Bardzo luźne warunki finansowe na rynku pieniężnym w USA | "AleAkcja" [Rynek Pieniężny i Odpowiedź Fedu]

Ultra Łośne Warunki Finansowe na Rynku Pieniężnym w USA

Wideo przedstawia szczegółowy analiza sytuacji na rynku finansowym w Stanach Zjednoczonych, z naciskiem na luźne warunki pieniężne i politykę Federalnego Rezerwowego Banku (Fed). Dyskusja koncentruje się na dynamicznych zmianach stóp procentowych, szczególnie na stopie SOFR, która spadła do dolnego przedziału korytarza stóp Fed – rzadko spotykane zjawisko w ostatnich latach. Prześledź również wpływ ograniczenia emisji długu przez rząd USA i jak to wpływa na rynek rentowności obligacji oraz inwestorów międzynarodowych.

Autor wideo zwraca uwagę na kluczowe wskaźniki, takie jak rentowności obligacji i ich wpływ na ryzyko inwestycyjne. Analiza dotyczy również związku między ceną paliw a ruchliwością lotniczą, zwłaszcza w kontekście zamknięcia Cieśniny Ormu, które mogą prowadzić do 15% redukcji liczby lotów w Europie. Zaatualizowana strategia Fed w zarządzaniu bilansem, ograniczeniu kwoty zakupów krótkoterminowych obligacji oraz wprowadzeniu nowych regulacji płynnościowych staje się kluczowym punktem dla oceny ogólnej stabilności rynku.

W ostatniej części prezentacji autor podkreśla, że FOMO (Fear Of Missing Out) na amerykański rynek akcji się skończył, a aktualne notowania odzwierciedlają realny poziom rozwoju. Wgebenie nowych funkcji, takich jak przyspieszone rozliczanie transakcji czy adopcja stablecoinów, może znacząco wpłynąć na popyt na rezerwy. Wartość dolara w stosunku do złotego i inne aspekty makroekonomiczne także wpisują się w obraz złożonej sytuacji finansowej.

Film kończy analizą tematu SpaceX i jego potencjalnego IPO, wskazując na potrzebę głębszego zrozumienia oczekiwania inwestorów względem modelu biznesowego spółki i jej przyszłych perspektyw.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostycki. Zaczynam nasze dzisiejsze spotkanie. No to szybciutko od tego pytania na czacie sobie zaczniemy, bazując na też ostatnich wypowiedziach ze strony Goldman Zaks czy też y przedstawiciela tejże firmy, który w ostatnim wywiadzie dla Bloomberga stwierdził, że jeżeli dziesina cały czas będzie zamknięta, no to generalnie trzeba będzie doprowadzić do tego, aby ograniczać popyt. Zwłaszcza mówimy o ruchu lotniczym, bo to on jest najbardziej narażony na to, co się może wydarzyć, jeśli paliwa dalej nie popłyną przez cieśny ormus, które to braki nadal będą wtedy odczuwalne. I to w taki sposób, że siatka połączeń czy też redukcja liczby lotów w Europie może spaść o 15%. To jest oczywiście w takim początkowym scenariuszu, kiedy to już trzeba będzie zacząć równoważyć rynek. Dziś rynek nie jest do końca zrównoważony, dlatego że jeszcze jedzie na bardzo dużych zapasach i generalnie rynek paliw w Europie też jedzie na uwolnionych rezerwach, na zapasach. Natomiast z perspektywy przyszłości, czym dłużej to będzie trwało, no to tym bardziej w stronę racjonowania popytu, czy też racjonowania, przepraszam, podaży trzeba będzie iść. Najłatwiej robić to ceną. No cena jednak czyni cuda. W momencie, kiedy bardzo gwałtownie ceny wzrosną, popyt naturalnie powinien się zmniejszyć. Tylko ceny muszą wzrosnąć istotnie, dlatego że popyt akurat z perspektywy rynku paliw jest dosyć sztywny. Może na loty nie do końca, zwłaszcza te najkrótsze, bo to o nich jest w pierwszej kolejności mowa, czyli loty chociażby wewnątrz Europy. No ile to jest wsiąść w pociąg i pojechać, prawda? Da się, da się. Ile to jest wsiąść w samochód i pojechać? Da się? To pewnie, że się da. Więc mówimy bardziej o tego typu trasach. Nikt nie mówi o redukcji lotów między, nie wiem, Europą i Azją czy Europą i Stanami Zjednoczonymi, bo tutaj te trasy będą priorytetem. dlatego że linie lotnicze najwięcej pieniędzy zarabiają właśnie na tego typu trasach, a nie na trasach rzędu, nie wiem, Warszawa, Gdańsk. No o ile to jest wsiąść w pociąg czy w samochód i pojechać sobie z Warszawy do Gdańska albo z Warszawy do Berlina albo do Pragi do no Budapesztu, ale równie dobrze można i do Rzymu, i do Madrytu też się wybrać jak się jak naprawdę potrzeba. Także bardziej mówimy o tym, o tym, że brak otwarcia cieśniny będzie prowadzić do równoważenia rynku, a to równoważenie rynku będzie się odbywać ceną, ale też i dostępnością. No i tu Goldman szacuje około 15% redukcję lotów na starcie. Czym dłużej to będzie trwało, tym gorzej. Ja natomiast wspominałem o tym bardziej też z perspektywy tego, o czym sobie ostatnio mówiliśmy, czyli z perspektywy rynku obligacji, który daje jasne już tutaj potencjalne sygnały tego, że ma dosyć konfliktu, ma dosyć tego, co się dzieje z w sytuacji z cieśniną, bo pokazuje właśnie bardzo wysokie rentowności, co powinno dawać do myślenia decydentom politycznym, że to jest kolejny jak gdyby koszt prowadzenia tej wojny i ten koszt również jest widoczny w premii terminowej, która jest najwyższa od stycznia 2025 roku, sięgająca 81%, co oznacza, że o tyle inwestorzy, tyle inwestorzy żądają odsetek dodatkowo za utrzymanie obligacji do wykupu. W momencie kiedy ta premia jest zero, to oznacza, że inwestorzy nie życzą sobie dodatkowych odsetek. No i tak było na przykład we wrześniu 24, kiedy jeszcze szanse na wygraną Trumpa nie były tak wielkie. A czym one były wyższe, tym ta premia terminowa też była wyższa. Więc to jest ten czynnik, który myślę daje najbardziej do zrozumienia, że pora gdzieś kończyć poniekąd ten konflikt, bo inaczej no cena będzie słona. Nie tylko ceną jest droższe paliwo na przykład w Stanach Zjednoczonych czy spadające poparcie dla administracji, ale ceną tutaj już fizycznie jest wyższa rentowność. Natomiast na tę chwilę jeszcze rząd Stanów Zjednoczonych może sobie pozwolić troszkę na te większe rentowności, bo z drugiej strony mamy do czynienia z sytuacją, w której jeszcze rząd nie musi się bardzo mocno zadłużać, dlatego że zebrał pieniądze w czasie sezonu podatkowego i te pieniądze z sezonu podatkowego cały czas sobie na rynek wchodzą i to powoduje, że akurat rząd Stanów Zjednoczonych na razie nie potrzebuje dużych emisji długu, wręcz odwrotnie, wręcz spłaca pożyczone wcześniej pieniądze, więc mamy netto ujemne emisje, co prowadzi do niesamowitego zjawiska, którego naprawdę od bardzo dawna nie było. A to zjawisko polega na tym, że stopy na rynku pieniężnym, czy też stopa secured overnight financing rate, a więc stopa sofer, spada do dolnego przedziału korytarza stóp Fed. To jest poniekąd tak, jakby rynek obniżył sobie stopy procentowe. No to nie jest rzadkie, znaczy to jest rzadkie zjawisko, które naprawdę w normalnych czasach za bardzo nie ma miejsca. Natomiast dziś ma. Co to oznacza? No to oznacza, że o ile właśnie wspomniane rentowności są tym, co naciska jak gdyby na sentyment risk on, mówiąc o tym, że no hola hola, przecież te akcje to tak nie powinny drożeć, ale już sobie też mówiliśmy jak wyglądały wyniki spółek, ale z drugiej strony jakby tylko przez pryzmat właśnie kosztu pieniądza patrzeć, no to ten koszt pożyczania i budowania dźwigni po stopie sofrastycznie spadł. Od 30 kwietnia mamy bardzo istotny spadek stopy finansowania sofr do dolnego przedziału korytarza stóp Fed. Zobaczymy jak to dalej się potoczy. Natomiast no pewnie z końcem miesiąca, na przełomie miesiąca te stopy troszeczkę odbiją. Natomiast no na tę chwilę koszt finansowania jest bardzo, bardzo niski. Jak widzimy w historii ostatniej takie rzeczy się po prostu nie zdarzały. Ostatni raz to chyba o tutaj, kiedy mieliśmy stopę sofr poniżej dolnego ograniczenia korytarza stóp Fed. To były takie dwa przypadki w 2022 roku, co też jak gdyby daje rynkowi pole do taniego lewarowania się, do taniego finansowania zakupów, no w tym wypadku tych najbardziej rozgrzanych pewnie spółek w ramach strategii hedgefundów multistrategy. A do tego wszystkiego właśnie dochodzi to, jak Fed też zarządza swoimi swoim bilansem. pokazując chociażby to w ostatniej prezentacji sprzed trzech dni, gdzie gdyby Fed nie wznowił RMP, a więc tych zakupów krótkoterminowych bonów skarbowych, to w czasie sezonu podatkowego mielibyśmy bardzo niski poziom rezerw, co by mogło troszeczkę wpływać negatywnie na rynek pieniężny, ale Fed tego nie chciał. Natomiast dzięki z RMP już mieliśmy do czynienia z wypłaszczeniem, tak, tego bufora, powiedzmy, przed sezonem podatkowym. No i to też finalnie po zmianach w prawie od 1 kwietnia prowadzi do tego, że właśnie te rynkowe stopy procentowe gwałtownie spadają do dolnego przedziału korytarza stóp Fed. Natomiast co Fed jeszcze będzie chciał zmienić w następnym czasie, to jest skala skupu tychże bonów. Ta skala skupu bonów będzie sobie spadać, czyli już Fed staje się obojętnym graczem na rynku. Tak jak mieliśmy jeszcze zaszłości z Reverse Repo do czwartego kwartału ubiegłego roku. Tak jak od grudnia Fed wszedł w RMP 40 miliardów dolarów miesięcznie, tak teraz zredukował do 25, a zredukuje do 10 miliardów. Więc Fed już będzie tylko tym pasywnym graczem na rynku, który płynności dodawać nie będzie, bo jego misja została już zakończona. Fed ograniczył swój bilans. Fed ograniczył bilans do poziomu czy też soma, a więc wartość papierów, które są utrzymywane na bilansie Fed do poziomu 20% PKB Stanów Zjednoczonych nominalnego. I to jest ich takie miejsce docelowe, przy którym delikatnie w przyszłości ten bilans ma sobie rosnąć. Oczywiście zobaczymy co zrobi z tym Worsh. Natomiast na razie jeszcze Fed mówi o tym jak jest do tej pory, a nie to co Worsh wymyśli. i będzie sobie ten bilansik delikatnie sam w sobie rosnąć. Natomiast ciągle ma być utrzymywany na poziomie 20% PKB, tam pewnie plus minus jakiś punkcik procentowy w górę lub w dół. Więc Fed staje się graczem obojętnym tylko po to, żeby faktycznie utrzymywać ten poziom amplees, a więc taki poziom rezerw, żeby ani nie było presji na rynku pieniężnym, ani też nie było nadpłynności, tak jak mieliśmy tą właśnie sytuację, gdzie środki z reverse repo wpływały na rynek i to wtedy byliśmy w tej historii abandant, a więc tych nadmiarowych rezerw. Teraz jesteśmy w historii Amplees i rynek ma się tak bujać trochę do w stronę abandant. trochę w stronę Scars Reserves, natomiast ma być w tym przedziale zdaniem zdaniem Fedu. I w ten sposób yyy to ma być prowadzone do momentu, kiedy nie przyjdzie Worsh i czegoś tam nowego sobie nie wymyśli, więc zobaczymy jak to będzie wyglądało. Natomiast Fed jeszcze pokazuje tutaj banks changes to liquidity regulation payments as important drivers prefer reser levels over the next years. 2 lata horyzontu i proszę zobaczyć co się tutaj dzieje. Tak, czyli capital regulation changes. Czyli skoro Fed przestaje być tym graczem istotnym na rynku, jeżeli chodzi o jakby zmiany w bilansie, tak? Fed już będzie tylko miał do czasu zmian w worsha będzie chciał tylko delikatnie tam działać. Ale właśnie co się zmienia? Liquidity regulation changes, regulacja. Tak dalej mamy do czynienia z 247 adopcja płatności. Dalej widzimy capital regulation changes, widzimy szybsze rozliczanie, adopcja stable coinów. To wszystko ma, drodzy państwo, wpływać, myślę, że zrobię z tego osobne opracowanie jeszcze, na prawdopodobny efekt popytu na rezerwy, czyli część ma wpływać jak gdyby w górę popytu na rezerwy, a część ma wpływać w dół. Także to też jest dosyć ciekawe, jak rzeczy, o których się wcześniej za bardzo nie wspominało, teraz są brane pod uwagę przez amerykańską rezerwę federalną jako ten czynnik popytu na rezerwę. A to jest ważne właśnie finalnie już w tym jak kształtuje się sytuacja na rynku pieniężnym, ale to osobna bajka. Na razie podsumowanie jest takie, że warunki finansowe akurat na krótkim końcu krzywej są ultra luźne w momencie, kiedy na tym dłuższym końcu krzywej się zacieśniały. Także to jest też ważne, że to zrównoważyło i dało możliwość powiedzmy spokojnego przetrwania wzrostu rentowności na długim końcu krzywej. Natomiast jeżeli chodzi o sam rynek amerykańskich akcji, FOMO, tak dobiegło końca i rynek dzisiaj jest tam, gdzie myślał, że może być. 22 kwietnia jest tutaj. No dzisiaj jesteśmy na 7468, więc mniej więcej w miejscu, w którym rynek miesiąc temu myślał, że może być. Więc niewiele się tutaj ta bieżąca cena różni od tej ceny implikowanej z górnego ograniczenia jakby zakresu ruchu sprzed miesiąca. Co się dalej dzieje? odbija troszeczkę Hyk. To nie jest jeszcze nie wiadomo jak duże odbicie, ale zawsze coś. No i spada krzywa Wixa, która się w tym momencie wypłaszczyła do poziomów niewidzianych już od stycznia 26, a to nadal jest jeszcze przecież relatywnie wysoki poziom na wixie 19 punktów na futuresie na wixa bywało niżej, bywało 17, bywało 16 punktów, więc z tej perspektywy mamy jeszcze pole do tego, żeby troszeczkę tej zmienności rynek zaczął ograniczać. No ale żeby to zaczął rynek robić, żeby zaczął ograniczać tę zmienność, no to no nie da się tego zrobić bez zmian na rynku ropy naftowej też w kontekście oczekiwanej zmienności, która aktualnie wynosi 73,54 punktu. Yyy, no i utknęła nam w takim trendzie bocznym, powiedzmy, po wcześniejszym spadku. Natomiast potrzebne są tutaj nowe impulsy do tego, żeby OVXa yyy ściągnąć niżej. Jak OVX spadnie niżej, to prawdopodobnie WX też spadnie. Yyy to prawdopodobnie wtedy akcje przy braku innych czynników CTERIS paribus mogłyby zachowywać się jeszcze lepiej. No i oczywiście stopy dyskonta, rentowności obligacji też wtedy mogłyby spaść, co by jeszcze bardziej mogło wyciągnąć notowania indeksów giełdowych. A na razie, na razie czekamy na nowe informacje. Może te pojawią się w weekend, no bo gdzieś te negocjacje cały czas mają trwać i wszyscy wiedzą, że w nieskończoność ta patowa sytuacja no nie może być przeciągana. Mamy spread kontraktów na ropę bieżący do kolejnego, który próbuje gdzieś tam sobie przebijać linię trendu. Tak jak wspomniałem, nie wiem czy do spredów to się stosuje, ale sobie zastosowaliśmy prostą analizę techniczną, więc zobaczymy w jaki sposób, w jaki sposób zostanie to dalej rozegrane. W każdym razie, no wiadomo, na razie scenariusz jest taki, żeby wreszcie ten konflikt się skończył, no bo nikt nie zakłada chyba, że ten konflikt dalej będzie trwać, nie wiem, rok i i przez rok nie będzie nic tam płynąć przez cieśninę, tylko że raczej jest już m powiedzmy przez to, że wszyscy stają pomału pod ścianą bliżej końca, aniżeli nie bliżej końca. Ja przynajmniej tak zakładam, no że musimy być bliżej końca tego konfliktu. No i ten koniec konfliktu oprócz tego, że mógłby wpłynąć na ceny ropy, które od czterech tygodni praktycznie idą w bok, są wysoko, ale poza tym to niewiele się tutaj zmieniło na rynku ropy. Natomiast ciągle mamy też temat crackspreadów, które systematycznie sobie spadają w Stanach Zjednoczonych i zobaczymy, czy wpłyną też na notowania spółek energetycznych z racji tego, że wcześniej również Krakspredy troszeczkę wcześniej sobie spadały, dopiero później notowania. Zobaczymy jak będzie tym razem. W każdym razie znowu koniec konfliktu to byłby spadek Krak spreów, a brak końca konfliktu no to nadal są wysokie marże rafineryjne właśnie. zwane Krakspredami chociażby, bo to co rafineria wyprodukuje jest o wiele droższe niż cena ropy, więc cena ropy poszła w górę, ale paliw gotowych ceny poszły jeszcze bardziej w górę, dzięki czemu te kraks spready się mogły rozjechać. Co zresztą możemy tutaj zobaczyć na tym obrazku, że w normalnych warunkach ten Krak oscylował wokół 24 $arów, to jest ta zielona linia, a wzrósł dwukrotnie do 50 albo ponad dwukrotnie do ponad 50 dolarów. To jest sytuacja kryzysowa. No i z czasem ten kracks będzie sobie spadać do poziomów, z których ruszył. Y, co ciekawego u nas się dzieje. U nas, drodzy państwo, lekkie cofnięcie rentowności obligacji. Waluta nadal bez jakiegoś większe, bez większej zmiany. Natomiast to nie przeszkadza rynkowi akcji próbującemu podbijać pod ostatnie m górne ograniczenie w ramach konsolidacji. Aczkolwiek no nadal ten sentyment można powiedzieć, że pozostaje dość neutralny do polskiego rynku. No bo zero to jest dokładnie sentyment neutralny. Ani pozytywny, ani negatywny. Natomiast no nie ma co ukrywać, że tak jak wcześniej było takie założenie, że to Stany Zjednoczone będą wygranym tego wszystkiego, co się dzieje na świecie plus ten sezon niesamowitych wyników. No to rotacja jakaś do USA musiała też z tego tytułu jak najbardziej pójść, co zatrzymało część giełd poza Stanami Zjednoczonymi. No i na razie no nie wygląda na to, żeby coś poza Stanami się ruszyło, bo teraz żeby się ruszyło wszędzie tak szerokim takim risk on, no to co się musi wydarzyć? No mamy te komponenty warunków finansowych. Yyy, jednym z komponentów tych ogólnych warunków finansowych jest oczywiście amerykański rynek akcji, ale oprócz tego to są jely obligacji, to są raty kredytów, a więc y 30letnie obligacje. Do tego jest to dolar amerykański, no i plus parametry zmienności, które też yyy jakby wskazują na poziom niepokoju. Także jedyne co mamy z tych luźnych warunków finansowych dziś, no to okej, tanie finansowanie na stopie sofr oraz wysoko rynek akcji amerykańskich. Natomiast nie mamy tutaj ani spadku jeldu, ani spadku grad kredytów, ani słabnącego dolara. To wszystko się aktualnie nie dzieje. Więc żeby mógł pojawić się taki ponownie globalny risk on, no potrzebne są jeszcze te dodatkowe czynniki, które mogą się pojawić wtedy, kiedy Trump z Benim powiedzą, że statki mogą płynąć. No i dopiero wtedy cała reszta czynników prawdopodobnie się pojawi, jeżeli znowu jakieś inne kwiatki gdzieś tam nie wybuchną, jak nie wiem, jak ten private credit też gdzieś tam od września ubiegłego roku. Także jeszcze tych czynników brakuje. Dlatego mamy na razie tak bardzo mocno to wszystko prawdopodobnie wybiórcze skupione na największych spółkach technologicznych, no bo te zwyczajnie dowiozły wyniki, nie potrzebują żadnych innych czynników zewnętrznych, aby wspierać wyceny. Natomiast cała reszta, jak widać, potrzebuje czynników zewnętrznych, aby wspierać te aby wspierać wyceny. A głównym tym czynnikiem może być właśnie czynnik rynkowych stóp w postaci jeldów oraz w postaci dalszego spadku implikowanej zmienności. Sam rynek amerykański na razie jedzie na tej granicy negatywnej gammy. Co to oznacza? No to oznacza, że przy każdym jakimś gorszym newsie rynek może wpaść w większą korektę. natomiast na razie tej korekcie się większej opiera. Oczywiście tak jak wspominaliśmy sobie wcześniej, część tych najbardziej rozgrzanych spółek półprzewodnikowych mogła zaliczać większe cofnięcia, no bo tam też ta ekspozycja na rynku opcji była największa. Natomiast co do zasady, cały indeks przy rescie już nawet w ostatnim czasie tej gammy, no trzyma się nieźle, bo tak też historia póki co pokazywała, że 30 dni po resecie tak wielkiej ekspozycji na rynku opcji, no nie dzieje się nic spektakularnego zazwyczaj z amerykańskim rynkiem akcji, tylko wręcz próbuję sobie dalej gdzieś tam pełznąć wyżej, tylko w mniejszym tempie. W mniejszym tempie. To jest ważne, że w mniejszym tempie, bo mieliśmy już potężne rajdy na złocie, na srebrze, na ropie, teraz mieliśmy FOMO na S&Pu i generalnie te wszystkie tematy FOMO przechodzą później w takie wypłaszczanie tych wszystkich ruchów lub większe korekty lub płasko. No tu dla amerykańskiego rynku akcji bardziej wydaje się, że pójdziemy płasko troszeczkę. Tak. Natomiast FOMO póki co dobiegło końca. Zobaczymy, który kolejny rynek takie FOMO dostanie. Natomiast co do dolara amerykańskiego, na razie niewiele się tutaj zmienia. No jesteśmy w środku jakiegoś przedziału ostatniej konsolidacji, rysując sobie potencjalną taką strukturę od szczytu, coś w rodzaju ABC korekty. Y, czyli pierwszy spadek, wzrost i spadek w stronę ostatnich też lokalnych szczycików, jak i również lokalnego dołka. Więc z tej perspektywy gdzieś rynek próbuje łapać sobie dno. To co by mogło pomóc jeszcze rynkowi to oczywiście gdzieś tematy japońskie, no bo ja jednak cały czas gdzieś kurs tego dolariena znajduje się całkiem całkiem wysoko, co może nadal budzić no chęć przeprowadzenia jakiś interwencji na tym rynku ze strony Ministerstwa Finansów czy Banku Japonii. To co wspiera dolara to oczywiście różnica też w realnych stopach procentowych. Dla Stanów Zjednoczonych one rosną, natomiast dla Japonii, jak wiemy, mamy też do czynienia z podwyższoną inflacją, która te realne stopy zdecydowanie obniża. No bo realna stopa to jest różnica między stopą nominalną a stopą oczekiwanej inflacji. W tym wypadku tak sobie to mierzymy. Więc mamy do czynienia z czynnikiem makro, który bardziej działa prodolarowo niż projenowo. Natomiast nadal poziom 160 jest tym poziomem, który może być bacznie obserwowany pod kątem potencjalnych interwencji walutowych, co się może rozlać po prostu też szerzej na rynek, jeśli doszłoby do bardziej trwałej interwencji walutowej. Zobaczmy sobie jeszcze drodzy państwo USD PLNA, no bo ten też znajduje się w takim szerokim trendzie horyzontalnym między 356, 358 a 3,74. I niewiele się tutaj chce nam zmienić. Jesteśmy gdzieś pośrodku, tak, tego przedziału wahań, co widać dokładnie na tym wykresie. No i w zasadzie w tym przedziale wahań jesteśmy tak gdzieś od wakacji 25 roku. Zaraz będą wakacje roku 26, więc tylko ten jeden wystrzał tutaj do dołu, powrót i dalej w bok. No mamy sobie mamy mamy tutaj przed przed sobą być może jakieś schematy Wkofa, o których sobie też wielokrotnie wspominaliśmy i z tej perspektywy nadal możemy oczekiwać, nadal możemy oczekiwać jakby rozszerzania tak, tego trendu horyzontalnego. I w teorii Wofa mówiliśmy sobie o tym, że może jeszcze wystąpić jeden spring i powrót. Ale koniec końców teorii Wkofa jakiego scenariusza byśmy tutaj nie obrali, to albo to jest odbicie, już przebicie 374 i powrót wyżej, albo to jest spring i też powrót do 374 i wyżej. No tak mówi teoria Wofa, jeżeli uznamy to za fazę akumulacyjną bardziej. Wyniki Nvidia. Wyniki Nvidia, no co dużo mówisz, były znakomite. Guidance znakomity. Rynek chiński ciągle nie pokazywany w wynikach, ciągle nie pokazywany w guidance, a ciągle z jakąś tam drobną szansą na otwarcie. W związku z tym tutaj akurat chyba nikt się nie może do niczego przyczepić. Mamy podniesione poziomy docelowe. Tu festiwal był w ogóle wysyp, tak? podniesienia poziomów docelowych ceny akcji NVIDIA i to tak już na grubo zostało to wszystko przeszacowane tam gdzieś nawet powyżej 300 czy też 350 $arów za akcj. No i z tej perspektywy cóż no widać, że nadal ta hossa ma miejsce. NVIDIA ma zamiar mieć przychodów przecież prawie 100 miliardów dolarów w kwartał. AMD, drodzy państwo, spółka, która zainwestowała 10 miliardów dolarów w swoich tajwańskich tutaj partnerów biznesowych, zachęcając ich do zwiększenia produkcji, bo po prostu jest tyle popytu, że nie nadążają z tym, żeby to wszystko wyprodukować, więc trzeba było szybciutko na Tajwanie podnosić wydatki na to, żeby można było zwiększyć produkcję, no i zachęcić właśnie do tego, żeby działać, działać, działać, bo potrzebne są wszelkiego rodzaju komponenty do dalszej budowy infrastruktury AI. I w związku z tym taki apel dzisiaj się pojawił. Zwiększcie produkcję, bo po prostu popyt jest tak gigantyczny. No i cóż, wszystkie prognozy dotyczące tak wzrostu zastosowań, wzrostu chociażby wykorzystania tokenów, no pokazują, że nadal ta rewolucja jest przed nami. Przypomnę, że Goldman ZX szacuje 24okrotny wzrost zużycia tokenów w ciągu 4 lat, 24 razy w 4 lata. To są gigantyczne wartości. E, i żeby tak się stało, oczywiście adopcja musi postępować, ale jak adopcja będzie postępować, żeby tyle tych tokenów zjadać, no to przecież to musi na czymś wszystko śmigać i co więcej, coś to wszystko musi też zasilać. Więc z tym zasilaniem to też będzie dalej historia związana z prądem i energią, bo ta energia musi się przecież skąś brać. No i pojawił się jeszcze jeden wątek, czyli wątek drodzy państwo IPO SpaceXa, bo złożono feeling do seku i tutaj też tak szybciutko możemy sobie przez to przejść, bo ten przecież to IPO już niebawem. Natomiast co tutaj mamy? Tak, co tutaj mamy drodzy państwo z tej perspektywy? Z tej perspektywy mamy drodzy państwo próbę oszacowania co kupują inwestorzy którzy będą chcieli wziąć w tym udział czyli czy kupują rakiety czy kupują coś innego. Jeżeli ktoś już zdecyduje się na na to, nie wiemy jeszcze tak, nie znamy wycen i tak dalej, więc to będą osobne osobne jeszcze tematy, do których będziemy sobie przechodzić. Natomiast możemy popatrzeć na to, co jest w tymże feelingu SpaceXa. No bo akurat rakiety to jest coś, co przynosi najmniejszy zysk. Oczywiście w SpaceXie najwięcej pieniędzy przynosi Starlink. Yyy, i to jest yyy coś, co jest w tym momencie rentowne. Y natomiast XAI chociażby to jest coś, co pochłania najwięcej pieniędzy, a z kolei podbój kosmosu, no to jest coś, co może komercyjnie się zmaterializować, ale oczywiście nie musi. Więc no kupujemy dużą obietnicę kosmosu, kupujemy działającego Starlinka i kupujemy obietnicę, że XI zwojuje świat. No i to każdy sobie musi jakby przemyśleć, co z tym fantem, co z tym fantem zrobić. No spółka pewnie pozyska i tak masę pieniędzy z tego IPO. Okej, nie da się obrazka kliknąć. Dobra, nieważne. W każdym razie, w każdym razie to jest pakiet, drodzy państwo, pakiet kilku tematów, czyli pakiet z jednej strony Starlinka, z drugiej XAI, a z trzeciej jeszcze tematów związanych właśnie z podbojem kosmosu. Zobaczymy jak to rynek przyjmie, jaka będzie finalna cena akcji, jakie będą tego wszystkiego mnożniki. Na razie wiemy, że spółka też ma niemal 30 miliardów dolarów długów, ma niecałe 19 miliardów przychodów. No to to widać, że tutaj naprawdę inwestorzy będą musieli grubo na przyszłość postawić, która jest wiadomo dosyć niepewna. Jak to tam z podbojem kosmosu może różnie być, ale IPO będzie. Także więcej w komentarzu czy też w artykule na Xie, jak ktoś ma ochotę sobie poczytać o SpaceXie, to serdecznie państwa zachęcam. Natomiast dziś powoli będziemy już sobie kończyć nasze dzisiejsze spotkanie, jak gdyby podkreślając ten wątek weekendowy, no bo zbliża się weekend, to trudno nie mówić o wątku jakimś wojennym, który może się przez ten weekend przewinąć. W każdym razie na tę chwilę zegar dalej tyka. Czym dłużej wejdziemy sobie w czerwiec zamkniętą cieśniną, tym coraz większe będą tego odczuwalne już skutki, bo dziś praktycznie my tych skutków nie odczuwamy. Natomiast powoli wtedy byśmy je zaczęli odczuwać szeroko patrząc, zaczynając od ruchu lotniczego. Natomiast w sezonie wakacyjnym jeszcze natomiast wydaje się, że rynek obligacji mówi jasno: "Panie Trump, parafrazując klasyka, kończ pan tę wojnę, bo inaczej słono za to zapłacisz, bo inwestorzy rzucą po prostu obligacje w rynek i dopiero będzie się działo. Także zobaczymy drodzy państwo jak to dalej się potoczy. A teraz życzę państwu już spokojnego, udanego weekendu i zapraszam na kolejne spotkanie. Do usłyszenia. Wszystkiego dobrego.

Przewijanie do góry