Giełdowy rollercoaster Trumpa i 10 wykresów na opanowanie emocji [Zmienność, Trump i Cła]

Zapanuj nad emocjami na giełdowym rollercoasterze

DoradcaTV 53 700 subskrybentów
3 392 232 13/04/2025

Donald Trump i jego polityka handlowa wywołują ogromne wahania na giełdzie. Jak zachować spokój i podejmować racjonalne decyzje inwestycyjne w tak turbulentnych czasach? Ten film edukacyjny dostarcza cennych wskazówek i analiz, które pomogą Ci zrozumieć obecną sytuację rynkową i zapanować nad emocjami.

Kluczowe zagadnienia poruszane w filmie:

  • Psychologia inwestowania w czasach bessy
  • Analiza historycznych korekt indeksu S&P 500
  • Zmienność na rynkach i jej wpływ na inwestycje
  • Psychologia inwestowania w czasach bessy
  • Długoterminowe strategie inwestycyjne
  • Analiza wykresów i danych rynkowych
  • Wpływ ceł na ceny i inflację
  • Strategie radzenia sobie ze zmiennością

Czego dowiesz się z filmu?

  • Jak reagować na gwałtowne zmiany na giełdzie?
  • Jak zidentyfikować i wykorzystać długoterminowe trendy?
  • Jakie czynniki wpływają na zmienność rynkową?
  • Jakie strategie inwestycyjne sprawdzają się w długim terminie?

Film jest przeznaczony dla:

  • Początkujących inwestorów, którzy chcą zrozumieć mechanizmy rynkowe
  • Doświadczonych inwestorów, którzy szukają potwierdzenia swoich strategii
  • Każdego, kto interesuje się finansami i wpływem polityki na gospodarkę

Dodatkowe materiały: W opisie filmu znajdziesz linki do przydatnych źródeł informacji, w tym do newslettera Compounding Quality.

Nie przegap okazji, aby poszerzyć swoją wiedzę inwestycyjną i nauczyć się panować nad emocjami na giełdowym rollercoasterze!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

I tak jak obiecałem, będziemy się częściej widzieć przy tej szalonej zmienności Donalda Trumpa. Może nie tyle po to, żeby się pocieszać, co po to, żeby aktualizować sobie różne informacje, bo to jak dużo się tutaj dzieje, to jest coś, czego po prostu dawno nie widzieliśmy. Zebrałem z ostatnich kilku dni kilka ciekawych wykresów, kilka danych, kilka rzeczy, które się zmieniły, ale też kilka rzeczy, które pokazują, że wiele rzeczy się tak naprawdę nie zmienia. To trochę z tej perspektywy długoterminowych. to o czym mówiłem w ostatnich nagraniach i będę mówił w kolejnym wtorkowym podcaście. Przede wszystkim jedna rzecz, która będzie nam się powtarzać. Zawsze jak widzicie taką ogromną zmienność, zadajcie sobie pytanie po co w ogóle inwestujecie. To jest ta super prosta sprawa, o której zapominamy, bo kiedy jest hossza, wszyscy jesteśmy długoterminowi, budujemy majątki na długie lata, a kiedy nagle widzimy jakieś silne spadki, to się okazuje, że chcemy zaraz wyjmować pieniądze, albo coś się dzieje, albo zmieniamy się w spekulantów. Więc zawsze zadajmy sobie najpierw to pytanie, po co my w ogóle inwestujemy? Jeśli ta odpowiedź zostaje i nadal jesteśmy tymi długoterminowymi, to się dogadamy, bo rynek gdzieś tam zawsze jest w długim terminie po naszej stronie. Co się zmieniło przez ostatnie dni? Zobaczymy jak zesterzeje się ta tabelka. To są największe korekty powyżej 5% od marca 2009 roku, czyli od tego dołka po kryzysie finansowym 2829. M to oczywiście jest do 7 kwietnia. Przygotował to niezawodny Charlie Billo. Jeśli nie obserwujecie tego gościa to warto jest naprawdę zajrzeć. Fantastyczne są te zestawienia z amerykańskiego rynku, jeśli chodzi o dane. I to pokazuje jak często zdarzają się korekty na indeksie S&P 500, na którym pewnie większość z nas gdzieś tam inwestuje, czy z pozycją mniejszą, większą, czy kluczową dla portfela, ale w każdym razie te korekty większe, takie naprawdę większe na granicy Bessy albo już przekraczające, to jest coś powyżej 20%. I tego typu zjawisk mieliśmy tak naprawdę tylko kilka w ostatnich yyy 15 latach. Mamy 2011, czyli coś tam przed kryzysem europejskiego długu. Ten akurat kryzys doskonale pamiętam, ale już sam kryzys europejskiego długu w 2012 był, co ciekawe, o wiele mniejszy. 2018 spowolnienie w Chinach, to też mniej więcej pamiętamy, to też jest Donalda Trumpa taka silna korekta, kiedy on był wtedy prezydentem. 2012 oczywiście pandemiczny, 2022 inflacja i paskudna bessa i 2025 to czego świadkami jesteśmy teraz, czyli coś co przekroczyło granicę Besy. Tak to wygląda w skali nast lat. Dlatego zawsze mówię, że jeśli długim terminie inwestujemy, to musimy się przygotować na to, że taka zmienność będzie co jakiś czas. Do tej 5 6 7 8 9% na luzie się przyzwyczaimy, ale do tej 20% i więcej trzeba faktycznie troszeczkę dojrzeć na rynku. Szczególnie, że chyba nam się ta zmienność już od poniedziałku zacznie. W sobotę wieczorem informacja, że Trump wycofuje się stary w celnych na Chiny, ale w kontekście elektroniki, czyli smartfony, komputery, układy scalone, półprzewodniki, panele telewizyjne, karty pamięci. Możecie sobie spokojnie doczytać jakie elementy wchodzą w skład tych wykluczeń. Jeśli spojrzymy na taki czysto gospod gospodarczy temat to są to po prostu rzeczy kluczowe. Kluczowe, ponieważ największą rolę w wspomnianym wcześniej S&P 500 odgrywają ci spółki technologiczne, czyli te potwory, które jednocześnie ciągną też na ZDAKA. To dla nich najważniejsze będzie to wykluczenie. Już od ostatniego tygodnia wszyscy liczyli ile podzespołów podrożeje w kontekście telefonów Apple. w kontekście podzespołów Tesli i dzisiaj w zasadzie już zastanawiamy się jak otworzą się notowania w poniedziałek, czy będzie tutaj jedna wielka strzała na zielono i znowu zastanawianie się czy Donald Trump nie do końca wie co robi czy może doskonale wie co robi. I bardzo dużo ludzi się wzbogaciło biorąc pod uwagę, że już zaczynają się śledztwa o Insider Trading. Czy faktycznie y cały ten zrzut akcji i te informacje z o dziwnych godzinach dosłownie wrzucane po prostu cała polityka oparta na jeden post na Twitterze, czy to nie jest trochę po to, żeby dużo ludzi przy okazji jeszcze zarobiło. Jak to jest z tą zmiennością? Ostatnio widzieliśmy niesamowicie duże spadki w skali jednej sesji i kosmiczny wzrost skali y też jednej sesji jeśli chodzi o NZDK S&P. Mówię tutaj o tym zawieszeniu ceł na 90 dni. informacja, która pojawiła się wieczorem i w zasadzie indeksy wyfrunęły. 10 12% to jest absurdalna zmienność dzienna, która przy dźwigni po prostu nas zabija. Jeśli jesteśmy w dobrą stronę, to oczywiście potrafimy zarobić w takiej sytuacji nawet 100%, ale jesteś, jeśli jesteśmy w gorszą stronę, to pozycja zostaje wybita od razu albo nasz portfel zostaje wyzerowany, jeśli chodzi o lewarowane ruchy przy takiej zmienności. Więc pamiętajmy o tym, jeśli naprawdę myślimy o takiej szybkiej spekulacji, że to jest fajne, przyjemne, duża zmienność. Jak nie umiemy się tym obsługiwać, to może nas tutaj całkowicie wyzerować. Ja pokazuję celowo ten wykres związany z dzienną zmiennością, żeby zobrazować, że w najgorszych sytuacjach typu właśnie tutaj kryzys 28 29 czy pandemia, my na szerokim wykresie tego nie widzimy. My widzimy jakiś trend, my widzimy, że gdzieś tam indeksy zawróciły, że był moment silnej korekty, ale nie widzimy, że te pojedyncze sesje tak wyglądały. Dopiero kiedy ten wykres troszeczkę przybliżymy, nagle okazuje się yyy, że mieliśmy plus 11 czy właśnie -10. dzień po dniu i tego typu sesje w zasadzie wtedy straszyły wszystkich, były na nagłówkach pierwszych stron gazet, natomiast dzisiaj z dłuższej perspektywy wydają się jakimiś świeczkami na wykresie, które coś pewnie miały, jeśli chodzi o zmienność, ale nie wyglądają tak groźnie z perspektywy lat. Więc to co dzisiaj widzimy, to co widzimy w zasadzie w ubiegłym całym tygodniu, pewnie też taką świeczką na wykresie docelowo gdzieś będzie. Miejmy to z tyłu głowy, jak to wygląda w długim terminie. Przechodząc już do konkretnych świeczek, ja oczywiście mówię o tym wzroście, który zaobserwowaliśmy. Bardzo silne spadki jeśli chodzi o kwiecień, to jest NASDAQ skali trzech miesięcy, ale też kosmiczny wzrost, który w zasadzie przefrunął przez tę lukę. Jeśli chodzi o notowanie NASDAK to jest ta informacja o zawieszeniu ceł, które kilka dni wcześniej były dosłownie wprowadzone. Więc z tej perspektywy ta świeca jest naprawdę ogromna, ten ruch jest ogromny, zmienność jest ogromna i masa instrumentów została też wybita. w jedną bądź w drugą stronę, więc ta zmienność się robi jeszcze większa w w zasadzie właśnie przez ten efekt domina. Natomiast w długim terminie ja zresztą przestrzegam wszystkich i udzieliłem kilku wywiadów mediom, które gdzieś tam szukały uspokojenia tych emocji w ubiegłym tygodniu, żebyśmy nie zapominali, że to jest obrazek z w zasadzie 3 i pół miesiąca tego roku. No ale przecież 2023, 2024 to jest absurdalnie piękna hossa. Dla wielu inwestorów to jest nic innego jak przystanek w długioterminowej hossie. Dla niektórych to jest realizacja ogromnych zysków. Od czasu Bessy 2022 mieliśmy dwa wspaniałe wzrostowe lata i choćby nie wiem ile tam było straszenia, co będzie później, to tak naprawdę 2 lata kadencji Bidena i 2 lata po wybuchu wojny, 2 lata po wybuchu tej wielkiej inflacji mieliśmy fantastyczne wzrosty, których nic absolutnie nie zaneguje. To są też spółki, które urosły na ruchu związanym ze sztuczną inteligencją. To jest ten wzrost Nvidii. Nie zapominajmy o tym, bo to nawet nie jest termin 10, 15letni. Żebyśmy nie zapomnieli, że ostatnie 2 lata to była po prostu fantastyczna, silna hossa. Natomiast co się nie zmieniło, chociaż był taki moment, że można było się zastanowić, że się zawahały te te wykresy, to jest ta kwestia tańszego dolara. Ja już nie chciałem tutaj przytaczać obligacji, bo to jest bardzo skomplikowane zjawisko i ekonomiści kłócą się, co jest zamierzone przez Trumpa, co jest atakiem rynków finansowych. Jest masa teorii, które spekulują, że to Chińczycy, którzy w tym momencie gmerają przy temacie obligacji, żeby zagrać na nosie Donaldowi Trumpowi. Ja nie będę tutaj spekulacji po kolei pokazywał różnych, bo nie mam absolutnie pewności do żadnej z tych teorii, ale faktem, że mamy tutaj te sytuacje, o której mówiłem ostatnio, czyli nie dość, że tańsze akcje, to jeszcze po prostu tańszy dolar. Warto mieć to na uwadze, bo poziomy 380 i brak tych wielkich wzrostów przy panikujących akcjonariuszach to jest zjawisko bardzo rzadko spotykane. I nie wiem, nie chcę mówić, że odwraca się jakiś paradygmat, bo to są słowa, których nie lubię. Bardzo często mówi się ja, a później w zasadzie trzeba powiedzieć, że się pomyliliśmy, bo to już nie raz widziałem na rynku. Natomiast faktycznie takie zjawisko zdarza się bardzo, bardzo rzadko. Co też zdarza się rzadko i z mojego punktu widzenia pokazuje jak szalone są te badania i jak szalony czas mamy na giełdzie. Sprawdzałem dwa razy czy to jest prawdziwy wykres. To jest z Financial Timesa. To jest taka niepewność ekonomiczna pod rządami Trumpa. I jak sobie pomyślę, że dzisiaj yyy niepewność w ekonomii, w gospodarce jest większa niż w czasie wybuchu globalnej pandemii, to w pewnym sensie jest to absurdalne, nie? Że wtedy w zasadzie mieliśmy wroga w postaci pandemii, z którym nie wiedzieliśmy do końca jak walczyć. Mieliśmy całkowite zahamowanie wielu sektorów życia. Natomiast teraz po prostu mamy prezydenta, który ma szalony plan na to, żeby trochę pozmieniać w światowym handlu. Nie wiem czy coś jest nie tak z tą sytuacją, czy coś jest nie tak z wykresem albo może ja już po prostu inaczej trochę patrzę na świat, ale mimo wszystko wydaje mi się, że 2020 był dużo groźniejszy niż 2025, ale tylko wam pokazuję jaka jest skala strachu i zmienności na rynku pokazywana przez dziennikarzy. To jest ten czas kiedy takie wykresy są uwielbiane przez media. Natomiast to jest dosyć ciekawe, bo Amerykanie chyba według tego badania w każdym razie zaczynają rozumieć, że taryfy, czyli te cła to jest coś za co oni finalnie zapłacą, czyli oczekiwania wobec inflacji, które są bardzo wysokie, pomimo tego, że w 2022 mieliśmy przecież ogromną inflację. No i oczywiście chodzi o to, że jeśli doliczamy do tego wszystkiego cła, to koniec końców masa tych cen będzie przerzucona na tego konsumenta końcowego. I ja wiem, że zawsze może być tak, że o jedna strona zapłaci, a to druga strona zapłaci, ale tak naprawdę najbardziej zawsze obrywa na wojnach celnych konsument ten końcowy, który po prostu ma wszystko drożej. Więc obawy o inflacje są duże. Obawy te wyrażały też banki centralne i jest to dosyć ciekawe, że Amerykanie zaczynają te obawy rozumieć, bo miałam wrażenie, że na początku to było nie do końca zrozumiałe, jeśli chodzi o cła. Co dalej mamy jeszcze do pokazania? Już mała rzecz, mała rzecz, ale tak jakby rynki finansowe za mojego życia. Ja jestem rocznik 88. Tutaj mamy od 1990 do 2025. Tak, znowu Charlie Bilello niezastąpiony na Twitterze. Arcykawy wykres pokazujący jak notowania S&P 500, te total mniej więcej wyglądały na przestrzeni roku i nałożonych na siebie 35 wykresów. Zobaczcie jak fajnie to wygląda, jak pokazuje jak duża rozpiętość tego jest już pod koniec roku, gdy faktycznie mamy te ekstremalnie złe albo ekstremalnie dobre lata. I jak to mniej więcej plasuje się dzisiaj? to co nam się wydaje końcem świata, co w pewnym sensie mieści się w jakichś normach, biorąc pod uwagę jak wyglądały te wykresy i trochę zaczyna, no nie wiem, mnie ten wykres mocno uspokaja, że nic nie jest ponad normą. pewnie gdybym pierwszy rok w życiu inwestował to byłoby to dosyć szokujące zjawisko. I dzięki serdeczne, że w ostatnim wideo się podzieliliście tym yyy, że dopiero zaczęliście inwestować, że z jednej strony czekaliście na takie spadki, ale z drugiej strony jest faktycznie dużo emocji, jest trochę takie przerażenie, że dobrze nie zacząłem, a tu minus 20 na indeksach. No tak może być po prostu. Każdy z nas kiedyś zaczyna i trafia albo w bessę, albo w hossę, albo w paskudną konsolidację i go nudzi, że te rynki finansowe miały być ciekawe, a nic się nie dzieje na rynkach. No to trafiliście na ten rok, kiedy faktycznie się dzieje. Z mojego punktu widzenia trochę to się wpasowuje w te wszystkie normy. Mamy jakiś silny ruch, ale czy się obawiam o koniec świata? No raczej, raczej nie. Zresztą z mojego punktu widzenia chciwość zawsze wygrywa w długim terminie na Wall Street, ale to do długiego terminu jeszcze kawał drogi. I przy okazji dwie informacje. Po pierwsze, bardzo wam dziękuję tym wszystkim, którzy już zamawiają książkę w ciemno, chociaż będzie ona dopiero w drugiej połowie maja. Już kończymy z poprawkami redakcyjnymi. Sztuka inwestowania w jakość lada moment będzie wypuszczona do dalszego etapu redakcji. To jest pierwsza wiadomość. I oczywiście linki w załączniku. To jest dla tych, którzy inwestują w pojedyncze wybrane spółki, sami sobie układają portfel. To nie jest książka dla inwestorów pasywnych. Natomiast tam partnerem tego wydania książki jest Compounding Quality. To jest fantastyczny newsletter, który zrzesza niemal pół miliona inwestorów i też będą specjalne i materiały, które normalnie są za paywallem są i i płatne, i dosyć drogie, i ciężko dostępne, będą przetłumaczone na język polski. uda mi się udostępnić to wam i to będzie jedna duża analiza, to będzie też taka selekcja spółek compounding quality do posiadania do portfela na bardzo długi termin. Bardzo fajne materiały, ja też jestem ich subskrybentem, więc udało mi się tu wynegocjować, że niedługo się pojawią w kwietniu i w maju takie treści specjalnie dla was i nie tylko dla tych, co kupią książkę, żeby było jasne. Super, że ją kupujecie, ale oczywiście postaram się, żeby jak najwięcej tych treści było bez żadnych paywall dostępne po prostu dla wszystkich, bo to są fajne edukacyjne rzeczy. Także to ten przerywnik reklamowy. Natomiast wracając do naszego długiego terminu, lubię przypominać ten wykres y czy w zasadzie obrazek pokazujący, że częściej trafiamy w hosszę i ta hossa na rynku jest zdecydowanie mocniejsza niż nam się wydaje. Zobaczcie szczególnie na te wskaźniki na dole jaki to jest zakres ruchu S&P 500 roczny. To się tak mówi, że tam średnio 11% skali roku SNP jest w stanie zrobić i to jest fantastyczny wynik. No tutaj od 1928 aż ten annual to retern jest liczony, ale zobaczcie jakie były lata z gigantycznymi wynikami. W sensie z mojego punktu widzenia te gigantyczne to jest chociażby powyżej 20. Zobaczcie jak dużo tu jest roczników i jak zaczyna się między 20 a 30 wzrost to ostatnie roczniki to jest uwaga 2024 23. My naprawdę mamy za sobą fantastyczne lata hossy, więc warto jest patrzeć na ten tak zwany big picture, a nie tylko skupiać się na perspektywie ostatnich kilku tygodni, które faktycznie przejdą do historii jako wyjątkowa zmienność. Po prostu zobaczymy jak ten kwadracik się domknie na koniec roku. I co jest bardzo ważne to jest w zasadzie takie badanie, które się powtarzało kilkukrotnie. Robi ono różne wariacje tego i ono ma działać na wyobraźnię. Chodzi o to, że jeślibyście 20 lat temu zainwestowali 10 000 doarów i byli c cały czas zainwestowani w dany indeks czy w dane spółki, to byście mieli bardzo konkretnie fajny wynik. Natomiast gdybyście pominęli najlepsze sesje w roku, to ten wynik byłby znacząco mniejszy. Oczywiście jest to dosyć absurdalne badanie, jak się zastanowić nad logiką, że jestem cały czas zainwestowany, ale specjalnie na te najlepsze sesje akurat mnie nie ma. Ale to o to chodzi, żeby matematycznie pokazać, że jeśli nas nie ma na rynku, bo szukamy dołków, szczytów i zawsze chcemy sobie wyłapać ten idealny fragment, to w praktyce ileś razy stracimy okazję do bycia na rynku, kiedy były te fantastyczne wzrosty i nasz wynik w długim terminie jest po prostu dużo gorszy. Czyli ten człowiek, który jest fully invested, czyli on jest cały czas na rynku, co najwyżej zwiększa pozycję, czy może ją trochę zmniejsza, ale generalnie on cały czas jest na rynku. On w długim terminie ma po prostu największy wynik, bo on nie przegapi chociażby tej sesji z ubiegłego tygodnia, gdzie wystrzeliły amerykańskie indeksy 10 i 12% do góry. No to w długim terminie dużo zmienia ta jedna sesja, która no jest absolutnie ponad wszelkie normy. I żeby nie było tak, że nie jesteśmy sami na rynku, że to jest jakieś nasze mniejszościowe myślenie jak to wygląda jeśli chodzi o zakupy. Większość inwestorów pojedynczych, tych indywidualnych, którzy też korzystają z ZTFów kupuje. dużo instytucji sprzedaje w ostatnim czasie, bo musi, bo na przykład wyrzuca ich zabezpieczenie, bo fundusze muszą umarzać, bo muszą bronić interesu swojego klienta. Natomiast bardzo dużo indywidualnych inwestorów po prostu kupuje, bo może, bo ma jakąś daną gotówkę, bo jeszcze przesuwa konkretnie i pieniądze i wierzy w to, że jesteśmy na etapie korekty. Natomiast w długim terminie nic im nie grozi, chociażby ze względu na spółki technologiczne czy to jak się świat rozwija i jak wygląda inwestowanie indeksowe. Więc to jest nasza dobra wiadomość. Jeśli szukamy tych, którzy kupują, to jest ich dużo więcej niż nam się wydaje. No życzę wam powodzenia w najbliższych dniach. Zastanawiam się jak się poniedziałek otworzy. Nie wiem, pewnie jeszcze nie raz zobaczymy tego typu obrazek, ale mam takie wrażenie, że dla wszystkich, którzy dopiero zaczynają, to może być super cenna lekcja, jeśli faktycznie przejdziemy z powrotem do trendu wzrostowego. Jeśli Trump trochę będzie musiał zrezygnować ze swoich pomysłów i zobaczy, że rynek finansowy niespecjalnie dobrze reaguje na te wszystkie jego próby odwrócenia porządku świata, jeśli chodzi o handel, wydaje mi się, że już mamy jasne sygnały, chociażby to co się pojawiło w sobotę, że jednak Trump będzie musiał zmniejszyć zakres tych swoich planów, a to być może dla początkujących inwestorów po prostu będzie bardzo fajna, cenna lekcja. o tyle dobra, że jak zaczynamy, to z reguły zaczynamy na mniejszym kapitale. Więc lepiej jest zacząć na mniejszym kapitale i zetrzeć się z taką korektą, zobaczyć te emocje na żywym rynku, niż jak mamy tam bardzo dużo pieniędzy, a emocjonalnie jeszcze nie jesteśmy na to gotowi. Tak po prostu. Trzymam za was kciuki. Natomiast we wtorek najbliższy podcast o sposobach radzenia sobie ze zmiennością. Ja mam takie trzy sposoby sprawdzone. Może wydadzą wam się bardzo sensowne, może wydadzą wam się trochę naciągane, ale czy przetrenowane w boju w 2022, 2020 i w tych wcześniejszych też spadkach, które pokazywałem na początku. Zobaczymy, może któraś z tych metod też wam podpasuje. Moim zdaniem inwestowanie to nie jest umiejętność techniczna, to jest umiejętność radzenia sobie z własną psychiką. To jest taka mocno behawioralna sprawa i czasem trzeba mieć jakieś ćwiczenie, żeby oszukać samego siebie, żeby przetrwać ten trudny czas, bo od teorii jeszcze nikt dużych pieniędzy nie zarobił. Musimy w praktyce umieć się przełożyć na rynku, kiedy buja rynkiem i kiedy my mamy po prostu jakieś emocje. Zobaczymy. Powodzenia i słyszymy się już we wtorek w podcaście. M.

Przewijanie do góry