Wpływ obniżek stóp procentowych na gospodarkę
Obniżki stóp procentowych – temat ważny dla każdego, kto interesuje się finansami. Jak wpływają na gospodarkę? Co oznaczają dla przeciętnego obywatela? W tym filmie z „Encyklopedii Finansowej” Aleksander Borzęcki, analityk giełdowy, omawia mechanizmy rządzące polityką monetarną i jej konsekwencje.
Dowiedz się, jak decyzje banków centralnych, takich jak Fed i Rada Polityki Pieniężnej, wpływają na rynki finansowe, kredyty, inwestycje i konsumpcję. Film analizuje wpływ obniżek stóp procentowych w różnych fazach cyklu gospodarczego – od recesji, przez spowolnienie, aż po okres ekspansji.
- Stany Zjednoczone vs. Polska: porównanie reakcji na spowolnienie gospodarcze.
- Wpływ na konsumentów i przedsiębiorstwa: tańsze kredyty, inwestycje, konsumpcja.
- Reakcja rynków: akcje, obligacje, nieruchomości, złoto.
- Czy obniżki stóp to zawsze dobre rozwiązanie? Analiza historycznych przykładów.
- Strategie inwestycyjne: porady dla inwestorów o różnym profilu ryzyka.
Czy warto ciąć stopy procentowe?
Film odpowiada na to pytanie, analizując różne scenariusze i konsekwencje. Przedstawia argumenty za i przeciw obniżkom, uwzględniając wpływ na inflację, wzrost gospodarczy i stabilność systemu finansowego. Zrozumiesz, kiedy cięcia stóp procentowych są korzystne, a kiedy mogą prowadzić do przegrzania gospodarki. Poznaj strategie inwestycyjne dostosowane do różnych profili ryzyka i dowiedz się, jak chronić swoje oszczędności w zmiennych warunkach rynkowych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Porozmawiajmy o czymś, co działa na rynki jak kofeina w poniedziałkowy poranek, czyli podyskutujemy na temat obniżek stóp procentowych. Jedno cięcie i nagle wszystko się zmienia. Tanieją kredyty, drożeją akcje, inwestorzy szaleją, a gospodarka no właśnie. Czy naprawdę się rozkręca? Porównamy dwa światy. Stany Zjednoczone, serce globalnych rynków finansowych i Polskę. Kraj, w którym polityka monetarna nieraz potrafiła zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych ekonomistów. Jak Fed i Rada Polityki Pieniężnej reagują na spowolnienie? Co to oznacza dla konsumentów, przedsiębiorstw, rynków nieruchomości i giełdy? Czy obniżki to lekarstwo, czy tylko chwilowa ulga? Zostańcie z nami, bo właśnie zaczynamy. Stałych widzów proszę o kredyt zaufania w postaci łapki w górę. Aż 73% naszych widzów nie subskrybuje naszego kanału, przez co omijaje mnóstwo materiałów z zakresu finansów. Subskrybuj nasz kanał i przestań tracić. Partnerem tego materiału jest broker Axi, gdzie można handlować ponad 220 aktywami, w tym parami walutowymi. Minimalny depozyt wynosi zaledwie 5$ar. Link do oferty znajdziesz w opisie. Jak to działa w świecie finansów? Zapraszamy do finansowej encyklopedii. Coraz częściej mówi się o obniżkach 100% zarówno w Polsce jak i Stanach Zjednoczonych. Jednak już tak naprawdę trwamy w środowisku gołębi polityki pieniężnej. Widać to na przykładzie Europejskiego Banku Centralnego, który od 2024 roku obniżył stopy procentowe już sześć razy, łącznie oółtora punktu procentowego w przypadku stopy depozytowej oraz 1,85 punktu procentowego w przypadku stopy refinansowej. W tym odcinku nie usłyszysz prostej formułki. Obniżkę 100% to zawsze dobrze dla rynku akcji. Jeśli spojrzymy na historię to nie zawsze tak było. Rynki finansowe to zbyt złożone organizmy, aby tak proste sformułowanie było prawdą objawioną. Polityka banków centralnych nie działa w próżni. Decyzje o stopach procentowych zawsze zależą od szerszego otoczenia makroekonomicznego. Gdy gospodarka hamuje, a inflacja nie stanowi dużego zagrożenia, bank centralny może obniżyć stopy procentowe, żeby pobudzić aktywność. Z kolei gdy gospodarka jest przegrzana albo rośnie inflacja, stopy zwykle są podnoszone. Ale nie zawsze chodzi tylko inflację czy wzrost. Czasem stopy podnosi się z innych powodów. Na przykład aby zatrzymać opływ kapitału z kraju. Taka sytuacja miała miejsce choćby w Indonezji w czasach azjatyckiego kryzysu sprzed no prawie 30 lat. Generalnie polityka stó podąża za cyklem gospodarczym. Obniżki pojawiają się w fazie spowolnienia, by wesprzeć wzrost, a podwyżki w fazie ożywienia lub przegrzania, aby zapobiec nadmiernej inflacji. O tym, że obniżki stóp procentowych mają różny wpływ na stopy zwrotu, widać na tym wykresie. Spadek stóp w sytuacji, kiedy nie ma recesji to dobry czas dla rynku akcji. Jednak podczas recesji już nie jest tak różowo. Bardzo często banki centralne obniżają stopy procentowe podczas recesji, aby oczywiście złagodzić kryzys. Obniżka stół powoduje, że spada koszt pieniądza, co może stymulować popyt. Tańszy kredyt ma zachęcić firmy do inwestycji, a konsumentów no oczywiście do zwiększonej konsumpcji. Oczywiście efekty rzeczywiste są często różne od tych książkowych. Świetnym przykładem jest wielka recesja z 2008-2009. Rezerwa federalna obniżała stopy procentowe od końca 2007 roku z poziomu 4,5% do prawie zera pod koniec 2008 roku. I jeśli spojrzymy na wykres, ten przykład pokazuje, że spadek stóp procentowych nie jest, cytując fragment polskiej piosenki, lekiem na całe zło i nadzieją na przyszły rok. Interwencja Fed nie zadziała od razu. Dopiero utrzymanie stóp procentowych na tym niskim poziomie, ugaszenie pożaru w systemie finansowym. I zrobienie luzowania ilościowego pomogło rynkowi akcji w 2009 roku i w kolejnych latach. Za to w tamtych burzliwych latach długoterminowe obligacje ze stałymi kuponami były absolutnymi gwiazdami rynku. Ich wartość mocno wzrosła, co powodowały, że była to jedna z lepszych klas aktywów w 2008 roku. Przykładem, kiedy obniżki stóp i luzowanie monetarne zadziałały błyskawicznie, była pandemia 2022 roku. Rezerwa federalna szybko obniżyła stopę do poziomu, no prawie zera i ogłosiła gigantyczny skup aktywów. Z kolei Narodowy Bank Polski ściął stopy od marca do maja 2020 roku zół% no do prawie zera. To to był absolutnie najniższy poziom w historii yyy w Polsce. Rynki zareagowały euforycznie na zastrzyk kapitału oraz obniżkę stóp procentowy. Więc podsumujmy to. Recesje i obniżki stóp są kluczowe, aby pobudzić popyt i ustabilizować system finansowy. Ich wpływ na rynki jest jednak dwojaki. Początkowo mogą nie zapobiec spadkom akcji. No gdy dominuje strach i pojawiają się złe wyniki spółek, trudno oczekiwać, że że kursy będą na szczytach historycznych. Ale te obniżki tworzą fundament pod przyszłe odbicie cen aktywów dla obligacji z kolei recesje i co za tym idzie luzowanie jest korzystne. Spadek rentowności winduje ceny długu, który jest oprocentowane na stały procent. Oczywiście najbardziej korzystają na tym obligacje długoterminowe. No wpływ zmian stóp procentowych na obligacje krótkoterminowe jest w zasadzie nieistotny z punktu widzenia portfela inwestycyjnego. A teraz zastanówmy się jak wygląda sytuacja kiedy obniżki stóp procentowych trwają podczas spowolnienia. I teraz według mnie i według analiz wielu ekonomistów jest to sytuacja znacznie bezpieczniejsza dla inwestorów. Spowolnienie to czas kiedy gospodarka jeszcze rośnie. Ale to już dojrzała faza ekspansji gospodarczej, która może oczywiście się przerodzić w recesj, ale nie musi. Na to się składa szereg czynników. W takiej sytuacji obniżki stóp mają za zadanie doprowadzenie do miękkiego lądowania gospodarki, czyli niedopuszczenie do głębokiej recesji. Świetnym przykładem jest polityka Narodowego Banku Polskiego w latach 2012-2013, kiedy obniżki stóp z5 do 2,75 miał na celu niedopuszczenie do recesji i to się udało. Działanie Narodowego Banku Polskiego można było tłumaczyć także wzrostem niepewności firm co do ryzyka związanego z kryzysem zadłużonowym w strefie euro. Więc tutaj brawa dla dla naszego banku centralnego. Obniżki stóp w fazie spowolnienia są często nazywane meet cycle adjustment, czyli dostosowania w środku cyklu. Tańszy pieniądz ma obniżyć koszty, koszty kredytu, co ma się przyczynić do większych inwestycji i konsumpcji. Co istotne, w fazie spowolnienia spada presja inflacyjna, co daje przestrzeń oczywiście do luzowania polityki monetarnej. No i tradycyjnie beneficjentem takiego ruchu są obligacje, długoterminowe obligacje zostały oprocentowaniu. Natomiast na rynku akcji wszystko zależy od sytuacji. W takich normalnych warunkach obniżki stóp pomagają firmom mocno zadłużonym, ponieważ dług jak jest oprocentowany zmiennie spada. W efekcie spadają koszty obsługi zadłużenia. No i co podnosi wyniki netto. W fazie spowolnienia obniżki stóp pełnią rolę profilaktyczną. mogą zapobiec wejściu w recesję i skrócić okres słabości gospodarki. Dla rynków często już zapowiedź takich działań jest impulsem pozytywnym. Obligacje zyskują na wartości. Akcje mogą wyprzedzająco dyskontować przyszłą poprawę zysku firm dzięki niższym kosztom finansowania, no a także większemu popytowi ze strony ze strony konsumentów. Należy jednak uważać, by nie poluzować zbyt wcześnie. Jeśli wciąż istnieją ryzyka inflacyjne, to może dojść do przegrzania. I właśnie o tym teraz porozmawiamy. Kiedy gospodarka działa na pełnych obrotach, bardzo rzadko dochodzi do obniżek 100%. Powód jest jasny, nie ma przesłanek do do ich obniżania, ponieważ może to doprowadzić do przegrzania gospodarki oraz wzrostu presji inflacyjnej. Najczęściej w tym czasie trwa normalizacja stóp procentowych. Istnieją jednak przypadki obniżek stóp w ekspansji. Jednym z nich jest rok 1998 w Stanach Zjednoczonych. Gospodarka amerykańska była wówczas w środku, a nawet już już w drugiej połowie silnej ekspansji lat 90, ale pojawiły się lokalne kryzysy, które mogły zagrozić rynkowi finansowemu w Stanach Zjednoczonych. Mowa tutaj o kryzysie azjatyckim, kryzysie rosyjskim, upadku LTCM. To mogło wywołać turbulencje finansowe. Więc Fed pod przewodnictwem Alana Greenspana prewencyjnie obciął stopy trzykrotnie jesienią od 1998 roku. Łącznie to było 75 punktów bazowych. Te cięcia takie na wszelki wypadek yyy pomogły ustabilizować yyy rynki i przedłużyły hossę spółek technologicznych do 2000 roku. Lecz y te obniżki no nie były klasyczną reakcją na recesję, ale właśnie raczej asekuracją przed potencjalnym kryzysem finansowym. Zatem gdy dochodzimy do nieoczekiwanej obniżki w fazie ekspansji, rynki finansowe reagują euforycznie. Traktują to jako taki dodatkowy dopalacz. Akcje zazwyczaj silnie rosną na wieść o niespodziewanej obniżce w fazie wzrostu gospodarczego, gdyż oznacza to niższe koszty finansowanie dla firm i brak alternatywy w bezpieczniejszych aktywach. To tak. Tak. Tak zwana Tina w czasach, kiedy był był okres zerowy stóp procentowy. A wracając, tak było właśnie pod koniec lat 90. po obniżkach yyy Fedu Index NASDAQ i SNP poszybował yyy kończąc rok dwucyfrowymi zyskami i napędzając ostatnią fazę banki bańki technologicznej. Obligacje w ekspansji zwykle tracą, ponieważ rentowności idą w górę z powodu rosnącej presji inflacyjnej i oczekiwań podwyżek stóp. Gdyby jednak bank centralny obniżał stopy w czasie ekspansji, obligacje oczywiście zyskałyby. No co oczywiście rzadko się zdarza, ale wtedy mówimy o takim gold lock scenario, czyli czyli taki złotowłosy scenariusz, gdy gospodarka rośnie, a inflacja spada. Taka sytuacja miała częściowo miejsce w Stanach Zjednoczonych w latach yyy 2019-2020, tuż przed pandemią giełdy osiągały szczyty, a rentowności obligacji skarbowych spadały pod wpływem cięć stóp i niskiej inflacji. Inwestorzy uznali, że Fed wesprzy gospodarkę bez wywołania inflacji. Podsumujmy teraz wpływ obniżek stóp na wybrane klasy aktywów. Obligacje to jest absolutnie wygrane numer jeden. Obniżka stóp to jest absolutny bingo dla obligacji skarbowych długoterminowych o stałym kuponie. Dlaczego? Bo spadające rentowności nowych emisji windują ceny tych już istniejących. Im dłuższy termin zapadalności, tym większy zysk z takiej zmiany. Ale uwaga, przy ryzyku trwałego wzrostu inflacji lepiej sprawdzają się obligacje indeksowane inflacją. I teraz tak, akcje to jest beneficjent, ale nazwałbym go takim długofalowym. Dlaczego? Po pierwsze niższe stopy to są wyższe wyceny, przynajmniej teoretycznie, bo niższe dyskonto w modelach DCF. Po drugie, tańszy kredyt to szansa na refinansowanie długu po niższym koszcie, a to równa się lepsze wyniki finansowe w przyszłości. Wśród spółek beneficjentów niższych stóp można szukać między innymi wśród firm technologicznych. zadłużonych firmach z dobrymi modelami biznesowymi i firmy związane z nieruchomościami oraz rynkiem budowlanym. Ale uwaga, reakcja nie zawsze jest natychmiastowa. Jeśli cięcia są reakcją na kryzys, najpierw może być tąpnięcie, ale potem gdy gospodarka odbija, widać pozytywny wpływ niskich stóp procentowych na wyceny firm. Nieruchomości to z kolei kolejny wygrany. Yyy, niższe stopy to tańsze kryty hipoteczne, to z kolei oznacza większą dostępność mieszkań i bum na rynku nieruchomości. Yyy, oczywiście tutaj też wybierzemy korektę na cykl, tak? Bo w przypadku Grecji to obniżka 100% w strefie euro raczej nie wpłynęła po 2008 roku na jakiś bum na rynku nieruchomości, ale statystycznie tam książkowo się przyjmuje niższe stopy procentowe, tańszy kredyt, to wspiera popyt na rynek nieruchomości. Złoto często zyskuje, bo nie przynosi odsetek, więc przy niskich stopach no realnie staje się atrakcyjniejsze jako taka bezpieczna przystań. No i w przypadku na przykład obaw o to, że stopy procentowe wywindują inflację też może spowodować, że złoto zyskuje. Wiadomo, podczas jakichś krachów y może chwilowo złoto tracić, nawet przy obniżkach stóp. Tak było na przykład w 2008 roku, więc też tu mówię zależy od kontekstu, ale z reguły dla złota niższe stopowy procentowe i teoretycznie wyższa inflacja w przyszłości to jest dobre zjawisko. No a kto traci no gotówkę i lokaty? Tu nie ma zaskoczenia. Odsetki lecą w dół, często poniżej inflację, realnie tracimy na trzymaniu pieniędzy w banku. No wystarczy przypomnieć sobie lokaty na no poniżej 1% w latach 20002001. E, a sektor bankowy tutaj też, y, banki są pod presją, ponieważ marża odsadkowa, netto się kurczy, więc zyski banków lecą w dół, szczególnie jeśli mówimy o jakimś nadpłynności. No i zwłaszcza jeśli te cięcia stóp są głębokie i i długotrwałe. Ale pamiętajcie, kontekst jest królem. Obniżki w czasie kryzysu to zupełnie inna historia niż prewencyjne luzowanie. Dlatego nie tylko czy, ale dlaczego stopy są cięte ma ogromne znaczenie. Wcześniej wspomniałem o reakcjach różnych klas aktywów na obniżki stóp procentowych, a to przekłada się na różne strategie inwestycyjne w zależności od apetytu na ryzyko. Poniżej przedstawiono moje luźne spostrzeżenia i wnioski dla inwestorów konserwatywnych, preferujących inwestowanie w obligacje i instrumenty rynku pieniężnego, czyli takie osoby, które lubią taką gładką krzywą kapitału zrównoważonych, czyli którzy posiadają i akcje i obligacje i agresywnych, którzy jednak preferują bardziej akcje i ETFy na obligacje niż niż instrumenty dłużne. E, i teraz tak, inwestor o niskiej tolerancji na ryzyko, czyli ten konserwatywny, to dla niego spadające stopy to trudny okres i bo oprocentowanie lokat i bonów skarbowych maleje. Realna stopa zwrotu z bezpiecznych instrumentów często staje się ujemna. Przykładowo, no lata o których wspomniałem 2000-2021, no polskie lokaty dawały znacznie znacznie poniżej inflacji. W efekcie konserwatywni oszczędzający realnie tracili na depozytach. No i teraz spadek stó procentowych powinien zachęcić takich inwestorów do inwestowania w długoterminowe obligacje skarbowe, ponieważ zapewniają wyższe odsetki. No ciekawym rozwiązaniem są także długoterminowe obligacje zerokuponowe, które zapewniają także, że nie ma ryzyka reinwestowania kuponów. No oczywiście tu mówimy o sytuacji, kiedy te jest cykl obniżek stóp procentowych, a nie stopy procentowe już są w okolicach zera. No ale oczywiście wydłużenie zapadalności posiadanych obligacji zwiększa podatność na zmianę ich cen w przypadku zmiany stóp procentowych. Ale jeśli pamiętaj, jeśli nie będziesz wypłacał pieniędzy z portfela, to nie ma znaczenia tak naprawdę jak się zmieniają ceny. Oczywiście jeśli nie będzie bank swojema, tak? Bo jeśli będziemy trzymać do wykupu, to obligacje zostaną wykupione po cenie nominalnej, tak? Więc więc nie ma obaw o zmianę zmianę cen. Pomyśl także o obligacjach indeksowanych inflacją. Jeśli istnieje, obawia, że obniżki stóp odżywią inflację w przyszłości i konserwatywny inwestor może przenieść właśnie część środków na obligacje skarbowe indeksowane inflacją. Dają one ochronę realnej wartości oszczędności. No i podsumowując, inwestor konserwatywny powinien nastawić się na niższe zyski w okresie obniżek stóp, ale może ograniczyć spadek dochodów poprzez mądre wydłużenie inwestycji obligacyjnych, ochronę przed inflacją oraz rozsądną dywersyfikację. nadrzędnym celem pozostaje bezpieczeństwo kapitału i o tym powinien inwestor konserwatywny pamiętać. Natomiast w przypadku inwestora o średniej tolerancji, który posiada na przykład portfel 50% obligacji i 50% akcji, to taki inwestor akceptuje umiarkowane wahania wartości portfela w zamian za wyższe zyski długoterminowe. I taki inwestor w okresie, kiedy stopy procentowe spadają, no radzi sobie całkiem dobrze, tak? ponieważ część obligacyjna korzysta niemal natychmiast, bo ceny obligacji rosną, gdy stopy spadają, a część akcyjna ma szansę odpalić trochę później, gdy cięcia stóp zaczną działać na gospodarkę i poprawią nastroje na rynku. E, warto jednak pamiętać o tym, że w przypadku obligacji mamy wtedy ryzyko reinwestowania, tak? Czyli w sensie otrzymane odsetki nie jesteśmy w stanie już reinwestować powyższe po takim samym kuponie, po jakim kupiliśmy obligację, więc więc to jest pewien minus. No ale wracając, dzięki dywersyfikacji portfel zrównoważony może spokojnie przejść przez taki cykl obniżek. Najpierw zyskuje obligacje, a potem akcje. I teraz co można w tym czasie rozważyć? Tak, co taki inwestor może rozważyć? Po pierwsze taki delikatny rebalancing, czyli gdy stopy zaczynają spadać, można lekko przeważać akcje kosztem obligacji. Nie chodzi tu o jakąś radykalną zmianę proporcji, ale na przykład jeśli mają portfel 50 do 50, można pomyśleć o tym, żeby ten portfel wyglądał 60% na akcje, 40% na obligacje. Nie chodzi o radykalną zmianę proporcji, ale na przykład przesunięcie z portfela 50 na 50 na doważenie 60% akcji i 40% obligacji. Oczywiście to jest taka luźna luźna propozycja. Dlaczego? Bo część obligacyjna już zyskała, więc można zrealizować część zysków i przenieść je tam, gdzie wzrosty dopiero mogą się zacząć. Czyli mówimy o rynku akcji. Oczywiście dywersyfikacja musi pozostać. To nie moment na ekstremalne decyzje. Po drugie przemyślana alokacja sektorowa w akcjach. Nie wszystkie spółki reagują tak samo na cięcia. Historycznie spółki, które korzystają z niższego kosztu na przykład deweloperzy. na w krajach, w których jest bardzo dobra demografia, spółki konsumpcyjne i to mówimy o takich jak firmy motoryzacyjne czy meblowe, ponieważ ich sprzedaż rośnie, gdy kredyta nie je, bo po prostu ludzie częściej kup, wymieniają nowe samochody albo albo robią remont w domu. Oczywiście jeśli będzie recesja, te sektory będą szczególnie mocno dotknięte, więc tak jak mówiłem, liczy się kontekst, ale kiedy sytuacja gospodarcza się uspokoi, można oczekiwać poprawy wyników w tych sektorach. Z tym wszystko zależy od twojego horyzontu inwestycyjnego. Warto rozważyć ekspozycje też na spółki technologiczne, ale trzeba uważać na banki, ponieważ niższe stopy, o czym wspomniałem, to presja na marżę. Po trzecie, praca nad częścią obligacyjną. Tu można pomyśleć o wydłużeniu czasu do wykupu, czyli tak zwane duration, czyli zwiększyć udział obligacji o dłuższym terminie do wykupu. Gdy stopy spadają, to właśnie one najmocniej zyskują w cenie. Dla dla większej rentowności można także rozważyć obligacje korporacyjne o średnim ratingu. Jeśli spreedy zaczynają się zawężać, może to być okazja. Można też rozważyć obligacje korporacyjne o średnim ratingu. Jeśli spredy zaczynają się zawężać, może to być atrakcyjna okazja. No i teraz na końcu przejdźmy do inwestora agresywnego. Pamiętaj, że pierwsza obniżka nie musi być dobrym sygnałem do zajęcia pozycji. Ogólnie w terminie do jednego roku od pierwszej obniżki duże znaczenie ma to, w jakiej formie znajduje się gospodarka. Jeśli grasz na krótki termin, warto obserwować cykl gospodarczy. Jednak jeśli inwestujesz na długi termin, obniżki stóp w perspektywie dwóch, trzech lat są dobrym okresem na akumulację ETFów czy spółek o przystępnej wycenie i dobrych modelach biznesowych. Obniżki stóp to tańszy kapitał, co w przyszłości może zwiększyć apetyt na ryzyko inwestorów. Jeśli jesteś agresywnym inwestorem, możesz pomyśleć o zwiększeniu ekspozycji na spółki technologiczne czy popularne misie, czyli małe i średnie spółki. Jeśli masz obligacje, to po pierwszych obniżkach rynek zdyskontował już część potencjału tej klasy aktywu. Możesz pomyśleć o zmianie proporcji akcje, obligacje w portfelu. Z kolei jeśli myślisz o lewarze to zastanów się czy masz doświadczenie w stosowaniu dźwigni finansowej. Nikt nie jest w stanie 100%ą pewnością przewidzieć jak zachowają się akcje w obecnie za rok, za miesiąc. Dlatego większość inwestorów powinno unikać dużej dźwigni finansowej. I teraz inwestor agresywny powinien zastanowić się nad timingiem. Ja doradzam rozłożyć zakupy na dłuższy okres. Nie ma sensu szukać dołka. Jeśli rozłożysz zakupy podczas całego cyklu obniżek. Masz szansę kupić tanio aktywa właśnie dzięki strategii DCA, o której kiedyś wspomniałem. Czyli można kupić wiele dobrej jakości firm po dosyć przystępnej cenie. Dla inwestora agresywnego okres obniżek stóp podczas recesji to dobry czas akumulacji przecenionych aktywów z myślą o kolejnych 5 10 latach. Oczywiście najlepiej nie czekać na dołek, ale spokojnie budować portfel podczas trwającej przeceny na rynku. Jednak jeśli obniżki są w fazie spowolnienia i ryzyko dużej recesji jest niskie, wtedy warto nieco szybciej budować portfel akcyjny. Powtórzę jeszcze raz. To kontekst obniżek ma znaczenie, a nie sam fakt obniżania stóp. Yyy, partnerem tego materiału jest broker Axi, gdzie możesz handlować ponad 220 aktywami, w tym parami walutowymi. Minimalny depozyt wynosi zaledwie 5 dolarów. Link do oferty znajdziesz w opisie. [Muzyka]









