Kluczowe zagadnienia:
Czy Bitcoin osiągnął dołek, czy czekają nas dalsze spadki? Ten film analizuje obecną sytuację na rynku kryptowalut, skupiając się na Bitcoinie. Autor omawia kluczowe wskaźniki i trendy, takie jak Death Cross, dywergencje na RSI i OBV, poziomy płynności oraz korelację Bitcoina z M2 Money Supply. Analiza uwzględnia rekordową zmienność na rynkach i wpływ „grubych ryb” na cenę Bitcoina.
- Death Cross: Film analizuje historische i obecne znaczenie przecięcia 50 i 200-dniowej średniej kroczącej Bitcoina, wskazując na potencjalne scenariusze.
- Dywergencje: Omówienie byczych dywergencji na RSI i OBV oraz ich implikacje dla przyszłego trendu ceny Bitcoina.
- Płynność i wolumen: Analiza poziomów płynności oraz wolumenu obrotu na giełdach, wskazująca na potencjalne punkty zwrotne.
- Korelacja z M2: Omówienie korelacji Bitcoina z M2 Money Supply i jej wpływ na potencjalny trend ceny w kwietniu.
- Realized Price Ethereum: Krótkie spojrzenie na Ethereum i jego obecną cenę w stosunku do Realized Price.
- Akumulacja: Autor dzieli się strategią akumulacji Bitcoina i altcoinów w obecnych warunkach rynkowych.
Uwaga: Film nie stanowi porady inwestycyjnej. Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych należy przeprowadzić własną analizę i skonsultować się z doradcą finansowym.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Słuchajcie, weszliśmy w zarówno rekordowe, jak i historyczne momenty na rynku. Dlatego omówimy sobie wszystko co najważniejsze. Tym bardziej, że SP500 od swojego szczytu spadł o około 20%, co bazując na takiej tradycyjnej definicji oznaczałoby wejście w bece. Jednak jak zawsze temat nie jest tak jasny jak może się wydawać. Dlatego bardzo ważne jest, abyś jak zawsze skupił się i obejrzał do samego końca, ponieważ to właśnie tam wyciągniemy sobie konkretne wnioski, na bazie których z większą świadomością i racjonalnym podejściem będziemy mogli wejść w kolejne dni, tygodnie oraz miesiące. A tak się składa, że jeśli byłeś na bieżąco z tym kanałem, to w niedzielę wrzuciłem aktualizację rynkową, w której właśnie omawiałem tak naprawdę wszystko, co wydarzyło się wczoraj. Zatem obiektywnie mówiąc to ciężko było podjąć głupie decyzje, gdy podane było tutaj wszystko na tacy. I tak jak historia pokazała po raz kolejny, to opłacało się być na bieżąco z tym kanałem, więc subskrybuj i nie omijaj kolejnych aktualizacji. Zaczniemy sobie na luźno raz jeszcze od dzikiej predykcji Jimmy Kimera, znany antywskaźnik, tutaj nie będę się powtarzać i mówił, że miało być wydarzeniem na skalę czarnego poniedziałku z 87 roku, w którym SP500 w ciągu jednego dnia spadło o około 20%. A tak się składa, że zamknęliśmy nawet poniedziałek na zielono na SP500. I tutaj chciałbym przytoczyć pewne dosyć znane powiedzenie na rynkach tradycyjnych, które również może mieć użytek na naszych rynkach kryptowalutowych, dookoła których głównie tutaj się obracamy. Brzmi ono następująco. Amatorzy otwierają rynek, a profesjonaliści go zamykają. Warto mieć to na uwadze, gdy rozpoczyna się sesja tradingowa i widzimy jakieś dzikie ruchy i nawet na początku sesji tradingowej SP500 z wczorajszego dnia, to rzeczywiście polecieliśmy z 4950 nawet na 4840, co już samo w sobie oznaczało dużą zmienność. Natomiast finalnie to właśnie profesjonaliści zamknęli sesję treningową na zielono około 100 do$larów wyżej. Warto tutaj podkreślić, że ta zmienność była rekordowa wręcz i wolumen bardzo wyraźnie to odwzorowuje. Na SPY wolumen wyniósł ponad 123,5 miliardów dolarów jednego dnia, gdy średnia wynosi około 25 miliardów dolarów. I ta zmienność bardzo dużo nam mówi. Pokaże nam to wskaźnik VIX, czyli volatility S&P 500 index, który sięgnął nawet 60 w ostatnim czasie. I teraz jeśli przyrównamy sobie Wix do wykresów SP500 oraz Bitcoina to zauważymy, że za każdym razem gdy tego typu spike miał miejsce jak tutaj czy tutaj i tutaj no i wiadomo, wiele razy wcześniej, no to miało to miejsce w kluczowych momentach na rynku i tak się składa, że w dużej mierze miało to miejsce przy lokalnym dołku. Tak naprawdę ostatnim razem, gdy Wix był na tak wysokim poziomie, było to w zeszłym roku, mniej więcej w lipcu i widzimy jak bardzo wyraźnie miało to miejsce w okolicy lokalnego dołka. Tak samo na SP500. Wcześniejsza taka sytuacja, czyli pandemia, raz jeszcze ogromna zmienność, idealny dołek na SP500 oraz na Bitcoinie. Wcześniej to samo. Lokalny dołek bardzo wyraźnie podkreślony. I tak jak mówię na początku to SP500 od swojego szczytu spadł o około 20% co rzeczywiście historycznie przyjęło się uważać, że oznaczało to wejście w Bessę. Ale czy rzeczywiście, jeśli zerkniemy sobie na poprzednie takie sytuacje, 3 lata temu spadło z 4800 $ar o 20% na poziomy rzędu 3850, po czym finalnie jeszcze rzeczywiście spadł do 27%, ale raczej miało to miejsce w okolicy lokalnego dołka niż oznaczało to wejście w bece. Poprzednim razem mamy raz jeszcze pandemię, spadek o 20%, a nawet i więcej, jeśli sobie, a nawet więcej, jeśli zmierzymy sobie do ostatniego najniższego knota, czyli 35%, no to i tak regeneracja była na tyle szybka, popyt przewyższa presję sprzedażową. Poprzednia sytuacja, mamy spadek o 20%, który nam idealnie wyznaczył dołek. Zatem ta definicja rynku niedźwiedzia Bessy w tradycyjnym ujęciu jest od jakiegoś czasu już brana jako swego rodzaju nawet mem i po prostu okazję do manipulacji przez marketerów poprzednim razem, czyli w 2015 roku. SP500 spadł z 2134 nawet na 1811, czyli spadek rzędu 15%. Gdy już większość szykowała się na Bess, no to jednak pojawił się nam rajd na regularne nowe all time high przez kilka kolejnych lat. Cofając się do roku 2011, podobna sytuacja. Alltime high, spadek o 20%, znowu krzyk, lamentacz o nadchodzącej besie i ponownie rajd w górę. Natomiast nie było tak zawsze. Ta definicja nie wzięła się znikąd. Jeśli zerkniemy sobie na kryzys z 2008 roku, no to nawet gdy już SP500 spadło o te 20%, miała miejsce odbitka z 1250 $ar nawet na 1438 $ar po to, aby później rzeczywiście kontynuować ten teren spadkowy. Jednak sytuacja wówczas na świecie była w ogóle kompletnie inna. Natomiast faktem jest, że uśrednianie w tym okresie z perspektywą długoterminową się po prostu bardzo opłaciło. Pęknięcie banki docomowej wiązało się z podobną strukturą i wówczas SP500 spadło nawet o 50%, a jak tutaj widzisz wcześniej spadło o 20% po to, aby dalej lecieć do góry. Idąc dalej to tak naprawdę cofnijmy się raz jeszcze do poprzedniej analizy, w której omawiałem poziomy płynności, które miały być wypełnione, a w tym między innymi ściągnięta płynność z 81 000 $arów. Teraz widzimy, że ta płynność została ściągnięta z dużym impetem. Natomiast płynność na wyższych poziomach z 85 000 $ar nadal jest i prawdopodobnie będzie się powiększać, tym bardziej jeśli zaczną przeważać szorty w najbliższym czasie. W temacie wyższych poziomów to warto tutaj podkreślić fakt, że luka na giełdzie CME znajduje się aktualnie między 81465 a 81900 $ar. Luki, te zżą skutecznością w ostatnim czasie, szczególnie w ostatnim czasie, są wypełniane, więc nie należy ich ignorować. Przejdźmy zatem do wykresu Bitcoina. Mamy tutaj dużo do omówienia. Po pierwsze mamy potwierdzony death cross, czyli przecięcie krótkoterminowej 50 średniej kroczącej oraz długoterminowej dwusetki średnio kroczącej. I dla przypomnienia historycznie miało to miejsce już po dużych spadkach, wyznaczając często przy tym okolice lokalnego dołka. Ogólnie rzecz biorąc przyjęło się, że to jest niedźwiedź sygnał. I rzeczywiście może to być niedźwiedzi sygnał, jeśli bierzemy pod uwagę cykliczność, a tak się składa, że znajdujemy się aktualnie w trzecim roku wzrostowym w czteroletnim cyklu Bitcoina, co oznacza, że prawdopodobieństwo, że ten death cross będzie rzeczywiście nam wyznaczał Bessę jest małe i raczej sytuacja z poprzedniego Death Crossa może się wydarzyć, czyli raz jeszcze wyznaczenie okolic lokalnego dołka. Tym bardziej, że nałożyłem tutaj te dwie białe linie. Co nam one oznaczają? Oznaczają nam one bycze dywergencje. Ta poprzednia bardzo wyraźnie pokazała nam na RSI punkt zwrotny na RSI. Co prawda nie było tutaj wyższych szczytów, jednak odbicie się od tych samych poziomów na RSI oznaczało, że jednak ten trend zaczyna się powoli zmieniać. I w naszym aktualnym przypadku dzieje się podobnie. Natomiast ta dywergencja jest o wiele bardziej widoczna, ponieważ mamy na RSI wyższe szczyty, a na Bitcoinie niższe dołki. I co więcej, w obydwu sytuacjach mieliśmy towarzyszący nam Death Cross, więc warto jeszcze zerknąć na to, co się dzieje na wskaźniku OBV. Jest to bardzo dobry wskaźnik, z którego korzystam już od dłuższego czasu. Jest on na tyle ciekawy, że nagrałem o nim cały oddzielny dedykowany materiał na tym kanale i dla zainteresowanych polecam go obczaić. I to co aktualnie się tutaj dzieje to poniekąd podobna sytuacja z dywergencji na RSI w poprzedniej korekcie. Gdy RSI odbijało się od tego poziomego wsparcia, no to tutaj podobnie. I co więcej to mamy tutaj wybicie się z tego trendu spadkowego. OBV przebiło tą linię oporu, co może wskazywać na nadchodzącą zmianę trendu, w naszym przypadku ze spadkowego na wzrostowy. Natomiast nie chcę, abyście uznali to, co tutaj mówię za jakoś tak 100%owo byczo. Nigdy nie można mieć 100%ow pewności odnośnie tego, co wydarzy się na rynku. Natomiast właśnie prawdopodobieństwo na chwilę obecną jest na naszą korzyść, jeśli myślimy o perspektywie średnio i długoterminowej oraz wzrostach w tym czasie. Mając to na uwadze, warto wziąć pod uwagę podaż Bitcoina, która jest aktualnie trzymana na stracie i widzimy, że znajdujemy się na tych samych poziomach, co przy lokalnych dołkach z poprzedniej korekty z 2024 roku oraz jeszcze na początku 2024 roku w styczniu, to ta podaż na stracie była na bardzo podobnych poziomach. Mimo tych byczych sygnałów, które omówiłem przed chwilą, to chociażby patrząc po różnice w cenach na Coinbase Pro oraz na Binance, Coinbase Pro, czyli giełdą używaną przez duże ryby i Binance, czyli giełdą używanych przez ulicę, to widzimy tutaj, że jednak ta presja sprzedażowa od strony grubych ryb jest nadal jak najbardziej widoczna. Jednak z czasem ona zdecydowanie się zmniejsza. Dlatego nie wykluczam również niższych poziomów na przestrzeni kwietnia. Tym bardziej, że patrząc po korelacji Bitcoina z M2 Money Supply, no to rzeczywiście bardzo ładnie zazębił nam się ostatni wzrost oraz spadek z tym, co można było zobaczyć na M2 z offsetem 107niowym. I na chwilę obecną wykres ten wskazuje na konsolidację tak naprawdę aż do końca kwietnia. Zatem mając to na uwadze plus strefę, która nam się robi po Deathcossie, która historycznie również często sprawiała nam taką strefę optymalną do akumulacji przed dużymi ruchami. Nie mówię, że tak będzie raz jeszcze, natomiast ja osobiście zacząłem ponownie reinwestować zyski, które zamykałem od 107 000 $ar do około 88 000 $arów. Głównie na moich pozycjach spod oraz moje średnioterminowe longi zamykałem tak naprawdę w trakcie końcowej fazy tego impulsu wzrostowego oraz tutaj jeszcze stopniowo, gdy się konsolidowaliśmy i właśnie wczoraj zacząłem częściowo wchodzić ponownie w rynek na bazie zleceń, którymi podzieliłem się z zawczasu na w pełni darmowej grupie LCC na Telegramie. I tutaj jak widać po tych wiadomościach miałem rozstawione zlecenia zarówno na spot oraz na long 3x między 78000 doarów do 70 000 $arów. Jednak w niedzielę zdecydowałem, aby jednak nieco usunąć zlecenia między 76 a 78 000 $arów, przez co udało się bardzo ładnie złapać tą dolną część Knota od 74500 do$arów do 76. Zatem te pozycje aktualnie są w zysku. Natomiast jest moim zdaniem za wcześnie, aby z pewnością mówić, że mamy dołek za sobą. Jednak te wszystkie czerwone flagi i niedźwiedzie sygnały, które omawiałem na przestrzeni ostatnich już kilku tygodni, tak naprawdę to część z nich nadal ma podłoże w rzeczywistości. I dodam tutaj również fakt, że że bycza flaga, w której już powtarzam, że się znajdujemy od kilku miesięcy tak naprawdę, czyli dosłownie to samo co w trakcie korekty rok temu, której ludzie mówili, że no już jest bea, ATH zostało osiągnięte przed halvwingiem, przyspieszony cykl i tak dalej i tak dalej, tylko po to, aby płakać jak najwięcej właśnie przy lokalnych dołkach. I sentyment mi się wydaje, że tym razem jeszcze nie jest aż tak zły jak wcześniej. Jasne. Część ludzi płacze i tam mówi o tej besie. Natomiast dla mnie to jest świetny widok. I teraz wracając do tematu tej byczej flagi, zbliżyliśmy się do dolnego poziomu wsparcia i już nawet patrząc po tym samym knocie, jaka była reakcja na okolice tego poziomu, to nie możemy tutaj również ignorować faktu, że tego typu długie knoty lubią być przynajmniej częściowo wypełniane. Dlatego jeśli teraz masz FOMO, że nie kupowałeś razem z nami na Telegramie i teraz są wyższe ceny, no to spokojnie. Podobna sytuacja nawet miała kiedy miejsce. w lutym długich knot, wzrosty, duże FOMO, po czym mieliśmy nawet jeszcze niższe poziomy i osobiście chciałbym zobaczyć bitcoina zahaczającego o tą zieloną strefę, którą tutaj wyznaczyłem, ale moje widzi mi się nie ma znaczenia. Po prostu mam tam jeszcze kilka zleceń rozstawionych i bym nie pogardził, jakby cena mi się uśredniła jeszcze niżej. A w temacie uśredniania to jeśli w ogóle myślisz o tym rynku w perspektywie zdecydowanie długoterminowej, czyli patrząc lata w przód, może nawet dla niektórych dekady, no to warto spojrzeć sobie na zależność, w której Bitcoin w czasie swoich niedźwiedzich rynków z reguły znajdował swój dołek powyżej all time high z poprzedniej hossy. I widzimy tutaj na przykład, że w 2013 roku all time high było osiągnięte na poziomie 1152 $ar. No to dołek na poprzedniej Besie był wyznaczony prawie trzykrotnie wyżej. Okej. I ta zależność poniekąd nadal miała miejsce w aktualnej bezessie, gdzie jednak spadliśmy poniżej tych 20 000 $ar. Jednak i tak akumulacja w okolicy ówczesnego all time high, o czym zresztą mówiłem w tamtych czasach, jest po prostu dobrą decyzją. I teraz tak się składa, że all time high z poprzedniej hossy wynosi około te 69 000 $arów. Więc na bazie tej zależności, o której wcześniej mówiłem, to jest możliwe, że nawet już teraz znajdujemy się w okolicach dołka, który możliwe, że zobaczymy w nadchodzącej bezessie. Jasne, jesteśmy 10 000 $ar wyżej. Natomiast jeśli mówimy o takiej mądrej strategii DCA, czyli uśredniania w momentach, w których jest to najbardziej optymalne, a nie tak na ślepo, czyli kupowanie tam co miesiąc, czy co tydzień, czy co kwartał, co kto woli, natomiast ja zdecydowanie stawiam na maksymalizację zysków i minimalizację ryzyka. Więc w skrócie tak, częściowo ponownie wszedłem w rynek, nawet zakupiłem altcoiny, o których zresztą pisałem również na Telegramie, podałem tam konkretną listę oraz jakim procentem altcoinowego portfolio wchodzę. Natomiast zostawiłem sobie jeszcze przestrzeń na dalszą akumulację właśnie docelowo na przestrzeni kwietnia zgodnie z korelacją z M2 oraz z tym prawdopodobieństwem osiągnięcia niższych poziomów. Co więcej to w temacie tych rekordowych czasów, o których mówiłem na początku, no to właśnie teraz doszło do największej korekty w trakcie aktualnego cyklu, czyli coś, co również jest jak najbardziej cykliczne na tym rynku, w którym korekty zwiększają się wraz z postępem cyklu. Widzimy, że korekty bywają mniejsze na początkach cyklu, za wyjątkiem oczywiście wejścia pandemii. Te mniejsze korekty możemy zobaczyć na przykład tutaj. Dwa cykle temu sięgały one 20 kilku procent. I dopiero na koniec zasięgi tych korekt były mniejsze niż te największe korekty na koniec hossy. Trzeci cykl temu bardzo wyraźnie widzimy największą korektę w końcowych fazach hossy i to jeszcze przed osiągnięciem najwyższych poziomów na wycenach kilkukrotnie wyższych niż dołek w trakcie tej korekty. Co więcej to jeśli nałożymy te cykle jeden na siebie, no to zobaczymy, że zdecydowanie ten czarny cykl, w którym aktualnie się znajdujemy, nie podąża ostatnio tą samą ścieżką co poprzednie. I tak się składa, że w poprzednich cyklach albo byliśmy przed większą korektą, albo właśnie już w niej byliśmy. Wracając do akumulacji, to wiem, że większość nie chce w ogóle słyszeć o Etherium. Natomiast patrząc w 100% obiektywnie aktualnie znajdujemy się poniżej realized price, gdzie często poniżej tej linii zakupy się po prostu opłacały. I ja wiem, że Etherium łamie poziomy wsparcia jeden za drugim. Natomiast ja kupiłem co nieco Etherium, ponieważ aktualna cena w stosunku do fundamentów jest moim zdaniem po prostu niska. Ale podkreślę tutaj, że to co tutaj słyszysz to nie są żadne porady inwestycyjne. Jeśli chcesz usłyszeć poradę inwestycyjną, no to już ci mówię, zainwestuj teraz dosłownie jedną sekundę swojego czasu, aby kliknąć subskrybuj pod tym filmem i być na bieżąco. Obroty na giełdach również spadły na poziomy, w których siedzieliśmy w trakcie drugiej połowy korekty z zeszłego roku o bardzo podobnym charakterze. Czyli ten zasięg między 25 miliardami a 50 miliardami, no to ta linia, którą tutaj widzisz, to jest siedmiodniowa średnia krocząca z giełd kryptowalutowych. No i tutaj widzimy, że w ostatnim czasie te wolumeny są zdecydowanie niższe niż jeszcze kilka miesięcy temu. A co za tym idzie to zainteresowanie jest niskie i właśnie interesowanie się w takich momentach często było po prostu bardzo opłacalną decyzją. Pomimo ostatniej wyprzedaży, no to jeśli zerkniemy sobie na przepływy netto Bitcoina na giełdach, czyli tyle jest wysyłanych na giełdę i wysyłanych z giełdy na jakieś portfele, no to zobaczymy tutaj, że jednak dużo się nie zmieniło w ostatnim czasie. A patrząc po wpływach, czyli po tych zielonych słupkach, które idą w górę, to również tutaj ta presja sprzedażowa widać, że maleje. Mniej bitcoinów jest wysyłanych na giełdę. I co ciekawe, to ostatnie wpływy, które można było tutaj zauważyć 31 marca, to są one poniekąd podobne do ogromnych wpływów, które miały miejsce również w trakcie zeszłej korekty przed osiągnięciem kolejnych niższych dołków, czyli właśnie to coś, co teraz miało miejsce u nas i miało to miejsce w około w połowie ówczesnej korekty i teraz odreagowanie po tych spadkach może mieć miejsce, a co za tym idzie wypływy, podobnie jak właśnie tutaj po to, aby dalej się konsolidować i potencjalnie nawet osiągać kolejne niższe dołki. Tym bardziej, że w ostatnim czasie to ulica skupowała akcj rekordowej skali od 10 lat, a jak wiadomo to ulica w większości traci. Statystycznie no to 80% czy 90% z nich traci, więc nie widzę za bardzo powodów dlaczego ta statystyka nagle miałaby się zmienić. O tym wydarzeniu również informowałem w ostatnich analizach i to jeszcze bardziej napędza prawdopodobieństwo, że będziemy dalej albo się konsolidować, albo osiągać niższe poziomy w wyznaczonych wcześniej strefach. Więc mam nadzieję, że po obejrzeniu tego materiału jednak ta świadomość tego, co działo się za kulisami wam się nieco powiększyła i teraz będziecie w stanie dokonywać nieco bardziej doinformowane decyzje. Jak widzicie, nie ma co tutaj bazować na emocjach, tylko twarde, zimne dane są tutaj potrzebne i właśnie na czymś takim się tutaj skupiamy. Po prostu widzimy się w kolejnym materiale już niedługo na kanale. Zatem do zobaczenia i cześć.
