BANKI MAJĄ PROBLEM? Jak obniżki stóp procentowych wpływają na sektor bankowy? [Wpływ Stóp Procentowych na Banki]

Kluczowe zagadnienia poruszane w filmie:

FXMAG 103,000 subskrybentów
2,990 115 24/04/2025

Czy zastanawiałeś się, jak obniżki stóp procentowych wpływają na sektor bankowy? Ten film z Encyklopedii Finansowej oferuje dogłębną analizę złożonej relacji między decyzjami Rady Polityki Pieniężnej a kondycją finansową banków.

  • Mechanizm działania obniżek stóp procentowych i ich konsekwencje dla sektora bankowego.
  • Wpływ cięcia stóp procentowych na marżę odsetkową banków i ich rentowność (ROE, ROA).
  • Analiza reakcji banków na niskie stopy procentowe: poszukiwanie alternatywnych źródeł dochodu, optymalizacja kosztów, zwiększony apetyt na ryzyko.
  • Duration mismatch i związane z nim zagrożenia dla stabilności finansowej banków, na przykładzie upadku Silicon Valley Bank (SVB).
  • Strategie zarządzania ryzykiem stóp procentowych stosowane przez banki: hedging, zarządzanie portfelem, ostrożność kapitałowa.
  • Wpływ podwyżek stóp procentowych na sektor bankowy: krótkoterminowe korzyści vs. długoterminowe wyzwania.

Film omawia wpływ zmian stóp procentowych na kondycję finansową banków, uwzględniając zarówno korzyści, jak i zagrożenia. Analiza uwzględnia przykłady z polskiego sektora bankowego, a także historie instytucji finansowych z USA, takich jak SVB. Dowiedz się, jak banki radzą sobie z wyzwaniami związanymi ze zmiennymi stopami procentowymi i jakie strategie stosują, aby minimalizować ryzyko.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Zmiana stóp procentowych, czyli coś, co potrafi wstrząsnąć całym sektorem finansowym. Dla jednych to tylko cyferki w komunikacie Rady Polityki Pieniężnej, a dla banków no to być albo nie być w kwestii realizacji prognoz wyników. Czy wyższe stopy to zawsze więcej zysków z odsetek? Dlaczego niektóre banki świętują, a inne zaciskają pasa? Jak zmienia się ich model biznesowy, apetyt na ryzyko i relacja z klientem? Dziś rozkładamy na czynniki pierwsze finansowe serce gospodarki i sprawdzimy co się dzieje gdy regulator kręci pokrętłem stóp procentowych. Stałych widzów proszę o kredyt zaufania w postaci łapki w górę. Aż 73% naszych widzów nie subskrybuje naszego kanału, przez co mija je mnóstwo materiałów z zakresu finansów. Subskrybuj nasz kanał i przestań tracić. Partnerem tego materiału jest broker Axi, gdzie możesz handlować ponad 220 aktywami, w tym parami walutowymi. Minimalny depozyt wynosi zaledwie 5$. Link do oferty znajdziesz w opisie. Jak to działa w świecie finansów? Zapraszamy do finansowej encyklopedii. Spadek stóp procentowych jest bardzo dobry dla zadłużonych spółek, które generują solidną ebidę, ale wypracowane zyski operacyjne zjadają odsetki. Jednak jest pewna grupa firm, które nie są zadowolone z niskich stóp procentowych. Są to banki. Za chwilę wytłumaczę, dlaczego banki nie lubią niskich stóp procentowych. Jednym z podstawowych efektów, jakie są widoczne, to spadek marży odsetkowej. Depozyty są lepkie i nie wszystkie uda się zrolować szybko po niższej stopie procentowej. Za to kredyty o zmiennej stopie procentowej od razu generują niższe odsetki. Powoduje to zatem, że banki osiągają mniejszy spredt między średnim oprocentowaniem kredytów i pożyczek a średnim oprocentowaniem depozytów. Świetnie widzieliśmy to w 2020 roku, kiedy stopy Narodowego Banku Polskiego spadły prawie do zera. Sektor bankowy zaraportował gorszy wskaźnik nim, czyli marżę odsetkową. Kolejnym problemem jest to, że spadek oprocentowania powoduje, że trudniej jest bankom utrzymać wyższe rentowność kapitałów własnych, czyli ROE i rentowność aktywów, czyli ROA. W efekcie bank stara się zwiększać zyski poprzez wzrost opłat i prowizji. Jednak w konkurencyjnym środowisku jest to bardzo trudne, ponieważ każdy bank walczy o udziały rynkowe, co zniechęca do mocnego podnoszenia opłat. Banki w poszukiwaniu okazji do podniesienia odsetek od pożyczek i kredytów może decydować się na finansowanie znacznie bardziej ryzykownych projektów albo finansowanie znacznie bardziej ryzykownych klientów. Z drugiej strony spadek stóp procentowych obniża koszty odsetkowe w firmach, co może pomóc w zmniejszeniu odsetka strat kredytowych. Więc odnośnie ryzyka kredytowego yyy i spadku stó procentowy klasyczne to zależy. Kolejnym aspektem, o jakim trzeba wspomnieć, jest to, że utrzymanie długo niskich stół procentowych może doprowadzić do błędnej alokacji kapitału w gospodarce. Projekty na granicy opłacalności w erze niskich stóp staną się nierentowne w przypadku podwyżki stóp procentowych, co będzie dużym wyzwaniem dla finansującego taki projekt banku. Wypadek marży odsetkowej to także problem dla banków w kwestii spełnienia wymogów kapitałowych. O ile polski sektor bankowy jest bardzo dobrze dokapitalizowany, to wciąż są europejskie banki, które nie mogą się pochwalić tak wysokimi buforami jak polscy konkurenci. Jeśli niskie stopy procentowe utrzymają się przez dłuższy czas, to zmusza to banki do wzięcia na siebie większego ryzyka. Banki starają się inwestować środki po wyższej stopie procentowej, czyli przesuwają się wzdłuż krzywej rentowności. Po prostu kupują na przykład obligacje 10oletnie albo udzielają długoterminowych kredytów z wyższą marżą jako premię za ryzyko. Obligacje skarbowe stału kuponowe o długim terminie zapadalności dają dodatkowe zyski podczas obniżki stóp. Hiild hunting czasami powoduje, że banki finansują kraje mające strukturalne problemy. Tak na przykład było w 2017 roku, kiedy między innymi amerykańskie banki zdecydowały się na finansowanie długu Argentyny. Kraj, który wielokrotnie zmagał się z problemami ze spłatą długu, uplasował stuletnie obligacje po oprocentowaniu no nieco powyżej 7%. No już 3 lata później musiała nastąpić restrukturyzacja argentyńskiego długu i Argentyna prosiła Międzynarodowy fundusz walutowy o wsparcie. Kolejnym naturalnym ruchem wielu banków jest szukanie także sposobu na oszczędności. W efekcie może to przyspieszyć projekty związane z automatyzacją, co odchudzi backoffice oraz z optymalizacją, czyli zmniejszeniem liczby stacjonarnych punktów. Warto pamiętać, że w długim terminie niskie stopy zachęcają do większego wolumenu kredytów i pożyczek. Jeśli zostały wzięte na zmienne oprocentowanie, to kiedy zacznie się cykl podwyżek, wspomniane portfele będą generować więcej przychodów odsetkowych. Przejdźmy do podwyżki stóp procentowych. I to jest taki, można to nazwać słodkim początkiem i dużymi problemami. Potem kiedy bank centralny podnosi stopy procentowe, wtedy dla banków komercyjnych pojawia się szansa na wzrost marży odsetkowej netto. Jest to szczególnie widoczne w krajach, gdzie banki mają nadpłynność i świetnym przykładem jest polski sektor bankowy, który nie musi konkurować o depozyty klientów. W efekcie wzrostu procentowych przekłada się na wzrost przychodów odsetkowych, co jest zrozumiałe. Po prostu kredyty o zmiennym oprcentowaniu automatycznie stają się droższe przy jednoczesnej niewielkiej pensji na podwyżki oprocentowania depozytów, ponieważ mamy nadpłynność. To właśnie wydarzyło się w ostatnich kwartałach w Polsce. Wzrost stóp spowodował eksplozję wyniku odsetkowego netto. Złożyło się na to wysoki udział krytów i pożyczek o zmiennym oprocentowaniu oraz przetrzymywanie przez polskich klientów dużo środków na nisko oprocentowanych rachunkach bieżących. Jednak wyższe stopy procentowe to także problemy, tylko że w długim terminie. Wysokie stopy powodują, że wiele projektów inwestycyjnych jest nieopłacalnych, a dla gospodarstw domowych raty kredytów hipotecznych są za wysokie. Podobnie jest z wydatkami konsumpcyjnymi. Wysokie stopy to oczywiście walka z inflacją, ale dla banków trudno jest zwiększyć wolumen kredytów. No wystarczy wspomnieć o niedawnym komunikacie Związku Banków Polskim i według swoich danych przedstawił, że w 2020 roku kredyty dla sektora finansowego wynosiły 45,5% PKB, natomiast w 2024 roku tylko 31,7%. Mniejsza podaż kredytów to niższe przychody odsetkowe w przyszłości. Ograniczenie akcji kredytowej to także ostrzejsza konkurencja u istniejących kredytobiorców oraz potencjalne wyższe ryzyko kredytowe. Przy wysokich stopach rośnie obciążenie odsetkowe dotychczasowych dłużników, co może przekładać się na opóźnienia w spłatach. Podsumowując, w środowisku szybkiego wzrostu stóp banki krótkoterminowo poprawiają marżeę i zyski, ale długoterminowo mierzą się z hamowaniem akcji kredytowej. No i teraz yyy wspomnijmy o czymś takim jak duration mismatch, czyli niedopasowanie terminów yyy aktywów i pasywów. To klasyczny problem bankowości. Bank finansuje się krótkoterminowo, na przykład depozyty na żądanie, a lokuje środki długoterminowo. Czyli tu mówimy o wieloletnich kredytach i obligacjach. Gdy stopy procentowe szybko rosną, ta asymetria powoduje ryzyko. Oprocentowanie pasywów rośnie, a wartość długoterminowych aktywów o stałej stopie maleje. Bank doświadcza spadku wartości kapitałów i potencjalnie trudności z płynnością. Duże niedopasowanie oznacza, że nawet przejściowy run na depozyty może wymusić sprzedaż aktywów ze stratą. E i ten mismatch definiuje się właśnie jako sytuację, gdy terminy zapadalności aktywów i zobowiązań znacząco się różnią i wystawiają instytucje na ryzyko płynności i zmiany stóp. Banki starają się oczywiście zarządzać tym ryzykiem poprzez dopasowanie średnich duracji aktywów i pasywów. Jednak przed 2022 roku wielu bankierów spokatelizowało możliwości tak szybkiego wzrostu stóp. Dlaczego banki nie przepadają za gwałtownymi zmianami polityki pieniężnej i jaki ma to związek z duration match? Wynika to z tego, że najczęściej wymaga to zmiany dotychczasowej strategii. Świetnym przykładem był 2022 rok, kiedy nastąpił gwałtowny wzrost stów procentowych. Wiele banków w Stanach Zjednoczonych w poprzednich latach kupowało dużo obligacji skarbowych o stałym oprocentowaniu i w długim terminie wygaśnięcia. środowisko spadających stóp procentowych albo utrzymania ultraniskich stóp procentowych przez dłuższy czas było to optymalną, choć ryzykowną strategią. Kiedy stopy procentowe wzrosły bardzo mocno, pojawiły się niezrealizowane straty wartości rynkowych portfeli takich obligacji. Jednak straty nie były pokazywane do momentu, kiedy obligacje były trzymane w tak zwanym portfelu HTM, czyli held to maturity, czyli czyli mówimy tu o obligacjach, które miały być trzymane do wykupu. Wtedy takie obligacje są wyceniane po koszcie zakupu, a nie po cenie rynkowej. Dopiero kiedy bank musi sprzedać część portfela, to straty są pokazywane. Jak się pewnie domyślacie coś takiego się zdarzyło i było to w 2023 roku w przypadku banku Silicon Wall, który musiał sprzedać z dużym dyskontem portfel obligacji przynosząc miliardowe straty. Ale to nie przypadek. To był klasyczny przykład ignorowania ryzyka stóp procentowych. Co się tam wydarzyło? Tak naprawdę ten bank był średniej wielkością. Miał aktywa rzędu 200 miliardów dolarów i specjalizował się w obsłudze no gorącego wtedy sektora technologicznego i startupów. W latach 2020-2021 w czasie boomu Venture Capital depozyty w banku wystrzeliły. Po prostu spółki technologiczne zebrały bardzo dużo kapitału. No i przytrzymywały go w banku i korzystały go dopiero wtedy, kiedy potrzebowały. I co zrobił yyy SVB z taką nadpłynnością? No zainwestował ją w długoterminowe obligacje skarbowe i MBSy o stałym oprocentowaniu. Niemal połowę aktywów zamroził w portfelu obligacji trzymanych do wykupu, czyli to to wspomniałem o tym HTM o zapadalności sięgającej 10 lat. Kredytowo było to bezpieczne. Przecież to były obligacje Stanów Zjednoczonych. No ryzyko bankructwa w ciągu 10 lat Stanów wtedy wyceniano na bardzo niskie, ale od strony ryzyka 100% to było skrajnie wrażliwa strategia inwestycyjna. W 2022 roku Fed zaczął gwałtownie ponosić stoły procentowe z prawie zera do 4,75% i to zaledwie rok. Wycena tych długoterminowych obligacji poleciała w dół. W tym samym czasie klienci SVB czy głównie startupy zaczęły wypłacać depozyty, ponieważ potrzebowali gotówki, bo koniunktura w branży technologicznej no troszkę się pogarszała. No i bank nie miał wyjścia, musiał sprzedać część obligacji, czyli zrealizował stratę wynoszącą prawie 2 miliardy dolarów. No próbował się ratować emisją akcji, ale to tylko pogłębiło panikę, więc rynek zobaczył, że SVB sprzedawało obligacje i jednocześnie próbowało jeszcze pozyskać kapitał w formie akcji, co nie było no dobrą dobrą wiadomością dla rynku. No i wtedy wszystko się posypało. Kluczowym czynnikiem okazała się struktura depozytów. To znaczy, że klienci, głównie fundusze Venture Capital i startupy mogły w każdej chwili wycofać środki i dokładnie to zrobiły. W ciągu jednego dnia z banku wypłynęło ponad 40 miliardów dolarów, około 1/4 wszystkich depozytów. Powodem było to, że aż 94% depozytów nie było objęte żadnymi gwarancjami FDIC. Zatem klienci woleli szybko wypłacić środki z banku w obawie o jego bankructwo. To był najszybszy run bankowy od czasów 2008 roku i 10 marca 23 roku SVB został oficjalnie przejęty przez regulatora i połączenie wysokich niezrealizowanych strat na obligacjach i ogromnej koncentracji nieubezpieczonych płynnych depozytów okazało się mieszanką wybuchową. A co gorsza SWB nie miał już aktywnych instrumentów zabezpieczających przed ryzykiem stóp. Pod koniec 2020 roku bank zrezygnował z IRS-ów, które wcześniej chroniły jego portfel. Władze stanu zareagowały szybko. Zagwarantowały wszystkie depozyty banku, także te przekraczające limity FDIC. Uruchomiono też Bank Term Funding Program, specjalną linię płynnościową umożliwiającą bankom pożyczanie pod zastaw obligacji po wartości nominalnej. Ale mimo tych działań kilka tygodni później problemy miały kolejne instytucje, czyli Signature Bank, First Republic Bank. Wszystkie miały podobny profil. Zbyt duża ekspozycja na stopy i zbyt wąska baza depozytowa. Jaka płynie z tego lekcja? Nawet aktywa najwyższej jakości, jak amerykańskie obligacje skarbowe mogą zagrozić stabilności banku, jeśli bank niewłaściwie zarządzał ryzykiem stopy procentowej. Przypadek SVB to sygnał, że ryzyko 100%owych nie jest teoretyczne. Ono może się zmaterializować i to bardzo szybko i bardzo boleśnie. W jaki sposób banki mogą się zabezpieczać przed ryzykiem zmiany stóp? Pierwszą podstawową i naturalną jest hedging, czyli banki coraz częściej wykorzystują instrumenty pochodne, takie jak na przykład IRS, kapy, flory, aby ochronić marżę odsetkową. To pozwala ograniczyć straty przy niekorzystnych ruchach stóp. Po drugie, banki mogą zarządzać swoim portfelem, mogą skracać zapadalność swoich aktywów, ograniczają ekspozycję na długoterminowe obligacje i część mogą inwestować w krótkoterminowe lub zmiennokuponowe instrumenty. Wtedy wtedy nie ma aż takiego ryzyka zmian 100%. Celem wtedy jest zmniejszenie wrażliwości bilansu na zmiany 100%. Po trzecie, zachowanie ostrożności kapitałowej. Część banków nieco bardziej konserwatywnie podchodzi do wypłaty dywidendy lub sprzedała część portfela krytów. Na przykład mogła sekuryzować. Podsumowując, banki najbardziej nie lubią szybkiej zmiany stóp procentowych, ponieważ utrudnia to dostosowanie swojej strategii zarządzania ryzykiem. Oczywiście gwałtowne podwyżki stóp procentowych w sektorze bankowym, które cechuje nad płynność, jak na przykład w Polsce to szansa na ogromne marże odsetkowe, ale kosztuje to słabszą akcję kredytową i potencjalnie większe odpisy w przyszłości. Z kolei utrzymanie się 100% na ultra niskich poziomów przez długi czas to duże wolumeny kredytów, ale niskie dochody odsetkowe. Partnerem tego materiału jest broker Axi, gdzie możesz handlować ponad 220 aktywami, w tym parami walutowymi. Minimalny depozyt wynosi zaledwie 5 dolarów. Link do oferty znajdziesz w opisie. [Muzyka]

Przewijanie do góry