FIRE dla każdego? [FIRE, wczesna emerytura, oszczędzanie]

FIRE dla każdego? Czy wczesna emerytura to mit?

Marzysz o wczesnej emeryturze i finansowej niezależności? Film „FIRE dla każdego?” analizuje popularny trend FIRE (Financial Independence, Retire Early), obalając mity i ukazując realia. Dowiedz się, ile pieniędzy realnie potrzebujesz, aby żyć z pasywnego dochodu i czy reguła 4% sprawdza się w każdym przypadku. Warto również zapoznać się z konkretnymi obliczeniami, które pokazują, ile trzeba zarabiać i odkładać, aby nie musieć już nigdy pracować.

W filmie poruszane są m.in. następujące kwestie:

  • Na czym polega FIRE i jak osiągnąć niezależność finansową?
  • Ile trzeba oszczędzać miesięcznie, aby zgromadzić kapitał na wczesną emeryturę?
  • Czy FIRE jest realny dla przeciętnego Polaka?
  • Jakie są bezpieczne wskaźniki wypłat dla dłuższych okresów emerytalnych (40, 50 lat)?
  • Czy reguła 4% jest wiarygodna w kontekście wczesnej emerytury?
  • Jak inflacja i podatki wpływają na obliczenia?

Obejrzyj film i poznaj odpowiedzi na te pytania, aby realnie ocenić swoje szanse na FIRE. Nie daj się zwieść marketingowym obietnicom i podejmij świadome decyzje finansowe! Kluczowe jest również zrozumienie, ile naprawdę musisz mieć oszczędności, aby osiągnąć wolność finansową.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Fire dla każdego. Taką wizję roztacza wielu twórców internetowych. Mam wrażenie, że wczesna emerytura stała się narzędziem marketingowym służącym do sprzedaży cudownych strategii inwestycyjnych, szkoleń czy książek. Jeżeli ktoś dobrze zarabia, osiągnięcie niezależności finansowej faktycznie jest możliwe. Ale roztaczanie wizji wczesnej emerytury dla każdego, która wymaga jedynie regularnego inwestowania małych kwot, to nawijanie makaronu na uszy. Przez cały rok staram się was zachęcać do inwestowania. Dziś postaram się urealnić napompowane oczekiwania niektórych osób. Najpierw wyjaśnię czym jest Fire. Potem pokażę ile pieniędzy trzeba zgromadzić aby osiągnąć wczesną wolność finansową. A na koniec obliczymy, ile pieniędzy trzeba inwestować co miesiąc, aby taką kwotę zebrać. Czym jest fire? Za tym skrótem stoi angielski termin financial independence retire early. Zwolennicy ruch fire dążą do niezależności finansowej i wczesnej emerytury. Podczas gdy standardowy wiek przejść na emeryturę to 6065 lat, oni chcą osiągnąć wolność finansową już w wieku 40, 50 lat. Aby tego dokonać decydują się na istotne ograniczenie wydatków i inwestowanie zaoszczędzonych pieniędzy, tak aby zgromadzić kapitał pozwalający żyć bez pracy. W tych rozważaniach całkowicie pomijamy ZUS. Na marginesie dla niektórych plan FIRE polega na tym, by najpierw zgromadzić kapitał zapewniający wolność finansową, a potem podjąć pracę, która sprawia przyjemność lub założyć własny biznes i realizować się na własnych zasadach. Osobiście nie nazwałbym tego wczesną emeryturą, lecz po prostu zmianą pracy na taką, którą się lubi. Ale bez względu, jak to nazwiemy, uważam, że to bardzo dobry pomysł. Nie mogę tylko zrozumieć po co warunkować takie zmiany w karierze zgromadzeniem kapitału dającego wolność finansową. Jeżeli dostrzegacie możliwość takiego kroku, nie warto zwlekać. Warto podjąć go jak najszybciej. Niezależnie od tego, czy zgromadzony kapitał, który mamy obecnie, wystarczy na całe życie, czy nie. Ja przykładowo 6 lat temu właśnie tak zrobiłem i uważam, że była to świetna decyzja. Jak wiele osób dąży do Fire? Wczesna emerytura nie jest najczęstszym celem inwestycyjnym, ale różne badania pokazują, że jest on regularnie wskazywany przez inwestorów. Przykładowo w badaniu inwestowanie oczami młodych dorosłych 28% ankietowanych zadeklarowało, że inwestują aby kiedyś żyć z dochodu pasywnego, a ponad 60% uczestników badania ETF portfelu wskazało, że ich celem jest między innymi zabezpieczenie swojej przyszłości finansowej na za kilka, kilkanaście lat. Co ja sądzę o Fire? Sam akurat nie dążę do wczesnej emerytury, co wyjaśniłem w materiale Problem z Fire, ale chcę mocno podkreślić, że nie jestem przeciwnikiem Fire. podpisuje się pod tym, że warto gromadzić oszczędności, bo przecież każdy z nas pewnie straci siły do pracy. Zgadzam się też, że nie warto zaharowywać się na śmierć. Tu polecam świetną książkę Śmierć z zerem na koncie. Sam pewnie nudziłbym się na wczesnej emeryturze, ale znam osoby, które na nią przeszły, nie realizują się zawodowo, a czują się szczęśliwe. Na potwierdzenie polecam mój wywiad z Lucyną Balcerak. Jestem przekonany, że dla części osób Fire to odpowiednia droga i kibicuje im w dążeniu do tego celu. Jednak z drugiej strony warto mieć realistyczne oczekiwania. Ogólnie fire jest osiągalny dla osób o wysokich zarobkach, takich które są w stanie dużo oszczędzać, a jednocześnie mieć dach nad głową i nie przymierzać głodem. W sposób szczególny chcę zwrócić uwagę na notoryczny błąd popełniony przy kalkulowaniu kapitału dającego wolność finansową. Zawolennicy Fire częste korzystają z reguły 4%. Ona może być pomocna przy kalkulacjach emerytury w typowym wieku 60-65 lat, ale w rozważaniach odnoszących się do wczesnej emerytury daje ona mylne wyniki. Ile pieniędzy trzeba zgromadzić, aby przejść na wczesną emeryturę? Na to pytanie szczegółowo odpowiedziałem w materiale, jaka kwota daje wolność finansową. W telegraficznym skrócie pomaga na nie odpowiedzieć klasyczna reguła 4%. Mówi ona, że należy zgromadzić taką kwotę, aby 4% z niej wystarczyło na pokrycie zakładanych przez nas rocznych wydatków w pierwszym roku. Innymi słowy, trzeba zgromadzić 25rotność planowanych wydatków. Weźmy przykład przeciętnego Polaka, który zarabia 6500 zł brutto. Tyle wynosiła Mediana zarobków w roku 2024, czyli około 5000 zł na rękę. Przyjmijmy może nieco optymistyczne, biorąc pod uwagę większość badań, że oszczędza 1000 zł miesięcznie, a zatem jego miesięczne wydatki wynoszą 4000 zł. W skali roku daje to kwotę 48 000 zł. Zatem kwota dająca wolność finansową to 1,2 miliona zł, bo 4% z tej kwoty daje właśnie 48 000. Jednak trzeba uwzględnić dwa szczegóły. Po pierwsze, reguła 4% zakłada, że nasz portfel składa się przynajmniej w połowie z akcji. Dla portfeli 0,100 lub 2575, gdzie dominują obligacje, ta reguła się nie sprawdza. Innymi słowy, jeżeli na etapie wypłat mamy w portfelu głównie obligacje, raczej nie starczy nam pieniędzy do końca życia. A osób, które tolerują jedynie ryzyko charakterystyczne dla obligacji jest wiele. Po prostu wraz z wiekiem spada zapotrzebowanie na ryzyko, a rośnie zapotrzebowanie na tak zwany święty spokój. Po drugie, reguła 4% zakłada, że nasza emerytura będzie trwać 30 lat. Biorąc pod uwagę jak długo żyjemy, może się ona sprawdzać, jeżeli zakładamy przejście na emeryturę w typowym wieku 605 lat. Natomiast przejście na wcześniejszą emeryturę nie oznacza, że będziemy żyć krócej. Jeżeli chcemy przejść na emeryturę na przykład w wieku 50, a nie 60 lat. Z jednej strony czas oszczędzania skraca się o 10 lat, na przykład z 30 do 20 lat, ale jednocześnie okres konsumpcji kapitału wydłuża się o 10 lat z 30 do 40. To oznacza, że kapitał do zebrania musi być większy niż wynika to z reguły 4%, które zakłada życie z kapitału przez jedynie 30 lat. Ile pieniędzy trzeba zebrać, aby przejść na wcześniejszą emeryturę? Jeżeli pieniędzy ma nam starczyć na dłużej niż 30 lat, wskaźnik wypłaty musi być niższy niż 4%. Ile dokładnie? Jakiś czas temu obliczył to Baptiste Wicht, autor świetnego bloga The Poor Swis. W artykule Updated Trunity Study for 2025 more withdrawal rates przedstawił bezpieczne wskaźniki wypłaty dla dłuższych okresów wypłaty. Jeśli pieniędzy miałoby starczyć na 40 lat, to dla portfeli składających się w dużej mierze z akcji 100, 7525 i 5050 należałoby przyjąć wskaźnik wypłaty nie 4% lecz 3,5 3,6%. Oznacza to, że kapitał do zebrania wyniósłby około 1,37 miliona zł. Dla portfela 2575 wskaźnik wypłaty musiałby wynieść około 3%, co przekładałoby się na kapitał 1,6 miliona zł. Dla portfela 0100 skłtującego się wyłącznie z obligacji ta kwota musiałoby być jeszcze większa, ale w analizie brakuje danych, aby ją dokładnie ustalić. A jeżeli okres wypłat miałby być jeszcze dłuższy, na przykład 50 lat, to wskaźnik wypłaty dla portfeli 100, 7525 czy 5050 powinien być jeszcze niższy, około 3,2 3,4%. To oznacza, że należałoby zebrać kapitał rzędu półtora miliona złotych. Natomiast dla portfeli 2575 i 0100 ta kwota powinna być jeszcze większa, ale ponownie dane z analizy nie pozwalają jej precyzyjnie oszacować. Na marginesie podobne obliczenia wykonał Carsten Jes bloga Early Retirement Now. Jego wyliczenia mniej więcej pokrywają się z analizą biednego Szwajcara. Jeżeli interesują was szczegóły, odsyłam do jego wpisu: The Ultimate Guide to Save Withdrawal Rates Part Introduction. Na koniec trzy zastrzeżenia. Po pierwsze te analizy opierają się na danych z rynku amerykańskiego, który historycznie zachowywał się lepiej niż reszta świata, a przecież nie ma gwarancji, że przyszłość będzie wyglądała tak samo. Chcąc przyjąć bardziej konserwatywne założenia, warto rozważyć dane obejmujące nie tylko rynek amerykański, ale na przykład koszyk rynków rozwiniętych. Taką analizę przeprowadził jakiś czas temu Wait, autor artykułu Does the 4% rule Work around the world. Jego badanie pokazało, że dla 30letniego okresu wypłat, dla portfela 5050 bezpiecznym wskaźnikiem wypłaty byłby nie 4%, lecz 3,5%. Weight nie przedstawia wyników dla dłuższych okresów, 40 czy 50 lat, ale można szacować, że stopa wypłaty mogłaby wynieść poniżej 3%. Wówczas kapitał do zebrania wyniósłby ponad 1,6 miliona złot. Po drugie, te wyliczenia nie obejmują podatków. Jeżeli ktoś chce przejść na emeryturę w wieku 60 lat, można założyć, że inwestuje na przykład przez IKE, więc wypłaty byłyby zwolnione z podatku. Natomiast jeżeli planujemy emeryturę w wieku 40 czy 50 lat, podatek od zysków byłby nalilczany tak długo, aż spełnimy warunki wypłat bez podatku. To oznacza, że kwoty dające wolność finansową powinny być jeszcze większe. Na sam koniec warto dodać, że obliczone kwoty uwzględniają jedynie oszczędności na cele emerytalne. Jeżeli chcielibyście na przykład wesprzeć swoje dziecko finansowo przy wchodzeniu w dorosłość, kwoty do zebrania musiałyby być odpowiednio większe. Ile pieniędzy trzeba co miesiąc oszczędzać, aby zgromadzić odpowiednią kwotę? Obliczenie kwoty zapewniającej wolność finansową to jedno. Jednak na końcu pojawia się pytanie, ile trzeba oszczędzać miesięcznie, aby tą kwotę zgromadzić. Aby łatwo na nie odpowiedzieć, stworzyłem kalkulator wolności finansowej. Jego obsługa jest bardzo prosta. Określacie kwotę wydatków, a kalkulator pokazuje, ile miesięcznie trzeba było w przeszłości inwestować, aby zgromadzić tę kwotę w ujęciu realnym, czyli uwzględniając inflację. Przykładowo, posługując się wcześniej przyjętymi danymi dla przeciętnego Polaka, zakładamy, że miesięczne wydatki w dzisiejszych realiach wynoszą 4000 zł. Na emeryturę planujemy przejść w wieku 60 lat. Przyjmujemy okres wypłat 30 lat oraz portfel składujący się przynajmniej w połowie z akcji, więc stopę wypłaty ustalamy na 4%. W okresie akumulacji zakładamy inwestowanie w portfel 100, czyli w 100% w akcję USA przez 30 lat, czyli rozpoczynamy inwestowanie mając 30 wiosen na karku. Jakie są obliczenia kalkulatora przy takich założeniach? Kwota do zebrania wynosi 1,2 miliona złot. Aby ją uzbierać historycznie przeciętnie trzeba było inwestować 1064 zł w pierwszym miesiącu, a w kolejnych zwiększać tę kwoty o wysokość inflacji. To bardzo dobra wiadomość, bo wcześniej zakładaliśmy rozpoczynanie oszczędzania od 1000 zł w pierwszym miesiącu, ale to właśnie mniej więcej ta kwota. Jeszcze lepsza wiadomość jest taka, że gdybyśmy trafili na skrajnie szczęśliwy okres, wystarczyłoby inwestować raptem 528 zł. Z kolei zła jest taka, że jeśli byliśmy z krajnymi pechowcami, to histerycznie trzeba było lokować co miesiąc aż 1960 zł. Wniosek jest taki, że przeciętna osoba inwestująca w portfel akcyjny była w stanie osiągnąć wolność finansową, o ile miała odrobinę szczęścia lub przynajmniej nie trafiła na wyjątkowo pychowy okres. Teraz sprawdźmy ile trzeba było inwestować jeżeli zakładamy start w tym samym wieku czyli 30 lat. Ale na emeryturę przejdziemy nie w wieku 60 lecz 50 lat. Czyli oszczędzać będziemy przez 20 lat, a pieniędzy musi nam starczyć przez 40 lat. Przy takich założeniach kwota do zebrania wynosi około 1,4 miliona złot. Aby ją zgromadzić histerycznie trzeba było inwestować w pierwszym miesiącu przeciętnie aż 2592 zł. a w kolejnych okresach zwiększać tą kwotę o wartość inflacji. To 2 p raza więcej niż zakładana przez nas kwota oszczędności 1000 zł. Co więcej, gdybyśmy byli skrajnymi szczęściarzami, to i tak trochę by nam brakowało. Wymagana kwota to 1166 zł, nie mówiąc już o wariancie skrajnie pechowym, który przekraczałby nasze możliwości aż sześciokrotnie. A gdybyśmy mieli startować w wieku 30 lat, ale przejść na emeryturę jeszcze wcześniej, w wieku lat, okres inwestowania skróciłby się do 10 lat, a okres konsumpcji kapitału wydłużyłby się do 50 lat. W takim scenariuszu kwota dająca wolność finansową wyniosłoby niecałe 1,5 miliona złot. Aby ją zebrać historycznie trzeba było przeciętnie zainwestować w pierwszym miesiącu ponad 8000 zł, czyli 8em razy więcej niż nasze możliwości. W wariancie szczęśliwym wymagana kwota przekraczałaby nasze możliwości pięciokrotnie, a w pychowym nawet 16okrotnie. Co trzeba koniecznie podkreślić, to fakt, że te wyliczenia opierają się na kilku optymistycznych założeniach. Po pierwsze, że w okresie akumulacji nasz portfel składa się w 100% z akcji, a w okresie konsumpcji będą one stanowić przynajmniej połowę portfela. Tymczasem większość społeczeństwa ma raczej niską tolerancję na ryzyko. Przykładem są profile ryzyka klientów biur maklerskiego Alior Banku. Po drugie, dane zakładają, że inwestujemy w aktywa amerykańskie. Gdybyśmy akcje USA zastąpili koszykiem akcji globalnych, kwoty do zebrania musiałyby być większe. Po trzecie, pomijamy tu podatki. A jednak, jeżeli chcielibyśmy rozpocząć wypłaty w wieku 40 czy 50 lat, nie ma opcji, aby ich uniknąć. Podsumowując, z perspektywy osób mających wysokie zarobki, wczesna emerytura jest jak najbardziej osiągalna. Natomiast dla osoby o przeciętnych zarobkach osiągnięcie wczesnej wolności finansowej wydaje się, mówiąc delikatnie, skrajnie trudnym zadaniem. Ale na koniec trochę optymizmu. Owszem, nawet przeciętny Polak ma szansę na wolność finansową. Jest ona jednak możliwa pod kilkoma warunkami. Po pierwsze, będzie inwestował odpowiednio długo, zalecałbym minimum 30 lat. Po drugie na emeryturę przyjdzie późno, najlepiej po 60 urodzinach. Po trzecie będzie podejmował wysokie ryzyko, bardzo dużo akcji w portfelu, zwłaszcza na etapie akumulacji. Oraz po czwarte będzie miał odrobinę szczęścia, albo przynajmniej ominie go skrajny pech. To wszystko na dziś. Mam nadzieję, że było tyle was przydatne. Dajcie znać, co o tym sądzicie. Jeżeli wam się podobało, zostawcie suba i lajka po więcej takich treści. Do zobaczenia. M.

Przewijanie do góry