Czy grozi nam brak gotówki i przejście tylko na płatności bezgotówkowe? [Gotówka vs. Bezgotówkowość]

Czy era gotówki zmierza ku końcowi?

Czy grozi nam całkowite przejście na płatności bezgotówkowe? W analizie przedstawimy dane i wskażemy trendy dotyczące obrotu gotówkowego i bezgotówkowego na świecie. Sprawdzimy, czy gotówka faktycznie znika z obiegu.

Co znajdziesz w materiale?

  • Definicja pieniądza: Od barteru po waluty cyfrowe.
  • Analiza danych: Ilość gotówki w obiegu w Polsce i na świecie (dane NBP, EBC, Banku Światowego).
  • Trendy płatnicze: Rosnąca popularność płatności bezgotówkowych vs. sentyment do gotówki.
  • Przyszłość gotówki: Czynniki wpływające na obecność gotówki w obiegu i potencjalne zagrożenia dla niej.

Odkryj, jak zmienia się krajobraz finansowy i co to oznacza dla przyszłości pieniądza!

Rynki

Typy treści

Zobacz pełną transkrypcję filmu

To jest kawałek papierku świstek. Jeżeli
będzie to takie zgniecione, leżało na ziemi, to pewnie nawet po to się nie
schylicie. Ale jeżeli coś takiego, nawet zgniecione będzie leżało na ziemi, to po
to się już schylicie, tak? Bo wiecie, że to ma jakąś wartość. inaczej wygląda to
w przypadku takiego świstka wydanego przez zupełnie inne państwo i nawet
nasze polskie pieniądze to jest tylko kawałek papierku, ale jednak ma to jakąś
wartość. Tak, gotówka i około 90 do 93% pieniędzy na świecie tak naprawdę nie
istnieje w takiej formie, tak fizycznie. I wygląda na to, że celem jest
sprawienie, aby tych fizycznych pieniędzy było coraz mniej albo żeby one
w ogóle znikły. Bo Unia Europejska wprowadza zakaz, który ma obowiązywać od
2027 roku i on dotyczy właśnie płatności gotówką. Kwoty większe niż 10 000 € będą
musiały być płacone wyłącznie bezgotówkowo. A przy zapłacie gotówką za
coś, co ma kwotę wyższą niż 3000 € będzie trzeba taki zakup udokumentować
pokazaniem dowodu tożsamości. Więc czy tak oto upada era gotówki? Czy gotówka
zniknie? Czy fizyczny pieniądz jest nam potrzebny? Czy jest on nam odbierany? Co
będzie stanowiło o wartości czegoś, skoro pieniądze będą tylko wirtualne?
Albo tak się zapowiada, tak że to będą tylko zera i jedynki zapisane gdzieś w
przestworzach wirtualnej przestrzeni, tak? Czy gotówka faktycznie będzie nam
odebrana? Sprawdźmy to. Partnerem programu jest bank PKOSA.
Skorzystaj z promocji do 7% na koncie oszczędnościowym. Link do aktualnej
oferty znajdziesz w opisie filmu. Cześć, witam was na kanale Giełda Inwestycje
Trading, który powstaje przy współpracy z blogiem Pamiętnik giełdowy, którego
autorem jest mój brat Daniel. Ja jestem Patrik. W historii świata jest wiele
wydarzeń, które moglibyśmy określić jako takie przełomowe, które zmieniły bieg
historii i cywilizacji i z pewnością wynalezienie koła bardzo nam pomogło.
Elektryczność również świetna sprawa, tak? Żarówka, beton, silniki spalinowe,
komputeryzacja, internet i w tym wszystkim nie wolno zapomnieć, bo to
jest arcyważne, pieniądze. Mówi się, że potrzeba jest matką wynalazków i w
przypadku pieniędzy to stwierdzenie się w 100% zgadza. Jeśli istniała kiedyś tam
kiedyś cywilizacja, która była samowystarczalna, to wszystkie
zmartwienia były problemami wszystkich. Tak, bo jeśli potrzebowaliście zjeść
rybę, to musieliście ją sobie złowić. Ewentualnie zrobił to wasz sąsiad, a wy
za niego mogliście upiec chleb. System wymiany barterowej działa tylko w małej
skali. Rozwój cywilizacji, przemieszczanie się ludzi i większa ich
liczba w ramach danej grupy to stworzyło podwaliny pod specjalizację. Jeśli ktoś
potrafi lepiej zrobić buty niż łowić ryby, to może zajmować się tylko tym i z
czasem staje się w tym specjalistą i robi bardzo dobrej jakości buty, za
które świetni rybacy chętnie zapłacą rybami. Taka rosnąca specjalizacja
tworzy nowe potrzeby, na które nie ma wszędzie równego popytu. Bo jeśli ja
chcę chleb, a ty chcesz moje buty, a oferujesz tylko ryby, to czy mamy do
naszej transakcji jeszcze zaprosić piekarza? Jak widzicie, to traci trochę
sens. Niezbędny wobec tego stał się system wymiany wartości przez jakieś
dobro pośrednie, które będzie przez wszystkich jednolicie akceptowane. I aby
sprostać tym potrzebom, zaczęto stosować w handlu dobra naturalne, które w danym
miejscu i czasie przedstawiały określoną wartość. To były na przykład skóry, sól,
oliwa, zboże, a także minerały, kamienie i tak dalej. Przydatne, jeśli te dobra
mogły być mnożone i dzielone, żeby można było łatwo policzyć ile co jest tak
naprawdę warte. I gdy do gry weszły przedmioty, na które istniał względnie
duży popyt, to łatwiej było w rozliczeniu przyjąć na przykład skórę,
bo wiadomo, że jutro to można zamienić na jeszcze kolejną rzecz, która będzie
mi potrzebna. Tak jednak to rodziło pewien problem, bo tak tworzonego
majątku nie dało się zbytnio agregować. On niszczył się z czasem i tracił na
jakości, bo przypuśćmy, że jesteście świetnymi rybakami. Łowicie tak dobrze,
że wykarmicie bez problemu 10 rodzin, więc starczy wam dla was samych, dla
waszej rodziny, a resztę możecie pozamieniać. Tak, ale na co? Na
pszenicę. Szybko uzbieracie tyle, ile wam jest potrzebne. I zresztą co macie
zrobić? Zboże z czasem zgnije, oliwa się zepsuje albo rozleje narażona na wilgoć,
sól ulega zbryleniu, a zalana sól się rozpuszcza. Taka sytuacja sprawia, że
przestajecie tyle łowić, bo nie macie jak agregować swojego bogactwa. A trwały
pieniądz, który jest łatwy do przemieszczenia, przeniesienia, jest
trwały i jest powszechnie akceptowany, rozwiązuje te właśnie problemy. I w ten
sposób każdy rybak albo piekarz, albo garncarz z chęcią oddaje się swojej
profesji, zyskując w niej ekspertyzę, bo dzięki niej wszystkie inne potrzeby będą
zaspokojone za pośrednictwem zarabianych pieniędzy. Z tej przyczyny należało
wprowadzić inny uniwersalny środek płatniczy niż na przykład skóry i sól,
który przedstawiałby określoną wartość, który byłby trwały, nie wymagałby
szczególnych warunków przechowywania i byłby na tyle mały, aby można go było
bez trudu transportować. I tak właśnie powstały pierwowzory pieniędzy, jakie
znamy dzisiaj. Pierwsze monety pojawiły się w VI wieku przed naszą erą w Lidii i
wiemy to dzięki Herodotowi pochodzącemu z hali Karnasu, historykowi, który pisał
o Lidyjczykach. Tak, są oni, o ile wiemy, pierwszymi z ludzi, którzy bili
złote i srebrne monety i nimi się posługiwali. Pierwszymi też byli
kramarzami. Do wytwarzania pierwszych monet używano Electrum, czyli takiego
stopu złota i srebra. Monety były znacznie bardziej odporne na wahania
wartości, charakteryzowały się niewielkimi rozmiarami względem mocy
nabywczej. Były trwałe i ich przechowywanie nie stwarzało dużych
problemów. I w odróżnieniu od pierwszej formy pieniądza kruszcowego miały ściśle
określoną masę i skład. Za sprawą fenicjan i Greków monety z czasem
upowszechniły się w całym basenie Morza Śródziemnego, a mniej więcej w tym samym
czasie pojawiły się, co ciekawe całkowicie niezależnie, w Chinach i w
Indiach. Z czasem te środki płatnicze rozpowszechniły się też na Europę, na
Azję i inne kontynenty i powszechnie zaczęto stosować wykonane ze złota albo
srebra monety do płatności za dany towar lub usługę. Wraz z pojawieniem się monet
zaczęły kształtować się też najwcześniejsze systemy depozytowe, bo
naturalnie osoby majętne nie chciały trzymać swoich pieniędzy, swoich złotych
monet w domach, bo to byłoby łatwym łupem dla złodziei. Bezpieczniej jest
przechowywać takie coś zaufanym instytucjom, wtedy między innymi
skarbcom świątynnym czy też złotnikom i tak dalej. I jako potwierdzenie depozytu
otrzymywano kwit, który stał się taką najwcześniejszą formą pieniądza
papierowego. I tu tak w ramach ciekawostki chciałbym zaznaczyć, że już
na tym wczesnym etapie zaufanie do tego, że skoro oddałem ileś złota złotnikowi,
a ten mi wystawił kwit, to on mi odda moje złoto, jak przyjdę do niego z tym
kwitem, że to była podstawa racji bytu takiego systemu, tak
zaufania. Z biegiem czasu nie trzeba było każdorazowo wypłacać złote monety,
aby dokonać transakcji, bo wystarczyło użyć kwitów, które same w sobie nie
miały wartości, ale były symbolem tej wartości. Tak szanowany złotnik z
jednego miasta mógł być znany w innym mieście, gdzie jego kwit byłby też
powszechnie akceptowany, bo było wiadomo, że w razie potrzeby można udać
się do tego złotnika i poprosić o złoto, które było należne w zamian za taki
właśnie świstek. Więc zaufanie było podstawą szerzenia się takiej formy
pieniędzy. tak, zaufanie, że określona liczba banknotów była wymienialna na
określoną ilość złota. Od tego się jednak odeszło. Tak można uznać, że taka
bezpośrednia wymienialność skończyła się w 1971 roku, kiedy prezydent Stanów
Zjednoczonych Richard Nixon zawiesił wymienialność dolara na złoto. I od tego
momentu wartość pieniądza określana bardziej jest przez zaufanie. O ile
wszyscy wiedzą, że pieniądz ma wartość, to ma on wartość. I to niesie ze sobą
pewne implikacje. To zapoczątkowało wiele debat, ale dzisiaj nie o tym.
Faktem jest jednak, że przed nadejściem ery cyfryzacji pieniądz fizyczny był
najczęściej stosowanym środkiem płatniczym na świecie, pomimo tego, że w
zasadzie każde państwo miało swoją walutę. Obecnie gotówka oczywiście wciąż
funkcjonuje, jest po prostu w obiegu. Choć wraz z rozwojem cyfryzacji zapisy
dotyczące stanu rachunków przesuwały się coraz bardziej w ten wirtualny świat, to
reprezentuje to wciąż realny majątek posiadacza. I zanim spojrzymy na to, ile
jest w obrocie gospodarczym pieniędzy, spójrzmy najpierw na to, ile w ogóle na
świecie jest pieniędzy w każdej postaci, zarówno w formie gotówkowej, i też w
formie takiej zlokalizowanej na depozytach bankowych. Ilość pieniądza w
obiegu monitoruje stale Bank Światowy, który co roku określa ile jest w obiegu
tak zwanego broady, czyli w wolnym tłumaczeniu szerokiego pieniądza.
Pieniądz szeroki to jest suma wszystkich płynnych instrumentów finansowych
posiadanych przez sektory posiadające pieniądz, które są powszechnie
akceptowane w gospodarce jako środek wymiany oraz tych, które można w krótkim
czasie wymienić na środek wymiany po pełnej wartości nominalnej lub zbliżonej
do niej. Tak brzmi definicja. Wskaźnik ten jest wyrażony jako procent produktu
krajowego brutto PKB, który stanowi całkowity dochód uzyskany z produkcji
towarów i usług na danym terytorium ekonomicznym w danym okresie
sprawozdawczym. Miara pieniądza szerokiego oceniana jest jako
najbardziej kompleksowa, ponieważ obliczana jest na podstawie podaży
pieniądza w danym kraju i obejmuje tak zwany narrow money, czyli pieniądz wąski
wraz z innymi aktywami, które można łatwo wymienić na gotówkę w celu zakupu
towarów i usług. Pieniądz wąski obejmuje natomiast wszystkie fizyczne pieniądze
takie jak monety i waluta, depozyty na żądanie i inne płynne aktywa
przechowywane przez bank centralny. Według danych Banku Światowego ilość
broad money na świecie praktycznie nieprzerwanie rośnie od 1960 roku.
Najwyższa ilość pieniądza szerokiego została wprowadzona do obiegu w latach
2021 do 2022, gdy doszło do załamania się globalnej stabilności gospodarczej
wywołanej pandemią COVID-19. Wtedy banki centralne pompowały płynność po
covidzie. Pieniądz szeroki nie jest jednak czymś, co powie nam ile w obiegu
jest pieniądza fizycznego. Aby poznać tę wartość trzeba raczej posługiwać się
danymi dotyczącymi pieniądza wąskiego, czyli narrow money. Pieniądz o wąskim
znaczeniu to kategoria podaży pieniądza obejmująca wszystkie fizyczne pieniądze,
takie jak monety i waluta, depozyty na żądanie i inne płynne aktywa
przechowywane przez banki i podaż wąskiego pieniądza obejmuje jedynie
najbardziej płynne aktywa finansowe. Środki te muszą być dostępne na żądanie,
co ogranicza tę kategorię, do fizycznych banknotów i monet oraz środków
przechowywania na najłatwiej dostępnych rachunkach depozytowych. Te agregaty
obejmujące pieniądz wąski, czyli m1, pieniądz pośredni, czyli mieniądz
szeroki, czyli m odzwierciedlają różne aspekty funkcji pieniądza w gospodarce.
Od środka wymiany po środek przechowywania wartości. Pieniądz wąski
M1 jest szczególnie istotny w pomiarze pieniądza używanego w codziennych
transakcjach gospodarczych i choć nie ma jednej dokładnej wartości całkowitej
ilości pieniądza o wąskim obiegu na całym świecie, ponieważ różni się ona w
zależności od kraju i definicji, to można powołać tutaj się na dane
organizacje współpracy gospodarczej i rozwoju, czyli OECD, które wskazują, że
w 2024 roku Stany Zjednoczone posiadały największe na świecie zasoby wąskiego
pieniądza. Rozmawiając o tych wskaźnikach, musimy podać sobie też
kilka określeń, którymi posługują się instytucje finansowe dla oceny podaży
pieniądza i wymienia się odpowiednio agregaty M0, który obejmuje monety i
banknoty w obiegu poza sektorem bankowym oraz pieniądz bezgotówkowy banków
komercyjnych na rachunkach w banku centralnym. Mamy też M1. Obejmuje to
monety i banknoty w obiegu poza sektorem bankowym oraz bankowe depozyty bieżące.
Mamy M2, to stanowi poszerzenie agregatu M1 o depozyty w bankach komercyjnych o
terminie zwrotu do dwóch lat włącznie. I mamy też M3, to jest poszerzenie
agregatu M2 o operacje z przyrzeżyczeniem odkupu pomiędzy bankami
a sektorem niebankowym i dłużne papiery wartościowe o terminie zapadalności do
dwóch lat emitowane przez banki i w niektórych państwach wyróżnia się
jeszcze dodatkowo agregat M4, który reprezentuje najszerszą koncepcję podaży
pieniądza. W Polsce natomiast NBP, Narodowy Bank Polski nie podaje tej
ilości w swoich comiesięcznych zestawieniach. Posługując się danymi
dotyczącymi podaży pieniądza M1 zlokalizowanego w gotówce i na
depozytach, możemy zauważyć, że w Stanach Zjednoczonych począwszy od
recesji gospodarczej w 2010 roku, ilość gotówki M1 znacząco rosła. Wywołany w
2020 roku gwałtowny skok ilości wynika natomiast nie z tego, że ludzie masowo
przenosili środki na depozyty bankowe lub wybierali je w formie gotówkowej,
ale z tego, że doszło do zmiany sposobu obliczania agregatu M1, bo począwszy od
maja 2020 roku M1 zaczęło składać się z innych depozytów płynnych, w tym
rachunków depozytowych rynku pieniążnego, a nie ze ściśle
wymienionych depozytów czekowych. To nie zmienia jednak faktu, że do marca 2022
roku wartość agregatu M1 w Stanach Zjednoczonych rosła, po czym nagle
gwałtownie spadła. Podobną tendencję możemy zaobserwować w innych krajach. Na
tym wykresie widzimy, że zasoby pieniężne M1 w Unii Europejskiej, w
Chinach, w Japonii systematycznie rosły, po czym w 2022 roku zaczęły spadać.
Obecnie jednak w niektórych rejonach globu ponownie zaczęły rosnąć. Rosła
również ilość pieniędzy mierzonej miernikiem M3 i także tutaj szczyt
ilości pieniędzy przypadł na rok 2022. I obecnie obserwujemy delikatne
obsunięcie. Możemy jednak precyzyjnie określić ilość fizycznej gotówki w
obrocie w Unii Europejskiej dzięki danym podawanym przez Europejski Bank
Centralny EBC. Zgodnie z jego szacunkami w obiegu znajduje się ponad 29 miliardów
banknotów euro o łącznej wartości ponad 1ó5tora biliona euro. Najwięcej
banknotów tego rodzaju emitowanych jest w wartości 50 € i ilość wprowadzanych do
obiegu banknotów stale rośnie od 2002 roku. Jak więc widzicie na całym świecie
wzrasta ilość gotówki wprowadzanej do obiegu. również wciąż utrzymuje się
wysoki wskaźnik gotówki fizycznej, którą posiadamy. Oczywiście tutaj trzeba też
zadać sobie uzasadnione pytanie, czy ogólnoświatowy wzrost pieniędzy w
obrocie przekłada się też na wzrost albo przynajmniej utrzymanie operacji
gotówkowych. I wchodząc w te rozważania trzeba podkreślić, że wiele osób
prognozowało już kilka lat wstecz, że pandemia COVID-19 zrewolucjonizuje
sposób dokonywania płatności, a nawet doprowadzi do końca pieniądza
fizycznego. I czy tak rzeczywiście się stało? Dane mogą być zaskakujące, bo
przykładowo w Wielkiej Brytanii, a więc w europejskiej kolece handlu
detalicznego, rok 2024 był drugim z rzędu rokiem, w którym rosło znaczenie
transakcji gotówkowych. Brytyjskie konsorcjum handlu detalicznego
opublikowało pod koniec 2024 roku wyniki najnowszej edycji badania
przeprowadzonego wśród swoich członków. Raport poświęcony między innymi typom
płatności wykorzystywanym przez klientelę w ponad 15 000 placówek
prowadzonych przez należących do BRC detalistów. Tutaj mowa o takich
placówkach od Aldi po Starbucksa. I analizy prowadzone są co roku, od 2013
roku, więc pokazują one co najmniej średnioterminowe trendy w zwyczajach
płatniczych Brytyjczyków. I według badania 10 lat temu gotówka odpowiadała
za ponad 52% transakcji ilościowo i 27% wartościowo. W 2023 roku odsetek
transakcji gotówkowych wynosił niecałe 20%. Szczególnie interesująco prezentują
się jednak wyniki po 2019 roku. Gotówka traciła w szybkim tempie udział w
transakcjach do 2021 roku i istotny schodek miał miejsce w okresie pandemii,
gdy pomiędzy 2020 a 2021 rokiem odsetek transakcji gotówkowych zmniejszył się o
połowę. Kolejne lata przeniosły jednak odwrotny ruch. Rok 2023 był drugim
rokiem z rzędu, w którym wzrosło znaczenie banknotów i monet. Jak
wskazali autorzy raportu, gotówka nadal używana jest przez mniejszość
konsumentów, a odbicie w jej roli jest minimalne. Jeśli mierzyć je udziałem w
wolumenie sprzedaży, zmiana w porównaniu z wartością 11% odnotowaną w 2022 roku
jest niewielka. W Norwegii z kolei zaobserwowano wzrost udziału transakcji
gotówkowych analizowanych pod względem wartości. W 2024 roku zgodnie z danymi
prezentowanymi przez Norges Bank banknoty i monety odpowiadały za 3%
wolumenu wszystkich płatności. To oznacza wzrost o jeden punkt procentowy
w porównaniu z 2023 rokiem. W Polsce natomiast dane o ilości gotówki M1, M2 i
M3 podaje co miesiąc Narodowy Bank Polski. W lipcu tego roku podaż
pieniądza M3 osiągnęła wartość 2 bil 606,1
miliardów złotych i to było o 20,3 miliarda złotych więcej niż na koniec
czerwca bieżącego roku. Natomiast w skali M1 osiągnęła ona wartość 1 biliona
910 miliardów 420 milionów złot. Była to jednocześnie wartość historycznie
wysoka, bo tylko o kilka miliardów niższa od szczytu wyznaczonego w
poprzednim miesiącu. Jak więc widzicie, u nas zasoby gotówkowe rosną. Jednakże
ilość operacji, które dokonujemy pieniądzem rzeczywistym jest
zdecydowanie większa niż w Norwegii, tak? Która słynie z tego, że jest po
prostu krajem cashless. W raporcie o obrocie gotówkowym w Polsce z 2024 roku
Narodowy Bank Polski podał, że pod koniec roku pozostawało w obiegu 3,2
miliarda sztuk banknotów polskiego złotego i był to wzrost o 6,5% rok do
roku. Liczba monet z kolei wzrosła o 3,9%. Sam agregat M1 wzrósł o 10,3%
przy jednoczesnym całkowitym obrocie gotówkowym obsługiwanym przez systemy
bankowe na poziomie 35,9 miliarda złotych. To był wzrost o 9,5% rok do
roku i w raporcie podano również, że udział pieniądza gotówkowego w agregacie
pieniężnym M1 w 2024 roku również kształtował się na zbliżonym poziomie co
w 2023 roku i wyniósł 21,5% co sugeruje silne przywiązanie obywateli naszego
państwa do gotówki w formie tradycyjnej. Jak podała agencja Reuters pod koniec
ubiegłego roku, dwuletnie badanie EBC dotyczące postaw konsumentów wobec
płatności w strefie euro wykazało, że gotówkę stanowi obecnie nieco ponad
połowy wszystkich transakcji w strefie euro i wynosi 52% w porównaniu z 59%
w 2022 roku. W 2016 roku jej udział wynosił aż 79%.
Płatności kartami nadal zyskiwały na popularności wzrastając z 34%. do 39%. W
ciągu ostatnich dwóch lat. Udział płatności mobilnych podwoił się do 6%. I
ten trend został potwierdzony też w opublikowanym nie tak dawno komunikacie
prasowym dotyczącym płatności. W drugiej połowie 2024 roku EBC, czyli Europejski
Bank Centralny podał, że łączna liczba płatności bezgotówkowych w strefie euro
w drugiej połowie 2024 roku wzrosła w porównaniu z drugą połową 2023 roku o
8,6%, czyli do 77,6 miliardów euro. Przy czym całkowita
wartość wzrosła o 3,8% do 116,9 bilionów euro. Płatności kartami
stanowiły 57% ogólnej liczby płatności bezgotówkowych w drugiej połowie 2024
roku. Transfery przelewem 21%, polecenia zapłaty 15%, a płatności pieniądzem
elektronicznym 6%. Liczba płatności kartami zbliżeniowymi wzrosła w
porównaniu z drugą połową 2023 roku o 15,5%
do 29,5 miliardów euro. Więc co oznaczają te dane i jakie wnioski możemy
z nich wyciągnąć? Pierwszym zasadniczym wnioskiem jest ten, że w kontekście
światowym każdego roku rośnie ogólna liczba gotówki obecnej w obiegu.
Przeciętny obywatel świata staje się posiadaczem statystycznie coraz większej
ilości gotówki, ale to nie oznacza właśnie, że jest on coraz bogatszy,
ponieważ te pieniądze są głównie w posiadaniu rządów, instytucji
państwowych i przedsiębiorstw prywatnych. Wraz ze wzrostem ilości
gotówki rośnie też ilość pieniędzy akumulowanych na agregatach typu M1,
czyli w pieniądzu fizycznym i na rachunkach bankowych. W latach 2000 do
2023 bardzo widoczny był trend odchodzenia od pieniądza tradycyjnego na
rzecz szybszych i wygodniejszych transferów elektronicznych. Od 2023 roku
natomiast w wielu krajach nastąpił niewielki powrót do gotówki, ale w
ogólnym rozrachunku i tak wzrasta liczba transakcji bezgotówkowych. Jednak to, że
gotówka donikąd się nie wybiera, że ona nie znika, to potwierdzają zarówno
wszystkie możliwe dane, jak i stanowiska różnych organów i instytucji
publicznych. W broszurze zatytułowanej Na wypadek kryzysu lub wojny Szwedzi
zalecają, aby mieć pod ręką wystarczającą ilość gotówki na tydzień.
Europejski Bank Centralny na swojej stronie oświadczył, że w dającej się
przewidzieć przyszłości gotówka pozostanie standardowym środkiem
płotniczym. To wynika z jej trzech cech. Po pierwsze, gotówka ma stabilną
wartość. Po drugie, można zweryfikować autentyczność gotówki. I po trzecie, i
to jest najważniejsze, bo z tymi dwoma można trochę dyskutować, rozliczenie w
gotówce nie wymaga udziału pośrednika, więc nie ma innego instrumentu
płatniczego w tym momencie, który w równym stopniu miałby wszystkie te trzy
cechy. Więc widać, że naczelny organ finansowy Unii Europejskiej docenia
wartość pieniądza tradycyjnego i jego rolę w obecnym porządku finansowym.
Niewątpliwie jednak rola płatności bezgotówkowych rośnie i nic nie wskazuje
na to, aby ona przestała rosnąć. Ale w wielu krajach istnieje duże przywiązanie
do waluty tradycyjnej, przez co nie istnieje tak w zasadzie możliwość jego
całkowitego wyeliminowania z obrotu. Europejski Bank Centralny nie tylko
wskazuje, że gotówka pozostanie w obiegu, ale wręcz popiera jej istnienie.
W swoim czasie IS Mersha, czyli członek zarządu EBC w projekcie Syndicate
wypowiedział się na temat pieniądza, że choć istnieje spora rzesza zwolenników
lobbujących za zniesieniem pieniądza, to zarówno argumenty tak zwanych
alchemików, obozu prawa i porządku publicznego oraz fintechów słabną w
obliczu krytycznego podejścia i argumentacji EBC, co potwierdza
słuszność ochrony gotówki oraz spłotności bezgotówkowych. Zgodnie z
jego oświadczeniem, gdyby Europa zniosła gotówkę, obywatele straciliby jedyny
bezpośredni kontakt z pieniądzem banku centralnego. W demokracji takie
powiązanie pomaga zbudować społeczną akceptację niezależności banku
centralnego, wzmacniając zaufanie i poparcie obywateli dla prowadzenia
skutecznej polityki pieniężnej. W konkluzji stwierdził, że EBC nadal
będzie dostarczać banknoty i wspierać dalszy rozwój zintegrowanego,
innowacyjnego i konkurencyjnego rynku rozwiązań płatności detalicznych w
strefie euro. Zaś jeśli pewnego dnia gotówka zostanie zastąpiona
elektronicznymi środkami płatności, to ta decyzja powinna odzwierciedlać wolę
społeczeństwa, a nie siłę nacisku grup lobbystycznych. Nastroje społeczne są
też w tej kwestii, zdaje mi się być zgodne, że gotówka powinna zostać
zachowana. A wprowadzanie ograniczenia płatności gotówkowych, czyli to o czym
wspomniałem na wstępie odcinka, to ma bardziej służyć kontroli, ograniczeniu
prania pieniędzy i likwidowaniu tak zwanej szarej strefy. W przeprowadzonym
w 2023 roku we Francji badaniu dla mnicy paryskiej wyszło, że aż 74% Francuzów
używa gotówki na co dzień i to jest wzrost o sześć punktów w stosunku do
2022 roku. W Hiszpanii w 2024 roku dla aż 57% obywateli gotówka była główną
metodą płatności. Zdecydowana większość Polaków, bo aż 80% nie chce likwidacji
gotówki. Tak wynika z badania Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych, czyli
IBRIS przeprowadzonego dla radia z w lutym 2023 roku. I ten wynik
potwierdzają badania z kwietnia ubiegłego roku, czyli 24 dla Wirtualnej
Polski. Jedynie 9% osób chciałoby przejścia na transakcje bezgotówkowe.
Także w Skandynawii, gdzie transakcje bezgotówkowe są o wiele mniej
powszechne, badania Narodowego Banku Szwecji Rixbanku pokazały, że rośnie
użycie gotówki. 44% społeczeństwa negatywnie odniosło się w 2023 roku do
możliwości funkcjonowania w życiu codziennym bez gotówki, a RXBank
zaapelował do władz o zaostrzenie przepisów w celu ochrony pozycji gotówki
w systemie gospodarczym. I również w Stanach Zjednoczonych politycy
przeciwdziałają wykluczeniu finansowemu. Władze wielu amerykańskich miast poszły
pod prąd nacisków ze strony biznesu i zaczęły bronić gotówki w ramach polityki
inkluzji, wymagając od właścicieli sklepów przyjmowania zapłaty gotówką,
aby nie wykluczać klientów nieposiadających konta w banku. Tak
napisał Bred Scott w książce Cloud Money Gotówka karty krypto wojna o nasze
portfele. I na taki krok zdecydowali się decydenci takich miast jak Philadelphia,
San Francisco, Nowy Jork i jeszcze dalej poszły elity polityczne stanów New
Jersey i Massachusetts. One uchwaliły przepisy na szczeblu stanowym
uniemożliwiające działalność sklepów bezgutówkowych. Więc widzimy silny
społeczny sprzeciw w wielu krajach, gdzie obywatele bronią pieniądza
tradycyjnego. Mimo roli pieniądza zarówno w obrocie gospodarczym, jak i w
historii są osoby i podmioty, które chętnie by zlikwidowały go w całości, bo
na początku 2024 roku trzy instytucje finansowe, czyli Credit Agricol, BNP
Parivas i MBank zdecydowały o aktualizacji swoich tabel opłat. Te
zmiany objęły między innymi wprowadzenie opłaty za wypłaty gotówki przy użyciu
systemu BLIK w bankomatach i coraz częściej są również pobierane wciąż
rosnące prowizje za wypłaty pieniędzy w kasie sklepu, tak zwany cashback.
Podwyżki opłat argumentowane są przez banki wzrostem kosztów operacyjnych i to
jest bardzo ciekawy argument, ponieważ kwartalne zyski operacyjne banków w
ostatnich latach stały się tak imponujące, że rząd w Polsce rozważa
wprowadzenie podatku od nadmiarowych zysków. Podmiotami szczególnie
zainteresowanymi likwidacją gotówki są więc wszystkie te podmioty, które
prowadzą depozyty pieniężne. Będą to banki, fintechy, biura maklerskie oraz
podmioty oferujące usługi obsługi transakcji elektronicznych. Likwidacja
pieniądza tradycyjnego doprowadziłaby do zwiększenia atrakcyjności usług tych
podmiotów oraz zwiększyłaby w neutralny sposób ich znaczenie gospodarcze i ich
wyniki finansowe. Oprócz lobbingu antygotówkowego zagrożeniem dla
pieniądza mogą być także czynniki zewnętrzne, takie jak uszkodzenia
banknotów, kradzież, zagubienie czy też inne zdarzenia niezależne od posiadacza,
ale wydaje się, że te wady nie są tak duże jak ewentualne wady nieistnienia
gotówki. Zagrożeniem są także regulacje prawne, które ograniczają możliwość
dokonywania transakcji gotówkowych przekraczających określone kwoty. Czyli
to co mówiłem na początku odcinka. Aktualne przepisy wciąż jeszcze
pozwalają na realizację transakcji gotówkowych bez limitu kwotowego
pomiędzy osobami fizycznymi, a przedsiębiorcy mogą przyjmować
maksymalnie 15000 zł brutto gotówką od innego przedsiębiorcy i powyżej tej
kwoty przedsiębiorcy muszą się rozliczać za pomocą transakcji monitorowanych
przez instytucje finansowe. I co ważne dotyczy to nie pojedynczego przelewu,
ale całkowitej wartości określonej transakcji. To jednak nie jest wszystko,
bo w momencie gdy dokonujemy na przykład wymiany waluty w kantorze w wysokości
ponad 15000 EUR musimy przedstawić dowód tożsamości, a nasze dane będą zapisywane
w centralnej bazie. Podobnie to jest przy zakupie na przykład złota, gdy
wylegitymowani zostaniemy przy kwocie przekraczającej 10 000 EUR albo jej
równowartości. Nasze dane lądują wtedy w spisie Generalnego Inspektora Informacji
Finansowej. Kolejnym takim zagrożeniem jest także niekorzystna dla osób
fizycznych polityka banków i instytucji finansowych, bo już teraz zakładając
bankowe konto, niektóre umowy przewidują pobranie prowizji za wypłatę środków z
bankomatu. I oczywiście nikt nie lubi płacić więcej niż to konieczne, więc w
sposób oczywisty tego typu praktyki będą prowadzić do spadku atrakcyjności
pieniądza fizycznego. Kolejnym zagrożeniem jest też wymiana
pokoleniowa, bo obecnie żyjemy w czasach dynamicznie rozwijającego się
społeczeństwa, gdzie po prostu lubimy wygodę. Młode osoby praktycznie na
każdym kroku spotykają się z licznymi udogodnieniami poprawiającymi standard
życia, bo zdecydowanie wygodnie jest dla nas zrealizować płatność telefonem,
kartą, zegarkiem albo jakimś pierścieniem płatniczym i z tego powodu
coraz rzadziej, szczególnie młode osoby korzystają z gotówki. Z gotówki
natomiast częściej korzystają osoby starsze, które z fizyczną formą
pieniądza czują się o wiele bardziej komfortowo i bezpiecznie. Więc
odpowiadając na postawione w tytule i na wstępie odcinka pytanie, czy gotówka
zostanie nam w najbliższej przyszłości zabrana, czy ona zniknie. Jest to
realne, tak, ale nie wygląda na to, aby teraz to się działo, bo gotówka wciąż
jest zbyt powszechna i za bardzo zakorzeniona w kulturze, by możliwe było
jej całkowite usunięcie w najbliższym czasie. I myślę, że w przynajmniej
kolejnych kilkunastu, kilkudziesięciu latach w naszych portfelach będą wciąż
gościć wizerunki polskich królów. I mimo straszących nagłówków i narastającej
kontroli gotówki, nie wygląda na to, aby ona była całkowicie usuwana. Więc dajcie
znać, czy wy płacicie dużo gotówką i czy jej ewentualna likwidacja byłaby dla was
akceptowalna. Użyjcie któregoś z hashztów. Jedno będzie hashagówka, a
drugie to będzie hashag epieniądz i zobaczymy ilu widzów jest za jakim
obozem. I tyle na dzisiaj. Tutaj zostawię dla was link do filmu o Brick,
gdzie sprawdziłem, czy Brix ma szansę wyprzeć dolara. Również bardzo ciekawy
temat. Zachęcam obejrzeć. He.

Przewijanie do góry