Słabość dolara i co dalej z rynkiem?
W najnowszej analizie Daniel Kostecki z CMC Markets Polska przygląda się kluczowym wydarzeniom na rynkach finansowych, analizując wpływ słabnącego dolara amerykańskiego (USD) na inne aktywa, w tym Bitcoina (BTC). Autor omawia obecną sytuację, potencjalne scenariusze oraz czynniki, które mogą wpłynąć na przyszłe ruchy cen.
Analiza dolara amerykańskiego
Analiza rozpoczyna się od omówienia sytuacji dolara, z uwzględnieniem potencjalnej struktury korekty i odwróconego RGR. Autor wskazuje na możliwe ruchy w stronę 1,20 w oparciu o dane z USA i potencjalne zmiany na stanowisku szefa Fed. Porównuje obecną sytuację do pierwszej prezydentury Trumpa, zwracając uwagę na pokrywające się daty i możliwe dalsze osłabienie dolara. Kluczowym poziomem do obserwacji jest 1,1460.
W dalszej części analizy poruszane są takie kwestie jak wpływ polityki fiskalnej na rynki oraz sytuacja na japońskim jenie, gdzie dominuje temat podwyżki stóp procentowych. Daniel Kostecki omawia również ciekawą sytuację na rynku gazu ziemnego w USA oraz paraboliczny wzrost cen srebra.
Rynek kryptowalut i płynność Fedu
Szczegółowo analizowany jest rynek kryptowalut, ze szczególnym uwzględnieniem Bitcoina. Autor odnosi się do cykliczności rynku, ale łączy ją z innymi aspektami, takimi jak indeks warunków finansowych w USA. Kluczowym elementem analizy jest sytuacja płynności na rynku amerykańskim, gdzie uzupełnienie konta TGA (konta rządowego) spowodowało wysysanie rezerw systemu, co negatywnie wpłynęło na Bitcoina.
Ważne tematy poruszone w analizie:
- Potencjalny ruch na eurodolarze i jego konsekwencje dla dolara/złotego.
- Wpływ polityki fiskalnej na rynki finansowe oraz sytuacja na japońskim jenie.
- Analiza rynku gazu ziemnego w USA i rajdy cen srebra.
- Zależność Bitcoina od płynności w systemie finansowym USA: uzupełnienie konta TGA, emisje bonów skarbowych, wykorzystanie SRF w Fedzie.
- Wyjaśnienie mechanizmu basis trade i jego wpływu na rynek krypto.
- Możliwe reakcje Fedu na obecną sytuację i ich konsekwencje dla rynku kryptowalut, w tym potencjalny powrót popytu na ETFy.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo, po dłuższej przerwie. Także dziękuję też za cierpliwość i za wyrozumiałość. W grudniu będziemy spotykać się jeszcze trochę w kratkę, natomiast od stycznia wszystko już powinno wrócić do normy. Więc no wydarzyło się bardzo wiele rzeczy. Bardzo dużo można by tutaj podsumowywać, chociaż to kwestia jeszcze na który z rynków spojrzymy. No bo jeżeli popatrzymy sobie na dolara amerykańskiego, to mamy dopiero w ostatnim czasie lekką falę osłabienia amerykańskiej waluty. Jak popatrzymy sobie na polską giełdę, to w sumie niewiele się wydarzyło, patrząc przez pryzmat WIG 20, bo jesteśmy w konsolidacji. Jak popatrzymy przez pryzmat surowców, zwłaszcza srebra, no to kontynuacja tego wzrostu parabolicznego na pewno przykuwała uwagę. No a w drugą stronę z kolei dosyć silne spadki zobaczyliśmy na rynku krypto. Natomiast amerykańska giełda w zasadzie wróciła tam skąd spadła. Także część rynków wykazała jakieś oznaki trendowe. Część rynków po krótkiej zmienności w zasadzie jest tam gdzie była, a część być może tak jak dolar amerykański próbuje dopiero obrać kierunek. Więc od tegoż dolara sobie zaczniemy, a potem przejdziemy po kolei dalej. W międzyczasie bardzo dużo się wydarzyło z punktu widzenia tego, co dzieje się w amerykańskim systemie finansowym. I spróbuję to dzisiaj państwu tak szybciutko, krok po kroku wyjaśnić, co tam takiego się pozmieniało, bo się pozmieniało. To nie jest tak, że było, że jest tak jak było wcześniej, bo nie jest, jest inaczej. I szybciutko sobie wyjaśnimy, dlaczego to właśnie może też dotykać rynek krypto. No i co dalej? Jakie są na to pomysły i rozwiązania? Bo taki stan rzeczy jak jest dziś trwać dalej przez długi, długi, długi czas raczej nie powinien. On powinien się troszkę znowu zmienić, ale o tym za moment. Na razie zacznijmy sobie od dolara amerykańskiego, bo tutaj pozostaje nam ta struktura, jaką mieliśmy wyrysowaną od dawna, czyli struktura ewentualnie bardzo dużej korekty, która to korekta mogła się już zakończyć. Widzimy też takiego potencjalnego, odwróconego RGR na końcu fali C. Mamy też przebicie czy to linii trendu, czy próbę wyjścia nad linię szyji. Jeżeli taką kreskę poziomą sobie narysujemy na obecnym poziomie cenowym parę euro, dolar, no to wszystko daje jakby potencjał do tego, żeby rynek wyrysował ruch w stronę 1,20. Pod co ten ruch? No oczywiście pod troszeczkę Fed dane ze Stanów przez Shutdown też część nie będzie opublikowana, część z opóźnieniem będzie opublikowana. No generalnie raczej dobre na razie nie są za ten kwartał. Jeżeli patrzymy sobie na to, jak wyglądał raport Challengera, czyli raport o planowanej liczbie zwolnień, słyszeliśmy jak bigtechy zwalniają, ile ludzi zostanie pozbawionych pracy, to widzieliśmy też, że raczej negatywnie się to powinno przełożyć, tak jak był raport ADP, no to również finalnie czy stopa bezrobocia, czy NFP też nie powinny wyskakiwać tutaj nie wiadomo jak jak dobrze. Przy czym NFP oczywiście są bardzo często rewidowane, no i to w dół, więc y chyba nie ma co tutaj przywiązywać dużej dużej wagi też do tych danych, bo one są po prostu bardzo słabej jakości. I koniec końców z tej perspektywy plus do tego zmiana na stanowisku szefa Fed, gdzie już Donald Trump też zapowiada, że jego doradca ekonomiczny może zostać po prostu szefem szefem rezerwy federalnej. No to wszystko jest jakby gra pod słabość amerykańskiej waluty, bo z tych dwóch czynników no nie wynika nam tutaj nic takiego, co by mogło USD w jakiś istotny sposób wspierać. Oprócz wiadomo jakiegoś flow związanego z tematami kryzysowymi, bo zawsze wtedy dolar zyskuje. Natomiast koniec końców na razie jesteśmy w sytuacji, w której jest potencjał do w ogóle powtórzenia sytuacji z Trumpa 1.0. Czyli pamiętają pewnie państwo sytuację, w której bardzo często przytaczało się ścieżkę dolara amerykańskiego za pierwszej prezydentury Donalda Trumpa. W związku z tym czemu by tego nie kontynuować? Więc gdybyśmy mieli kontynuować tę ścieżkę za pierwszej prezydentury Trumpa, to ona jest zaznaczona kolorem czerwonym. I teraz mamy ścieżkę dolara z drugiej prezydentury Trumpa, Trump 2:0, gdzie dolar jeszcze szybciej słab czasu pierwszej prezydentury. Ale co ciekawe, początek osłabienia, jak i również ten ostatni lokalny dołek, jak i również ta korekta, która teraz miała miejsce na dolarze, to wszystko pokrywa się datami. To jest dosyć ciekawe, czy ktoś jakiegoś algosa sobie zapuścił, czy w jakiś inny sposób się to odbywa, ja tego nie wiem. Natomiast na pewno jest to intrygujące, że daty się tutaj bardzo mocno pokrywają, jeżeli chodzi o szczyty czy o takie lokalne dołki, jak tutaj 17 dzień września. Wiadomo, że wtedy mieliśmy też decyzje Fedu i nieco takie długoterminowo nieco mniejsze podejście do cięcia stóp procentowych. Potem mieliśmy korektę dolarową. No i teraz gdybyśmy mieli iść ponownie tym Trumpem 1.0, no to w teorii czekałby nas ruch w dół gdzieś w okolice lutego. Luty początek lutego do końca lutego, cały miesiąc powiedzmy przez styczeń spadków wartości dolara amerykańskiego, aby potem w drugiej połowie, czy też już w pierwszej połowie, przepraszam, przyszłego roku zawrócić, gdybyśmy dalej mieli ścieżką Trumpa 1.0. No bo dlaczego mielibyśmy tylko porównywać słabość dolara? yyy czemu nie można powiedzieć, że okej, ale wtedy też się umocnił yyy w konsekwencji dalszych działań, więc yyy zobaczymy, czy ta ścieżka będzie powtórzona. Na razie wiele temu sprzyja, czyli yyy gra pod obniżki 100%, szansa na to, że te ryzyka inflacyjne nie będą aż tak duże, jak się być może rynek tego spodziewał, czy jak się Fed tego też spodziewał. Ostatnio mieliśmy San Francisco Fed, który wydał taki dokument mówiący o tym, że cła są generalnie deflacyjne w długim terminie. No mają rację dlatego, że cła finalnie są takim szokiem, powiedzmy, najpierw ceny rosną przez cła, aly potem generalnie popyt spadł, no bo ceny wzrosły. Jak popyt już spadnie, bo ceny wzrosły, no to wtedy te ceny zaczną szybko spadać, żeby wyrównać ten słabnący popyt. Więc takim wyszły badania 150 lat historii ceł różnego rodzaju, że finalnie to prowadzi do deflacji, a nie do inflacji. Inflacja jest pstryk chwilowa, ale potem wszystko idzie w dół. Więc jeżeli Fed sobie to przeczyta, FOMC sobie to przeczyta, no to może dojdzie do wniosku, że w sumie zajmijmy się tym rynkiem pracy po prostu, a ta inflacja tak czy siak i tak do tego celu sobie dojdzie, więc ta ścieżka nacięcia może być ciut większa. Zobaczymy, czy tak się stanie. Na razie tych argumentów za słabością dolara kilka się znajdzie. Bo i też sytuacja na spreadach kredytowych troszeczkę się uspokoiła. Ta historia z września, która się pojawiła, czyli czy to upadek first brand i tak dalej, te wszystkie rzeczy, które miały miejsce, rozszerzyły trochę spredy kredytowe. Dolar też pod to nieco się umocnił. No ale teraz wygląda na to, że sytuacja póki co jest w jakiś sposób opanowana. Także technicznie wygląda to tak, jak sobie wcześniej powiedzieliśmy, czyli mamy z jednej strony coś w rodzaju zakończonej ewentualnie korekty, mamy coś w rodzaju RGRa. Ten potencjał do 1.20 wydaje się cały czas też mieć miejsce. Do tego jeszcze dochodzi ta ścieżka z Trumpa 1.0, pokrywające się daty, więc dopóki ta ścieżka jest kontynuowana, no to możemy mówić, że tak to wygląda. Kiedy to by się mogło zmienić? No wydaje się, że wtedy kiedy dolar y zacząłby się umacniać y do poziomów 11460 do euro lub jeszcze niżej, no to wtedy faktycznie mógłby pojawić się dosyć mocny dolarowy ruch. Y i to również mogłoby wtedy nie sprzyjać różnego rodzaju innym ryzykownym aktywom, jak i również rynkom schodzącym czy giełdą rynków schodzących, w tym i oczywiście naszej GPW. Więc dolar wydaje mi się, że nadal rozdaje karty, a póki co ma przed sobą ewentualnie taki ruch w stronę 1,20 z kluczowym poziomem 11460, który to musi być bacznie obserwowany. Yyy, więc jak jesteśmy przy tym temacie, no to konsekwencja tego y ewentualnie ruchu na eurodolarze to byłby ruch na dolar złotym, gdzie również mamy coś w rodzaju formacji głowy i ramion. Mamy linię szyi 362, 363 gdzieś w tym rejonie. Taka ładna też linia równoległa ramion, także taka symetryczna ta głowa z ramionami nawet nam się zrobiła. Lewe, prawe ramię, tak ładnie, symetrycznie, głowa lekko wystająca na nad linię 369. Więc z tej perspektywy również taki ruch w stronę ostatnich dołków 3ł 56 gros. 3,ł55, gdyby dołek miał zostać nadbity, też takie poziomy mogłyby się tutaj pojawić. Z perspektywy gdyby wielkości korekt, bo mamy tutaj ABC i ABC, no to ta ostatnia korekta była ciut mniejsza, natomiast w czasie była dłuższa. Więc mamy pierwszą falę ABC, później korektę, następnie kolejne rozbudowaną kolejną rozbudowaną korektę w sumie w taki nieco klin nam wchodząca, rozszerzający się. No i teraz ewentualnie ten ruch dalej. 369. Przebicie tego poziomu mogłoby znowu zmieniać zupełnie zasady gry otwierając drogę w stronę 365 czy nawet 383. Także te poziomy 369 czy też ciut wyżej 371 znowu wydają się być kluczowe do zanegowania ewentualnie tej struktury. No jak mówimy o dolarze nie sposób nie wspomnieć o jenie, gdzie tematy polityczne z kolei weszły mocno do gry osłabiając japońską walutę. Teraz z drugiej strony pojawiły się zagadnienia dotyczące gry pod podwyżkę stó procentowych w Japonii, gdzie wcześniej trochę ta podwyżka została wyeliminowana. Znaczy najpierw był scenariusz podwyższamy, podwyższamy, potem nie podwyższamy, teraz znowu podwyższamy. Taki pingpong się robi w tej Japonii. Ale koniec końców dominuje i tak temat dotyczący polityki fiskalnej. Zresztą jak już pewnie państwo wiedzą i widzą to, że na całym świecie polityka fiskalna mocniej wpływa na rynki niż polityka monetarna. E, czego ja osobiście bardzo nie lubię. No bo nie lubię, jeżeli rynki zależą od decyzji politycznych, lepiej jeżeli zależą od decyzji banków centralnych, które z kolei zależą od takiej naturalnego jakiegoś cyklu koniunkturalnego, ale teraz też jak wiemy na cykle gospodarcze bardzo mocno wpływają rządy i polityka procykliczna, nie antycykliczna. Yyy, więc to co robi rząd ma kluczowe znaczenie, bo z coraz większą mocą wpływa i na gospodarkę, i na rynki finansowe. A ja bardzo nie lubię analizować tego, co robi rząd. Najlepiej bym tego nie słuchał, co robi jakikolwiek rząd. Yyy, w związku z tym w związku z tym, no tutaj akurat no trzeba by trochę tego nadrobić. Niemniej jednak z tej perspektywy, jeżeli mówimy sobie o słabości dolara, bo wcześniej też siła dolara, no głównie jak widać poszła kanałem japońskiej waluty. Tutaj nie ma co tutaj jakby więcej mówić, no bo ani do euro tak się dolar nie umocnił aż tak bardzo, ani do funta, ani do innych walut. No głównie cała siła dolara poszła przez słabość jena tak naprawdę i teraz ta słabość jena jest troszeczkę odwracana i czy mamy tutaj jakoś dużo też carry trade zrobione na na dolar jenie no bo padł też taki blady strach o Boże Japonia podniesie stopy procentowe i carry trade się rozleci tak jak w wakacje się wtedy tutaj rozleciał w lipcu bum dolar y jen zleciał na łeb na szyję zleciało wszystko inne. Wszystko poleciało, bo cary trade się rozleciało. Wydaje mi się, że to cary trade jest o wiele mniejsze. W tym momencie głos powinien być z tego co widzę m tutaj na na pasku mikrofonu to wszystko działa, także proszę o potwierdzenie. Więc z tej perspektywy co do carry tradeu to wydaje mi się, że jest go ciut mniej, więc koniec końców to ryzyko związane z carry tradem może być nieco też mniejsze. W związku z tym ta podwyżka stóp ewentualnie w Japonii nie spowodowałaby jakieś wielkiego, wielkiej dewastacji, jeżeli do niej w ogóle dojdzie. No dodam tylko, że w międzyczasie Fed obniży stopy, więc ten korytarz, ta dysproporcja stóp między Stanami a Japonią, jeżeli doszłoby do cięcia Fed i podwyżki boj, no to spadnie. Yyy, w związku z tym yyy w związku z tym będziemy mieli też dosyć interesującą sytuację spadku korytarza stóp procentowych yy zawęży się nam yyy i koniec końców wtedy z tej perspektywy dolar jen w teorii powinien zejść na ciut niższe poziomy. Zresztą, no mówi się, że okolice 160 jenów za dolara to są poziomy właśnie sprzyjające po prostu interwencji czy to Ministerstwa Finansów Japonii, czy Banku Japonii, że ta strefa no jest strefą takiego taką zagrożoną po prostu interwencją walutową. Więc spekulanci raczej mogą mieć jakieś obawy przed szarżą na ten na tę strefę, bo mogą dostać zwyczajnie po głowie od Japończyków, tak jak wcześniej już też dostawali właśnie w tych w tej strefie. Dobra, idźmy dalej drodzy państwo. Jeden z ciekawszych rynków ostatnio zresztą, o którym też sobie wspominaliśmy. Troszeczkę zahaczymy o surowce w tym momencie. yyy rynek gazu ziemnego w Stanach Zjednoczonych. Niesamowite wzrosty, które się tutaj pojawiły yyy po tej gigantycznej korekcie też ABC. Mówiliśmy sobie też o wielkimango na rynku gazu i taka ciekawostka właśnie jak akurat tutaj czy to się powtórzy nie wiem, ale teraz się ładnie to ponakładało, czyli po prostu sygnały płynące z krzywej terminowej zgrały się z analizą techniczną powodując jeden z szybszych wzrostów cen, jaki w ostatnim czasie obserwowaliśmy. A tutaj jest właśnie ta krzywa terminowa i Contango. po prostu bieżąca seria minus kolejna seria. W tym wypadku na Trading View to jest NG1 wykrzyknik minus NG2 wykrzyknik i mamy raj od wielkiego Contango, no bo proszę zobaczyć, że historycznie to było bardzo duże Contango, do no nie rekordowego, ale do istotnego backwardation. Więc sama krzywa terminowa już nam się tutaj znowu wywróciła. Przez poziom zera nam przeszła. Więc w teorii te poziomy teraz no to już są poziomy takie z punktu widzenia krzywej terminowej tylko i wyłącznie takie poziomy po prostu wykupienia. Jak widać historycznie cena może być wyżej, bo mieliśmy na przykład backwardation tutaj na poziomie 3,95, a cena sobie poszła jeszcze dalej, mimo że krzywa terminowa robiła się płaska, spadała nam do zera, a potem mieliśmy jeszcze 4,5. Okej, więc jakby trzeba to wiedzieć, że to nie jest y w punkt. Natomiast no jest to jakby bliżej końca tego rajdu niż jego początek. Początek był tutaj przy rekordowym Contango, natomiast przy backwardation to już jest bliżej bliżej końca. Przynajmniej w ujęciu historycznym tak to wyglądało. Czym jest Contango, czym jest backwardation? Czym jest krzywa terminowa, jak ją analizować? O tym też jest na kanale YouTube CMC Markets w sekcji akcja edukacja, bo czasami to po prostu może fajnie się zgrać z analizą techniczną. Jest to kolejny taki czynnik wspomagający. Co do raportów Content of Traders, no one są z tego co kojarzę uzupełniane po shutdownie. Więc jeszcze nie sprawdzałem do której daty zostały uzupełnione. Natomiast no dajmy im chwilkę, żeby to wszystko po opublikowali i w kolejnym w kolejnym tygodniu sobie też spróbujemy to poodświeżać, żeby zobaczyć co ciekawego się w pozycjonowaniu zadziało wtedy, kiedy nie wiedzieliśmy, co się co się działo. Więc mamy tutaj ten jeden z ciekawszych rynków, z ciekawszych ruchów surowcowych. No i oczywiście najciekawszy rynek surowcowy chyba, który też budzi dosyć duże zainteresowanie, tak wśród opinii publicznej, no to jest rynek srebra. Tutaj jednak dotarcie do 60 $ar za uncję robi gigantyczne wrażenie. Robi też wrażenie skala tego ruchu. Robi też wrażenie jak wybija się gold silver ratio z tego ostatniego, z tego ostatniego kanału wzrostowego. Jeżeli chodzi o spojrzenie w takiej szerszej perspektywie, to zobaczmy sobie na miesięcznym wykresie, bo no jest to coś niesamowitego. Zresztą no jest to pewnego rodzaju powtórka z quizów, które miały miejsce w latach pod koniec lat 70, na początku 80, potem rok 2009, no i teraz taka powtóreczka. Zobaczymy jak to się skończy, no bo że ten ruch trwa, to fajnie. Trzeba pamiętać o tym, że no jesteśmy poza jakimikolwiek miarami zmienności. ten ruch został zrobiony za trzy lata do przodu, więc trzeba też, jeżeli ktoś trzyma jakieś pozycje na srebrze, trzeba brać to pod uwagę, że to w kosmos nie będzie rosło. Prędzej czy później jakiś gdzieś pik zostanie złapany i ewentualnie jak historia pokazuje może to zostać brutalnie odwrócone, więc należy to brać też pod uwagę i odpowiednio zarządzać oczywiście swoimi pozycjami, czyli troszeczkę ochłonąć z chciwości, że teraz to srebro po, nie wiem, 1000 do$arów za uncję. tylko na trzeźwo. No takie ruchy oczywiście powodują, że od razu lampki się świecą w oczach i Boże, ile to ja jeszcze pieniędzy nie zarobię. Kupię sobie to, to i tamto. Tylko niech jeszcze trochę podrośnie. No ale takie ruchy nie są ruchami normalnymi. Historia pokazuje, że zdarzają się raz na bardzo długi czas, a potem może się to kończyć dosyć gwałtownie. Niemniej, czy to już jest koniec? Na razie wygląda na to, że rynek dalej ma siłę. Gold silver ratio wygląda tak, jakby no rysowało nam ten ruch właśnie typu impuls w dół z covidu, korekta i kolejny impuls w dół. Więc Gold Silver Ratio w teorii no ma tutaj przestrzeń do wybicia przynajmniej tego dołka z lutego 21 albo jeszcze niżej, więc mamy wtedy taki układ ładny spadkowy i to może jeszcze w jakimś stopniu cenę srebra napędzać. Natomiast oczywiście przy w jakiś sposób stabilizacji cen złota. Jeżeli chodzi jeszcze o amerykańską giełdę S&P 500 wrócił tam, gdzie był wcześniej. Co się tutaj ciekawego dzieje? No mamy Wixa, który sobie spadł ponownie w okolicy 15 punktów, zaliczając ruch w stronę 26 punktów. Mamy krzywą terminową wixa, która spokojnie wróciła sobie na niskie poziomy. Mamy Hyga, który bije kolejne rekordy. Co prawda to tempo zwyżki na hygu się zmniejszyło, już hyg rośnie w takim tempie, w jakim rósł wcześniej. Natomiast koniec końców no mamy też yyy właśnie nowe szczyty, więc Hyk zazwyczaj wyprzedza całą resztę ryzykownych aktywów w tym i S&P, więc wydaje się, że to jest tylko kwestia czasu, aż na S&P nowe ATH też się pojawi. Z perspektywy zmienności nadal 7100 jest poziomem ewentualnie do przetestowania do końca roku. To się nie zmieniło. Tak samo wynika to z tego, jak pokazywał nam na to Wix na początku tego roku, czy też w zasadzie w końcówce roku, prognozując zasięgi, czy też wyceniając zasięgi na 2026 rok. Więc 2100 jest dalej takim poziomem, który wynika z tamtej miary, z końca ubiegłego roku jako potencjalny zakres wahań na ten rok. Ten poziom jeszcze nie został trafiony. No jak i również wynika to z krótkoterminowego zasięgu WIKA na dziś. Jak państwo widzą, generalnie ten wzrost wixa bardziej otwiera zawsze drogę na południe niż na północ, bo rynek spada wraz ze wzrostem Wixa, więc przestrzeń w dół się otwiera bardziej niż przestrzeń w górę, więc ten skok Wixa jakby nie spowodował, że pojawiły się jakieś jakiś potencjał do nie wiadomo jakiego odwrotu. Dalej 7100 jak tutaj jak najęte pozostaje jako potencjalny potencjalny zasięg na na S&Pu. No dobra, to przejdźmy sobie już teraz drodzy państwo do A dobra jeszcze polska giełda w Polsce. dosyć ciekawa sytuacja, bo wygląda na to, że na razie to rynek polskich obligacji bardziej przyciąga inwestorów, zwłaszcza od końca października, niż rynek akcji. To jest dosyć interesujące, bo mamy taką sytuację, w której jeld polskich obligacji 10oletnich sobie systematycznie pospadał od 30 października i w tym samym czasie pospadał sobie WIG 20. Więc dosyć interesująca sytuacja. Przeważnie wraz ze spadkiem jeldu powinna rosnąć giełda, bo chociażby powinny rosnąć spółki dywidendowe, no bo spada stopa wolna od ryzyka jak jel obligacji, więc stopa dywidendy siłą rzeczy powinna w jakiś sposób rosnąć. Zobaczymy, czy to się uda zrobić, żeby nasza giełda też skoczyła wyżej, no bo w teorii powinna. Mamy mocną walutę. Euro do złotego pozostaje tak samo słabe jak było. Mówiliśmy sobie o dolarze, że jest szansa na jego przecenę. W związku z tym, jeżeli jest szansa na przecenę dolara amerykańskiego, euro z kolei jest słabe, bo złoty jest mocny, bo jest duży popyt na polskie obligacje. Więc z tej perspektywy niski jeld, silna waluta, może to i perspektywa słabości dolara. W teorii może to sprzyjać kolejnej nodze wzrostowej na WIGu 20. Z perspektywy tutaj sentymentu do polskiego rynku, no to świeci się na zielono, więc jak się świeci na zielono, no to znaczy, że ten sentyment jest dobry. A ten sentyment jest określany właśnie przez siłę waluty, no bo jest silna, jak i przez spadek ieldu. No jest spadek ieldu, jakby silna waluta i spadeku. Na razie mówią nam jedno, że kasa jest w obligacjach. No bo skoro giełda nie rośnie, a jest silna waluta i mocne obligacje, no to znaczy, że pieniądze są w obligacjach, nie w akcjach. No ale koniec końców ta sytuacja powinna podnosić wyceny. Więc mieliśmy już dotarcie do ponad 3000 punktów, bo o tym też sobie chyba jeszcze wcześniej na zanim tutaj y nastąpiła przerwa w transmisjach o takim ruchu wspominaliśmy, ale teraz wygląda na to, że na drugą nóżkę jeszcze jest perspektywa, czyli pierwsza nóżka tutaj korekta i jeszcze kolejna nóżka, no bo sytuacja wygląda nawet nieźle. Co do rynku krypto, to teraz sobie do niego przejdźmy i zacznijmy od tego, że jeżeli ktoś patrzy na cykle halvwingowe, no to w zasadzie ma prosty temat, tak? Był halving, minął odpowiedni czas od halvingu do szczytu. No i koniec, tak, koniec cyklu, roczna, roczna korekta. No jeżeli ktoś patrzy na cykle, no to tutaj się kończy cała analiza i teraz jakby ja nie jestem od tego, żeby tutaj kogokolwiek do czegokolwiek przekonywać, tylko żeby sprawić sobie wyjaśnić co się mogło wydarzyć, na co zwrócić uwagę. A jak ktoś podchodzi cyklicznie do tematu, no to sprzedał w górce powyżej tam gdzieś, nie wiem 110, 120 tys.000 dolarów za bitcoina. Cieszy się, że spadło i czeka rok, koniec analizy. Tak dlatego jakby tutaj nie będę się dalej nad cyklicznością rozwodzić. Jak państwo wiedzą, jakby ja sobie łączę troszeczkę cykliczność z innymi aspektami, a mianowicie też sobie ją włączymy z cyklami bardziej koniunkturalnymi niż tylko i wyłącznie samym Bitcoinem jako takim. Tylko sobie jeszcze odświeżymy ten wykres. Więc dodając do tego całą resztę parametrów, jak właśnie chociażby indeks warunków finansowych w Stanach Zjednoczonych, no to z tej perspektywy, z czego sobie odwróćmy, no to nie wygląda na to, żeby coś dramatycznego się wydarzyło w USA jako całości, tak? Bo tutaj mamy i rynek akcji, sprey kredytowe, kilka różnych miar ryzyka, zmienności etca. Yyy, no i tutaj okej, ten indeks troszeczkę się zacieśnił, no ale bez przesady, tak? No nie jest to o to tutaj, co tutaj spadało sobie, nie wiem, w lutym, marcu, yyy, kwietniu, yyy, i też tak pociągnęło bitcoina. Yyy, później indeks wyszedł na nowe szczyty, wyszedł Bitcoin. Teraz indeks yyy warunków finansowych trzyma się na blisko szczytów. No a Bitcoin odjechał mocno w dół. No i oczywiście na pewno narracja końca cyklu nie przeszkadza Bitcoinowi spadać. No bo jeżeli ktoś widział co się zaczęło dziać, że zaczął troszeczkę spadać, wie, że jest koniec cyklu, no bo to wszyscy wiedzą w internecie, no to zaczął sprzedawać. Więc jeżeli mamy nałożenie się dwóch czynników, a zaraz sobie o tym drugim czynniku powiemy, yyy i psychologię yyy do tego, że koniec cyklu to cell, no to mamy falę, dosyć mocną falę wyprzedaży w połączeniu dwóch rzeczy. I teraz okej, jedna rzecz to jest taka, że mamy ten trigger związany z końcem cyklu, co ja rozumiem, że ludzie sprzedają, no bo koniec cyklu to trzeba sprzedać. Jakby się nie zastanawiając, co z czego wynika, tylko po prostu koniec to koniec, nie? Po co komplikować rzeczy proste, bo tak też można podejść, bo kto, ktoś kto stosował cykliczność w tym cyklu od 223 roku do teraz, no nie może narzekać, że nawet nie myśląc o niczym co wpływa na cenę, po prostu dobra teraz kupuję, teraz sprzedaję, jestem zarobiony po pachy, prawie 10xów i i nic więcej mnie nie interesuje, nie? To jest bardzo dobre, proste podejście, ale teraz spróbujmy sobie się wgnieść yyy wgryźć jakby w szczegóły. Yyy, co tutaj się wydarzyło od strony od strony tego spadku? No sytuacja jest niemal podobna do troszeczkę do sytuacji z 21 roku, kiedy yyy znowuż od strony płynności uzupełnienie konta TGA, czyli konta rządowego, spowodowało wysysanie rezerw systemu, czyli obniżało y powiedzmy płynność systemu amerykańskiego. No wtedy Bitcoin też zaliczył spadek. Tyle tylko, że Bitcoin był wtedy przy swoim szczycie w momencie, kiedy te rezerwy były wyssane, czyli pomarańczowa linia rośnie, to niedobrze. Natomiast teraz sytuacja jest troszeczkę inna, bo ta pomarańczowa linia już tutaj za bardzo rosnąć nie powinna. Czyli rynek załapał się na końcówkę wysania rezerw z powodu wyższego salda konta rządu niż się spodziewano, bo spodziewano się salda na poziomie 850 miliardów dolarów, a Besend wyssał płynność do biliona dolarów salda konta TGA i teraz za bardzo tej płynności nie chcę oddawać i z danych, które na tę chwilę mamy, wcale tej płynności oddać nie chcę. E, tak jakby na przykład JP Morgan się tego spodziewał, że to TGA sobie spadnie do 650 miliardów. No na razie wygląda na to, że za bardzo nie spadnie. Co tutaj widzimy? Widzimy zielona linia saldo konta TGA. Widzimy niebieskie słupki to są emisje bonów skarbowych netto. Czerwone słupki to są emisje obligacji. W momencie kiedy Besent emituje bony czy obligacje, no to zabiera pieniądze z systemu i one wpływają na konto rządu, czyli właśnie na TGA. Tutaj mamy prawa skala to jest TGA, lewa skala to są emisje, wszystko jest w miliardach dolarów. No i tutaj na przykład taka emisja na 83 miliardy dolarów obligacji 47 miliardów. To wszystko też powoduje, że zaraz do tego dojdziemy, dlaczego tak jest, y, że na przykład skacze wykorzystanie tego awaryjnego y SRFa w Fedzie, czyli na rynku Repo widzimy nagle wykorzystanie y pożyczki od Fedu. Jak widać to wykorzystanie, ta czarna linia pożyczki od Fedu, no pokrywa się z tymi czerwonymi słupkami. Po prostu idzie duża emisja obligacji i nagle brakuje pieniędzy w systemie na chłonięcie tej emisji, bo dealerzy obligacji są zobowiązani prawnie do jej wchłonięcia, więc za wszelką cenę muszą pozyskać środki na zakupy. I teraz dwojako, tak, mogą pozyskać środki z rynku, mogą pozyskać środki z SRFA od Fedu. No i teraz oni by z chęcią korzystali z SRFA, gdyby trochę inaczej wyglądały przepisy dotyczące korzystania z tej instytucji fedowskiej płynności. Po prostu oni tam nie chcą, boją się. Uważają, że jak pożyczą pieniądze od Fedu, to inni będą ich na Wall Streetie wytykać palcami i powiedzą: "Haha, wy jesteście biedni, brakuje wam pieniędzy, to my z wami interesów nie robimy, bo wy idziecie poza pomogę do Fedu." Nie, no generalnie tak jakby szli, jakby trendowaci troszeczkę byli. No takie jest podejście w tym momencie. Generalnie te transakcje są anonimowe, są ujawniane dopiero po dwóch latach, ale już dziś część instytucji woli pożyczyć drożej z rynku. Dlatego mamy taki skok stóp na rynku pieniężnym w Stanach, niż pójść do Fedu. Jakby komu to nie przeszkadza, to idzie do Fedu, jak komuś przeszkadza, to idzie na rynek i tam jest duży popyt wtedy ssania na na pieniądze, bo jest ich po prostu relatywnie mało do tak dużych emisji, które serwuje Departament Skarbu. No i generalnie sytuacja się uspokoi do 9 y, a w zasadzie do 11 grudnia, bo będą ujemne emisje bonów, ale potem na przykład 15 grudnia będzie przywalona wielka emisja obligacji na 79 miliardów, więc znowu to wydrenuje y pieniążki troszeczkę z systemu. No i teraz o co chodzi z tymi pieniędzmi w systemie? No generalnie zabawa polega na tym, że Fed jak wiemy, no redukował sobie cały czas bilans, prowadził QT. Dalej mieliśmy właśnie to tą ostatnią nogę spadku rezerw, wysanie pieniędzy przez TGA. No i został trafiony taki taka magiczna bariera, którą sobie Fed określa poprzez relacje między tymi rezerwami, a z kolei yyy aktywami banków. I ta bariera została przekroczona. Jak ta bariera jest przekraczana, to nagle dzieją się cuda na rynku pieniężnym w Stanach Zjednoczonych. Stopy na rynku pieniężnym szaleją. co widzieliśmy tutaj, czyli stopa sofr do EFFR w tym wypadku szaleje i to akurat jest pik tej zmienności, który przypada nam na 111 000 do$arów na Bitcoinie. I od czasu, kiedy zaczął się ten właśnie wielki rozmach zmiany rynkowych stóp, no to od tego czasu Bitcoin zaczął też lecieć. Dlaczego tak? No dlaczego łączę te dwa fakty? A no dlatego, że fundusze hedgingowe finansują się na rynku Repo. Fundusz hedgingowy nie ma swoich pieniędzy jako takich, pożycza je pod zastaw y i następnie za te pieniądze chociażby y kupuje bitcoina na spocie przez ETF, a sprzedaje futures. Zarabia na różnicy cenowej. Czym jest basis trade, o tym też jest w akcja edukacja i to jest główny udział hedgechfundów na rynku krypto. Czy to będzie Ether, czy to będzie Bitcoin, w ETFach również. E, i zarabiają sobie 8 9% rocznie na bardzo wysokim, znaczy tyle wynosi ten, ta baza, tak, różnicy między futures a spot. Natomiast finansują to repo, używają bardzo wysokiej dźwigni razy kilkadziesiąt. Więc jeżeli mają spokojny koszt finansowania dźwigni, czyli nie ma żadnych cudów na rynku repożyczają, oddają, pożyczają, oddają, pożyczają, oddają sobie rolują ten basis trade zarabiając na tej wysokiej dźwigni w manualizowany sposób 89% rocznie, bo tyle wynosi baza mniej więcej na na Bitcoinie. Natomiast w momencie kiedy nagle mamy bum skok stopy finansowania tego tej dźwigni ogromny, no to przychodzi risk manager do hchfundu i mówi: "Słuchajcie, zamykamy to wszystko, bo my nie wiemy za po ile pożyczymy pieniądze, musimy oddać". Przychodzą nam tutaj dealerzy, którzy mówią, że musicie teraz wnieść nowe zabezpieczenie, no bo ten rynek jest rozlatany, musicie dołożyć albo zamknijcie pozycję. No to co robią? No zamykają, tak? uciekają z ryzyka, bo koszty finansowania całego przedsięwzięcia są nieobliczalne. Stają się ciut wyższe, ale przede wszystkim są nieobliczalne, bo latają góra dół. Jak ktoś korzysta z bardzo wysokiej dźwigni na kredycie jadąc, to nie może być tak, że dzisiaj zapłacę 5% za pożyczkę, jutro 5,5, a pojutrze może 4,8, a potem znowu 5,5. No nie, jak wiem, że płacę pięć i będzie to pić, okej, wiem, że tracę 5% rocznie, ale chcę zarobić sobie tam 10%, tak? czy 9%, więc netto jestem do przodu, więc koszt pożyczki nie może mi latać. A zaczął latać. Dlaczego zaczął latać? No bo znowu ciut za dużo rezerw zostało wydrenowanych przez TGA. Ciut szybko spadły rezerwy w Fedzie. No i teraz wracamy sobie jeszcze do takiego typowego modelu, który sobie Fed przedstawia. A więc jak wygląda popyt na rezerwy przy ograniczeniu podaży. Może skomplikowane jak na temat Bitcoina, ale ja tak to widzę, więc tak to państwu przedstawiam. I teraz tutaj jak ta żółta linia spada, a spadła dosyć gwałtownie, czyli ten poziom rezerw, no to koniec końców podaż zmalała. Tak, podaż maleje przesuwając tę pionową linię w lewo, wzrósł popyt na na rezerwy, bo też były duże emisje. W związku z tym stopa rynkowa, w tym wypadku FFR przesuwa się w stronę i tutaj w tym wypadku płaconą za rezerwy w Fedzie. I wtedy widzimy jakby wtedy rynek wie i Fed wie, że jesteśmy gdzieś tutaj na tej krzywej krzywej popytu na na rezerwy. I skąd to Fed wie? Skąd my to wiemy? A no właśnie stąd, że mieliśmy dosyć istotny wzrost stopy EFFR właśnie w stronę JRB. Więc dokładnie ten model teoretyczny Fedu zaczął działać. Czyli rezerwy spadły na tyle, że rynkowa stopa procentowa, w tym wypadku Effective Federal Fund Rate podrosła w stronę stopy IORB. Wszystko się tutaj zgadza, tylko zadziało się to bardzo dynamicznie, bardzo szybko i chyba za szybko niż Fed o tym myślał, bo teraz jeżeli Besent nadalej będzie walić tak dużymi emisjami, to on wydrenuje te rezerwy jeszcze mocniej. Tak. i rośnie niestety dla Fedu prawdopodobieństwo, że ta stopa już przekroczy stopę rezerw i to będzie niebezpieczne generalnie, czyli rośnie szansa na to, że Fed coś z tym zrobi. I teraz co Fed z tym ma zrobić? Jeszcze skorzystajmy z drodzy państwo najnowszego postępu, techniki jakim jest Google, nazwijmy to już po polsku, niech będzie Gemini 3, czyli piękne wizualizacje, które tutaj możemy robić. w jaki sposób może reagować krypto poruszając się pokrzywej popytu na rezerwy. Byliśmy tutaj, było wszystko pięknie, ładnie, świeciło się na zielono, a w momencie kiedy te rezerwy zaczęły sobie spadać do takiego poziomu, pojawiło się nieco wyższe ryzyko dotyczące rynku krypto. No bo krypto jest takim ogonem płynności, tak jakbyśmy mieli to sobie rozrysować, to ja bym to rozrysował na krzywej popytu na rezerwy w ten sposób. Strefa krypto, która reaguje. Pierwsza strefa akcji. No i ostatnia. Bastion. Tak, bastion. który jest nie do ruszenia. Jak tutaj coś się zadzieje złego, to już jest game over. Y, czyli rynek obligacji. Więc pierwsze reaguje krypto na zacieśnianie się płynności. W tym wypadku ona się zacieśniła przez bardzo duże emisje obligacji drenujące rezerwy w Fedzie. Potem mamy strefę akcji, która zaczęła trochę została zahaczona, prawda? No bo akcje jednak też spadały i był taki rozwięk, że o Boże, to krypto tyle leci, a akcje tylko trochę. No właśnie jeżeli uznamy, że to jest od siebie w ten sposób zależne to właśnie tak to działa. Akcje tylko trochę, krypto bardzo dużo. No do obligacji, do strefy obligacji to nie dojdziemy tak w tym wypadku, bo to jest bastion, którego nie można ruszyć. Niektórzy to porównują do tego, co się dzieje, jeżeli na przykład człowiekowi jest bardzo, bardzo zimno. Najpierw odcina paluszki, potem odcina dłonie, dopiero, potem dalej odcina ręce, a potem tutaj dopiero dochodzimy do serca, tak? Czy czy mózgu. Więc tak działa ten krwiobieg. Krwiobieg się zaczął trochę zawężać, więc pierwsze zostały odcięte ogony, w tym wypadku krypto, następnie trochę dotknięte akcje, no ale serce i mózg całej operacji, całego systemu, jak rynek obligacji, no nie może zostać tym dotknięty. Więc będziemy sobie balansować pewnie niebawem na na takiej krawędzi właśnie, że tak trochę lepiej, trochę gorzej. W związku z tym, że Fed prawdopodobnie za niedługo będzie musiał zacząć działać. Co będzie robić Fed? No Fed już zakończył kutę. W związku z tym przestanie ściągać rezerwy przez spadek bilansu, ale prawdopodobnie już od przyszłego roku, tak przynajmniej twierdzi Goldman Zakx, będzie podnosić rezerwy, bo właśnie widzi, że jest bardzo źle, że Besent idzie na całość, tak? Wali po prostu tymi emisjami jak szalony, bo ma deficyt do pokrycia i tak naprawdę sam Departament Skarbu rządzi teraz tym, co ma zrobić Fed z płynnością, z zakupami, z rezerwami i tak dalej. To jest też niesamowite zjawisko, gdzie Fed stał się zależny od Departamentu Skarbu. Jak Departament Skarbu przyjdzie i powie, że ja tutaj chcę teraz przywalić kolejne emisje, no to Fed stanie się bezbronny w tej sytuacji i będzie musiał wejść na rynek i zacząć kupować. Więc jest przyparty ostro do muru przez Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych. I w tej opinii, no co się dalej może wydarzyć? No dalej tu już jest koniec, tak, spadku rezerw. Nie może to dalej spadać, bo wejdziemy w strefę dotknięcia rynku obligacji, co jest niedopuszczalne wręcz, bo to by to by była katastrofa taka bardzo szeroka, więc miejmy nadzieję, że tam wszyscy są przytomni i do tego nie doprowadzą. Więc ta żółta linia niebawem będzie rosnąć, ta niebieska się uspokoi, ta zielona też się powinna uspokoić. Ta pomarańczowa nie powinna już nie wiadomo dokąd rosnąć. Y, cel jest 850 miliardów dolarów generalnie na koniec kwartału, więc to wszystko powin ten kurz powinien opadać. Y, więc w teorii powin i jeszcze do tego mamy cięcie stóp Fed, więc generalnie rosną szanse po prostu na to, że to się troszeczkę uspokoi. A jak się uspokoi, to i cena też się tego ogona, tak, ogona, który jest najwrażliwszy na płynność powinna uspokoić. I jak to się stanie, no to znowu szansa, że jeżeli to był basis trade, czyli popyt na ETFy, na Bitcoina, na ether przez hedgech fundy, to jak im znowu koszt finansowania się ustabilizuje, a wręcz spadnie wraz z ścięciem 100% procentowych, plus się ustabilizuje, no to basis trade powróci. A jak basis trade powróci, no to powróci popyt na na ETFY. A jak powróci popyt na ETFY, to ulica zobaczy, o, kupują ETFy, to może jednak cykl się nie skończył. No bo kto o zdrowych zmysłach kupuje ETFy, jak się cykl skończył? No nikt. Po co? Przecież się skończył. Więc może zacząć się ruch w drugą stronę. No i dlatego mnie to tak interesuje jak to się zakończy. Przesunięcie tak trochę płynności do do rynku do BTC wynosi około 8 tygodni. Yyy, więc jeżeli mówimy sobie o takim przesunięciu, to wypada nam yyy no styczeń, luty, powiedzmy jako taki okres najciekawszy wtedy yyy z tej perspektywy dogonienia po prostu m czy to NFCI, czy też yyy wyjścia nawet wyżej. Więc tak jak wspomniałem, jeżeli ktoś patrzy na to cyklicznie, no to już go w rynku nie ma. To po co to tutaj jakby nie musi nic więcej słuchać i ja nie mam zamiaru jakby nikogo jakby przekonywać do żadnej z opinii, czy jest koniec cyklu, czy go czy go nie ma. Niech każdy robi tak jakby mu najwygodniej. Natomiast ja, jak państwo wiedzą, no lubię łączyć akurat krypto i bitcoina, który nie ma żadnej wartości, żadnej z sytuacjami związanymi z bankowością centralną, bo uważam, że jest on od tego zależny, co zresztą no jakby w jakiś sposób próbuję tutaj przedstawiać. No i na razie uważam, że ta sytuacja jakby będzie wymagała jakiejś reakcji banku centralnego. A jak bank centralny, czyli Fed zareaguje, to koniec końców to znowu jest lepiej niż gorzej, no bo jest reakcja. Czy zareaguje i jak zareaguje, dowiemy się tego drodzy państwo, być może już 10 grudnia, kiedy poznamy decyzję Fed w sprawie stóp procentowych, ale zdaniem Goldmanzax do tego jeszcze dojdzie sytuacja, w której może Fed ogłosić, że od 1 już stycznia będzie właśnie kupować bony skarbowe i powiększać rezerw w delikatny sposób do powyżej trzech zdaniem Goldbada, tak do powyżej trzech y bilionów dolarów gdzieś tam po wakacjach czy też w drugiej połowie wakacji sierpień, wrzesień. Więc proszę zauważyć, że to ma nie być, żeby żeby to też dobrze zrozumieć, co ma się dziać, tak? To mówimy o takim takim czymś, o takim ruchu na rezerwach, tak? Coś takiego. No to proszę zobaczyć, że w skali tego, co się tu wcześniej działo, to to jest pikuś, to jest nic. Więc nie mówimy o tym, że Fed za chwilę będzie nie wiadomo co robić, jakie fikołki. Nie o to chodzi. W ogóle nie o to chodzi. To nie jest też żadne Q. To jest kupowanie bonów skarbowych. Qe to jest kupowanie obligacji, to jest obniżanie długoterminowych rentowności. A my tutaj mówimy o stabilizacji rynku pieniężnego. Mówimy o tym, żeby ta stopa EFFR nie przeskoczyła Jorb, żeby ona się zatrzymała ciut poniżej. Mówimy o tym, żeby stopa SOFR, najważniejsza stopa procentowa na rynku pieniężnym przestała tak latać, żeby ona się trzymała bliżej stopy IORB, tym samym też EFFR. Co to spowoduje? No to spowoduje, że tak nieznaczne podniesienie rezerw może spowodować, że jeżeli jesteśmy tutaj w tej strefie teraz takiego ryzyka, cofniemy się nieco tutaj. O, i to z kolei może spowodować, że te hedgech fundandy znowu zaczną sobie robić basis trade. A jak zaczną robić basis trade i zobaczymy napływy do ETFów, bo one kupują by ETF, cell futures, no to koniec końców może pojawić się jakaś inna zmiana narracji niż że koniec cyklu. I to wszystko tak jakby bazujemy tylko na tym, że ten punkcik stąd przesunie się tu. Koniec. Jakby tutaj jest cała cała zabawa na tym polegająca. A czy tak będzie, czy Fed tak zrobi, jak Goldman twierdzi, yyy to się okaże niebawem i będziemy sobie też o tym mówić, no i wspierać się tymi najnowszymi narzędziami. Także mam nadzieję, że tego typu wizualizacje, choć na pierwszy oka są w ogóle nie, być może niezrozumiałe i nieczytelne, ale staram się, jak mogę w tak krótkim czasie to państwu przekazać, to będziemy się też tym wspierać, żeby było trochę bardziej interaktywnie i troszkę ciekawiej wykorzystując najnowsze zdobycze technologii AI i wizualizacji danych, czy też wizualizacji teorii, przekładając ją na praktykę, a co finalnie może mieć też przełożenie na ceny poszczególnych instrumentów, jak widać. Także tak, drodzy państwo, to wygląda na ten moment. Także serdecznie dziękuję za dzisiejsze spotkanie. Przypominam, że grudzień będzie jeszcze prawdopodobnie troszkę w kratkę z liveami, więc proszę śledzić też godziny transmisji, ale no zawsze będą gdzieś mniej więcej w ty w tych okolicach, a od stycznia wszystko już powinno się unormować. Także wszystkiego dobrego drodzy państwo i do usłyszenia kolejnym razem. Pozdrawiam serdecznie.
