AI, półprzewodniki i autonomiczne pojazdy – co naprawdę dzieje się na rynku?
W najnowszym odcinku twórca analizuje najważniejsze wydarzenia technologiczne tygodnia: premierę modelu GPT6 Astra od OpenAI, który przekracza prostą odpowiedź na pytania i potrafi wykonywać wieloetapowe zadania na komputerze, oraz wyniki Broadcomu pokazujące dynamikę wzrostu przychodów z sektora AI – ponad 200% rok do roku w półprzewodnikach i prawie 90% w całej firmie.
Omówiono także pierwsze komercyjne przejazdy Tesli Cybercab bez kierownicy i pedałów, co stanowi przejście od demonstracji do rzeczywistego wdrożenia autonomicznych robotaxi. Autor zwraca uwagę na problem postrzegania wzrostu wykładniczego – ludzie często myślą liniowo, podczas gdy inwestycje w AI, układy scalane, centra danych i robotykę przysparsowo napędzają skokowy postęp.
Na koniec przedstawiono perspektywę inwestycyjną: jak łączyć ekspozycję na sektor AI poprzez ETF i wybrane spółki, zachowując jednocześnie dywersyfikację w S&P 500 oraz część obligacji i gotówki. Materiał przedstawia fakty bez bezpośrednich rekomendacji, skupiając się na analizie fundamentalnej i długoterminowych trendach.
- Nowy model OpenAI GPT6 Astra – zastosowania w researchu, kodzie i automatyzacji zadań.
- Broadcom – przychody z półprzewodników AI 16,7 mld USD, wzrost 221% r/r.
- Tesla Cybercab – pierwsze komercyjne przejazdy autonomiczne w USA.
- Wzrost wykładniczy a ludzka linijka myślenia.
- Strategia portfelowa – ETF na AI i robotykę, dywersyfikacja, ograniczone ryzyko.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Przez cały tydzień giełda praktycznie nie drgnęła. S&P 500 urósł o zawrotną 1%, a NZ go 4 w zeszłym tygodniu. Można by więc powiedzieć, że nic się nie wydarzyło, tylko że pod powierzchnią wydarzyło się bardzo dużo. Open AI pokazało nowy model. Brotcom potwierdził, że wydatki na AI nadal rosną w tempie, którego trudno nie zauważyć. A Tesla wypuściła na drogę już pierwsze Cyber Caby bez kierowcy, bez kierownicy i bez pedałów. I właśnie dlatego dzisiaj chcę porozmawiać nie o tym, co zrobił indeks przez te 5 dni, ale o tym, czy my w ogóle dobrze rozumiemy tempo zmian, jakie zachodzą i jak skokowy może być postęp w nadchodzących latach, bo trzy lata temu wiele osób powiedziały, że generowanie filmów to jakaś ciekawostka i że to nie działa. Dzisiaj mamy realistyczne wideo, głosy nie do odróżnienia od prawdziwych agentów pracujących na komputerze i samochody, które zaczynają same jeździć bez kierowcy. Więc pytanie brzmi, co zobaczymy za kolejne trzy czy cztery lata? Inwestycyjnie dzieje się naprawdę dużo. I na sam koniec powiem wam też jak ja na to wszystko patrzę jako inwestor. Mam na imię Kacper, a to 53 odcinek z serii W sam środek. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to są moje opinie i nie jest to porada inwestycyjna. Partnerem odcinka jest XTB. Jeśli szukasz miejsca, gdzie możesz kupić akcje i ETFY to bardzo szeroki wybór znajdziesz właśnie tutaj. Dodatkowo do 100 000 € miesięcznego obrotu nie zapłacisz prowizji od transakcji. Rejestrując się tutaj z moim kodem Snela otrzymujesz kurs dla początkujących totalnie za darmo przy okazji myślę, że warto z tego skorzystać. Tak więc moi drodzy, kiedy popatrzymy na świeczkę tygodniową, no to właśnie widzimy, że nie wydarzyło się nic, jeśli chodzi o indeks S&P 500, przynajmniej jeśli chodzi o zachowanie ceny. Kiedy patrzymy na Nasda również nic się nie wydarzyło. Pozostałe indeksy tak samo. Nawet kiedy spojrzymy na GPW, to tutaj też jakiś zawrotnych ruchów nie ma. Jest to oczywiście tam te powiedzmy 2% w jedną stronę czy 2% w drugą. Natomiast nic jakiegoś super dynamicznego, nic tu się wielce nie zmieniło. Jeśli chodzi o złoto, to po tym bardzo mocnym odbiciu mamy leciutkie odreagowanie. W tym momencie już -8%. Dalej drożejącą ropę i znów tam mnóstwo czerwonych nagłówków, że świat się skończy, bo ropa drożeje. No i Bitcoina, który zdaje się czekać na to, żeby za chwilę pojechać jeszcze wyżej. Jeśli chodzi o same indeksy, to tutaj za dużo się nie wydarzyło. Natomiast kiedy zajrzymy sobie głębiej, czyli już na pojedyncze spółki czy nawet sektory, no to tutaj trochę zmian zachodzi, które na poziomie całego indeksu się niejako równoważą. No bo kiedy spojrzymy na hitmapę, to widzimy, że w ostatnim tygodniu trochę się zaczerwieniło. Nie są to jakieś drastyczne spadki. Nie jest to absolutnie jakiś koniec świata. Wśród największych graczy raczej tak w okolicach 0 1%, tu 8%, tu 1, tu 10. Tu za chwilę minus4. Nic wielkiego się nie wydarzyło. Chociaż Brodcom, który dzisiaj omówimy, mimo że cena akcji spadła, no trochę trudno to zrozumieć, bo wyniki fenomenalne, ale do tego przejdziemy sobie później. Tak czy inaczej, w skali ostatniego miesiąca już widzimy tej zieleni znacznie więcej. No i w skali całego roku trudno się doszukiwać spółek, które jakoś mocno by spadły. Oczywiście można mieć pecha i trafić tak, żeby być bardzo na minusie. Natomiast wybierając stąd losowo 10 spółek, raczej byłoby wszystko na zielono. No i cały ten rok tak wygląda. To co dzieje się teraz to jest taka chwila wyciszenia, uspokojenia. Ani to w górę, ani to w dół. Z danych makro mieliśmy też nonfarm payrolls, czyli pozarolnicze zatrudnienie tak naprawdę w Stanach Zjednoczonych. No i mamy bardzo, bardzo dobry odczyt znacząco powyżej prognoz, co też niejako rozwiewa te wszystkie obawy o to, że rynek pracy się zawali, że AI i tak dalej, że tutaj będzie po prostu katastrofa. No póki co tego podanych za bardzo nie widać. Znacząco powyżej prognoz to NFP. To jest po prostu jakiś tam pozytywny sygnał. Uważam, że w długim terminie patrzenie na pojedynczy odczyt nie ma większego znaczenia, ale gdzieś tam w krótkim czy średnim jest to dobra informacja. No i tak samo bezrobocie też nam troszeczkę spadło. Kiedy popatrzymy sobie w takiej maksymalnej skali, to mimo tego wielkiego zwalniania, o którym to słyszeliśmy jeszcze pół roku temu, mamy w Stanach w sumie jedno z jedną z najniższych stóp bezrobocia w historii na ten moment, więc tutaj też jakieś tragedii wielkiej nie widać. Po tym, jak to bezrobocie lekko nam rosło jeszcze do roku 26, tak do mniej więcej stycznia, tak od stycznia cały czas to bezrobocie spada. AI przestaje już tylko odpowiadać na pytania. Zaczyna wykonywać realną pracę. Najgłośniejszym technologicznym wydarzeniem tygodnia zdecydowanie była premiera GPT6 Astra od Open AI. No i najważniejsze w tym modelu nie jest to, czy w jakimś tam benchmarku zdobył trochę więcej czy trochę mniej punktów od konkurencji. No benchmarki trzeba brać tak z przymrużeniem oka, szczególnie kiedy wyniki są publikowane na stronie firmy, która ten model stworzyła. W każdym razie dużo ważniejsze jest to, do czego ma on służyć i faktycznie w jakich zastosowaniach działa. Otóż Astra jest modelem, który jest stworzony do pracy z komputerem, do robienia researchu, pisania kodu i takich wieloetapowych zadań, gdzie trzeba trochę się natrudzić, żeby zrobić to ręcznie. Nie służy to już tylko i wyłącznie do odpowiadania na nasze zapytania. teraz może działać lokalnie na komputerze. Upraszczając to do pewnego stopnia, GPT6 Astra może dosłownie klikać na twoim komputerze w odpowiednich miejscach i wykonać takie wieloetapowe złożone zadanie od a do z. No i to ważne, bo jeszcze niedawno AI było dla większości osób takim narzędziem do właśnie zadawania pytań, poprawienia maila, może sprawienia, że nasz nasze wypracowanie będzie wyglądało lepiej. Potem nauczyliśmy się generować obrazki i to już myślę, że większość osób robi. Natomiast dzisiaj coraz częściej możemy zlecić AI cały konkretny fragment jakiejś pracy i odebrać gotowy wynik. Czy to będzie przygotowanie prezentacji, zrobienie researchu, czy to będzie nawet zaplanowanie jakiegoś złożonego zadania. To jest właśnie różnica między zwykłym jakimś kalkulatorem, a kimś, komu możemy przekazać konkretny problem do rozwiązania i ten ktoś zrobi to za nas. No i to właśnie robi ten model. I nie chodzi już tylko o to, że model jest mądrzejszy, że udziela lepszych odpowiedzi, tylko o to, że zaczyna mieć dostęp do plików, kontekstu, narzędzi i po prostu kolejnych kroków potrzebnych do tego, żeby móc coraz skuteczniej zastąpić czyjąś pracę. I z każdym kolejnym modelem coraz więcej tych stanowisk jest zagrożonych. Zaczęło się od copyriitterów i pisania tekstu, którzy w sumie jako pierwsi oberwali przez AI. Potem przeszło to przez programowanie, research, analizę danych. A teraz AI idzie już w stronę samodzielnej pracy z dokumentami, wdrażania się na komputerze samodzielnie, projektowania 3D. I oczywiście nie jest idealnie, będą tysiące problemów, ale pamiętajmy, że 4 lata temu w publicznym użyciu nie było jeszcze nawet czata GPT. On po prostu nie istniał. I moim zdaniem tworzy się tutaj po prostu przeogromna różnica między ludźmi, którzy używają AI od czasu do czasu, a tymi, którzy uczą się przekazywać mu jakieś tam procesy. A jeszcze trzeba dać tutaj osoby, które w ogóle z AI nie korzystają. I dlaczego mówię to w kontekście inwestycyjnym? No bo trochę to zaczęło brzmiać jak jakiś kanał naukowy. Mówię o tym dlatego, że jest to sektor, branża, są to technologie, w które dziś pompowane jest najwięcej pieniędzy ze wszystkich absolutnie dostępnych sektorów. Tutaj płynie po prostu całą rzeką kontener z pieniędzmi, a raczej setki jak nie tysiące kontenerów. I dlaczego to jest takie ważne? Bo jeżeli widzimy, że ten postęp cały czas jest i że wydawanie kolejnych setek miliardów dolarów, dokładanie kolejnej mocy obliczeniowej i angażowanie jeszcze większej liczby zasobów po to, żeby tworzyć coraz to lepsze modele, dalej faktycznie daje nam lepsze modele i dalej te postępy są skokowe, no to trudno tutaj wysnąć jakiś argument, że te inwestycje nie mają sensu. I ktoś może teraz powiedzieć, no ale to przecież jeszcze to nie ma takiego zastosowania, to trzeba wdrożyć, to trzeba się tego nauczyć, to firmy muszą to zaadoptować. Jasne, ale ja widzę to tak, że w długim terminie takie właśnie rozwiązania AI już tak naprawdę dziś stają się nieodłączną częścią funkcjonowania wielu biznesów i są w stanie rzeczy, które kiedyś trwały całe miesiące skracać do tygodni, a nawet do dni. I tutaj postęp może być tak szybki, że już tak naprawdę no chyba nie ma osoby, która rozumie dokładnie jak działa AI i nie ma osoby, która za tym rozwojem w pełni nadąża. No moim zdaniem świat za 20 lat będzie kompletnie nie do poznania i niestety wcale nie musi być to piękny i kolorowy scenariusz, bo władza na DI rękach bardzo wąskiej grupy firm i kluczowych inwestorów. No i teraz trwa proces uzależnienia całej gospodarki i całego świata od AI. robią to po kosztach, czasem nawet na stratach, ale potem jak już wszyscy będą uzależnieni, to zacznie się podbijanie cen, gdy nie będzie już odwrotu. No i AI może zdziałać wiele dobrego, może też pójść w takim kierunku, że sami będziemy chcieli od niego uciec. Tylko pytanie, czy będzie to już wtedy możliwe? Niemniej uważam, że ten etap przejściowy, budowa infrastruktury, powstawanie tych modeli, to jest moment, w którym można na AI bardzo dużo zarobić również jako inwestor. Słuchajcie, mam dla was bardzo ważną informację. Już niedługo, bo 5 i 6 października będziemy mogli spotkać się na żywo na Invest Cavs w Poznaniu. We wtorek o 14:15 w sali Trend będę miał swoją prezentację pod tytułem portfel idealny nie istnieje. Zbuduj taki, którego nie porzucisz. Porozmawiamy o tym, jak podejść do budowy portfela tak, żeby był dopasowany do was, do waszego celu i żeby właśnie nie porzucić go przy pierwszych większych emocjach na rynku. Poza prezentacją pojawię się też w paru debatach, więc będzie okazja posłuchać, porozmawiać i też spotkać się na miejscu. I co ważne, w ramach biletu na Invest Cs bierzecie też udział w Bitcoin Poland, więc tak naprawdę są to dwa wydarzenia w jednym. Całą społeczność kanału bardzo serdecznie zapraszam. Z moim kodem Snela możecie zapisać się 10% taniej, a link i więcej szczegółów o samym wydarzeniu znajdziecie w opisie w tego filmu. Brotcom. Najważniejsze są już nie tylko obietnice, ale też przychody. Jeżeli premiera Astry pokazuje dokąd idą produkty, no to Broadcom pokazuje, że wielkie wydatki na AI nie są już wyłącznie prezentacją dla inwestorów. W trzecim kwartale tego roku przychody Broadcomu z samych tylko półprzewodników wyniosły 16,7 miliarda dolarów i to był wzrost o 221% rok do roku. Więc jeżeli ktoś uważa, że no nie da się znaleźć firm, które rosną razem z AI i nie jest to bańka, bo faktycznie rosną im zyski i przychody, no to tutaj mamy chyba piękne potwierdzenie, że się da. Natomiast jeżeli chodzi o przychody całkowicie, to mamy tutaj niespełna 30 miliardów dolarów, wzrost o 86% rok do roku. Patrząc na kolejny kwartał, tutaj mamy prognozy zarządu, no mówiące nawet o 21,7 miliarda dolarów tylko i wyłącznie z segmentu AI i około 34 miliardy dolarów, czyli wzrost o 93% rok do roku, jeśli chodzi o całkowite przychody. Czyli widzimy, że gdzieś tak mniej więcej 2/3 tych całych przychodów mają pochodzić z AI semiconductor, czyli z tych rozwiązań półprzewodnikowych właśnie pod AI. No i co ciekawe, prognozy idące już na całe lata do przodu mówią, że za rok fiskalny 27 spodziewają się około 115 miliardów, za 28 około 230 miliardów dolarów. No i co warto zaznaczyć przy takich przychodach obecnie, no to oznacza to, że w sumie w ciągu trzech lat planują je podwoić, a nawet trochę bardziej niż podwoić. Natomiast trzeba mieć z tyłu głowy, że Brotcom jest spółką dość optymistycznie wycenianą. W tym momencie PE ratio wynosi 44,5. PE ratio forward, czyli uwzględniające przyszłe zyski, które są prognozowane, około 29. No kiedy na Investing Pro sobie wejdziemy i porównamy to chociażby z Nvidią, w której ten wzrost jest no nawet trochę bardziej dynamiczny, chociaż będzie spowalniał, bo Nvidia jest ograniczona już trochę kapitalizacją. No tutaj jednak mamy PR roo niższe przy firmie, która jest no jeszcze bardziej takim gigantem i jeszcze bardziej spółką niedoruszenia niż Brotkom, który i tak już ma gigantyczne bariery wejścia. Natomiast to są trochę dwa różne zakłady, jeśli chodzi o AI. No bo Nvidia to jest spółka, która jednak produkuje układy takie wielofunkcyjne. No ich GPU można wykorzystywać do różnych celów, zarówno do trenowania, jak i do inferencji. Jeżeli modele się zmieniają, to ich po prostu rozwiązania się nadają do tego, żeby pracować z różnymi modelami. Natomiast brodką bardziej zajmuję się tworzeniem takich customowych rozwiązań, czyli takich dostosowanych stricte pod czyjeś potrzeby, co sprawia, że jakiś jeden konkretny na przykład model będzie działał szybciej i taniej, ale no na tych samych chipach nie odpalimy innego modelu. To jest mniej więcej to, co robi Brodcom. Natomiast Bodcom też wykonuje bardzo dużo pracy dookoła y całych data centers, bo nie robią tylko chipów, ale idąc od kabli przez przełączniki aż po całą masę innej elektroniki. Tutaj szerzej o Brocomie mówiłem w jednej z aktualizacji. W każdym razie jest to taki zakład trochę szerszy, że oni ogólnie doposażają te wszystkie data centers, gdzie Nvidia daje przede wszystkim wielofunkcyjne chipy, wielofunkcyjne wielofunkcyjne GPU, no i software. software, który jest no tak naprawdę przymusowo wykorzystywany przez firmę, no bo jak ktoś kupi sprzęt, to i software też musi kupić, bo bez niego nic sobie nie odpali. I przy tej ilości, przy tym udziale w rynku, no Nvidia zbudowała sobie taką pozycję, że jak ktoś już jest w AI, no to ciężko jest nie korzystać z Nvidi. No i to co się wydarzyło po tych wynikach, to ceny docelowe, które jeszcze zostały troszeczkę dla BRODCOMu podniesione. No całkiem optymistyczna średnia gdzieś analityków w okolicach 533 $arów, gdzie obecną cenę mamy około tam 360. Jeśli chodzi o prognozy takie bardziej długoterminowe w przypadku Broadcomu, no to nawet yyy prognozowany wzrost przychodów przez następne 5 lat to jest około 41%, czyli więcej niż w Nvidii, co też jest do wytłumaczenia kapitalizacją. NVIDIA jest mniej więcej chyba trzy razy większa niż Brotcom. I tak samo yy zyski netto prognozowany kare gry na następne 5 lat 52%. To znaczy, że zyski netto tutaj są spodziewane, że będą rosły jeszcze szybciej niż przychody, co jest oczywiście bardzo dobrą informacją. Natomiast jak popatrzymy na PE ratio, no to Brotcom jest wyceniany trochę drożej, co znajduje uzasadnienie w fundamentach. NVIDIA jest tutaj tańsza, natomiast to są dwa różne biznesy polegające na trochę innych potrzebach klientów, więc trudno jest mówić, że jest to jakaś bezpośrednia konkurencja. Owszem, działają na tym samym rynku, jedzą teoretycznie z tego samego tortu, ale te produkty no różnią się od siebie. No i można to ująć nawet trochę szerzej, bo w świecie, w którym AI staje się codziennym takim interfejsem do pracy, do sprawdzania informacji, podejmowania decyzji, to już wartość nie powstaje tylko w samej aplikacji, w tym że mamy właśnie chlada i tak dalej. Powstaje też również u właścicieli danych, u osób, które są w stanie te dane przetwarzać, dystrybuować, trenować na bazie tych danych modele. No i u tych, którzy mają infrastrukturę, bo jeżeli wszyscy potrzebują tych danych, wszyscy potrzebują tej infrastruktury, no to wiadomo, będzie można podnosić ceny tak długo, aż tych chętnych nie zacznie po prostu brakować. I myślę, że tutaj ta przestrzeń do yyy walki o ten rynek i o udział w tym rynku jest jeszcze duża. Jednocześnie też nie chciałbym z tego wyciągać jakiegoś prostego wniosku na zasadzie kupuj wszystko co jest z AI, bo urośnie. Dużo osób już wie, wszyscy tak naprawdę wiedzą, że jest AI. Jest to motyw przewodni na giełdzie od dłuższego czasu i pytanie raczej brzmi, ile z tego wzrostu jest już w cenie i czy konkretna firma będzie w stanie utrzymać przewagę, kiedy na przykład konkurencja zacznie nadrabiać albo kiedy w końcu zaczną się pojawiać rozwiązania, które pozwalają pewne rzeczy robić szybciej, taniej i zastępować te najdroższe, najbardziej niedostępne produkty takie jak te od Nvidi Broadcomu. Na przykład Google sam dla siebie produkuje TPU na własny użytek i myślę, że wśród tych dużych firm kolejne będą szły w tym kierunku. Jeżeli zastanawiacie się jakiego narzędzia tutaj używam, żeby wam to wszystko pokazywać, między innymi właśnie takie fajne podsumowania wyników i zestawione wszystkie parametry ceny docelowe i tak dalej. Jest to Investing Pro. Jest to narzędzie, w którym możecie sobie dodać spółki z własnego portfela, śledzić ich metryki. Sami możecie sobie poustawiać co was na przykład interesuje, jakie są prognozowane przychody. Możecie masę danych sprawdzić. Tu jest około 1200 dostępnych wskaźników właśnie na Investing Pro. Możecie sobie to sami nanosić na wykresy i patrzeć jak to wygląda dla waszej spółki. Mam na kanale dokładny film, w którym omawiam jak to działa, więc nie będę się tu rozwodził, odsyłam do filmu, a jeżeli jesteście tym zainteresowani to z kodem Snela macie 15% zniżki na to narzędzie. Link jest oczywiście w opisie tego filmu. Tesla Cyber Caby wjechały na prawdziwą drogę. Drugim bardzo ciekawym obrazkiem tego tygodnia są oczywiście Cyber Caby Tesli. 3 września uruchomili ograniczone komercyjne przejazdy właśnie w Oslin w Stanach Zjednoczonych. No i mówimy tu o samochodzie bez kierownicy, bez pedałów zaprojektowanym od początku pod autonomiczną jazdę. I tutaj warto też zachować trochę proporcji, bo to nie jest jeszcze masowa sieć robotaxi, której to rynek oczekuje od Tesli. No bo w tym momencie zarejestrowanych jest chyba 45 Cyber Cabów. Natomiast co jest ważniejsze niż ilość wdrożonych Cyber Cabów, to fakt, że one faktycznie zostały wdrożone, że działają i że to kiedy będzie ich 45 000, a nie 45 sztuk, no będzie już tylko kwestią czasu, bo akurat moce przerobowe, no to dla Tesli problemem nie są. Natomiast nie zabrakło oczywiście smutnych panów, którzy już no zaczynają powoli zastanawiać się, no dobrze, a co z bezpieczeństwem, co z certyfikacją, co z regulacjami, przepisami? Otóż okazuje się, że amerykańscy regulatorzy wszczeli postępowanie dotyczące procesu certyfikacji tych pojazdów. No czyli dokładnie to, czego w sumie można było się spodziewać, tak? No wchodzi nowa technologia na drogę, a chwilę później zaczynają się te pytania o bezpieczeństwo, o przepisy, a jak to tak może być? Prcież tu nie ma kierownicy, gdzie jakiś jakieś bezpieczne obejście. No i w sumie słusznie, tak? No nie ma się co oszukiwać, że jednak dobrze by było, żeby takie auta miały jakieś zabezpieczenia przed tym, żeby nie narobić szkód. Natomiast patrząc na to, jak dobrze już funkcjonują te autonomicznie jeżdżące Tesle, to nie sądzę, żeby w długim terminie tych problemów było jakoś dużo i ta technologia będzie tylko lepsza. No i kiedy popatrzymy na kurs Tesli, no to po tym, co się wydarzyło po publikacji wyników, w ramach której to Tesla miała duże przychody i sprzedała rekordową liczbę pojazdów, inwestorzy zareagowali no tak, jak zareagowali. Mamy całkiem niezłe odbicie od dołka. Tutaj już ta Tesla całkiem fajnie odbiła i uważam, że po tym wdrożeniu tego Cyber Cuba i po jego dalszych sukcesach możemy widzieć coraz więcej takich pozytywnych newsów. Coraz więcej osób będzie wrzucać do internetu właśnie materiały, jak to jeżdżą tym Cyber Cubem. Znowu może narosnąć trochę popularności wokół Tesli. Tydzień albo dwa tygodnie temu mówiłem o tym, że no tak cicho się zrobiło, tak trochę nudno, a tam jednak pod powierzchnią dzieją się fajne rzeczy. I to co było bardzo długo obiecane i chyba już wszyscy mieli tego dosyć, no to właśnie te Cyber Caby właśnie robotaxi. No i pierwsze zaczynają jeździć i działać. Jeszcze kilka lat temu oglądaliśmy tak naprawdę tylko takie koncepty bez kierownicy, a dzisiaj można zobaczyć taki samochód wożący ludzi po prawdziwym mieście. I to oczywiście nie znaczy, że Tesla już wygrała z Waymo, że wygrają z Uberem, ani że rozwiązała wszystkie problemy związane z autonomiczną jazdą. No znaczy to tyle, że ta granica między demonstracją a wdrożeniem już praktycznie zniknęła i tak jak powiedziałem to już jest tylko i wyłącznie kwestia produkcji kolejnych Cyber Cabów. To co jeszcze ważniejsze, w takim układzie Tesla zaczyna przechodzić w model takiego trochę nawet biznesu softwarowego, gdzie bardziej płacimy za usługę niż za produkt, który kupujemy jednorazowo. No bo za Cyber Caba, czy to będzie subskrypcja, czy jednorazowe opłaty, będzie generował przychód każdy wyprodukowany samochód, dużo większy i dużo większe też zyski na wyższej marży niż jednorazowa sprzedaż Tesli do użytkownika. Jeżeli wy sami macie pomysły inwestycyjne, które chcecie realizować właśnie, czy to kupując akcje, czy ETFY, czy budując sobie portfel pasywny, czy aktywny, no to możecie takie strategie właśnie realizować u partnera tego odcinka, czyli w XTB, bo tutaj właśnie do 100 000 euro miesięcznego obrotu nie płacicie prowizji od transakcji. No i jak będziecie mieli na przykład rachunek walutowy, no to tam przy aktywnym zarządzaniu portfelem łączna ilość tych prowizji, które się płaci, jest naprawdę nieduża. No jeżeli nie przekraczacie tego limitu na spocie, to tak naprawdę tych prowizji nie ma żadnych poza spreadem. Jeżeli jesteście zainteresowani ofertą XTB i szczegółami, to link oczywiście jest w opisie tego filmu. Robotyka i problem, który mamy ze wzrostem wykładniczym. Cyber Cab jest częścią w sumie większej historii, bo robotyka w ostatnich miesiącach też zaczyna wychodzić już poza krótkie filmiki z laboratoriów. To już nawet nie kilku miesiącach, tylko kilku latach tak naprawdę mieliśmy mistrzostwa humanoidalnych robotów w Pekinie. Coraz więcej mamy demonstracji robotów pracujących w prawdziwym środowisku. Nawet ze Stanów Zjednoczonych napływają takie filmiki, gdzie Hindusi pracują z takimi ramionami takiego robota przy składaniu ubrań, żeby wytrenować AI do tego, żeby roboty za chwilę ich zastąpiły. No wydaje się, że to takie proste, że to takie jakby zwykłe rzeczy, jaki to będzie miało w ogóle wpływ na gospodarkę. No może mieć gigantyczny, bo w takich miejscach pracują miliony ludzi i to nadal jest początek. Te roboty no bynajmniej nie są jeszcze idealne, jak sami zresztą widzicie, ale sama droga od nieruchomego prototypu do maszyny, która potrafi się poruszać, widzieć, mówić, rozumować, wykonywać zadania, no zaczyna wyglądać bardzo poważnie. I tu wracamy do rzeczy, którą ciężko jest nam sobie wyobrazić, to znaczy do wzrostu wykładniczego, bo my jako ludzie myślimy liniowo, czyli widzimy, że coś jest dzisiaj niedoskonałe, więc zakładamy, że za trzy lata będzie tylko trochę lepsze. Tymczasem technologia może poprawiać się nie tylko rok po roku, może też przyspieszać tempo swojej poprawy. Spójrzcie, co się wydarzyło od 23 roku. Można spojrzeć na to, jak wyglądały kiedyś roboty z Boston Dynamics 10 lat temu. To jest skokowy postęp. To tak jak przejście od telefonu z kablem do smartfona, tylko nie w kilkadziesiąt lat, tylko w kilka lat. I to, że dzisiaj Cyber Cup, robotyka, AI wydaje się niedoskonałe, wydaje się zbyt słabe, zbyt drogie albo jeszcze nieopłacalne, wcale nie oznacza, że za trzy lata dalej będzie nieopłacalne. Zwłaszcza gdy jednocześnie miliardy dolarów płyną do modeli chipów, centrów danych, energetyki i robotyki. I tak naprawdę rozwój AI napędza każdy inny podsektor technologii, jaki można sobie tylko wyobrazić. Robotykę, software, cyberbezpieczeństwo, biotechnologię, wszystko przyspiesza. Część tych pieniędzy zostanie przepalona, po prostu wrzucona do pieca na pomysły, które nie wypalą. Wiele firm przegra, ale założenie, że rozwój po prostu zatrzyma się na obecnym etapie albo że jaj to jest bańka i pęknie, no nie do końca jest prawdziwe. Owszem, internet też się napompował, ale gdyby nie internet, to byśmy tego dzisiaj nie oglądali i wiele rzeczy, które się wydarzyły w gospodarce, nigdy by się absolutnie nie wydarzyły. I mówię o tym w kontekście inwestycyjnym dlatego, że dziś mamy bardzo dużo takich straszaków, że to będzie bańka, że giełda źle wycenia AI, że jest za drogo i tak dalej, a tym samym widzimy Nvidię po 24 PE Forward, zestawiając to, nie wiem, z Nike, które ma 18, czy zestawiając to z jakimś Walmartem, no z biznesami, które nie rosną, gdzie przychody prawie że stoją w miejscu, to są kilkrocentowe wzrosty, a tu mamy spółki, gdzie te przychody rosną. o kilkadziesiąt procent rocznie w największych firmach na świecie i firmach, które biorą udział w rozwoju technologii, która totalnie wywróci świat do góry nogami na następne kilkadziesiąt lat. No jest to ciekawe. Jest to ciekawe z tego względu, że moim zdaniem jest tu ogromny potencjał. Natomiast publicznie w mediach, w narracji próbuje się przepchnąć tezę, że to bańka, że to się nie opłaca, że to nie ma sensu, że to za drogie i że to wszystko walnie i się skończy. Może tak będzie, ale jednak ja jestem po stronie tych, którzy twierdzą, że jak coś próbuje się na siłę komuś wepchnąć do głowy takim komunikatem, który z każdej strony napływa, to może nie do końca jest to prawdziwy komunikat. Tak samo jak na spadkach mówi się, że giełda ma się zawalić, skończyć i że już lepiej nic nie inwestować, bo już można tylko stracić. Co w tym wszystkim robię i co to oznacza dla mojego portfela? Ja nie zmieniam całego swojego portfela po premierze jednego modelu, czy po jednym raporcie Broadcomu, czy po przejażdżce Cyberabem. No akurat nie jechałem, tylko mogłem sobie filmiki pooglądać. W każdym razie no nie chcę kupować wszystkiego, co ma AI w prezentacji, bo się stało modne. Raczej obstawiam cały sektor, a nie pojedyncze spółki. Co też widać po tym, jaką mam ekspozycję w portfelu, że jest tu właśnie ETF na AI i ETF na robotykę, które obok S&P 500 stanowią tam około tych 30%. No trochę teraz S&P ma więcej. W każdym razie około tych 30% staram się trzymać w tym portfelu, gdzie właśnie celem jest raczej długi termin i tyle. To, że jest AI modne nie oznacza, że te proporcje będą na odwrót, czyli że będzie 70% w AI i 30% w S&P 500. Gdyby jakimś cudem faktycznie ten sektor miał się wywrócić, miały przyjść spadki, no to wolę mieć to S&P 500, w którym tych sektorów jest 11, a nie jeden. Chociaż dzisiaj technologia odpowiada za duże c dużą część. No ale gdyby jakiś inny sektor zaczął dominować, to w S&P zostanie to odzwierciedlone. Więc tak wygląda u mnie to długoterminowo. I mam też portfel aktywny, który po prostu traktuję jako taki osobny element obok całej reszty, gdzie są spółki, które no mogą bardzo skorzystać na rozwoju AI i jeżeli dalej będą wydatki rosły, jeżeli dalej będą rosły przychody i będziemy widzieli coraz więcej zastosowań AI i realnego zwrotu z tych inwestycji, no to te firmy będą na tym korzystać. I poza tym, że mam ETF indeksowy, to nawet mam część obligacyjną, a nawet mam trochę gotówki. Tak, ten 21latek, który to przecież powinien wszystko ryzykować jak leci, bo jest młody, no ma jednak ETF indeksowy i obligacje w portfelu. Uważam osobiście, że lepsze odkręcenia 50% rocznie i bankrutowania co BES jest budowanie portfela o te 10, 12, 14, jak i giełda pozwoli to 16% rocznie i pozwolenie na to, żeby czas i dopłaty zrobiły robotę. A czasu akurat mam sporo i nie zamierzam tutaj żadnego hazardu uprawiać. No i każdy inwestor powinien też mieć zbudowaną tezę, zbudowany scenariusz, w ramach którego pozbędzie się swojej inwestycji. No i u mnie ten scenariusz jest taki, że jeśli przyjdzie moment, w którym dokładanie kolejnej mocy obliczeniowej, dokładanie kolejnych setek miliardów dolarów nie wzmacnia już kolejnych modeli tak znacząco, no to wtedy będę miał obawy. Póki co nic na to nie wskazuje. Postęp dalej jest skokowy i dalej z każdym kolejnym modelem okazuje się, że niemożliwe stało się możliwe. Napiszcie w komentarzu, czy waszym zdaniem rynek jest już zbyt optymistycznie wyceniony wokół AI, czy właśnie dopiero zaczynamy rozumieć, jak duża może być ta zmiana i taka hossa, co może wnieść przez następne 10 czy 20 lat. I z tego miejsca zapraszam was również na naszego Discorda, przystań Inwestorów. Tam możecie dołączyć za free i porozmawiać z osobami takimi jak wy, które też inwestują, które być może wiedzą trochę więcej, są bardziej doświadczone, wymienić się pomysłami, portfelami. To miejsce jest dla was. Tam dyskusje są otwarte, więc o wszystko zapytać możecie. Dołączajcie, link jest w opisie.








