JSW – Straty i Poszukiwanie Płynności
JSW i Bogdanka, dwaj kluczowi gracze na polskim rynku węgla, zmagają się z trudnościami w drugim kwartale 2025 roku. Film analizuje wyniki finansowe obu spółek i omawia perspektywy na przyszłość.
JSW, największy producent węgla koksowego w Polsce, kontynuuje straty i sięga po środki z funduszu awaryjnego. Spółka zmaga się z niskimi cenami węgla i wysokimi kosztami pracowniczymi. W filmie omówione są prognozy analityków dotyczące wyników finansowych JSW oraz potencjalne strategie ratowania płynności, takie jak odroczenie składek ZUS i starania o zwrot nadpłaconej składki solidarnościowej.
Bogdanka – Spadek Popytu i Wyzwania Rynkowe
Bogdanka, producent węgla energetycznego, również odnotowała słabsze wyniki w drugim kwartale. Spółka zmaga się ze spadkiem popytu na węgiel energetyczny w Polsce oraz konkurencją ze strony tańszego węgla ze Śląska. W filmie omówione są czynniki wpływające na wyniki Bogdanki, w tym umowy z kluczowymi odbiorcami i potencjalny wpływ zmian w rządzie na przyszłą dywidendę.
- Analiza wyników finansowych JSW i Bogdanki za Q2 2025
- Prognozy analityków dotyczące przyszłości obu spółek
- Omówienie wyzwań rynkowych i potencjalnych strategii naprawczych
- Dyskusja na temat dywidendy Bogdanki i płynności finansowej JSW
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dla giełdowych producentów węgla drugi kwartał był kolejnym trudnym okresem. Bogdanka zasygnalizowała spadek popytu, wzrost kosztów i stratę netto. A z kolei JSW kontynuowało łatanie płynności środkami z tak zwanego funduszu na czarną godzinę. Zapytaliśmy jako stock rynkowych ekspertów jak rysują się perspektywy dla obu spółek. Ja nazywam się Rafał Leszek i zapraszam na dzisiejsze omówienie tematu. A partnerami kanału są Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska, Dom Maklerski Navigator oraz Dom Maklerski Nobel Securities. [Muzyka] Państwowe spółki wydobywcze notowane na GPW mają problem z dotrzymaniem kroku tegorocznej hossie. Od początku roku akcje JSW podróżały o 16,5%. Bogdanki o lekko ponad 10,5. Dwucyfrowe stopy zwrotu wyglądają dobrze na pierwszy rzut oka. Jednak w zestawieniu z głównymi indeksami są daleko w tyle. Dla porównania w tym samym okresie indeks szerokiego rynku WIG urósł o ponad 38%, a WIG 20 o 36. Relatywnie słaby performance czołowych producentów węgla to pokłosie negatywnych trendów, z którymi spółki borykają się od dłuższego czasu. Najgorzej sytuacja wyglądała w JSW. Największy w Polsce producent węgla koksowego wciąż generuje straty na podstawowej działalności i musi sięgać po zaskórniaki. Jak szacuje Michał Stabler, spółka kwartalnie przepala ponad miliard złotych. Jak prognozuje Michał Stabler, analityk Nobel Securities, JSW podała już wstępne dane operacyjne za miniony kwartał. Na tej podstawie oszacowaliśmy przychody z Korp biznesu na około 2 miliardy złot. Dodatkowe 250 do 300 milionów pochodziło z pozostałych segmentów. Koszty operacyjne przyjęliśmy na około 3,7 miliarda. Skorygowane około pół miliarda złotych w wartości świadczeń wytworzonych na potrzeby własne i 200 milionów złotch zmiany stanu produktów. W prognozach nie uwzględniamy oszczędności na kosztach pracowniczych wynikających z ograniczenia płatności ZUS, gdyż naszym zdaniem pozytywny efekt tych działań będzie widoczny na poziomie przepływów, a nie kosztów. Ostatecznie wynik na podstawowym biznesie w drugim kwartale wyniósł około - 750 milionów złot. Na EBIT wpływa także wynik na portfelu Fizan. W ostatnich okresach spółka wykazywała najczęściej zysk na tej pozycji, ale od początku 25 roku wycofano z funduszu już ponad 3 miliardy złotych, co niewątpliwie zmniejszyło wpływ tego elementu na końcowe wyniki JSW. Konserwatywnie nie uwzględniamy wyniku na portfelu w naszych prognozach. Przy analizie najbliższego raportu finansowego JSW warto pamiętać, że ubiegłoroczne wyniki były obciążone gigantycznymi odpisami w segmentach węgiel i koks. Łącznie opiwały one na kwotę ponad 6 miliardów złotych. Jak zaznacza w rozmowie ze Stockpl Analityk Nobel Securities, po wyłączeniu ubiegłorocznego odpisu na ponad 6 miliardów złotych, wyniki JSW za drugi kwartał w ujęciu rokrocznym będą nieco gorsze na poziomie bida będzie widać to najlepiej. Niemniej względem pierwszego kwartału 25 jest szansa na lekką poprawę. Przychody będą mniejsze, ale to pokłosie niższych cen węgla na rynku. I choć JSW jest w trudnej sytuacji, to na horyzoncie widać pierwsze symptomy poprawy. Jak zaznacza Jakub Szkopek z RU, ceny węgla w Chinach i w Australii od miesiąca odbijają. Dodatkowo mówi się, że chiński regulator może ustalić sztywne limity produkcji węgla, co miałoby pozytywny wpływ na cały rynek. Jak dodaje Michał Stabler, na rynku widać odbicie cen węgla australijskiego, który stanowi benchmark dla JSW. Obecnie cena trzyma się na poziomie 200 do$arów za tonę, ale warto dodać, że przez ostatnich kilka dni była nawet wyżej. To pozytywna jaskółka dla wyników JSW. A JSW uruchamia nowe ściany wydobywcze i notuje poprawę wydobycia. Każdy kolejny miesiąc zakłada wzrost produkcji węgla, a dodatkowo plany są ostatnio przekraczane. Tym samym rosną szanse na wykonanie tegorocznego planu produkcyjnego na poziomie około 13,5 miliona ton. Jak mówi w rozmowie ze Stokucz.pl Jakub Szkopek, analitykste Group, patrząc na dane miesięczne wydobycie w JTSW zaczęło się w końcu poprawiać. W JSW ruszają nowe ściany i wyrobiska. To dobry prognostyk na przyszłość. W samej spółce rośnie społeczne przekonanie, że JSW powinno być uwzględnione w programie restrukturyzacji górnictwa, gdzie prowadzony jest program dobrowolnych odejść i urlopów dla górników. To szansa na obniżenie kluczowej i największej pozycji kosztowej w grupie. W naszych prognozach zakładamy, że dobrowolne odejścia mogą rozpocząć się już w 2026 roku. A niedawno analityk Group podwyższył rekomendacje dla Jotsw sprzedaj do 3 maj, wyznaczając cenę docelową akcji na ponad 23 zł. Warto zaznaczyć, że bieżący kurs na GPW około 24 zł jest o kilka procent wyższy. W szerszej perspektywie sytuacja JTSW pozostaje trudna. Firma, aby ratować płynność, musiała nawet wnioskować do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o odroczenie zapłaty składek na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne FP, FGŚP i FEP. Jak szacuje Michał Stabler, JSW pali kwartalnie ponad miliard złotych, a więc nawet poszukiwanie oszczędności w sferze kosztów pracowniczych nie zniweluje tej różnicy. Łączne koszty pracownicze to około 1,75 miliarda złotych kwartalnie, a przecież nie można ich ściąć do zera. Lekką ulgę przyniosła decyzja ZUS o zawieszeniu poboru składek. Tutaj 315 milionów zł oszczędności na poziomie przepływów operacyjnych. Spółka liczy na kolejne tego typu posunięcia. W obecnej sytuacji rynkowej napięcia płynnościowe pojawią się już na przełomie trzecieg, czwartego kwartału, a najpóźniej pod koniec bieżącego roku. Wysokie koszty pracownicze, niskie ceny węgla i słaby popyt sprawiają, że firma ostatnio regularnie sięga po oszczędności. Problem w tym, że gotówki zgromadzonych funduszy inwestycyjnym może wystarczyć ledwo do końca bieżącego roku. Jak dodajesz Kopek, głównym czynnikiem ryzyka jest ewentualna utrata płynności i powtórka scen sprzed lat, gdy górnicy strajkowali pod siedzibą JSW. Trzeba pamiętać, że JSW większość gotówki zgromadzonej w tak zwanym funduszu na czarną godzinę już przepaliła. Jeszcze półtora roku temu firma posiadała 5,7 miliarda złotych. Obecnie jest to mniej niż 800 milionów złot. Według analityka Nobel Securities w obecnej sytuacji rynkowej napięcia płynnościowe w JTSW pojawią się już na przełomie trzeciego czwartego kwartału, najpóźniej pod koniec bieżącego roku. Koło ratunkowe może jednak rzucić rząd. Na początku lipca jastrzębska spółka złożyła wniosek do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o ponowne rozpatrzenie sprawy nadpłaty i zwrotu tak zwanej składki solidarnościowej w wysokości 1,6 miliarda złotych zapłaconej w latach 23-24. Wcześniej MKIS odmówiło wszczęcia postępowania w tej kwestii, argumentując, że organ nie ma kompetencji w tym zakresie. W nieco lepszej sytuacji jest natomiast Bogdanka, która jeszcze w połowie lipca podzieliła się wstępnymi wynikami. Według raportu w całym pierwszym półroczu lubelska spółka wypracowała niemal 265 milionów złot skonsolidowanego zysku netto. Skonsolidowana Ebida osiągnęła niemal 410 milionów złot, a EBIT ponad 310 milionów złot. Na wynik istotnie wpłynęła likwidacja szkody z lutego 23, której wartość ozosowano na blisko 145 milionów złotych. Ostateczne wyniki spółka opublikuje 8 września. Zdaniem Michała Sztablera wyniki za sam drugi kwartał wypadły słabo, gdyż gwałtownie spada popyt na węgiel energetyczny w kraju, a dodatkowo w pierwszym kwartale koszty były wyjątkowo niskie, co wynikało między innymi z niskich nakładów na nowe wyrobiska. Jak komentuje dla stok.pl Michał Sztabler, analityk Nobel Securities. Wyniki Bogdanki za pierwszy kwartał były rewelacyjne i przebiły oczekiwania rynku. Spółka zaraportowała solidne wolumeny produkcyjne, niskie koszty i inwestycje w nowe chodniki. Sytuacja w drugim kwartale uległa odwróceniu, szczególnie na poziomie kosztów, co może sygnalizować, że spółka nadrobiła inwestycje w wydobycie. Na wynikach drugiego kwartału odbił się także spadek cen i popytu na węgiel Bogdanki. Zdaniem eksperta kontrahenci najwyraźniej obkupili się na początku roku i w drugim kwartale nie potrzebowali już tak dużych dostaw. Jak oceniasz tabler? Bogdanka produkuje węgiel głównie do celów energetycznych. Problem w tym, że firmy energetyczne redukują produkcję energii opartą na węglu. W szerszej perspektywie należy się spodziewać wręcz zamykania lub drastycznego ograniczania tej produkcji. Do tego dochodzi kwestia konkurencji z tanim i dotowanym przez państwo węglem ze Śląska. Połtanka nie ma dopłat, a i tak musi się dostosowywać do cen na rynku. Warto dodać, że efektywne ceny sprzedaży węgla przez Bogdankę zależą od umów z trzema największymi odbiorcami: Enei reprezentowanej przez elektrownię w Kozienicach i Połańcu oraz grupę Azoty. Ceny są oparte na kwotowaniach indeksu PSCMI1. Ten z kolei w sposób pośredni uzależniony jest od cen światowych realizowanych w portach ARA czy Baltic Ports. Bogdanka słynie ze swojej wysokiej efektywności i dobrego zarządzania kosztami. Firma regularnie przynosi zyski i w przeciwieństwie do JSW dzieli się dywidendą z akcjonariuszami. W ubiegłym roku spółka wypłaciła 2 zł 50 gr na akcje, co dało stopę w okolicach 7,9%. Zdaniem analityka Nobel Securities, mimo potencjału dywidendowego przyszłoroczna wypłata wcale nie jest taka oczywista. Jak mówi analityk Nobel Securities, potencjał do dywidendy jest. Bogdanka ma gotówkę i zamknie rok 25 na plusie. Warto jednak pamiętać, że w MAP miały miejsce zmiany, więc kwestią otwartą jest jak to nowi decydenci podejdą do opcji dzielenia się zyskiem. Jak widzicie JSW jak i Bogdanka stoją dziś przed poważnymi wyzwaniami, ale także i szansami na odbicie. Dajcie znać w komentarzach, czy waszym zdaniem te spółki mają potencjał, by wrócić do gry i dogonić tegoroczną hossę na giełdzie papierów wartościowych. Jednocześnie zachęcam do polubienia treści, jeżeli był dla was wartościowy i subskrypcji naszego kanału. Do zobaczenia. Yeah.








