Analiza Rynku Finansowego: Złoto, Dolar i Perspektywy na 2026
Wnikliwa analiza bieżącej sytuacji na rynkach finansowych, z uwzględnieniem wpływu polityki Trumpa oraz perspektyw na rok 2026. Eksperci omawiają kluczowe wydarzenia roku 2025, w tym zaskakujące decyzje polityczne i ich konsekwencje dla rynków. Szczegółowo analizowane są takie aspekty jak:
- Wpływ prezydentury Trumpa na rynki finansowe, w tym wprowadzenie i wycofywanie ceł.
- Polityka Fedu i możliwe zmiany stóp procentowych.
- Deregulacja systemu bankowego w USA i jej potencjalny wpływ na płynność rynku.
- Przyszłość dolara i prognozy jego osłabienia.
- Perspektywy dla złota jako aktywa inwestycyjnego, z uwzględnieniem celów cenowych.
- Porównanie spółek value i spółek wzrostowych.
W materiale znajdziesz również:
- Analizę roku 2025 w porównaniu do roku 2016 i prognozy na rok 2026.
- Omówienie wpływu Scotta Bessenta na politykę finansową Stanów Zjednoczonych.
- Dyskusję na temat regulacji rynku kryptowalut w Polsce i Europie.
Dowiedz się, jakie czynniki będą kształtować rynki finansowe w najbliższej przyszłości i jak możesz wykorzystać tę wiedzę w swoich inwestycjach. Odkryj potencjalne okazje inwestycyjne, w tym analizę spółek value i surowców takich jak złoto.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Michał Stanek. Witam państwa bardzo serdecznie w kolejnym odcinku Inwestowania z głową. Moim państwa gościem w dzień dzisiejszym jest Adam Drozdowski zarządzający Invalue Multi Asset. Adam bardzo dziękuję za entusz przyjęcie zaproszenia i bardzo dziękuję, że jesteś pod koniec tego pasjonującego roku z nami. >> Dzień dobry Michale. Dzień dobry państwu. >> Adam jesteś jesteś chyba moim najstarszym gościem, bo byłeś w pierwszym programie. E, ja nie mówię, że dzisiaj jesteś ostatnim gościem, ale myślę, że ostatni raz w tym roku się widzimy. To idąc w tą stronę. Natomiast tak, żebyśmy mieli jasność, że państwo, którzy nas oglądacie wiedzieli w którym my momencie się Adam spotykamy. To jest poniedziałek 8 grudnia, godzina 14:00 z niewielkim haczykiem. Także ja to dodaję dla tych, którzy pierwszy raz to słyszą, dlatego że tak dużo się dzieje na świecie, że jeżeli ktoś z was będzie oglądał za dwie godziny, 5 godzin czy czy za ctery dni, to wiele rzeczy może być już nieaktualnych, które o których będziemy rozmawiali. Dlatego wolę ten tą oś czasu zaznaczyć. Adam, zanim pójdziemy dalej i porozmawiamy o przyszłości, to ja bym tak chciał trochę dwa wątki. Zahaczmy proszę ustawę o kryptowalutach, tą która bardzo medialnie odbiła się w ubiegłym tygodniu echem na na na na w naszych wiadomościach właściwie wszelakich, które które trąbiły o wecie, o ustawie. Nie będziemy dzisiaj o krypto rozmawiali, bo myślę, że to nie jest przedmiotem naszej rozmowy. Są eksperci dużo lepsi od nas, którzy powinni na temat krypto rozmawiać. Natomiast ja bym chciał zadać tak naprawdę jedno pytanie, nie wdając się w szczegóły, bo od tego są prawnicy, wielu już się wypowiadało. Y rozmawialiśmy przed przed wejściem na antenę o tym, że ustawa nasza polska na temat kryptowalut była dużo bardziej obszerna niż ustawa europejska. Dwa pytania. Czy słusznie, że została zawetowana? To jest raz. A dwa, czy my nasze ustawy zawsze nie nie tylko ta czy nasze dokumenty na które musimy wdrażać na wzór unijnych przepisów, czy ślad unijnymi przepisami zawsze muszą być większe niż niż te, które są w innych krajach? >> No właśnie to są dobre pytania, bo tak zwany gold plating to jest po prostu zmora polskiego ustawodawstwa. E, z tego co czytałem w innych krajach ustawy mieszczą się, ta właśnie konkretna mieści się na 10 kartkach czy nawet mniej, a w Polsce to było zdecydowanie więcej, kilkadziesiąt. Myślę, że nie musi tak być, że że Polska jest liderem, ale w cudzysłowie liderem wprowadzającym wiele rozwiązań i wiele sytuacji do poszczególnych ustaw. Czy została słusznie zabetowana? Szczerze mówiąc, rynek kryptowalut rządzi się swoimi prawami i na podstawie ustawy krajowej nie jesteśmy w stanie zablokować tego rynku czy czy nie jesteśmy w stanie uregulować, bo to jest rynek bardziej międzynarodowy. W związku z tym pewnie będzie kolejna wersja, pewnie będzie lepsza i wtedy może zostanie podpisana przez prezydenta. Jak będą kolejne ustawy, to będziemy do nich wracali i porozmawiamy, bo myślę, że się zgadzamy co do tego, że rynek w jakikolwiek sposób powinien być regulowany. Każdy tak naprawdę, który jest dostępny, który chroni interesy inwestorów. Natomiast ja mam nadzieję i z tego miejsca taki mam apel do wszystkich, którzy tworzą tego typu przepisy. Nie przesadzajmy z ilością. Jeżeli za granicę można napisać to w mniejszej objętości i te wszystkie założenia, które powinny być wdrożone przekazać, to może nie bądźmy świętsi od papieża i nie piszmy więcej. My się, że Adam obaj się możemy pod tą wirtualną petycję podpisać, bo to niewątpliwie zarówno inwestorom, firmom, dostarczycielom, izbom rozliczeniowym, bankom do makerskim, wszystkim na tym rynku pomoże jak te przepisy nie będą tak obszerne, zostawmy tą ustawę. Wrócimy do nie tylko kryptowalut, ale całego rynku finansowego w Polsce. Absolutnie pełna zgoda. To jeżeli ktokolwiek kto nas słucha w tej chwili obecnie półkartki chociażby z nowych przepisów, to już ja to odbiorę jako jako sukces i trzymajmy kciuki, żeby te przepisy bardziej były przejrzyste i mniej obszerne niż niż są w tej chwili. Natomiast Adam, przejdźmy, zostawmy zostawmy krypto, proszę. Popatrzmy w związku z tym, że mamy grudzień, więc myślę, że możemy powoli popatrzeć refleksyjnie na 25 rok i na to, co się działo na świecie, jak ten jak ten rok wyglądał. I ja chciałem ciebie zapytać, jak twoimi oczami rok 25 wyglądał. Czy było coś, co co cię zaskoczyło? Czy było coś, co zaskoczyło się zarówno pozytywnie, jak i negatywnie albo coś, czego się spodziewałeś, co się nie wydarzyło w tym 25 roku. Zanim pójdziemy krok dalej, zaczniemy rozmawiać na temat przyszłości tego, co być może będzie czekał w 26 roku. >> Jak tak sobie porównujemy rok 2025 do do któregoś z poprzednich lat, to zdecydowanie najbliżej nam do roku 2016. W 2016 roku 23 czerwca było referendum o wyjściu Wielkiej Brytanii po Brexicie. Wtedy Europa bardzo oberwała krótkoterminowo. Tutaj mieliśmy w 2025 roku Liberation Day, gdzie Trump pokazał cła i tak naprawdę głównie Stany Zjednoczone bardzo oberwały. To było krótkoterminowe, podobnie jak tamten jak tamto wydarzenie. Natomiast odbiło się zdecydowanym echem. Z punktu widzenia bieżącego roku najgorsze miesiące z mojej perspektywy to jest styczeń, lutyj, marzec. Potem już w kwietniu do inwestorów pisaliśmy, że w naszej ocenie to jest koniec spadków, że przed nami bardzo dobry okres. No i dokładnie tak jest. S&P jest ponad 16% do góry, inne klasy aktywów też bardzo rosną. Złoto rośnie 60%. Ale co ciekawe, jeżeli sobie już tak retrospekcyjnie spojrzymy na to, jaki rok był po 2016, to w 2017 mieliśmy najmniejszy dropdown 2,8%. Drawdał to jest maksymalny spadek w danym roku. Średni spadek wynosi 16% a w 2017 właśnie po tym 16 brexitowym roku to było tylko niecałe trzy punkty procentowe. W związku z tym to był najspokojniejszy rok od wielu, wielu dziesięcioleci i szczerze mówiąc spodziewamy się bardzo dobrego roku w przyszłości. Spodziewamy się roku z dużo mniejszym drawdownem. A dlaczego to pewnie o tym będziemy rozmawiali. No dobra, to o tym co będzie co czego się spodziewasz absolutnie porozmawiamy. Natomiast zatrzymałem się jeszcze w tym 25 roku przed przed nami jeszcze z grubego palca trzy tygodnie oczywiście wycięte na święta, nowy rok i myślę, że po 20 grudniu już niewiele będzie się biznesowo działo, co nie znaczy, że na rynkach nie będzie różnych wydarzeń, które będą wpływały na na wyceny. Natomiast patrząc na rok 25 albo może na całą drugą prezydenturę Trumpa i rynki tymi oczami czy rękami czy tweetami Trumpa, jeżeli tak możemy powiedzieć, jaka jest twoja ocena Trumpa od początku jego drugiej kadencji i jego wpływu, który no nie da się nie zauważyć na rynki, który miał miejsce i to jak rynki może przyzwyczaiły się, może już nie reagują. Jak to wygląda w twoich oczach? No tak jak przed chwilą mówiłem, z mojego z mojej perspektywy w 2025 roku najgorzej wyglądały miesiące luty, marzec, wcześniej grudzień w 24 roku. Wtedy było największe zamieszanie. Trump oczywiście wprowadzał cła, zapowiadał te cła w końcu je wprowadził w dniu 22 kwietnia. Było bardzo duże tąpnięcie. po tygodniu wycofał się z tych ceł i tak naprawdę to co potem się działo to już było tylko łagodzenie i było przejście jakby do do normalnego stanu. W związku z tym to wszystko co się złego miało skumulować skumulowało się w pierwszym kwartale na początku na samym początku drugiego kwartału i potem mieliśmy w mojej ocenie bardzo duże odreagowanie na rynku. Natomiast to też jest tak, że jeżeli coś tak się wprowadza na początku kadencji, to można to wprowadzić przez pierwsze 100 dni, bo potem już jest praca day by day, bo potem już jest praca na kolejne wyborowe. Przypomnę, że w Stanach Zjednoczonych jesteśmy 11 miesięcy przed kolejnymi wyborami. W związku z tym w tym momencie nie można wprowadzić takiego zamieszania. No oczywiście bardzo dużym zamieszaniem był ten departament Dodge kierowany przez maska, który już de facto został rozwiązany. Tak naprawdę przez drastyczne cięcia wydatków nie da się zrestrukturyzować państwa. Być może firmy da się zrestrukturyzować, ale państwo już niekoniecznie. W związku z tym był to rok taki, że pierwszy kwartał był bardzo chaotyczny i bardzo bardzo z z dużymi napięciami. Natomiast potem to już był okres bardzo prosty do zarządzania i bardzo przyjemny. I myślę, że ten okres bardzo prosty i bardzo przyjemny przedłuży się na kolejny rok tak jak to miało miejsce w drugiej połowie 2016 i przez cały 2017 rok. Adam, czy możemy powiedzieć, że Trump był swojego rodzaju czarnym łabęciem przez swoje posunięcia? Ja nie mówię tylko o tweetach. >> Nie, to jest za dużo powiedziane w mojej ocenie to to nie był czarny łabądź. To było raczej może trochę nieprzemyślane, może trochę po prostu wprowadzenie zamieszania na początku, żeby potem można było coś uzdrawiać. No przypomnę tylko, że po 2 kwietnia za gospodarkę w 100% w całości zaczął odpowiadać BSN yyy minister finansów ichniejszego rządu, sekretarz skarbu. W związku z tym ta polityka jest od tamtego okresu w mojej ocenie dobrze prowadzona. On jest głównym negocjatorem, jeżeli chodzi o CA w zasadzie z wszystkimi państwami, łącznie z Chinami negocjował te cła. On przesłuchiwał kandydatów Fedu. Teraz mamy już bardzo krótką listę. W związku z tym myślę, że ta gospodarka ma się dobrze, no bo to nawet widać po wskaźnikach gospodarczych. czarny łabądź, nie czarny czarnym łabędzie pewnie na pewno był COVID. Natomiast początek prezydentury Trumpa to raczej większe zamieszanie niż czarny Łabuć. >> No dobra, czyli wyprzedziłeś trochę moje pytanie o Scota Besenta, bo o tym też rozmawialiśmy kilka dni temu. Rozumiem, że zgadzamy się do tego, że na dzień dzisiejszy to jest chyba najodpowiedniejsza osoba, którą należy śledzić, której wypowiedzi myślę, że będą prognozowały to, co w Ameryce i na świecie geopolitycznie będzie się działo. >> Zdecydowanie tak. No i też miejmy na uwadze fakt, że Fed kilkakrotnie, nawet kilkakrotnie zmieniał pryncypie swojej polityki w 25 roku. Ja nie mówię, że bez za tym stoi, bo bank centralny jest niezależny. natomiast do końca listopada sprzedawał jeszcze obligacje ze swojego bilansu, a teraz chodzą głosy, że będzie wracał do skupowania krótkich obligacji jako instrumentu rynkowego. W związku z tym Fed zmienia swoje nastawienie do rynków diametralnie. dwie obniżki stóp procentowych za nami. Być może 10 poznamy trzecią, bo przewidywania są bardzo wysokie na to, że że FEO petnie stopy procentowe. No i pewnie w okolicach nowego roku poznamy nowego szefa Fedu. W związku z tym już tego nowego szefa większość rynków będzie z uwagą śledziła, a Powel oczywiście będzie miał jeszcze wiele do powiedzenia. ale już będzie mniej śledzony. W związku z tym wiele ciekawego się jeszcze wydarzy. A w mojej ocenie w przyszłym roku stopy procentowe będą szły dołu. PSENT mówił o tym, że że on chciałby mieć zdecydowanie niższe koszty finansowania. W związku z tym myślę, że ta gospodarka amerykańska, no widać po po projekcji PKB za poprzedni kwartał i projekcji na na kolejne, że ona się rozwija bardzo dobrze. Na razie nie widać przegrzania, bo myślę, że to jest większe zagrożenie niż zła koniunktura w Stanach Zjednoczonych i jesteśmy na dobrej drodze, żeby ustanawiać kolejne rekordy. Natomiast y być może inne spółki zaczną odgrywać wiodącą rolę. W listopadzie mieliśmy ciekawą sytuację, gdzie spółki nisko wycenione zdecydowanie lepiej się zachowywało od tych tuzów internetowych. W związku z tym bardzo ciekawy okres przed nami. >> Do tego zaraz dojdziemy. Jeszcze mam do ciebie jedno pytanie tytułem zakończenia kolambrum tego 25 roku, który mam nadzieję, że już nam nie dostarczy tylu atrakcji. Chyba że tą atrakcją będzie w dobrym tego słowa znaczeniu zakończenie wojny na Ukrainie albo pokój na Ukrainie, na który wszyscy czekamy. Myślę, że rynki też czekają i tego życzymy absolutnie Ukraińcom, żeby to się wydarzyło. Natomiast Adam, zwycięzca 25 roku w twoich oczach i przegrany jako może spółka, może klasa aktywów, może rynek. Kto w twoim odczuciu powinien dostać laury dla wygranego i dla przegranego 25 roku? No myślę, że tutaj dwa aktywa surowcowe, złoto, ewentualnie nawet srebro, które dało wyższą stopę zwrotu. No i na drugim biegunie ropa naftowa minus 16% w tym roku. To są te aktywa, które albo bardzo dobrze zagrały złoto, srebro, miedź, albo z drugiej strony właśnie ropa naftowa. No bardzo słabo to to jest to, co mi tak najbardziej przychodzi, bo bo to jest takie najbardziej wyraziste. Dobrze, przywołaj złoto, bo jesteś tą osobą, która jako pierwsza i to wszyscy, którzy będą chcieli to zweryfikować, mogą sięgnąć do bardzo starych naszych rozmów. Sprzed kilku lat. Byłeś pierwszą osobą, która mówiła, że złoto będzie drożało w czasie, kiedy ono było grubo poniżej 2000 do$arów za łącję. I byłaś tą osobą, która wydaje mi się, że jeszcze właśnie w okolicach covidowych, jak rozmawialiśmy o złocie, to mówiłeś, że jesteś w stanie sobie wyobrazić scenariusz pomiędzy 4 a 5000 i cztery mamy i złoto zaczęło świecić. To przechodząc do przyszłości, gdzie widzisz złoto w przeciągu najbliższych 12 do 24 miesięcy? Do końca 27 roku nie jest wykluczone, że dojdzie do 6000, czyli prawie 50% od obecnej ceny jeszcze wzrostu. No i tak naprawdę ta geopolityka, o której trochę rozmawialiśmy, tutaj napędza słabość dolara. dolar w tym roku ponad 10% to jest najsłabszy rok dla dla dolara od kilkudziesięcioleci. Zobaczymy jak będzie wyglądało. Już są tacy sceptycy którzy pokazują, że w drugim roku pierwszej kadencji Trumpa dolar już zyskiwał. W pierwszej faktycznie tracił natomiast w mojej ocenie dolar jest dalej przewartościowany i to jest na rękę Amerykanom, żeby ten dolar był tańszy. ten poziom 1116,5 euro nie będę się dziwił, gdyby to było 1,30. W związku z tym mielibyśmy jeszcze sporo miejsca. No a przy poziomie 1,30 to 5500 do 6000 za d lata na złocie jest jak najbardziej realne. W związku z tym ja podtrzymuję dalej dobrą koniunkturę na na rynku złotej złotego i moje oczekiwania co do tego. Jeżeli sobie byśmy nałożyli dotychczasowe dwa cykle złota, jeden z lat 70, a drugi z pierwszej dekady XX wieku, no to tam zasięgi są właśnie w tym rejonie, który powiedziałem, czy nawet wyższe w latach 70. >> No dobra, to co się musi wydarzyć, Adam na rynkach i to przechodząc trochę do czy trochę już już powoli do perspektywy 26 roku, a być może kolejny tak jak powiedzieć 27. Co twoim zdaniem czeka rynki finansowe końcówką 25 i tak naprawdę 26 roku i jak to się czy który z tych czynników, które który się spodziewa, że się pojawią, one się już przewinęły przez naszą rozmowę, bo dużo się w Stanach będzie działo i skąd ma się wziąć ta słabość dolara, o której powiedziałeś, która powinna się przełożyć na 5500 dolarów za uncję? Co was czeka do końca grudnia? Może na początek dosyć dokładnie od ostatnich 10 lat śledzę rynek finansowy amerykański, bo fundusze invalidum Multiaset inwestują tylko i wyłącznie w Stanach Zjednoczonych. Tak naprawdę zawsze w grudniu jest posiedzenie Fedu mniej więcej w połowie miesiąca, czasem 14, czasem 18. W tym roku jest 9 10. Co więcej, do posiedzenia Fedu rynek wygląda himerycznie, to znaczy w przeważającej większości spada. To nie są duże spadki 2 tr%owe, w tym roku tego nie mamy. A od decyzji Fedu, jaka by ona nie była, rynek zaczyna rosnąć. Wyjątkiem jest rok 2018, kiedy spadki utrzymały się aż do Wigilii i zaczęły rosnąć w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia 26 grudnia. Oni wtedy mają sesję. W związku z tym spodziewam się dobrej końcówki roku, bo skoro rynek jest płasko czy na lekkich plusach w grudniu, a za dwa dni, za trzy dni mamy już posiedzenie Fedu, to nic wielkiego nie powinno się wydarzyć. Natomiast dlaczego dolar powinien się osłabiać? dolar w lutym, kiedy kosztował 4,20 złotówka kosztowała 4,20 do dolara był trzeci raz od 100 lat najdroższą na najdroższym poziomie. Można sobie znaleźć wykresy pokazujące, że trzeci raz na przestrzeni ostatnich 100 lat dolar jest najdroższy. Od tamtego czasu oczywiście z 15% dolar się osłabił. Wtedy było 4,20, teraz jest 3,65. To jest mniej więcej 15%. Natomiast to wciąż jest powyżej średniej, wieloletniej. Jeżeli sobie spojrzymy na tego typu wykres, to nigdy nie jest tak, że wahadłwo zatrzymuje się w połowie drogi i wraca do punktu, w którym zaczęło się przesuwać. Tylko zwykle zawsze przesuwa się drugą stronę, odchyla się maksymalnie. W związku z tym spodziewam się dalszego usłabienia dolara, które jest na rękę Amerykanom. No bo słabszy dolar to lepsze wpływy z eksportu. A a Make America Great Again to jest poprawienie kondycji firm amerykańskich, które eksportują. To jest niekoniecznie poprawienie tych, którzy już są za granicą i stamtąd tańsze towary sprowadzają. Reindustrializacji jaka by ona nie była, to tańszy dolar zawsze pomaga. W związku z tym spodziewam się może już nie tak dynamicznego spadku ceny dolara w stosunku do koszyka walut. jak to miało miejsce na przestrzeni 25 roku. Aczkolwiek myślę, że te osłabienie będzie długo trwałe i to nie będzie tak, że to tylko jeden rok i kolejny rok prezydentury Trumpa to już będziemy mieli umocnienie dolara. Jakbyście sobie państwo popatrzyli na wrześń 1985 porozumienie w hotelu Plaza, no to wtedy aż do początku lat 90 dolar się osłabią. Teraz nie było takiego porozumienia jak wtedy w hotelu Plaza. Natomiast sytuacja jeżeli chodzi o rynek walutowy jest bardzo podobna i myślę, że że że tutaj no więcej szans ma osłabianie się dolara niż dalsze umacnianie. Patrząc na całą tą geopolitykę, yyy przepływy gospodarcze, to to nie jest tak, że jak Stany Zjednoczone rozwijają się w tempie 4%, a Europa rozwija się w tempie 1%, faktycznie dolar powinien zyskiwać. Tylko, że to nie te siły działają, nie te siły decydują. decydują siły flowe. A jak sobie popatrzymy, no to w Japonii mamy dużo wyższe rentowności niż były rok czy dwa lata temu. E, kary trake już nie do końca się opłaca. W związku z tym ja się spodziewam dalszego osłabiania się dolara. >> Dobra, Adam, wątek, który się nie pojawia bardzo często, czy prawie w ogóle się nie pojawia w dyskusjach, to jest deregulacja systemu bankowego w Stanach Zjednoczonych. My o tym też poza anteną rozmawialiśmy kilka dni temu. Wszyscy skupiają się na Fedzie i to też w naszej rozmowie się pojawiło posiedzenie w środę i też się pojawiają głosy rynki do Fedu i rynki po Fedach. Natomiast przepraszam, rynki po Fedzie, nie po Fedach. Natomiast regulacja systemu bankowego. Co się pod tym magicznym sformułowaniem kryje i jak to może wpłynąć pozytywnie czy negatywnie na rynki finansowe amerykańskie? >> To jest bardzo dobre pytanie. Micha, no stało słowo, deregulacja zwykle wpływa pozytywnie, bo coś co jest regulowane, przeregulowane dostaje mniej regulacji, jest po prostu łatwiejsze w zarządzaniu, łatwiejsze biznesowo. W tym wypadku to jest trochę podobnie tak jak w Polsce podatek bankowy nie jest płacony przez banki od pieniędzy, które są trzymane w obligacjach skarbu państwa. Dlatego tam jest bardzo zatłoczenie zatłoczono i i jak były wysokie stopy procentowe to już banki miały no nadmiar można powiedzieć tych obligacji na swoich bilansach. W Stanach myślę, że będzie podobnie. 1 do dó trylionów po amerykańsku, czyli bilionów w nomenklaturze europejskiej, polskiej zostanie uwolnionych z bilansów banków tylko dlatego, że wó do współczynnika wypłacalności, czyli de facto najważniejszego współczynnika bankowego, nie będą brane obligacje z taką samą uwagą jak udzielane kredyty. To jest wskaźnik, który na który banki po prostu patrzą najbardziej. Ja pamiętam jak studiowałem bankowość to współczynnik wypłacalności to było najważniejsze i zasadniczo to uwolni sporo gotówki. Właśnie tak jak mówię trylion do dwóch trylionów, które można przeznaczyć na obligację częściową, które można przeznaczyć na wzrost akcji kredytowej i tak naprawdę to spowoduje i to już lada moment, że na rynku pojawi się dodatkowa płynność, dodatkowa wpłynność na dodatkowy popyt na obligację. Yyy, my spodziewamy się spadku rentowności, no może niezbyt dużego, ale spadku rentowności obligacji z samego tylko faktu, że pojawią się nowi kupujący na tym rynku. Aczkolwiek rynek obligiacji też jest trochę zmienny. No 4.0 mieliśmy kilka dni temu, dzisiaj jest 415. To jest wszystko w granicach błędu statystycznego, aczkolwiek te 15 punktów bazowych to już na portfelu robi swoje. W związku z tym spodziewamy się zejścia do trójki z przodu, a potem dalszego, myślę, że za rok to to 3,5 czy nawet 3,20 mogą być rentowności obligacji amerykańskich właśnie przez te elementy, o których rozmawiamy, przez tą deregulację, zwiększenie popytu i i przez to, że no nowe podmioty, no bo z punktu widzenia rynku banki, które będą miały kapitał na inwestowanie w aplikację, to jest nowy gracz na rynku. Dobra, to to będziemy obserwowali. Zobaczymy jak to się przełoży. Natomiast ja bym cię chciał zapytać o spółki value, które nie cieszą się takim zainteresowaniem jak cieszą się spółki wzrostowe i i cudowna siódemka, czy magiczna siódemka, czy wspaniała siódemka, zwał jak zwał. Wszyscy patrzą na Nvidię i i ja tak naprawdę dopiero reszta rynku. Gdzie są dzisiaj spółki value, które są głównym elementem portfela zarządzanych przez ciebie funduszy i dlaczego? w 26 roku twoim zdaniem spółki value są dobrym pomysłem inwestycyjnym. >> To jest tak, ja nie mówię czy mamy czy nie mamy. Natomiast taki przykład Border Bros Distribution każdy zna tą firmę właściciel TVNu. Jak przyszedł kupujący to firma kosztowała 12 za akcję. Dzisiaj handluje się między 26 a 27, czyli ponad 100% wyżej, tylko dlatego, że jest dwóch czy trzech oferujących przejęcie i ta firma handluje się na zupełnie innych poziomach cenowych. No i można sobie powiedzieć, że spółki value w momencie kiedy jest zainteresowanie, no to cena fair może być 100 czy 200 czy 300 raz 300% wyższa, bo po prostu jest zainteresowanie. To jest pochodna zainteresowania. To nie jest pochodna tego, że biznes się zmienił jakoś drastycznie. Wcześniej firma była bardzo tanio wyceniana, dzisiaj jest wyceniana w miarę fair, czy jest tanio dalej wyceniana. Natomiast yyy to jest też tak, że yyy oczywiście jeżeli na rynku gro zakupów to są ETFY, a ETFY inwestują indeksowo, no to oczywiście kupują to, co ma największy udział w indeksie. Co ma największy udział w indeksie, to co najwięcej wcześniej wzrosło i powiększyło swój udział w indeksie, czyli Magnificent Seven czy czy 10 największych firm stanowią 40, a 15 firm pewnie 70% indeksów. Tylko pod spodem te 493 firmy, czy dalej firmy firmy w Reselu 1000, których tam jest kolejnych 500 dodatkowo też stanowią wartość. To nie jest tak, że że te firmy, ponieważ są tanie, one są nic nie warte. One generują dużo więcej cashfowu. Chociażby jakbyśmy sobie spojrzeli na branżę energetyki, Energy yyy kluczowe dla rozwoju AI. No teraz już wszyscy wiemy, że jaj opiera się na tym, że konsumuje bardzo dużo energii do tego, aby przetwarzać te swoje wszystkie procesy i aby oddawać wartość w postaci odpowiedzi, których udziela, czy algorytmów, czy czy modeli, które działają. Bez energii nie da się prowadzić żadnych prac nad AI. No i cała branża Energy ma wycenę 1/3 Nvidi 1,7 versus 4,5 yyy biliona yyy amerykańskich biliona Nvidia. Cashflow jest 20% wyższy w Energy niż w Nvidii. To jest takie po prostu proste porównanie. są głosy osób, które są związane z rynkiem, że może warto przestać inwestować tylko i wyłącznie indeksowo, bo inwestując indeksowo inwestujemy w te największe firmy w największym udziale, a a te mniejsze już praktycznie dla nich nie zostaje kapitału, tylko warto wrócić do selekcji. Jak moje 30 kilkuletnie doświadczenie podpowiada, to po trudnym okresie inwestowania przychodzi łatwiejsze. Co to znaczy trudne? Trudne to znaczy takie, że kilka firm skupia na sobie uwagę i dużo łatwiej wygrać z rynkiem inwestując w kilka największych maów, a nie wybierając najlepsze firmy spośród kolejnych. Natomiast yyy w pewnym momencie dochodzi do takiego rozróżnienia, że te największe firmy przestają przynosić ponadprzeciętne stopy zwrotu i wtedy dużo łatwiej się zarządza w tym sensie, że te firmy, które są bardzo dobre, generują bardzo dużo gotówki, yyy, przynoszą wyższe stopy zwrotu, no bo mają nieporównywalnie niższe wyceny na różnych poziomach i i wtedy okazuje się, że zarządzanie jest dużo prostsze. dla tych, którzy dokonują selekcji. W związku z tym to to nie jest tak, że jeden z tyl dominuje i będzie dominował Forever. Yyy, to jest po prostu zmienne tak jak wahadło. Jeżeli puścimy wahadło w ruch, no to ono się odbija od jednego końca do drugiego i i ma te amplitudy i ja bardzo rynek porównuję do takiego ruchu wahadła. No jesteśmy ekstremalnie odchyleni in duże spółki in spółki grufowe, a a jesteśmy na 1% obserwacji czy na pół% obserwacji. Oczywiście można powiedzieć, że to dalej będzie się odchylało, a można powiedzieć w ten sposób, że zaczniemy wybierać fajne firmy, które generują dużo gotówki czy więcej gotówki od tych, które są uważane za fajne. No i wtedy wahadło zaczyna w drugą stronę iść. Tylko jak on zaczyna iść w drugą stronę, to nie zatrzymuje się w punkcie centralnym, tylko daje dużo lepsze rezultaty. W związku z tym w mojej ocenie 2026 rok będzie dużo prostszy do zarządzania. prostszy pod warunkiem, że ktoś dobiera spółki pod względem innych kryteriów niż tylko największe firmy. >> Adam, ja muszę postawić tutaj przysłowiową kropkę, bo czasem się nieubaglenie skończył, ale pozwolisz, że z tego miejsca świątecznie i przyszłorocznie życzę ci, żeby to wahadło wychylone poszło w twoją stronę i żeby faktycznie zebrało wysokie stopy zwrotu i dla ciebie i dla twoich inwestorów. I to takie moje życzenie ode mnie na święta. Natomiast my już się drodzy państwo zadamem zobaczymy po nowym roku i już zobaczymy gdzie będziemy w tym 26 roku. Także Adam wszystkiego dobrego. Wesołych spokojnych świąt ci życzę. Dziękuję za dzisiaj i do zobaczenia w kolejnym odcinku. >> Szanowni państwo. Do widzenia. Dziękuję bardzo.
