcinku programu „Artyści Rynków” Jacek Brzeski, Łukasz Wardyn i Maciej Leściorz analizują rosnącą presję na rynkach obligacyjnych oraz jej konsekwencje dla akcji i surowców. Omówiono najwyższą od 30 lat rentowność dziesięcioletnich obligacji japońskich, wzrost rentowności bundów niemieckich oraz amerykańskich skarbów, a także podwyższone stopy obligacji polskich. Eksperci wskazują, jak wysokie stopy zmuszają inwestorów do przenoszenia kapitału z rynku akcji do obligacji, co wywołuje presję spadkową na indeksy takie jak Nikkei, KOSPI, DAX i WIG 20.

Dodatkowo omawiana jest techniczna analiza wykresów miesięcznych, gdzie widać formacje świecowe sugerujące potencjalne odwrócenie trendu. Eksperci zwracają uwagę na rolę spekulacyjnego nastroju, korelację między rynkami azjatyckimi a europejskimi oraz wpływ danych makroekonomicznych – inflacji, cen ropy i decyzji banków centralnych.

W części surowcowej analizowane są jednoczesne wzrosty notowań kukurydzy, soi i pszenicy, które wskazują na wspólne czynniki – pogoda, popyt na pasze i biopaliwa oraz związek z sektorem energetycznym. Na koniec krótko przedstzono sytuację SpaceX, jego powiązania z sektorem AI oraz perspektywy długoterminowego wzrostu.

  • Rentowności obligacji JP, DE, US, PL – poziomy i trendy
  • Wpływ wysokich stóp na akcje i indeksy giełdowe
  • Analiza techniczna Nikkei, KOSPI, DAX, WIG 20
  • Spekulacyjny nastrój i rotacja kapitału
  • Jednoczesne ruchy na rynkach rolnych (kukurydza, soja, pszenica)
  • SpaceX – AI, Starlink i perspektywy inwestycyjne

Odcinek dostarcza wyczerpującego spojrzenia na obecne zagrożenia i możliwości na rynkach finansowych, pomagając inwestorom zrozumieć, jak połączyć analizę fundamentalną i techniczną w zmiennym otoczeniu.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[muzyka] To są artyści rynków. Jacek Brzeski, dzień dobry. A w dzisiejszym programie Łukasz Wardyn, Maciej Leścierz, CMC Markets Polska. Witajcie. >> Dzień dobry. Dzień dobry. Zaczynamy, Łukaszu, od giełd, ale tym razem od azjatyckich, od Tokio, od Seulu w Japonii. Indeksy Nikei na ciągle na bardzo wysokim pułapie, chociaż nie tak wysoko jak wtedy, kiedy był historyczny rekord w czerwcu. Natomiast parametry gospodarcze japońskie wcale nie są jakieś nadzwyczajne, wcale nie są dobre i nie powinny dobrze nastrajać. Yyy, mamy 3% rentowność 10letnich obligacji japońskich, najwyższą od 30 lat. Notujemy w tym kraju wysoką inflację. Są oczekiwania, że japoński bank centralny będzie podnosił stopy yyy procentowe. Jen jest słaby, chociaż akurat ostatnie dni trochę dla jena y bardziej pomyślne, no ale Nikei wygląda dobrze. W Seul mamy indeks Cospi od końca czerwca do końca lipca. No to był tak naprawdę zjazd z równi pochyłej. Mówiliśmy o tym co się działo zwłaszcza pod końc pod koniec lipca z Kospi, bo to był istny roller coaster. Był spadek bardzo poważny, był poważny wzrost. Wtedy inwestorzy obawiali się, byli pełni lęku, że być może wielkie koreańskie spółki półprzewodnikowe przepalają pieniądze wydawane na inwestycje w sztuczną inteligencję. Chyba nastroje się uspokoiły, bo mamy także stabilizację notowań wskaźnika COSPI. [parsknięcie] >> Tak. Natomiast no tak naprawdę zupełnie dwie różne rzeczy pchały te indeksy do przodu. Z ten skład i słaby skład samego Nike i słaby jen. No to jednak stało za sukcesem i też kwestie techniczne stały za sukcesem Nick K. Natomiast jeżeli chodzi o cospi, no to no też skład, ale przeważająca kwestia właśnie tych sztucznej inteligencji, chipów, więc inaczej po prostu inny inne składy, inne konie pociągowe. Do tego jeszcze mieliśmy przecież na Kospi naprawdę bardzo mocny poziom ten spekulacyjny, czego czego w NIK nie było. Natomiast bardzo podobnie te indeksy teraz wyglądają, szczególnie na wykresach takich miesięcznych. I jeden i drugi indeks zanotował dość mocne objęcie Bessy, czyli z jakimś tam potencjałem na odwrócenie tego trendu. Znaleźliśmy się poniżej później zamknięcia tej czarnej świecy i przez ostatnie dwa miesiące korygowaliśmy się, ale ta korekta no nie zdołała wyprowadzić powyżej tych kluczowych poziomów oporu. Więc tutaj naprawdę jeżeli chodzi zarówno o Nicke jak i o Cospi to są spore ostrzeżenia i te ostrzeżenia wynikają według mnie z dwóch kwestii. Pierwsza to jest właśnie z tej z tych kapitałów, które no w wyjątkowy sposób płynęły do jednego i do drugiego indeksu. Druga kwestia to jest być może chwilowa, ale jednak zmiana narracji i oczekiwań, jeżeli chodzi o chipy, sztuczną inteligencję Samsunga również. E, i a trzecia kwestia to ta choroba związana z rynkami obligacyjnymi, z rentownościami, no która jest na całym świecie i ona również dotyczy tych dwóch rynków. technicznie, tak jak przez długi okres były jednymi z najmocniejszych i najlepiej wyglądających, tak teraz wychodzą na na wiodące pozycje wśród takich, które naprawdę zaczynają wyglądać gorzej. Ja nie mówię, że wyglądają źle, ale no pojawiły się te formacje świecowe y sygnalizujący potencjał odwrócenia trendu. To są o tyle ważne rynki, po pierwsze, one m one są powodem takiego czy innej takie takiej czy nie innej atmosfery na otwarcie rynków europejskich. To jest pierwsza kwestia. A2 często wyprzedzają ruchy innych indeksów. No i tutaj trzy. Jesteśmy jako polski też indeks bardzo często w podobnym koszyku tych spekulacyjnych instrumentów, w pogodnym koszyku rynków rozwijających się. Pomimo, jak wiemy ostatnio był przełom, ale to on od dawna dotyczy Korei, a i tak znajdujemy się w podobnych koszykach. Więc to co się dzieje zarówno na Kospi, jak i Nike jest niebezpieczne. Chyba bardziej nawet na Cospi. No bo tam mieliśmy tak te stopy zwrotu, które były były no gigantyczne, a do tego wszystkiego wiedzieliśmy, że to poszło już na tak kolokwialnie mówiąc na olbrzymim lewarze wśród inwestorów, nazwijmy to, nieprofesjonalnych, co spełnia w dużym stopniu warunek tej ostatniej fali hossy. Dlatego to są dwa indeksy, o które wyjątkowo, a może nawet najbardziej z wielu kluczowych indeksów bym się martwił. >> Przenosimy się w takim razie z Azji do Europy, do Frankfurtu. Tam Maćku mamy indeks niemiecki DAX. Indeks, który też ostatnio prezentował się bardzo dobrze, bo pod koniec sierpnia ustanowił historyczny rekord. No ale znowu musimy powtórzyć to, co powtarzamy wielokrotnie. DAX tak naprawdę nie odzwierciedla struktury gospodarki niemieckiej. Yyy nie można tutaj stawiać znaku równości między tym, co się dzieje w tej gospodarce a a co się dzieje yyy z Daaksem, bo jednak na giełdzie we Frankfurcie dominującą pozycję mają wielkie y koncerny y niemieckie, które tak naprawdę działają na rynku światowym międzynarodowym. No i można powiedzieć całe szczęście, bo w innym przypadku DAX nie byłby tak wysoko jak jest w tym momencie, gdyby faktycznie odzwierciedlał samą gospodarkę niemiecką i też jej perspektywy tutaj w kontekście dużego tak naprawdę nacisku na przemysł czy to motoryzacyjny, chociaż te spółki motoryzacyjne akurat mają istotną wagę w Daxie głównym. Natomiast no MDAX, który jest y odzwierciedleniem bliższym tym gospody tej gospodarki niemieckiej, a w zasadzie bardzo bliskim, no ten ma większe problemy. No i tutaj kraj, gdzie tak ważna jest y tak ważny jest przemysł ten mocno energochłonny, no w momencie kiedy wyłącza elektrowni atomowe, to to powoduje, że w oczach inwestorów też no pojawia się ten brak tej perspektywy na poprawę sytuacji, jeżeli chodzi o energetykę. A te ceny energii są istotnym też powodem ogólnych trudności niemieckiej gospodarki. Więc sam fakt, że tutaj mamy taką szeroką dywersyfikację w Daxie i otwarcie i dużą ekspozycję na rynki globalne, czyli poprzez tych liderów takich jak SAP, Alliance, to to powoduje, że sytuacja jest dużo lepsza. No jeszcze pod koniec sierpnia na na szczycie historycznym teraz no można powiedzieć zaledwie 3% pod tym szczytem. Natomiast spadek z tego szczytu odbył się w zasadzie w ciągu dwóch sesji, czyli końcówka ubiegłego tygodnia. Tutaj tym takim głównym winowajcą y jest to, co Łukasz wspomniał w poprzednim wątku, to nazwał tą chorobą wysokiej rentowności. I ta choroba wysokiej rentowności, ona właśnie uderzyła też w Daxa. No bo jeżeli patrzymy sobie na niemieckie obligacje, te 10olatki, bundy niemieckie, tam rentowności sięgnę 3,39 w pewnym momencie, więc to odsysa kapitał również z rynku akcji. No ale też powoduje dodatkowe zagrożenia. No i to bardzo szybko zostało tak naprawdę przez inwestorów wycenione. Natomiast tak szerzej patrząc tych powodów spadków jest więcej. Oczywiście to jest sytuacja napięć geopolitycznych właśnie wspomnianej wcześniej energii, ale tutaj cen ropy yy przede wszystkim y no rentowności to dwa w podejście same bardziej takie w ostatnim czasie jastrzębie różnych banków centralnych, ale również same obawy, które płyną choćby ze Stanów Zjednoczonych i tutaj co zrobi Fed, bo ta atmosfera ogólna i sentyment, który jest na rynkach globalnych, on też istotny dla DAXa, nawet jakby sobie popatrzeć na korelację S&P 500 i DAX. Ona tutaj od lat utrzymywała się na wysokich poziomach. W podobnych momentach też zresztą te historyczne szczyty na jednym i na drugim indeksie były osiągane. Więc no tutaj też to na pewno ten sentyment ma wiele do powiedzenia. Takim czynnikiem na pewno wspomagającym spółki notowane i też działające na rynku niemieckim są te nakłady bardzo duże i ten program infrastrukturalny wartości 500 miliardów euro i też wydatki obronne, no bo sektor obronny też jest w samym indeksie DAX. Spółki z tego sektora się znajdują, więc to to na pewno jest wsparciem. Y, natomiast no tutaj wydaje mi się, że biorąc pod uwagę też te kwestie związane właśnie to co powiedziałem z energią, z tymi kapitałochłonnymi, energochłonnymi przepraszam przedsiębiorstwami, które działają na rynku niemieckim właśnie też w indeksie DAX, choćby tacy giganci jak BAS czy motoryzacja imitacja jak Volkswagen, no też na tym cierpię. Dodatkowo, jeżeli już mówimy o motoryzacji, no tutaj mamy słabość niemieckiej motoryzacji w ostatnim czasie, która się przede wszystkim objawia słabością na no jednym z kluczowych rynków, czyli na rynku chińskim, ale też w drugą stronę taki dużą ekspansję chińskich producentów w Europie również na rynku niemieckim. Więc to uderza tutaj ta motoryzacja z dwóch stron. Słabiej tam, a oni z kolei coraz lepiej radzą sobie tu. Yyy, więc no jest to y jest na pewno zagrożenie, które będzie się tak naprawdę nasilać. Yyy no plus yyy nie pomaga na pewno to, co w ostatnim czasie obserwowaliśmy na eurodolarze. Czy umacnianie euro ostatni czas, to myślę o oczywiście szerszym kontekście yyy tego okresu większej słabości dolara. To finalnie oczywiście uderza w same wyniki, no tych spółek, które jednak eksportują i co działają globalnie. No i ewentualna rewizja też prognoz, jeżeli chodzi o wyniki spółek w kolejne kwartały. No to też jest takie oczywiście zagrożenie, że nam się ten rynek po prostu w pewnym momencie gdzieś tam zatrzyma, a być może już jesteśmy blisko tych tych poziomów. Więc żeby tak móc tutaj liczyć na to, że te szczyty ponownie wkrótce zobaczymy i będzie kontynuacja, no to musiałoby tutaj kilka rzeczy się pojawić. no rentowności oczywiście ich spadek yyy no bo tak jak wspomniałem to jest duże zagrożenie stabilizacja geopolityczna czyli też tym samym ciąg dalszy ustabilizowanie cen ropy naftowej yyy i też na pewno yyy tutaj od strony przemysłowej utrzymanie wysokich zamówień i ten y powrót tej yyy wagi y niemieckiego przemysłu yyy na na arenie globalnej. To na pewno byłoby też istotne z perspektywy właśnie tych spółek największych działających w Daxie, ale wydaje mi się, że kluczowe tutaj mimo wszystko jest sentyment, bo też historia pokazywała, że nawet w momencie słabości choćby tych gigantów motoryzacyjnych, słabości przemysłu, obciążeń właśnie wysokimi cenami energii, DAX potrafił radzić sobie świetnie, dlatego że utrzymywał się bardzo dobry sentyment i ta korelacja z rynkami globalnymi tutaj jest bardzo ważna. Więc jeżeli by szerokość ten cment się utrzymywał, nawet on niech będzie napędzany y branżą AI, gdzie tak dużo ekspozycji poza samym SAPem y akurat y DAX nie ma, no to i tak to mogłoby pomagać. Więc póki co, no ten jest kluczowy, on się utrzymuje wzrostowy, mamy wyhamowanie, ale potencjał, że to wcale nie musi jeszcze być koniec, jeżeli sentyment się utrzyma, ale już to będzie bardziej takie nie powiązane bezpośrednio z samymi wynikami, tylko tutaj dużo może być charakteru spekulacyjnego. A ten charakter spekulacyjny, no to trzeba pamiętać, on jest krótkotrwały. No i też niesie za sobą ryzyko większych, głębokich korekt w momencie, kiedy tylko coś, mówiąc kolokwialnie, nie pyknie. A to, że tak się stanie, y tych tych ryzyknak wiszących w powietrzu jest sporo. Więc no yyy DAX od zawsze był ulubieńcem wielu yyy krótkoterminowych inwestorów, day traderów działających również pod kontrakt przez poprzez kontrakt CFD. Więc też taka sytuacja, tego typu zmienność, która tutaj się pojawia przy wysokich poziomach, myślę, że też może dla tej grupy właśnie day traderów zwiększać jego atrakcyjność w krótkim terminie. No to teraz sprawdzamy, czy coś pyka na giełdzie w Warszawie. Przyglądamy się naszym polskim indeksom. WIG 20 ciągle dobrze się prezentuje, ciągle utrzymuje się w granicach 4000 punktów od dłuższego czasu. My się będziemy też przyglądać dzisiaj, Łukaszu, bliżej indeksowi cząstkowemu WIG Energia. Tutaj mieliśmy wiosenne ożywienie w kwietniu, ruch w górę. Natomiast potem nastąpiła taka dłuższa przerwa na stagnację, choć ostatnie dwa tygodnie to wyraźny duży plus w notowaniach WIG Energia. No właśnie jak patrzyłem na ten wykres Daxa, to tam właśnie widać, że trochę trochę nie pykło, bo ten dzisiaj tak profesjonalnie opisujemy rzeczywistość, no bo tamten podwójny szczyt, który ten sierpniowy się pojawił, no był dość wyraźny i na razie zeszliśmy niżej, więc jakieś tam zagrożenie jest. To przy tym jak na Daxie nie pykło, to naprawdę FIG 20 jest bardzo mocny. Ten wykres dzisiaj wyglądał inaczej, bo przecież byliśmy już byliśmy już znacznie wyżej, bo to jest to jest z rana, więc naprawdę wygląda WIG 20 wygląda bardzo mocno. Nie, nie boi się niczego. Nie boimy się rosnących cen ropy. nie boimy się pogarszających się pogarszającego się obrazu innych indeksów między innymi między innymi właśnie dzięki ostatnio Wik Energetyka który po takim bardzo słabszym okresie zaczął rysować głowę z ramionami wydawałoby się że ten, że taki obraz rynkowy z rosnącymi ty cenami z potencjalnie rosnącymi też kosztami finansowania, przynajmniej z zagrożeniem, no to nie będzie dobry dobry moment dla spółek, które tyle kapitału potrzebują i potrzebują tyle finansowania. Natomiast bez problemu się WIG Energetyka utrzymał i i poszedł w górę. To to nie jest hossza, ale tam pomimo wyniki były różne. Ostatnio wyniki też też też były zaskoczeniem dla niektórych spółek PG między innymi. Więc tutaj pokłady są i o czym bym powiedział, że właściwie cały WIG 20 naprawdę zaskakuje inwestorów tym, że pojawiają się spółki, które są w stanie przytrzymywać na bardzo wysokich poziomach w X20. Czy czy PKN, czy KGHM. teraz właśnie spółki energetyczne i cały czas WIG 20 jest jest mocniejszy od MWIGu, Swigu. tam sytuacja i ten obraz wykresu jest zdecydowanie mniej optymistyczny, a WIG 20 się naprawdę trzyma i pamiętajmy o tym, że wkrótce będziemy mieli kolejny sezon wyników, a do tej pory fundamentalnie, no to pięknie spółki były w stanie dostarczać inwestorom wyników i gonić ten wskaźnik cena zysk, który i tak nie jest bardzo wysoki, bo jeżeli my jesteśmy na jakiś poziomach 14 czy 15, to historycznie, jeżeli była hossa i historycznie, gdy wykresy, gdy wyniki były poprawiane i na wykresach cały czas pięliśmy się w górę, no to nawet inwestorzy byli w stanie zapłacić więcej za za WIG, znacznie więcej za WIG 20, jeżeli chodzi o cenę zysk. i później przychodziły wyniki. My jesteśmy teraz niżej z kursem, a wyniki cały czas się poprawiają i to bardzo mocno się poprawiają, więc cały czas bardzo imponujący jest WIG 20 i tak myślę, że zobaczmy ile już sesji właściwie od od drugiej połowy czy od środka sierpnia praktycznie każdy kto ma duże ma duże duże zyski czy jakkolwiek ma otwarte pozycje może naprawdę po bardzo wysokich cenach wyjść z WIG 20 z tych spółek. No jeżeli PZU pobija na przykład historyczny szczyt, bardzo skomplikowana jest sytuacja dla kogoś, kto upiera się przy krótkich pozycjach. Może uda mu się w końcu, natomiast to musi kosztować. To musi kosztować yyy sporo wchodzenie, wychodzenie, otwieranie tych krótkich pozycji. Yyy sporo nerwów również. Y na pewno im dłużej trwa ten trend horyzontalny, tych pozycji my zbieramy więcej i w końcu wyjście w jedną i w drugą stronę, no to będzie miało tą dynamikę. Nie wierzę, że spokojnie jesteśmy w stanie ten trend horyzontalny opuścić, czy w jedną, czy drugą stronę, bo tutaj sprężyna już bardzo długo się nakręca i bezkarność i przekonanie inwestorów o nieuchronności dalszej hossy jest coraz większa, a jednocześnie ci, którzy upierają się na krótkich pozycjach, bo widzę, że na przykład te zasięgi kilkunastoletnich formacji zostały spełnione, że te zagrożenia materializują się światowe coraz bardziej nie tylko z rynków obligacji, z różnych rynków surowcowych, no też stoją przy swoim. Im dłużej jest taka sytuacja, tym większe zagrożenie dynamicznego wyjścia w górę. Ale na razie to patrzmy na ten trend, który był przez wiele lat i to byki są w przewadze zdecydowany. Można zarobić dobrze na wielu polskich spółkach. Pytanie, czy można zarobić na spółce SpaceX Elona Muska, która Maćku debiutowała w czerwcu na Wall Street. Cena w debiucie giełdowym 135 do$arów. Kilka dni później było ponad 200 $arów, ale zaraz potem zaczął się gwałtowny spadek. Mieliśmy na początku sierpnia tylko 110 $ar. Teraz jest niewiele więcej niż w punkcie zero, bo 140 dolarów, więc SpaceX od wielu tygodni nie zachwyca. Elon Musk mówi, że rozczarowany, że inwestorzy nie doceniają perspektyw, nie doceniają tego, co ta spółka może osiągnąć w dalszej przyszłości. A niektórzy komentują, że wtedy kiedy inwestorzy instytucjonalni i indywidualni kupowali akcje, żeby zarobić na debiucie, to kierowali się chciwością, a nie zdrowym rozsądkiem. >> No właśnie. Odpowiadzając na pytanie czy tutaj można zarobić to tak jak zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Tutaj punkt widzenia zależy od punktu wchodzenia. Tak, bo jeżeli ktoś faktycznie po tym spadku wszedł w pozycję no to myślę, że zadowolony jest, bo to, że dziś jesteśmy, no to jest około 4% tak plus minus względem ceny z debiutu. No ale w międzyczasie spółka, jak widać tutaj na wykresie doskonale mocno jednak dołowała, zbliżyła się w okolice 105 doarów, nawet nieco nieco niżej. tam były nieco niższe poziomy w pewnym momencie testowane w tych okolicach 105 $arów, więc jeżeli ktoś wyczuł moment to jak najbardziej może być zadowolony. Co dalej? No właśnie to jest kwestia tego, że y i taka rzecz chba kluczowa i też to zresztą co często powtarza Elon Musk, że SpaceX to nie jest spółka produkująca rakiety i wysyłająca te rakiety w kosmos. Tutaj jednak trzeba spojrzeć na to dużo szerzej. To jest w tym momencie taki konglomerat, połączenie biznesu, no oczywiście kosmicznego przede wszystkim. A dodatkowo Starlinka, no ten akurat tutaj pod względem dynamiki zysków jest najlepiej wypadającym, ale do tego mamy usługi dla wojska i amerykańskiej administracji, mamy infrastrukturę AI. Ta część AI może być kluczowa zresztą właśnie w wypowiedziach między innymi maska to jest stawiane na na jako główny argument dlaczego SpaceX powinien rosnąć rosnąć i jeszcze raz rosnąć więc no tutaj jest jest tego sporo. Oczywiście sam Grok też, który wszedł poprzez XAI struktury SpaceX, no też jest istotny i te kolejne modele, jeżeby się pojawiały, a niedawno Antropic swój model nowy udostępni. Tutaj ma być bodajże w przyszłym tygodniu debiut kolejnego modelu Grok, no to też w jakiś sposób może być takim chwilowym wsparciem. A te nakłady jeżeli chodzi o infrastrukturę SpaceX, no bo jednak współpracuje i z z Alfabet, z antropikiem wspomnianym, to mogą świadczyć o tym, że rzeczywiście ten nacisk na to, żeby być spółką jeszcze bardziej powiązaną z branżą AI są bardzo duże. Kwestia oczywiście pewnie czasu co do tego, czy można zarobić czy nie, czy też można przez długi czas być ze stratą, jeżeli ktoś w tę spółkę uwierzył niedawno, czy też wierzy w dalszym ciągu. Ale też to jest ciekawe odnośnie tej wiary czy też perspektyw, to jak podchodzą banki inwestycyjne, bo tutaj rozstrzał, jeżeli się chodzi o prognozy jest gigantyczne i też te prognozy, one są na bardzo długi okres przedstawiane, bo tam często sięgają 2035 roku mówiące, że cena tutaj w docelowa to są jest w okolicach 250 na przykład dolarów. Więc z perspektywy tych spółek faktycznie powiązanych z AI, no dziś ktoś kto ma y przed oczami choćby Nvidię, która kilkaset procent potrafiła wzrosnąć w krótkim czasie, czy inne spółki tak jak AMD czy spółki związane y nawet te o któryj dzisiaj Łukasz w kontekście COSPI mówił związane z pamięciami, no tam w tysiące stopy zwrotu idą. Więc jeżeli mówimy o spółkach, które mają być AI, no tutaj to te pomimo, że bardzo optymistyczne prognozy, to one nie wydają się aż tak atrakcyjne, a apetyt inwestorów jest bardzo duży w ostatnim czasie. No i tutaj ciekawy jestem, kiedy sytuacja się odmieni. Będzie trzeba, będzie to twarde lądowanie oczekiwań inwestorów. Natomiast same banki, to też się zarzuca, że banki tam 22 banki uczestniczyły w IPO y SpaceX y otrzymały oczywiście swoje, bo tam to wynagrodzenie średnie było w okolicach 500 milionów dolarów łącznie i y w prognozy, które przedstawiły, no są też powiązane z tym, że uczestniczyły w same IPO i należy to traktować bardziej nie jako konkretny, że nie jest tak, że one są bezwartościowe, nie? pokazują jednak tej faktycznej wartości godziwie, tylko trzeba traktować jako konkretne scenariusze, które są przedstawiane w przypadku niektórych wydarzeń. I myślę, że właśnie poprzez te scenariusze trzeba na spółkę patrzeć, bo bardzo dużo z tych części scenariuszy było w cenach w momencie debiutu i sam fakt, że tak wysoko SpaceX zadebiutował to to potwierdza. Na pewno z tych rzeczy, które działają, tak patrząc na fundamenty spółki, co co jest już dziś yyy faktycznie widzimy, że zmonetyzowane, to na pewno Starling jest zresztą wcześniej wspomniany. Y no bo tutaj liczba w ciągu roku abonentów się y podwoiła. O, w tym momencie to jest już 12 milionów i daj wartość. Ten, ten segment tutaj jest najbardziej kluczowy, najbardziej rośnie. kontrakty rządowe to jest coś, co też w tym momencie już jest przynosi zyski SpaceXowi. Natomiast tutaj jest takie zagrożenie, że kontrakty w pewnym momencie mogą się skończyć, tak? Czy to uzależnienie od budżetów publicznych jest generalnie ryzykowne, bo może się chorągiewka przejść na inną stronę polityczną, coś się może zmienić, może wyjść konkurencja. Yyy, zresztą Elon Musk już yyy najpierw miał bliski romans administracją Trumpa, yyy, potem brutalne rozstanie i to to właśnie pokazuje, że jeżeli tutaj by sentymenty też działały yyy w polityce i biznesie, no to jest to niebezpieczne. Jak wiemy, te sentymenty też tutaj na pewno działają. Yyy, no dodatkowo oczywiście jest y Falcon Starship, gdzie no tutaj nie ma co oczywiście yyy patrzeć na konkurencję, no bo jest zdecydowany SpaceX liderem, jeżeli chodzi o wysyłanie rakiet w kosmos. Y tutaj ta konkurencja nie jest aż tak nie jest na dziś zagrożeniem. Tutaj zdominował zdecydowanie te branże. Natomiast no tutaj długoterminowo potencjał jest. Natomiast pytanie, czy ta konsolidacja, którą widać w tym momencie na wykresie, jak długo ona będzie trwała, bo widzimy, że w tym momencie rynek w zasadzie akcje ugrzęzły w takim ruchu bocznym i to już od miesiąca, ten jest 130, 150. Dzisiaj jesteśmy w środku tej konsolidacji. Jeżeli weźmiemy pod uwagę właśnie wycenę tych wszelkich kwestii związanych z AI, dzisiejsze nakłady, ale potencjał monetyzacji w długim horyzoncie czasu, a nie krótkim, no to niesie ryzyko, że po prostu rynek będzie tak sobie podążał w tym trendzie bocznym, się będzie utrzymywał bez wyraźnego kierunku. A wydaje mi się, że inwestorzy, którzy inwestują w spółki wzrostowe y i liczą w tym momencie, póki ten sentyment jeszcze jest mocno utrzymywany i cały czas AI nie poszło za stawka, wiele wskazuje na to, że nie pójdzie jeszcze przez jakiś czas, no to ta tego typu dynamika no może nie być wystarczająca dla większości inwestorów. >> Dziś przewija się temat rentowności obligacji. To ten temat w takim razie rozwijajmy. Mówiliśmy już trochę o obligacjach japońskich. 10letnie mają najwyższą rentowność od 30 lat. Wysoką rentowność mają 10letnie obligacje niemieckie. Wiemy, że w Stanach Zjednoczonych Departament Skarbu podjął działania, żeby trochę zbić rentowność obligacji 30letnich i te działania nie przyniosły jakiegoś nadzwyczajnego skutku. A rentowność amerykańskich obligacji 10oletnich w tej chwili jest na wyjątkowo wysokim poziomie. W Polsce również mamy skok rentowności. 10olatki to powyżej 6% mają rentowność. To jest najwyższy poziom od 2023 roku. Dwuletnie papiery polskie mają rentowność większą niż 4,5% i to jest też najwięcej od kilku miesięcy. No myślę, że po tym jak w zeszłym tygodniu zaczęliśmy wychodzić z tych trendów horyzontalnych na rynkach obligacji, czyli rentowności zaczęły rosnąć powyżej tych, które przez miesiące się utrzymywały jako to górne ograniczenie kanału. I to właściwie dotyczy tylu rynków, nie tylko polskiego, no tutaj z naszego rejonu rumuńskiego, yyy później Europy Zachodniej, Stany Zjednoczone. No w wielu miejscach te poziomy kanałów horyzontalnych zostały przebite i wyszliśmy w górę. Więc generalnie to jest ogólnie zła wiadomość, ale chyba mamy jakiś rodzaj aktywności banków centralnych, bo ostatnie dwa dni to wygląda jak korekta, jak powrót do tych przebitych poziomów i to właściwie na wielu rynkach wygląda podobnie. Dzisiaj to chyba jeszcze mocniej. Od wczorajszego szczytu to jeszcze dzisiaj mamy mocniejsze przyłożenie. Natomiast my nie wracamy cały czas, to potrzeba by było jeszcze jednej, dwóch sesji, żeby wrócić do tych kanałów horyzontalnych i to wtedy by nie była zła wiadomość, bo podczytałem parę, znalazłem parę takich analiz, gdzie mówiono, że uznaje się to wyjście w górę jako okazję inwestycyjną, bo świat nie wygląda aż tak źle. Nie wiem czy tak jest, że świat nie wygląda aż tak źle z punktu widzenia rynku obligacyjnego. Widać, że jest pewien kryzys zaufania do rządów. yyy wynika z wielu powodów yyy na pewno z konkurencji yyy tych największych obligacji, tych największych spółek oferujących obligacje korporacyjne. wynika z też obaw o stan zadłużenia, czyli to co jest jakby naturalne dla rynku obligacji, ale wynika też z tego, że tak jak w przypadku SpaceeFex rozmawialiście, że no tutaj pewien zawód, nawet Elon Musk mówi, że rynek tego nie docenia, ale na momencik spółka zadebiutowała naprawdę po bardzo wysokich cenach i jest w stanie utrzymywać te ceny. po takim okresie. Więc według mnie to jest zdecydowanie sukces. Rynek trochę krzywo na to patrzy. No to pokazuje jakie są teraz spekulacyjne i pazerne oczekiwania rynku. I w tym wszystkim są obligacje, gdzie wraz z pewnym niedostatkiem, jeżeli chodzi o zaufanie, oferowane jest tylko 6%, tak jak na przykład dla polskiego ryzykownego rynku. Więc to jest kilka czynników. Najważniejsze dla byków na rynkach akcji jest to, żeby to się nie rozwinęło, żeby ten trend nie poszedł zgodnie z tym, co mówi analiza techniczna, bo wyszliśmy, pamiętajmy, górą. Więc według klasyki analizy technicznej po takim wyjściu, no trend wzrostowy, czyli wzrostowy, mówimy o rentownościach, powinien być kontynuowany, więc analiza techniczna zdecydowanie nie sprzyja. No na na wielu rynkach mówi się o tym działaniu poszczególnych rządów bardzo populistycznym i że przez ostatnie lato to właśnie takie działanie pomagało. No więc być może jesteśmy na progu zmiany podejścia, czy podniesienia podatków, czy jakiś tam jakichś działań, które rządom populistyczny ma większość na świecie teraz rządów ma, ja nie mówię, że są populistyczne, ale mają większy pierwiastek populizmu niż to było wcześniej, bo to po prostu się politycznie opłaca. Więc naprawdę sytuacja pod tym względem się zagęszcza. Myślę, że kluczowe będzie co się stanie jutro i w przyszłym tygodniu. Jeżeli dalej pomimo różnych działań, których można oczekiwać banków centralnych, nie uda się wrócić do tego trendu horyzontalnego, to przy rosnących cenach ropy, no bo oczywiście, no o tym nie wspomniałem, to jest naturalny powód, te tendencje inflacyjne z cen ropy, z cen surowców, z cen elektroniki, z popytu na na serwery, na chip. No to tylko napędza inflację z każdej chwili i widzimy różnego rodzaju zaskoczenia. Było to na polskim rynku i na innych też rynkach inflacyjnych. Więc no jeżeli szybko nie wrócimy, to nie będzie spokoju. Inwestorzy mogą bardziej zacząć jeszcze zwracać uwagę na inflację i teoretycznie ten kryzys może się nakręcać. Więc ostatnie od wczoraj od szczytu i dzisiaj to inwestorzy mają oddech. Dlatego też trochę więcej spokoju jest na rynkach obligacji, ale ale generalnie nie powinniśmy być spokojni. I na koniec zboża bierzemy na warsztat trzy gatunki: kukurydzę, soję i pszenicę. We wszystkich trzech przypadkach mamy mieliśmy czy mamy sierpniowy i na początku września też ruch w górę w notowaniach. Maćku to chyba nie może być przypadek. No właśnie to jest ciekawe, bo mówimy o trzech obrębnych odrębnych całkowicie rynkach w praktyce, ale w tym momencie tych wspólnych tutaj mianowniku jest sporo i poruszają się tak naprawdę dokładnie tak samo. Co trochę pokazuje, że to wszystko związane jest z pewnymi konkretnymi obawami. Czyli yyy też tutaj ogólnie mówimy o ryzyku też związanym z rynkiem żywności, tak patrząc całościowo na te czy globalne tam jeszcze można by ryż do tego tak naprawdę dorzucić. Zresztą o tym mówiliśmy w innym kontekście, w kontekście inflacji we wtorek w programie naszym rozmowy spekulowane. Natomiast no tutaj jeżeli to jest ciekawe, bo patrząc na pszenicę, pszenica ma charakter najbardziej globalny, no bo tam głównymi graczami są przede wszystkim Rosja, Ukraina, y również Stany Zjednoczone też, ale w nieco nieco mniejszym stopniu. Natomiast ten charakter na pewno jest najbardziej globalny. y, z kolei w przypadku kukurydzy, soi, no tutaj mamy też wspólny mianownik pod względem nawet samych uczestników tego rynku, czyli walczą o te same, można powiedzieć, hektary ziemi. No bo w momencie kiedy jeden opłacalność tak zasiewów jednego zboża się zmniejsza, rolnicy, farmerzy przechodzą na drugi i tutaj no często tutaj jest kwestia nawet samej podaży dyktowanej właśnie tymi cenami w danym momencie. Tutaj jeżeli chodzi o pasze to pszenica i kukurydza też pod tym względem konkurowania właśnie o to jako wykorzystanie dla drobiu bydła jako pasza. No i też jeszcze jest czynnik samego wykorzystania energii. No bo zarówno tutaj olej sojowy jest wykorzystywany w biodizlach, czyli soja właśnie jako paliwo i z tym rynkiem energii jest powiązana. kukurydza z kolei y jako etanol, czyli też czynnik związany z rynkiem energii. Więc w momencie kiedy mamy też problemy z jakiś kryzys energetyczny, wysokie ceny energii, to też dodatkowo ta cena właśnie samimi, samym wzrostem innych skorelowanych surowców energetycznych jest wspierana. Yyy, no i sam fakt dodatkowo yyy tych różnych ograniczeń związanych z surowcami energetycznymi, przede wszystkim z gazem, wpływa na yyy same problemy z produkcją czy z uprawą. Y, dlatego że yyy mówimy o wyższych kosztach nawozów. Więc to wszystko tutaj nam tworzy takie zamknięte koło. Na pewno też co istotne jest na kontraktach terminowych, czy to jest kukurydza, czy to jest soja, czy to jest pszenica, no mamy jedną grupę inwestorów działających czy to spekulacyjnie, czy pod kątem zabezpieczania, tak? natomiast rzeczywiście reagują na te same informacje i często poprzez czystą korelację mamy negatywną informację dla rynku y na przykład pszenicy, a inwestorzy reagują też na innych kontraktach i tutaj jest ta korelacja czysto związana z kontraktami na dane instrumenty. Więc te kontrakty, nie dość, że ta korelacja sama jest pod względem takim wykorzystania, to dodatkowo jeszcze ta część spekulacyjna poprzez kontrakty terminowe zwiększa nam te korelacje i to się tak naprawdę samodzielnie tutaj napędza. No w tym wszystkim, zwłaszcza patrząc poprzez pryzmat Stanów Zjednoczonych, bardzo istotna jest pogoda, czyli niższe plony w Stanach Zjednoczonych właśnie poprzez czynniki pogodowe też dodatkowo sprzyjają przede wszystkim te kukurydzy i soi, ale oczywiście pszenica też na tym zyskuje. No i pytanie oczywiście jest, czy po takim silnym wzroście jeszcze jest tutaj przestrzeń do dalszych wzrostów. Jeżeli sobie spojrzymy każdy z tych wykresów, teraz mamy pszenicę, ale w zasadzie i kukurydza, i soja wygląda tak samo. Silny wzrost i tutaj końcówka. To akurat na tym wykresie niewiele to widać, ale tam mamy takie drobne zawahanie, czyli pojawiła się taka w końcówce y świeca spadkowa, dwie nawet świece spadkowe. Tutaj tak jak mówię nie do końca to widać, ale widać, że jest jakieś zawahanie, a to może też być spekulacyjna realizacja zysków, a nie koniec samego rajdu. No tutaj poprzez to, że mamy y nie jeden instrument, ale trzy, y to pokazuje, że właśnie te czynniki yyy związane, te fundamentalne tutaj odgrywają czystą rolę, najważniejszą rolę. I to to powoduje, że biorąc pod uwagę, że jesteśmy daleko na każdym z tych instrumentów od jakichś istotnych poziomów y oporu i wsparcia, to może być chwilowe zawahanie y i potencjał oczywiście na ruchy i w jedną, drugą stronę i na bardzo dużą zmienność i też na y działające na kontraktach, na właśnie surowce rolne. Te limity, które są widełki, które są często przekraczane. No to powoduje, że tutaj tego charakteru spekulacyjnego im jesteśmy wyżej i im nam się częściej pojawiają takie momenty zawahania, takie właśnie jak ostatnie dwie sesje, tym częściej tego typu zjawiska właśnie ewentualnie limit up, limit down, czyli wejście widełki górne czy dolne na giełdzie i jeszcze większe ruchy powodujące wtedy spekulacyjne będą się powtarzały, bo jeżeli spojrzymy sobie na historię, tutaj mamy szeroki horyzont czasowy, ale tego typu działania właśnie w momencie po silnych wzrostach często To kolejnym etapem była bardzo długo krótkoterminowa zmienność, która temu wszystkiemu towarzyszyła. O zbożach, obligacjach, indeksach giełdowych w Polsce, w Niemczech i Azji mówili Maciej Leściosz, Łukasz Wardyn, CMC Markets Polska. Dziękuję bardzo za rozmowę. >> Dziękuję. >> Dziękuję. >> To już wszystko w programie Artyści rynków. Następny odcinek cyklu w czwartek 10 września. Jacek Brzeski. Do zobaczenia.

Przewijanie do góry