Intercars vs. Auto Partner: Analiza Strategii i Wyników w Deflacyjnym Rynku Aktywów
Film porównawczyyaham âgилиikuje dwie spółki z sektora aktywów ŕsrodki zewnętrznych: Intercars (model filialny) i Auto Partner (strategia importery). Analityk z Nobel Securities podkreśla kluczowe różnice w podejściu do deflacji części zamiennych i jej wpływie na wyniki finansowe. Intercars, dzięki sieci własnych filii w Europie Środkowej i Wschodniej, skuteczniej odpiera presję cenową, co przełożyło się na wzrost marży brutto nawet w trudnych czasach. W 2025 roku spółka wzrosła o 31%, Auto Partner o 36%, co nie odzwierciedla jednak siły fundamentów.
Główne różnice:
- Intercars: Model lokalnych filii pozwala na kontrolę marży i szybką reakcję na zmiany – prognozy zysku na 2027 zwiększone o 24 mln zł.
- Auto Partner: Strategia importery skupia na skalach i dotychczas znacząco obniżono prognozy Ebida (spadek o 20%).
- Ryzyka: Deflacja utrzymująca się dłużej niż przewidywano, rosnące koszty pracy w Europie Środkowej.
Perspektywy: Auto Partner inwestuje w nowe centrum logistyczne w Zgorzelcu, co może w przyszłości wyrównać konkurencyjność, ale efekty są długoterminowe. Intercars kontynuuje automatyzację, obniżając koszty.
Analiza: Choć Auto Partner jest niedowartościowany, Intercars otrzymuje rekomendację „kupuj” ze względu na stabilność wynikową i elastyczność w dynamicznych warunkach rynkowych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Ta sama branża, ten sam wróg w postaci deflacji cen części zamiennych, a jednak dwa zupełnie różne wyroki analityczne. Analityk Nobel Security wskazuje, że model filialny Intercars okazał się znacznie bardziej odporny na presję cenową niż strategia importerska autopartna, co przełożyło się na wyraźną rozbieżność prognoz wynikowych spółek na lata 26 i 27. I o tym sobie dzisiaj porozmawiamy. Zapraszam serdecznie na nowy odcinek sukucz.pl. A partnerami kanału są Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska, Dom Maklerski Navigator oraz Dom Maklerski Nobel Securities. W tym roku notowania giełdowych dystrybutorów części zamiennych do aut rosną szybciej od szerokiego rynku, co względem 25 roku jest pewnego rodzaju niespodzianką. Od stycznia notowania Intercars podskoczyły o blisko 31% i wyznaczyły nowe ATH, a aut partner urosły o 36%. W tym samym okresie indwig umocnił się o 14%. Sytuacji branżowych konkurentów przyjrzał się Mateusz Chrzonowski. Analityk Nobel Securities w raportach z 16 kwietnia 26 podtrzymał dla Intercar zalecenie kupuj i podniósł cenę docelowo z 774 zł do niemalże 900. Z kolei dla autopartnera obniżył rekomendację skupuj do akumuluj i zredukował cenę docelową z 31 zł do 25. Potencjał wzrostowy względem bieżących wycen wynosi odpowiednio plus 23% i niemal 11. Jak wskazuje analityk, obie spółki działają na tym samym rynku dystrybucji części zamiennych do aut, lecz ostatnie kwartały obnażyły strukturalną różnicę między nimi. Różnicę, której nie widać w spokojnych czasach, ale która nabiera znaczenia, gdy rynek przestaje sprzyjać. Żeby zrozumieć co dzieje się z obydwoma spółkami, trzeba najpierw przyjrzeć się otoczeniu, w którym przyszło im działać. Od kilkunastu kwartałów europejski rynek dystrybucji części zamiennych zmaga się z deflacją, czyli zjawiskiem systematycznego spadku cen sprzedawanych produktów. Dane GUS dotyczące sprzedaży detalicznej w segmencie pojazdy i części samochodowe pokazują, że deflacja nie tylko się utrzymuje, ale wręcz przyspiesza od grudnia 24. Oznacza to, że dystrybutorzy sprzedają więcej sztuk towaru, ale inkasują za nie coraz mniej, a wzrost wolumenowy jest w części zjadany przez spadek cen. Analityk Nobel Security wskazuje na kilka czynników, które mogą zwiastować zmianę trendu. Po pierwsze, obniżki stóp procentowych w Europie powinny z czasem ożywić przemysł motoryzacyjny. Po drugie, chiński wskaźnik cen producentów po raz pierwszy od ponad trzech lat odnotował wzrost w ujęciu rokrocznym, co może oznaczać, że presja na ceny komponentów produkowanych w Chinach zaczyna słabnąć. Po trzecie, stopniowy spadek importu używanych samochodów do Europy środkowej ogranicza podaż całych aut, co pośrednio wspiera popyt na części. Kiedy dokładnie te czynniki przełożą się na poprawę otoczenia cenowego, tego nikt nie jest w stanie powiedzieć z całą pewnością, ale kierunek zmian wydaje się coraz bardziej czytelny. Różnica w kondycji obu spółek jest dobrze widoczna w liczbach. Przychody Intercars wyniosły w 2024 roku 19 miliardów i5, a Ebida sięgnęła miliarda niemalże 300 milionów zł przy zysku netto 721 milionów. Na rok 2025 Nobel Security prognozuje przychody na poziomie 21 miliardów 200 milionów złot, ebida na poziomie 1,4 i zysk netto tutaj 800 milionów złot. W 2026 przychody mają wzrosnąć do 23 miliardów 320 milionów, ebida do 1,619 miliarda, zysk netto do 931 milionów, a w 2027 prognozowane przychody to 25 miliardów 650 milionów, ebida 1,79 miliarda złot, zysk netto miliard 24 miliony. Z kolei auto partner wypracował w 2024 roku przechody w wysokości 4 miliard 112 milionów. Ebida 309 milionów zysk net to 208. W 2025 przychody wyniosły 4 miliard 425 milionów, Ebida 300 milionów, a zysk netto 199 milionów. Prognoza analityka na 26 rok zakłada przychody na poziomie 4 miliardów 680 milionów złot, ebida 307 milionów, zysknet to 203 miliony, a w 2027 prognozowane są przychody 4 miliard 950 milionów złot, ebida 337, a zysknet to 228 milionów. Już samo zestawienie ujawnia kluczową asymetrię. Intercars ma rosnąć dynamicznie i systematycznie poprawiać wyniki na każdym poziomie rachunku zysków i strat. Auto partner w 2025 odnotował spadek Ebida i zysku netto rok do roku, a odbudowa rentowności ma być powolna i niepewna. Warto zauważyć, że w przypadku Autopartnera prognozy Ebida na 2026 zostały obniżone o 13%, a na 27 aż o 20% w stosunku do poprzednich szacunków analityka. Żeby zrozumieć, dlaczego obie spółki tak różnie znoszą to samo otoczenie, trzeba przyjrzeć się fundamentalnej różnicy w ich modelach biznesowych. Intercars zbudował sieć własnych fili w całej Europie środkowej i wschodniej. Filie działają jak lokalni dystrybutorzy blisko klientów, oferując szeroki serwis, szybką dostawę i często obsługę techniczną. Taki model oznacza wysokie nakłady na infrastrukturę, ale w zamian daje spółce zdolność do selektywnego podnoszenia cen na wybranych rynkach i towarach, nawet w środowisku deflacyjnym, co Intercars zresztą zrobił w drugim półroczu 25, poprawiając marżę brutto na sprzedaży. Auto partner działa inaczej. Jest importerem i hurtowym dystrybutorem części, obsługującym przede wszystkim niezależne warsztaty i sklepy motoryzacyjne. Spółka konkuruje głównie szerokością oferty i sprawnością logistyczną, a nieobecnością lokalną. W spokojnym otoczeniu taki model bywa bardzo efektywny kosztowo. Jednak gdy cena części spada, a Intercars może bronić marsz siecią wartości dodanej, auto partner jest bardziej narażone na presję cenową ze strony klientów i dostawców. Analityk Nobel Securities wskazuje wprost, że w ostatnich miesiącach Autopartner wyraźnie stracił przewagę konkurencyjną względem Intercars i że wynika to właśnie z braku fili w sprzedaży zagranicznej. Jak czytamy w raporcie Nobel Securities dla Intercarses 16 kwietnia 26 lider europejskiego rynku zdołał poprawić marżę, co było ewenementem w przypadku spółek zwiększających sprzedaż. Jest to potwierdzenie kompetencji zarządu oraz skuteczności przyjętego modelu biznesowego opartego o sieć filialną, w tym w szczególności odporności na konkurencję cenową. Nie oznacza to, że model autopartnera jest skazany na porażkę. Spółka konsekwentnie powiększa udziały rynkowe, buduje nowe centrum logistyczne w Sgorzelcu i przekroczyła już symboliczną granicę 50% przychodów z rynków zagranicznych. Zarząd przyznaje jednak, że strategia ta priorytyzująca wzrost udziału w kosztem marz przynosi efekty w długim terminie, podczas gdy w krótkim horyzoncie widać jej cenę w wynikach. Jak czytamy w raporcie Noble Securities dla Autopartnera. Można zatem postawić tezę, że zarząd wyższy priorytet nadał powiększaniu udziałów rynkowych aniżeli utrzymaniu marsz. Po części wynikało to z chęci wypełnienia celów niezbędnych do otrzymania pełnych bonusów, o czym spółka komunikowała szczególnie w czwartym kwartale 25. Mateusz Chrzanowski z Nobel Security stawia sprawę jasno. Intercars jest w tej chwili lepszym wyborem z punktu widzenia relacji zysk do ryzyka. W wypadku autopartnera analityk zaznacza, że spółka jest wciąż niedowartościowana, ale niskie tempo sprzedaży i słaba marża operacyjna skłoniły go do wyraźnego obcięcia prognoz wynikowych na kolejne lata. Jak ocenia Chrzanowski, duża wrażliwość na presję cenową i walka o powiększenie udziałów skłoniły nas do obniżenia prognozowanych wyników w następnych latach. Tempo sprzedaży przyjęliśmy na poziomie średniego przyrostu sprzedaży z dwóch pierwszych miesięcy, ponieważ obawiamy się wpływu efektu kalendarzowo-pogodowego na dane marcowe. W przypadku Intercars analityk zwraca uwagę na to, że wyniki za 2025 pobiły wcześniejsze prognozy o 6% na poziomie Ebida. Głównie za sprawą poprawy marży brutto na sprzedaży w drugim półroczu 2025. To właśnie ta poprawa stała się podstawą do podwyższenia prognozowanej marży brutto o 9 punktu procentowego w 2026 i o 7 punktu procentowego w 27, a w konsekwencji do podniesienia prognozy Ebida o 9% na 2026 rok. Największym potencjalnym pozytywnym zaskoczeniem dla całego sektora byłoby wyraźne odwrócenie trendu deflacyjnego. Gdyby cena części zamiennych zaczęły rosnąć choćby w umiarkowanym tempie, korzyści odczułyby obie spółki. Przy czym autopartner jako bardziej wrażliwy na otoczenie cenowe mógłby zareagować nieproporcjonalnie silnie. Dla Intercars kluczowym czynnikiem wzrostu jest dalszy postęp wdrożonej automatyzacji, która ma generować oszczędności kosztowe i wspierać poprawę marsz kolejne lata. Spółka ma już za sobą najkosztowniejszą fazę inwestycji w tym obszarze, a efekty powinny być coraz bardziej widoczne w wynikach. W przypadku autopartnera szczególną rolę odegra rozruch centrum logistycznego w Zgorzelcu. Nowa lokalizacja ma obsługiwać sprzedaż zagraniczną przede wszystkim na rynkach Europy Zachodniej i wzmocnić pozycję spółki w segmencie, w którym dotąd ustępowała Intercars. Analityk przyznaje, że w pierwszej połowie 26 koszty związane z uruchomianiem magazynu będą jeszcze ciążyć na relacji kosztów magazynowania do przychodów. Dopiero od drugiej połowy roku sprzedaż ze Skorzelca powinna nabierać tempa. Warto odnotować, że marcowe dane sprzedażowe autopartnera były solidnym pozytywnym zaskoczeniem. Spółka odnotowała 19,5% wzrost przychodów rok. Analityk ostrożnie podchodzi jednak do trwałości tego czytu, wskazując na możliwy efekt kalendarza i pogody. Jak wskazuje analityk Nobel Securities, marcowe dane sprzedażowe okazały się solidnym, pozytywnym zaskoczeniem. Natomiast pozostajemy ograniczonymi optymistami odnośnie do trwałości tego ruchu. Pamiętajmy, że w ubiegłym roku również pojedyncze miesiące cechowały się podwyższoną sprzedażą, ale już w kolejnym okresie tempo rozczarowywało i wracało do wcześniejszych średnich. Dla Intercars z kolei największym ryzykiem pozostaje scenariusz, w którym deflacja utrzymuje się dłużej niż zakłada model, a jednocześnie presja konkurencyjna ze strony lokalnych dystrybutorów na poszczególnych rynkach europejskich ogranicza zdolność spółki do selektywnego podnoszenia cen. Rosnące koszty pracy w Europie środkowej to kolejny czynnik, który może ograniczać poprawę marsz. Mimo wszystko analityk zakłada, że automatyzacja i efekty skali wystarczą, by ebida rosła około 11 do 13% rocznie przez kolejne 3 lata. Także tak jak widzisz czasami detale nawet w tej samej branży wobec spółek mogą definiować w którą stronę będą one podążać, jednocześnie z jakim tempem rozwoju będą się zmagać, zwłaszcza jeżeli chodzi o model biznesowy czy też odporność na zmieniające się warunki rynkowe. Daj znać, którą z tych spółek ty byś wybrał do swojego portfela i jakie argumenty za tym stoją. Jeżeli materiał był dla ciebie wartościowy, zachęcam do polubienia go, jednocześnie do udostępnienia go wśród znajomych.
