Największy bank ostrzega: jednoczesna bańka na akcjach i złocie? [Bańka, AI, Microsoft]

Aktualna sytuacja na rynkach finansowych – komentarz eksperta

Kacper Snela 124 000 subskrybentów
7 768 273 10/12/2025

W najnowszym filmie Kacper Snela analizuje bieżącą sytuację na rynkach finansowych, zwracając szczególną uwagę na ostrzeżenia przed tzw. „podwójną bańką”, obejmującą jednocześnie wzrost cen akcji i złota. Czy to sygnał ostrzegawczy, który należy wziąć pod uwagę planując inwestycje?

Kluczowe zagadnienia omówione w filmie:

  • Ostrzeżenie BIS: Analiza obaw Banku Rozrachunków Międzynarodowych dotyczących jednoczesnego wzrostu cen akcji i złota.
  • Rynek IPO: Ocena ryzyka bańki spekulacyjnej na podstawie statystyk debiutów giełdowych.
  • Stopy procentowe: Omówienie oczekiwań dotyczących obniżek stóp procentowych w USA i ich wpływu na rynki.
  • Sektor AI: Analiza sektora sztucznej inteligencji i potencjalnych inwestycji na miarę projektu Manhattan.
  • Ustawy o kryptoaktywach: Komentarz do prezydenckiego weta ustawy o kryptoaktywach w Polsce.
  • Analiza Spółki Microsoft: Szczegółowa analiza fundamentalna i techniczna Microsoftu, obejmująca zyskowność, przychody, zadłużenie i perspektywy wzrostu.

Czy Microsoft to dobra inwestycja? Snela przedstawia argumenty zarówno za, jak i przeciw inwestycji w akcje Microsoftu, biorąc pod uwagę jego silną pozycję na rynku, ale także potencjalne zagrożenia i konkurencję. Sprawdź, co warto wiedzieć przed podjęciem decyzji!

Oglądaj film, aby dowiedzieć się więcej o aktualnej sytuacji na rynkach finansowych i potencjalnych zagrożeniach dla inwestorów. Zdobądź cenne informacje, które pomogą Ci podejmować bardziej świadome decyzje inwestycyjne. Pamiętaj: Inwestowanie wiąże się z ryzykiem!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

zaczyna się robić naprawdę ciekawie. Bank rozrachunków międzynarodowych ostrzega przed podwójną bańką. Do tego dochodzi wysyp potencjalnych IPO, czyli klasyczny sygnał, że kapitał chce wykorzystać euforię, zanim zrobi się mniej kolorowo. Rynek jako całość póki co wygląda optymistycznie. Wykresy wybijają właśnie nowe szczyty. No i mamy też perspektywę obniżek stóp procentowych. Przed nami dwa bardzo gorące tygodnie decyzji banków centralnych, więc uważajcie szczególnie na Forexach, żeby czasem dźwignia rąk nie urwała. A w Polsce kolejna burza weto prezydenta w sprawie ustawy o kryptowalutach. Już po samym wstępie pewnie przyznacie, że dużo tych informacji, ale jestem tutaj po to, żeby wam je rozjaśnić. Mam na imię Kacper, a to 11 odcinek z serii W sam środek. Zaczynamy. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to nie jest porada inwestycyjna. Partnerem odcinka jest XTB. Jeśli chcecie zobaczyć czego można się spodziewać na rynkach w 2026 roku, to pobierzcie bezpłatny raport prognozy rynkowe na 2026 z linku w opisie. Są to prognozy przygotowane przez analityków XTB, także bierzcie i korzystajcie z tego w swoich inwestycjach. Pamiętajcie także, żeby użyć mojego kodu Snela przy rejestracji. Wtedy nie tylko dostajecie kurs dla początkujących inwestorów, ale także wspieracie ten kanał, za co bardzo wam dziękuję. No i w komentarzach pod ostatnim filmem wygrał Microsoft. jako spółka do analizy. Także dzisiaj też się tym zajmę, a wy piszcie oczywiście w komentarzu swoje typy na kolejny film. Tyle słowem wstępu. Przechodzimy na wykresy. No i kiedy spojrzymy sobie na hit mapy chociażby indeksu S&P 500, to widzimy, że w ostatnich dniach tym elementem rynku, tą częścią rynku, która znów winduje nam wyniki do góry jest ewidentnie sektor technologiczny, który w znacznej większości świeci nam się na zielono. W przypadku wielu też spółek bardzo na zielono, rzędu nawet 10 17% w skali jednego tygodnia. Natomiast yyy ten taki bardziej klasyczny jak ochrona zdrowia czy chociażby finanse to wyniki mieszane, a czasem nawet wyniki bardzo na czerwono. Natomiast w skali całego kwartału wygląda to dość pozytywnie i końcówka tego roku, grudzień po spadkowym listopadzie raczej zapowiada nam się optymistycznie. I tak jak mówiłem na S&P 500 już powoli zbliżamy się do wyznaczania nowych szczytów. Tutaj niektórzy z analityków yyy wieścili na ten rok jakieś poziomy rzędu 7200, 7100. Jest to osiągalne. Jeżeli odpowiednie warunki dopiszą, sentyment dopisze, to myślę, że jak najbardziej. Tak czy inaczej, uświadczyliśmy już korekty, którą myślę możemy uznać za zakończoną, rzędu 5,5% w listopadzie. I jest to zachowanie podobne do tych korekt poprzednich, które miały miejsce w poprzednich wzrostach. I tak naprawdę już w tym momencie, kiedy gdzieś tam spodziewaliśmy się jakiejś korekty, no to mówiłem, że może to właśnie wyglądać tak jak tutaj, bo S&P 500 bardzo często robi takie właśnie mniejsze korekty po to, żeby za chwilę pójść znów do góry. To samo tyczy się Nasda Daka. Tutaj też prawdopodobnie lada moment zobaczymy nowy szczyt. Ceny złota i srebra za bardzo się nie zmieniły od ostatniej aktualizacji, więc tutaj nie ma nad czym się rozwodzić. To samo jeśli chodzi o Bitcoina. Chociaż osobiście zaczyna mi się ta konsolidacja tutaj podobać. To znaczy no Bitcoin nie zjechał od razu na jakieś poziomy rzędu 60 000 $arów czy 70 000 $arów i wygląda na to, że ten poziom 80 90 000 faktycznie jest utrzymywany póki co. Natomiast no Bitcoin jest trochę bardziej złożony przede wszystkim z racji na tę cykliczność i nastawienie tych największych inwestorów, którzy jednak o tej cykliczności wiedzą. i w obecnych warunkach może niekoniecznie chcą bitcoina kupować. Etherium dokładnie ta sama sytuacja. Zresztą pozostałe kryptowaluty, jeśli Bitcoin nie rośnie, to one też nie rosną. Jeśli chodzi o indeks dolara, to brak jakiegoś większego zdecydowania. Cały czas to jest taki ruch góra dół gdzieś tam w zakresie powiedzmy od 96 do 100. Ani dolar się nie umacnia, ani nie słabnie, także brak jakiegoś jednolitego kierunku. Oczywiście dalszy trend taki konsolidacyjny czy też trend spadkowy będzie pozytywnym sygnałem dla S&P 500, bitcoina, złota i tak dalej. Dobrze, więc tyle jeśli chodzi o wykresy. Teraz przechodzimy już do newsów. Zaczynamy od tego, że bank rozrachunków międzynarodowych wyraża spore obawy w związku z tym, że możemy mieć dzisiaj do czynienia z tak zwaną podwójną bańką. Chodzi o to, że mamy wzrosty zarówno cen złota, jak i cen akcji. I to zjawisko jest bardzo nietypowe, no bo zwykle oba aktywa nie rosną tak intensywnie w tym samym czasie. Powiedzmy w takim standardowym wydaniu akcje rosną w dobrych czasach, a złoto rośnie, kiedy w gospodarce zaczyna dziać się gorzej. Natomiast dzisiaj mamy wzrosty zarówno jednego, jak i drugiego. I ja wiem, ostatnio z każdej strony słyszymy słowo bańka. Bańka na AI, bańka na technologii, bańka na całym rynku. Tylko problem z bańkami jest taki, że występują wtedy, kiedy się o nich nie mówi. Natomiast sygnał chociażby z banku rozrachunków międzynarodowych, tak naprawdę najbardziej istotnego banku na świecie, no nie jest sygnałem, który można sobie tako po prostu zignorować. Mamy informację, że ten jednoczesny wzrost cen złota i akcji to jest zjawisko, które nie było spotykane od co najmniej pół wieku, czyli co najmniej 50 lat. No i tutaj rodzą się pewne podejrzenia co do potencjalnej bańki spekulacyjnej, zarówno na akcjach, jak i na złocie. Kiedy wszystko rośnie równocześnie, to może nie być oznaka siły, tylko oznaka inwestorów, którzy biorą wszystko jak leci i wtedy wystarczy dosłownie, że jeden segment zacznie pękać, żeby kompletnie uruchomić efekt domina i kaskadowych sprzedaży na różnych aktywach, ponieważ złoto jest też bardzo często wykorzystywane jako zabezpieczenie, na przykład zabezpieczenie zaciągniętego długu, zabezpieczenie jakieś inwestycji. po prostu pod zastaw złota zaciąga się dług. No i w tym momencie, kiedy rosną wartości złota, no to można zaciągnąć więcej długu. A jak można zaciągnąć więcej długu, to można kupić więcej akcji i bardziej spompować rynek. Tylko gdzieś górna granica takiego perpetum mobile musi się pojawić, no bo nie można tego robić w nieskończoność. Jeżeli na przykład zaczną drastycznie spadać ceny złota z jakiegoś powodu albo zaczną spadać ceny akcji, czyli wartość tych inwestycji, no to ludzie zaczną się z jednego z tych aktywów wyprzedawać prędzej czy później. Natomiast tutaj też trzeba się uspokoić, bo bank rozrachunków międzynarodowych nazywany yyy bankiem centralnym światowych banków centralnych przez ostatnie kilka lat bardzo często mówił o właśnie jakiś potencjalnych bańkach, o nadchodzących krachach i tak dalej. Natomiast nie zawsze te analizy były trafne. No nie powiem, że to Michael Berry, bo aż tak nie krzyczeli, żeby tam coś zaraz miało spadać. Tak czy inaczej, nie każda prognoza banków, nie każda prognoza funduszy czy nie każda prognoza analityka zawsze musi się sprawdzić. Tak, żeby troszeczkę też ostudzić emocje, takim bardzo dobrym miernikiem, bardzo dobrym wskaźnikiem tego, czy mamy do czynienia z bańką, czy nie, są statystyki dotyczące IPO, czyli debiutów giełdowych. Chodzi o to, że w czasach kiedy zbliżamy się właśnie do jakiejś bańki, w czasach kiedy pojawia się euforia, wtedy widzimy tych debiutów wyraźnie więcej niż w czasach, kiedy jest beznadziejnie. I tutaj patrząc chociażby na historię IPO w latach 2000-2025, możemy zobaczyć, że tuż przed krachem w roku 2000 mieliśmy prawie 400 IPO, a tuż po krachu mieliśmy ich zaledwie 140. Tak samo w roku 2007 mieliśmy 270 IPO, a w 8m i 9 60 i80 w czasach kiedy było wyraźnie wyraźnie gorzej. No i chociażby w roku 2021 mieliśmy absurdalnie dużą liczbę IPO wynoszącą ponad 1000. To było 1000 nowych spółek, które weszło na giełdę w Stanach Zjednoczonych w ciągu jednego roku. To znaczy, że trzy spółki dziennie, codziennie wchodziły na giełdę. No prawie trzy. I w tym momencie widzimy, że gdzieś ten trend zaczyna rosnąć. po tym jak mieliśmy słaby 22 i 23, co koreluje z tym, że na rynkach też było średnio, no to mamy już powoli jakiś trend wzrostowy. No i jako taki poziom krytyczny możemy tak naprawdę traktować te poziomy gdzieś między 20 a 21 rokiem, do których jeszcze jest nam daleko. Natomiast ten trend jest już wzrostowy i coraz częściej słyszy się o tym, że potencjalnie firmy kategorii SpaceX, Open AI, że te firmy za chwilę będą robić debiuty na giełdach. Oczywiście są to póki co spekulacje, ale musicie wiedzieć, że debiuty robi się wtedy, kiedy jest euforia. No bo po co robisz debiut na giełdzie? No po to, żeby zgarnąć kasę po prostu. A zbierzesz tej kasy najwięcej, kiedy jest szczyt giełdowej euforii. Teraz idąc do spraw takich bieżących. S&P 500 zamknęło nam się pozytywnie w zeszłym tygodniu i co zresztą widzieliście przed chwilą na wykresach. Dodatkowo rosną pozytywne oczekiwania dotyczące oczywiście stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych po tym jak mieliśmy pozytywny odczyt inflacji PCE, czyli tego wskaźnika preferowanego przez Fedorą po prostu pod uwagę inflację PCE w swoich rozważaniach, czy obniżyć stopy, czy nie. No i niższa inflacja oczywiście daje większe szanse na obniżkę stóp procentowych. Także to jest pozytywny sygnał. Dodatkowo m tutaj spodziewana jest oczywiście obniżka o 25 punktów bazowych i to posiedzenie będzie 9 10 grudnia. Więc tak naprawdę jak oglądacie ten film, no to ono już się wczoraj rozpoczęło, natomiast dziś, czyli w środę wieczorem będą ogłoszone te stopy procentowe i na rynkach może naprawdę bujać. Także ostrożnie. Ciekawie dzieje się w sektorze, w branży filmowej, bo tutaj Netflix rzekomo ma wykupić Warner Bros za bardzo, bardzo dużą kwotę 82 miliardów dolarów. Natomiast tutaj w tej batalii o Warner Bros pojawia się jeszcze Paramount i Comcast jako firmy, które też mają chrapkę na Warner Bros. I tutaj pojawia się też wiele dodatkowych problemów, chociażby takich jak regulacje antymonopolowe czy konieczność zgody akcjonariuszy na takie przejęcie. I chociaż Netflix już ogłosił zwycięstwo i powiedział wszystkim, że przejmujemy Warner Bros. I od teraz jesteśmy właścicielami Harrygo Pottera, DC, Władcy Pierścieni i tych wszystkich innych produkcji. Tak, prawdą jest, że takie przejęcie może trwać całymi latami, może skończyć się licznymi procesami w sądach, konfliktami i koniec końców raczej Netflix wszystkiego nie przejmie i raczej będzie tak, że po prostu po części Warner Brossa zostanie wzięte przez różne inne firmy. Natomiast to przejęcie ma dotyczyć przede wszystkim filmów i seriali, ale nie ma dotyczyć takiej tradycyjnej telewizji, czyli nie będzie to przejęcie CNBC, TVN-u, Discovery Channel i tam jeszcze kilku innych, które są pod zarządem Warner Brossa. Netflix chce wykupić prawa do filmów i do seriali, no bo tak szczerze po co im prawa do TVN-u czy CNBC. No i mamy też niezły armagedon, jeżeli chodzi o decyzję banków centralnych. Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych, Europejski Bank Centralny, Bank Wielkiej Brytanii, Narodowy Bank w Szwajcarii, Bank Kanady, Bank Japonii, Bank w Rosji, nawet Bank Brazylii. Mamy bardzo dużo decyzji dotyczących stóp procentowych. Część z nich już została ogłoszona, tak jak chociażby Bank Indii czy tak jak chociażby Bank Australii. Natomiast część z nich dopiero zostanie ogłoszona w tym tygodniu lub w następnym. Także naprawdę zmienność może być duża. Jeżeli ktoś jest tym szczegółowo zainteresowany, to zostawię link w opisie. No i teraz powiedzmy sobie, co warto mieć na uwadze w nadchodzących dniach, poza tym, że są oczywiście stopy procentowe. No więc oczywiście spotkanie rezerwy federalnej, obniżka stóp, to już mówiliśmy. Natomiast kolejny temat, który wisi w powietrzu, to potencjalne porozumienie pokojowe w sprawie Ukrainy. Tutaj według specjalnego wysłannika USA wysłanego na Ukrainę mamy informację, że dogadanie się między Ukrainą a Rosją jest naprawdę bliskie i zależy od rozwiązania dwóch nierozstrzygniętych kwestii, to znaczy kwestii Donbasu i elektrowni jądrowej w Zaporożu. Więc tak szczerze, czy to jest takie bliskie? No to są dość istotne, kluczowe aktywa i myślę, że dogadanie się w kwestii Donbasu i tej elektrowni jądrowej wcale nie jest taką prostą rzeczą, że nagle zobaczymy pokój na Ukrainie. No ale może się mylę, może faktycznie tak będzie. Kolejna sprawa, banki centralne, to już sobie mówiliśmy. Z takich ważnych rzeczy obok stóp procentowych, no to mamy jeszcze wyniki kluczowych firm, które dzisiaj ciągną nam indeksy w górę. A tymi firmami są Brotcom i Oracle, które no przedstawią te kwartalne wyniki właśnie w grudniu. W tym tygodniu w centrum uwagi znajdzie się cały skala obecnego popytu na wszystko, co wiąże się ze sztuczną inteligencją w związku z planowanymi publikacjami kwartalnych wyników finansowych. I tutaj yyy jeśli chodzi o Oracla, analitycy przewidują zysk na poziomie około 1,64 $ na akcję i przychody w wysokości 16,19 miliarda jeśli chodzi o Brotcom to tutaj przewiduje się, że odnotują 80, no prawie 7 miliardów dolarów przychodów i 9,34 zysku na akcje. Przy czym przychody z AI według prognoz mają wynieść aż 41 miliardów dolarów. I to jest wynik za który jest spodziewany jako wyższy od konsensusu. Ale to nie tak, że to tylko Oracle i Brodcom, ponieważ mamy też inne kluczowe firmy, tak jak chociażby Adobe, tak jak chociażby Synopsy czy w kolejnym dniu Kostko, nawet polskie LPP, czy też wiele, wiele innych firm takich, które no nie są jakimiś tam żuczkami, tylko naprawdę są to wyniki, które mają bardzo bardzo duże znaczenie. Z takich kluczowych, no to mamy Oracla dziś i to będzie yyy po sesji. No i tak samo, jeśli chodzi o Brotkom, no to będzie jutro i to też wyniki po sesji. Piątą rzeczą, piątą ciekawą kwestią do obserwacji jest Tesla, która na nasz rynek europejski ma wprowadzić nowy, niedrogi samochód elektryczny. Jako taki krok w stronę konkurencji z BYD, z chińskimi producentami, Tesla ma wprowadzić model 3, który będzie po prostu tańszy do zakupu i bardziej dostępny dla użytkowników w Europie. Mają oczywiście na celu zwiększenie sprzedaży w obliczu w obliczu zaostrzające zaostrzającej się konkurencji i słapnącego popytu. I tutaj jeżeli chodzi o to jak bardzo słabnie ten popyt, no to Tesla w Wielkiej Brytanii yym sprzedaż Tesli spadła o 19%. Natomiast liczba rejestracji chińskiego partnera firmy BYD yyy wzrosła ponad trzykrotnie. Także widzimy, że Tesla zauważa, że dzieje się coś złego, no i próbują działać w tym kierunku. Natomiast Tesla to jest spółka, która jest kompletnie oderwana od jakichkolwiek analiz i możemy sobie analizować, prognozować, liczyć i tak dalej. Elon Musk napisze coś na XI z Teslą ciężko tutaj coś przewidywać. Natomiast wracając jeszcze do kwestii porozumienia na Ukrainie, mi tutaj bardzo ciśnie się na usta m cisną się na usta słowa byłego właściciela Wikileak, założyciela Wikileak, który później został aresztowany. Wikileaks to taka strona, która no właśnie upubliczniała wycieki takich poważnych spraw rządowych, takich naprawdę grubych afer, grubych problemów, które no może niekoniecznie w intencji mediów czy w intencji rządu chciały ujrzeć światło dzienne. No i tutaj tłumacząc to na język polski celem jest wykorzystanie Afganistanu do prania pieniędzy podatników ze Stanów i z Europy po to, żeby później te pieniądze trafiły w ręce takich ponadnarodowych elit. Celem jest niekończąca się wojna, a nie wojna, którą zakończymy sukcesem. No i podmieńcie sobie Afganistan na kraje, które dzisiaj toczą konflikty zbrojne. Także teraz pytanie, czy konflikt ma się skończyć, czy może jednak nie, bo zbrojeniówka rośnie. bo rosną zamówienia. No i takie konflikty są bardzo dobrym argumentem do tego, żeby yyy drukować pieniądze i te pieniądze angażować właśnie w te konflikty. Temat zostawiam oczywiście wam do oceny. Yyy tak czy inaczej, no bardzo mi się tutaj skojarzyła ta sytuacja właśnie z tą wypowiedzią, gdzie po prostu musimy tylko podmienić nazwę kraju i właściwie dzieje się to samo. I tak trochę skrollując sobie po Instagramie trafiłem na takiego posta właśnie o tym, że CEO IBMu ostrzega wszystkich, że centra danych to ogromne wydatki, ale te wydatki się nie zwracają i że w ogóle jak to może tak być. I tu w tym poście mamy różne właśnie wyliczenia, ile to kosztuje, jakie zyski to przynosi. No i w tym momencie musiałoby to oznaczać, że te firmy, które to budują yyy powinny zyskiwać 800 miliardów rocznie, żeby zapłacić tylko i wyłącznie odsetki od tego długu, który ma być zaciągnięty na rozbudowę całej infrastruktury AI. No i patrzysz na to dzisiaj i mówisz: "No faktycznie, pogrzało, przecież to jest niemożliwe". Tylko tutaj trzeba na sprawę spojrzeć nieco szerzej, bo to nie jest tak, że te firmy budują to same dla siebie. AI się nie zwraca, bo to jest mniej więcej ten sam etap rozwoju, co budowa pierwszych linii kolejowych, elektrowni, sieci energetycznych czy serwerów dla internetu. Linie kolejowe nie zwracały się od pierwszego dnia, od którego zostały wybudowane. Pierwsze linie wysokiego napięcia też nie zwróciły się od razu po tym, jak zostały wybudowane. Tak samo serwery, które były stawiane pod internet, setki tysięcy kilometrów kabli położone na dnie oceanu, to wszystko się nie zwracało. Były absurdalne nakłady finansowe, które nie przynosiły zwrotu od razu po tym, jak te pieniądze zostały zainwestowane. No i i dlaczego tak się działo? Dlaczego te państwa chciały to finansować? Bo to był wyścig o władzę, wyścig o wpływy i wyścig o dominację na świecie. I dzisiaj w mediach słyszymy na zmianę o kilku przodujących firmach, które jedna za drugą rzekomo obejmują fotel lidera. Raz Microsoft, potem Google, potem Open AI, potem Meta, potem Amazon. Ale te wszystkie firmy mają jeden wspólny mianownik. Każda firma jest USA. Kraju, który mówi otwarcie o tym, że zamierza finansować AI nie mniej niż projekt Manhattan, ten z czasów II wojny światowej, gdzie ta inicjatywa została publicznie pokazana gdzieś już rok temu. No żeby nie być gołosłownym, mam tutaj artykuł dosłownie z listopada 2024, gdzie już Stany Zjednoczone właśnie mówiły o projekcie w stylu Manhattan w związku z sztuczną inteligencją. I tutaj już od roku publicznie publicznie mówi się o tym, że Stany chcą finansować rozwój AI mniej więcej tak jak wyścig do konstrukcji pierwszej bomby atomowej. No i teraz idziemy na nasze polskie podwórko, czyli schodzimy o jakieś trzy poziomy niżej. Tamci się zastanawiają czy wydać 8 bilionów dolarów na AI, czy 7 bilionów, czy może 6,5, a może 12. A my mamy dym. Prezydent zawetował ustawę o kryptowalutach, kryptoaktywach. Jak zwał, tak zwał. Wszyscy wiemy o co chodzi. żeby zaoszczędzić wam godziny tłumaczenia. Czy Weto było słuszne? Tak, Weto było słuszne. To jest jedne jeden z niewielu przypadków, gdzie można jednoznacznie powiedzieć: "Tak, to było słuszn". Ten temat bardzo dobrze omówił na swoim kanale Filonieczny. Polecam zajrzeć. Yyy, pokrótce tylko wyjaśnię wam o co chodzi. Unia Europejska wprowadziła rok temu przepisy MIK, restrykcyjne regulacje rynku kryptowalut w Europie. No i w efekcie większość firm krypto oczywiście ucieka z Europy i świadczy Europejczykom usługi rejestrując się poza Europą. No bo internet jest globalny i każdy ma dostęp do kryptowalut, więc mogą. No to robią. Ale idąc dalej, każdy kraj członkowski Unii Europejskiej miał przygotować ustawę i w tej ustawie zrobić dwie rzeczy. Wskazać instytucję, która w danym kraju zajmie się krypto i określić kary za nieprzestrzeganie przepisów. Więc generalnie proste zadanie. Wskazać organ czy instytucję, która będzie kontrolowała krypto i rozpisać jakie są kary za nieprzestrzyganie przepisów. No i większość krajów zrobiła to tak jak trzeba. Cypr zrobił dwie strony. Litwa 7, Irlandia bodajże 21 czy tam 26. Czechy Austria po kilkanaście stron. Nasz rząd zaproponował 108 stron ustawy, 200 stron rozporządzeń i 900 stron przepisów, razem 1228 stron. Kryptoaktywa to cyfrowe reprezentacje wartości lub praw, które można przenosić i przechowywać elektronicznie za pomocą technologii rozproszonego rejestru takiej jak blackchain, [muzyka] regulacje dotyczące stablet coinów. [muzyka] >> Poziom dyskusji medialnej w Polsce sięgnął dna. Naprawdę tym samym żaden biznes kryptowalutowy, taki powiedzmy startupowy, nie ma szans zarejestrować się w Polsce i nikt nie będzie chciał tego robić. No nikt nie jest samobójcą. Ustawa zawiera nawet takie przepisy, że urzędnik może kompletnie wyłączyć daną stronę internetową wybraną przez siebie i nie można tego odwołać. Nie możesz iść do sądu, nie możesz się zapytać dlaczego to zrobił. Enter. Wyłączona strona. Oczywiście polscy urzędnicy absolutnie nie biorą łapówek, ale gdyby jednak wzięli, no to w tym momencie mamy idealne narzędzie do kasowania absolutnie całej konkurencji, tak żeby był monopol. No i oczywiście takich bubli i cudów jest więcej. No i zaczęła się jazda. No i politycy, którzy są zwolennikami tej ustawy, twierdzą, że dzięki takiej ustawie, nie no to jest hit, że ceny kryptowalut przestaną spadać dzięki ustawie w Polsce, Rosjanie przestaną prać brudne pieniądze i że regulacją na poziomie naszego kraju chcą zbanować rosyjskie transakcje i zamrozić cenę Bitcoina tak, żeby nie spadała. Zbanujemy, nie wiem, złoto w Polsce, żeby to jakoś porównać. Zbanujemy złoto w Polsce, to dzięki temu Rosjanie nie będą nielegalnie rozliczać się w złocie. Serio? Może ustawą zbanujemy nowotwory i cukrzycę? Co o tym myślicie? Może zdelegalizujemy nowotwór i cukrzycę i problem z głowy? Może to jednak działa, a my po prostu o tym nie wiemy. Dyskusja w mediach sięgnęła poziomu dna i zeszła jeszcze głębiej. No a Veto w tej sprawie jest po prostu słuszne, bo te przepisy wnoszą nie wnoszą żadnej korzyści ani bezpieczeństwa, bo jeżeli firma zarejestruje się gdzieś indziej, to i tak może świadczyć usługi Polakom i nie podlega pod nasze przepisy, więc to jest bzdura. A jedyne co te przepisy robią to uniemożliwiają firmom otwieranie się w Polsce. Przed każdą decyzją prezydenta jest ciężka praca specjalistów, prawników, specjalistów z branż i potem zostaje z tym dokumentem dopiero sam. Tak to się nie odbywa. >> Ale niech nam podpowie intuicj. O, będzie weto. [śmiech] >> No i w komentarzach pod ostatnim filmem pod materiał do analizy wygrał Microsoft. Więc zajmiemy się dzisiaj Microsoftem. Co to jest za firma? Myślę, że większość z was kojarzy. No ale pokrótce. Amerykański gigant technologiczny, który zarabia na oprogramowaniu, chmurze i usługach dla firm. Jakich? No chociażby pod Microsoftem mamy Windows 10, Windows 11, no całe oprogramowanie Windows. Mamy Microsoft Aure, czyli ich chmurę, odpowiednik chmury Googlea czy AWSa, Amazona. Mamy również Excela, Worda, cały pakiet Office. Mamy też LinkedIna, mamy GitHuba, mamy Xboxa. Z takich ostatnich dużych przejęć mamy też Activision Blizzard, czyli no firmę odpowiedzialną za gaming. Bardzo duży podmiot. Tutaj swoją drogą też koncerny, tam ustawy wszystkie antymonopolowe nie były pocieszone faktem, że Microsoft przejmuje Activision Blizzard. Microsoft to trochę taki bulldożer na rynku. W sensie Microsoft idzie po prostu jak taki buldożer i wszystko, wszystko ora, niszczy, spycha. Jak tylko napłotka jakąś spółkę, to za chwilę ją przejmuje. I od tak naprawdę powstania do dnia dzisiejszego to było przejęcie za przejęciem, za przejęciem, za przejęciem. I możemy sobie nawet popatrzeć, że chociażby Nokia czy chociażby Mojang. Mojang w tym momencie to to jest firma odpowiedzialna za Minecrafta. Czy Xbox, czy Skype, LinkedIn, Teamsy, GitHub. Tutaj właśnie Activision Blizzard, jedno z takich ostatnich przejęć. Tutaj jest bardzo dużo spółek, które Microsoft przejął i niektórzy nawet się śmieją, że kupienie Microsoftu to prawie jak kupienie ETFa, bo faktycznie oni tak dużo tych firm przejęli i mają tak szeroki zakres działalności. Jakie są przewagi? Windows i Office, globalne standardy w firmach, program, który ciężko wymienić, zastąpić. Jeżeli firmy są przyzwyczajone, to będą korzystać. Ażur, jedna z dwóch największych chmur świata. Mocna integracja z infrastrukturą korporacji, czyli właśnie integracja z no chociażby Officeem, inwestycje w Open AI, a także copilot, czyli ich odpowiednik chata GPT. I to wszystko jest zintegrowane. Copilot, Office, Windows, to wszystko działa jakby jako jeden system i to też jest przewaga. Do tego właśnie sektor gamingowy, segment B2B, gdzie rozwiązania takie jak Teamsy, SharePoint to są po prostu narzędzia, z których Microsoft jest znany i często się z nich korzysta. przychody z softwareu, chmury, AI, gamingu, reklamy i sprzętu, więc bardzo, bardzo szeroki udział w rynku. No i kapitał i skala to jest potężna firma z bardzo dużymi możliwościami inwestycyjnymi i tak naprawdę kogo chcą to przejmą, nie licząc może gigantów, którzy są mniej więcej ich rozmiaru. Słabości, no chociażby regulacje antymonopolowe i tak jak mówiłem tutaj był dym, jeśli chodzi o Activision Blizzard i nie było łatwo. Stany Zjednoczone i Unia Europejska coraz częściej biorą te wszystkie bigtechy pod lupę. No właśnie, żeby nie było tylko jednego gracza na rynku. Mają też y obecne wzrosty Microsoftu i ogólnie tendencja jakby kursu jest silnie zależna od tego, jak radzi sobie AŻure, czyli chmura odpowiednik Clouda od Googlea czy AWSa od Amazona. Mają silną konkurencję. No właśnie Amazon, Google Meta, Apple. Jest walka o rynek. Apple konkuruje jeszcze z nimi na rynku oprogramowania, nie tylko sztucznej inteligencji. Zagrożenia cyberbezpieczeństwa. No tutaj Windows słynie z różnego rodzaju ataków. wycieków, rosnących kosztów zabezpieczeń. Chociaż Microsoft atakuje urządzenia zwykłych użytkowników, sprzedaje nam wirusy, a potem sprzedaje nam rozwiązanie tylko pod innym logo. Potencjalna utrata dynamiki w AI to też jest taki sygnał negatywny, który trzeba rozważyć, gdyby faktycznie to się stało. No bo może się okazać, że Google albo Meta zrobią jakiś przełom. No i wtedy Microsoft odejdzie do lamusa, jeśli tej technologii nie nadgoni. Ale teraz do danych jakieś konkrety. A więc jeżeli chodzi o zyskowność Microsoftu, to jest to absolutna perełka. Mamy m rosnące Ebidda, czyli zyski przed podatkiem, amortyzacją, deprecjacją i oprocentowaniem. To jest Ebidda. To jest taki lepszy zysk netto, taki nieoszukany, mówiąc w dużym oproszczeniu. Mamy cały czas rosnące marże, które w tym momencie sięgają już tam prawie 60%. Absolutnie fenomenalny wynik. No i mamy cały czas rosnące przychody, więc rosną marże, rosną zyski, rosną przychody. Czego chcieć więcej? Jeśli chodzi o zwroty z inwestycji, no to tutaj yyy zwrot zainwestowanego kapitału, tak zwany ROIK i rentowność aktywów, czyli ROA, return on assets, to wszystko wygląda bardzo bardzo dobrze. Jak popatrzymy sobie tutaj na skalę procentową, no to mówimy gdzieś o 27% ROIK i return on assets gdzieś na poziomie 20, powiedzmy tr może 4%. Bardzo dobry wynik. To jest naprawdę dużo. To są wyniki, które można traktować nominalnie, stricte nominalnie. No i takie ROA powyżej 10 15% to już jest super, a tu mamy 24. ROIK powyżej 15 20 to też już jest rewelacja, a tutaj mamy w tym momencie jakieś 267%. Także jest naprawdę dobrze. Jeżeli chodzi o fundamenty, o gotówkę, o potencjał, no nie wiem, bankructwa, no to on raczej nie występuje, bo w tym momencie cały czas rosną środki pieniężne z działalności operacyjnej, czyli biznes zarabia stricte na biznesie, bo spółka może też zarabiać na przykład na tym, że sprzeda swoje aktywa, tylko że to wtedy nie będzie zysk operacyjny, tylko to będzie zysk ze sprzedaży aktywów. A zysk operacyjny mówi nam o tym, ile spółka zarabia ze swojej działalności. Dodatkowo mamy takie coś jak przepływy pieniężne w stosunku do zadłużenia ogółem. I jak widzicie przepływy pieniężne wynoszą tu 121% względem zadłużenia. To znaczy, że samym cashflow, samą gotówką, która przepływa są w stanie tak naprawdę tak o spłacić całe zadłużenie i jeszcze im zostanie. Idąc dalej, mamy zadłużenie netto, które jest w tym momencie bardzo niskie. W pewnym momencie to zadłużenie było wręcz na minusie, co jest w sumie ciekawe. Nie badałem tego aż tak szczegółowo. W każdym razie w tym momencie to zadłużenie jest niskie, no bo zadłużenie ogółem względem aktywów wynosi jakieś 20%, także to jest naprawdę niskie. Jeśli chodzi o ryzyko bankructwa, no to chociażby wskaźnik pokrycia odsetek mówi nam, że m kasą, którą robią w jeden rok są w stanie płacić odsetki przez 53 lata, także raczej nie zbankrutują. Mamy też wskaźnik quick ratio gdzieś na poziomie około jednego. Tutaj macie napisane. No to jest generalnie po prostu dobry wynik. Wskaźnik quick ratio to jest takie taka miara właśnie na szybko yyy czy firma ma potencjał zbankrutować czy nie. Zyskowność prognozy. No bo wiecie, fajnie jest, że firma jak do tej pory jest zyskowna, tak mamy rosnące przychody, ale co w przyszłości? Y tutaj akurat już na powiedzmy 2 lata do przodu to bym nie patrzył. Natomiast na przyszły rok mamy prognozowaną y wartość wzrostu zysku na akcj na poziomie gdzieś około 19%. Czyli mówi się, że zysk na akcję będzie rósł o 19%, będzie 19% większy w przyszłym roku. Dodatkowo wartość godziwa według analityków jest gdzieś na poziomie 620 $ar, więc ten potencjał do wzrostu jest duży. A jak widzicie historycznie ta cena ewidentnie goni za prognozami analityków i sytuacje kiedy odjeżdżamy bardzo mocno od tej prognozy są dobrym momentem na zakupy. No w tym momencie odjechaliśmy dość mocno. Jeżeli chodzi o prognozy przychodów, to one również są rosnące na najbliższe lata, więc jest to pozytywna informacja. Teraz wskaźniki wyceny, które powiedzą nam czy w danym momencie jest drogo czy nie. I tutaj musicie wiedzieć, że jeżeli spółka jest dobra, to będzie droga i i tu nie ma nie ma innej opcji. Na te wskaźniki nie patrzy się nominalnie, to znaczy tu mamy cena zysk. PE. No cena zysk na poziomie, nie wiem, 34 totalnie nic nie mówi. Patrzymy na historię, czyli to jak wyglądało PE w przyszłości i widzimy, że to jest taka średnia wartość cena zysk. To jest takie po prostu średnie. Ani tanio, ani drogo. Cena jest taka okej. To samo jeżeli chodzi o stosunek ceny do sprzedaży, czyli price to sales. Tutaj też jest tak średnio po prostu. Ani tanio, ani jakoś szczególnie drogo. Patrząc technicznie na wykres, jeżeli chodzi o analizę techniczną, to ja szczerze mówiąc patrzę tylko na momentum. nie rysuję jakiś tam kresek, wzniesień i tak dalej. E, patrzę tylko na momentum i to w sumie jest wskaźnik, który sam stworzyłem, który całkiem skutecznie łapie dołki. krótkoterminowej perspektywie na jednodniowym wykresie widzimy, że już powoli na tym wskaźniku schodzimy bardzo nisko do tych poziomów takich, no gdzie możemy mówić o jakimś niedowartościowaniu. Natomiast w skali tygodniowej jeszcze nam tutaj troszeczkę brakuje. Patrząc na to, że m obecnie narracja wokół Microsoftu jest taka bez szału i ewentualnie jeszcze biorąc pod uwagę wskaźnik wyceny, który mówi, że jest okej, więc nie jest jeszcze tanio na wycenie, no to być może jakąś korektę na Microsofcie zobaczymy. Natomiast w długim terminie, kiedy popatrzymy na prognozy zyskowności, kiedy popatrzymy na fundamenty, kiedy popatrzymy na zyskowność historyczną i zwroty, jakie ta firma generuje, no to można być optymistą i w długim terminie, nawet jeżeli mielibyśmy zobaczyć korektę, nawet jeżeli cena miałaby spaść gdzieś powiedzmy tu do poziomu, nie wiem, 400 $ar, to i tak fundamenty są silne, bo giełda potrafi być porąbana w tak krótkim czasie, ale w długim czasie wygląda na to, że Microsoft powinien rosnąć. Natomiast oczywiście pamiętajcie, że trzeba tutaj jeszcze samodzielnie uwzględnić kilka czynników. Podsumowując, mamy giganta na rynku, bardzo dobrą zyskowność i prognozy zyskowności, optymistyczne ceny docelowe analityków, które co ważne pozostają na stałym poziomie mimo spadków. To jest bardzo dobry prognostyk. Do tego mamy yyy wskaźniki wyceny i techniczne, które mówią, że nie jest tanio ani nie jest drogo, jest tak średnio, więc timingowo może nie jest to idealny moment na zakup, ale też nie jest zły. No taka nijaka sytuacja. Yyy natomiast no tutaj rozi nam się ta silna zależność od wyników ażure i tego czy Google i Amazon nie wykopią Microsoftu, jeśli chodzi o po prostu no konkurencyjność. Generalnie w bardzo długiej perspektywie, no może nie bardzo długiej, ale w perspektywie roku dwóch Microsoft wygląda bardzo solidnie, ale w perspektywie kilku najbliższych tygodni może tutaj bujać na wykresie i raczej może nawet przyjść jakiś spadek. Być może będzie jakiś katalizator do tego spadku, jakiś negatywny news, a może będzie właśnie za chwilę pozytywny. No bo wyniki finansowe są dobre, prognozy są dobre, więc w długim terminie będzie okej. Więc jeśli nie przeszkadza ci to, że coś może spaść tu i teraz, bo patrzysz co będzie później, to wydaje się być to dobry pomysł. Ale oczywiście zróbcie analizę sami, inwestujcie odpowiedzialnie yyy i przede wszystkim inwestujcie to, co możecie stracić, yyy a nie to, co potrzebujecie na za tydzień, na remont czy na wesele. Także czy kupić, czy sprzedać, tę ocenę już zostawiam wam. Jeżeli chcecie mieć dostęp do narzędzia, w którym możecie robić właśnie takie wykresy, gdzie macie dostęp chociażby do prognoz na najbliższe lata, czy też cen do celowych analityków, czy po prostu dostęp do jakościowych danych historycznych danej spółki, gdzie na przykład taki wykres możecie sobie zapisać jako szablon i zrobić sobie dokładnie taki sam wykres, tylko na przykład dla Appla, a nie dla Microsoftu, no to jesteście w stanie zrobić to jednym kliknięciem i widzicie już tutaj na dole ten sam wykres dla Apple wraz z prognozami. Możecie sobie schować tego Microsofta teraz i proszę bardzo. jednym kliknięciem robicie analizę kolejnej kolejnej kolejnej kolejnej spółki. Bardzo fajne narzędzie. Jeżeli chcecie sobie z tych spółek robić listy obserwowanych, gdzie macie takie właśnie krótkie podsumowanie, czy to jest wartość niedoszacowana, czy godziwa, czy warto kupić, czy nie, jakie są ceny docelowe. Jeżeli chcecie mieć dostęp do gotowych portfeli prowadzonych przez znanych inwestorów, czy też do portfeli konstruowanych przez AI, gdzie ten portfel Solidne spółki długoterminowe prowadzę właśnie w ramach tej serii. Dzisiaj wam nie pokazywałem nic, bo tam się zasadniczo nic nie zmieniło. Tak czy inaczej macie dostęp do takich właśnie portfeli i macie jeszcze dostęp do Warena AI, czyli takiego finansowego czata GPT, w którym możecie zapytać o wszystko, pytać o wskaźniki, definicje, o analizy spółek i naprawdę wyciągnąć bardzo dużo sensownych, rzetelnych informacji. Jeżeli chcecie mieć dostęp do takiego narzędzia, to to narzędzie nazywa się Investing Pro i w tym momencie możecie zgarnąć w promocji Investing Pro po bardzo fajnej cenie, taniej niż zwykle. Dodatkowo z moim kodem Snela dostajecie jeszcze dodatkowy rabat właśnie na Investing Pro. No i korzystając z tego kodu również wspieracie ten kanał. Bardzo wam za to dziękuję. Także jeżeli chcecie mieć dostęp do takiego narzędzia to link znajduje się w opisie. Także to by było na tyle w tym filmie. Mam nadzieję, że wam się przydał, że się podobał. piszcie swoje typy kolejnej spółki w komentarzu.

Przewijanie do góry