ETF Café | Jak przetrwać spadki na rynku? [Spadki, ETF, Strategie, Emocje]

Jak przetrwać spadki na rynku? Poradnik dla inwestorów

atlasETF 4 550 subskrybentów
3 832 129 20/03/2025

Czy wiesz, jak reagować, gdy wartość Twoich inwestycji spada? W najnowszym odcinku ETF Café, Jacek Lempart i Grzegorz Radziukiewicz omawiają kluczowe strategie radzenia sobie ze spadkami na rynku. Zarządzanie emocjami i dyscyplina to podstawa w chwilach rynkowych turbulencji, a o tym, jak ważna jest psychologia tradingu, przekonało się wielu traderów.

Kluczowe wnioski z filmu:

  • Zrozumienie ryzyka: Dowiedz się, jak zidentyfikować i ocenić swoje ryzyko inwestycyjne, uwzględniając tolerancję na straty, zdolność i potrzebę podejmowania ryzyka. Kluczowe jest też zrozumienie takich zagadnień jak dzienny limit straty.
  • Długoterminowa strategia: Dlaczego ważne jest trzymanie się długoterminowego planu inwestycyjnego i unikanie pochopnych decyzji pod wpływem emocji.
  • Dywersyfikacja portfela: Jak dywersyfikacja może pomóc w minimalizowaniu strat i ochronie kapitału.
  • Psychologia inwestowania: Poznaj pułapki psychologiczne, które wpływają na decyzje inwestycyjne i naucz się, jak im przeciwdziałać. Pamiętaj, że dyscyplina w tradingu jest kluczowa dla sukcesu.
  • Praktyczne wskazówki: Odkryj, jak ograniczyć sprawdzanie rachunku, skupić się na celach inwestycyjnych i unikać medialnej paniki.

Ten film to obowiązkowa pozycja dla każdego inwestora, który chce zrozumieć mechanizmy rynkowe i nauczyć się, jak skutecznie inwestować w długim terminie. Niezależnie od poziomu doświadczenia, znajdziesz tu cenne wskazówki i strategie, które pomogą Ci przetrwać spadki i osiągnąć sukces na rynku.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dzień dobry. Dzień dobry. Witam was serdecznie w kolejnym odcinku ETF Cafe. Dziś będziemy rozmawiać z Grzegorzem, którego serdecznie tutaj witam, na temat jak przetrwać spadki na rynku. I to jest, myślę, dość taki hot topik, bo bywały już takie momenty w tym roku, kiedy nieco mocniej mogło inwestorom zabić serce. Cześć Grzegorz, co dobrego u ciebie słychać? Może tytułem wstępu dopytam. No witam cię serdecznie. No od tamtego czasu, co żeśmy rozmawiali ostatnio, to minęły dwa tygodnie, no nic takiego szczególnego się nie wydarzyło. Ciebie nic tam na rynku nie rusza. Znaczy powiem szczerze, y, no nie, no bo tak wiadomo, że jest mamy każdy ma swoją strategię, to co się tam dzieje. No troszeczkę możemy się przejmować, patrzeć co się, jak to będzie wyglądało, czy te spadki będą pogłębiane, czy nie. Tak naprawdę tylko tyle. żadnych żadnych ruchów nie wykonują. Dokładnie. No ja mam tak samo, natomiast być może dla tych, którzy nas gdzieś tam od niedawna oglądają, a przede wszystkim od niedawna inwestują, no to wcale to nie musi być takie oczywiste. No bo jednak jak zewsząd gdzieś tam trąbią o różnych, nie wiem, wojnach handlowych i tak dalej, no to to może oczywiście gdzieś uruchamiać emocje. A emocje generalnie jeżeli chodzi o inwestowanie no to nie jest najlepszy najlepszy kompan, a przede wszystkim żeby nie podejmować decyzji inwestycyjnych w oparciu o emocje. No a jak o emocjach mówimy, to tak może tytułem wstępu bardzo polecam coś, co się pojawia każdego roku, a mianowicie taki raport od UBS Global Investment Returns Yearbook. I to jest bardzo fajne, bo to pokazuje tak naprawdę inwestowanie z bardzo długiej perspektywy. Grzegorz, ty to zapewne znasz ten raport i ja myślę, że dla tych, którzy już widzieli wcześniejsze edycje tego raportu, to tutaj nic odkrywczego nie będzie. Ale dla tych z kolei, którzy dopiero zaczynają inwestować, to ja myślę, że warto wspomnieć o o czymś takim właśnie jak ten raport. yyy i tam jest yyy coś, co zwykle się pojawia z edycji na edycję, a mianowicie pokazuje na przykład inwestowanie nie tylko z długiej perspektywy, ale też pokazuje jak się zmieniał świat w ogóle inwestowania z perspektywy wielu dekad. I dla przykładu tutaj mamy taki wykres, który nam y pokazuje jak wyglądała struktura gospodarki jeżeli chodzi o Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię w roku 1900 i roku 2025. No i dla przykładu widzimy, że w Stanach Zjednoczonych w roku 1900 to tak naprawdę ta gospodarka, ten przemysł to był zdominowany przez koleje, tak, koleje żelazne. Natomiast zresztą podobnie w Wielkiej Brytanii, natomiast dziś w roku 2025 to ja nawet nie wiem, czy gdzieś tutaj mamy to na wykresie, bo widzę to w takim małym wydaniu. Szukasz, ale chyba chyba ich nawet nie ma, albo są już naprawdę jakoś tam nic nieznaczące. Natomiast można powiedzieć, że odpowiednikiem kolei z roku 1900 w roku 2025 to są technologie, tak? Czyli te wszystkie bigtechy przede wszystkim. No i tutaj mamy sztuczną inteligencję i wszystkie inne technologie wokół IT, więc no świat się zmienił całkowicie. Natomiast pomimo, że to się tak zmieniło, co jest oczywiste, to tak naprawdę jedna rzecz się specjalnie nie zmieniła. Po pierwsze niespecjalnie zmieniła się psychika ludzi, czyli to, że po prostu jesteśmy ludźmi i mamy swoje emocje, o czym będziemy dzisiaj właśnie dużo mówić i ty będziesz, Grzegorz przede wszystkim dużo mówił. Natomiast widzimy też, że w ujęciu takim bardzo długoterminowym za ponad 100 lat rynki w Stanach Zjednoczonych dawały całkiem przyzwoicie zarobić, bo przed inflacją średniorocznie, oczywiście to jest średniorocznie, więc to nie oznacza, że każdego roku tak było, to jest niemal 10% stopy zwrotu rok do roku w takim ujęciu za 125 lat. Natomiast jak na to nałożymy inflację, to jest to 6,6%. Czyli gdyby ktoś włożył sobie dolara w roku 1900, nasz pra może pradziadek, to dziś ten dolar byłby wart w takim realnym wydaniu niemal 3000 doarów. Zresztą całkiem podobnie to wyglądało w w Wielkiej Brytanii. Natomiast jak też mówimy o tych różnych sytuacjach na rynku, to warto też wspomnieć, że my mówimy tutaj o długoterminowej stopie zwrotu, ale to nie jest tak, że jak od linijki każdego roku mieliśmy te 10% stopy zwrotu, tylko bywały takie lata, gdzie w najgorszym przypadku zdarzały się lata, gdzie było minus 40%, tak? I mieliśmy takich lat chyba 6 1907, 17, 31, 37, 74 i 2008 ostatnio, ale były też takie lata bardzo sowite, nawet zaskakujące. W roku 33 i 54 u ubiegłego wieku stopa zwrotu 50%. Natomiast najwięcej lat yyy było takich, gdzie yyy inwestycyjnych, gdzie stopa zwrotu yyy to było gdzieś koło 10 do 20% stopy zwrotu, chociaż całkiem sporo jest też takich, gdzie gdzie jest między -20 a 0. Tak, także tutaj można powiedzieć, że największa najwięcej y stóp zwrotu należy oczekiwać gdzieś w przedziale czy lat należy oczekiwać gdzieś w przedziale między -20 a + 20. Także całkiem szeroka rozbieżność jeżeli chodzi o stopy zwrotu. Ale Grzegorz zanim jeszcze przejdziemy, zanim ja jeszcze tobie oddam głos, to chciałem wspomnieć o o czymś co dosłownie przed wejściem, że tak powiem, na antenę okazało się, że w Europie zadebiutował ETF o tickerze DBMF. ETF, bardzo dobrze znany w Stanach Zjednoczonych na Manage Futures, głównie zdominowany przez trend following, chociaż nie tylko. No i przez długi czas on nie był dostępny w w Europie. W ogóle z tymi ETFami Manage Futures było dość krucho. Natomiast w końcu mamy już taki ETF, jest de facto klonem tego ze Stanów Zjednoczonych, więc jak też będziemy mieć więcej informacji, to do tego tematu wrócimy, bo myślę, że to może być też dość ciekawy dodatek do portfeli inwestycyjnych właśnie w takich okresach. o większej niepewności, co nie oznacza, że od razu w tej sekundzie nam coś takiego pomoże. Ale gdybyśmy wkroczyli być może w okres wręcz nie wiem w kilku lat mierzony w kilku latach, gdzie gdzie te trendy będą niekoniecznie dobre dla rynku akcji, to być może taki man futures może być całkiem dobrym, jak to się mówi, dywersyfikantem w portfelu. I Grzegorz, to tyle tytułem wstępu. Tak. No tak, ale jeszcze wracając do tego tego debiutanta, to ty mówisz, że on już już zadebiutowył, już jest na już jest notowany. Tak, już jest notowany. Z tego co doczytałem jest na giełdzie w Paryżu i niebawem ma być notowany na giełdzie w Londynie. No spoko. Czyli już niedługo będzie. Także już jest. Tak. No niestety jeszcze dziś jak sprawdzałem to nie było, więc w Morningstar jeszcze tego nie mają, ale myślę, że to może być na dniach kiedy się również w Atlasie pojawi ten ETF. No ciekawe cieka. No a później, a później myślę, że będzie być może można zagadać do polskich brokerów, żeby też na przykład ludzie, którzy inwestują w ramach, nie wiem, IKEX mieli możliwość. Oczywiście to dla jasności nie jest tak, że my namawiamy kogokolwiek w ciemno, żeby w coś takiego inwestować. Natomiast ja osobiście bardzo chętnie bym sobie coś takiego do portfela inwestycyjnego dodał i myślę, że być może Grzegorz zrobimy sobie jakiś odcinek poświęcony właśnie tego typu ETFom. Znaczy dokładnie. Ja bym nawet z chęcią tego y się zagłębię troszeczkę w ten w ten co ETF co wszedł. Ciekawe czy to jest oparty o to samo, ta sama strategia jest jak na DBME w tym oryginalnym czy z tego co ja czytałem to jest praktycznie klon. Okej. To jest to jest praktycznie to samo. Natomiast yyy natomiast chociaż ma być jakiś inna jeszcze w innej konfiguracji inny wariant bez commodities, czyli bez surowców, bez towarów, ale to nie wiem. Natomiast yyy z tego co doczytałem tak na szybko, to jest to klon tego co jest w Stanach Zjednoczonych. Zresztą dla jasności taki ETF, przepraszam, nie ETF, fundusz DBMF już jest od kilkunastu miesięcy ładnych, tyle że w formie takiego funduszu nienotowanego na giełdzie, takiego klasycznego funduszu, więc to było mniej takie powiedzmy wygodne w użyciu. Natomiast teraz jak jest to ETF, to myślę, że może będzie bardziej przystępny dla większości inwestorów takich powiedzmy indywidualnych. Zresztą to jest z myślą właśnie o inwestorach głównie indywidualnych. Ten konkretny ETF, DBMF, bo tam jest chyba klasa R, czyli od retail właśnie pod kątem inwestorów takich detalicznych. Super. Przyjrzymy się temu. No przyjrzymy się temu na pewno. Natomiast żeby była jasność, jeszcze raz to podkreślę, to to absolutnie nie jest tak, że kogokolwiek do tego namawiamy, namawiamy przede wszystkim do tego, żebyście myśleli samodzielnie, a my będziemy starać się wam tutaj przede wszystkim dawać ciekawe informacje. I teraz oddaję już głos Grzegorzowi, bo obiecałem sobie, bo ja tutaj zbieram cięgi Grzegorz, że te nasze odcinki są coraz dłuższe. Zaczynaliśmy gdzieś tam od godziny coś. Y, kończymy już na dwóch godzinach. Może się nam uda dzisiaj zamknąć temat w godzinę 15:00. No to tnij. Będziemy ciąć. Okej. Zanim właśnie przejdziemy do głównego tematu, to taka informacja, że jest już wersja trzecia tego symulatora. Dodaliśmy NZDAQ do jako jedną z klas aktywów. Było dużo próśb o to, także ta prośba została spełniona. Mamy jeszcze inną opcję, taką wartość gotówkową dla SWR i PWR w nawiasie dodałem. Chodzi o to, żeby żeby było tak naprawdę wiadomo od razu jaka to jest procentowa wartość portfela, w którym zaczynaliśmy. Jakby jeśli chodzi o wypłaty troszeczkę to ułatwia jakby później symulowanie tych wypłat. I jeszcze jedna taka dość była dość duża uwaga. Tak naprawdę z mojej strony jak testowałem patrzyłem, że że ten ten arkusz tak zaczął troszeczkę wolno wolno chodzić. Użyłem troszeczkę innych formuł teraz, żeby to wszystko przyspieszyć. Mam nadzieję, że to teraz jakoś tak śmiga lepiej, także dajcie znać czy czy są jakieś problemy czy nie. To ja jeszcze tylko tak wtrącę, że po pierwsze pojawił się kilka dni temu artykuł na atlasie, który opisuje jak korzystać z tego z tego portfela i generalnie ten symulator portfela jest dostępny na blogu Grzegorza inwestujługoterminowo.pl pl i jest też dostępny właśnie między innymi w ramach tego artykułu na atlasie, gdzie poza tym, że jest opisany y sposób, w jaki można wykorzystywać ten ten arkusz, to możecie również go sobie pobrać. Także to tyle. Arkusz, znaczy ten ten tylko wspomnijmy gdzie jak znaleźć ten artykuł. On jest tam w zakładkach edukacja chyba i portfele, tak mi się wydaje, jeżeli pamiętam. Tak, tak, tak, dokł dokładnie. Tak. ale też pod filmem i również w newsletterze, gdzie będziemy zapowiadać ten materiał, damy wam link do tego, tak żeby każdy miał szansę znaleźć. Zresztą nawet jak się wejdzie teraz na Atlas, to tam u góry jest też link, ta kabelka u góry na samej górze się pojawia, gdzie również klikając to można sobie przejść do tego, żeby pobrać sobie ten symulator portfela. To co, Grzegorz, jedziemy w takim razie z koksem dzisiaj na temat tego, jak sobie radzić. podczas spadków, [Muzyka] żeby jakby rozpocząć ten odpowiedzieć na to pytanie, bo to nie jest takie takie łatwe wbrew pozorom, musimy jakby wrócić do podstaw i i jakby wytłumaczyć skąd to się bierze, że się boimy w ogóle tych spadków, tak? Skąd to się bierze, że akurat spada nam portfel o jakiś tam procent i to wywołuje w nas jakby strach, jakby negatywne emocje, gdzie tak nie powinno być. Inwestowanie powinno nam się kojarzyć jakby z przyjemnością. powinno nam się kojarzyć z tym, że że nie myślimy o tym, co zrobić i jaką decyzję podjąć w tym i w tym momencie, tylko to powinno być jakby przyjemność i najlepiej jakby to było zautomatyzowane na tym etapie, żebyśmy nie musieli jeszcze do tego własnych mózgu tak naprawdę zaprzęgać co do co do tego, co zrobić. Tak, także wracamy do do podstaw i pierwszym z punktów, który tak naprawdę może wywoływać takie negatywne emocje przy spadkach, to jest to, że źleśmy źle dobrali y nasz portfel, tak? Jeśli chodzi o aktywa bezpieczne i aktywa ryzykowne. Musimy pomyśleć o tym, jak wygląda nasza alokacja. zanim to wszystko się stanie, to widzimy, że że nasz portfel może się składać z akcji, może się składać z obligacji, może być w nim gotówka, yyy mogą być też y alternatywne yyy inwestycje, tak jak wspomniałeś wcześniej Jacku, ten manage features. Także to jest najważniejsza decyzja, którą musimy podjąć, zanim rozpoczniemy przygodę z inwestowaniem. No ale teraz pytanie jest bardzo tak naprawdę każdy stawia sobie to pytanie jak jak dobrać te te proporcje, tak? Bo to nie jest nie jest proste. Mamy możemy tak naprawdę możemy użyć tego naszego arkusza, pobróbować dużo pomieszać i tak naprawdę co co co to jest dla nas najważniejsze. No i żeby żeby dobrze dobrać tą naszą alokację, musimy zwrócić uwagę na na te trzy aspekty, które tutaj wymieniliśmy, czyli jaką mamy odpowiedź sobie na pytanie, jaką mamy tolerancję na straty, czyli jaka jest nasza zdolność zdolność do znoszenia wahań wartości inwestycji, tak? czy co spowoduje ile nasz procent, ile nasz portfel spadnie, żebyśmy nadal dobrze spali i nie zawracali sobie głowy tym, że coś coś się dzieje złego z naszy z naszą inwestycją. Następnym punktem jest y tak naprawdę zdolność do podejmowania ryzyka. Czyli musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, ile możemy zaryzykować. jaki jak czy mamy czy nasza praca to jest praca, która którą możemy w każdym momencie stracić. Wtedy powinniśmy jakby zachować się bardziej ostrożnie. Czy czy mamy dużo kredytów, potrzebujemy płynności, na przykład czy jesteśmy zakredytowani pod korek, a w pewnym momencie coś się stanie i będziemy potrzebować gotówki, to co będziemy robić? będziemy musieli sprzedawać naszą inwestycję w w pewnym momencie to może się wydawać, że to będzie w najgorszym możliwie momencie będziemy musieli sprzedać y akcje czy czy obligacje po to, żeby żeby zdobyć gotówkę na na potrzeby płynnościowe. No i jeden jeszcze trzeci punkt, który też który też jest ważny, czyli potrzebę podejmowania ryzyka. Czyli tak naprawdę są sytuacje, gdzie gdzie inwestor ma już zbudowany portfel, dość duży portfel, czyli taki inwestor może podjąć decyzję, że on nie będzie za wszelką cenę ryzykował tak samo, jakby ryzykował z z małym portfelem. albo inwestor, który już jest na emeryturze, czy zbliża się do emerytury, inaczej będzie ryzykował swoją yyy swoje yyy oszczędności niż ten, który dopiero zaczyna pracę, oszczędza, nie nie ma rodziny jeszcze i może bardziej ryzykować jeśli chodzi o o alokację. I to są takie tak naprawdę trzy punkty, na które możemy sobie odpowiedzieć. Nie mamy możliwości jakby zmierzenia tego, ile to żeby fajnie by było, żebyśmy mogli to jakby odpowiedzieć na jakieś pytania i żeby to nam wyszedł jakiś wynik i robimy to i to. Niestety to jest tak bardziej indywidualna sprawa, ale chcemy tylko zwrócić na to na to uwagę. Tak. Ja ja tak może dokomentuję tutaj parę rzeczy, że jeżeli chodzi o tolerancję na straty, to taka nasza naturalna ludzka przypadłość i generalnie natura nasza jest taka, że jesteśmy nadmiernie optymistyczni tutaj i to jest z jednej strony dobre, bo dzięki temu świat idzie do przodu, ale niestety też przez to, że tak lubimy rumakować, jeżeli chodzi o inwestowanie, co my byśmy to tutaj nie zrobili, gdyby były wielkie spadki, no to to może się niestety źle skończyć, bo bo wiele badań po prostu pokazuje, że przeceniamy swój próg bólu, jeżeli chodzi o o to, ile możemy znieść tego bólu na na rynku. Także tutaj warto na to zwracać uwagę. Niestety nie ma tutaj, jak Grzegorz mówił właśnie tak nie nie ma jak gdyby tutaj świetnych rozwiązań, które nam z góry to powiedzą i się tego nauczymy z książki, tylko prawda jest taka, że ostateczny ostateczna lekcja jest po prostu na rynku. Trzeba przez przejść przez pewne turbulencje, żeby się o tym dowiedzieć. Natomiast jeżeli chodzi o potrzebę podejmowania ryzyka, to też jest ciekawe, bo z jednej strony może być tak, że jak ktoś ma bardzo duży kapitał, który być może wystarczyłby jeszcze na trzy życia do przodu, to paradoksalnie też ciężko powiedzieć, jak taka osoba powinna inwestować. Gdyby tak podejść do tematu zupełnie czysto, być może matematycznie i z perspektywy tego, żeby jak najwięcej chronić ten kapitał, no to można powiedzieć, można by wszystko dać na lokatę. Dokładnie. I i i po prostu nie mieć żadnych zmienności w portfelu i sobie z tego żyć. A z drugiej strony może być też ktoś taki, kto sobie powie: "A mnie właśnie stać na to, żeby sobie więcej zaryzykować i co prawda ja tych pieniędzy nie potrzebuję, to nie zmieni w ogóle mojego życia, ale być może dzięki temu ktoś będzie mógł po mnie więcej odziedziczyć albo będę mógł, nie wiem, przekazać na jakieś cele dobroczynne i tak dalej. To zgoda, ale tu jest właśnie ta potrzeba. Musimy jakby wypośrodkować, bo jeżeli za dużo będziemy ryzykować, możemy więcej stracić. Tak, czyli tak naprawdę może się okazać, że nie będzie komu tej tej fortuny, tak przekazać. Także tu musi być naprawdę dobra analiza zrobiona, żeby mądrze to zrobić. Tak, tak, tak. No nie jest to niestety wszystko proste. My tutaj będziemy mówić o tym dziś wiele. Natomiast to jest coś, co powinno was też inspirować do własnych przemyśleń i waszych wniosków. I to jest też powód, dla którego nie ma jednego idealnego portfela. Każdy z was musi mieć swój portfel. Nawet jeżeli on na powierzchni wygląda podobnie do tego portfela, który ma być może wasz kolega czy koleżanka, to nie ma znaczenia. Być może inne powody są, dla których ktoś ma taki, a nie inny portfel. Każdy z nas jest innym, ma inną sytuację i dlatego też ocenianie tylko portfela, że tak powiem, z tego co widzimy na wierzchu, co jest, to nie do końca musi oddawać całość, bo my nie wiemy dlaczego ta osoba, jakie motywacje nią kierowały, że wybrała sobie taki a nie inny portfel. Tak. Następnym punktem, o którym chciałem powiedzieć troszeczkę, to jest tak naprawdę co to jest to ryzyko. Tak wcześniej mówiliśmy przy prezentacji tego naszego arkusza, że że to jest najbardziej jakby charakterystyką, którą definiuje nam ryzyko portfela, to jest ta zmienność, ale to jest taka uproszczona, bo możemy też patrzeć na maksymalny maksymalny spadek portfela, tak? To jest też jedna z ryzyk. Jest wiele takich matematycznych, ale ale tutaj yyy są też inne właśnie sposoby postrzegania ryzyka, które które widzicie na ekranie, które są wymienione. To jest właśnie ryzyko trwałej utraty kapitału. Czyli tak naprawdę musimy pamiętać, że że czym większe ryzyko to może się podejmujemy, tym może się zdarzyć. Załóżmy, to jest powiedzmy bardzo prosty przykład. Daytraderzy czy traderzy, którzy nie stosują stop losa na przykład, może narażają się na na dość trwałe na trwałą utratę kapitału. Tak, musi na wyzerowanie konta na przykład. Także to są to są to są ważne sprawy. Następnie ryzyko inflacyjne, o którym wielu zapomina. także trzymanie pieniędzy w gotówce lub w obligacjach czy też na czy też na lokatach może wydawać się bezpieczne, ale inflacja może nas po jakimś czasie zabić. Tak, to nie wiem jakie były ostatnie badania, ale większość, wydaje mi się, że większość oszczędności Polaków trzymane są na zwykłych lokatach, czyli to już jest i tutaj jest właśnie to ryzyko inflacyjne wchodzi wchodzi w grę. Ty pokazywałeś ostatnio nawet taki fajny przykład z tego arkusza, tego symulatora portfela, którego polecam każdemu, jak jeszcze ktoś sobie z niego nie korzystał. Pokazałeś tam Grzegorz 1000 zł w roku 2000 jaką maść w roku 2025 i to było z głowy mówię coś ponad 400 zł, czyli tak koło 600 zł po prostu od tak wyparowało. Pomimo, że mamy nadal 1000 zł, tylko że możemy za nie kupić po prostu o wiele mniej, bo wartość pieniądza po prostu jest zupełnie inna. I to jest właśnie coś, czego my nie widzimy, bo to nie dzieje się raczej tak przynajmniej póki co i miejmy nadzieję, że tak pozostanie, że ta inflacja jest tak wysoka, że to się dosłownie z dnia na dzień dzieje. Tylko my jesteśmy nieco jak ta żaba, która się może tam ugotować, że to tak powoli, powoli, powoli eroduje nam wartość tego pieniądza. No ale ta inflacja na przestrzeni lat, dekad to już robi spustoszenie i to nawet w otoczeniu takim, gdzie ta inflacja jest niska czy też umiarkowana. yy to nie musi być tutaj żadna hiperinflacja, żeby nam zrobiła wielką szkodę. Tak. I trzeci punkt, który mamy na liście, to jest yyy ryzyko yyy [Muzyka] behawioralne. Czyli tak naprawdę yyy sam inwestor jest dla siebie yyy zagrożeniem, gdy podejmuje, co mówiliśmy na początku, gdy podejmuje yyy yyy decyzję w oparciu o emocje. I tutaj mówimy o tych, o tych yyy inwestorach, którzy po 10% spadkach zastanawiają się co robić, co robić, co co robimy, czy to będą dalej, czy spadki będą dalej, czy czy nie. I to jest to jest to właśnie ryzyko. Tak, tak, tak. I to jest tak się nam wydaje, że jak ja czasami pokazywałem w social mediach przy różnych okazjach, że nie wiem na przykład rynek akcji globalnych, globalny koszyk akcji potrafił tracić ponad 70%. Co prawda jak sobie spojrzymy za ostatnie 50 lat to tego nie zobaczymy, ale gdybyśmy sobie wydłużyli tę historię, czyli już tam, gdzie nawet MSI All Country World Index nie sięga, ale na przykład Global Financial Data daje takie dane, które pokazują dłuższą perspektywę, to okazuje się, że globalny koszykcji nurkował ponad 70%. Jak ja pokazuję czasami takie rzeczy, to zwykle, znaczy to ja czekam, kiedy pojawi się ten komentarz i on zwykle się bardzo szybko pojawia. Super. To jest taka okazja na zakupy. No po prostu kupowałbym, że hej, no czysto matematycznie się zgadza. Tylko, że praktyka jest taka, że jak jest ta wielka promocja na rynku, to wszyscy z tego sklepu, znaczy wszyscy, większość z tego sklepu ucieka i to w popłochu, w panice i to nie po 70% jak jest przecena, tylko, bo przy takiej przecenie 70% to już prawie nikogo w sklepie nie ma, ale jak jest przecena 10% to już ludzie zaczynają tutaj powątpiewać. I i zwłaszcza jak się mówi, że czasami wychodzenie z tych spadków trwa ileś lat, 13ście wręcz lat, kilkanaście, jak w przypadku globalnego koszyka akcji trwało. No to to jest naprawdę coś, co może być bardzo ciężkie do do przetrwania. Ja dosłownie kilka dni temu miałem taką sytuację, gdzie też ktoś na Xie mnie zagadał. Pozdrawiam swoją drogą Andrzej, jeżeli pamiętam dobrze imię. Y, otóż Andrzej miał taką, ma taką sytuację, że chyba zainwestował w DBMF albo w któryś z Manage Futures w każdym bądź razie. No i to miało miejsce kilka miesięcy temu i na razie jest na minusie i to już powoduje dyskomfort u tej osoby, dlatego że no to jest minus, tak? A gdybym sobie nie kupił tego Manage Futures, tylko kupił sobie akcję, to być może bym miał lepszą stopę zwrotu i i w tak krótkim czasie już ktoś ma dylemat i już zaczyna się rozkmina, czy dobrze zrobił. Mówimy o tak naprawdę bardzo niewielkich wahaniach yyy i w sytuacji, kiedy po prostu te spadki są bardzo niewielkie, a mimo wszystko już może to powodować jakiś dyskomfort, bo jakaś inna klasa aktywów akurat działała lepiej. I swoją drogą może taka szybka dygresja z Manchwersniej, że jak spada rynek akcji to większość ludzi traci, bo większość inwestuje w akcje. Więc nam jest siłą rzeczy tak działa psychika ludzka jest łatwiej, bo co by nie mówić, oczywiście jak sąsiadowi też będzie spadał portfel, to to będziemy mu współczuć, ale będziemy się też cieszyć, bo będzie nam łatwiej i raźniej w tej niedoli. I ja mówię to absolutnie autentycznie. Znaczy nawet jeżeli ktoś nie ma takich niskich pobudek, to tak jest tak działa człowiek, że że mimo wszystko wtedy jest łatwiej jakoś człowiekowi. Ale z drugiej strony, jak inwestujemy sobie na przykład w taki men futures, gdzie już niewiele osób inwestuje w to i my akurat tracimy na tym, a nam a na akcjach się zarabia, on no to już jest nam trudniej troszkę, bo wyglądamy na idiotów. większość zarabia, a my tutaj akurat gdzieś przynajmniej w wycinku portfela tracimy. Ale to tak na marginesie, że ta psychika to tutaj te ryzyka behawioralne właśnie, o których Grzegorz mówisz, to to jest w sumie chyba największa trudność, bym powiedział w inwestowaniu. Też tak uważam, że to jest y to jest jedna z największych trudności. Tak. M To lecimy z koksem dalej. Mhm. No właśnie pytanie. Dlaczego ludzie źle oceniają swoje ryzyko? No inwestorzy na początku jak się kogoś zapyta, popatrzysz na portfel, zrobimy analizę, no tutaj spadało 25%, ale ale ktoś od razu wiadomo, że ludzie patrzą na na stopę zwrotów. No spadało 25% najwięcej, ale zarabiał 10% średniorocznie. Następny spadał 15% lub 10%, ale zarabiał tylko 6%. A nie, no to w sumie woli ten większy, tak? I i to jest albo grubo, albo wcale. No i dlatego to jest właśnie tak zwany ten efekt błędu poznawc poznawczego oceny oceny ryzyka, czyli źle oceniamy własne ryzyko. I tutaj mamy wymienione trzy najczęstsze błędny. Na początku wspominałeś trochę Jacku o tym właśnie, że że przesacujemy przcowujemy swoje ryzyko. No i generalnie jest tak, że kobiety przeszacowują, a mężczyźni nie doszacowują. Tak? Czyli mężczyźni chcą wziąć większe ryzyko, a kobiety bardziej zachowawczo yyy mówią: "Nie, nie, ja mam bardzo yyy jakby nie lubię ryzykownych yyy ryzykownych aktywów. Tak, tak jest, tak to jest oparte na na badaniach i i tak to jest i tak to wygląda. Y, następny punkt to jest też przekonanie, że w beście będziemy kupować tanie akcje. Przed chwilą o tym mówiłeś. Tak, tak. Tak, no to jest y bardzo dobre powiedzenie, tak, wszyscy mówią: "Tak, ja tu będę kupował, tu będę kupował, tutaj spadło, ja już kupuję". Dużo ludzi tam pisze na na tym, że kupuję. No ale tak naprawdę, ale tym razem jest inaczej. Tak. No tak, tak. i te te jeszcze jak są szybkie spadki jeszcze jak są szybkie spadki i później szybkie odbicie to powiedzmy może się to rozejść po kościach zwłaszcza jak ktoś tak bardzo nie śledzi tych rynków ale jak wejdzie się w taką głęboką beę która trwa wiele miesięc wręcz kilkanaście miesięc jest taka wymęczająca już że już naprawdę niektórzy już mają tego dość i jest taki moment gdzie po prostu niektórzy już nawet przestają wierzyć że w ogóle kiedykolwiek będzie lepiej M i to jest taki moment zwątpienia po prostu. A do tego jest oczywiście szereg tych historii. Tym razem jest inaczej. Oczywiście były spadki, były odbicie, ale tym razem jest inaczej, bo coś zawsze jest inaczej, ale zawsze prawie kończy się tak samo. No więc y no to jest tak, że to nam się tutaj tak wydaje, że to będziemy kupować i robić nie wiadomo co. Jak ja lubię takie przysłowie giełdowe, że jak na rynku dla kogoś wszystko jest jasne, to są dwie opcje. Albo ta osoba dopiero zaczyna inwestować, albo zaraz będzie kończyć. No tak. No i trzeci punkt właśnie chodzi o tą zmienność, tak że ta krótko krótko krótkotrwała zmienność taka, która się pojawia tak naprawdę codziennie, można powiedzieć bardziej niepokoi niż niż na przykład długoterminowe konsekwencje inflacji. Czyli ktoś ktoś się bardziej przejmuje tym, że tutaj te rynki akcyjne są bardziej zmienne i rezygnuje na przykład z tego na rzecz trzymania trzymania pieniędzy na lokacie, ale wtedy tak naprawdę długoterminowo mniej zarobi. No mniej zarobi. No i rozwiązaniem tutaj jest doświadczenie, tak? Czyli kto ten kto przeżył już jedną beczę, przeżył drugą beczę, spadki nabiera jakby doświadczenia i przez to jest mu łatwiej, bo pamięta co się co się co się co się działo wcześniej. Można, można w takich momentach, na przykład jak dzisiaj zapisać sobie datę, zapisać sobie ile portfel nasz spadł i jakie miałeś przemyślenia i co się działo. Jeżeli napiszesz, że nic, wszystko w porządku, to jest okej. Tak. Jeżeli zapomnisz o tym i wrócisz sobie do tego za kilka lat, jak będzie znowu spadki, popatrzysz, co ja robiłem wtedy. Aha. No nie, no to nic, to nic, to nic, to nic się nie działo. Także to też jest dobrym, dobrym sposobem. Tak, ja zresztą też wrócę tutaj do tego, że dlaczego warto mieć tę strategię i dlaczego też warto jednak testować ją na danych historycznych. To jest coś, o czym też dosłownie pisałem kilka dni temu, że jest takie częste powiedzenie, że analiza wsteczna zawsze skuteczna i bardzo dużo prawdy jest w tym powiedzeniu, bo można sobie taką zrobić strategię, która świetnie wygląda na danych historycznych, ale nijak będzie się miała do yyy świata rzeczywistego. Ale jak mówimy o takim rozsądnym korzystaniu z danych historycznych, to nie po to, żeby na przykład powiedzieć sobie, że jeżeli w ostatnich pięciu latach globalny koszyk akcji, nie wiem, urósł o 100%, to w pięciu kolejnych latach tak samo będzie, ale po to, żeby mieć jakiekolwiek wyobrażenie na tym, o tym rynku, co się tam dzieje. No bo jak siłą rzeczy, zwłaszcza jak nie mamy doświadczenia, no to skąd mamy mieć jakiekolwiek pojęcie? Jak nam ktoś powie, my nie mając doświadczenia, żebyśmy zainwestowali sobie 100% w akcj i my zobaczymy spadek minus 50%, to poczujemy się oszukani wręcz, tak? A ktoś nam tylko powie, że no średniorocznie, to możesz zarobić 5% powyżej inflacji. No i i wtedy to będzie ciężko jak gdyby pokleić jedno z drugim, bo totalnie wydają się te dwie rzeczy od siebie odległe. Natomiast jeżeli my w jakiś takim rozsądnym wydaniu w rozsądny sposób spojrzymy i przestudiujemy sobie te dane historyczne, to nie po to, żeby prognozować przyszłość dokładnie w taki sam sposób, ale żeby mieć wyobrażenie w ogóle w jakich my obszarach się tutaj poruszamy. Jeżeli my się zdecydowaliśmy na jakąś strategię, dajmy na to portfel 6040, to żebyśmy nie byli zdziwieni, że mając 60% akcji w portfelu i 40% obligacji, to żebyśmy nie byli zdziwieni, że nasz portfel może stopnieć o 30 czy więcej procent, bo jest to coś zupełnie naturalnego i mało tego, może to trwać wiele lat po prostu. I i dobrze mieć taki kontrakt, że tak powiem, spisany samemu ze sobą, bo to nam wtedy pomaga, powinno nam pomóc w sytuacjach takich podbramkowych, które siłą rzeczy to jest kwestia czasu, że się pojawią, bo po prostu taka jest natura rynków, że prędzej lub później przyjdzie no chwila prawdy i przyjdzie taki moment, gdzie będą wszystkie media pisały, że jest bardzo źle, że jest koniec świata i w ogóle tym razem jest inaczej. A nawet ja tak już dodam, nie chcę absolutnie straszyć o wojnach, ale jak się spojrzy nawet na okres pierwszej, drugiej wojny światowej, jeżeli chodzi o rynki akcji, to na końcu jest takie stwierdzenie, że jest business as usual. znaczy naprawdę największe tragedie, największe kataklizmy i tak dalej. O ile to nie jest koniec świata, a póki co go nie mieliśmy, jak widać, bo nagrywamy ten odcinek, to na koniec dnia jednak y wschodzi słońce i myślę, że to jest takie też warte no przesłanie do podkreślenia, że te, że ci optymiści na końcu wygrywają. Zresztą ten raport, o którym mówiłem na początku UBSA jest stworzony przez gości, którzy są autorami takiej książki. triumf optymistów, czyli właśnie pokazując rynki na przestrzeni wielu dekad, to jednak ci optymiści na końcu wygrywają. Tak, tutaj jest właśnie też warto wspomnieć, że każdy inaczej widzi to ryzyko i czasami jest takie jak punkty mamy tutaj właśnie napisane, że że różnice między ryzykiem postrzeganym a a realnym. Niektóre inwestycje wydają nam się bezpieczne, ale w rzeczywistości również yyy również są yyy ryzykowne. Yyy przykłady, tak, tutaj mamy właśnie lokady terminowe, tak jak wspominaliśmy wcześniej, jest y brak zmienności, ale jest duże ryzyko inflacyjne, o którym mówiliśmy wcześniej. obligacje rządowe, tak samo stabilność w krótkim terminie, ale mogą tracić przy wysokiej inflacji, co mi mogliśmy zauważyć w ostatnich w ostatnich latach i inwestycje alternatywne, private equity na przykład możemy do tego też nie wiem za zaliczyć, nie wiem inwestycje w nieruchomości. Tak naprawdę też mógłbym tutaj dodać, wydają się stabilne, ale często wynika to tylko z tego, że nie są wyceniane na rynku codziennie. Tak, nie wiemy, nie się nie sprawdzamy przecież ile kosztuje nasze mieszkanie, które kupiliśmy na wynajemy codziennie, tylko co jakieś co d lata, co trzy lata mniej więcej człowiek zobaczy, jeżeli na tym mu zależy. Tak. Także to są i nie sprzedajemy i nie kupujemy mieszkania parę razy w tygodniu. Tak, dokładnie. Dokładnie tak jest. Także tutaj trzeba też pod tym patrzeć, że że inaczej patrzymy na to jak postrzegamy ryzyko, a inaczej jest też właśnie y jak jest w rzeczywistości. No i też bardzo ważny punkt, tak? znaczenie dyscypliny, o czym mówimy, można powiedzieć w każdym naszym podcaście, że dyscyplina to jest to jest coś, co na czym powinniśmy oprzeć naszą strategię. jest naj moim zdaniem jest najtrudniejsza, żeby być zdyscyplinowanym i pozostać w tej strategii, którą sobie przejęliśmy. To jest bardzo trudne. Każdy kto inwestuje, kto inwestuje o tym wie, że w pewnym momencie przychodzi taki taki moment, że zastanawiasz się, czy rzeczywiście ta strategia działa, tak? Czy rzeczywiście to działa, co ja tam sobie popatrzyłem za te 100 lat czy ileś, czy to tak naprawdę, czy to to wszystko tak będzie, czy to nie jest znowu inaczej. No i emocje są największym zagrożeniem i to musimy podkreślić, tak? te emocje, które które wywołują właśnie spadki, które wywołują yyy media, które wywołuje wywołują yyy ludzie yyy chwalący się swoimi inwestycjami na na portalu X czy na Facebooku, to to jest naszym największym największym zagrożeniem. I właśnie profesor Ken French sugeruje, że jeżeli stestujesz się tymi spadkami, to powinieneś zmniejszyć ryzyko portfela. powinien zmniejszyć to ryzyko portfelu. Jeżeli będziesz lepiej spał, zrób to, ale zrób to na trwale. Na trwałe. Nie zrób tego, że teraz i za chwilę jak już zobaczysz, że wszystko idzie, wszyscy zarabiają troszeczkę więcej, a ty znowu chcesz wrócić, bo znowu będzie ten sam błąd, Boże, będziesz znowu płakał przy tym momencie, w którym nie chciałeś płakać. Tak, także to jest to jest bardzo ważne, żeby dobrać y swoje dobrze dobrać aktywa w portfelu. Psychologiczne bariery powodują, że ludzie kupują, gdy rynek rośnie i sprzedają, gdy spada. Też o tym mówiliśmy. Dużo ludzi mówi: "O, tutaj bym kupował, tutaj bym kupował". W rzeczywistości jest całkowicie odwrotnie. Ludzie po 15, po 20% straty na portfelu zaczynają wątpić. Zaczynają wątpić. Do tego dochodzą jeszcze narracja w mediach, że już się kończy świat i i więcej nie trzeba, żeby tylko kliknąć. Teraz jest naprawdę łatwo przez jedno kliknięcie zalogowanie się do do swojego konta możemy zrobić. Kiedyś może było trudniej, bo trzeba było się udać do do biura maklerskiego i wystać w kolejce. To rzeczywiście jakaś bariera była. Teraz jednak to jak deszcz padał, czy czy było zimno, to mówisz dobra pójdę jutro. No i ale okazywało się, że już spadki się skończyły, to już nie trzeba. No i właśnie ten brak strategii może powodować, że emocje wezmą górę i i zaczniemy podejmować te nieracjonalne decyzje. No tutaj właśnie dyscyplina, dyscyplina, dyscyplina i tyle. Tak możemy powiedzieć. Jeżeli już coś wybierzemy, to to trzymajmy się tej strategii. Jeżeli chcemy robić jakieś zmiany, róbmy to te zmiany na dłuższy okres. Nie planujmy, że tylko zrobimy teraz aż spadki się skończą, bo to nie będzie sensu, bo, bo w tym momencie nastąpi szybkie odbicie, więcej stracimy niż niż niż zarobiliśmy. Ja tak dodam tutaj odnośnie tego, co powiedziałeś, że psychologicznie ludziom jest łatwiej kupować, gdy rynek rośnie, a sprzedawać, kiedy spada. I ktoś mi kiedyś zadał pytanie, no to hello, ale to tak właśnie momentum działa, trend following. Ja właśnie powiedziałem, że no nie, gdyby tutaj warto tutaj też doczytać kolejny punkt, o którym wspomniałeś, brak strategii. Otóż w trend followingu, owszem, my się podpinamy pod jakieś trendy, ale mamy jednoznacznie określony moment, kiedy wchodzimy i kiedy wychodzimy. Nie ma tutaj mędrkowania, że jak spadnie, to a może przeczekam jeszcze chwilę albo coś. nie jest też jasno określona strategia wyjścia bez względu czy my zarabiamy czy tracimy i nie ma tutaj żadnego główkowania i to jest coś co zmienia wszystko w gruncie rzeczy nawet kiedyś taki zresztą do dziś bo bo żyje trend follower Tom Basso zrobił taki test gdzie on właściwie na chybił trafił rzutem monet decydował o momencie wejścia na rynek i był w stanie zarabiać poprzez to że odpowiednio zarządzał ryzykiem i i po prostu miał jasno określony moment, w którym wychodził z tego rynku, czyli po prostu owszem nachybił, trafił, wchodził w rynek, jak był trend, to się pod niego podpinał, a jak go nie było, to po prostu miał w jasno określony m moment wyjścia i to wskazuje na to, że wcale nie trzeba znać przyszłości, tylko trzeba mieć yyy konkretną strategię działania, jeżeli ktoś w ogóle mówi tutaj, żeby inwestować w trend following. Natomiast jeszcze jedna uwaga, to jest też tak, że jak my się na coś decydujemy, jakiś portfel sobie wybierzemy, jakakolwiek strategia by to nie była i stwierdzimy, że to jest fajna strategia, bo ostatnio za ostatnie 100 lat na przykład fajnie działała i jeżeli my się na to decydujemy i gdybyśmy zaczęli zarabiać od pierwszego dnia i być może byłyby to nawet stopy zwrotu wyższe niż średnia stopa zwrotu z jakiegoś długiego okresu dla tej strategii, to my wtedy jakoś specjalnie nie będziemy tutaj się zastanawiać, a co tam, że zarabiamy więcej. No zarabiamy, to zarabiamy. No w sumie to po prostu dlatego, że jesteśmy tacy świetni. Ale jak zaczynamy tracić, to wtedy już zaczyna się inna. E, wtedy zaczynamy już dzielić włos na czworo. Zaczynamy się zastanawiać, czy ta strategia była dobra, a może już nie działa? A może w ogóle coś jest nie tak z nią, nigdy nie było z nią dobrze. I wtedy zaczynamy dopiero tak naprawdę robić analizę, co jest nie tak z tą strategią. Więc krótkowzroczność, ja bym powiedział po angielsku majopia to się nazywa nazywa, to jest coś, co też jest taką zmorą inwestorów, że my nawet jak się decydujemy na jakąś strategię, to my jesteśmy bardzo krótkowzroczni. I my byśmy chcieli tu i teraz mieć od razu świetne wyniki, a czasami na te wyniki trzeba poczekać po prostu wiele lat i to nie musi w tym nic być złego, żebyśmy czekali kilka czy nawet kilkanaście lat na wyniki. Jeżeli mówimy o długoterminowym inwestowaniu, gdzie my w trakcie, nie wiem, naszej aktywności zawodowej po prostu akumulujemy kapitał, dokładamy, wręcz nawet jak się zaczyna źle dziać na rynku w momencie jak my zaczynamy budować ten nasz portfel, to tym lepiej, jeżeli później on wróci do średniej rynkowej ten portfel, jeżeli chodzi o stopy zwrotu, to po prostu lepiej, bo, bo będziemy zarabiać więcej, jak już w tym portfelu będziemy mieć więcej kapitału. Także to wszystko jest takie proste, jak to mówił Buffet, ale nie jest niestety łatwe. A propos portfeli, tak jak zrobimy sobie, stworzymy ten portfel i później zaczynamy mieszać, a może troszeczkę tego? A może troszeczkę tego? A tutaj 5% złota, 3% rejtów, 17,5% takich obligacji, 12,5 takich. I mamy mamy portfel stworzony z z 10 różnych klas aktywów po 3,5% niektóre, bo tak nam wychodzi najlepiej. No i moim zdaniem to jest będzie bardzo duży problem w tym, żeby to później na przykład zrebalansować. Tak, dochodzą duże koszty rebalancingu, dużo musimy się y namęczyć, żeby to zrobić. Dlatego uważam, żeby nadmiernie nie optymalizować własnego portfela. Czasami uważam, że ten jeden yyy ETF Vanguarda może załatwić wszystko. Może naprawdę załatwić wszystko ten y strategy. Są 80%, 60% i 40% ETFY akumulowane. Nie musimy robić żadnego rebalancingu. zamykamy oczy, kupujemy i sprawa załatwiona i w większości przypadków wyjdziemy, wyjdzie to nam na dobre. Mhm. Bo tak jak wspomniałem tutaj, w większości przypadków osiągnięcie sukcesu wynika y z tych podstaw dwóch, dywersyfikacji i niskich kosztów. biorąc na przykład ten ETF Vangarda, on jest bardzo mocno zdywersyfikowany, a do tego nie mamy kosztów związanych z rebalancingiem na przykład czy z On jest dość tani tak naprawdę też. Także jak to też mawia Buffet, my wcale nie musimy jako inwestorzy być bardziej inteligentni od pozostałych. Musimy być bardziej cierpliwi od pozostałych. Więc lepiej wyjdzie persaldo po latach inwestor, który ma całkiem przeciętną i wcale nie jakąś ekscytującą strategię inwestycyjną niż y, ale będzie cierpliwy niż ktoś, kto ma być może świetną naprawdę strategię, tylko że zabraknie mu dyscypliny i będzie skakał z kwiatka na kwiatek, no to jeszcze po drodze, jeżeli będzie miał wysokie koszty, no to jest przepis na na disaster, jak to się mówi. musimy wybrać sobie portfel taki, z którym się nam będzie dobrze spało. Dokładnie. No i teraz przechodzimy do do odpowiedzi na to pytanie, jak przetrwać te spadki na rynku. Mamy kilka jakby sugestii. Trzymaj się długoterminowanego planu inwestycyjnego. Dlaczego to jest tak ważne? No bo historia pokazuje, że zawsze rynki po spadkach odbijały. Tak. Nie było, nie było. Znaczy pamiętam Jacku, kiedyś wspominałeś o rynkach, które były zamknięte. Prawdopodobnie to była Rosja i Japonia. Ja tak, to były są takie zdarzają się takie przypadki. Tak, tak. Ale musimy pamiętać, że w 70 kilku procentach rynki rosną i tak to będzie y prędzej czy później wyglądało. Tak. To znaczy tamten przypadek tego, że pojedyncze rynki przynosiły inwestorom 100% stratę albo bliską 100% to jest bardziej argument na to, żeby po prostu się jeszcze szerzej dywersyfikować. Faktycznie w Rosji była taka sytuacja na początku XX wieku. rewolucja październikowa, kiedy po prostu zostały środki na giełdzie znacjonalizowane, więc strata 100%a. Później podobna sytuacja miała miejsce w pod na przełomie lat 40, 50 w Chinach. Tu z kolei mocungowi nie za bardzo spinała się idea rynków z z jego z jego komunistycznym widzeniem świata. Ale na przykład w Japonii po yyy na wskutek II wojny światowej rynek spadł prawie gdzieś tam 98 chyba 99%. Kiedyś Bridge Water takie fajne raporty opracowało. No a później giełda była zamknięta przez kilka lat, więc no przez kilka ładnych lat można powiedzieć, że inwestorzy mogli mentalnie to zaksięgować jako stratę całkowitą. No ale tu akurat był happy end, bo później Japonia odpaliła bardzo mocno i i pozwoliła nieźle zarobić. Natomiast fakt jest taki, że warto się dywersyfikować być może na więcej niż jeden kraj, zwłaszcza jeżeli to jest taki kraj, powiedzmy, no nie wiem, typu Polska. No ja sobie nie wyobrażam osobiście, żebym zainwestował 100% swojego kapitału tylko w polskie akcje i nie myliłbym tutaj, bardzo fajnie to kiedyś też Mep Faber powiedział, żeby nie mylić tego z patriotyzmem. To znaczy, że w inwestowaniu patriotyzm to nie jest patriotyzm, tylko jest głupotą i i myślę, że jest tutaj, przynajmniej ja uważam sporo prawdy w takim stwierdzeniu. Dokładnie. Yyy tak. I teraz mamy właśnie te próby wyczucia rynku. Tak, musimy, mówimy o tym długoterminowym y planie, żeby się go trzymać. Nie próbujmy przewidzieć, co się starzy, sprzedawać, bo to się to się nigdy nie uda. Trafimy jeden na cztery razy, jeden na pięć razy, może nam się uda trafić. Tak, a tak naprawdę nie ma co walczyć. Jak to zrobić? Zdefuj zdefiniuj sobie swoją strategię i trzymaj się jej. Nie zmieniaj alokacji aktywów pod wpływem emocji, o czym już mówiliśmy wcześniej. No i te swoje cele, które masz zdefiniowane, przeglądaj je, tak? Patrz, po co inwestujesz i dlaczego i nie reaguj impulsywnie na na te spadki. My tu z Grzegorzem też nie jesteśmy żadnymi dogmatykami. Znaczy, że będziemy mówić, że wszyscy mają pasywnie inwestować. Akurat ten portfel, o którym Grzegorz wspomina, ten symulator portfela, ten arkusz jest głównie pod kątem pasywnego inwestowania, chociaż też nie do końca, bo są tam aktywa, które de facto są aktywnymi strategiami. Natomiast ważne jest, żeby mieć strategię. Tak, to jest najbardziej kluczowe i po prostu żebyśmy się jej trzymali bez względu. Jak ktoś lubi inwestowanie dywidendowe, ja akurat nie jestem z tego obozu, ale nie mam problemu, że ktoś tak inwestuje. Jeżeli lubisz, kochasz dywidendy, lubisz spółki dywidendowe, lubisz je wybierać, nic mi do tego. Jest szereg różnych opracowań, które, którymi mógłbym udowadniać, że to może nie jest optymalne i tak dalej, ale nic mi do tego. Jeżeli ktoś to kocha i mu daje to frajdę i daje mu to zarobić, a może przy okazji jest na tyle dobry, że nawet będzie w stanie pokonywać rynek, mniejsza o to, ale jeżeli to lubi robić, to niech to robi po prostu. Byle się tylko tego trzymał. Tak. Nie sprawdzamy portfela codziennie. Tak wiem, że to jest bardzo trudne, szczególnie dla ludzi, którzy dopiero zaczynają. Będą sprawdzać kilka kilka razy dziennie, będą sprawdzać, czy już rośnie, czy nie rośnie i i ticker w dół, ticker w górę. Ale to jest tak, badania pokazują, że czym częściej patrzymy na te wyniki, tym bardziej odczuwamy stres i pokusę pochopnych decyzji. Tak? Bo jeżeli będziemy widzieć, że dzisiaj było -10, jutro jest -11, pojutrze -1, to mówimy: "Kurczę, jak tak będzie co 1% spadało codziennie, to zaraz będzie może ja teraz sprzedam, bo zaraz będzie tak spadało, spadało, spadało, to ja będę bardziej przewidzę to." Tak, ale to się tak to się nie tak to się nie uda. Krótkoterminowe wahania są normalnie. Tak naprawdę, jeżeli ktoś spojrzy na na wykres S&P 500 i go sobie jakby odzumuje i zobaczy z perspektywy powiedzmy tam dzięcioleci, to te wszystkie spadki, które nas tam ten covid to wygląda jak szpileczka tak naprawdę. A wielu ludziom popsuł tyle nerwów i i może covid to może nie, bo akurat szybko żeśmy dość szybko żeśmy wrócili na na tory, ale ale są na przykład ta ostatnia beść kilka miesięcy trwała i rzeczywiście mogło powsuć dużo dużo nerwów. Czyli jak to robimy? Ograniczamy sprawdzanie rachunku. Sprawdzamy tylko, jeżeli mówimy tutaj oczywiście o strategii pasywnej, sprawdzamy raz na miesiąc lub kwartał, może nawet jeszcze rzadziej, skupiamy się na fundamentalnych celach inwestycyjnych, a nie chwilowych zmianach, czyli znowu wracamy do celów i musimy się odłączyć od tej medialnej paniki. Tak, wiem, że niektóre niektóre u niektórych brokerów jest taka opcja, że wyłączamy sobie nawet jakbyśmy weszli na to, na nasze konto, wyłączamy sobie opcje, żebyśmy widzieli ile, jaki jest stan rachunku i wyświetlają się tylko same, same gwiazdeczki. To też jest dobra opcja dla ludzi, którzy którzy wchodzą i a nie chcą tego tego widzieć. Także rozważcie to właśnie ja tak obserwuję czasami, że inwestorzy, którzy się określają jako pasywni, to jedne z pierwszych pytań to czy jest aplikacja na telefon. Ja tak kilka dni temu też taki mem wrzuciłem, że ktoś sobie jedzie na rowerku i mówi sobie spokojnie, że a ja inwestuję pasywnie, a później jest druga odsłona tego mema, jak gościu wraca tym rowerkiem i o cholera, zapomniałem telefonu, a tutaj sesja w Stanach rusza. Natomiast jest też taka jest też taka anegdota. Ona się pojawia w różnych wersjach, mówi anegdota, bo podobno to nie było tak faktycznie. Yyy, ale to być może ktoś z was wie jak było, to niech nam da znać. Natomiast przesłanie jak gdyby tej anegdoty jest kluczowe. Otóż Fidelity podobno kiedyś zrobiło taką analizę, która grupa, czy jest jakaś wspólna cecha inwestorów, którzy u nich na rachunkach odnosiła najlepsze wyniki inwestycyjne i okazało się, że w pierwszej grupie tych takich top najlepszych inwestorów to byli ci, którzy nie żyli. Co wynikało z tego, że no jak siłą rzeczy ktoś nie żył, no to już się nie legował na rachunek. Więc właśnie to jest to, o czym Grzegorz powiedział. Nie miał ten ktoś już szans, żeby coś tam namieszać w tym portfelu. Dokładnie. Była była też druga grupa inwestorów, nieco gorsza, ale ale też w topie. To byli ci, którzy zapomnieli w ogóle loginów do konta i się długi czas już tam nie logowali. No i wreszcie najgorsi to byli ci, którzy najczęściej się logowali. Więc to jest taka korelacja, że im ktoś rzadziej do tego rachunku się inwestycyjnego logował, to to odnosił lepsze wyniki. Jest w tym dużo o tyle prawdy, że jeżeli sobie odetniemy te niepotrzebne emocje, gdzie będziemy no na Boga, jeżeli inwestujemy długoterminowo w w portfelu pasywnym, cóż nam to da, że będziemy każdego dnia śledzić, nawet co miesiąc? No to nie ma najmniejszego sensu. A jeżeli kupimy sobie taki live strategy, gdzie nawet rebalancingu nie musimy sami przeprowadzać, bo robi się to z automatu, to w gruncie rzeczy nie wiem, można właściwie w ogóle nie spoglądać na ten rachunek, bo nawet przelewy można by dawać z automatu tam zlecenia, żeby się to nam realizowało i i tyle. I właściwie to to my możemy nawet raz na rok albo i rzadziej spoglądać sobie, jeżeli jeszcze to jest właśnie takie live strategy, to nawet nie będziemy mieć podatków do rozliczenia. nawet na rachunku opodatkowanym, więc jeżeli to jest bez dywidend wersja ETFU, ale co tak na marginesie. Tak. Trzecim punktem, o którym należy pamiętać, to właśnie przewijało się to dzisiaj długo cele, tak? Czyli musimy się musimy sobie przypomnieć podczas spadków dlaczego yyy dlaczego yyy inwestujemy. Czyli sprawdzamy jak nasza strategia wyglądała na historycznych danych. Patrzymy czy to coś wygląda, czy czy te spadki są czymś naprawdę innym, dziwnym. Jeżeli nie, wszystko jest okej. Tak, wszystko jest okej. Nie musimy się takimi takimi rzeczami przejmować. Oczywiście jeśli spełniliśmy te wszystkie warunki, o których mówiliśmy wcześniej, jak jak oszacowaliśmy własne własne ryzyko, jak musimy to zrobić, tak jak sobie przypomnieć. Po prostu wracamy do do swojego planu inwestycyjnego i oceniamy, czy twoje założenia są nadal aktualne. Jeśli inwestujesz na 20, 30 lat chwilowe spadki, to są tylko przystanek. Tak. To jest tylko przystanek, o tym musimy pamiętać. Nie mówimy o o osobach, które wkładają y pieniądze w w rynek akcyjny, bo myśli, że zarobi sobie, bo brakuje mu do budowy domu, a zaczyna budowę za d lata i i chce dorobić, żeby dochówkę lepszą kupić. Tak. Tak. Tak się nie da. No może się skończyć, że nawet fundamentów nie postawi, więc No dokładnie. Także czy musimy sobie przypomnieć jaki jest cel naszego inwestowania? Jeżeli mówimy w tym przypadku, jeżeli odczuwamy niepokój podczas spadków, tak żeby sobie w tym pomóc, to może takie rzeczy mogą nam pomóc. Myślę, że to jest bardzo też ważne dla tych, zwłaszcza początkujących, że wchodzimy na rynek i inwestujemy pieniądze nie po to, żeby, nie wiem, skorzystać z jakiejś drogi na skróty do bycia bogatym i m

Przewijanie do góry