Transformacja firmy w praktyce: Case study Sellwise
Odkryj, jak wyglądało wdrożenie strategii biznesowej w prawdziwej firmie! Radosław Witek, przedsiębiorca i inwestor XCOM, dzieli się swoimi doświadczeniami z realizacji strategii w firmie FIVO. W tym wywiadzie, dowiesz się jak wyglądała transformacja od firmy z problemami do organizacji, w której:
- Zespół wie, co robi i w jakim kierunku zmierza.
- Projekty są priorytetyzowane pod kątem strategicznych celów.
- Wzrost rentowności i wzrost obrotów firmy.
Kluczowe tematy omówione w materiale:
- Problemy z brakiem strategii i chaosem w firmie.
- Proces tworzenia i wdrażania strategii biznesowej.
- Analiza danych jako podstawa strategicznych decyzji.
- Podział odpowiedzialności i zaangażowanie zespołu.
- Redukcja projektów i zwiększenie efektywności.
- Rola lidera w procesie wdrażania strategii.
- Jak wdrożenie strategii wpływa na życie przedsiębiorcy.
Ten film to prawdziwa skarbnica wiedzy dla każdego przedsiębiorcy, który szuka sposobu na
skuteczne zarządzanie i rozwój swojej firmy. Zobacz, jak podejść do wdrażania strategii biznesowej w oparciu o case study prawdziwego przedsiębiorcy!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Odcinek o strategii biznesowej, który opublikowaliśmy jakiś czas temu, wzbudził u was wiele emocji, wiele komentarzy i jeszcze więcej pytań. Ja trochę czasu spędziłem na znalezieniu przedsiębiorcy, który chciałby z kolei o tej strategii opowiedzieć nie tak jak ja zza stołu teoretycznie jak strategię się powinno budować, a jak się jej nie powinno budować, tylko zaprosić przedsiębiorcę, który opowie: tak było przed strategią, tak strategię tworzyłem, tak ją wdrażałem, a potem miałem takie efekty, czyli żebyśmy mogli zobaczyć prawdziwy case z przyrody prawdziwego przedsiębiorcy z krwi i kości. I moi drodzy, udało się. Radosław Witek, dzień dobry. >> Dzień dobry. Witam wszystkich. Dzień dobry. Cześć. >> Najsmutniejsza informacja na twój temat jest taka, że mieszkasz w Hiszpanii. >> Tak. >> W sensie zakładam, że nie dla ciebie najsmutniejsza. >> Dla mnie nie. Tak, zgadza się. >> Dla mnie też nie. No bo już się znamy rok. Twoim inwestorem jest XCOM. >> Tak, zgadza się. >> I odpowiadasz za markę FIVO. >> Tak, >> czyli sprzedajesz jedzenie, zdrowe jedzenie polskim konsumentom, między innymi w sieciach takich jak Dino. Gdzie jeszcze? Prócz Dino jesteśmy w Lidlu i również mieliśmy epizod z Biedronką. Sprzedawaliśmy do Biedronki. Nasze produkty na dzień dzisiejszy można znaleźć też w w Polomarkecie i są kolejne sieci, z którymi rozmawiamy na ten temat. >> Kilkadziesiąt osób, kilkadziesiąt milionów. Ile lat to robisz? Firma jest od 2016 roku z tą żywnością i od tych dwi już lat 9 lat jest rozwijana i cały czas ją rozwijamy. >> A skąd pomysł na taki biznes? Skąd to się u ciebie wzięło? >> Pomysł jest troszkę dziwny. Po urodzeniu drugiego dziecka moja żona szukała rzeczy, gdzie chciała schudnąć. Po prostu chciała schudnąć jako kobieta, która ma problemy z ilością tam kilogramów po ciąży. >> Mhm. >> I chciała kupić nasiona chia. >> Mhm. >> Nasion czy chia niestety na rynku nie było lub były bardzo ciężko dostępne. Trzeba było je sprowadzać albo z Wielkiej Brytanii, albo z zagranicy. I ona mówi: "Radek, zacznij sprzedawać żywność". Ja mówię, że no nie chcę trochę żywności sprzedawać, bo uważam, że żywność pamiętajmy, mamy rok 2016, gdzie logistyka jest jeszcze w dużo gorszym stadium jak teraz w rozwoju z dostępnością i z dowozem do klientów. >> Jeszcze przed wieloma, wieloma zmianami geopolitycznymi. >> Tak, tak. Jeszcze zmiany geopolityczne i zaczęliś No i przekonałem mnie, żeby coś tam kupić. Kupiliśmy te nasiona czyja w workach tam 25 kilowych. Już nie pamiętam czy to było w Niemczech czy to było już za granicą. I po kolei następny każdy produkt dochodził, dochodził kolejny produkt i jesteśmy w tym momencie, w którym jesteśmy. Czyli widzicie, tak jak w materiale o początku biznesu, żeby walidować potrzebę prawdziwą z rynku, dowiedzieć się, że ona istnieje. Y a jeszcze zadam, bo ja będę adwokatem widzów w tym odcinku, będę zadawał pytania, które wydaje mi się, że im by przyszły do głowy. Jak XCOM się wziął w żywności jako inwestor? XCOM się wziął z żywności dlatego, że marzeniem właściciela XCOMu Michała Świerczewskiego, >> pozdrawiamy Michała, >> pozdrawiam Michał, jak najbardziej pozdrawiam. Było to, żeby mieć coś z żywnością, żeby coś zrobić z żywnością. To było tak jak ma. Wiemy, że Michał jest fascynatem sportu Irakowa Częstochowy. Również Michał yyy chciał coś mieć swojego z żywnością i spotkaliśmy się na jednym tam z eventów. Troszkę dziwna y sytuacja, bo akurat to było przy drinku urodziny kolegi. Staliśmy w kółku, jakieś tam jakieś tam były rozmowy, że a Michał oglądał firmę taką i taką. >> No ja to podsłyszałem na tej rozmowie. No i wysłałem do mojego znajomego, czy Michał by nie chciał zainwestować w naszą firmę. >> Czyli to twoja inicjatywa była ostatecznie? >> Tak, była moja inicjatywa, ale taki zapalnik wydarzył się no na tej imprezie. Po prostu usłyszałem, że Michał szuka firmy ze zdrową żywnością. >> Bomba. No dobrze, to teraz nadajmy kontekst tej rozmowy. Słuchajcie widzowie, my się poznaliśmy z Radkiem na Y Strategy Campie, który zaczynał się około rok temu. Radek pojawił się na sali jako jeden z 15 uczestników chyba wtedy. >> Tak, 15, 16 uczestników było. Był to pierwszy kamp. Kamp był robiony przez ciebie w sposób taki spontaniczny, bo to był rzucony post chyba na, nie wiem, czy LinkedIn czy Instagrama. Na Instagramie. tak na Instagramie, >> że hej, właśnie wymyśliłem, może zrobilibyśmy takie spotkanie z kilkunastu przedsiębiorców, parę miesięcy, zrobimy razem strategię biznesową. Tak było. >> Tak, zgadza się. Sylwia mi to przekazała, bo wiedziała, że >> W sensie żona. >> Tak, żona. Żona Sylwia. Tak, Sylwia wiedziała, że słucham twoich odcinków mniej więcej od 2020 roku. >> Mhm. >> Bo ty słucham i jedź do niego na kampa. Tak mi powiedziała. To no to dobra, no to pojadę i A była potrzeba. >> No i właśnie o tej potrzebie chciałem pogadać. Co, co, co jakby, co, co sprawiło, że w twoim myśle pojawiła się myśl, kurczę, chyba powinienem uporządkować, stworzyć, nie wiem co, strategię biznesową w mojej firmie. >> Co to było? >> Zacznę od tego, że 2016 rozpoczęliśmy tą naszą firmę. >> Tak, >> pierwsze lata mega wzrosty, mega zarobki, bo to były kilk kilkumilionowe zarobki w pierwszych latach. Yyy, do pandemii wszystko mega fajnie. Rok 21 22 coś się stało. Coś >> życie się stało. >> Życie życie się stało. I też ci powiem, że no moje błędy się stały. To jest nieuniknione, że moje błędy. Brak trochę wiedzy. To jest chyba takie istotne, bardzo mocno istotne według mnie. Teraz jak patrzę na to. Na rynek nie będę zwalał, bo ja powinienem się przystosować do rynku, nie rynek do mnie, bo tak powinno, tak powinno być, nie? na odwrót i ostatnie lata, czyli lata 21, 22, 23, spadek m przychodu, przepraszam, zysku przede wszystkim, nie obrotów tylko zysku. No i doszliśmy do sytuacji, że rok 24 zamykamy na minusie, >> a to myśmy się właśnie pod koniec 24 spotkali. >> A myśmy się spotkali koniec październik, listopad 2024 i chciałem iść właśnie do ciebie dlatego, że strategia w mojej głowie była. Ona była, zawsze była, czy u ludzi była? Nie. Teraz ci już mogę powiedzieć po roku wdrożeniu strategii, no po ośmiu miesiącach wdrożeniu strategii, że strategii w głowach ludzi nie było. Była u mnie, ja myślałem, że oni będą robić to, co jest w mojej głowie. No niestety tak to nie działa. Ja sobie wymyśliłem jedno, zespół robił coś innego. >> No ale przecież można ich poprosić, żeby robił to, co ty chcesz, nie? >> A to powiem ci, że można ich poprosić, ale do końca to nie działa. No. >> No właśnie. No i teraz, czyli tak, rozumiem, że przez d trzy lata trochę się frustrujesz, trochę dochodzisz do ściany, ta rentowność nie nadąża za de facto za celami zakładam, nie? No bo cele pewnie były >> i mówisz kurczę trzeba to uporządkować, strategia w mojej głowie jest, ludzie jej nie kumają. Nie, no i zabieramy się za tworzenie strategii. >> Mhm. >> Potrafisz opisać jakieś zaskoczenie z tego procesu, nie? Bo to trwało łącznie, ty pokazałeś strategię do zespołu w lutym, jeżeli pamiętam, nie? Czyli około ctery, pi miesięcy było takich planów przygotowań, nie? Yyy, więc tak. Yyy, cały kamp był zorganizowany, także były trzy spotkania na żywo w Katowicach plus mastermindy. Ich było cztery. >> Mhm. >> Na każdym z tych spotkań yyy no pierwsze spotkanie zapoznawcze, bardzo dobre i twoje zadania do zrobienia przez grupę. I to już mogę powiedzieć wszystkim, że daje strasznego takiego boosta do pracy, ale przede wszystkim do zastanowienia się, co masz w firmie no zepsute po prostu, bo takich rzeczy jest w każdej firmie, jestem pewien, że jest popsutych. >> Zastanowienia się co jest zepsute. I jak dla mnie wdrożenie strategii m bardziej przyniosło skutek wyrzucenie m rzeczy, które robiliśmy. >> Mhm. wyrzucenie niż robienie nowych rzeczy. W mojej głowie, >> ale o tym jest strategia na koniec dnia, nie? Co robimy, >> a co nie robimy? >> A czego nie robimy, nie? >> I no w mojej głowie i pewnie większości przedsiębiorców jest to, że on ma pomysłów na nową rzecz dziennie z pięć. >> Tak, są tacy przedsiębiorcy. >> Chyba, chyba tak jest, że masz po pięć, siedem pomysłów w ciągu dnia, co zrob, co zrobić. No i >> szczególnie jak słuchasz podcastów, oglądasz filmy, czytasz książki i spotykasz się z przedsiębiorcami, to cię tylko napędza do tego, żeby wymyślać i wymyślać. No tylko wymyślać, tylko przychodzi takie coś, że masz ograniczony zasób >> jakim jest zespół, masz ograniczony zasób jakim jest kasa, >> a ty chcesz dalej coś robić nowego. No i tym ludziom się zaczyna w zespole ulewaćhm >> i się przelewa niedowożone projekty lub jakość projektów na bardzo niskim poziomie, bo też jest taki takie coś i potem to nie działa. I zastanawiam się czego to nie działa, jak my cały czas wdrożamy, rozwijamy się. Nie mówię, że teraz się nie rozwijają po wdrożeniu strategii, bo się rozwijamy. Tylko jest jedna zasadnicza różnica. Cały zespół płynie tak jakby na jednym statku w odpowiednim kierunku. To nie jest tak, że jedziemy, bo to będę dużo będę pytał o to, nie? Bardziej chciałbym o ten o ten punkt stworzenia, nie? Bo tam mieliśmy trochę zastanawialiśmy się nad kierunkiem biznesu, gdzie on ma się kiedyś znaleźć, mapowaliśmy problemy, wyzwania organizacji i jakby i z tego procesu pracy nad strategią było coś, co było dla ciebie wyjątkowo trudne albo było jakimś wyzwaniem? >> Wiesz co, czasowym wyzwaniem, największym czasowym wyzwaniem było zrobienie analiz, >> przygotowanie danych. >> Przygotowanie danych, tak żeby po tych analizach sprawdzić, co można wyrzucić, >> a co można zostawić. >> Pamiętasz, jakie analizy robiłeś? >> Tak. >> Co to było? No to przede wszystkim to była analiza yy detalu, czyli sprzedaży detalicznej, sklep internetowy, naszego sklepu internetowego coś dla zdrowia.pl. Druga analiza to była analiza produkcji i rentowności produkcji. I trzecia analiza to była analiza sprzedaży produktów w luzie, czyli w workach, sprzedaż surowca. I to były trzy najważniejsze, trzy najważniejsze analizy. >> I podczas tych analiz jasno wyszło, że ja się zajmowałem wszystkim przed przed wdrożeniem strategii. Niestety zajmowałem się wszystkim i wyszło mi, że jestem wąskim gardłem w firmie. O, a to nie tylko tobie wyszło na tym kampie, że jesteś. >> No nie tylko mi, bo wyszło jeszcze tam kilku osobom, że jestem wąskim gardem w firmie i postanowiliśmy podzielić naszą firmę na jakby trzy sektory. Na sektor detalu, sektor luzu, czyli tego B2B, sprzedaży surowców i sektor produkcji. >> Ale to już był element tezy też strategicznej, nie? Tak. >> Przygotowania. To było przygotowania i każda z osób powinna zająć się yyy swoim podwórkiem i na tym swoim podwórku niech sobie grzebie. >> Czyli nazwałeś rolę odpowiedzialności, podzieliłeś biznes. Tak, >> ale ty znalazłeś się w jednej z tych trzech z tego co pamiętam. >> Tak, ja jestem w jednej trzech i to co się wydarzyło bardzo istotna rzecz. Wróciłem operacyjnie do pracy. >> Po strategii. >> Po strategii. Tak. >> A to jest ciekawe. >> Po strategii. Wróciłem operacyjnie do pracy. >> Dlaczego? Dlaczego chciałem pociągnąć przede wszystkim wynik? To jest jedna rzecz. I zespół, z którym pracuję, bo ja pracuję z zespołem B2B i w sprzedaży B2B, każdy sobie sprzedawał jak chciał, robił sobie co tam chciał i sobie sprzedawali. Koniec, koniec końców. Na koniec wynik był no kiepski. >> Tak, >> powinien być lepszy. I wróciłem, żeby to jakoś uporządkować. Potem weszły kolejne rzeczy, to już po strategii, bo w założeniach strategicznych jest wdrożenie CRMa, które jest cholernie trudne. >> Już mogę to powiedzieć, że to jest bardzo trudna rzecz. Inaczej wdrożenie nie jest trudne, ale to żeby ludzie na nim pracowali jest bardzo trudne. >> Czyli wdrożenie jest trudne. >> No czyli wdrożenie tak, bo włączyć program i żeby ktoś sobie na nim klikał. To jest pikośpierdoła. Dokładnie tak. Ja ja pamiętam Skampa, że jak mieliśmy grupę, to ty wyróżniałeś się bardzo mocno tym, że że te twoje analizy były bardzo pogłębione. Nie wiem, mieliśmy o tym, że jesteś blisko danych, że masz taki proces myślowy, >> który który w jakiś sposób >> m miałeś dużą łatwość wyciągania wniosków z danych, analizowania i tak dalej, nie? A widziałeś, że no nie wszyscy przedsiębiorcy w grupie mieli tę łatwość, którą ty miałeś. Jesteś w stanie powiedzieć widzom, co sprawia, że tobie przychodzi to tak łatwo? Chyba tak. Chyba tak. Ja jestem strasznie liczbowy, jestem umysłem analitycznym >> i bardzo dobrze czytam liczby. Potrafię czytać liczby, wszelkiego rodzaju tam zeznań, analizy i to co odróżnia mnie od innych osób, bo jest sporo osób, którzy czytają, ale nie wyciągają wniosków. >> Znaczy widzą w tych liczbach to, co chcą w nich zobaczyć, >> albo widzą, co chcą zobaczyć. A yestety liczby ci pokazują prawdę i nie zawsze ty sobie chcesz zobaczyć prawdę, że coś zepsułeś, co że coś zepsułeś, >> popsułeś, a m liczby mówią prawdę i mam taką zdolność, nie wiem dlaczego, ale mam, że z tych liczb strasznie proste wnioski wyciągam, bo ja szybko, bardzo szybko i ja pamiętam na jednym z naszych tych spotkań onlineowych, >> ja tam przedstawiłem y musimy zmienić to, to i to, bo to nam wychodzi Tak, bo to wychodzi tak i musimy zrobić. Nie wiem jak, po prostu nie wiem, >> ale musimy, >> ale musimy to zrobić. Tak, >> ale i ty właśnie byłeś zaskoczony prostotą tych komunikatów moich, bo tam każdy przedstawia na tych >> spotkaniach, >> spotkaniach właśnie onlineowych, co zrobił i jak to, jak to idzie. Ty to tego słuchasz i jakiś tam jest komentarz z twojej strony lub komentarz od grupy. >> Tak. To i ale my ostatnio to nie wiem uważam, że talent który masz jest rzadkością wśród prezesów to znaczy statystycznie >> ja nie jestem prezesem Szymon >> no właścicieli prezesów zarządzających whatever nie >> y >> że raczej oni są tacy ku ideom i pomysły i i nie mają tej części analityczno-liczbowej takiej wiesz w momencie w którym są w stanie spojrzeć w cyfrę i rzeczywiście wyczytać z nich prawdę i teraz mamy coraz częściej w średnich i dużych organizacjach rekomendujemy zatrudnienie normalnie analityka Zwróć uwagę, że bardzo wielu zarządzających, to jest fajna wskazówka dla widzów w kontekście pracy nad strategią, że w momencie kiedy zrobisz jakieś analizy, zrobisz je źle, przeczytasz nie te dane co trzeba, nie w ten sposób, w któryś to efektywnie cała twoja robota idzie >> na marne. >> Na marne, wszystko. I teraz jeżeli mamy analityka i hipotetycznie w firmie jest dużo danych w marketingu, jest dużo danych w sprzedaży, jest dużo danych biznesowych, produkcyjnych, logistycznych, kurczę klienckich, segmentowych, marżowych, finansowych, wszystkich innych, to stanowisko analityka w takiej nawet średniej firmie zatrudniającej kilkadziesiąt osób, więcej kilkadziesiąt milionów, to się tak po prostu kosmicznie spłaca. Oczywiście, jeżeli właściciel nie ma tego talentu, żeby dobrze czytać dane. Nie >> no, ja to ja to robię dobrze. Jeżeli miałbyś mnie się zapytać, co robię dobrze, bardzo dobrze analizuje dane. To jest taki no plus duży. >> Ale to ja uważam, że w twoim przypadku strategię zrobiło właśnie to, nie? Że ty zebrałeś właściwe dane, w związku z tym wyciągnąć właściwe wnioski, nie? I co tutaj mogę jeszcze do widzów powiedzieć? Yyy, co jest mega istotne, nie mieszcie wszystkiego, bo to jest przekleństwo. No jest to niestety przekleństwo. Tak, byłem tam. Mierzcie to, co faktycznie wam się przyda i wyciągajcie z tego wnioski. >> A w kontekście naszej metody mierzymy to, co jest najważniejsze dla realizacji tezy, nie? >> Tak. która na koniec powstaje, >> tak, która powstaje po właśnie tych analizach, które no naprawdę pożerają trochę czasu, bo jeżeli miałbym powiedzieć inne mi zajęło wdrożenie strategii. >> Za samo zaprojektowanie do momentu, kiedy była gotowa do prezentacji zespołowej, >> z analizami, >> ze wszystkim, no >> w granicach 100 120 godzin pracy. >> No to to jest miesiąc, nie? >> Tak, >> to jest miesiąc roboty efektywnie, >> ale to była tylko moja, to znaczy tylko moja, nie powiem, że tylko moja, bo to by źle zabrzmiało, y, moja koordynacja, moje czytanie analiz danych. Ja prosiłem ludzi, żeby mi te dane zebrali i potem yyy przygotowanie strategii w świetnym narzędziu jakim jest Miro, bo jest narzędzie super, naprawdę super, to zajęło około 120 godzin. >> Masakra. No i teraz patrz, mamy to gotowe. Jest luty, >> tak? >> I zaczynasz to prezentować zespołowi. Co się dzieje? Opowiadaj. >> No co się dzieje. Przede wszystkim y jeżeli by nie było narzędzia Miro >> Mhm. To ja bym tego nie zaprezentował do zespołu. Dlaczego? >> Każdy z przedsiębiorców, jestem pewien, że ma strategię. Każdy ma, ale przedstawić strategię, żeby oni szli w jednym kierunku z zespołem jest bardzo trudno. Naprawdę jest to bardzo trudno, bo ciężko pr >> Nie da się opowiedzieć wszystkiego, co masz w głowie. >> Nie da się opowiedzieć i głowy przedsiębiorców są trochę inne jak pracowników. Tak to w sensie y inaczej myślą przedsiębiorcy, inaczej myślą pracownic mają inny punkt widzenia przede wszyst >> inny punkt widzenia przede wszystkim. Tak, inny punkt widzenia. Y >> ja nie wiem kto myśli lepiej. Po prostu jest inny punkt widzenia i tyle. Koniec, >> kropka. Mhm. >> No i najtrudniej jest przedstawić ten chaotyczny punkt widzenia przedsiębiorców, bo jest on chaotyczny, >> tak, >> dla ludzi, którzy są pracownikami, którzy mają ułożone swoje procesy, ułożone swoje rzeczy. I przychodzi luty tego roku, >> tak? Miesięcy temu. >> Osiem miesięcy temu. Dokładnie. Osiem miesięcy temu. I wdrażamy strategię, którą przygotowaliśmy na kampie. Co się dzieje przy wdrażeniu strategii, jak to przy nowym, nazwę to teraz projekcie, choć strategia nie jest projektem. >> Dlaczego? >> Projekt się zaczyna i kończy. >> No właśnie. >> Strategia trwa >> i trwa. >> Aktualizujesz, trwa. Aktualizujesz, trwa. Aktualizujesz w kółko po prostu ulepsz. >> To jest proces, nie? Stały, stały element, >> ale to jest, ale to nie jest proces od a do z i zamykam, tylko to jest proces ciągły. >> Mhm. I no ciągły. >> No właśnie. >> I on będzie do końca. >> No i idziesz do ludzi, mówisz: "Mamy taką strategię, oni się wszyscy cieszą i poszli realizować, nie?" >> No pewnie, że tak. Oczywiście wszyscy poszli realizować. No i mamy strategię. Przedstawiliśmy Miro, które jest, tak jak już mówiłem, świetne do pokazania tego zespołowi, bo jest jasne, czytelne. >> Po analizach i po strategii. Świetnie widać problemy, świetnie widać wyzwania i bardzo łatwo jest przypisać problem do człowieka, do pracownika. M >> naprawdę jest to bardzo łatwe już. >> Czyli dać mu odpowiedzialność za ten temat. >> Tak, dać mu odpowiedzialność. Jest to mega proste, jeżeli masz przeprowadzone analizy, wyrzucone na wierzch problemy i do tego y >> hipotezy rozwiązań. >> Hipotezy rozwiązań, bo to nie są rozwiązania. Czasem nawet u nas w strategii było problem jakiś, jak szybciej wdrażać projekty IT. Przepraszam, chcemy za wolno wdrażam, przepraszam, problem za wolno wdrażamy projekty IT i w rozwiązaniu było jak znak zapytania tyle. Ale było wiadomo, że to komuś trzeba przekazać i to nie zostanie pominięte. >> Tak. >> Po wdrożeniu strategii w głowach pracowników lęk. >> Dlaczego? >> Dlaczego? Tak jak już mówiłem yyy przez te 8 lat, 9 lat prowadzenia, od 2016, y, ja byłem takim, czy wolno, czy nie wolno jako jedyna osoba. Tak. >> Nagle pojawia się trzech liderów. Podzieliliśmy firmy na trzy linie. >> Mhm. >> Lider produkcji, lider detalu, lider B2B. I ci ludzie muszą pracować z kimś innym, a Radka nie ma, bo, bo nie ma. >> No tak. >> Pierwsze tygodnie dalej do mnie to spływa. No bo właśnie chciałem zapytać, jak się dowiedziałeś o tym lęku, nie? Oni ci o nim mówili wprost, czy to była raczej twoja obserwacja? >> Wiesz co, w największy taki przełom był w linii >> Detalhm przyszła, przyszedł nowy lider Sylwia, czyli moja żona przyszła jako lider detalu i zespół buntował się to, co ona chciała wdrożyć. >> Tak, >> ona miała całkiem inne spojrzenie na niż ja na detal. Mhm. >> całkowicie inne. Dwie, dwa różne bieguny. Ona tak, ja inaczej. Ja powiedziałem, ona teraz to wdraża i yyy i ona sobie niech sobie wdraża, niech sobie za to odpowiada na produkcji. Tak samo y Szymek inne podejście, dużo lepsze jak moje, naprawdę dużo lepsze widać teraz po wynikach i też zaczął wdrażać, ale ludzie cały czas przychodził do mnie i czemu gdzie widziałem lęk? Lęk widziałem w tym, że m bali się pytać w ogóle tych liderów. >> Nie chcieli wykonywać za bardzo poleceń. Uważali je za inne. Nie wiem czy głupie, po prostu inne, inne podejście, inne, inne spojrzenie. >> No i się wali, nie? >> Tak, bo jeżeli ktoś ci mówi, że coś jest zielone przez 10 lat, >> a nagle ci ktoś mówi, że to jest czerwone, to tobie się to też nie podoba. Taki jest no aws. Z twojej strony do tego. >> Przeczyta temu, w co wierzę, czego się nauczyłem. >> Tak. Czego się nauczyłem i podejścia. >> Tak jest. Ja mam podejście w sprzedaży zeroedynkowe, czasem dobre, czasem złe, różnie. W marketingu mam niestety zerojedynkowe też bardzo złe, bo nie rozumiem do końca marketingu, ale to jest y inna inna rzecz. Yyy i to podejście i widać było ten lęk i minęły dwa miesiące, >> robimy czeka. pierwszy czek i pytamy zespół czy wie jaką mamy strategię i czy wie jak to ma działać i wiedzą ale do końca nie wiedzą jak to wdrożyć była komunikacja w lutym może to zrobione zostało źle może nieumiejętnie i w maju >> bo ty to w pełni sam robiłeś >> tak w pełni sam robiłem tak w pełni sam robiłem no z pomocą yosków tylko >> wniosków tak i przyszedł ten maj. Powtarzamy tą strategię jak to ma działać i już od tego maja w tych osob w tych pracownikach coś się tam wykluło, że wiedzą mniej więcej jak to ma działać i w którym kierunku iść. >> A zmieniliście coś wtedy w tym mają? >> Wiesz co, nie tylko powiedzieliśmy, że będziemy dalej tak pracować. A czyli wzmocniłeś to, że to nie był żart i zostajemy przy tym, przy tej zmienionej strukturze i przy tych założeniach, które które zostały wymyślone. >> Tak. Nie zostało zmienione nic. >> Okej. >> Zostało, było to samo. Te rzeczy, które wdrożyliśmy w te dwa miesiące, coś się tam wdrożyło, zostały, ja to nazywam, wyszarzone w miro, >> czyli, bo >> i sukces. >> Tak, bo robimy sobie, że jak coś wyszarzymy, przepraszam, zrobimy, wyszarzam w Miro, przerzucam na tablicę zrobionych. Super. >> Tak, żeby można było wrócić do tego za jakiś czas, za rok zobaczyć ile żeśmy zrobili. Super. >> Nie, że usuwam całkowicie, tylko w jakieś tam inne miejsce przesuwam >> i po tych dwóch miesiącach zespół widzi, że dalej tak będzie. No i no i trzeba trzeba pracować. I kolejny, trzeci punkt taki mega istotny ja wdrożeniu strategii, to jest wrzesień tego roku, >> czyli niedawno już. Niedawno. Tak to było niedawno. M to nawet konsultowałem na grupie WhatsAppowej y z >> kampowami. >> Kampowiczami, tak, bo jest taka grupa założona i tu muszę powiedzieć też do widzów, że Szymon się tam udziela. Naprawdę się udziela. >> Staram się. >> To nie jest y jakieś tam, że on mówi, że założy grupę i ta grupa sobie jest, ale faktycznie się udzielasz tam i pomagasz. Odpowiadasz na te pytania. Jak nie wiesz, mówisz, że doczytasz, wrócisz i przemyślisz, bo są takie rzeczy też. Yyy, przychodzi wrzesień, jest rozmowa z pracownikami, którzy są w tą strategię zaangażowani. No i szok dla mnie, dla mnie szok. Yyy, z 16 osobami rozmawiałem. Na 16 osób 15 mi powiedziało: "Wiemy, co mamy robić". Pierwszy raz chyba w życiu firmy. Wiemy co mamy robić. To dla mnie był naprawdę naprawdę szok. >> No ale to jak jakie to jest zwycięstwo. >> Jest zwycięstwo. Naprawdę jest zwycięstwo. Druga rzecz, która wyszła w tej rozmowie to te chaotyczne projekty, które były wrzucane adots. >> No mamy taki fajny pomysł. >> Mamy fajny pomysł. Zróbmy se go. No pomysł zajebisty, ale >> tak, >> ale sobie go może nie róbmy teraz, tylko zróbmy coś innego, zakończmy i zróbmy sobie ten fajny pomysł. >> Tak >> co myśmy zrobili. Mamy taki bank pomysłów, no tak to nazwę, bazę pomysłów, które sobie tam lądują i co trzy miesiące, bo przyjąłem sobie w firmie, że co trzy miesiące robię znowu czeka takiego z ludźmi. Teraz będę robił w styczniu, od września, no grudzień, styczeń czeka co nowego robimy, cośmy zrobili i po prostu ta aktualizacja strategii, >> tak >> żeby, żeby to było na ten temat. Nie ma jeszcze u ciebie żadnego odcinka. Na pewno odnośnie aktualizacji jest odnośnie wdrożenia, a nie ma odnośnie aktualizacji. >> Zrobię, ale bo w tym co mówisz jest dużo dużo rzeczy ukryte. A to chciałbym podkreślić dla widzów, bo przede wszystkim jest tak, że jak masz strategię zrobioną, nie, to zawsze możesz sobie zadać pytanie, czy struktura, którą mam, ona mi pomoże wdrożyć tą strategię, czy będzie mi przeszkadzać? >> Chodzi ci o strukturę >> ról odpowiedzialności? To, że podzieliłeś na trzy piony, to, że powstało trzech liderów, nie? że to było tak naprawdę to co zrobiłeś to bardzo jasno podzieliłeś się odpowiedzialnością za realizację konkretnych elementów tezy biznesowej, która ci ze strategii wyszła, nie? I wydaje mi się, że to to jest w ogóle pierwsza pierwsza rewolucja. Druga rzecz jest taka, że że ty tym spotkaniem majowym tak naprawdę udowodniłeś, że to jest kurczę realna zmiana zasad gry w tej firmie, nie? Że to już nie jest żart, >> to jest konsekwencja, nie? że to, że tam są te projekty, które by ty mi powiedziałeś w rozmowie, że zredukowałeś liczbę projektów firmie z 75 do 25. >> Tak. I to jest prawda. >> I to jest efektywnie rezultat, najlepszy możliwy rezultat pracy nad strategią, nie? To znaczy strategia nagle uzmysławia ci, okej, czyli to jest ważne, bo mam te problemy, bo mam taką wizję i mam takie wyniki moich analiz, więc to jest ważne, a to kurczę nie jest ważne. Nie, ale to jest dla mnie ciekawe pytanie, >> bo teraz podsumowując jeszcze jeszcze podsumuję. jest struktura z bardzo konkretnymi rolami i odpowiedzialnościami. Jest zmiana rytmu pracy i reguł gry. Stała, trwała, >> tak? I >> i i jeszcze wiesz, no i ta priorytetyzacja oparta na tym, co nam wynika ze strategii, do aktualizacji jeszcze dojdziemy, bo to jeżeli cię to czeka, to będzie bardzo ciekawe. Natomiast jak zespół zareagował na tą redukcję projektów? No o 2/3 de facto. >> Wiesz co, bardzo pozytywnie ogólnie. >> Tak. To nie było oporu? Nie, nie było oporu. Nie było tu oporu. Może był opór u nich, że jak skąd my będziemy kasę brali, skąd będziemy zarabiać, jak tyle projektów wytniemy. >> Okej. >> A zrobiło się wręcz przeciwnie, że ucięcie projektów zaczęło przynosić dochód w firmie. Po prostu z nie przepalaliśmy czasu na rzeczy, które nie przynoszą kasy do firmy. Tyle >> kiedy ci się pojawił dochód? wtedy >> y od wdrożenia strategii yyy bo rok 24 zakończyliśmy na minusie to co już mówiłem y rok 24 25 przepraszam y pierwsze takie wyniki wprowadzenia strategii zauważyłem w maju >> ale to było na poziomie rentowności >> tak na poziomie rentowności >> i to wynika z czego z tego, że uciąłeś te projekty czy jaka jest przyczyna >> tak ucięcie projektów bezpośrednio z tego ucięliśmy projekty no ucięły się też etaty bo się ucięły też że taty, bo to było jedno jedno z drugim powiązane >> i na tej podstawie było widać pierwszy wpływ strategii na organizację. >> Ale to na poziomie kosztów i to jest szybsze według mnie >> jak na poziomie sprzedaży i zwiększenia sprzedaży. >> Zwiększenie sprzedaży zaczęliśmy odczuwać. Też mamy sezonowość w firmie, bo to jest faktem, że u nas najgorszy jest lipiec, sierpień. To są najgorsze miesiące, ale zaczęliśmy odczuwać y zwiększenie sprzedaży y we wrześniu i tu nie mówię w stosunku lipiec, sierpień, tylko w stosunku rok do roku. >> Mhm. >> Bo popatroszliśmy sobie na rok poprzedni. >> Mam tak, mam taką refleksję teraz jak mówisz, że w sumie jak mam spółkę w trudnej sytuacji, mam 75 projektów, no to w mojej głowie, jeżeli nie mam strategii, oczywiście jest, że przecież te 75 projektów jest po to, żeby uratować tą sytuację. >> Oczywiście, że tak. >> I jak ja mam teraz coś z nich ucinać? w jakikolwiek sposób rezygnować z części z nich. Jeżeli ich nie zrobię, to przecież nie uratuję, nie? To jest kurczę duża pułapka myślowa w wielu przypadkach, jak my chodzimy po organizacjach, że te firmy do problemów doprowadza robienie wszystkiego. >> Zgadzam się z tobą w 100%. >> A oni próbują wyjść z tych problemów dalej robiąc wszystko. >> I wiesz i to kurczę to jest mega ciekawe, nie? Bo w sumie wydaje mi się, że to wymagało od ciebie chyba największej odwagi, bo to była twoja osobista odpowiedzialność, że ty wykreślasz nagle z mapy. No. >> No ja wykreślam dwie trzecie jakby rzeczy, które żeśmy wymyślili. Twierdziliśmy, że są fajne, >> a po zrobieniu tych analiz, no nie były takich, nie są takie fajne. >> Są fajne. Ale i teraz zastanawiam się, czy twoim zdaniem mógłby to zrobić ktokolwiek inny niż właściciel. >> Nie. >> I to jest właśnie żaden konsultant ci tego nie zrobi. >> Nie, nie zrobi ci to konsultant. Dla mnie w ogóle i tu też do widzów chciałem powiedzieć, kupowanie jakiejkolwiek strategii na zewnątrz jest stratą pieniędzy. Jest absurd. >> To jest głupota świata. No >> to jest absurd. >> Jeżeli ty jako przedsiębiorca, jako właściciel nie chcesz zmienić, ja sobie nie wyobrażam nawet, Szymon, żeby wasz konsultant zmienił strategię w danej firmie. Ale bo nasz konsultant nie jest do tego, żeby zmieniać strategię, tylko nasz konsultant jest po to, żeby doprowadzić człowieka do stworzenia strategii krok po kroku, do zmiany mentalu. >> Otóż to. >> I po to właśnie był ten cały kamp, zmiana mojego myślenia. >> Dla mnie to jest szerpa. To nie jest ktoś, kto weźmie na plecy przedsiębiorcę i zaniesie go na Monta Everest i go postawi i mówi: "Masz, zrób se zdjęcie" i go potem zniesie, bo to nie o to chodzi, nie? I to jest to jest przyczyna bezpośrednio tej sytuacji, że tak naprawdę jakby konsultant do ciebie przyszedł i powiedziałby ci, wymyśliłem taką strategię, musisz wywalić 2/3 projektów, >> no to by ci powiedział, >> idź sobie, >> sam se wywal, no >> sam se wywal, nie? I i to jest kurczę przerażające w sumie z tej strony patrząc, >> ale mamy teraz to jako ciekawostkę ci sprzedam. Z uwagi na to, że zaczęliśmy docierać do coraz większych klientów, >> to dostalimy coraz częściej strategię do wdrożenia. robione przez te firmy, które robią strategię. >> Rozumiem. >> Nie wymieniając nazw, bo to nie o to chodzi. Nie, miałem już okazję zobaczyć pięć yyy strategię z pięciu różnych dużych firm robiących strategię w taki sposób, że proszę mi zrobić strategię. No i y no i my dostajemy to do wyceny wdrożenia tej części sprzedażowo-marketingowo, czasami organizacyjnej, czasami hrowej, no bo fajnie, bo Wise Group tam zrobi, zatrudni, zrobi marketing strony i tak dalej, nie? I my przy robieniu tej strategii, przy wycenie jej bez wchodzenia do organizacji, my już widzimy, że to jest poziom życzeniowości założeń, poziom życzeniowości analiz i w ogóle przepraszam w większości przypadków braku analiz, bo bo naszym wizją jest być największą firmą w Polsce w tej branży, a naszą misją jest pomagać naszym klientom. No i nasza strategia jest taka, że my za d lata będziemy robili 100 milionów, nie? I to jest true case. Ja mówię: "Gościu, ale ile zrobiliście w zeszłym roku?" Mówi: "No milion". Mówi: "Ale to jaka jest strategia na to, że wy zrobicie z tego miliona 100 w d lata?" On mówi: "Oj, przepraszam. To jest wasza rola, żeby >> to jest wasza rola, żeby to wymyślić". >> Szymon zrobi. >> Pan Szymon zrobi. Ja mówię: >> "Guzik zrobię". Nie, no bo i kurczę to jest dla mnie inspirujące, że my nawet mieliśmy na kampach, bo od czasu kiedy my mieliśmy kampa, miałem jeszcze dwa, nie były trzy, były łącznie trzy edycje, a teraz startuje czwarta. To to to bardzo częstym odkryciem ludzi, którzy zabierają się za to jest właśnie to, że kurczę to ja się muszę zaangażować sam, nie? To ja nie mogę tego zdelegować trochę, nie. I wydaje mi się, że w ogóle dla zaangażowania zespołu to jest kluczowe, nie? Że ty wychodzisz i mówisz: "Słuchajcie, to są decyzje, takie są wybory, takie są z tego wnioski, tak będziemy robić, bo wierzę, że to nam przyniesie dobry rezultat, a wierzę dlatego, bo i to jest też ważne", czy ludzie zadawali ci pytania, z czego to wynika? challengeowali cię. >> Wiesz co, dla mnie jest bardzo istotne to co powiedziałeś przed chwilką i dlaczego według mnie zespół zespół się teraz angażuje już strategię, ale dlaczego to jest moje moja hipoteza dlatego, że na tym kawałeczku Miro jest pisany Wojtek, Kaśka czy tam Krysia >> odpowiedzialność >> i ta osoba po prostu to zaczyna robić. >> Odpowiedzialność. >> Odpowiedzialność. to co zrobiliśmy we wrześniu, teraz co zrobiłem yyy wszystkim normalnie wziąłem z tego Mira screena i rzuciłem na maila. To jest twoje zadanie do końca roku. >> Tak zrobiłem. No. >> No ale to jest to jest najlepsza rzecz, jaką może zrobić przedsiębiorca dla swoich ludzi. W sensie ja jako człowiek, patrz, mam na przykład 10 liderów i każdy z nich wie za co odpowiada w jednej spójnej wizji. >> Tak. I właśnie jest, bo jest ten punkt kiedyś, który został ustalony i ludzie wiedzą do tego kiedyś. Y też jak powiedziałem d lata temu, bo nie będę tu kłamał, chcemy zrobić 100 milionów. >> Tak. >> No bo chciałem zrobić 100 milionów, nie wiedziałem jak chcemy zrobić 100 milionów i ja sobie to w głowie miałem, że chcemy zrobić 100 milionów i i guzik. No i co? No i rent no nie zrobiliśmy i rentowność poleciała. Na dzień dzisiejszy wzrost obrotów jest. Wzrost rentowności jest, ale y kręci tym rowerem cały zespół. >> No właśnie >> tak to powiem. Wiesz >> to to teraz patrz, mamy tak. Ty prezentujesz strategię, umacniasz to w maju, we wrześniu widzisz, że to działa i ludzie wiedzą co robią. >> Jak się zmieniła twoja rola, czym się różni twoja rola dzisiaj od roli rok temu w organizacji? >> Przede wszystkim nie muszę mówić ludziom, co mają robić. To jest chyba taki game changer >> i się nie frustrujesz z tej przyczyny. >> Oczywiście, że nie. No >> oni mi sami dostali ten wycinek z tego Miro. Wrócę do tego. Dostali ten wycinek i oni sami sobie kminią jak to zrobić i robią sobie w tym wycinku. >> I to są taktyki. >> To są taktyki, >> których nie ma na poziomie strategii. >> Tak. Zgadza się. No zgadza się. Piękne życie >> i to dla mnie chyba jest największa największy sukces po wprowadzeniu taki dla mnie, że ten pracownik się m nie pyta ja co to ma zrobić tylko on wie już powiedziane ma wcześniej do jakiego celu ma dojść >> czy jakoś ich do tego przygotowałeś zrobiłeś coś że oni to przejęli jak do tego doszło że oni to przejęli i wiesz >> wiesz co jakoś tak naturalnie wyszło >> bez żadnych większy >> jakoś tak wyszło naturalnie po tym okresie tego niezadowolenia buntu buntu niezadowolenia po tym okresie Zauważyli, że no on faktycznie to będzie robił. >> Ty w sensie >> tak tak czyli ja >> że ja nie robiłeś. No że se ja nie zrobiłem tylko, >> czyli to nie jest 168 pomysł z lewej, tylko to jest naprawdę >> tak, że on se znowu coś wymieścił właściciel i tylko on to faktycznie będzie wdrażał. >> Tak. >> A wiedzieli u mnie y pracownicy, że słucham twoich podcastów, bo wiedzieli, bo ja mówiłem, często im wysyłałem, posłuchajcie sobie, bo >> pozdrawiam zespół, pozdrawiam zespół, przepraszam was za to też, >> że posłuchajcie sobie, bo fajnie gościu gada. Czy słuchali, czy nie, nie wiem. Mhm. >> Ale im to wysyłałem i wiedzieli i wiedzieli, że jak poszedł na, bo byłoby jeszcze pytanie, ile kosztuje kamp? No i >> no 22 koła. >> No i 22 koła. Ja mówię, że 22 koła. O matko, tyle pieniędzy, że dużo pieniędzy. I to nawet mi znajomi przedsiębiorcy mówili, że >> y no co ty, no nie będę tu w użytku mówił, co tyle wydałeś. No tyle wydałeś na kampa. Ale to co mogę powiedzieć, no ten kamp już się zwrócił. Nie wiem ile razy, 10, 20. No dużo, bardzo dużo. Przede wszystkim zaczęliśmy zarabiać pieniądze. To jest rzecz najistotniejsza. >> Ale też wydaje mi się, że akurat w kampie, bo w sumie wyszła z tego odcinka taka trochę reklama tego kampa. To nie o to, nie o to chodzi. Tak, i tak nie ma miejsca. Jakby >> nie, oczywiście, że nie. Ja nie chcę tu, nie chcę tu w ogóle Kampa reklamować, >> ale ale nie ma misji. Tak, także także to nie o to chodzi. z mojej perspektywy, bo to jest ciekawe, nie, w kontekście, bo ten temat ceny się pojawia bardzo często. Wiesz, jak ja doszedłem do ceny kampa, >> nie >> wziąłem sobie ile zarabiam rocznie, >> no >> podzieliłem na liczbę godzin roboczych w ciągu roku. Ile zarabiam, nie ja rocznie, tylko ile zarabiają wszystkie spółki, w których jestem, czyli pośrednio ja, nie zawsze sobie ten zysk wypłacam, nie? Mówiąc prost, ile jest warty mój czas, kiedy bym spędził go wewnętrznie w firmie, nie? Policzyłem sobie ile godzin potrzebuję poświęcić na kampa, żeby go dobrze zrobić, nie? Dla uczestników, na warsztaty, na mastermindy, na pomoc, na odpowiedzi na pytania i tak dalej. Tam powstała jakaś szacunkowa liczba, której oczywiście nie doszacowałem i uwaga, podzieliłem to na pół. >> Mhm. >> Czyli wyszedłem z założenia, że powinienem to zrobić taniej niż mój czas, a korzyść dla mnie z tego jaka jest? Ja jako przedsiębiorca, właściciel biznesu dzięki takim ludziom jak ty i dzięki wspólnej pracy nie latam w kosmosie, tylko chodzę po >> chodzę po realnych problemach realnych przedsiębiorców w realnym miejscu, nie? I teraz teoretycznie czysto mógłbym obniżyć cenę kampa wpuszczając tam 15 osób więcej. >> Tak >> w życiu by to nie miało sensu dla uczestnika wówczas, nie? >> Mhm. >> No bo nie nie ma sensu, nie? No bo z czystobami tego nie zrobimy na sali, bo się nie da po prostu. Nie, >> y, mógłbym obniżyć cenę kampa robiąc to krócej, mniej czasu spędzając z tymi ludźmi. Kurczę, też będzie >> wiesz co, te trzy miesiące to nie jest wcale tak. >> O, tam wyszło cztery, pi naszym przypadku. >> Tak, u nas wyszło na pierwszym, tam były jakieś poślizgi >> już teraz zmieniłem na pi, na pi miesięcy, że nie da. Trzy miesiące to jest bardzo wysokie tempo. Tak, >> tak, tak. Naprawdę to jest mega wysokie tempo i jeżeli by to było 4 piły to myśmy >> tak skończyli ostat >> tak myśmy skończyli na pięciu miesiącach >> no >> myśmy skończyli na pięci >> i teraz robię pięciomiesięczne bo akurat powiem ci jak już tak między międzybranżowo widzę że że w te pić miesięcy ludzie potrafią zdążyć z całym tempem pracy nie >> i trochę tam zmodyfikowałem końcówkę ale to nie jest istotne i i zastanawia mnie to w tym w tym kampie że z jednej strony jest tak że że że że że że że że że jakby słyszę że no ale przecież ile 22 koła za pięciomiesięczny master W sumie to kurczę on dla mnie to mógłby 100 kosztować, nie? Tak z mojej perspektywy i byłbym w stanie wciąż obronić z tego wartość. Nie >> byłbyś, byłbyś, ale tak jak mówię dla ja byłem zaskoczony, że tak podchodzą przedsiębiorcy. Nie neguje tego w ogóle. Po prostu ktoś >> jestem najgorszy. >> No ty jesteś najgorsze. No w ogóle tego nie neguję. Jeżeli ktoś nie chce wydać, no to no to nie to nie i tyle. >> Ale też jest fajne to wydaje mi się, że z drugiej strony patrząc, że przez to też na sali nie ma, bo nie mieliśmy żadnego zesłańca na sali. zwróć uwagę, nie, kogoś, kto tam musi być i przyszedł, bo go ktoś wysłał. Nie >> o to chodzi, nie? Że są ludzie, którzy chcą, oni spędzają czas i pytanie, jak w ogóle patrzyłeś na zaangażowanie poszczególnych osób z grupy? Albo czy widziałeś, że oni się zmieniają przez te pięć miesięcy? >> Tak, widziałem i to co było frustracją dla tych osób to było to, że nie zdążyli z czymś, bo nie zdążyli z czymś i to było dla nich niefajne, >> bo przychodził tam y no ktoś przychodził i >> mamy kontrakt poufności. Tak, mamy. Przychodził uczestnik i mówi, że no ja nic nie zrobiłem za dwa tygodnie na tym na online. >> Też nic nie zrobiłem. >> Też nic nie zrobiłem, ale postaram się sprawdzić. Ale on już na koniec dowiózł coś tam >> wszystko przyniósł. >> Tak, wszystko dowiół. Na koniec wszystko było przywiezione. >> Wszystko. Się zastanawiałem czy przyniesie. Jak jak miałem jak miałbym postawić swoje pieniądze, to bym położył, że nie. Także zaimponował mi strasznie, >> ale przywiózł na koniec dowiózł każdy tą strategię. On miał jeszcze taką sytuację, że że na po pierwszym dniu kampa doszedł do wniosku, że musisz zwolnić człowieka. Tak to chyba było i sobie wywalił wszystko do góry nogami w organizacji >> i jakby co to słuchajcie te zwolnienia to też nie jest tak, że że one się dzieją zawsze, tylko bardziej chodzi o to, że że ktoś odkrywa na przykład, że ma jakiś kawałek odpowiedzialności firmie do przejęcia i osoba, która ma dzisiaj tą odpowiedzialność nie ma kompetencji, >> żeby >> to to chciałem powiedzieć, wiesz, że po tych kafelkach mirowych wyszło, że jest x osób i niektórzy nie mają kompetencji i I co wyszło? A wychodzi de facto nie wiedziałem, że to wyjdzie, ale wyszła struktura. >> No tak. >> Po wprowadzaniu strategii. B wyszedł zakres szkoleń dla pracowników, jakie powinny się odbyć. >> Amen. Nie. I o to chodzi, że masz >> no dokładnie, że jak on ma wziąć odpowiedzialność za to, to potrzebuje dodatkowych dwóch kompetencji, koniec, kropka, nie? I ty jako przedsiębiorca wtedy czujesz odpowiedzialność w ogóle, żeby naciągnąć te kompetencje u tych ludzi, nie? >> Tak. Tak. Oczywiście, że tak. To jakbyś miał podsumować jakby z twojej perspektywy, jeżeli dzisiaj sam sobie rok temu miałbyś powiedzieć czemu warto zrobić strategię to jakie byś podał trzy główne powody? >> Dlaczego warto zrobić strategię? Tak. >> Tak. I ją wdrożyć w organizacji. >> Przede wszystkim wiesz w i idziesz razem z zespołem w jedną stronę i w jednym kierunku. >> To jest takie najbardziej >> i nie tracisz na to kasy. >> I nie tracisz na to kasy. Tak. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, >> a my mieliśmy w pierwszy dzień strzałeczki w różne strony porysowane, nie? Pokazujące jak ta organizacja się rozrywa, >> jak to się rozmywa. Y druga rzecz yyy to jest yyy taka, że m też jesteś w stanie pomóc swoim pracownikom, bo oni bez tej strategii. Ona była w mojej głowie tak jak mówię, ona była strategia była u każdego. Jest, >> ale dokładnie taka sama. >> Nie, >> no właśnie >> nie, nie, >> no właśnie. No bo nie jesteś w stanie tego w głowie zrobić >> tak >> na takim poziomie. Oczywiście, że nie. >> No >> druga rzecz taka najistotniejsza przy co mi przyniosło to to, że wdrażanie jakiegokolwiek projektu teraz jakiegokolwiek to jest najpierw analiza >> to znaczy nie inaczej analiza. No no no tak miro w sumie analiza co on przyniesie i potem wdrażanie a nie że zajebisty pomysł wdrażajmy, bo jest bo jest fajny a fajnych pomysłów jest 100. >> Czy nam to pasuje do strategii? Czy to nam wzmacnia tezę? Czy nam to rozwiązuje kluczowy problem? Droga. I tak jeżeli załóżmy jest fajny pomysł, >> ale bardzo fajny Ratek zaufaj mi >> tak bardzo fajny, ale nie pokazuje tego kiedyś, gdzie chcemy być kiedyś, no to po cholerę go robić? Po >> co? >> Nie ma sensu. No po to, żeby kasę zarobić w przyszłym miesiącu. >> Tak. >> O >> jeżeli No i to jest druga rzecz mega istotna. Robić rzeczy tylko te, które sobie nakreśliłeś do dojścia do tego >> najbliższego celu, który chcesz zdobyć. Ale trzecia rzecz, masz teraz więcej pracy czy mniej? Chyba więcej. >> Wiesz co, więcej mam pracy. Więcej mam pracy. A satysfakcji >> też mam więcej. >> No i o to chodzi. >> Przede wszystkim wynik jest dla mnie satysfakcją, bo jeżeli pracujesz i masz wynik do dupy, to uważasz, że twoja robota jest do dupy? >> Nic nie warta. >> Nic nie warta. No bo tak. >> No tak. Jesteś fabryką do spalania pieniędzy, nie? A nie do ich produkowania. >> Tak. I ja mam więcej pracy, ale innej pracy, które mi, która mi przynosi dużo więcej satysfakcji. >> I co dalej z twoim biznesem? Sprzedajesz, prowadzisz? Co z nim robisz? Jaki jest plan dla niego? Sprzedałbyś biznes? >> Wiesz co, jeżeli by się pojawiła oferta dobra, to tak. >> Sprzedałbyś? >> Tak, sprzedałbym. Ja nie traktuję. >> A wiesz, że biznes ze strategią da się znacznie drożej sprzedać? >> Y tak. Yyy, ja nie traktuję biznesu jako coś, co jest mojego, tylko jako podmiot gospodarczy. >> Mhm. >> Który służy do zarabiania pieniędzy. >> Tak, >> to jest dla mnie biznes. To nie jest dla mnie jakieś dziecko czy bo dziecka bym nie sprzedał. Już od razu mówię, że dziecko bym nie sprzedał. A co do biznesu tak, sprzedałbym, jeżeli by się pojawiła oferta. Czy bym w nim został, czy bym w nim nie został? Nie odpowiem ci na to pytanie teraz. >> Trudno by mi było odpowiedzieć. pewnie zależy od y inwestora. >> A jak nie będzie kupującego, to co wtedy? >> Będziemy prowadzić firmę zgodnie ze strategią >> i tyle. >> Tyle. >> To jakbyś miał teraz zostawić widzów taki, wiesz, jest taki ostatni momentu, ta scena kulminacyjna, rozumiesz, nie? I widzowie czekają na teraz na takie jedno zdanie pełne mądrości od ciebie, podsumowujące to wszystko, co było w tym materiale powiedziane. To co byś do widzów powiedział? Powiedziałbym to, że przedstawienie strategii do zespołu w sposób czytelny, w sposób czytelny dla zespołu jest bardzo trudne, ale jest chyba najlepszym wyjściem, żeby tą firmę poprowadzić w tym kierunku, jaka jest w głowie przedsiębiorcy. >> Amen. I teraz powiedz mi, bo bo historia tego wywiadu jest taka, że ty napisałeś do mnie spontanicznie wnioski po wdrożeniu strategii. Tak, tylko ja myślałem, że każdy napisał. >> No każdy miał, nie? Ale nie każdy napisał. Byłś jedną z osób, która napisałaś. Za to ci dziękuję >> i ja ci odpisałem, kurczę, czy byłbyś gotowy porozmawiać o tych wnioskach y z widzami, bo wydaje mi się, że >> zupełnie inną siłę ma, kiedy ja mówię jak robić te rzeczy od tego, kiedy siada prawdziwy przedsiębiorca z prawdziwym problemem, jeszcze na takim poziomie szczerości jak ty i mówi jak to było, nie, że to było trudne, to było trudne, to mi zajęło więcej czasu niż myślałem, tu się zmieniła struktura i tak dalej. Nie, wydaje mi się, że wielu przedsiębiorców oglądających te rozmowy może kurczę mieć takie poczucie, jestem jak ten gość, nie? I i już rozumiem, że być może na przykład strategia jest rozwiązanie mojego problemu. Dlaczego zgodziłeś się na tą rozmowę tutaj? >> Dlaczego się zgodziłem? Y, chciałbym pomóc też no widzom i przedsiębiorcom przede wszystkim, którzy i nie wiem ile masz przedsiębiorców, ale z 80%. >> No większość pewnie, boż przedsiębiorcy, nie chce mi się tego oglądać. Chciałbym, żeby widzowie posłuchali, że wdrożenie strategii ma realny wpływ na biznes i na twoje, no na twoje życie, bo y moje życie, prowadzenie firmy zmieniło się sporo na dużo lepsze. I jak w roku 24 miałem sporo rzeczy takich, że nie chciałem to pierdzielnąć, zostawić, iść, po prostu dać sobie z tym spokój. >> Tak jak połowa kampowiczów. Tak, na dzień dzisiejszy chce mi się prowadzić tą firmę dużo bardziej jak wcześniej, ale są ku temu no powody, bo się dużo lepiej mi teraz pracuje. >> Bardzo ci dziękuję, że przyszedłeś się się tym podzielić, bo to dużo odwagi z twojej strony. Pierwszy raz chyba jesteś przed kamerą w takim w takim sensu, nie? >> Jak ci poszło? >> No nie wiem. To mnie mnie oceniać. >> Drodzy widzowie, dajcie znać jak Radkowi poszło. Zostawcie pytania. Postaram się na te pytania poodpowiadać. Jeżeli wśród was, drogich widzów, jest ktoś, kto byłby gotowy podzielić się własnym casem, własnej firmie, doświadczeniami z nim związanym, to chyba nie było tak źle. Nie, >> no nie. Ja tutaj, dla mnie było bardzo okej, jak wyszło >> to, to nie wiemy. Zobaczymy, co widzowie powiedzą. Otóż to. Jeżeli wśród was jest ktoś, kto chciałby się podzielić podobną historią, nie musi to dotyczyć strategii, tylko dużej zmiany, transformacji, czegoś, co w swojej firmie zmieniliście, z jakimi problemami się to wiązało, jakie przyniosło to efekty, to koniecznie napiszcie mi wiadomość na privie. Z przyjemnością was zaproszę do Gliwic. Siedzimy przy stole, porozmawiamy, wypijemy kawę, a widzowie zakładam, że wyciągną z tego dużo wartości. Także dziękuję wam, drodzy widzowie. >> Dziękuję bardzo. >> I dziękuję tobie. Dziękuję, Szymon.
