JAK NIE INWESTOWAĆ W ETF? 5 BŁĘDÓW, KTÓRE KOSZTUJĄ CIĘ TYSIĄCE ZŁOTYCH [Dobór ETF do celów inwestycyjnych]

Jak uniknąć najczęstszych błędów przy inwestowaniu w ETFy

W tym materiale omawiamy pięć kluczowych pułapek, które mogą kosztować inwestorów tysiące złotych. Skupiamy się na dopasowaniu ETF do celów, analizie kosztów (TER, prowizje), unikaniu overtradingu, budowaniu planu inwestycyjnego oraz znaczeniu dywersyfikacji portfela.

Dlaczego warto obejrzeć?

  • Poznasz konkretne przykłady źle dobranych ETFów – od agresywnych sektorowych po niszowe rynki.
  • Dowiesz się, jak mierzyć rzeczywisty wpływ opłat na długoterminowy zwrot i jak je minimalizować.
  • Nauczysz się rozpoznawać emocjonalne sygnały rynkowe i wprowadzać dyscyplinę handlową.
  • Otrzymasz prosty schemat tworzenia strategii dostosowanej do horyzontu czasowego i poziomu ryzyka.

Film przeznaczony głównie dla początkujących inwestorów, ale zawarte wskazówki są uniwersalne – nawet doświadczeni gracze znajdą w nich przypomnienie o podstawach zdrowego inwestowania w ETFy. Zachęcamy do komentowania i subskrypcji kanału.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Inwestując w ETFy trzeba pamiętać o kilku najważniejszych zasadach. W dzisiejszym odcinku opowiem wam jak nie inwestować w ETFy. Pięć najczęściej popełnianych błędów przez początkujących inwestorów. Ten film skierowany będzie dla osób, które gdzieś tam dopiero pierwsze kroki stawiają w świecie inwestowania, ale myślę, że osoby, które już jakiś czas też inwestują pieniądze, znajdą coś dla siebie. Standardowo stałych widzów zachęcam do zostawienia łapki w górę oraz komentarza dla youtubowego algorytmu. No a nowych o zasubskrybowanie tego kanału, aby być na bieżąco ze wszystkimi nowościami ode mnie. No a błędem numer jeden jest brak dopasowania ETF do własnych celów inwestycyjnych. Wielu początkujących inwestorów wybiera ETFy na podstawie popularności lub rankingu, a nie faktycznych potrzeb czy strategii. Inwestujesz na 5, 10, 15 czy 20 lat. szukasz wzrostu czy stabilności. To są kluczowe pytania, na które trzeba sobie po prostu odpowiedzieć, czyli zbudować sobie początką początkową strategię. Źle dobrany ETF to prosta droga do frustracji. No i tutaj przygotowałem przykłady, gdzie źle można sobie dobrać ETF. No i przykład pierwszy. Młody inwestor planuje oszczędzać przez 20 lat, ale wybiera bardzo agresywny ETF sektorowy. Marzy o szybkim zysku i kieruje się ostatnimi wynikami ETFów skupionych na przykład na technologii czy sztucznej inteligencji. Nie zauważa, że tego typu inwestycje mogą być bardzo zmienne i trudno będzie wytrwać strategii, gdy przyjdą spadki. Długoterminowa strategia wymaga raczej szerokiej dywersyfikacji i mniejszych wahań. Ten wybór może go szybko zniechęcić. Yyy, no czyli słowo klucz tutaj to po prostu dywersyfikacja. Przykład drugi to inwestor, który szuka regularnych wypłat, ale wybiera ETFY nastawione wyłącznie na wzrost kapitału. Osoba planuje przejść na emeryturę i chce, by inwestycje zapewniały jej stały dochód pasywny. Natomiast wybiera ETFy akumulujące, które inwestują zyski zamiast je wypłacać. Portfel może rosnąć, ale nie generuje bieżących wpływów. Trzeba samodzielnie sprzedawać jednostki, by uzyskać gotówkę. Lepszym wyborem byłyby ETFY dywidendowe, które wypłacają dochód regularnie bez konieczności interwencji, tak zwane ETFY dystrybucyjne. No i przykład numer trzy. Początkujący inwestor z niewielkim kapitałem wybiera egzotyczne rynki lub niszowe branże, szukając oczywiście szybkiego zysku. Brak doświadczenia i ograniczone środki nie idą w parzy z inwestowaniem w wąskie rynki, na przykład tylko w spółki z jednego kraju czy sektora. Taki ETF może mieć dużą zmienność, małą płynność, a ryzyko niewypłacalności czy niestabilności może być trudne do zarządzania. Bez szerokiej dywersyfikacji każdy spadek będzie mocno odczuwalny. No czyli tak naprawdę krok pierwszy to przede wszystkim dobrze opracowana strategia dostosowana do swojej aktualnej sytuacji, celów oraz planów na przyszłość. A jak już doskonale wiecie, moim ulubionym ETFem jest ten na S&P 500. A ten jak i wiele więcej innych ETFów znajdziesz u partnera tego kanału i odcinka, czyli brokera XTB, gdzie do 100 000 € obrotu miesięcznie możecie inwestować bez dodatkowych prowizji. A jeżeli o inwestowaniu jeszcze nic nie wiesz, no to gdy podczas rejestracji użyjesz kodu Dawid, to otrzymasz kurs inwestowania od podstaw, który krok po kroku wprowadzi cię w ten świat inwestycji i pomoże zbudować odpowiedni portfel inwestycyjny dostosowany do twojego poziomu ryzyka, horyzontu czasu oraz wszystkich innych zmiennych elementów, które po prostu są konieczne przy budowaniu strategii inwestycyjnej. Wszystkie szczegóły standardowo znajdziesz w opisie oraz przypiętym komentarzu do tego odcinka. Bąd numer dwa. Myślę, że najczęściej popełniany nie tylko przez początkujących inwestorów to ignorowanie kosztów opłat i prowizji. Początkujący inwestor zakłada, że TFY są zawsze tanie, więc nie sprawdza wysokości opłat ani ter, czyli Total Expense Ratio, ani prowizji maklerskich. Do tego kupuje za małe kwoty, ale bardzo często płacąc prowizję przy każdej transakcji i dodatkowo ponosząc koszty przewalutowania, jeśli inwestuje w ETFy notowane w innych walutach. Po czasie zauważa, że mimo wzrostów na rynku jego zysk jest minimalny, bo spora część została zjedzona przez niewidoczne koszty. Rozwiązanie: zawsze sprawdzaj opłaty, porównuj fundusze i inwestuj rzadziej, ale większymi kwotami, by zmniejszyć koszty jednostkowe. I oczywiście jest to bardzo istotny punkt, dlatego że gdy sobie założymy perspektywę 20 czy 30letnią, to jednak takie mikroobłaty, które pojawiają się podczas inwestowania właśnie, czy to prowizje za transakcje, czy na przykład koszty przewalutowania, w długiej perspektywie potrafią całkiem nieźle zrujnować nasze zyski. No i niekiedy koszty takich operacji to jest około 1 do 2% rocznie. Więc jeżeli założymy sobie średnio, że nasze inwestycje w ciągu 20 lat zarabiały 8% rocznie, ale doliczymy sobie do tego łączny koszt opłat w wysokości, nie wiem, 2%, no to z tych 8% robi się już jedynie 6. Więc podejmując mądre decyzje i optymalizowanie kosztów jesteśmy w stanie no tak naprawdę zaoszczędzić kupę pieniędzy w długiej perspektywie. Błąd numer 3, który jest również powiązany z błędem numer 2, to inwestor zbyt często kupuje i sprzedaje ETFy, tak zwany overtrading. Osoba zaczyna inwestować i szybko reaguje na każde wahania rynku, kupując i sprzedając ETFY nawet kilka razy w miesiącu. Chce ugryźć każdy wzrost lub uniknąć każdego spadku, ale nie zdaje sobie sprawy, że każda transakcja generuje prowizje i koszty podatkowe. W efekcie, mimo że rynek rośnie, zyski topnieją przez wysokie opłaty i straty wynikające z niekorzystnego timingu. Dodatkowo ciągłe zmiany w portfelu utrudniają zrealizowanie długoterminowej strategii i zwiększają stres inwestora. Lepszym podejściem jest cierpliwość, trzymanie się wcześniej ustalonego planu i unikalnie impulsywnych zakupów. No czyli najważniejsza zasada to tutaj ustalić sobie strategię oraz się jej konsekwentnie trzymać. w momencie, w którym nasz ETF, który jeden z ETFów, który sobie wybraliśmy, rośnie, no to być może w tej chwili warto skupić się na dokupowaniu tych, które sobie troszeczkę gorzej radzą. Natomiast w momencie jakiś przejściowych spadków, tak jak to na przykład ostatnio miało miejsce przy cłach, które tutaj Donald Trump wprowadzał czy zawirowaniach na Bliskim Wschodzie, gdy jednak te ETFY na przykład na S&P 500 po prostu sobie gdzieś tam miały korekty, no to był to dobry moment, żeby po prostu dokonać zakupów i uzupełnić właśnie tę część portfela, kupując je w cudzysłowiu na przecenie. Błąd numer ctery, czyli według mnie jeden z najważniejszych, to jest brak planu inwestycyjnego i emocjonalne podejmowanie decyzji. Inwestor nie ma jasno określonych celów ani strategii, więc działa na podstawie emocji i bieżących informacji z mediów. Wydaje mi się, że to jest chyba największy błąd, jaki można popełnić, czyli przede wszystkim niezbudowanie sobie strategii i podejmowanie bardzo impulsywnych decyzji, które nas po prostu słono kosztują. No i tutaj przykład. Gdy rynek rośnie, kupuje więcej pod wpływem euforii. Gdy spada, panikuje i sprzedaje. Wszystko, aby nie stracić więcej. Takie zachowanie prowadzi do realizowania strat i pomijania okresów wzrostów, przez co efekty inwestycji są dużo gorsze niż mogłyby być. Brak planu oznacza też brak jasnych kryteriów, kiedy dokonywać zmian w portfelu. Najlepiej jest tu ustalić cel inwestycji, horyzont czasowy i strategię, a decyzję podejmować na ich podstawie, nie na podstawie chwilowych emocji. Ja te lekcje boleśnie przeszedłem na sobie w momencie, w którym rozpocząłem moją przygodę z inwestowaniem w kryptowaluty. Było to jesień 2021 roku. No i oczywiście znajomi namówili mnie, bo teraz sobie fajnie Bitcoin i altcoiny rosną, więc dokonałem tutaj zakupu. kupowałem huczni Bitcoina po 60 70 000 doarów. Natomiast później za trzy miesiące rynek szybko mnie zweryfikował. Bitcoin sporo stracił na wartości. No a mój portfel stopniał. Wtedy nie była to dużo kwota, bo było to około 4000 zainwestowane, a w najbardziej pesymistycznej chwili wynosił on już tylko półtorejsca. Ja tutaj na podstawie wiedzy, którą gdzieś tam miałem w tym inwestowaniu, nie panikowałem w tej chwili, tylko po prostu sobie zadałem pytanie, że skoro kupowałem Bitcoina pod 60 70 000, jak był na szczytach, to dlaczego mam nie kupować teraz, kiedy kosztuje 20 30 000 doarów? No i ta strategia się całkiem nieźle opłaciła, więc wydaje mi się, że w długiej perspektywie wyszedłem na tym całkiem nieźle. Natomiast no te lekcje musiałem po prostu na przejść na własnej skórze, a ty po obejrzeniu tego odcinka nie będziesz musiał, dlatego że po prostu dostałeś tę wiedzę w pigułce tutaj. No i błąd ostatni, który według mnie również jest bardzo ważny, to brak dywersyfikacji portfela inwestycyjnego. Inwestor wkłada wszystkie środki w jeden ETF lub inwestuje tylko w jedną branżę, kraj albo klasę aktywów. W przypadku problemów na danym rynku lub sektorze jego portfel szybko traci wartość. Brak rozłożenia ryzyka powoduje, że nawet niewielki kryzys może poważnie nadwyrężyć cały portfel. Dywersyfikacja pozwala zmniejszyć ryzyko i zbudować bardziej stabilny portfel. Warto inwestować w różne ETFY, które obejmują różne rynki, sektory i klasy aktywów, akcje, obligacje, nieruchomości i tak dalej. Czyli znowu słowo klucz, strategia plus dywersyfikacja. Jest to idealny przepis, żeby w długiej perspektywie po prostu zarabiać na giełdzie. No i w tym odcinku to wszystko. Dajcie znać w ogóle co wy o tym wszystkim sądzicie. Jeżeli macie jakieś swoje historie, które boleśnie pokazują jak ważne jest te pięć punktów, o których wspomniałem, no to dajcie znać w komentarzach. Być może pozwolicie dzięki temu uniknąć tych błędów yyy przyszłym inwestorom. Jeżeli film się spodobał to oczywiście łapka w górę, subskrypcja mile widziana. Dzięki za oglądanie. Na razie. [muzyka]

Przewijanie do góry