Giełda w panice przez jedną spółkę! Co naprawdę dzieje się z AI? [Analiza długu CoreWeave i panika AI]

Kluczowe wnioski z analizy:

Czy jedna spółka – CoreWeave – potrafi zapędzić panikę na całym sektorze AI i zrzucić Nasdaq o 5%? W tym materiale szczegółowo analizujemy model biznesowy „wypożyczalni mocy obliczeniowej”, która generuje przychody rosnące o 112% r/r i ma portfel zamówień na 104 mld $, jednocześnie tonąc w długu (ok. 50 mld $ z leasingiem) i płacąc 16% rentowności na obligacjach.

  • Problem finansowania, a nie popytu: CoreWeave nie ma problemu z klientami (Nvidia, Microsoft), ale z kosztem kapitału – 25% przychodów idzie na odsetki.
  • Sygnały z rynku długu: Obligacje handlowane poniżej 80 centów za dolar i CDS wyceniające 63% szans na bankructwo w 5 lat.
  • Zarażenie psychologiczne: Sprzedaż paniczna objęła solidne firmy (Nvidia, Broadcom, Nebius) o zdrowych bilansach, co tworzy potencjalne okazje.
  • Makro jako katalizator: Dane CPI i strach przed podwyżką stóp FED sprawiły, że refinansowanie długu stało się drastycznie droższe.

Dowiedz się, dlaczego rynek myli ryzyko braku klientów z ryzykiem drogiego kredytu, jak odróżnić bańkę od korekty i dlaczego historia „SaaSpokalipsy” z początku 2024 r. może się powtórzyć. Materiał oparty na danych z InvestingPro i raportach kwartalnych.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Firma, od której świat AI wynajmuje chipy Nvidi, pożycza dziś pieniądze tak, jakby była o krok od bankructwa. Inwestorzy żądają od niej 16% rocznie. No i Elon Musk skomentował to jednym słowem. Jik. Jak na Elona Muska wyjątkowo zwięzła analiza fundamentalna. No a co na to rynek? Naszdaq stracił w tydzień jakieś 5%, chipy lecą w dół, a w internecie znowu słychać jedno słowo: bańka. No i czy to jest pierwsza rysa na szkle, ai? Czy może po prostu rynek panikuje? Tak jak już kilka razy w tym roku. W tym filmie pokażę ci prosto o co chodzi z długiem Corwif, dlaczego panika jest akurat teraz i czy to może pociągnąć w dół naprawdę dobre firmy i co to wszystko znaczy dla twojego portfela. Także jeśli to cię interesuje, no to zapraszam do oglądania. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to nie jest porada inwestycyjna. Partnerem odcinka jest XTB, broker, u którego sam inwestuje. Znajdziesz tu szeroki wachlarz instrumentów, w tym też akcje i ETFY. I co ważne, do 100 000 € miesięcznego obrotu nie płacisz prowizji od transakcji. Rejestrując się z moim kodem Snela dostajesz materiały edukacyjne oraz mój wskaźnik techniczny za free wraz z poradnikiem jak go używać. Jeżeli ktoś rejestrował się wcześniej i nie otrzymał tego poradnika, to wystarczy napisać do swojego opiekuna rachunku i tam już sprawę rozwiążecie tak żeby ten poradnik otrzymać. Wskaźnik jest widoczny na platformie właśnie pod nazwą MTF Momentum, czyli multi timeframe momentum. Jak wejdziecie sobie na XTB nowe wykresy te techniczne, to tam ten wskaźnik jest dostępny. Czym w ogóle jest Corewif? Zacznijmy sobie od podstaw, no bo bez tego to nic nam się nie poskleja w dalszej części tego filmu. Corewif to jest taka wypożyczalnia mocy obliczeniowej, czyli kupuje tysiące chipów od Nvidi, wstawia je do ogromnych centrów danych i wynajmuje firmom, które na przykład trenują czy uruchamiają sztuczną inteligencję zarówno do trenowania, jak i do inferencji udostępniają te swoje moce obliczeniowe. Inferencja to jest właśnie już korzystanie z wytrenowanego modelu. No i tutaj klientami są największe nazwy w branży. I ciekawostka, ta firma zaczynała od kopania Etherium, więc o zmienności wiedzą więcej niż przeciętny inwestor. Wyobraź sobie taką wypożyczalni aut, która ma podpisane umowy z klientami na lata do przodu. To brzmi jak świetny interes, tylko że wszystkie auta kupiła na kredyt, a co jeszcze lepsze, to tych aut jeszcze nawet nie ma, a raty trzeba płacić co miesiąc. No i teraz jak to się spina? Jak działa taki model biznesowy? Wygląda to następująco. Klient podpisuje umowę zwykle na kilka lat do przodu i płaci za zarezerwowaną sobie moc. I dopiero po podpisaniu tej umowy Corwif tak naprawdę no buduje to data center, które ma być później wynajmowane, głównie na kredyt. I stąd biorą się duże wydatki inwestycyjne, czyli właśnie Kapex, no i zadłużenie. No bo pieniądze skądś trzeba wziąć. No klient nie płaci za budowę, on płaci za wynajem. No i teraz kiedy taki klaster wystartuje, no to moc jest od razu uruchomiona, jest dostępna do użytku i klient wtedy zaczyna płacić. No i wiadomo już co się dzieje dalej. No kasa jako ten przychód właśnie z tego wynajmu cały czas spływa do tej firmy i pozwala spłacać dług zaciągnięty pod budowę tego klastra. Kiedy ona się skończy, no to ten sprzęt już jest wolny. No i teraz można albo zawrzeć nowy kontrakt na wynajem, albo po prostu sprzedawać moc obliczeniową. To wszystko jest z początku, jak się na to patrzy. bardzo sensowne, tylko robi się problematyczne, kiedy firma chce się bardzo, bardzo, bardzo szybko skalować i tych zamówień przybywa jej absurdalnie dużo. I tutaj nawet dyrektor finansowy Corwi sam powiedział, jak to mniej więcej wygląda. The cost in the form of capex is frontloaded. Co znaczy, że te koszty jakby są wrzucane na sam początek, one są na dzień dobry, zanim jeszcze cokolwiek zacznie działać. I kiedy właśnie when an initial contract ends, the cluster no longer has any leverage. Kiedy kończy się ta początkowa umowa, no to ten klaster wybudowany nie ma już na sobie żadnej dźwigni finansowej w postaci długu i wtedy faktycznie może zacząć się spieniężać w przepotężnych ilościach. No ale do tego czasu trzeba nie zbankrutować. Popatrzymy sobie na liczby. W drugim kwartale Corwi miał no 2,6 miliarda przychodów w zaokrągleniu. Wydaje się potężna suma. To jest ponad dwa razy więcej niż rok temu. To jest plus 112%, 1,21 było w drugim kwartale 25. Dodatkowo portfel podpisanych umów na przyszłość to są aż 104 miliardy dolarów. Tak więc widać, że ci klienci no deklarują się płacić dużo. To są informacje, które mamy z ostatnich wyników z 30 czerwca. Tylko, że w tym samym czasie, kiedy przychody są świetne, no to wynik netto jest - 600 milionów, czyli firma przepaliła całą kasę, jeszcze wyszła pod wodę. z działalności operacyjnej, czyli ten właśnie EBIT no był blisko zera, - 49 milionów doarów. I poważnym problemem są właśnie odsetki od długu. No bo tutaj aż 640 milionów dolarów to są odsetki, to jest 25% przychodów, czyli no z każdych czterech dolarów od klientów prosto licząc około jeden idzie na odsetki. To dużo, to naprawdę dużo. No to teraz dlaczego ta firma straciła te 600 ponad milionów? No bo same odsetki od długu kosztowały ją 640 milionów dolarów. Ale to nie jest koniec, bo na trzeci kwartał sami zapowiedzieli, że odsetki będą rzędu od 860 do 940 $ar. No i widzimy tutaj piękny wzrost przychodów, no ale widzimy też, że te odsetki cały czas rosną. Jeżeli ktoś z was się zastanawia skąd te liczby, to one są dokładnie z danych finansowych w Investing Pro. To jest narzędzie do analizy akcji. Mam o nim nagrany poradnik na kanale i też jeżeli chcecie z takiego narzędzia korzystać, to z mojego kodu Snela macie 15% zniżki. Dla zainteresowanych myślę, że to jest bardzo dobra opcja właśnie dla kogoś, kto analizuje spółki. No i teraz jak tutaj sobie właśnie w te wyniki yyy popatrzymy, no to widzimy chociażby net interest expenses, które cały czas rosną. Jeszcze w 2023, no to było 16 milionów, teraz 640. No i prognoza na jeszcze więcej. No dobrze, płacimy odsetki oczywiście, no ale odsetki trzeba płacić od jakiegoś długu, więc teraz pojawia się pytanie, ile tego długu jest? No według raportu za drugi kwartał, dług finansowy, czyli wyemitowane obligacje, zaciągnięte kredyty, jakieś inne pożyczki, to jest około 35,5, no 35,6 miliarda dolarów. A zobowiązania z najmu Corwi nie wszystko ma na własność. te centra danych czasem sam wynajmuje, tak samo jak też sprzęt bierze w leasing. No kolejne 16,3 miliarda dolarów, czyli mamy 50 prawie 2 miliardy dolarów długu w sytuacji, w której y firma generuje 2,5, no 2,6 miliarda dolarów. Jest to oczywiście wynik za kwartał, więc za cały rok tych przychodów wyjdzie nam więcej, no ale wciąż wyraźnie mniej niż tych długów jest. Co oznacza, że choćby całe przychody przeznaczać na spłatę długu, no to to i tak ich nie wystarczy. Oczywiście dług jest rozłożony w czasie, ale chodzi o samą proporcję. Stosunek tutaj przychodów do tego całkowitego długu jest no budzący pewną wątpliwość. No i co to wszystko znaczy dla ciebie? Że Corwif nie ma problemu z klientami. Ma problem z tym za czyje pieniądze rośnie. Jeszcze z tego samego kwartału mamy informacje o inwestycjach. 72 7,2 miliarda dolarów. To są wydatki na centra danych i chipy. Gotówka z działalności za drugi kwartał, no to jest niecałe 0,7 miliarda dolarów. Tak naprawdę cała kasa wydana na te inwestycje pochodzi z zaciągniętych długów, emisji obligacji i tak dalej. Co mówi rynek długu? Teraz możesz zadać pytanie. Dług jest wysoki, spoko, ale skąd wiadomo, że inwestorzy się boją? No w pierwszej kolejności można popatrzeć na kurs, co się ostatnio dzieje, ale tutaj mamy właśnie doniesienia takie medialne dotyczące tego, jak duże są problemy z tym długiem. I tu mamy głównie dwie liczby. Pierwsza rzecz to rentowność obligacji, czyli ile realnie zarobi ktoś, kto kupi dług firmy dzisiaj. No i kiedy ludzie masowo sprzedają obligacje, no to ich cena spada, a rentowność rośnie. No tak, żeby ktoś je w końcu odkupił, no to muszą być coraz tańsze, dawać coraz większy potencjalny zysk. No i Corwi w kwietniu sprzedał obligacje dające niecałe 10%, 9,75. To już i tak jest dużo, ale powiedzmy sobie, nie ma jeszcze tragedii. Problem polega w tym, że dziś rynek wycenia je tak, że kupujący zarobiłby ponad 16%. Czyli trochę inwestorzy mówią: "Okej, pożyczę wam pieniądze, ale za ogromną premię za ryzyko, bo czasem możecie mi nie oddać". I tu też z Bloomberga popłynęła właśnie takie taka informacja, że inne obligacje Corwifave z terminem spłaty na 2032 y kosztowały na rynku już poniżej 80 centów za dolara. Innymi słowy, no firma powinna teoretycznie, jak jest obligacja za 100, to oddać 100. Tak, jeśli pożyczyłeś firmie 100 $ar i obiecała ci oddać 100 $arów w 2032 i płacić odsetki po drodze. Jeśli wszyscy wierzą, że firma odda ci pieniądze, no to ta pożyczka będzie warta mniej więcej tyle, ile pożyczyłeś. Ale teraz wyobraź sobie, że chcesz ją komuś odsprzedać, a kupujący mówi ci: "Nie, nie, nie, tu nie będzie 100 $ar. Ja ci dam za nią najwyżej 80". Dlaczego? Bo boję się, że w 2032 firma mi nie odda. [śmiech] Te brakujące 20 $ar to jest właśnie taka zapłata za strach, czyli trzeba te obligacje dzisiaj sprzedać taniej. Czyli jeśli ktoś je kupił, to pomijając odsetki jest na minusie. No i jeżeli ktoś kupi za 80, czyli z 20% przeceną i jeszcze dostanie na tym wysoki kupon, no to jego potencjalny zysk jest duży, więc jest w stanie się na to ewentualnie zgodzić i właśnie dlatego wychodzi nam te kilkanaście% rocznie. No i niestety przy takim oprocentowaniu zaczyna się traktować ten dług jako dług firmy w tarapatach. Procent 16 brzmi kusząco, ale nie ma nic za darmo. Istnieje coraz większa szansa, że nie dostaniesz ich z powrotem, a przynajmniej tak to na razie rynek wycenia. No i druga liczba, która poza rentownościami brzmi groźnie, ale jest prosta, to koszt ubezpieczenia długu od bankructwa, czyli tak zwany CDS, credit default swap. No i tutaj okazuje się, że w ostatnim czasie no tutaj pojawił się spory, spory problem. Ktoś kto ma obligację Corwif płaci co roku składkę do banku albo do funduszu. Jeżeli firma zbankrutuje to ubezpieczyciel odda stratę. Ten dług, którego nie udało się uzyskać, bo Corwi zbankrutował. No i teraz przy takim ubezpieczeniu za 10 milionów dolarów, za ochronę 10 milionów dolarów trzeba płacić około miliona dolarów rocznie, to jest 10%. No dla porównania ubezpieczenie długu firmy, która ma rating na przykład A+, to będzie kosztowało ułamki procenta, a tutaj 10%. No niestety, ale obligacje Corive mają rating śmieciowy, bodajże B plus chyba. No i teraz skąd taka cena? No ubezpieczyciel liczy ile może stracić i właśnie według yyy no według Reutersa, ale według też kilku innych nawet CNBC tutaj podawało, rynek wycenia prawie 63% szans teraz na to, że firma zbankrutuje w ciągu pięciu następnych lat. Rok temu te prognozy dawały około 30%. Tylko tu ważne zastrzeżenie, bo te CDS-y czy tam CDSy kupują też ci, którzy zakładają się o kłopoty firmy. Od czasów 2007 roku zakładanie się o bankructwo stało się bardzo popularne. To jest trochę tak jakbyś kupił ubezpieczenie na dom sąsiada i czekał, aż się zawali. Tylko uwaga, te 63% szans to jest liczba podana dzisiaj w panice. A w panice rynek potrafi przesadzić w obie strony. I teraz dla kontekstu, żebyście zrozumieli, te wszystkie firmy, które wynajmują yyy centra danych czy chmurę obliczeniową właśnie w taki sposób jak Corwi, no to są tak zwane necloudy. Pojawiają się już nawet bezpośrednio opinie, że necloudy i ten ich dług to jest niemalże to samo co subprime w roku 2007, czyli te śmieciowe kredyty dawane osobom, które i tak było wiadomo, że ich nie spłacą. No i teraz spójrzmy sobie na obie strony. Prezes Corwif napisał do swoich pracowników, że portfel umów z nawiązką pokrywa cały dług, a rynek czasem zachowuje się irracjonalnie. Jensen Huang do tego dodał, że on tu nie widzi potrzeby ratowania Corwi, bo sytuacja się poprawia. No i kiedy popatrzymy sobie właśnie na to, jak kształtują się chociażby cele, ceny docelowe analityków to przy dzisiejszym kursie po pierwsze rozrzut jest potężny, więc pewności co do tej spółki nie ma nikt, ale jednak średnia z tych prognoz jest wciąż całkiem wysoko. No zysk na akcj według prognoz oczywiście nie istnieje. Znaczy istnieje tylko z minusem, ale właśnie prezes mówi: "Take it easy, damy radę". No właśnie czy dadzą przy tych umowach trzeba pamiętać o tym, że to jest obietnica. To nie jest jeszcze gotówka na koncie. Klient ma zapłacić pod warunkiem, że centrum danych powstanie na czas i będzie działać. I Corbi miał już wcześniej opóźnienia przez partnera budującego centra danych. W sumie nawet niekoniecznie z ich winy, no bo ktoś budował i się nie wyrobił. Zresztą jak większość fachowców. No ale każde takie opóźnienie przesuwa wpływy, a od setki trzeba płacić cały czas. I zanim pójdziemy dalej, to mam do ciebie jedną prośbę. Jeśli ten materiał pomaga ci zrozumieć, co się teraz dzieje, jeżeli jest dla ciebie pomocny, to zostaw łapkę w górę i subskrypcję. Dla ciebie są dwa kliknięcia, a dla mnie realna pomoc i wszelkie podbicia tego filmu tam na dole też mile widziane. Dziękuję. Dlaczego pękło akurat teraz? Dług Corwiśnie od miesięcy i to nie jest coś nowego, że nagle się pojawił. Tak, on cały czas był. Więc dlaczego rynek przestraszył się akurat w tym tygodniu? Bo w środę dostaliśmy dane o inflacji. No i tu okazuje się, że inflacja CPI idzie nam do góry. Inflacja Core CPI również poszła do góry i ponad połowę miesięcznego wzrostu inflacji zrobiła benzyna. droższa o ponad 9% przez wojnę z Iranem, ale wzrosła też inflacja bazowa, czyli ceny no właśnie bez paliw i bez yy jedzenia. A to też oznacza, że drżeje coraz więcej rzeczy, nie tylko na stacji paliw. I dokładnie w tym samym czasie internet po prostu zalały newsy, że Fed może podnieść stopy jeszcze w październiku na tym posiedzeniu 27 i 28. i na chwilę szanse na podwyżkę skoczyły nam do 50% w jeden dzień z około 20 do około 50. Po czym w piątek y Worsh na właśnie takim spotkaniu Międzynarodowego Forum Walutowego stwierdził, że w sumie nie możemy jeszcze o niczym przesądzać. No i od soboty siedzą cicho aż do spotkania, więc do tego czasu tylko jakieś tam pojedyncze doniesienia, które są niewiele warte możemy usłyszeć. Także od Fedu już się niczego więcej nie dowiemy. No ale tutaj rynek ochłonął po tym, jak to usłyszał i z powrotem jednak okazało się, że jednak nie podnoszą. I też co ważne, troszeczkę odpuściły nam rentowności, to znaczy spadły tam z poziomu 5,3 do 5,1. Co też zostało trochę odebrane, że wszyscy się przestraszyli i uciekli z akcji do obligacji, bo skoro spadły rentowności, to znaczy, że przybyło kupujących. I to co mówiłem wczoraj w filmie, dokładnie tutaj The Economy The Economist wypuścił okładkę o tym, że wystrzelą rentowności w kosmos. Oni zawsze są antywskaźnikiem. No i teraz łączymy kropki już tak na poważnie. Dla firmy, która żyje z kredytu, wyższe stopy procentowe, no to jest najgorsza możliwa wiadomość, bo załóżmy, że Corwi musi rolować, czyli zastąpić nowym na przykład 10 miliardów długu. Przy oprocentowaniu takim jak w kwietniu 9,75, niecałe 10%, no to jest 975 milionów odsetek, 10 miliardów długu. Ale jeśli miałoby to być 16%, tak jak się teraz rynek doliczył, no to by było 1,6 miliarda. Za te same chipy, za tych samych klientów to samo data center. To uszczupla marżę i sprawia, że kontrakty podpisane kiedyś tam kiedyś według starych wycen dzisiaj mogą być znacznie mniej rentowne, chociażby przez te odsetki. Tylko gdzie ja tutaj widzę pewien problem w narracji? Tego typu wyceny pojawiły się w panice. Akcje i obligacje, te notowane na giełdzie zmieniają swoje ceny. I teraz to, że obligacje przez pewien czas są 20% taniej niż ich teoretycznie wartość, no to nie oznacza, że tak będzie zawsze. Tutaj mogła się pojawić po prostu panika, kilka newsów zebranych koło siebie, no i mamy wyprzedaż paniczną tych obligacji, gdzieś tam jakąś zawieruchę krótkoterminową i w listopadzie mamy wyniki tej spółki i może się okazać, że po wynikach wszystko się odwróci. Więc owszem, matematyka mówi dzisiaj, że te rentowności kolejnych emisji powinny być wyższe, bo przecież nikt nie chce ich obligacji, ale pamiętajmy, że nikt ich nie chce w skrajnie negatywnym momencie. Jeżeli ten sentyment chociaż trochę się poprawi, to może się okazać, że wcale nie muszą kolejnych emitować na 16%. Więc tutaj upatrywałbym troszeczkę takiego medialnego zawirowania i takich silnych emocji, które wysterowały nam te ceny. AI nie przestało być potrzebne w tym tygodniu. To nie jest tak, że to co ma Corwi, czyli te chyba 1,5 GW mocy w tym momencie z ambicjami na ponad cztery za 2 lata, to nie jest tak, że to idzie do śmieci. Po prostu pojawiła się na radarze spółka, która budzi obawy, a przynajmniej tak nam się mówi, że powinna budzić obawy. No to można przeczytać w zagłówków. I sam fakt, że Nvidia jest jej dużym udziałowcem, a Jensen Juang mówi, że nie trzeba interweniować, no daje nam troszeczkę przeciwną perspektywę. I tutaj nawet Nvidia sama zobowiązała się ewentualnie zakupić niesprzedaną moc obliczeniową do 2032 roku. Trochę jest to dziwne, bo jest ich dużym udziałowcem. Mają około 10% udziałów. Dodatkowo dają im kasę na sprzęt, potem mówią, że sami od nich odkupią moc obliczeniową. No ten krąg wzajemnej adoracji tych kilku najważniejszych firm ciągle trwa. Natomiast tutaj widać zupełnie odwrotną narrację, jakby nie panikuj, spokojnie ta firma sobie poradzi. Przynajmniej tak mówi Jensen Juang. Jeżeli zastanawiasz się gdzie możesz inwestować w spółki technologiczne albo wtfy technologiczne lub po prostu szeroko WTFy indeksowe, to możesz to robić w XTB, czyli u partnera tego odcinka. I tutaj do 100 000 EUR miesięcznego obrotu nie płacisz prowizji od transakcji. I możesz tutaj również założyć konto IKE lub XE, co szczególnie teraz jest ważne, no bo koniec roku nam się zbliża. Jeśli są limity jeszcze do wypełnienia, to warto o tym pomyśleć zawczasu. Może niekoniecznie przy wigilijnym stole. Czy CorWIF pociągnie w dół dobre firmy? I teraz najważniejsze, no bo Corwi to jest jedna spółka, ale spadki widać niestety w całym sektorze. Jak popatrzymy sobie na to, co wydarzyło się chociażby z Broadcomem, czyli firmą, co do której no nie można mieć takich obaw o te same nawet problemy, co dotyczą Corwif, no nie, tutaj to jest zupełnie inny biznes. To jest producent, który produkuje układy, że tak powiem, na wymiar. To jest ich główny dzisiaj fundament tego biznesu, główny główny produkt, który sprzedają. Oczywiście robią dookoła tego jeszcze różne przełączniki. No cała masa tej technologii jest. Może w sumie brodkom nawet na na osobny materiał by się nadał. Tak czy inaczej akcje tutaj spadły. Kiedy popatrzymy sobie na innego Neoclouda takiego jak Nebius, który nie jest jakoś paskudnie zadłużony, no to tutaj akcje też zanurkowały konkretnie. Tutaj jak sobie popatrzymy, no to w ciągu tych ostatnich kilku dni, raptem od 6 października jesteśmy bardzo na minusie z poziomu 250, kiedy popatrzymy sobie nawet na Nvidia, czyli biznes, który no ciężko nazwać problematycznym, jeśli chodzi o bilans z 240 na 213. Znowu zjazd, trochę nie wiadomo o co chodzi. Innego Neoclouda sobie weźmiemy. Iron. Tutaj też nurek w dół. No może portfel zamówień nie jest tak imponujący w tej firmie, ale to znów tu nie ma aż takiego długu. To nie jest tak źle jak w Corwiv, więc oberwali wszyscy, nawet ci najwięksi. Tak i możemy nawet do tego dodać Oracle. No Oracle akurat jest troszeczkę też zadłużone. Nawet sam NASDAQ dostał 4,5%. przy S&P spadającym O2 widać, że problem dotyczy głównie technologii, że gdzieś tam pozostałe sektory nie ucierpiały z tego powodu. No i teraz zastanówmy się już tak konkretnie, nie na zasadzie nagłówków, tylko realnie, jak problem jednej firmy może przelewać się na inne? I tutaj na dwa sposoby. Pierwszy z tych sposobów jest prawdziwy. To znaczy firmy takie jak Corwi kupują chipy. Jeśli nie dostaną taniego kredytu, no to kupią tych chipów mniej. Więc te Neochmury czy Necloudy kupując zapożyczone pieniądze, no nie będą w stanie składać takich samych zamówień jak do tej pory, chociażby u Nvidi czy Broadcomu. Tylko trzeba pamiętać, że taki Corwee no jest tylko częścią ich zamówień i to nie jest cały rynek Nvidi czy cały rynek broadcomu. Absolutnie nie. Drugi problem jest bardziej psychologiczny. Inwestorzy w panice. Czasem mam wrażenie, że bardziej w algorytmy. No ale dobra, no może ludzie wciąż łapią się na te same mechanizmy i może faktycznie ludzie sprzedawali wszystko jak leci, co ma w nazwie AI. Jak dla mnie to już jest po prostu aż dziwne, że wychodzą newsy i nagle wszyscy znowu zaczynają sprzedawać. Ale mogło tak być, że do jednego worka trafia firma, która dopłaca do każdego kwartału i firma, która zarabia miliardy. I na tym etapie nikt nie czyta raportów, tylko wszyscy nagłówki i do śmietnika. I tutaj przyda nam się analiza danych. Ja takie rzeczy robię na Investing Pro. To jest takie narzędzie do analizy akcji, gdzie mogę sobie porównywać właśnie różne firmy do siebie, patrzeć na ich wyniki finansowe, patrzeć na prognozy. na wykresach sobie rozrysowywać jak wyglądają te właśnie różnego rodzaju wskaźniki. No i tak możemy sobie chociażby popatrzeć na to, jak absurdalne jest to, że Nvidia spada przez to, że spada Corwife Popatrzmy sobie. Mamy tutaj trzy wykresy i pokazują one nam total deptal assets, czyli całkowite zadłużenie firmy do jej aktywu, czyli porównujemy ile jest długów względem aktywów. No i teraz tak Nvidia tutaj te kółeczka okrągłe, no tu widzimy, że to jest raptem tam kilka procent, no będzie teraz może z dwić, może z 10 trochę podrosło. Popatrzymy sobie na brodkom rąby, no to też kierunek jest spadkowy w tym momencie 30 parę procent, 36 za ostatni kwartał. No ale kiedy popatrzymy na Corwif, no to tu jest aż 67%, więc prawie, no można w uproszczeniu powiedzieć, że 2/3 aktywów firmy jest równowartością długu, który mają do spłacenia, czyli prawie wszystkiego musieliby się pozbyć, żeby ten dług teraz zredukować do zera, co absolutnie nie dotyczy brocomu, gdzie tendencja widzimy jaka jest przez to, że zarabiają bardzo dużo. No i Nvidia, w której tendencja również do tej pory taka była. No teraz troszeczkę gdzieś tam zadłużenia się pojawia, ale i tak śladowe ilości. My tu nie porównujemy jabłek do jabłek. To są totalnie różne firmy, a wszystkie spadają jednocześnie. Ale idźmy sobie dalej, no bo wiadomo, można się tutaj y rozwodzić i tak dalej na temat długu. Popatrzmy na gotówkę. Tutaj znowu kółeczka, to jest Nvidia, ten tutaj wykres. No przepięknie to wygląda. Gotówka kwartalnie popatrzymy sobie na brodkom, czyli na rąby. Również tej gotówki przybywa cały czas i to bardzo szybkim tempie. Ale kiedy popatrzymy sobie na corew, no to tu faktycznie jest coraz gorzej. Tej gotówki jest coraz mniej. Więc znów bilansowo to są różne biznesy. Dlaczego wrzucamy do jednego wora corw, który jest no nierentowny z firmami, które generują kupę siana? Idziemy sobie dalej. Mamy też free cash flow yield, czyli to jak procentowo odnosi się gotówka do wartości firmy, tak w dużym uproszczeniu. No to widzimy, że ten free cash flow yield dla Nvidi i dla broadcomu jest dodatni. Tam koło 3 4% już nie wiem, nie wiem dokładnie jaka to wartość, ale dla Corwi to jest 40, no bo tej gotówki nie ma. No więc znów tu mamy porównanie z zupełnie innych biznesów. No ale czy to znaczy, że te firmy z dobrym bilansem nie mogą spaść? Mogą. Jeśli klienci zaczną ciąć zamówienia, to zyski tych firm też spadną i te zakontraktowane przychody no się rozpłyną. Ale to jest zupełnie inne ryzyko, kiedy te firmy mają wielu klientów niż ryzyko, że mniejsza firma nie spłaci długu, który rośnie, podczas gdy ta pogłębia straty z kwartału na kwartał. To jest ważne rozróżnienie, które teraz trzeba zrobić. I tutaj na tym porównaniu też widzicie o czym tu mówimy. Jeśli chodzi o wzrost przychodów, to on w Corwive jest bardzo dynamiczny. Tu na osi Xów, tak? No to jest te 112%. W przypadku Nvidi jest to tam coś koło 70. Dla broadcomu około 40 parę proc. Nie pamiętam dokładnych liczb, ale PR ratio forward, czyli stosunek ceny do zysku. No dla Broadcomu i dla Nvidi około 20 kilka. Ważne, że dodatni. Dla coreave ratation jest ujemne, bo corew generuje straty. Co ważne jeszcze, wielkość tej kuleczki mówi nam o market capie, czyli o kapitalizacji rynkowej. Czy taka mała firma jest w stanie pociągnąć gigantów w dół tylko jeśli ona upadnie? Nie. Dopiero zacząłby się problem, gdyby to była seria upadłości firm tego typu, które faktycznie składają zamówienia czy to w Nvidii, czy w Broadcomie. No jak popatrzymy na performance, jeśli chodzi o kurs akcji, no to sami widzicie jak to wygląda. No Corwi tutaj gryzie glebę z S&P nawet przegrywa przy tak dużej zmienności, przy tak dużym ryzyku, gdzie benchmark, czyli właśnie Brotcom połączony z Nvidią idą sobie ładnie ku górze. To też znaczy, że rynek docenia to, że te te biznesy rosną i to też jest wykres wyciągnięty z Investing Pro, z zakładki porównania. Jak rynek panikuje i co z tym zrobić? No narracja została podłapana, więc jak popatrzymy sobie na wyniki indeksów, to widzimy, że S&P spadł. Nazdlak teraz jest jakiś 7% już nawet od szczytu, no tylko właśnie od szczytu, który ustanowił 6 października dwa tygodnie temu, a po prostu zalało takimi newsami, jakby to była Bessa stulecia. Ja tylko oddalę może wykres dla osób, które nie widzą gdzie dzisiaj jest NZDAQ i co znaczy ta no malutka korekta w ostatnim czasie. No bądźmy poważni, to nie jest krach, to nie jest minus 80% to nie jest powód, żeby wszystko wyprzedawać w panice. No to jest tak jak tutaj konsolidacja cały czas trwa. I teraz chciałbym, żebyście spojrzeli na ten wykres. Od 1980 roku S&P 500 w ciągu przeciętnego roku spadał w którymś momencie średnio o 14%, a mimo to rok kończył na plusie w 34 przypadkach na 45. Czyli spadek dzisiaj o kilka procent to nie jest żaden wyjątek, to jest po prostu bilet wstępu na giełdę. I te czerwone kropki to jest taki sygnał, dlaczego nie warto jest spekulować w krótkim terminie na indeksach, bo widać, że się obsuwają i w pewnych momentach będą na minusie, ale te szare słupki, które w znacznej większości są u góry, czyli na plus, pokazują, że w długim terminie warto trzymać, bo to są wyniki za cały rok, a nie za kilka tygodni, tak jak teraz. I teraz przykład, który pamiętam bardzo dobrze. Na początku tego roku przez rynek przeszła tak zwana Saspokalipsa, czyli rynek uznał, że agenci AI zabiją firmy sprzedające oprogramowanie w abonamencie. No i wtedy na przykład taka spółka jak Service Now spadła z 150, nawet trochę więcej, do około tam 80 paru dolarów na dołku. No ale w tym samym czasie firma dalej rosła o ponad 20% rocznie i na naszym Discordzie wrzucaliśmy analizę Service Now, kiedy kosztował jeszcze tam właśnie w granicach tych 90 $arów gdzieś w kwietniu i nawet w moich filmach mówiłem już później w okolicy czerwca jak trochę czasu minęło, że pojawił się u mnie w portfelu Service Now. Także później pojawiał się Microsoft i Microsoft tak samo zjechał tam z 500 chyba 50 $arów do 380 w pewnym momencie czy nawet jeszcze trochę niżej. Dokładnie pod tę samą narrację. biznes, który ma nieskazitelne sprawozdania, nieskazitelny bilans i oczywiście kapex rósł, tak, AI ma się nie zwrócić i tak dalej, ale jak tylko pokazali, że się zwraca, to zaraz po wynikach poszła dzida na 500 do$lar. No i w tym momencie jest plus 37% od dołka. Tak samo serwis now dzisiaj tam po 140 mniej więcej dolarów, czyli jakieś 50 parę procent. Tylko tu trzeba zwrócić uwagę, nie każdy spadek znaczy, że to jest wielka okazja. Service Now w czasie kiedy spadał miał gotówkę i rosnące zyski. Co zresztą widać na tym wykresie, na zielono to są przychody tego biznesu, na taki jaśniejszy zielony to są prognozowane przychody. Free cashfow, czyli gotówka jest na niebiesko i zyski na akcję są na pomarańczowo. W trakcie kiedy ten biznes tracił na kursie akcji kilkadziesiąt procent, fundamenty dalej rosły. Powiedzmy z dużym prawdopodobieństwem można było ocenić, że serwis now był wtedy wart zainteresowania. Zresztą spółka nawet sama pokazywała jak rośnie ich baza klientów. wkazywali to w sprawozdaniach finansowych. To jest biznes oparty o software, który jest cykliczny, którego dochody są powtarzalne i z którego klienci nie zrezygnują jutro tylko dlatego, że wyszedł jakiś agent AI. Ba, Service Now wdrożył agentów AI do swoich produktów, więc tak naprawdę to co miało go zniszczyć wykorzystał, żeby się wzmocnić. U Corwi pytanie brzmi inaczej. Czy firma przetrwa koszt własnego długu? No bo co innego kupić na spadkach solidny biznes z dobrym bilansem, a co innego zadłużony biznes, który być może wyjdzie z długów. No a jeżeli nie wyjdzie, to będzie problem, ale znowu jeśli się to uda, to zwrot może być fenomenalny. Ja osobiście w taki sposób nie inwestuję, znaczy nie kupuję właśnie takich sytuacji, kiedy ten dług jest naprawdę duży, bo to gdzieś zmniejsza szansę na powodzenie, ale z drugiej strony, jeśli ma się powieść, to może być bardzo, bardzo zielono w portfelu. No i teraz popatrzmy. Rok temu kwartalne przychody samej firmy to było 1,2 miliarda dolarów, teraz jest 2,6. i portfel klientów zamówień tych, które są tego RPO tak naprawdę tych zakontraktowanych, no to wzrosło z 30 miliardów do ponad 104 miliardów dolarów. To jest przepotężny wzrost, tylko że w tym samym czasie no pojawiły się nowe zobowiązania i zarząd tutaj mówi, że najbliższa moc jest już praktycznie wyprzedana, że to co mieli do tej pory dostępne, no to już jest zakontraktowane i nawet podnieśli ceny o 25% i to nawet nie blokuje absolutnie klientów przed zamawianiem kolejnej mocy obliczeniowej. Więc jeśli masz klientów w kolejce i do tego podnosisz ceny, no to trudno mówić o biznesie bez popytu. Tutaj klient nie jest problemem. No to gdzie jest w tym wszystkim prawda? Moim zdaniem rynek dobrze wskazał słaby punkt, czyli dług i koszt pieniądza, ale w panice potraktował go tak, że jakby to był po prostu koniec całego biznesu. A to są różne ryzyka. Ryzyko, że zabraknie klientów, czyli że faktycznie nie będzie biznesu i ryzyko tego, że zabraknie taniego finansowania. To są zupełnie różne potencjalne problemy. I tutaj też ciekawostka. Jeden właśnie z autorów takiego wpisu na seeking alfa policzył, że price to sales dla tej spółki na rok 2027, czyli biorąc pod uwagę przychody z kolejnego roku, no to jest 1,3 razy właśnie te przychody. Czyli tak dla osób, które może tego wskaźnika trochę nie kojarzą, to jest bardzo, bardzo niski odczyt i to ma dwa znaczenia. Po pierwsze, że nie ma chętnych do kupowania tych akcji, bo taki mnożnik niski przy takich potencjalnych wzrostach to jest aż dziwne, ale z drugiej strony pokazuje, że jeśli jednak te obawy okażą się niesłuszne, to jest to fenomenalna okazja. I teraz co by mogło podważyć tę tezę o tym, że Corwi to jednak taki trochę bardziej goniony przez media niż koniecznie upadający. Rentowność obligacji. Jeżeli kolejne emisje faktycznie będą na bardzo wysokim procencie, no to możemy się obawiać o to, że nie starczy czasu, żeby z tych długów yyy się wypłacić. Kolejna sprawa, jakieś opóźnienia w uruchamianiu nowych klastrów. W tym momencie za około 12 miliardów dolarów są w budowie. Jeżeli to się przeciągnie, to zanim klient zacznie płacić, znowu minie kolejne kilka miesięcy odsetek, które trzeba zapłacić, na które nie przypadają jeszcze żadne przychody od klienta. Kolejna sprawa, być może ten rynek będąc konkurencyjnym stanie się takim, w którym ten te ceny wynajmu GPU będą spadały, więc te przyszłe umowy będą na niższych stawkach albo nawet obecne będą gdzieś tam modyfikowane. Póki co się to nie dzieje. Póki co ceny idą tylko ku górze i niewiele wskazuje na to, żeby miało się to zmienić, ale gdyby to jest problem. No i kolejna sprawa, czyli yyy marża. Marża, która tutaj się nie pojawi na plus w ogóle, bo póki co to jest gotówkowa na minus. W każdym razie no dobrze by było, żeby była przynajmniej dwucyfrowa, jak to na taki biznes technologiczny przystało. I moi drodzy, pełną analizę Corwi, ponad 30 slajdów z liczbami z raportu, cytatami zarządu i warunkami, które mogą zmienić ocenę tej spółki, znajdziesz na naszym Discordzie Przystan Inwestorów. To jest nasza społeczność, gdzie wrzucamy właśnie analizy, makro, analizy spółek. Wrzucamy też swoje przemyślenia na temat między innymi takich co kwartalnych, panicznych wyprzedaży jak teraz, bez jakiegoś naganiania i obiecywania wam Lambo w pół roku. Szczególnie w takiej panice, warto być w miejscu, gdzie zamiast nagłówków pojawią się jakieś liczby i jakieś konkretne argumenty. Dostęp do grupy jest za free. Link masz w opisie. Podsumujmy to. Na najsłabszym, najbardziej zadłużonym kawałku szkła pojawił się problem, a nie na całej szybie. Popyt na AI nie zniknął w tym tygodniu. To nie jest tak, że Korbiew jest niepotrzebny. Słożyło się kilka niewygodnych czynników, a przy tym wszystkim media oczywiście pomogły napędzić spadki. Czy to celowo? No to już wam zostawię do przemyślenia. Mam wiele skojarzeń z tą właśnie Saspokalipsą również i w tym przypadku. Gdybym prywatnie miał się na coś decydować, to prędzej myślałbym o takiej spółce właśnie jak Nebius niż Corwif. Głównie dlatego, że zadłużenie tutaj nie jest takim problemem. Nie ma też takiego pokaźnego portfela zamówień. Natomiast tutaj też zarząd wypowiada się bardzo optymistycznie. Same wyniki finansowe wyglądają spoko. To jest też w cenie. Ta spółka ma bardzo wysokie mnożniki. Bardzo wysokie. No ale ja raczej nawet jak widzę, że coś tutaj nie gra medialnie i narracja jest jakaś dziwna, to niekoniecznie chcę się pakować właśnie w coś, co jest bardzo, bardzo zadłużone. No taki corewi, no ma dużo tego długu, co nie znaczy, że właśnie nie wyznaczyliśmy dołka, ale tak jak mówię, ja w ten sposób nie inwestuję. Na co teraz warto zwrócić uwagę? na wyniki największych firm technologicznych pod koniec października, bo to one decydują ile pieniędzy dalej popłynie w AI, a raczej pokażą czy płynęły przez ostatni kwartał i co się zapowiada na kolejne. Horwi pokaże 16 listopada. No i teraz pytanie do ciebie, czy to jest rysa na szkle, czy już poważne pęknięcie? Daj znać w komentarzu.

Przewijanie do góry