ETF globalny vs ETF na USA. Co się bardziej opłaca? [MSCI vs S&P vs Nasdaq]

Porównanie globalnych i amerykańskich ETF

Kacper Snela 130 000 subskrybentów
12 598 621 11/07/2026

W materiale analizowane są trzy główne indeksy: MSCI World (globalny), S&P 500 (USA) oraz Nasdaq 100 (technologia). Autor wykorzystuje oficjalne dane cenowe (price return) od grudnia 1998 do maja 2026, aby obiektywnie przedstawić długoterminowe stopy zwrotu, zmienność oraz maksymalne obsunięcia każdego z nich.

  • Średnioroczna stopa zwrotu: MSCI World ~5,4%, S&P 500 ~6,87%, Nasdaq 100 ~10,84%.
  • Odchylenie standardowe (ryzyko): MSCI World ok. 15%, S&P 500 16,5%, Nasdaq 100 ok. 24% – znacznie wyższa zmienność.
  • Maksymalne drawdown: MSCI World ≈ -55%, S&P 500 ≈ -50%, Nasdaq 100 ≈ -82% (bańka dot-comowa).
  • Wskaźnik Sharpe: najwyższy dla Nasdaq 100, co wskazuje na lepszy zwrot jednostki ryzyka.
  • Koszty zarządzania: najtańsze ETF na S&P 500 (≈0,03‑0,07%), droższe odpowiedniki dla MSCI World i Nasdaq 100 (≈0,20%).
  • Omówiono także wpływ kursu USD/PLN oraz możliwość zabezpieczenia walutowego (hedging) dla inwestorów z Polski.

Film kończy się podkreśleniem, że wyższe stopy zwrotu Nasdaq wiążą się z większym ryzykiem i dłuższym czasem odrabiania strat, a decyzja o alokacji powinna uwzględniać indywidualną tolerancję na zmienność oraz horyzont inwestycyjny.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Wyobraź sobie, że w grudniu 1998 roku wkładasz 10 000 do$arów w trzy różne ETFy. Jeden globalny, jeden na S&P 500 i jeden na Nasdaq 100. I zapominasz na 27 lat i czekasz przez bańkę.comową, przez kryzys finansowy z 2008, przez pandemię, przez rok 2022. No i pytanie, co masz dziś? Policzyłem to na oficjalnych danych dotyczących indeksów MSCI World, S&P 500 i NASDAQ 100 właśnie od 98 roku. Więc zobaczycie jak to wygląda bez szacunków, bez jakiegoś cherpickingu czy bez lakierowania wyników i wybierania dobrego okresu. Zaczynamy tuż przed bańką.comową. W tym filmie obiektywnie zestawimy ze sobą te trzy indeksy i wyciągniemy wnioski, które każdy z was zinterpretuje już samodzielnie. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to nie jest porada inwestycyjna. Partnerem dzisiejszego odcinka jest XTB. To jest jedno z miejsc, gdzie masz dostęp do ekspozycji na wszystkie trzy indeksy, które będziemy omawiać w postaci ETF. Chociażby prowizja za zakup tych ETFów wynosi zero do 100 000 EUR miesięcznego obrotu. Do tego masz tutaj dostępne chociażby takie konta IKE czy XZE, więc możesz budować kapitał długoterminowo pod swoją emeryturę. Jeśli jesteście zainteresowani ofertą XTB, to link jest oczywiście w opisie. Żebyśmy mieli w ogóle jakieś pojęcie o czym mowa, to spojrzymy sobie najpierw czym w ogóle te indeksy są, żebyśmy wiedzieli co do siebie porównujemy, bo są to trzy teoretycznie podobne produkty, ale trzy zupełnie różne zakłady o przyszłość. Mamy MSCI World, czyli taki indeks śledzący około 1300 spółek z 23 krajów rozwiniętych. Teoretycznie ETF, który to naśladuje, jest ETFem na cały świat, ale w praktyce jakieś 67 do nawet 72% stanowią Stany Zjednoczone. Więc to słowo word nie do końca znaczy, że faktycznie jest to równy udział całego świata. Można też się doszukiwać ETFów, gdzie są equalight dla różnych sektorów, a raczej dla różnych gospodarek, ale tego już nie będziemy tutaj poruszać, bo ten film zrobiłby się zbyt rozległy. Mamy też S&P 500, czyli indeks śledzący 500 największych firm notowanych w USA. No i tu ekspozycja, no to jest prawie 95% na Stany. Wynika to z tego, że kilka spółek nie jest bezpośrednio ze Stanów, a mimo wszystko w skład tego indeksu wchodzą. Mamy jeszcze NASDAQ 100, czyli 100 spółek niefinansowych, takich wzrostowych i technologicznych na dzień dzisiejszy. To co ważne to technologia, która waży 50% w tym ETFie, więc jest to naprawdę naprawdę dużo. Co jednak ciekawe to w samym MSCI World również tej technologii jest sporo, bo około 25%. Tutaj macie to właśnie dokładnie podsumowane. Co też ważne dla NASDAKa i co wiele osób też y może przestraszyć, to że top 10 spółek waży aż połowę tego indeksu. W MSCI World jest to 25%, w S&P 537, więc i tak dużo. Jeśli chodzi o koszty zarządzania takich przykładowych ETFów, to faktem S&P 500 ma najtańsze i najbardziej popularne ETFy z tych wszystkich. I na początek takie trzy wnioski. Im bliżej USA, tym większą mamy koncentrację. Jak sami widzicie, największa koncentracja dotyczy NSDAQa. Yyy, kolejna sprawa, no właśnie NASDAQ to jest 100 spółek, z czego zaledwie 10 waży połowę, a S&P 500 jest tym ETFem, raczej tym indeksem, który za pomocą ETF-u da się śledzić najtaniej. Teraz najważniejsze, i tu chcę być bardzo precyzyjny, bo wiele analiz czy filmów dotyczących ETFów może popełniać pewien błąd metodologiczny, który nam nieco zniekształci obraz, zniekształci nam wyniki. Bo żeby zrobić uczciwe porównanie tych indeksów, to potrzebujemy równych danych z tego samego okresu. No i teraz albo bierzemy dane z dywidendami włącznie, albo bez dywidend. No i o ile dla S&P 500 i MSCI World da się znaleźć dane z dywidendami za ostatnie 30 lat, tak dla NASDAQa niestety najstarsze jakie udało mi się znaleźć są liczone od 2007, czyli pomijają bańkę docomową. No i to niestety zaburzy nam to porównanie. Dlatego dla tych trzech indeksów biorę po prostu stopę zwrotu price return, czyli taka, która wynika tylko ze zmiany ceny, raczej wartości samych indeksów, no i siłą rzeczy ceny ETFów, które taki indeks śledzą. Jakie są wyniki? Więc jeśli chodzi o MSCI Award, no to urósł on około o 323% licząc od tego 98 roku aż do y maja 2026. Na S&P 500 518% i na Nasdau 1580%. Kiedy patrzymy sobie na te stopy zwrotu dziś, no to widzimy, że NZDAQ ewidentnie wyłania się na lidera, że po prostu pozamiatał wszystkich i tak mocno odjechał, że te ETFY nawet nie są blisko. Natomiast kiedy popatrzymy sobie jak to wyglądało u początku, no to jak sami widzicie tutaj wykres trochę się zbagował, ale Nasdaq 100 po bańce.comowej dostał naprawdę naprawdę mocno po głowie i spadł dużo mocniej niż te pozostałe ETFY. I to jest argument często właśnie przytaczany w takiej dyskusji czy NZDAQ, czy S&P, czy MSCI World, że przecież teraz NASDAQ może spaść tak samo jak wtedy. Teoretycznie tak, ale z drugiej strony, jeżeli będziemy mieli kryzys w Stanach, to dlaczego S&P 500 miałoby nie spaść o 70% na przykład? To, że coś wydarzyło się w historii nie zawsze determinuje nam przyszłość. Natomiast nie ma innej metody, żeby zrobić jakąkolwiek analizę niż na bazie danych historycznych. Kiedy popatrzymy sobie na ostatnie, powiedzmy 10 lat, no to tutaj również NASDAQ, NASDAQ, NZDAK, nawet ostatnie 20 licząc od kryzysu 2007 również naak, naq, NADAK. No i teraz popatrzmy sobie na te stopy zwrotu już tak procentowo. Pełny okres tych 27,5 prawie roku. Dla MSCI World wyszło 5,4%, dla S&P 506,87, dla NASDAKA 10,84. Za ostatnie 20 i 10 lat sami widzicie jak to wygląda. W każdym z tych okresów Nasdaq jest ewidentnie liderem. S&P 500 jest na drugim miejscu, MSCI World jest najniżej. Kiedy weźmiemy sobie dane przybliżone z ETFU akumulującego, no to ten Kagr total Return i tak wygląda dokładnie w ten sam sposób. W sensie kolejność nam się układa taka sama. Wtedy stopa zwrotu MSCI World rośnie znacząco w porównaniu do NASDAQa. Głównie dlatego, że spółki z Nasdaka tej dywidendy nie wypłacają. Ale no jednak koniec końców i tak to Nasdak tutaj jest zwycięzcą. I dalej na koniec mamy no najlepsze wyniki właśnie z NASDAQa. I tu widzicie jak się kształtują roczne stopy zwrotu dla właśnie poszczególnych indeksów. I tak jak widzicie NASDAQ buja no i w jedną i w drugą stronę. Kiedy mamy najwyższy odczyt wzrostowy to jest to NZDAQ. Najwyższy spadkowy też jest to NZDAK. wzrostowy, spadkowy, najmniej taki poruszający się jest w sumie MSCI World, który bardzo tutaj spokojnie oscyluje, chociaż S&P 500 również to zmienność ma wyraźnie niższą niż NASDAQ. No i teraz powiesz, no dobra, fajnie, jakieś tam wyniki pokazujesz, panie, ale skąd te dane? Skąd ja mam wierzyć, że to prawdziwe, a nie, że jakieś oszukane? To co przed chwilą pokazałem, no to jest tylko i wyłącznie wizualizacja po prostu z tego Excela. Tak, mamy AI, które ładnie potrafi pokazać liczby, które są w Excelu. Skąd wziąłem dane? Dla indeksu S&P 500 ze strony stuk. I tu wziąłem sobie dane, jakie były najdłuższe, takie pobrałem. Wybieramy sobie właśnie przedział czasowy. Wziąłem dane tygodniowe, pobieramy sobie jako CSV. Potem dane Nasdaka dokładnie z tej samej strony też sobie pobrałem, też tygodniowe. Większy problem jest z MSCI Word, to znaczy nie pobierzemy jej z tej samej strony tych danych. musimy wejść sobie na stronę MSCI i tutaj jak sobie zjedziemy do zakładki performance i wyżemy sobie full history, czyli całą historię tego indeksu, to tutaj można sobie wziąć właśnie stopę zwrotu na podstawie tylko i wyłącznie ceny. No i można sobie wziąć monthly albo daily. No ja biorę monthly, no bo daily to nie jest mi potrzebne. No i stąd możemy sobie to pobrać. Nawet dla uproszczenia można tutaj wziąć miesięczne, bo w sumie pobrałem tygodniowe, potem trzeba było wyszukiwać tylko zamknięcie miesięcy. Tak czy inaczej pobieramy sobie te dane, no i można to wszystko wyrzucić do Excela, co zrobiłem. Wiemy już, że keigr z Nasda czyli złożona stopa zwrotu jest najwyższa. A teraz zadajmy sobie pytanie, ile ta stopa zwrotu kosztuje? I to nie tak pieniężnie, tylko nawet emocjonalnie. Zmienność możemy mierzyć na różne sposoby. Jednym z takich sposobów jest policzenie odchylenia standardowego, czyli takiej wartości, która mówi nam ile przeważnie jest w stanie się odchylić od średniej stopa zwrotu dla danego indeksu. Tu mówimy akurat odchylenie standardowy standardowe stopy zwrotu. Jak to działa? Jeżeli S&P 500 zrobiło nam tutaj średniorocznie 6,87 z odchyleniem standardowym 16,5, to znaczy, że będą lata, w których będzie mniej o 16,5 niż ta stopa zerotu będzie gdzie będzie więcej i będą też lata, gdzie będzie dwa odchylenia standardowe mniej, trzy odchylenia standardowe mniej nawet, to są skrajne przypadki, ale też się zdarza albo dwa więcej, albo nawet trzy więcej. Więc są i takie lata, gdzie S&P 500 dawało 60%. I tutaj żeby być precyzyjnym to bodajże był to rok 2020, z tym, że tam trzeba by spojrzeć od dołka do do powiedzmy górki, nie liczyć konkretnie w zamknięciach poszczególnych lat, bo tutaj nam tyle nie pokaże, ale zdarza się, że nawet takie sytuacje mogą wystąpić. Prawdopodobieństwo jest małe. Tak to mniej więcej wygląda, jeśli chodzi o odchylenie standardowe. No i jak widzimy, jedno odchylenie standardowe na przykład w górę, no to jest 34% przypadków. Dwa odchylenia standardowe w górę, no to już wtedy pokrywamy około 50% możliwych zdarzeń. Trzy odchylenia standardowe to już są bardzo, bardzo rzadkie zjawiska. I tak samo w drugą stronę, kiedy mamy odchylenia standardowe w dół. Przez znaczną większość czasu raczej będziemy oscylować o jedno odchylenie standardowe, czy to w dół, czy to w górę. przy fatalnych latach, jak na przykład bańka.comowa, no to i na NZDAU będą trzy odchylenia standardowe w dół. Natomiast widzimy, że tu to odchylenie to jest aż 24%, czyli około 60% bardziej zmienny niż MSCI Word. No i pod kątem tej metryki nie jest to ETF czy indeks dla każdego, jeżeli tylko na to patrzymy. No bo nie każdy jest w stanie sobie pozwolić, że ryzykuje dużo większe odchylenia w obie strony. Również można stracić, nie tylko zyskać. Mamy coś też coś takiego jak sharper ratio. To jest y taki miernik, który mówi nam ile potencjalnego zysku możemy wypracować za jednostkę ryzyka, że tak powiem. Im wyższe Szarpe ratio, tym lepiej. No niektóre aktywnie zarządzane portfele najlepszych inwestorów potrafią mieć sharpe ratio nawet powyżej jeden. To już jest bardzo, bardzo wysokie. Natomiast tutaj widać, że NASDAQ za każdą jednostkę ryzyka daje nam potencjalnie większą stopę zwrotu niż S&P 500 i niż MSCI World. Więc godząc się na to większe ryzyko, możemy z Nasdaka matematycznie, statystycznie uzyskiwać wyższe stopy zwrotu. Nie to, że tak tylko się oklepało, że jest bardziej zmienny, to dlatego lepiej rośnie. To widać na liczbach. Ale schodzimy do sekcji, która no dla wielu może być nieprzyjemna. To znaczy maksymalne obsunięcia. No i właśnie tutaj dla MSCI World najgorsze to było -5, dla S&P - 50, czyli w sumie mniej niż MSCI World. No ale dla NASDAKA to było prawie 82%. Z ostatnich 20 lat jednak Nasdak w sumie spadał najmniej pomijając bańkę docomową i w ostatnich 10 latach mieliśmy Bess 22, kiedy to NZDAK spadł najbardziej. Więc raz jest tak, raz jest tak. Widać, że może spaść mocniej niż cała reszta. Żeby to trochę zobrazować, no to bańka docomowa wyglądała tak, że ze 100 000 zrobiło się 18 300. Oczywiście zakładając, że od szczytu nikt absolutnie nic nie dokładał w trakcie spadków, co i tak byśmy robili, bo pieniądze cały czas się dokłada do giełdy. Przynajmniej no nie jesteśmy w stanie zainwestować wszystkiego na raz, bo będziemy zarabiać przez kolejne lata. I tutaj żeby nie było, że te dane też są wzięte wiadomo skąd, no to dokładnie tutaj na danych właśnie, gdzie za poziom wyjściowy weźmiemy 100, żeby łatwiej liczyło się stopę zwrotu. Tutaj na przykład ten drawdan właśnie jestlic liczony dla MSCI World i widzimy, że w pewnym momencie on dojeżdża nam do tych 47% na minusie. W trakcie GFC, czyli w 2008 roku mieliśmy bodajże jeszcze mniej, 55%. No jak popatrzymy dla NASDAQa w roku 200 już drugim mieliśmy -81,66 w najgorszym momencie. W każdym razie no to nie są wartości wzięte z D. One są faktycznie policzone. Technologia zdecydowanie zmieniła świat, ale najpierw przyszło 11,5 roku pod wodą. Poza zmiennością musimy też popatrzeć ile czasu zajęło nam, żebyśmy z naszą powiedzmy stopą zwrotu wyszli na plus po chociażby bańce dotkomowej. Jeżeli faktycznie popatrzymy, że liczymy sobie od szczytu do momentu, aż został wyrównany ten poziom, no to wychodzi nam faktycznie jakieś 11, nawet 12 lat. Jeśli założymy, że po prostu robimy DCA w dół, to raczej już gdzieś w tym momencie byśmy wychodzili na zero, bo tu tych zakupów DC na spadkach byłoby naprawdę dużo. Trzeba też spojrzeć, co było przed tym, że zanim NASDAQ spadł o 80 to urósł o kilka tysięcy, 1500 chyba% coś takiego. Już nie pamiętam dokładnych liczb, zależy też od którego punktu mierzyć. W każdym razie robiąc DCA z pewnością wcześniej wyszlibyśmy na zero. To samo dotyczy oczywiście ETFU globalnego, MSCI Word i tak samo dotyczy to S&P 500. Jakby mechanika DCA jest podobna. No ale jeżeli liczyć tak, że kupujemy i zostawiamy, no to czas odrabiania strat jest bardzo różny. No bo dla MSCI World najdłuższy taki to było 50 miesięcy, dla S&P 556, dla NASDAK 138, jeśli uczciwie liczyć właśnie wrzesień 2002 do 2014 aż roku. Jeżeli ktoś zainwestuje i nie będzie po drodze dokładał, to w takim scenariuszu może zabraknąć życia niektórym, żeby w ogóle wyjść na zero. Ale kiedy popatrzymy sobie jak te indeksy zachowywały się później, to NZDAQ jest paradoksalnie najlepszy. W 2007 w kryzysie finansowym NZDAK spadł najmniej z tej trójki. W covidzie NASDAK również spadł najmniej z tej trójki. Później w Biezyły podwyżki mocno w spółki wzrostowe, no to spadł bardziej, ale znów spadł po bardzo długim i bardzo mocnym wzroście. Więc tak uczciwie patrząc, pomijając Dotcom, no NASDAQ radzi sobie lepiej niż S&P 500 i MSCI World. I teraz zanim porównamy sobie jeszcze konkretne tickery, ich koszty zarządzania i tak dalej, to ważne zastrzeżenie, że to nie jest żadna porada. Robicie co chcecie ze swoimi portfelami. Pokazuje tylko te rzeczy, które wyliczyłem, które ja według mojej własnej opinii uważam za słuszne. Co wy z tym zrobicie, to już jest wasza sprawa. To, że teraz pokażę konkretne indeksy i siny i tak dalej, to nie znaczy, że macie kupować te ETFY. Każdy robi co chce. Kiedy porównamy te trzy indeksy przedstawione jako ETFY, no bo za pomocą ETF-u możemy kupić ekspozycję na indeks, nie da się kupić indeksu, a już tym bardziej go śledzić, y, byśmy musieli sobie jakiś automat do tego może zrobić. No to najtańszą ekspozycję ma S&P 500. 0,7% to jest taka wartość często spotykana. Nawet jakby pogrzebać, to są takie, co mają 00,3% na trochę mniejszej płynności, ale mają. S&P 500 i Nasdaq 100 mają wersję hedowaną do złotówki od beta ETF. MSCI World tego nie ma, ale to na razie zostawmy. Kiedy tak popatrzymy, no to biorąc od Isares, żeby było w miarę uczciwie, żeby były te same ETFy, no to MSCI World ma zarządzanie 0,20, S&P 500 ma 0,7, NASDAQ też znajdziemy taki, że ma 0,20. Oczywiście wszystkie są akumulujące. Możemy też znaleźć MSI World, który będzie droższe. Możemy znaleźć Foodsal Word. To są blisko siebie te indeksy. Nazdaka też możemy znaleźć droższego. No ale patrząc tutaj S&P 500 jest najtańsze. Natomiast pytanie, czy my chcemy zaoszczędzić 0,13% względem chociażby Nasdaka? Skoro Keigr z Nasdaka jest o trzy punkty procentowe wyższe, cztery właściwie te 0,13 wielkiej różnicy nam nie zrobi. Tu bardziej koszty są emocjonalne, czy wytrzymamy te obsunięcia. Natomiast trzeba też brać pod uwagę, że jako inwestorzy z Polski możemy liczyć nasze stopy zwrotu w złotówce. Chociażby w roku 2007, kiedy dolar spadał względem złotówki, czyli yyy nasza złotówka się umacniała, no to jeżeli w tym momencie mieliśmy powiedzmy 100 000 $arów w aktywach, to było warte 330 000 zł. Gdyby nie spadło, tylko tak po prostu zostało, to tutaj po cenie 2,15 $, no to mieliśmy już 215 000 zł. A do tego jeszcze trzeba doliczyć spadki właśnie w korelacji tego, że i spadał dolar, i spadała giełda. No i w takiej sytuacji sens zaczynają mieć ETFY z hedgem do złotówki. Tylko, że to działa w dwie strony, bo znów kiedy giełda będzie rosła i wtedy będzie nam się na przykład dolar umacniał, no to złotówkowo będziemy tracić. Więc to tak raz tak, raz tak. O tym też mówiłem przy filmie na temat ETFów właśnie od beta ETF. Tam szczegółowo to omówiłem. Nie chcę tutaj zakręcić czy gdzieś tam po łebkach wytłumaczyć. W każdym razie to jest coś co warto rozważyć. To kosztuje w koszcie zarządzania, no ale jednak no dolar do złotówki jest dość zmienny. Jeżeli mówimy już o naznaku i wypracowywaniu wysokiej stopy zwrotu, no to też część osób, w tym również ja, korzysta z takich strategii, gdzie łączymy inwestowanie właśnie w indeksy z inwestowaniem aktywnym. Czyli mamy jakiś portfel, powiedzmy taki długoterminowy, gdzie są ETFY, czasem nawet obligacje, może jakieś nieruchomości, może złoto i tak dalej. No i też są portfele, w których zarządzamy bardziej aktywnie i w tych portfelach chociażby są ETFy tematyczne, ale są też pojedyncze spółki. Jeżeli ktoś już chce się brać za pojedyncze spółki, to tak samo jak zrobiłem analizę indeksów, no tak samo dla spółek też wypadałoby analizować jakieś dane, a nie przeczucie, że to logo mi się podoba, to kupię. I ja tutaj korzystam z takiego narzędzia jak Investing Pro. Jest to takie właśnie narzędzie do analizy akcji, gdzie możemy dodać sobie spółki, które mamy w naszym portfelu i śledzić ich performance. Możemy chociażby sprawdzać jakie są w tym momencie prognozy przyszłych zysków dla naszych spółek. Możemy sobie wrzucić na wykres i zobaczyć jaki jest na przykład upside dla nich, czyli co analitycy sądzą o naszej spółce. Na przykład wrzucimy sobie tutaj Microsofta i możemy zobaczyć w tym momencie, że mimo, że kurs nam spada bardzo mocno od dłuższego czasu, to ceny docelowe wciąż są trzymane wysoko. Co też sprawia, że ten potencjał do wzrostu według analityków jest spory, chociażby dla y Microsoftu. Możemy też dla każdej pojedynczej spółki jej dane finansowe oglądać na wykresach i te wykresy możecie sobie sami tworzyć. Możecie sobie po prostu tu na dole, zobaczcie, kliknąć plusik i na bazie mnóstwa, mnóstwa po prostu wskaźników finansowych taki wykres możecie sobie tworzyć. Ja sobie zrobiłem takie gotowe i możemy śledzić na przykład przychody, zyski spółki, łącznie z tym jakie są dalsze prognozy, jakie w tym momencie są zyski na akcje, jaki mamy gotówkę z działalności operacyjnej, czy firma jest zadłużona czy nie. Tu jak widzimy na przykład Palantir, no to gotówki jest aż nad to. jakie są marże, ile jest akcji w obiegu, czy firma się rozwadnia, czy nie. I w ten sposób możemy dokonywać analizy, zanim już coś kupimy do portfela. Jeśli ktoś inwestuje aktywnie, to warto się tym zainteresować i w tym momencie, kiedy to oglądacie, to trwa summer sale, czyli taka dodatkowa zniżka już bazowa właśnie na zakup Investing Pro. To jest -5 do- 60% jeśli dobrze pamiętam. I do tego jeszcze macie - 15% yyy z moim kodem Snella, który dalej działa. No tak, udało się załatwić, że działa mimo tej promocji, więc link jest w opisie. Jeżeli ktoś się nad tym zastanawiał, no to jest to dobry moment, żeby się, żeby rozważyć zakup właśnie y takiej subskrypcji. Powiedzmy sobie teraz o takich trzech błędach, które no często są powielane przy takiej analizie, czy jak sami się też zastanawiamy, czy to dobry pomysł, żeby brać na zdaa, czy zły pomysł, po pierwsze to, że mieszamy sobie total return z price return. Bo jak sami widzieliście zwrot z samej ceny, a zwrot z dywidendami to są dwie różne rzeczy. Nie zmienia to jednak faktu, że tu i tu kolejność jest ta sama. MSCI World, S&P 500, NASDAQ. Natomiast jak już robimy porównanie to albo robimy cena do ceny, albo całkowity do całkowitego, a nie, że weźmiemy MSCI World całkowite S&P 500 sceny i stwierdzimy, że MSCI World jest bezpieczniejsze, bo ma wyższą stopę zwrotu. No tak. No jak doliczymy dywidendy, to ma, ale jak doliczamy, to albo wszystkim, albo wcale. Kolejna sprawa, patrzenie tylko na ostatnie 10 lat. No ostatnie 10 lat to jest jazda do góry. To jest po prostu jedna wielka hossa. Jak zrobimy sobie taką analizę przed Dotcomem, no to się okazuje, że były bardzo dotkliwe spadki. Mimo tego dalej stopa zwrotu średnioroczna jest wyższa dla NASdaka. No ale -80 to jest bardzo dużo. To jest błąd, który można popełnić, bo jak zrobimy rolling 10letni Keigr, czyli bierzemy losowy moment i zakładamy, że od losowego momentu trzymamy przez co najmniej 10 lat jakiś ETF naśladujący te indeksy, to taki rolling cigr pokazuje nam, że w najgorszym przypadku na Nasdau mogliśmy zrobić -8,4 średniorocznie. każdego jednego roku 8% mniej. Po uśrednieniu. Trzeba byłoby kupić na samej górce, ale jest szansa, że się kupi źle. No tylko później też się uśrednia. Natomiast mediana już mówi nam, że z Nasdaka no jednak w większości przypadków mamy pozytywną stopę zwrotu, dodatnią stopę zwrotu, większą niż cała reszta, a maksymalna, jaką dało się wykręcić na NZdaku pojedynczym zakupem, to jest 22,2%. No tylko wtedy trzeba kupić sam dołek, więc to też jest raczej średnio osiągalne. No i ten rolling kag też właśnie sobie tutaj wyliczałem. Mianowicie mamy właśnie rolling cigr. No i jego liczenie zaczyna się dopiero od 2008 roku, no bo musimy mieć 10 lat historii. No mam dane od 98. No i liczymy sobie na podstawie zmiany właśnie ceny, jaka jest stopa zwrotu na przestrzeni lat. No i mamy tu kolejną MSCI S&P 500 NASDAQ. No to jak widzicie były takie okresy, że na NZDaku można było trafić -8,4. Trzeba by wtedy zainwestować w 2000 roku w marcu. Dokładnie, bo tu mamy 2010, więc o 10 lat by się trzeba cofnąć. No ale były takie okresy. I taki trzeci błąd, który można popełnić przy takiej analizie, to jest niedocenianie czasu odrabiania strat, bo Nazdak po tym gigantycznym spadku wracał no przez kilkanaście lat. S&P 500 i MSCI World wróciły szybciej i później przy kolejnym krachu Nasdaq spadł mniej. No ale to już nie było z czego spadać, bo patrząc od bańki docomowej to i tak już było nisko. Te 138 miesięcy jest możliwe, żebyśmy tak długo czekali. Wiadomo, są zakupy, uśrednia się, ale to trzeba brać pod uwagę, bo nawet jak uśredniamy, to i tak nie oszukamy tego, że cena później wróciła do poziomu wyjścia, nawet jeżeli bardzo uśrednimy w dół. No jest to dość wyczerpujący materiał i ja sam muszę przyznać, że przygotowanie tutaj w Excelu trochę czasu zajęło i szukania po prostu jak to zrobić, jak to rozwiązać i policzyć. Dane znalazło się szybko, pracy było trochę więcej. Później AI to pięknie zwizualizowało, ale jeżeli ten materiał wam się przydał, jeżeli znaleźliście w tym wartość, to zostawcie tą łapkę, napiszcie taki komentarz dla zasięgu. Możecie się podzielić tym, co macie w portfelu, czy NASDAQa, czy S&P 500, czy MSCI World, na co stawiacie i jak waszym zdaniem to wygląda. I możecie też dołączyć do przystan inwestorów naszego serwera na Discordzie. Y, tam również publikujemy właśnie takie jakieś newsy, ciekawe informacje, analizy, spostrzeżenia. Możecie też z innymi porozmawiać, którzy też inwestują, też w tym siedzą i jak jest minus 50% na giełdzie, to będą tym razem z wami. Także to by było na tyle. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia w następnym.

Przewijanie do góry