Kluczowe zagadnienia poruszane w materiale:
Szukasz sposobu na zbudowanie stabilnego portfela na długie lata? Ten film edukacyjny analizuje kluczowe cechy spółek, które warto wziąć pod uwagę, inwestując długoterminowo. Dowiesz się, na co zwracać uwagę przy wyborze akcji, aby zminimalizować ryzyko i zwiększyć szanse na zyski. Ekspert omawia wady i zalety dywidend, znaczenie innowacyjności i przewagi konkurencyjnej (FOSA).
- Zrozumiały biznes: Dlaczego ważna jest znajomość branży i modelu biznesowego spółki.
- Przewaga konkurencyjna (FOSA): Jak rozpoznać spółki z silną pozycją na rynku i unikalną ofertą.
- Polityka dywidendowa: Czy dywidendy są zawsze korzystne dla inwestora długoterminowego?
- Zdrowe finanse: Jak analizować zadłużenie i wskaźniki finansowe spółki.
- Gotówka: Dlaczego przepływy pieniężne są ważniejsze niż ładne wskaźniki.
Film zawiera kontrargumenty i alternatywne spojrzenia na omawiane kwestie, pobudzając do krytycznego myślenia o inwestycjach. Sprawdź które cechy spółek przeanalizować, aby skutecznie budować portfel długoterminowy.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Obejrzymy sobie materiał pięć cech spółek do portfela długoterminowego. Na co zwracać uwagę od doradca TV. Dosyć ciekawy tytuł. Zobaczymy sobie co ten stwórca ciekawego tutaj nagrał. Nieco inaczej budujemy portfel akcji dynamiczny, w którym musimy cały czas trzymać rękę na pulsie, a inaczej gdy budujemy portfel na długie lata i chcemy w nim spółki, których będziemy głównie doglądać. Łatwo powiedzieć, ale jak dobrać takie spółki, które mają pracować na nas przez długie lata, a najlepiej dziięciolecia? Ja uważam, że to jest trochę bez sensu, bo nie można zaufać żadnej spółce. Dlaczego? W którymś momencie Nvidia może przestać być innowacyjną spółką albo mieć ekskluzywny produkt. Tak samo każda inna spółka. Według mnie nie ma takich spółek. No wiadomo, może są, ale tak naprawdę to to jest głupie, żeby wierzyć w to, że jakaś spółka będzie wiecznie się rozwijała. Nie wiem przykładowo, co się stanie, jeśli nagle się okaże, że Google, AMD, wszystkie te inne spółki, które rywalizują z Nvidią mają znacznie to lepszy produkt? To się dzieje w praktyce. marza na tych produktach Nvidii spada, tak? I Nvidia, która się wydaje jedną z najlepszych spółek tak naprawdę do inwestycji teraz jest jedną z najgorszych spółek, bo taka sytuacja też może być. Dlatego my musimy obserwować co się dzieje z naszym portfelem, a nie inwestować na ślepą na kilka następnych lat i oczekiwać tego, że to co było wcześniej powtórzy się za następne kilka lat, skoro nawet nie mamy danych na taki długi okres. po prostu według mnie bez sensu. Ale no być może tutaj pan przedstawił nam kilka ciekawych tre na ten temat i wyciągniemy jakieś wnioski, nie wiem, zobaczymy. >> Wydaje mi się, że musimy w tych spółkach szukać co najmniej pięciu istotnych cech. >> [muzyka] >> Ciekawe. >> Partnerem tego odcinka jest Orlen. Firma z najstarszym i największym programem lojalnościowym dla akcjonariuszy o nazwie Orlen w portfelu. Posiadając 50 akcji i rejestrując się w programie przez wybrane biura maklerskie, możemy mieć zniżki na paliwo i zakupy na stacji. Link do programu znajdziecie pod nagraniem. Co do jednego na pewno się zgodzimy. Jeśli portfel na długi termin, to najlepiej obudowany w IKE lub XZE, bo i podatku od zysków kapitałowych nie ma. Dywidendy będą zasilać rachunek w całości. Tu chyba mamy konsensus, ale mają być te spółki, które będziemy trzymać latami. Czyli jakie powinny być? Ja wybrałem pięć cech, które dla mnie są bardzo ważne. Po pierwsze, biznes musi być zrozumiały. Wiem, brzmi to jak Paulo Coelio inwestowania, ale jak się nad tym głębiej zastanowimy, to ta zasada powinna być naszym numerem jeden, nie tylko w długoterminowym portfelu. Luk Kreze, autor sztuki inwestowania w jakość, stawia tę zasadę na pierwszym miejscu swojej długiej listy czynników jakościowych dla spółki. I nie ma tu znaczenia czy inwestujemy na GPW. >> Ja się z tym nie zgadzam. Im łatwiej ten produkt jest zrozumieć, tym łatwiej ten produkt jest skopiować, tym łatwiej jest o konkurencję. Więc ja trochę trochę nie rozumiem tego, szczerze powiedziawszy. Im bardziej skomplikowana spółka oferuje rzeczy, tym większa szansa, że ta spółka będzie innowacyjna w tym, co robi, że będzie tym jedynym liderem w swojej branży. Nvidia, Palantir. Spółka musi być innowacyjna w tym, co robi. Czy jest to łatwe do zrozumienia? No być może, być może tak, ale im coś jest bardziej skomplikowane, tym to po prostu ciężej otworzyć. >> Jeśli nie rozumiem jak działa biznes spółki, to jak mam weryfikować jej strategię, czy czytać raporty finansowe? Czy naprawdę chcę przez lata mieć w portfelu kawałek biznesu, nad którym muszę spędzić długie godziny, a i tak na koniec nie wiem, co tu będzie czynnikiem sukcesu w biznesie, bo ten jest po prostu dla mnie za trudny. >> Dobra, zrozumiałem o co chodzi. Jednak się jednak się z tym zgadzam tak po troszkę, bo duża ilość osób, które inwestują na giełdzie, one nie zrozumieją tego, co ta Nvidia, co co te spółki technologiczne oferują. Potrzebują zrozumieć biznes. To jest też zasada Warena Buffeta, czyli mianowicie nie inwestujemy w spółki, których nie rozumiemy i to ma sens. Tak więc no pod tym względem się zgadzam, ale no wydaje mi się, że warto po prostu mieć spółkę, która jest, nazwijmy to, innowacyjna w tym, co robi, która nie jest w stanie mieć tańszej podróbki jak Tesla czy jakiekolwiek inne spółki tego typu, tak? Oczywiście nigdy nie zrozumiemy idealnie każdego biznesu tak jak ich zarządy czy większościowi udziałowcy, ale musimy zrozumieć z czego biorą się zyski, jakie czynniki w tym biznesie są decydujące, no i na co musimy zwracać uwagę. Osobiście w długim terminie, szczególnie emerytalnym, uważam, że solidny producent cegieł może być sensowniejszym wyborem niż bardzo innowacyjna spółka biotechnologiczna, gdzie ryzyko jest. >> Jeżeli chodzi o produkcję cegieł, to jest bez sensu przykład. Znaczy ja wiem, że może to był jakiś typu żart, tak? ten segł, tak, on ma ograniczoną możliwość wzrostu. On ci nie urośnie na którejś etapie, on po prostu będzie tam wszędzie, gdzie już będzie mógł być, tak? Albo wykopie go jakaś inna spółka, bo tak to wygląda z tymi biznesami. Kiedyś biznes jakiś upada, albo ktoś go przyjmuje. Więc spółka, co produkuje cegły, czy jest lepsza od spółek biotechnologicznych? Możliwe, że tak, ale niekoniecznie spółki biotechnologiczne są złe w tym momencie. Patrząc na ich prognozy, spółka Alteogen jest spółką bardzo zmienną. Jest to koreańska spółka, ale wydaje się być spółką, która no już oferuje cokolwiek. Polecam wam poczytać o Alteogen. Jest to jedna z wyjątkowych spółek, bym powiedział. No jedna chyba z najlepszych spółek tak naprawdę, jeżeli chodzi o zyski i przychody. Jedna też chyba najbardziej kontrowersyjnych. Po drugie, FOSA. To pojęcie możecie znać od duetu Zomacha, który przez dziesięciolecia opowiadał o tym na różne sposoby, tłumacząc inwestorom na czym polega przewaga konkurencyjna spółki. Buffet i Manger mówili o tym nawet celowo przesadzając, no bo ich wymarzony biznes to na przykład spółka będąca właścicielem jednego jedynego mostu, którym można przejechać z jednej strony miasta na drugą i który pobiera za przejazd opłaty. Oczywiście to było żartobliwe pokazanie siły monopolii i nikt by nie pozwolił na coś takiego, ale ważne jest przesłanie. Spółka ma przewagę nad konkurencją pod wieloma względami. Ma siłę cenową, może utrzymywać solidne marże podnosząc ceny w różnych warunkach bez utraty klientów. A to wcale nie jest takie łatwe. Zobaczcie jak wiele jest biznesów, które są czułe na nawet najmniejsze zmiany cen. Operator podniesie mi znacząco abonament na telefon czy internet, no to cyk, zmieniam operatora. Nie jestem przywiązany do marki, ale są marki, do których jestem, >> no niekoniecznie. Większość ludzi przykładowo, którzy znaczy większość ludzi, większość tak naprawdę konsumentów, którzy mają te subskrypcje, oni jak na takim zwiększysz tą marżę na produktach, nie jakoś tak dużo, oni dalej będą z tobą. To widać idealnie po Netflixie. Tak, Netflix ma mnóstwo nieaktywnych kont, które dalej kupują ich subskrypcję, bo jest to po prostu moda, albo raczej jakaś codzienność, wiecie, patrzymy sobie gdzieś tam na konto bankowe, widzimy Netflix, a bo czasami sobie coś tam obejrzę, więc sobie tam zostawię. Tak, Netflix zwiększył lekko cenę, a tam trochę zwiększą cenę, mi to tam nie szkoda, wiecie o co chodzi. Więc ten model subskrypcji tak naprawdę on bardzo mocno oddaje, jest i ludzie są po prostu na niego niewyczuleni. Jeżeli chodzi o telefony komórkowe, no tak, tak samo mi się wydaje. Rzadko jest tak, że ktoś przychodzi z jakiejś sieci do innej sieci. W większości sytuacji ktoś jest całą, całe swoje życie tak naprawdę w jednej sieci, mimo tego, że ma lepsze ofertę od innych sieci. Tak, >> korzystając z czegoś od lat będę w stanie znieść podwyżkę dużo, dużo łatwiej. Wspomniana fosa działa na kilka sposobów. Jest tak zwany efekt zmiany, czyli czy łatwo jest zmienić usługodawcę lub produkt. Fajnym przykładem jest Adobe. Jeśli przez lata na nim montujecie, będzie ciężko zmienić dostawcę oprogramowania i nie chodzi o pieniądze. Ciężko jest nauczyć się nowego programu od zera do zaawansowanego poziomu. Drugie oblicze. >> Nie zgadzam się z tym. Większość usług typu Adobe, czyli Adobe Premiere Pro, jakiś yyy tam są te inne programy do montażu i tak dalej, one są bardzo analogiczne. One są robione na podstawie tego właśnie Adobe Premiere Pro, więc ty tak naprawdę jeśli korzystasz z Adobe Premiere Pro, to ty korzystając z innych tego typu usług masz praktycznie to samo, tylko w innej obudowie. Więc Adobe już no no nie ma tej takiej nazwijmy to ekskluzywności z tym, że to jest jakiś tam niezwykły model. Wszystko masz podobnie w tych programach do montażu. To chyba że chodzi o Photoshopa, ale Photoshop też przegrywa. Tak naprawdę jak sobie spojrzymy na Photoshopa względem Kanwy, tak? No to Canva oferuje znacznie więcej. Jeszcze masz tam asystenta AI za darmo. Adobi przegrywa z tym i to widać w ostatnich latach, ale chyba twórca materiału nie wie jak wyglądają akcje Adobe i nie jest tego świadom. Sklep internetowy to sobie możecie otworzyć w weekend, ale spróbujcie stać się deweloperem, wybudować stację benzynową albo co tam zdobyć licencję bankową. Im solidniejsza fosa, tym większe szanse spółki na powiększanie dominacji i utrzymywanie wysokich zysków. A o to nam chodzi w długim terminie. Taka jest kapitalistyczna proza życia. Duży zawodnik może często więcej. Po trzecie, polityka dywidendowa. Moim zdaniem w długim terminie solidna dywidenda spaja akcjonariat i sprawia, że zupełnie inaczej wyglądają nie tylko finalne wyliczenia, ale i nasze patrzenie na spółkę. Jeśli dywidenda jest decydującym czynnikiem, szczególnie przy rachunkach IKE czy XE, gdzie dostaniemy pełną kwotę bez podatku od zysków kapitałowych, inaczej patrzymy na zmienność cen. Gdyby cena akcji spada, ale jest to spowodowane czynnikami zewnętrznymi, a biznes ma się dobrze, wtedy od razu zaczynamy przeliczać jak ta wycena ma się do wysokości dywidendy. >> Ja uważam, że to jest bez sensu argument. Ja nie lubię dywidend. Ja jedynie co lubię to jak spółka nie ma dywidendy. Kocham Nvidę, kocham akcje Nvidie za to, że nie mają żadnych dywidend. że jedyne na co patrzy to raz do roku o kurczę dostałem od Nvidi 001 dolara tak tam je 1 cent dostałem te spółki dywidendowe długoterminowo gorzej się rozwijają niż spółki niedywidendowe. No to trochę nie ma sensu. Są mniej zmienne? Okej, może są mniej zmienne. Lepszą spółką na świecie jest oczywiście spółka Nvidia, potem jest Google, potem jest Apple. Tak, a one dywidend dużych nie mają, więc no nie wiem. No dziwny argument, szczerze powiedziawszy. Dziwny argument. Chyba, że mówimy o Polsce, to tam największe spółki mają duże dywidendy, ale co nie zmienia faktu, najlepszymi spółkami są spółki amerykańskie. Nie ma się z tym co kłócić. Moje rachunki IKXE są dużo stabilniejsze od kiedy spółki dywidendowe stanowią w nim najważniejsze kryterium. To jak >> O Jezus. Nie no, co ty w ogóle gadasz? To, że spółka jest stabilna czy coś, to nie znaczy, że spółka musi mieć dywidendy. To tylko i wyłącznie psychicznie ciebie odciąża. O ile cię w ogóle odciąża psychicznie. To jest taka, to jest nazwijmy to, sól na rany tak naprawdę ta dywidenda, bo ty masz ją odciną od kursu. Ta dywidenda nie pojawia się magicznie. Ty tak czy siak masz taką samą zmienność, tylko masz ją mniejszą, bo dostałeś dywidenda. Gratuluję. Nic się tobie nie zmieniło w portfelu. Po prostu dostałeś zyski, które spółka wypłaciła. Ale co jest najlepsze, jak spółka ci wypłaca zyski, to ona musi zapłacić podatki i tak czy siak te podatki będą zapłacone tylko tym razem przez spółkę. Zawsze jest przez spółkę i przez ciebie, nie? Więc niekoniecznie się z tym zgadzam. Jaka powinna być ta polityka dywidendowa? Długoterminowa i stabilna, wiadomo, ale musi być też zdrowa. Spółka nie musi oddawać dosłownie wszystkich zysków kosztem braku innowacji i rozwoju, ale ważna, aby była tu chęć powiększania rok do roku zysków i powiększania rok do roku dywidendy. >> To podaj mi przykład tego typu spółki, bo ja takiej spółki chyba nie znam. Ja serio nie znam spółki, która jest innowacyjna, która potrafi się dobrze rozwijać i do tego cały czas zwiększa dywidendy. Nie znam takiej spółki, szczerze powiedziawszy. Nie znam tego typu spółki. Szczerze nie znam tego typu spółki. Chciałbym, żeby podał przykład jednej dobrej spółki, która rzeczywiście taką politykę ma. No nie ma takich spółek, szczerze powiedziawszy, a przynajmniej ja nie znam. >> Wtedy jest mi dużo łatwiej przetrwać rynkowe turbulencje, no i prędzej akcj dokupię, niż ucieknę z akcjonariatu. To jest jakiś głupi argument, szczerze powiedziawszy, nie rozumiem tej logiki. >> Konferencji Forfin spędziłem kilka godzin na stoisku Orlenu i przesłuchiwałem się rozmowom inwestorów z działem relacji inwestorskich i powiem wam, że tematem numer jeden była polityka dywidendowa, chociaż tyle Jezus, naprawdę Polacy aż tak kochają te dywidendy? Przepraszam, muszę to wam powiedzieć, drodzy Polacy, rodacy, dywidenda to jest odcinanie tak naprawdę kursu akcji. Ta dywidenda nie pojawia się magicznie. Masz ją odliczoną od kursu akcji. Tak, może być już mniej zyskowna, kurs może tracić, ale musi ci tą dywidendę wypłacić, tak? Bo ma taką politykę. Przykładowo Orlen ma jakąś politykę dywidendową. Kogo to w ogóle obchodzi? Kogo obchodzi dywidenda? Tak naprawdę według mnie to jest totalna głupota, że ludzie patrzą w Polsce na dywidendy. Jest nawet dobry artykuł od Tomasza Trelly, mianowicie o dywidendach. Dlaczego spółki dywidendowe są gorsze niż spółki zwykłe? Polecam sobie oczywiście poczytać. Linka macie w opisie. A ostatnio były też przecież świetne wyniki za trzy kwartały i cały rok z silnym trendem wzrostowym. Jednak dla polskiego inwestora najpierw dywidenda, później reszta tematów. Coś w tym jest i to nie zmienia się od lat. Po czwarte, zdrowe finanse. >> Myślicie, że to jest przez to, że Polacy są chciwi, że wiecie, że oni jak otrzymają dywidendę, to czują się wiecie tacy o kurczę, dywidenda, ale fajnie, kurczę. Nie, dlaczego Polacy aż tak lubią dywidendy? Skąd to się wzięło tak naprawdę? No ja nie znam ani jednej osoby ode mnie z widzów, która realnie jest pasjonatem dywidend. No. No nie rozumiem tego po prostu, >> żeby spółka w tej ekspansji na nowe rynki, w szukaniu innowacji czy po prostu utrzymywaniu się wysoko nie przesadziła i nie zrobiła tego za wszelką cenę. Nie jedna spółka poległa przez nieumiejętne zarządzanie długiem. A jak pokazała historia ostatnich lat, stopy procentowe potrafią utrzymywać się wysoko przez >> Ale jaka spółka? Mógłby podać listy tych spółek, których o których on mówi? Tak naprawdę bym chciał listy tych spółek i konkretne przykłady, bo on mówi o jakiś rzeczach albo o spółkach, które nawet nie wiemy czy istnieją. On mówi jakieś przykłady spółek dobrych, które się rozwijają i daje przykład Orlenu. Orlen nie jest dobrą spółką. Przykro mi. To, że urósł w tym roku o tyle i tyle procent nie oznacza, że jest dobrą spółką. Spójrzcie sobie na zyski albo na przychody. No Orlen nie jest w tym, nazwijmy to, dobry. No nie, nie potrafi po prostu. >> A inflacja nadal potrafi zaskoczyć, nawet pomimo najlepszych prognoz. Rolowanie długu za wszelką cenę, emisje ratunkowe, czy to obligacji korporacyjnych, czy w ekstremalnych sytuacjach, nawet emisja nowych akcji po to, żeby spłacić długi, to już jest absolutny redflag w inwestowaniu. Zadłużenie jest okej. Dług to przecież narzędzie, ale musimy sprawdzać, czy spółka trzyma je w ryzach. Warto jeszcze uważać na temat długu do dywidendy. Nie ma takiego wskaźnika. Spokojnie. Chodzi o to, że są spółki, które potrafią zadłużyć się, żeby utrzymać regularnie wypłacane dywidendy, a to z reguły zwiastun kłopotu. To zjawisko znane z USA, ponieważ tam jest coś takiego jak dywidendowie arystokraci, czyli spółki, które z roku na rok podwyższają dywidendę nieprzerwanie od minimum 25 lat. I gdyby jeden raz spółka tego nie zrobiła, wypadłaby z tego zestawienia. Co więc potrafią zrobić niektóre spółki? zadłużyć cię, żeby wypłacić dewidendę i jeszcze podnieść ją od dosłownie jednego centa. Działa, ale to krótkoterminowe rozwiązanie długoterminowego problemu. No i rzadko kiedy kończy się dobrze. Uważajcie na to. >> No znaczy dobre spółki i tak mają gotówkę z której mogą wypłacać dywidendy. Tak więc to to niekoniecznie zawsze muszą się zadłużać jeśli to jest dobra spółka oczywiście, bo duż dobra spółka ma duże gotówki siebie. Tak. >> No i po piąte gotówka. Jeśli portfel ma być na długi termin i spółki mają stabilnie rosnąć i dzielić się z nami zyskami, to muszą te zyski mieć naprawdę. Ja wiem, że analitycy uwielbiają, gdy rośnie na przykład EBITA, czyli zysk operacyjny przed potrąceniem odsetek od zaciąganych zobowiązań oprocentowanych, podatków, amortyzacji wartości niematerialnych i prawnych oraz amortyzacji rzeczowych aktywów trwałych. Uf, super. Ale ja lubię jak na końcu jest gotówka, a nie ładne wskaźniki. Jak to pięknie ktoś powiedział, zysk to opinia, gotówka to fakt. Czyli >> ja też jestem tylko zdania, tu się zgadzamy jak najbardziej. Gotówka u spółki musi być. Spółka bez gotówki jest spółką tragiczną. Wyobraźmy sobie, że spółka nie ma gotówki, jest jakiś kryzys i ona musi się zadłużać. A jeśli ma już dużo zadłużenia, to co się okazuje? Ej, damy wam, damy wam kredyt, ale na taki duży procent. >> Ważne, aby oprócz zysku netto rosła też pozycja free cash flow, czyli ta gotówka, która zostaje w firmie po opłaceniu wszystkich kosztów i inwestycji. >> A dlaczego to ważne? Bo to właśnie z tej gotówki na koniec wypłaca się dywidendy, robi słup akcji własnych czy finalnie spłaca. >> Właśnie o tym mówiłem. To jest najważniejsze. Tak.
