Co zrobi Fed? | Co przyniesie tydzień? dr Przemysław Kwiecień [Fed, stopy procentowe, dolar]

Co zrobi Fed? Analiza wpływu decyzji Rezerwy Federalnej na rynki finansowe

XTB Polska 68 300 subskrybentów
7 710 291 05/05/2025

Zapraszamy do obejrzenia filmu z dr. Przemysławem Kwietniem, który analizuje potencjalne decyzje Fed i ich wpływ na rynki. Omawia on m.in. oczekiwania rynku co do obniżek stóp procentowych, wpływ polityki celnej USA na gospodarkę, a także wyniki finansowe gigantów technologicznych.

Kluczowe tematy poruszane w filmie:

  • Posiedzenie Fed: Dyskusja na temat potencjalnych decyzji Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych i ich wpływu na dolara.
  • Polityka celna USA: Analiza wpływu ceł na wyniki spółek technologicznych, takich jak Apple i Amazon, oraz na globalną gospodarkę.
  • Wyniki spółek technologicznych: Omówienie wyników finansowych Apple, Amazon, Meta i Microsoft, ze szczególnym uwzględnieniem wpływu ceł i inwestycji w AI.
  • Rynki finansowe:
    • Analiza aktualnej sytuacji na rynkach finansowych, w tym indeks S&P 500.
    • Dyskusja na temat wpływu cen ropy na rynki.
    • Komentarz do decyzji RPP w sprawie stóp procentowych.

Dodatkowe zagadnienia:

  • Wpływ decyzji banków centralnych na kursy walut.
  • Analiza danych makroekonomicznych z USA.
  • Perspektywy dla polskiej gospodarki.

Film dostarcza kompleksowej analizy bieżącej sytuacji na rynkach finansowych, uwzględniając wpływ polityki, gospodarki i wyników spółek. Dowiedz się, jak te czynniki mogą wpłynąć na Twoje inwestycje.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Muzyka] Witam państwa. Dzień dobry. Mam nadzieję, że państwo wypoczęci po majówce i gotowi na zmagania z rynkami finansowymi. A dziś tematem przewodnim jest posiedzenie rezerwy federalnej, która czeka nas w środę. W ogóle w środę będzie taki dzień banków centralnych, nawet może tydzień banków centralnych, w czwartek mamy Bank Anglii, ale nas bardziej interesuje Fed i nasz lokalny bank centralny, który budzi się z długiego zimowego snu i będzie prezentować nam obniżki stóp procentowy. No może jakby jak to zwykle bywa, jedni będą bardziej zadowoleni, drudzy będą mniej zadowoleni. W każdym razie to nas czeka już w tym tygodniu i o tym będziemy sobie dzisiaj między innymi mówić, ale tak jakby po kolei, po kolei Top News na poniedziałkowy poranek. Dość spokojnie, dość spokojnie. To jakby dla tych, którzy gdzieś tam na majówkę odpłynęli, trochę dobra wiadomość, że nie muszą aż tak dużo nadrabiać. Przecież działo się dosyć dużo, bo akurat ten y okres, gdy w Polsce już był wolny, gdy my gdzieś tam już zmierzaliśmy w stronę tego długiego weekendu, dopiero od wtedy zaczęły się w ubiegłym tygodniu wydarzenia, publikacje wyników spółek, dane z amerykańskiej gospodarki. To było w ten długi weekend, o tym sobie powiemy, ale bez jakiś takich atomowych efektów, bez atomowego wpływu na rynek. Yyy, przede wszystkim dobre nastroje, od tego trzeba zacząć. dobre nastroje na koniec ubiegłego tygodnia w wyniku odpuszczania yyy przez prezydenta Trumpa, który no jak wiemy w początku na początku ubiegłego miesiąca zaszokował rynki takim bezkompromisowym podejściem do ceł, które w zasadzie te pierwsze jego propozycje były oznaczałyby katastrofę dla globalnej gospodarki. I choć rynek zdawał sobie sprawę z tego, że no w jakimś stopniu prezydent się z tego wycofa, to jednak budziło to zgrozę. No i jakby rynki reagowały dość panicznie. Teraz większość tej paniki została wymazana, o czym będziemy sobie mówić jeszcze i właśnie w ubiegłym tygodniu również na tej linii USA Chiny, gdzie wydawało się jeszcze dwa tygodnie temu, że może chociaż tutaj Trump będzie starał się trzymać wysoko gardę uniesioną i nie spuszczać z tonu, to jednak nawet tu pewnie pod presją biznesu zaczyna trochę się wycofywać i w związku z tym ręki mówią: "Uf, dobrze". Więc jakby to jest taki główny wątek, który cały czas jednak wpływa na rynki, mimo że trochę się tu uspokoiło i mimo, że mamy inne też tutaj wątki, takie jak choćby posiedzenie rezerwy federalnej, które w tę środę, o nim będziemy sobie też mówić, trochę tutaj dolar złapał tchu po dużym dużej presji. No jakby nie tak miało być. Ktoś może powiedzieć, przecież ten Trump trade cła miały być dla dolara pozytywne. Tak. natomiast nie aż w takim stopniu zaostrzenie tej polityki handlowej, tak gdzie rynek zaczął po prostu panikować i wycofywać się z Ameryki ze względu na to, że to właśnie dla USA byłoby najgorsze, gdyby właśnie tutaj Donald Trump był nieugięty i jego otoczenie i wprowadzał te koszmarne cła mimo całej presji dookoła. Więc tutaj dolar trochę złapał tchu, ale jakby no i teoretycznie posiedzenie Fed powinno mu sprzyjać. No ale wiadomo, mam jeszcze ten wątek presji na prezesa Powela i groźby usunięcia go ze stanowiska, które chwilowo gdzieś tam trochę zostały zamrożone, ale pytanie czy jeśli Fed nie obniży 100%, a nie obniży, to czy znowu ten temat nie będzie grany i czy to finalnie dolarowi nie zaszkodzi. wyniki spółek. Mamy za sobą już taki kluczowy tydzień techów. Te wyniki wypadły mieszanie. Ogólnie można powiedzieć, że one nie były złe, ale ze za sprawą Microsoftu przede wszystkim, który opublikował świetne wyniki. Natomiast jeśli chodzi o Apple, Amazon, tutaj już wpływ tej polityki celnej daje się we znaki i inwestorzy bardziej alergicznie reagowali. Ropa, ropy, ceny ropy spadają mocno. Możemy sobie zerknąć na wykres. Dziś od rana znowu pod presją cena ropy. Tutaj WTI, tutaj brand widać luki spadkowe, a to ze względu na to, że OPEC zwiększa produkcję. Więc o ile indeksy globalne w zasadzie wymazały straty, no jeśli popatrzymy sobie, jeszcze będziemy wracać do tego wykresu, ale jeśli popatrzymy se na S&P 500, oczywiście nie jesteśmy na szczytach, ale wymazaliśmy ten paniczny ruch z początku kwietnia. W przypadku niektórych innych indeksów takich jak na przykład niemiecki DAX, no w zasadzie to już jesteśmy na historycznych szczytach. W cztery tygodnie udało się kompletnie wymazać tą korektę. O tyle właśnie na rynku ropy, gdzie często jest taka korelacja pomiędzy indeksami a ceną ropy ze względu na to, że no obydwa obydwie kategorie rynków mają procykliczny charakter, czyli koniunktura im powinna sprzyjać. To o tyle tutaj nie tylko nie ma odbicia, ale no wróciliśmy do dołku właśnie z początku kwietnia, gdzie rynki wyprzedając wszystko, no gdzieś tam obawiały się takiego najczarniejszego scenariusza recesji. Mimo że jakby te obawy trochę zalżały, co właśnie indeksy pokazują, to ceny ropy wróciły do tych poziomów. No jest to efekt właśnie zwiększania produkcji, między innymi oczywiście zwiększania produkcji przez OPEC. Dlaczego? No dlatego, że można powiedzieć przecież strzelają sobie w stopę, no ale pamiętajmy o tym, że OPEC nie kontroluje całego rynku i też OPEC to nie jest monolit. Jakby za kontrolowanie cen w dużym stopniu odpowiada Arabia Saudyjska, która dyscyplinuje się mniej produkując, mniej eksportując. No ale niestety dla niej w ostatnich ostatnim czasie inni członkowie OPEKU zaczęli coraz bardziej oszukiwać w te quotas i Kazachstan, Irak zaczęły produkować dużo więcej niż miały produkować. I no iiska wyszła z założenia. No dobra, to dlaczego my mamy jakby sponsorować wam wyższe ceny, a jakby wy będziecie zbierać z tego y korzyści? Nie ma. Tak, skoro chcecie produkować dużo, to wszyscy nie produkujmy dużo i zobaczymy, kto na tym wygra. Tak no jakby wiemy, że takie epizody gdy OPEC szedł w rozsypkę kończyły się dla cen ropy bardzo źle, więc to jakby nie jest dobry omen dla rynku ropy i no i w związku z tym te ceny niekoniecznie tutaj muszą odbić, no bo te perspektywy konkurty gospodarczeń też nie są jakieś takie super świetlane. No i jakby w związku z tym te ceny ropy mogą gdzieś tam pozostawać pod presją, o ile właśnie jakby ten OPEC się nie pozbiera na zasadzie, że no jakby część krajów z wyższymi kosztami produkcji nie pójdzie znowu na kolanach do Stolicy Arabii Saudyjskiej prosić o to, że dobra, poprawimy się, ograniczmy znowu to nasze wydobycie, ale to pewnie nie zadzieje się tak szybko, bo na razie mamy właśnie kompletnie odwrotną tendencję. RPP w tym tygodniu, tak jak powiedziałem obniży stopy procentowe, bo prezes Glapiński powiedział, że to zrobią, więc dlaczego by mu nie wierzyć, bo do tej pory jakby tak jak mówił to Rada Polityki Pieniężnej dowozi ze względu na to, że mają prezes Glapiński wraz z kilkoma członkami mają tam większość głosującą, więc obniżka nas czeka w środę szanowni państwo, ale o tym będziemy sobie jeszcze mówić. Dobra, zacznijmy jednak od Fed, który to w maju praktycznie nie ma szans na to, aby obniżył stopy procentowy. Tutaj ta kolumna po lewej stronie pokazuje państwu, ile obniżek stóp procentowych rynek wycenia mniej więcej oczywiście, bo to jest na podstawie kontraktów, na kolejne posiedzenia. I widzimy tutaj, że pierwsza obniżka stóp procentowych jest wyceniona dopiero na lipiec. ona jest wyceniona już w pełni nawet jakąś tam malutką nawiązką, ale no tak jakby mówię tutaj trzeba w pewnym sensie y zaokrąglenie zastosować. Można powiedzieć, że w tym roku rynek widzi trzy obniżki yyy stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych yyy i yyy pierwsza z nich ma nastąpić właśnie w lipcu. Tutaj oczywiście dużo się jeszcze może zmienić, no bo w danych makroekonicznych mamy dużo szumu. Yyy, mamy duży znak zapytania pod kątem cen ropy i wpływu na inflację. Tutaj wiadomo, znaczy tu, tu nie mamy znaku zapytania. Tu to wiadomo, że on będzie pomagać, ale z drugiej strony mamy znak zapytania, jeśli chodzi o wpływ ceł. na y inflację. No i teraz Fed musi się zastanowić, okej, no to jakim jaki będzie finalny bilans tego yyy i na ile jakby to powinno wspierać dezinflację, dzięki czemu możemy bezpiecznie obniżać stopy procentowe. Y mieliśmy sporo takich mieszanych danych z gospodarki. No z jednej strony mieliśmy dane z rynku pracy w ubiegłym tygodniu i na przykład raport ADP był słaby, pokazał wzrost zatrudnienia o 62 000, ale później w piątek raport NFP pokazał bardzo solidny wzrost zatrudnienia i o ile te raporty oczywiście no mają taką ograniczoną wiarygodność ze względu na to, że później są często korygowane, to jednak ten obraz rynku pracy cały czas jest taki w miarę okej. Tak jakby tutaj nie ma sygnałów tego, że mogłoby dochodzić do jakiegoś załamania. A Fed wcześniej wspominał o tym, że będziemy na to patrzeć, będziemy jakby reagować w razie czego. Jeśli właśnie rynek pracy zacznie nagle mocno tracić y fason, to wtedy będziemy reagować obniżkami 100%. Więc na razie tak się nie dzieje, więc to będzie argument dla Fedu, żeby nie spieszyć się z tymi obniżkami stópowym. Drugi argument pozornie, zaraz to ja nie mam to gdzieś dalej. O, właśnie tutaj w przeglądzie makro, ale skoczymy do niego. Mógłby być taki, że gospodarka według ostatniego raportu zaliczyła pierwszy spadek od no naprawdę tutaj długiego okresu, prawie trzech lat. Mamy kwartalny spadek PKB. No i można by powiedzieć, wow, no to już ta recesja przyszła, którą cła wywołały, ale to tak nie jest do końca ze względu na to, że jak zobaczymy sobie na strukturę tego PKB, to zauważymy, że mamy tutaj taki bardzo duży, szary, ujemny pasek. Ten pasek ujemny to jest net exports, czyli wpływ y dynamiki importu i dynamiki eksportu. No i właśnie ten import tu zaważył na tym, że ten pasek jest tak bardzo ujemny, bo firmy wiedząc co się święci, wiedząc, że jest duże ryzyko wzrostu stawek celnych od kwietnia, po prostu bardzo mocno importowały w marcu, żeby jeszcze załapać się na te niższe albo brak ceł i jakby przygotować przynajmniej trochę zapasów sobie pozbierać i być w lepszej sytuacji niż potencjalnie konkurencja lub po prostu móc prowadzić biznes. Więc no to wiadomo, że w momencie gdy dużo importujemy, mało eksportujemy, no to jakby to jest negatywny do gospodarki, ale jest to taki efekt przejściowy. No bo wiadomo, że z kolei w kolejnych miesiącach, gdzie ma się duż te duże zapasy, czy te cła wejdą, czy nie, szczególnie jeśli wejdą, ale nawet jeśli nie wejdą, ma się duże zapasy, więc się mniej importuje, więc to powinno gdzieś tam zostać zwrócone w pewnym sensie. patrzymy sobie na pozostałe kategorie, to widzimy, że tutaj nie wyglądało to już wcale tak źle i yyy ogólnie te pozostałe kategorie były wzrostowe, więc mimo tego, że teoretycznie patrząc tylko i wyłącznie na PKP ktoś może powiedzieć: "No nie jest źle już teraz Fetni", to jakby tutaj akurat sama administracja Trumpa wskazywała na to, że to właśnie ten efekt importu przed Cłami wpłynął na PKB. A w związku z tym ciężko będzie im nawet zarzucać Fed, że w tej sytuacji nie tną stóp procentowy. Ale właśnie ten efekt presji na Powela, który Trump wywiera, moim zdaniem on znaczy on nie będzie decydujący. Jakby Paul to jest jednak profesjonalista i otacza się też profesjonalistami. jakby oni nie będą tutaj takich gier raczej prowadzić, ale jeśli już powiedziałbym, że to usztywnia ich postawę, no bo jak to by wyglądało teraz, gdyby Paul wyszedł i obniżył st procentowe? No wiadomo, że zostałoby to zinterpretowane jako no pewne ugięcie się pod presją ze strony Trumpa. Więc myślę, że Paul tego nie będzie chciał i jakby ta taka silna presja w social media nie służy temu, żeby Trump uzyskał od Pela to co chce. O ile nie chce właśnie, miejmy nadzieję, że nie, że to doradcy wybili mu z głowy, o czym mówiliśmy, usunąć PL ze stanowiska, bo to byłoby bardzo niefajne dla przede wszystkim dla dolara jakby koszt długoterminowy dla amerykańskiej gospodarki byłby dużo większy niż ewentualne zyski z niższych stóp procentowych. to nie jakby ta presja jest bez sensu tutaj i jakby ona robi więcej złego niż dobrego i wydaje się, że Fed będzie chciał to zrobić po swojemu. Takie te obniżki będzie chciał tradycyjnie zapowiedzieć w komunikacie, że tak jakby zbliżamy się do momentu, gdzie znowu sytuacja w zakresie inflacji jest komfortowa i będziemy mogli obejrzyć stopy procentowe. pytanie właśnie, czy zrobią to już w trakcie majowego posiedzenia, czy raczej to bym się skłaniał ku temu scenariuszowi, że zrobią to w czerwcu, czyli w czerwcu powiedzą, że jest nieźle i będziemy mogli obniżać stopy i właśnie obniżą to w lipcu wpisując się w oczekiwania rynku. Jakby to jest chyba ma największy sens z punktu widzenia Fed i to by oznaczało, że jest szansa dla dolara na odbicie. No bo jakby to co pokazywałem chyba dwa tygodnie temu po nie dwa tygodnie temu byliśmy po świętach, więc y tydzień temu tydzień temu pokazywaliśmy sobie właśnie słabego dolara i y skalę jego wyprzedania jakby wiele argumentów za tym mówiąc o tym, że gdyby nie ta bezsensowna presja ze strony Trumpa, no to dolar miałby potencjał do całkiem sporego umocnienia. jakby ten efekt dalej obowiązuje. A na wykresie yyy eurodolara widzimy coś w rodzaju yyy formacji y head and shoulders, której zasięg wypada w okolicach 110. Odwrócona taka formacja, yyy, co prawda taka bardzo rozbudowana, zakończyła okres umocnienia dolara, więc zobaczymy, czy ta przynajmniej doprowadzi do jakiejś większej korekty. Zagrożeniem oczywiście właśnie Trump i Trump i Trump. Tak, tak powiedzieć, ale albo w wersji właśnie powrotu do wątku odwołania Pela, jeśli nie spodoba mu się to, że Fed nie obniży stóp procentowych albo albo właśnie powrót tematów ceł na nowo, rozkręcanie afery. Więc to są czynniki, które dolarowi mogą zaszkodzić. Jeśli one się nie pojawią, no to wtedy niejako samoczynnie dolar może gdzieś tam grawitacja może go ściągać na ten kurs euro dolara na niższe poziomy. Dobra, lećmy dalej. przegląd makro o PKB już mówiłem. No wiele czynników, wiele dzisiaj badań, szczególnie badań miękkich ze Stanów Zjednoczonych wygląda źle. Natomiast rynki mogą się zastanawiać na ile to jest efekt tego, że po prostu ludzie są w szoku i jakby nie będzie to jakby ciężko porównywać to do przeszłości, gdzie jak popatrzymy sobie na przykład na conference board i oczekiwania, czyli tą zieloną linię, no to one są dużo gorsze dzisiaj niż w jakimkolwiek okresie po covidzie. tak jakby zbliżamy się powoli już do poziomów z globalnego kryzysu finansowego, więc jakby yyy tu jest dużo szumu tych danych. Mamy też regionalne wskaźniki i aktywności, które też wyglądają słabo. Na razie się to nie potwierdziło w global w amerykańskich takich ogólnokrajowych badaniach jak ISM, który może nie wypadł jakoś super mocno, ale też nie wypadł jakoś bardzo, bardzo słabo. Dzisiaj mamy ASM usług o godzinie 16:00, więc no sporo szumu w tych wskaźnikach. One nie wyglądają najlepiej, ale rynki na razie jakby patrzą na to dość spokojnie. tak jakby patrzą na to na zasadzie y okej jakby wiadomo, że uczestnicy rynku trochę panikują, no bo widzą cały ten zamęt, ale tak naprawdę ważne jest to, co się z tego wyłoni i jeśli tu nie będzie jakiś katastrofalnych konsekwencji, to te dane przejściowo makro nie będą aż takie złe. Więc jakby na razie gdzieś dane makro poszły trochę w odstawkę i rynek bardziej patrzy na to, co się będzie, co się będzie wyłaniać z tego chaosu, który Donald Trump wywołał. i dane makro będą mieć tutaj wpływ ewentualnie w momencie takim, jeśli naprawdę zaczną być bardzo złe, a na razie po prostu tam sporo szumów, szczególnie w tych miękkich badaniach, ale same dane nie są szczególnie twarde, dane na razie nie są jakoś szczególnie złe. Wyniki wyniki spółek. Za nami cztery duże big techy Apple, Amazon, Meta, Microsoft. Apple Amazon wypadły słabo. Wiadomo, że tutaj nie ma co patrzeć na wynik względem oczekiwań. No tutaj natomiast chodzi o inne kwestie w przypadku Appla. No jednak Team Cook odmówił przewidywań wpływu tych ceł na dłuższy okres czasu. Wiadomo, że to jest taka taki temat polityczny teraz, szczególnie w przypadku Amazona, do którego za chwilę przejdziemy, ale także w przypadku Appla to jest duża duży problem, tak? No bo jednak rynek amerykański kluczowy. Z drugiej strony yyy no więc nie można podpaść Trumpowi. Z drugiej strony no takie szybkie wycofanie się z Chin jest w zasadzie dla Apple niemożliwe. Apple oczywiście już od pewnego czasu dywersyfikuje się, przenosi część produkcji do Indii, stamtąd chce zasilać rynek amerykański, więc jakoś tam no nie jest tak jakś katastrofalnej sytuacji, ale i tak ma dostaje tu podwójnie po głowie, no bo jakby to co musi importować z Chin, no niestety jest po części przynajmniej. No bo jakby tutaj ten ukłon Trump zrobił, że wycofał te najbardziej wrażliwe produkty APL z tych najwyższych stałych celnych. No ale tutaj jest po pierwsze ryzyko, po drugie, no bo jest to zapowiedziane, że to jest przejściowe, po drugie sam rynek chiński tutaj może być dla Apple coraz trudniejszy, no bo wiadomo, że to będą retorsje ze strony Pekinu, więc Apple bez szału. Apple często jest taką taką spółką, która jest mocno skorelowana z m S&P 500. No bo wiadomo, jest to gigant, więc jakby gigant i taki, powiedziałbym spółka dość stabilna, w związku z czym tutaj przynajmniej już od długiego czasu, w związku z czym jest dobrym proxy całego indeksu. No i możemy zobaczyć właśnie, że pod koniec ubiegłego tygodnia ta reakcja, rynek poszedł w górę ze względów na czynniki, o które powiedzieliśmy, aa ceny Appla spadły. Tak więc jakby ta reakcja była może nie jakaś koszmarna, ale w kontekście całego rynku nie była zbyt dobra. Amazon też podał w zasadzie jeszcze trudniejsza sytuacja w ogóle właśnie tak jak powiedziałem w przypadku Amazona zaczęli pokazywać wpływ ceł na platformie dla konsumentów, z czego musieli się wycofać, bo no właśnie administracja pokroziła palcem i powiedziała: "No nie, nie tak nie robimy, bo to jest polityczny ruch". No i zaraz dostaniecie po głowie. Tak więc grzeczniutko musieli się z tego wycofać, ale tutaj tak naprawdę nawet nie chodzi o to, że te wyniki okazały się trochę gorsze od oczekiwań. To możemy zobaczyć tą szarą szary słupek względem niebieskiego, gdzie zwykle jest tak, że te oczekiwania są w pewnym sensie ustawiane przez analityków tak żeby spółkom było dość łatwo je pobijać. To możemy popatrzeć póź zobaczyć później na kolejnych przypadkach mety czy Microsoftu, o których będziemy mówić. Natomiast w przypadku Amazona słabszy wynik ze strony AWS-u, czyli chmury, która no jest najbardziej chyba udanym w ostatnich latach przedsięwzięciem biznesowym spółki. I w kontekście bardzo dobrego wyniku Aura, czyli chmury Microsoftu, no tutaj z punktu widzenia Amazona dość duży strzał negatywny, taki prowy, znaczy prowy, no jakby oceny spółki właśnie i tego jej pozycji konkurencyjnej. Wiadomo, że to nie mówimy tutaj o jakiś jakiejś katastrofie. To jest lekkie tylko minięcie się z prognozami. No ale w momencie, gdy ażur przebija te prognozy i rośnie szybciej, no to generalnie y rynek zareagował dość mocno alergicznie. No i mamy efekt jeszcze więks, bardziej negatywny niż w przypadku Apple, bo tutaj jeśli chodzi o Amazona, no to nawet to odbicie już było takie bardzo niemrawe. No i właśnie po tych wynikach dalej no nie było jakiegoś wielkiego szału. Tak jakby tak jak mówię sam wykres tego może nie do końca odzwierciedla. No możemy powiedzieć, że no ceny lekko wzrosły, ale jakby patrząc na dynamikę całego rynku, Amazon jednak został trochę z tyłu. Niezłe wyniki mety, gdzie spółka cały czas bardzo dobrze wypada w segmencie reklamowym, co pokazuje, że jak na razie firmy nie pokazują jakiegoś osłabienia wewnętrznego rynku Stanów Zjednoczonych. też jakby sprzyja temu, że rynki yyy że inwestorzy trochę ignorują ten szum w danych makroekonomicznych, bo patrzą, no skoro jakby taka meta bardzo dobrze wypada w biznesie reklamowym, to znaczy, że tutaj cały czas ta machina konsumpcyjna się dość dobrze yyy kręci. No i przede wszystkim Microsoft, który tutaj zaskoczył pozytywnie, szczególnie właśnie jeśli chodzi o wyniki w chmurze i po takim długim okresie Microsoft miał długi okres stagnacji, gdzie już nie był w stanie rosnąć razem z rynkiem i później ta korekta oczywiście ściągnęła ceny w dół. Tak, teraz w zasadzie ta yyy te straty zostały praktycznie w całości, przynajmniej ten ostatni epizod został praktycznie w całości odrobiony po tych wynikach, więc rynek bardzo bardzo pozytywnie przyjął te wyniki właśnie szczególnie dobry wynik ażura yyy z gdzie spółka podkreśla, że no właśnie coraz szersze zastosowanie AI również w AŻur sprawia, że klienci chętnie z tej chmury korzystają. Na to na co warto zwrócić uwagę jeszcze w przypadku tych wyników spółek technologicznych to zarówno Meta jak i Microsoft zapowiedziały dalszy wzrost wydatków kapitałowych ale nawet większy wzrost niż rynek zakładał to pokazuje nam jak na razie tutaj się wiele nie zmienia no bo przypomnę ten deepsip moment ze stycznia bodajże stycznia tego roku końcówki gdzie no pojawienie się tego chińskiego modelu, który rzekomo został wytrenowany tutaj Dużo teorii spiskowych wokół tego się pojawiło. Znacznie znacznie znacznie znacznie taniej niż amerykańskie modele. Miał być rewolucją i sprawić, że to samo będzie można robić po prostu wydając dużo mniej. Jak na razie wcale tak nie jest. Te spółki wydają coraz więcej i mówią, że będą jeszcze więcej wydawać. No i tutaj zwrócę uwagę na to, przeskoczę trochę co się będzie działo w tym tygodniu, bo mamy w tym tygodniu mniej wyników. Yyy, mamy tak naprawdę dzisiaj, jutro tak naprawdę najciekawsze wyniki. Dzisiaj Palanter, jutro AMD i Arista Networks. Właśnie tą spółkę, którą państwo pewnie już dość dobrze znają yyy które, o której rozmawialiśmy w momencie tego Deepsek Moment i jej wycena była na poziomie no absurdalnym już sam przyznaję, mimo tego, że przez pewien czas to była moja ulubiona spółka, ale tu w tym miejscu to było 50 forward, więc no to już był naprawdę kosmos. I właśnie ta spółka, która no która była w fantastycznej hossie przez bardzo długi czas, zaliczyła 55 podstacową korektę, ale no właśnie korekta w obawie prze o w obawie o to, że najpierw z powodu dipsiku, później z powodu potencjalnej recesji wywołanej cłami i zaburzeniami, szczególnie w tych po zrywaniu tych łańcuchów technologicznych, popyt na jej produkty znacznie spadnie, no bo wydatki kapitałowe w obszarze AI data zaczną być mocno ograniczane. No ale właśnie te spółki i spółka publikuje wyniki we wtorek popołudniu, ale już te wyniki Microsoftu METY są dobrym sygnałem. No bo skoro najwięksi, dwóch największych klientów mówi: "Będziemy cały czas otwierać nasz portfel szeroko, no to jakby znaczy to, że te wydatki na razie są niezagrożone. No przynajmniej do momentu, kiedy coś tutaj się większego nie wywróci w gospodarce." A na razie tak jak mówimy sobie o tym tak się nie dzieje. No i efekt jest taki, że rynki ogólnie w wy kopały się z tego dołka. W zasadzie w całości możemy zobaczyć, że wróciliśmy dokładnie do szczytów sprzed tego cofnięcia z wakacji ubiegłego roku w punkt praktycznie na kontakcie NSNP 500, a jednocześnie jest ten moment wsparciem z okresu września i listopada, więc jesteśmy znów w dość ciekawym miejscu. Ten poprzedni poziom został z łatwością pokonany przez indeksy. No i jakby wydaje się, że rynki na razie są w dość dobrej sytuacji, bo no jakby tak jak podkreślam te dane z makro nie są nie są na tyle jednoznaczne, żeby rynek miał jakoś bardzo panikować. Ceny ropy spadają. No to jest bardzo pozytywny fenomen, no bo jakby on jednak trochę turuje drogę do niższych stóp procentowych, co na przykład EBC już robi, a Fed pewnie zacznie robić w połowie tego roku. Y, no i mimo tego, że w związku z tym oczywiście oznacza to, że wyceny wróciły na mało atrakcyjny poziom, no bo byliśmy w takim miejscu. Przypomnę właśnie tutaj ten slajd sprzed miesiąca, gdzie raz jeszcze okazało się, że ten wskaźnik wskaźnik korektu, o którym mówiłem wtedy y w tym największym szumie y pokazywał kupuj, bo właśnie leje się krew na rynku. raz jeszcze miał przynajmniej krótkoterminowo rację, tak, bo jakby pokazywałem też uczciwie wtedy, że no w sytuacjach takich szczególnie jak Dotcom Bubble, gdzie on miał krótkoterminową rację, ale jakby później rynek spadał jeszcze głębiej, no bo ta besta trwała długo, ale przynajmniej w takim krótkim okresie minął miesiąc czasu, no i rynki fantastycznie odbiły z tego miejsca o kilkanaście procent, więc jak na razie to momentum wydaje się będzie rynkom sprzyjać. Choćby też dlatego poza tymi czynnikami, które wymieniłem, że od covidu, gdzie to odbicie po marcu było tak dynamiczne, tak krótko trwały trwał ten moment niższych cen, że mam wrażenie, że wielu inwestorów również profesjonalnych ma taki efekt FOMO, że na zasadzie o kurczę znowu mi ucieka rynek, było taniej i jakby już już rynek rośnie, szybko muszę się wskoczyć do tego pociągu, zanim będzie znowu na szczytach. Tak więc jakby wydaje mi się, że ten efekt psychologiczny jest tutaj silny i do momentu, gdy nie wydarzy się znowu coś złego albo Trump nie zacznie mieszać na naprawdę mocno na nowo, gdzie wydaje się, że jednak ten rynek przetrawił to co najgorsze na razie, to wydaje mi się, że ta atmosfera na rynkach może może pozostać przynajmniej jak jak na razie umiarkowanie dobre. Okej, jeszcze jeden wątek, czyli Rada Polityki Pieniężnej gotowa do cięcia stóp procentowy. Szanowni państwo, prezes G Lapiński już ostatnio powiedział, że jeśli tutaj się nic wielkiego nie zmieni, to kolejne posiedzenia przynoszą przyniosą dwa cięcia stóp procentowych o 50 punktów bazowych każde, a później zobaczymy i ewentualnie kilka obniżek po 25 punktów bazowych, czyli taka duża zmiana podejścia rady, która której większość jednak mówiła nie, nie, nie, nie, jakby zagrożenie inflacją cały czas istnieje i w związku z czym musimy utrzymywać te dość wysokie stopy 575. 5. Proszę zwrócić uwagę, że jeszcze ostatnia projekcja rady pokazywała ścieżkę inflacji na poziomie powyżej 5% w przez całe pierwsze półrocze. Tymczasem, jak państwo już wiedzą z opublikowanych danych, inflacja w kwietniu już spadła do poziomu 4,2, czyli poniżej oczekiwań rynku. Yyy, no i oczywiście sporo poniżej tych poziomów z projekcji, więc dając dodatkowy argument, mimo tego, że jakby tutaj yyy wiadomo, że jest kluczowe to, co mówi prezes G Lapiński, no bo on kontroluje większość w radzie, więc jeśli on już powiedział, że obniżą o 50, to pewnie i tak by tak zrobili, ale teraz dostał jeszcze idealny prezent do tego, żeby powiedzieć: "No tak, szanowni państwo, mówiłem, więc obniżamy, więc jakby szykują nam się cięcia stóp procentowych, dość duże. Jeśli popatrzymy sobie na rynek kontraktów, to zobaczymy, że w ciągu roku rynek wycenia zejście o dwa punkty procentowe, czyli z 575 na 3,75, z czego właśnie to zejście będzie dość dynamiczne. No bo skoro mamy mieć dwa cięcia po 50 punktów bazowych na kolejnych posiedzeniach, to duża część tych cięć zostanie w krótkim okresie wdrożona. na złotego niekoniecznie to wpłynie jakoś bardzo źle, no bo jakby rynek żyje oczekiwaniami. Tak jakby w momencie, gdy te gdy ta zmiana podejścia została ogłoszona przez prezesa, to oczywiście dolar euro złoty zareagował i z poziomów 4,17 wskoczyliśmy na takie 4,27 czy mniej więcej 10 gros ten Europell skoczył i tą półkę wyżej tutaj się utrzymuje. To jest dodatkowo taki przedział, w którym euro złoty przez długi czas pozostawał. złoty dość dzielnie się bronił w tym okresie globalnej niepewności. Tutaj specjalnie to złotemu nie zaszkodziło i teraz też z drugiej strony nie pomaga złotemu to, że rynek wraca do pozytywnych nastrojów. Więc widać, że te globalne czynniki trochę przestały aż tak bardzo wpływać na kurs euro złotego. Oczywiście one wpływają na dolar złotego przez to, co się dzieje na eurodolarze, ale na samym euro złotym widać, że ten wątek krajowych 100% ma spore znaczenie. Natomiast tak jak mówię, rynek już mniej więcej wycenia tą ścieżkę mocnych obniżek i tutaj to, że rada obniży w tą środę raczej nie będzie oznaczać dla złotego jakiejś dalszej katastrofy, no bo jakby rynek sobie to już skonsumował i będzie patrzeć na to, co będzie działo się dalej. I szanowni państwo, w tym tygodniu poza wynikami spółek mamy właśnie głównie decyzje banków centralnych, czyli mamy to, co mówiłem w środę RPP, wieczorem godzina 20:30 konferencja Powela, w czwartek decyzja Banku Anglii, decyzje banków skandynawskich, środa, czwartek też dane o z niemieckiej gospodarki, ale jakby nie oszukujmy się, one nie wpływają tak mocno na y rynek, więc bardziej tutaj będzie taki, o ile tutaj Donald nie wmiesza nam się z czymś ciekawym znowu, bo tego nigdy nie wiadomo, trochę się chyba rynek zaczyna z nim oswajać, on się też trochę zaczyna uspokajać, więc trochę zaczyna to mniej wpływać na rynki, więc może to być taki tydzień banków centralnych, szczególnie, że w piątek już będziemy po tym blackoucie i wielu członków Fedu już będzie mieć swoje wystąpienia, więc więcej będą mówić. I to może być też ciekawy dzień. No bo jeśli Fed nic właśnie nie zrobi teraz i ta konferencja jeszcze Paela będzie taka na zasadzie zobaczymy, pożyjemy, zobaczymy, no to to rynek będzie bardzo się przesłuchiwać tym wypowiedziom na ile oni właśnie już wskazują na to cięcie stóp procentowych. No i szanowni państwo, to tyle. [Muzyka] Życzę państwu gładkiego wejścia w ten tydzień po majówce. Wszystkiego, wszystkiego dobrego. Także zachęcam do tego, żeby zostać z nami tradycyjnie w sekcji wiadomości oraz na spotkaniach z moimi kolegami. Wtorek, piątek, godzina 8:30. A my widzimy się, mam nadzieję, bez przeszkód za tydzień o godzinie 750. Do zobaczenia. [Muzyka]

Przewijanie do góry