Dolar najtańszy od lat! Czas kupować USD? Moje Prognozy Walutowe Na II Kwartał! [Prognozy dolara i euro]

Czy warto kupować dolara?

Dolar najtańszy od lat? Piotr Cymcyk analizuje kurs USD i EUR, przedstawiając prognozy walutowe na drugi kwartał 2025 roku.

Film omawia wpływ słabnącego dolara na złotego, analizując korelację między USD/PLN a EUR/USD. Autor wyjaśnia, że obserwowane umocnienie złotego wynika przede wszystkim ze słabości dolara względem innych walut, a nie z siły polskiej waluty. Omawia też wpływ decyzji politycznych i gospodarczych na kursy walut. Zauważa, że dolar osłabił się do niemal każdej waluty świata. Dla początkujących traderów warto zapoznać się z artykułem Handel na rynku Forex: najlepsze pary walutowe dla początkujących w prop tradingu, który pomoże w lepszym zrozumieniu podstaw handlu walutami.

Prognozy walutowe na II kwartał 2025

  • Dolar (USD): Autor prognozuje odbicie dolara w II kwartale 2025, sugerując, że obecne niskie ceny USD mogą być atrakcyjną okazją do zakupu aktywów denominowanych w dolarach.
  • Euro (EUR): Prognoza dla euro jest bardziej stabilna, bez przewidywanych gwałtownych zmian.
  • Złoty (PLN): Autor przewiduje lekkie osłabienie złotego względem dolara, ale podkreśla, że poziom 3,70 PLN za USD jest atrakcyjny dla inwestorów. Zarządzanie ryzykiem w takich sytuacjach jest kluczowe, a więcej o tym dowiesz się w artykule Przestań tracić, zacznij zarabiać: efektywne zarządzanie ryzykiem w tradingu dla początkujących i w firmach prop tradingowych.

W filmie poruszono także temat wpływu polityki Donalda Trumpa na kurs dolara oraz omówiono znaczenie hedgingu walutowego. Partnerem odcinka jest Freedom24.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

1 $ już po 3,ł 70 gr. Polska waluta jest najsilniejsza od lat. Tylko czy by na pewno jest taka silna, bo euro jest po prawie 4,ł 30 gr, czyli w zasadzie za tyle samo, co było przez cały 2024. Co takiego dzieje się na rynku walut i jakie są moje prognozy na kolejne trzy miesiące dla dolara i dla euro. Ostatni odcinek z prognozami walutowymi wypuszczałem dla was w połowie stycznia 2025 i nie tylko, niemalże perfekcyjnie trafiłem tam w to co się wydarzy, ale nawet sporo na tych predykcjach udało się zarobić. Sprognozowaliśmy wówczas, że dolar mocno się osłabi, a jego umocnienie przez czwarty kwartał 2024 to bardziej wypadek przy pracy niż zmiana trendu. W pierwszym kwartale myślę, że kurs dolara do złotego spadnie, a kurs euro do złotego albo pozostanie na bardzo podobnym poziomie, albo też spadnie, ale o wiele wiele mniej niż kurs dolara do złotego. Sporo postawiliśmy na spadek dolara również w publicznym portfelu kwartalnym, dzięki czemu w tym publicznym portfelu odjechaliśmy potem sporo szerokim indeksom. Okej, wszystko fajnie, tylko co dalej? Czy złoty dalej może być jeszcze mocniejszy? Czy zobaczymy dolara po nawet 3,50? A może to już koniec? Na te pytania znajdziemy odpowiedzi w tym odcinku. Zapraszam. Partnerem odcinka jest Freedom 24, broker będący częścią grupy Freedom Holding notowanej na amerykańskiej giełdzie Nasdaq. Załóż konto i odbierz do 20 darmowych akcji o wartości nawet 800 $ar każda. Dołącz do prawie 2100 inwestorów w strefie premium DNA. To najlepsze miejsce do inwestycyjnej edukacji również dla ciebie. Dziękuję za wszystkie wasze 67 000 subskrypcji. Pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać i zostawcie swoją już teraz. [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] Na początku zróbmy sobie małe wyjaśnienie, które ustawia nam całkowicie prognozę na kolejny kwartał. To nie jest tak, że złoty jest mocny, to po prostu dolar jest słaby. Efekt niby taki sam, ale to naprawdę różnica, która wszystko zmienia. Siła złotego do dolara jest de facto determinowana słabością dolara do euro. Wrócę tu na chwilę jeszcze raz do tego, co powtarzam wam niemal w każdym odcinku z prognozami walutowymi. Polski inwestor musi wbić sobie do głowy, że kurs złotego jest naprawdę mocno uzależniony od tego, jak kształtuje się kurs euro do dolara. I to na dziś jeden z głównych czynników, który będzie według mnie kształtować złotego w tych kolejnych też kwartałach. i ten, który kształtował go w ostatnim kwartale. Zależność walutową całej polskiej gospodarki można by opisać jako taka ogromna pozycja długa na parze euro do dolara. W efekcie kurs złotego zachowuje się w stosunku do dolara bardzo podobnie do tego, jak zachowuje się euro. Różnice nie dotyczą kierunku, ale co najwyżej siły tego osłabienia albo siły umocnienia. No to spójrzmy jak zachowuje się kurs euro do dolara. od początku 2025 zaliczył absurdalny wręcz w swojej skali raj z 1,02 do nawet 115. Ponad 10% zmienności na tak wielkiej i tak płynnej parze walutowej to nie jest normalna zmienność. To jest symbol totalnego odwrotu kapitału zagranicznego od Stanów Zjednoczonych, które widoczne jest zarówno w wycenie waluty, jak i na rynku akcji czy na rynku obligacji. Nie możemy więc mówić o dużej sile złotego, gdy w zasadzie całe umocnienie względem dolara jest pochodną słabości dolara. Dolar osłabił się do niemal każdej waluty świata. Dolar do franka szwajcarskiego, równie spektakularna katastrofa. Dolar do jena japońskiego, dokładnie ta sama historia. To może dolar dalej amerykański do tego kanadyjskiego dolara. Również bez zmian. Ciężko mówić o silnym złotym, kiedy w stosunku do najważniejszej waluty naszej wymiany handlowej euro, jesteśmy w tym samym miejscu, co byliśmy. Ta obserwacja będzie naszą najważniejszą do robienia prognoz na kolejny okres. Kursami walut nie sterują jakieś magiczne siły. Waluta to towar, a cenę każdego towaru determinuje popyt i podaż. W tym wypadku kluczowy jest popyt, a raczej odwrót tego popytu. Zatrzęsienie przez Donalda Trumpa globalnym układem handlowym jak na razie wywołało jeden skutek. spadek zaufania do Stanów Zjednoczonych. Czy pomysł jaki chce wdrożyć jest dobry? Nie będziemy tego tutaj rozważać. O tym są inne materiały. Z tej perspektywy walutowej nie ma to żadnego znaczenia. Ważniejsze jest to, czy proces odwrotu od Stanów Zjednoczonych tego kapitału jest trwały i utrzyma się w nieskończoność. No cóż, ja sądzę, że tak nie będzie. Prognoza na najbliższy czas jest o wiele prostsza dla pary euro złoty. Tu nie spodziewam się wielkich zmian. Europejski Bank Centralny już dokonuje dalszych cień stóp procentowych, a Polska Rada Polityki Pieniężnej również zmieniła ostatnio kierunek i zapowiedziała obniżki jeszcze w tym roku. Obecny konsensus dla Polski to obniżka o dobre 50 nawet punktów bazowych, co już uwzględnił Wibor w ciągu najbliższych około trzech miesięcy. Jedyne co mogłoby jakoś silniej wpłynąć na kurs euro złotego to odejście od zapowiedzianego niedawno przez prezesa Glapińskiego zwrotu polityki w właśnie tą gołębią. Odpuszczenie obniżek sprawi, że złoty do euro się umocni. Powiększenie obniżek sprawi, że się osłabi, ale nie ma na dziś żadnego powodu do tego, żeby zakładać obniżki stóp w innej skali niż te cicho zapowiedziane 50 punktów bazowych, które rynek walutowy już sobie w pełni wycenił i już w pełni zaakceptował. O wiele trudniejsza będzie jednak prognoza w przypadku dolara. No skoro bowiem umocnienie złotego do dolara było pokłosiem osłabienia dolara przez tymczasowy spadek zaufania kapitału zagranicznego, to żeby odpowiedzieć sobie na pytanie co dalej z dolarem w przypadku złotego trzeba znaleźć odpowiedź na pytanie czy ten spadek zaufania się skończy. Tak celem Donalda Trumpa od początku było osłabienie dolara, co naturalnie pomaga trochę amerykańskiemu eksportowi i co wiele razy tłumaczyliśmy, to też jest niezmienny element charakteryzujący jego politykę gospodarczą. obecny był też przy okazji jego pierwszej kadencji. Zresztą wystarczy sobie spojrzeć na zachowanie się indeksu dolara podczas pierwszych 100 dni od wyboru Trumpa wtedy w 2016 roku oraz teraz w 2024 roku. No ta ścieżka jest wręcz bliźniaczo podobna. Sentyment rynkowy do dolara jest dziś w efekcie absolutnie fatalny i naprawdę dawno nie był na tak niskich poziomach. Ciężko się też temu dziwić, bo tak słabego początku roku dolar nie miał od 1973 roku. I o ironio, co też zresztą podkreślaliśmy trzy miesiące temu, na początku 2025 roku pozycjonowanie się spekulacyjnych pozycji na dolara było największe od 2019 roku. Innymi słowy, na starcie 2025, tuż przed wielkim zjazdem dolara, nie było na rynkach postawione tak wiele gotówki na dalszy wzrost wartości tego dolara. No cóż. Rynek bywa przewrotny, prawda? Ale ta rynkowa niepewność, która doprowadziła do obecnej przeceny dolara, nie będzie trwać wiecznie. Indeks niepewności gospodarczej dla Stanów Zjednoczonych jest obecnie największy w całej historii badań, kiedy realnie zasadniczo jeszcze nic się w gospodarce nie wydarzyło. No na tak wysokich poziomach po prostu nie jest się w stanie utrzymać, a wraz ze spadkiem tej niepewności skończy się dynamiczne osłabianie dolara. Dziś rynek jest sterowany za pomocą postów Donalda Trumpa na True Social. Yyy dla krótkoterminowego odbicia na dolarze wystarczy jeden post. Czy to odwróci zapoczątkowany trend na dolarze? Nie. Ale zdecydowanie wyhamuje spadki i sprawi, że osłabianie dolara będzie przebiegało w sposób bardziej ustabilizowany. Jeszcze 6 miesięcy temu gazety grzmiały, jak to cały świat zazdrości siły dolarowi. No tak, chociażby w październiku 2024 wyglądała okładka The Economist. A tak z kolei wygląda okładka The Economist w połowie kwietnia 2025. dzieli je pół roku. Pół roku. No narracja zawsze śledzi cenę i śledzi kursy. Nigdy odwrotnie. Szkoda, bo gdyby działało to w drugą stronę, to ludzie popełnialiby o wiele mniej błędów inwestycyjnych. Ale problem z obecnym osłabieniem dolara jest taki, że przebiegło ono za szybko i to będzie główny powód jakiejś formy interwencji albo stonowania głosów z białego Domu. Wszyscy chcą tam słabszego dolara, ale nikt nie chce go słabszego w takim tempie. Dlatego też potencjalna zmiana nastawienia do wojny handlowej, podpisanie jakichś umów, dalsze negocjacje, cokolwiek dadzą dolarowi oddech od spadków, ale nie sprawią, że powróci on do trendu wzrostowego. Zresztą dolarowi i tak jeszcze dużo brakuje do tego, żeby trafił do miejsca, gdzie nawet był przed startem pandemii i tej potężnej stymulacji fiskalno-monetarnej w covidzie. I ponieważ szereg negocjacji ma się zgodnie z 90dniowym limitem czasu do od zawieszenia ceł zakończyć właśnie gdzieś na początku lipca, to na ten kwartał spodziewałbym się raczej odbicia w indeksie dolara, a co za tym idzie ponownego lekkiego osłabienia się złotego do dolara i jednocześnie gdybym miał pokusić się o prognozę na cały rok, chociaż takiej nigdy nie należy dla rynku walutowego traktować poważnie i uprzedzam was, że one się będą zmieniały co kwartał, to raczej jednak byłbym skłonny do powiedzenia, że te okolice 370 za dolara z jakimiś odchyleniami po 5 groszy zostaną z nami na dłużej. No i w efekcie realizowanie na ten kwartał hedgingu walutowego dla swoich inwestycji zagranicznych w postaci szortowania dolara, co tłumaczyłem w tym materiale o kontraktach walutowych, jest dla mnie całkowicie zbędne. Jeśli też sądzisz, że już za chwilę dolar z powrotem się wybije, ponad 4,20, albo tu możecie sobie wstawić jakieś inne absurdalne prognozy na 5, 6, 9 zł, to sądzę, że się rozczarujecie, ale to nie zmienia faktu, że sam poziom 3,70 wydaje mi się osobiście bardzo atrakcyjny do zwiększonego zbierania zagranicznych aktywów wycenianych właśnie w dolarze, zwłaszcza w połączeniu z ostatnimi rynkowymi przecenami. Zawsze powtarzam, że czekanie to nie jest inwestowanie. I w tym wypadku powinienem to chyba nawet wykrzyczeć, bo dla mnie no nie ma na co czekać. A jeśli chcesz też sam co sobie zainwestować, to na pewno przyda ci się do tego dobry broker, taki jak Freedom 24, który jest partnerem tego odcinka, gdzie za założenie konta możecie odebrać nawet kilka akcji bezpłatnie. To promocja, która trwa do końca kwietnia 2025 roku. Freedom 24 to część notowanej na amerykańskiej giełdzie na zdach grupy Freedom Holding. I jeśli założycie tam konto do końca kwietnia, to można odebrać od trzech do nawet 20 darmowych akcji o wartości do 800 $arów każda. Co trzeba zrobić? No wystarczy otworzyć rachunek, wpłacić odpowiedni depozyt, podać kod promocyjny i już można sobie odbierać akcje. Nic prostszego. A na samym freedom znajecie dostęp do masy instrumentów i rynków też niedostępnych nigdzie indziej. Hong Kong, Grecja bez problemu. Ja jednak sam wolę się obecnie skupić jednak na Stanach Zjednoczonych. I jeśli też chcecie być bardziej na bieżąco z naszymi poglądami na rynek, poszczególne spółki, też na waluty, no to zapraszam już do wersji premium DNA, gdzie można dołączyć obecnie do prawie 2100 inwestorów. Więcej na ten temat znajdzie na stronie premiumdarynków.pl. A w tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]

Przewijanie do góry