Inwestorzy indywidualni pokochali ryzykowne aktywa | „Rozmowy Spekulowane” [Hossa, Ryzykowne Aktywa, GPW]

Amerykańskie indeksy na historycznych szczytach

Inwestorzy indywidualni i ryzykowne aktywa to główny temat najnowszego odcinka „Rozmów Spekulowanych”.

Goście programu, eksperci CMC Markets, dyskutują o historycznych szczytach amerykańskich indeksów, sezonie wyników spółek (zwłaszcza big techów) i wpływie tych czynników na nastroje rynkowe. Analizują, czy obecna „sielanka” na rynkach może trwać, czy też zbliża się korekta, a nawet krach. Omawiają również wpływ polityki gospodarczej i ewentualnych „czarnych łabędzi” na sytuację.

Historyczne rekordy na GPW

W dalszej części programu eksperci analizują sytuację na GPW, gdzie WIG, mWIG i sWIG również osiągnęły historyczne szczyty. Omawiają wpływ napływu kapitału zagranicznego i umocnienia dolara na polską giełdę. Zastanawiają się, czy WIG20 utrzyma tempo wzrostu i czy wyceny spółek są nadal atrakcyjne. Więcej o bieżących rekordach znajdziesz w artykule o historycznych rekordach na GPW.

Umowa handlowa USA-UE i jej wpływ na rynek energii

Eksperci poruszają temat umowy handlowej między USA a Unią Europejską, w tym zobowiązania UE do zakupu energii ze Stanów Zjednoczonych. Analizują, czy Europa będzie w stanie wywiązać się z tych zobowiązań, biorąc pod uwagę istniejące umowy z innymi partnerami i obecny popyt na energię. Omawiają również potencjalny wpływ tej umowy na ceny energii w Europie.

Wzrost zainteresowania spółkami memowymi

Goście programu zwracają uwagę na powrót zainteresowania spółkami memowymi w USA, takimi jak Open Door Technologies, CarMax czy GoPro. Wskazują na analogię do sytuacji z GameStopem z 2021 roku i zastanawiają się, czy jest to sygnał przegrzania rynku. Omawiają również rosnącą popularność funduszu ETF ARK Innovation, który inwestuje w spółki spekulacyjne.

  • Czy obecna hossa na rynkach się utrzyma?
  • Jakie są perspektywy dla GPW?
  • Jaki wpływ na ceny energii będzie miała umowa handlowa USA-UE?
  • Czy powrót spółek memowych to sygnał przegrzania rynku?
Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Muzyka] Dzień dobry. Witamy w kolejnym odcinku rozmów spekulowanych. Dzisiaj z nami jest profesor Krzysztof Borowski. >> Dzień dobry. Dzień dobry państwu. >> Łukasz Wardyn. >> Dzień dobry. CMC Markets oraz Maciej Leściurz CMC Markets. Zaczynamy tradycyjnie od naszego wątku optymistycznego i ponownie zaczniemy od Stanów Zjednoczonych, które ponownie znalazły się w tym tygodniu na swoich historycznych szczytach. Teraz mamy jeszcze sezon wyników, który jest w pełni z tych spółek, które już wyniki publikowały. Około 83 w ramach S&P 500 83% było powyżej oczekiwań, czyli przebiło konsensus rynkowy. W tym tygodniu mamy tydzień bigtechów. W zasadzie tutaj niemalże wszystkie najważniejsze spółki publikują. No rynek póki co się nie obawia tych tych wyników, a to są przecież te najważniejsze, które mogą decydować o tym, jak będą się rynki zachowywały, jak będą się kształtowały indeksy S&P 500 i NASDAQ. Także no póki co można powiedzieć, że ta sielanka jeszcze trwa. Nie wiem jak uważacie, czy czy trwać jeszcze będzie, czy tutaj faktycznie w tym momencie już wchodzimy w jakieś ruchy boczne i powoli nam się to kończy. Znaczy mi się wydaje, że to schłodzenie celne Trumpa w kwietniu to była taka korekta chyba trochę, która zaskoczyła wszystkich i tam usunęła tych bardzo nerwowych. Rynek potem wrócił do takiej fali wzrostowej. On teraz tak powolutku idzie, to już nie są takie dynamiczne wzrosty jak wcześniej, ale cały czas idzie w górę. I tutaj są dwa pytania, tak? Pierwsze to jest takie, że teraz wchodzimy w ten okres statystycznie gorszy i jeśli rynek tam nie zrobi jakiejś korekty, tylko będzie tak powolutku szedł, no to jest szansa, że w drugiej połowie roku przyspieszy nawet. Tak. Natomiast no pytanie jest też takie, czy nie zbliżamy się do jakiegoś krachu w cudzysłowiu, że te wchodzenie takie bardzo powoli zwiastuje jakąś silniejszą korektę, ale taką naturalną, nie wywołaną jakimś komunikatem takim powiedzmy politycznoekonomicznym, tylko po prostu pewną korektę ekonomiczną po tej fali wzrostowej. Tak. No ale na razie jak popatrzymy na nawet analizę techniczną, linię trendu, to to wszystko jest do góry. Tak więc jak gdyby tutaj nie ma się co przejmować, że nagle nam się pojawi jakiś krach, tylko w momencie, w którym no te pewne linie zaczęły być przebijana, no to wtedy trzeba jasno powiedzieć, że m ostrzega ostrzegamy przed tym, tak, przed możliwością zakończenia pewnej fali wzrostowej. No ale tutaj wydaje mi się, że też ta ekonomia gospodar amerykańska też jak gdyby na razie no posuwa się dobrze. Tak, nie widać jakiś takich czarnych łabędzi, które mogłyby ją schłodzić dosyć szybko. >> I to wszystko dzieje się jeszcze cały czas przy wysokich stopach, więc to rynek cały czas może nakręcać, jeżeli one w końcu zaczęłyby spadać. Więc y myślę, że po tak długiej hossie i średnioterminowej, już nie mówiąc, że wieloletniej i i zobaczmy też jesteśmy po tym krachu Trumpa związanym z cłami i znowuż bardzo szybko rynek wychodzi obronną ręką, to myślę, że naprawdę musi być spore wydarzenie, żeby to się nagle zaczęło odwracać, bo no właśnie nie zarabiają, to pamiętają, że rynek idzie w górę cały czas, więc obojętnie co by się nie działo, jaka by nie była ta ta korekta, więc myślę, że tak łatwo to byki by się teraz nie poddały. A jeszcze do tego no poczekajmy, aż te te stopy faktycznie zaczną być w końcu obniżane. To dobędzie dodatkowe paliwo przynajmniej, żeby żeby właśnie jakoś płasko ten rynek sobie szedł. >> No właśnie, bo to wszystko się dzieje bez jakichś głębszych korek. To w zasadzie jest płynny ruch wzrostowy. Tam na początku po tych kwietniowych dołkach mieliśmy wybicie i korektę. Czy taka realizacja zysków po tych silnych wzrostach. Y taki ruch w zasadzie w dwóch sesjach się odbył. No i od tego czasu płynnie rynek w górę. Też w ogóle mam wrażenie, że w te ostatnim czasie mamy do czynienia tak jak z kwartały, w zasadzie już naście kwartałów wstecz. Mamy relatywnie słabe prognozy i przebijające prognozy wyniki. Jeżeli chodzi o wyniki spółek to podobnie się są reakcje odniesieniu do ceł, które Trump zapowiada i rynek nie boi się aż tak bardzo tych ceł jak to, jak chwilę później się okazuje, że ich nie będzie, albo będzie wersja dużo łagodniejsza, albo w ogóle odroczone w czasie. Także jest więcej radości niż tych obaw. No więc to się akurat fajnie wpisuje w ten nasz wątek optymistyczny. No pytanie właśnie jak to długo potrwa. To jest rzecz, pewnie będziemy omawiać w kolejnych odcinkach, ale dziś jeszcze można spojrzeć na GPW, no bo tutaj też mamy historyczne szczyty, przynajmniej na WIGU. No nie licząc tutaj tego drobnego obsunięcia. Jeszcze przedwczoraj byliśmy tam dwie sesje wstecz na WIGu szerokim, na Mwigu, na S WIGu, WIG 20 Total Return to wszystko na swoich historycznych czytach, więc też jest dobrze. Być może do tego se później przejdziemy w odniesieniu do dolara, bo też wielokrotnie mówiliśmy, że ten kapitał zagraniczny tutaj mocno nam napędza. Teraz ten dolar nam się trochę y umocnił, więc to może być taki czynnik przynajmniej krótkoterminowy, ale mimo wszystko świetnie dalej w tym wątku naszym optymistycznym się WIG Wigi odnajdują. >> Tak tutaj cały czas trwa ta fala wzrostowa jeszcze powiedzmy od od listopada ubiegłego roku wejście w taki kanał wzrostowy, no i potem to zaburzenie celne i powrót jak gdyby do tej tendencji wzrostowej. Także tutaj tam są pewne dywergencje na wskaźnikach i oscylatorach, ale z tym to można żyć tak jak z katarem, tak? Czyli po prostu da się to przechodzić. Ja potem albo rzeczywiście jest korekta i te dywergencje mówią: "A nie mówiłem" czy albo też przebijamy te dywergencje, czy wycofujemy się z nich, anulujemy i rynek wchodzi dalej falę wzrostową. Natomiast teraz widać taką pewną też korelację między nami a Stanami, że te indeksy nie chcą tak ani mocno pójść w górę, ani mocno spaść. Tak. No wczoraj mieliśmy może takie duże obsunięcie lokalne, że tak powiem, ale to wydaje mi się, że dzisiaj rynek próbuje już to zniwelować, odrobić i i podobnie tak jak w Stanach to są takie sesje, gdzie rynek idzie powolutku w górę. No zdarza się taka sesja jak wczoraj, ale tutaj też nie ma jakiejś takiej ochoty, że nagle pójdzie, nie wiem, trzy razy po minus trzy, tak więc jakby czegoś takiego nie widać, przynajmniej na razie. No dla mnie kombinowanie na naszym rynku po prostu się nie opłaca, biorąc pod uwagę te kilkanaście lat konsolidacji, którą mieliśmy. No oczywiście korekta może być z każdego miejsca, no tylko że my jesteśmy, my wyszliśmy już zdecydowanie z tej konsolidacji, więc to po prostu no kierunek jest w górę. No to oczywiście nie musi nagle jeszcze przyspieszyć i iść mocno, tak po kilka procent na sesję. No ale jak ja widzę, jak ja widzę nasz wykres WIG 20 od kilkunastu lat, no to no nie chciałbym tutaj szortować po prostu. No udało się już, jeżeli to był jakiś opór ten szczyt z początku ubiegłej dekady, no to my go też już naruszyliśmy. No jesteśmy wyżej. Ja na to akurat nie zwracam aż takiej uwagi. Dla mnie ten poziom 2600 to jest, czyli ta konsolidacja pomiędzy 1300, 2600 coś takiego. To jest ta konsolidacja. No i jeżeli przez tyle lat utrzymywaliśmy się, wyszliśmy w górę, no to naprawdę nawet jeżeli byłyby mocniejsze jeszcze raz korekty, jeszcze raz powrót do tego 2600, co na dzisiaj było około 400 punktów, no to i tak nie zmieni to mojego nastawienia, no bo to jest bardzo mocny wykres po prostu dla byów. No i też patrząc wskaźnikowo cały czas nie można mówić, że jest drogo, bo porównując choćby z rynkiem amerykańskim, gdzie tutaj też inwestorzy amerykańscy też patrzą na te czynniki. Oczywiście też przy dodatkowym takim podejściu do ryzyka, jak teraz jest apetycie na to ryzyko, no to wygląda to cały czas. Pomimo tak silnych wzrostów, no przecież WIG20 w pewnym momencie było w ogóle najsilniejszym indeksem globalnie. No teraz chyba już globalnie nie, ale wciąż w tej czołówce jest. A a cały czas jednak te wyceny są atrakcyjne, więc dopóki nic się złego nie wydarzy, no to nie ma tutaj powodów do wycofywania się jakiegoś panicznego. >> No i to w Stanach Zjednoczonych to rynki akcyjne, ich wyniki to jest kluczowa sprawa dla społeczeństwa. Wszyscy to obserwują. U nas tak naprawdę bardzo dobrym wskaźnikiem przegrzania jest to, gdy zaczyna się naprawdę na poważnie mówić o tej naszej giełdzie i gdzie no coraz więcej zaczyna ludzi inwestować. No bo w Stanach tego nie ma. W Stanach możemy mówić, że jakieś sygnały to są, gdy pojawiają się takie właśnie bardzo spektakularne wzrosty jakiś typowo spekulacyjnych spółkach. U nas czegoś takiego nie ma, więc to można mierzyć tym, że yyy ta tak zwana ulica zaczyna zaglądać na naszą giełbę. No tego w ogóle nie ma. Nie mamy też takich sesji, gdzie na przykład jest absolutny szał i mamy wzrost na przykład plus 6 na jakiejś sesji, na na WIGu, na całym indeksie. nie ma czegoś takiego. Więc no ja tutaj naprawdę nie widzę no do długoterminowego przegrzania to w ogóle w ogóle jest bardzo daleko. >> Ale to wiesz jeszcze można jeszze wiecie może można jeszcze na to spojrzeć tak że my teraz idziemy tak trochę w koszykę europejskim czyli my, bracia Czesi, Węgrzy nie wiem Grecy, to wszystko jest jak gdyby w jednym koszyku i tam rzeczywiście jak popatrzymy na wykresy to jest w góra. Natomiast trochę się odkleiliśmy od braci Latynosów, bo wcześniej byliśmy na przykład skoreglowani mocno z Meksykiem, a teraz oni już tam w trendzie bocznym i nawet widzę tam pewną zadyszkę i to samo jest na przykład w Brazylii, czyli widać, że powiedzmy te fundusze emergingowe, one już zaczęły rozróżniać kierunek geograficzny, bo wcześniej to tak wyglądało, że grają po prostu, no nie wiem, wszystkimi kartami, a teraz już tak jakby sobie to na kubki poukładały i Europa jest grana mocniej niż powiedzmy kraje latynowskie. No ja przynajmniej tak to w tej chwili widzę. >> Znaczy właśnie pytanie, czy też tamte kraje w perspektywie wieloletniej nie są nieco lepszej sytuacji niż Europa? No choćby pod kątem jakiś y umów handlowych. Tutaj większy bliskość choćby z Chinami. Jak aż tak tak nie nie siedzę w tym rynku, ale wydaje się, że tutaj fundamentalnie można by znaleźć więcej argumentów za nimi długoterminowych. >> Znaczy to pewnie tak. Natomiast też to są kraje, gdzie jest powiedzmy większy problem z korupcją, tak? Czasami tam inflacja, więc tam są takie powiedzmy oni mieli w cudzysłowiu wolną gospodarkę, bo ona tak nie była do końca wolna w naszym rozumieniu. Y i powiedzmy, no też nie przechodzili żadnych wojen nigdy, więc jak gdyby tam mogli budować ten kapitał, ale też nie jest tak łatwo tam prowadzić biznes jak no powiedzmy nawet już w Polsce w tej chwili, tak z moich ocen. Także no tam są inne problemy, że tak powiem. Chociaż gospodarką gospodarki wydają się y no takie wolne wolne w sensie czystej nazwy i i tak jak powiedziałeś no też rozwijający się od wielu lat. A tak pozostając w tym naszym wątku optymistycznym, już Łukasz tutaj wspomniał o ulicy, o tym, że w Polsce nie ma takich wyskoków jednorazowych na nad spółkę, chociaż na niektórych się pojawiają w ostatnim czasie takie ataki spekulacyjne, ale to się dzieje przy mim naprawdę tak skromnych wolumenach, że to y nietrudno rynkiem ruszyć. Natomiast w Stanach, na tych spółkach, które mają kapitalizację dużo większą, wciąż niewielką, ale jednak większą niż te polskie, na których takie wyskoki się pojawiają, w ostatnim czasie mamy powrót, no można to wręcz powiedzieć, taki powrót do takich spółek memowych, do apetytu na już nie tyle GameStop, ale choćby wczoraj Open Door Technologies. Myślę, że spółka nie jakaś popularna i wiele osób o niej nie wie, a 377% w ciągu ostatniego miesiąca zyskała. W sumie nie wiadomo dlaczego. To jest flipper nieruchomości. Rynek nieruchomości w Stanach nie kwitnie jakoś specjalnie, więc podobny był schemat jak z GameStopem w 2021. Wczoraj spółka Calls, czyli taki tam dom towarowy, spółka GoPro, no to wiadomo, czym się zajmuje, no ale też nic tak naprawdę poza wyceną. y i takim atakiem spekulacyjnym y nie było argumentem za wzrostami, które się pojawiły. One były kilkunastopro%ocentowe. Tak samo spółka Crispy Cream, czyli producent pączków też znalazł się wśród liderów wzrostów. Tutaj mówimy faktycznie o kilkunastu, kilkudziesięciu nawet procentowych ruchach w ciągu tygodni, więc ewidentnie ulica wchodzi, to nie są wielkie fundusze, tylko inwestorzy indywidualni i pewnie też reditem, innymi forami napędzani. Jeszcze w tym wszystkim warto spojrzeć na RK Innovation, czyli ten ETF, który też jest mocno spekulacyjny, bo tutaj też mamy wzrosty, no w sumie porównywane z WIG 20 od początku roku 36%, ale to też jest pokazuje, że apetyt na tego typu spółki bardziej spekulacyjne cały czas jest w Stanach. No i w tym arku to też jednak cały czas to nie są nowe szczyty z tego co co kojarzę te różne fundusze tylko >> no poniżej tak relatywnie poniżej naaka bije nowe szczyty a tutaj daleko. No ale to to są na pewno moim zdaniem jakieś symptomy przegrzania właśnie tam, jeżeli, bo to to nie jest tak, że te akcje spekulacyjne są cały czas tak te spektakularne, tylko jednak one się pojawiają gdzieś to o czymś już zaczyna zaczyna mówić się. No ja to specjalnie dałem do wątku optymistycznego jako tu i teraz, że ta ulica kupuje. No bo to w długim terminie jak patrzymy to jest negatywny sygnał, bo w momencie kiedy wchodzi już ta ulica, jest przegrzanie i taki pęd jest właśnie do tego typu spółki, no to już może być sygnał końca. Chociaż rozmawialiśmy częściowo o tym w ubiegłym tygodniu jeszcze z Piotrem Cymcykiem. Y i faktycznie tam nawet powołaliśmy się na statystykę, że zazwyczaj od takich wyskoków mija około średnio rok, zanim rynek się załamie. Także można to optymistycznie być. Mamy rok spokoju, przynajmniej statystyka tak mówi. >> Ale to wiesz co, często z indeksami tak jest, że blisko szczytu, to znaczy przed szczytem jest najpierw takie strząśnięcie, potem jeszcze jest taka wielka fala wzrostowa, wielka, no powiedzmy trwająca kilka miesięcy fala wzrostowa, gdzie już wszyscy uwierzą, że jest dobrze i dopiero wtedy przychodzi załamanie. I nawet gdybyśmy jeszcze tą cła Trumpa wzięli jako takie no wstrząśnięcie, tylko to było nie naturalne wstrząśnięcie, tylko takie nie naturalne w rozumieniu właśnie wydarzenia medialnego, no to teoretycznie tak jak powiedziałeś to jeszcze jest kilka miesięcy, może nawet do roku, kiedy ten indeks osiągałby swoje pewne apogeum i dopiero potem przychodziła jakaś fala załamań. Tak, no bo >> tylko pewnie przy mniejszej dynamice tylko już jakieś takie >> znaczy tam musi być jeszcze dystrybucja, bo jak indeks rośnie tyle lat ile rośnie, no to nawet gdybyśmy mieli wytrząsnąć te wszystkie akcje jako fundusze, to potrzebujemy czasu. Nie zrobimy tego na jednej, dwóch sesjach, tylko często indeksy stały. Ja patrzyłem, jak była ta hossa 2003-2007, to około rok czasu Wik stał w trendzie bocznym mniej więcej. Tam oczywiście troszeczkę ró, ale to było około roku czasu na spółkach, kiedy no fundusze mogły powychodzić, tak? I dopiero rozpoczęła się >> no ta dystrybucja związana też z kryzysem i tak dalej. No też to właściwie to jest dobre, jeżeli mówić o tej ulicy i porównując polski rynek do amerykańskiego, bo przez ostatnie lata, ale to nie jest, nie można powiedzieć, że niedawno, bo to już dawno się stało, czyli ten dostęp do rynku przez aplikacje typu Robin Hood i inne dla inwestorów detalicznych jest to jest bardzo dobry, łatwy dostęp, ale to już jest z nami od wielu, wielu lat, więc to nie można też nawet użyć tego argumentu. że teraz o pojawiły się lepsze dostępy, jest zupełnie nowa rzesza inwestorów. Mało tego, oni odkryli lewar, działają na opcjach. Tak naprawdę my o tym mówimy, to szał już jest od dłuższego czasu, więc tutaj łatwiej mi jest łatwiej według mnie byłoby nam zobaczyć napływ właśnie takie przegrzanie związane z napływem nowych inwestorów właśnie na takim rynku jak polski, gdzie tego nie ma i wtedy moglibyśmy to zobaczyć. więcej nowych inwestorów, więcej rachunków, bo te dane, które teraz mamy, to nie do końca pokazują no właściwy obraz tego, jak rośnie zainteresowanie na GPW. Więc jeżeli tutaj widzielibyśmy jakiś właśnie szał, to łatwiej to zobaczyć takie przegrzanie na polskim ryku już na amerykańskim, bo na amerykańskim ten dostęp i ten szał już właściwie trwa od dawna. dostęp to raz dla Polaków i dla ich też jest tak dla globalnie i to wydaje mi się, że przegranym tego wszystkiego jest New Connect, gdzie >> kiedyś faktycznie jak ktoś chciał co się pobawić i zaszaleć gdzie z szansą na wzrosty właśnie te 100to czy też kilkudziesięcioprocentowe, no to New Connect był takim no czasem jednoręki bandyta. Tak, zobaczymy, może coś się uda. Akurat jak się większa płynność pojawia, była na wejście, ale już na wejście niekoniecznie. No a tutaj mamy podobne zachowanie, spółki memowe, tylko z taką płynnością, że się wejdzie i wyjdzie. >> No tak, no tak. No tak, >> dokładnie. Tak. Znaczy chociaż na New Connecte też można znaleźć kilka tam spółek, które rokują, tak? Bo to też nie chciałbym całego rynku. Wiadomo, że one wchodzą najpierw na New Connect, a potem teoretycznie powinny zawitać >> y na giełdzie tam powiedzmy po dwóch, trzech latach, jak go krzepną i warto poszukiwać takich spółek. Natomiast no oczywiście to był to jest też rynek też na którym jest ta spekulacja, ale jeszcze on nawiązał do tego co Łukasz powiedział, bo ja się cieszę, że ta hoss się odbywa w takim spokoju w Warszawie, tak? Bo gorzej gdybyśmy mieli już powiedzmy kolejki do biur maklerskich, tak jak kiedyś były, żeby sobie rachunek otworzyć. Oczywiście nie trzeba dzisiaj stać w żadnej kolejce, bo to wszystko można zrobić elektronicznie. No ale sami byście wtedy raportowali, że tam, no nie wiem, otwieracie rachunków nie wiadomo ile dziennie, prawda? Pieniądze napływają drzwiami i oknami. Pytają się ludzie, co kupić. Cokolwiek proszę kupić, bo rośnie, no to takiego klimatu nie ma. I to też było byłoby widać po IPO, bo tych IPO byłoby bardzo dużo. Natomiast no tego w Polsce praktycznie nie ma w tej chwili. No i w dalszym ciągu są rekordowe napływy do funduszu obligacji, a nie do akcji. To jest w ogóle ciekawe, gdzie zaczyna się o tym mówić, a mimo wszystko jest popularność funduszy i to chyba nawet rekordowe są fundusze do napływ do funduszy dłużnych, a niekoniecznie, >> bo, bo to wiesz, to wynika z oprocentowania obligacji, tak jak na korporacyjnych możesz tam zarabiać 8 9, a na lokacie dostaniesz tam, nie wiem trzy, ctery, pięć. No to każdy sobie liczy i mówi: "No to jest dwa razy więcej, jak znajdę spółkę y obligacje dobrej spółki, prawda, nawet z WIGO 20, to zarabiam dwa razy więcej niż idąc do banku i tam no tylko obligacje, tu jest problem, że jak się chce sprzedać, to czasami powiedzmy ta płynność może być gorsza. To znaczy da się, bo zawsze jest oferta kupna sprzedaży, ale to często nie po tyle ile bym chciał, tylko tam trochę niżej. No z lokatą to ją mogę zerwać błyskawicznie. A tutaj zawsze jest pewna pewne No i mogę nadziać się na spółkę, która ma pewne problemy, co niedawno przerabialiśmy w Warszawie. Potem się okazało, że wszystko wszystko jest okej, ale no tutaj po 70% ceny nominalnej obligacji chodziły. Tak więc no >> Ogelamko mówisz nawet i 60. Tak. >> No to tym bardziej. Tak. I wtedy akurat potrzebujesz sprzedać. No i jest problem. Tak, bo >> z tym New Connectem też spokojnie, no bo jednak jeżeli jest każda hossa ma taki sam scenariusz, gdzie spółki największe albo najbardziej wartościowe najpierw później coraz mniejsze, coraz mniejsze i gdzieś tam też w jakiejś tej najbardziej spekulacyjnej fazie, no to najbardziej śmieciowe, nie chcę mówić, że wszystkie w New Connec są śmieciowe, no ale małe na pewno z niewielką płynnością. Więc w końcu ten ruch też tam się też tam się pojawi. No na razie no przynajmniej udało się wybronić to dno, które było te te 5 lat temu, ale no niewiele tam się dzieje. Jak na jak na skalę zainteresowania czy Swigiem, Mwigiem, no to na New Connect to można powiedzieć, że nic się na razie cały czas nie dzieje. No i też stopy zwrotu na indeksie to są jakieś symboliczne w stosunku do tego, co się dzieje na innych spółkach, ale naprawdę no nie wierzę w to, że że hossza, która miałaby się rozkręcić na nasze na głównych indeksach, żeby ona nie dotknęła spółek, nawet jeżeli one byłyby zupełnie albo prawie że bezwartościowe, albo ich biznes nie byłby perspektywiczny, ale jak są małe, niepłynne, jakieś jakieś historie zawsze można wymyśleć. To też pokazuje, że to jeszcze też nie jest ten etap właśnie hossy, więc to to bym powiedział kolejny argument. >> Znaczy na tym rynku to się może dużo fejków pojawić, bo to jest rynek nie nieregulowany, więc tutaj wrzucanie fejków, ja nie chcę powiedzieć, że nie jest karalne, ale zdecydowanie łatwiej niż na spółkach z tego głównego parkietu, prawda? Więc no >> trzeba o tym pamiętać. To jest jeden z tych argumentów przeciwko Newctowi. Wielu z tych przeciwników zarzuca właśnie tutaj te kwestie i raportowania tej braku takiej przejrzystości jak na głównym parkiecie, ale no to już jest inny temat. Faktycznie no często tak mówimy no wiele spółek wchodzi dlatego, że to jest droga na główny parkiet i ale część jest tak po to żeby wejść, spieniężyć i zapomnieć, tak? Albo wid powinna być taka klasyczna droga, tak? >> Tak powinno być. Nie zawsze to działa w praktyce >> tych spółek, które potem przychodzą, to jest nie wiem tam procent d tr gdzieś tak, a reszta tam tkwi latami, tylko zmienia branżę w cudzysłowiu, w których działam. >> A to się zapamiętuje i to może zniechęcać, więc też tak to niestety działa, ale miało być optymistycznie, więc zmieniamy sobie wątek. Byliśmy w Polsce, byliśmy w Stanach, więc teraz łączymy nie tyle Polskę, co Europę ze Stanami Zjednoczonymi. Mamy umowę handlową pomiędzy Stanami i Unią Europejską. 15% stawki na większość towarów europejskich, które są sprzedawane w Stanach. Y, ale jednym z takich istotnych elementów też tych negocjacji i umowy jest wartość 750 miliardów dolarów, które Unia Europejska zobowiązała się wobec Stanów Zjednoczonych przeznaczyć na zakup energii, na bezpieczeństwo energetyczne. W ciągu trzech najbliższych lat właśnie te 750 miliardów dolarów zostanie wydane, czyli 250 rocznie i to obejmuje zakupy ropy, gazu i paliwa jądrowego. Też co ciekawe tutaj specjaliści wskazują, że ciężko może być ustalenia to jedno, ale ciężko może być wywiązać się z tego, dlatego że z jednej strony Europa ma już swoje zobowiązania wobec innych partnerów, więc nagle przerzucenie aż tak gigantycznej podaży y ze Stanów Zjednoczonych może być trudne. A druga sprawa, no nie ma aż takiego popytu w Unii Europejskiej, tak? No więc tutaj nagle się ten popyt nie pojawi, żeby sprostać tym wymaganiom. A kolejna rzecz, no to dlatego też to jest w tym wyjątku optymistycznym, no bo takie działania faktycznie wpłyną na spadek cen energii w Europie, nagle taki wzrost podaży ze strony Stanów Zjednoczonych. Y więc to jest pozytyw. Tylko z drugiej strony przy takim spadku, jakie jest oczekiwane 750 miliardów może być jeszcze trudniejsze do osiągnięcia. No bo wówczas to nie mówimy o o ile mamy baryłek kupić, ile gazu i tak dalej, tylko kwotowo, więc może to nie być łatwe do osiągnięcia. >> Znaczy tutaj widać, że Trump buduje też tą nogę energetyczną, bo te spółki powiedzmy technologiczne to my sami kupujemy bez przymusu, że tak powiem, tą technologię, a tutaj zapewnił sobie tam popyt na ten sektor fossils, tak? czyli tych wszystkich kopalin, bo on jest bardzo widać sfokusowany na tej powiedzmy starej ekonomii. No i tutaj jeszcze to to co to co mówiłeś to jeszcze mamy nasze złoża, które odkrywamy co chwilę, więc może się okazać, że my jesteśmy drugą Arabią Saudyjską. To oczywiście żart, ale ale tak jak powiedziałeś, wydaje mi się, że no zwiększenie nagłe takiej takiego popytu na energię, no to musiało się wiązać, nie wiem, z jakimś straszną industrializacją całej Unii Europejskiej, która, no nie wiem, zgłosiłaby jakieś nieprawdopodobne zapotrzebowanie na na na aż tak dużą konsumpcję energii. Tak więc ja ja na razie tego też tego nie widzę, zwłaszcza, że to trudno, nawet mocno budowali, to nie jesteśmy w stanie w ciągu trzech lat >> Mhm. >> zwiększyć aż o tyle popytu. No a z drugiej strony to tak trzy lata miną, a potem co? Masz rozdmuchaną gospodarkę, która jest bardzo energochłonna i i co potem? Tak zresztą w tym momencie te wszystkie terminale przesyłe, cała infrastruktura już jest na granicy tej wydajności swojej, czyli to wymagałoby rozbudowy. Ta rozbudowa, myślę, nie znam się, ekspertem nie jestem, ale raczej trwałby dłużej niż trzy lata, w ciągu których trzeba już to dostarczyć. Więc załóżmy, że zaczęto by teraz to budować. Przyjmijmy, że jest to plan doskonały, czyli jest projekt, realizacja w ciągu roku. Wiadomo, że tak nie jest, no ale przyjmijmy sielankowo, że tak jest. No to tak jak mówisz, co wtedy, jak to już zostanie budowane za na ten ostatni rok, no nagle się nie nadrobi, nie będzie. Z jednej strony Stany nie mają takiej wydajności, więc też musiały to zwiększyć, infrastruktura nie jest wydajna, bo musiała być zwiększona i jeszcze nagle musiałby się pojawić popyt. Także >> i co na to Arabia Saudyjska? Tak, no bo oni też nie będą spać i patrzeć jak ktoś im pieniądze zabiera w cudzysłowiu, no bo to jest, te pieniądze nie mają nie płynąć do nich, tylko płynąć do Stanów. Tak więc no nikt nie lubi takich. No i akurat gotowi bylibyśmy na ostatni rok pewnie kadencji Trumpa, więc no >> yyy natomiast jakby nie było, no to przynajmniej na papierze y ta strategia negocjacyjna Trumpa, gdzie najpierw rzuca jakieś wysokie wartości, później negocjuje, no jednak jednak się w jakimś stopniu powiodła. No jednak popodpisywał tych porozumień X. yyy cła są w efekcie wyższe i czy będą wprowadzone z większości świata, więc yyy to mu się udało. Teraz zobaczymy. Kolejny właśnie test będzie, czy zobaczymy efekty tego dla budżetu i dla amerykańskiej gospodarki, czy i w to akurat no nie wierzę, żeby to się stało, żeby właśnie tam produkcję zaczęto przenosić z różnych miejsc na świecie właśnie tam do Stanów. >> Mhm. E, no ale może, może nawet i to się uda. >> Może w tym szaleństwie jest metoda. No mamy w każ takie trochę energetyczne science fiction w Stanach Zjednoczonych, ale też mamy energetyczne science fiction w Polsce. Pozostajemy w tym naszym wątku optymistycznym, no bo tutaj jest jednak jakiś promyk nadziei. Ministerstwo Przemysłu mówi zdecydowane tak SMom, ale tutaj zauważa, że najpierw musimy sprawę oczywiście dokładnie zbadać. Tak minister Marzena Czarnecka wspomniała i do końca tego roku Ministerstwo Przemysłu ma przygotować taką mapę drogową dla technologii SMR yyy jak to ma wyglądać. Więc sam plan jest okej. No bo faktycznie jeżeli tak miałoby to być stworzone, jeżeli to się wszystko uda, jeżeli to nie będzie energetyczne science fiction, tylko faktycznie się uda, no to mamy jakieś wytyczne dla inwestorów, jak tutaj działać na tym rynku. Może będziemy pionierami, bo tak naprawdę te SMRy to one jeszcze nie funkcjonują tak jak tutaj, żeby tworzyć tą mapę od razu, ale to ma taka mapa, która działań, które muszą być podjęte, żeby to faktycznie w Polsce wdrożyć. Czyli gdzieś tam świta nam jest jest ten pomysł, znaczy pomysł projekt elektrowni jądrowych dużych plus dodatkowo SMRy, więc to nam też dodatkowo pozwoli się rozwijać energetycznie. Jeżeli jeszcze to napłynie ropa, gazy Stanów Zjednoczonych, takich ilościach jak ma. Także tutaj no już zapomnijmy o wysokich cenach energii na 100%. No dla mnie to jest pesymistyczne, że my zaczęliśmy o tym mówić przynajmniej trzy lata temu, a może już pić nawet lat temu i no teraz do końca tego roku mamy stworzyć jakieś takie kodeks, tak tego. >> Więc trochę długo nam to zajmuje. Mamy sztuczne mamy sztuczną inteligencję. Jest to strategiczny potencjalnie sektor dla nas i no bardzo długo nam to po prostu zajmuje, więc dla mnie to nie jest optymistyczne, no bo ja bym wolał, żeby coś już się działo, a nie żebyśmy teraz do końca roku czekali na na to, żeby to przelać wszystko na papier. w korporacji często zamiast działać no to porozmawiajmy o tym, zróbmy prezentację i na tej podstawie są potem wyniki, tak? Jest ocena jakaś, no bo została fajna prezentacja stworzona, >> ale chcę wierzyć, że to faktycznie coś przyniesie. >> No oby, oby, no bo na razie to faktycznie jesteśmy pionierami, ale chyba w mówieniu o tym, żeby się nie skończyło tak, że my dalej będziemy zostaniemy pionierami w mówieniu o tym, ale ktoś inny już sobie będzie to wdrażał. Czy taka iera 2 to >> no może no oby tak nie było, bo to jest naprawdę ważny projekt. >> To prawda. No ale co na pewno nastąpi to to czy w czwartek będzie split dino. O tym oczywiście, że split dino ma się odbyć już było wiadomo od dawna, bo już w maju została podana informacja. Natomiast wczorajszy raport spółki Dinopolska wskazał datę właśnie 31 lipca, czyli za dwa dni jako datę splitu 10 do1. [Muzyka] No decyzja, która mu może pomóc. to może się nie wydaje spółką, gdzie to było niezbędne, natomiast faktycznie może dodatkowo pomoże tutaj ułatwi dostęp drobny inwestoru, o którym jak zresztą wspomnieliśmy tej ulicy też potencjał, że się może trochę więcej pojawić. >> No tak, splitty są często mile widziane, bo zwiększają płynność waloru, tak? I tutaj dobra dobra wiadomość dla akcjonariuszy. Każdy sklep dzieli się na 10 mniejszych. Tak, oczywiście żartujemy. To to byłaby to byłby ciekawy split dopiero, prawda? Yyy, natomiast yyy, no splity, tak jak powiedziałem, no one dają większą płynność. Tutaj część inwestorów nie musi wydawać tam te 500 zł z grubsza, tylko to może być 50 i tych akcji jest odpowiednio odpowiednio więcej. One schodzą z takich akcji w okolicach, nie wiem, 130, 40 $arów w okolice 100 dolarów, które często w dłuższych horyzontach dają też wyższe stopy zwrotu. Tak więc ja mam taką cichą nadzieję, że to się odbędzie. I tutaj tam jeszcze przed programem rozmawialiśmy LPP, które no trzyma tą cenę w okolicach 15 000 i tak jak mówiłem kiedyś by jeszcze w komitexie indeksów giełdowych i zwracaliśmy się do zarządu, żeby no przemyślał możliwość splitu, oni mówili, że nie, bo to się ma kojarzyć z tym, że weszli po 50 zł, dzisiaj kosztują tam 15 000 i to ma być sukces. To może już nie były ich słowa w rodzaju Berkshire Hataway Warena Buffeta, ale tutaj wydaje mi się nawet to jest po swoim doświadczeniu, że te 15000 jest takie lekko zniechęcające do do nawet przy budowaniu portfeli. Gdyby to było, nie wiem, 150 zł, tak, czy 15, to zupełnie wydaje mi się, że część większa część inwestorów indywidualnych tak łaskawszym wzrokiem by patrzyła na te walory, a teraz no to one królują w portfelach grubasów, czyli głównie instytucji. Tak. No bo ja nie mówię tutaj o tym, co wy macie w ofercie, prawda, że macie tam dźwignię, prawda, i tak dalej. Natomiast tu chodzi o takiego Kowalskiego, który nie chciałby grać bez, chciałby grać bez dźwigni, czy kupić je i trzymać, czy na jakieś takie dłuższe fale wzrostowe się tam załapywać, że tak powiem. >> Także no ale ja jestem zawsze za takimi splitami, splitami właśnie zwiększającymi płynność. Tutaj od ciebie dostałem taki ciekawy wykres indeksu giełdy w Karakas, gdzie tam te splity się odbywają dość regularnie >> i to na indeksie, bo to >> na indeksie. Tak, tak, dokładnie. To no mówimy o indeksie giełdy w Caracas >> i to jest to czego my jeszcze nigdy nie przerobiliśmy właśnie, >> ale właśnie może tutaj jest trzeba poszukaćie analogii, bo tutaj po każdym specie, które tam nawet jednorazowo chyba było 800 do1 tam w marcu 2017 spit 5000 do jem rynek wracał na swoje poziomy to no życzymy tego dino żeby oczywiście nie my żeby ten wykres był w permanentnej kości oczywiście żeby za za d lata znowu robił split 1 do 10 z 490 złoto. Oczywiście jak najbardziej. Tak. Natomiast karaska karakas trzeba pamiętać o inflacji, która tam jest, ale ja polecam przejrzenie tego wykresu zarówno w ich lokalnej walucie, jak i w dolarach, bo w dolarach też są dosyć wysokie stopy zwrotu, ale ja powiem, że pierwszy raz przerabiałem split na indeksie, tak? Nie wiem, może państwo już mieli okazję, ale jeszcze nigdy nie przeżyłem. No ale to zawsze człowiek się czegoś uczy. No tutaj patrząc na ten wykres, który podesłałeś, no to wygląda jakby tutaj niezłe spadki były w danym dniu, bo tutaj jest to >> przepraszam 99% niektóre serwisy mówią, że tam doszło do krachu, bo 99% o 99, że to nie nie jest prawda. To był split indeksu, czego nawet AI chyba tak do końca nie wychwytuje jeszcze. >> Tak, tak, tak. No też czasami u nas w momencie kiedy jest wypłata dywidendy, a ktoś tego nie ogarnie to nagle jest tutaj pytanie i panika co się dzieje na tej spółce, a tutaj mamy mamy split. No ciekawe ciekawy przypadek. Chyba nigdzie indziej na żadnej giełdzie się to nie dzieje aż w takiej skali jak tam. Także bardziej w charakterze ciekawostki. Yyy, a teraz przejdźmy sobie już nie w ramach ciekawostki, ale y naszego stałego punktu programu do wątku drugiego, czyli Trochę Kultury. Yyy, nie wiem czy pamiętacie film Ona yyy z Hakimem Phoenixem, którym yyy on był samotny, źle się czuł, więc zaprzyjaźnił się ze swoją asystentką taką AI, to jeszcze to wtedy nie było nazywane sztuczną inteligencją, tylko taka jak jak ma tutaj w asystencie. No w sumie dobra. Ej, aj głos Scarlett Johanson tej >> Mhm. >> sztucznej inteligencji podkładała. No i on właśnie się zakochał w tej sztucznej inteligencji. Dlaczego o tym mówimy? No bo pojawił się raport samotność zawodowa, gdy bliskim w pracy staje się AI. I z tego raportu wynika, że aż 82% pracowników umysłowych w Polsce doświadcza samotności w pracy. Gdzie się zwraca 10 z nich? Zwraca się do AI. szuka tutaj pomocy, towarzystwa w AI. Zobaczcie jak to się mocno pozmieniało. Coś co tak opinii publicznej jeszcze nie było znane trzy lata temu. To była rzecz taka totalnie właśnie takie science fiction dla większości. Już nagle staje się powoli przyjacielem i jakie to daje możliwości do rozwoju. Swoją drogą mówiliśmy dzisiaj o spółkach technologicznych, które to napędzają właśnie no takiego żerowania trochę. No tutaj jeżeli ktoś się zechce stać hieną z tych spółek wielkich, no to tutaj popyt jest wśród tych 80% samotnych pracowników. >> Mi to się właśnie sztuczna inteligencja może jawić jako taka hiena, bo z jednej strony zabierze ci pracę, wyrzucić cię, ale później teraz możesz sobie ze mną porozmawiać i ja cię wyleczę jeszcze z tej depresji >> tylko nie zapłaci. No właśnie jeszcze trzeba będzie za to zapłacić, >> ale to wszystko wzmacnia chyba taką samotność ludzi, bo wcześniej mieliśmy fora internetowe, na których można było zachować anonimowość i rozmawiać z ludźmi, tak? Potem idziemy w stronę właśnie takiego, nie wiem, pisania na różnego rodzaju serwisach społecznościowych, gdzie no teoretycznie jeśli używam jakiegoś nicka, no to też jestem anonimowy. Natomiast no tutaj ten AI zaczął pełnić rolę takiego psychologa. Tylko problem polega na tym, że to są porady nie od powiedzmy żywego organizmu, który czegoś doświadczył, tylko może analizuje pewne doświadczenia mas, nie wiem, jakie ma tam ten background swój, prawda? I na tej podstawie próbuje mi coś powiedzieć. Bawi się w takiego psychologa. No ja czekam na takie teksty właśnie, że to co powiedziałeś, że się zakochał, czyli po prostu żona mnie nie rozumie i kocham ciebie. Tak więc jak gdyby tylko pytanie od razuama, a co z seksem? Tak. I czy to zdrada w ogóleowanie sztucznej dcj dokładnie zdradzam żonę z AI, prawda? Więc jak gdyby byłoby to dosyć ciekawe. Natomiast to jest niestety moim zdaniem pogłębienie takiej samotności ludzi i to dla mnie dla mnie osobiście to byłby sygnał, że ten człowiek potrzebuje tutaj nikogo nie chce obrażać oczywiście potrzebuje pomocy takiej psychologicznej, profesjonalnej, żeby nabrał nabrał jak gdyby takiej zdolności do rozmowy z ludźmi. Ja też często na przykład widziałem różnego rodzaju rekolekcje robione przez klasztory, gdzie musisz zostawić komórkę i musisz umieć nawiązywać relacje z osobami. Takie nie namawiam państwa do rekolekcji, może nie o to chodzi. Chodzi o sposób załatwienia, że przez tydzień musisz wytrwać bez komórki. Tak. I wtedy sam podpisuje Glade, że tam przez ten tydzień nie dotknę komórki, czy dostanę ją na godzinę i koniec. Tak. muszę się bez tego obyć, a muszę jak gdyby nawiązać relacje z drugimi osobami, a nie tak jak filmach, gdzie młodzi ludzie rozmawiają o swoim związku, odwróceni plecami do siebie i i czatują. Tak? No więc to dla mnie jest trochę trochę dziwne i to co chyba w tej chwili ludziom brakuje to jest takie słuchanie drugiej strony, żeby wysłuchać co druga strona ma do powiedzenia, a nie to co ja mu chcę tam tylko napisać. Ale właśnie o tym myślałem, tak z perspektywy nawet spółek, które zaczną w jakiś sposób tą sztuczną inteligencję monetyzować. No kurczę już nie tylko producenci, ale faktycznie jakieś oprogramowanie, no to też jest taki dodatkowy kierunek, czyli właśnie nawet to co powiedziałeś, że te osoby wymagają wsparcia psychologów. Być może pojawią się aplikacje, które będą takimi psychologami, tak? gdzie to będzie ta pierwsza pomoc zanim się pojawi człowiek tak jak już w diagnostyce są wykorzystywane tak czy też tutaj inteligencja jest no bo potrafi wykryć te najprostsze a dopiero potem się odwołuje do lekarza już który dokładnie się przyjrzy sprawie no ale jest to w stanie >> i tutaj tak >> z większą wydajnością zrobić >> pytanie etyczne. Czy na przykład jak chcesz wymyślać drugą stronę to nie lepiej jest wymyślać AI prawy bezpiecznie >> ciekawe jak zareaguje. No pytanie czy jak się obrazi czy nie ma większej mocy życie powyłącza wszystko. >> się obrazi czy potrafi się obrazić. Tak, ale to na na żarty są oczywiście prosz państwa yyy ale mądre żarty, więc skoro mądre żarty, to mądre głowy. Y kolejny wątek i teraz wracamy do Polski. Pojawił się dziś chyba ten raport Nick, raport, który krytykuje RPP w kontekście komunikacji opóźnień w komunikowaniu wzrostu stopy procentowej w 2024 roku. O tym jak komunikowała o zacieśnianiu polityki pieniężnej, o swoich planach, o braku konsekwencji. Tam się dużo tych krytycznych pojawiło informacji, ale co ważne to dotyczy roku 2024. No teraz nie wiem, tak mam wrażenie jeszcze trochę się poprawiło w roku 2025, kiedy już rozpoczynamy cykl obniżek. Chociaż to, że nie jest to wciąż nazywane cyklem, to też może być jakiś jeszcze nie do końca jasny przekaz. No bo w sumie nie zostało nigdy nazwane to, co trwa cyklem, tylko że tutaj dostosowujemy. No ale ten sam sam raport tutaj był krytyczny. Tam też między innymi zostało wskazane, że komunikat w sprawie wpływu cen energii też taki był niejasny i i mógł mi nosić tam znamiona jakiś działań częściowo-plitycznych. No ogólnie sporo sporo tej krytyki. A to nie jest jakś krytyka czysto polityczna, tylko opierająca się przez właśnie nik na tych faktach, w który był. >> Ale to o tym o tym mówiliśmy, że jednak no te komentarze były nie czasami niespójne, czasami no niepotrzebne w takiej formie. ta forma mogła być o wiele bardziej oszczędna. A chyba historycznie mimo wszystko na naszym rynku RPP jest trochę spóźniona w stosunku do trendów. Więc to mimo wszystko, jeżeli byśmy wycięli te wystąpienia prezesa i skupili się tylko na tym, co jest napisane, to ja nie wiem, czy to co się działo przez ostatnie dwa, trzy lata, czy to tak bardzo odbiegało od tego co się dzieje w RP, prawie że od zarania. No myślę, że podobnie. No też na pewno sam fakt, kiedy to w lipcu mieliśmy przed czy koniec czerwca jeszcze mieliśmy program, gdzie mówiliśmy o obniżce potencjalnych stó procentowych. No konsensus rynkowy zakładał brak obniżek stóp. Takie były też wcześniejsze komunikaty. A faktycznie tutaj się to pojawiło w Stanach Zjednoczonych. Teraz mamy zaraz z sobie do tego przejdziemy. Jest albo może już przejdźmy sobie. Okej, to płynnie przejdźmy do do wątku czarnej melancholii, bo to przy okazji będę mógł pociągnąć to, co chciałem powiedzieć, bo myślę, że tutaj ten wątek z RPP zakończyliśmy, ale w Stanach Zjednoczonych, kiedy jest oczekiwanie rynkowe na poziomie tam 80% 60 nawet proc na to, że nie będzie jakichś działań, to faktycznie nie ma tak obniżki stóp. Tak jak teraz w tym momencie mamy 97% pradństwa, że stopy procentowe jutro pozostaną bez zmian. w Polsce w lipcu mi się podobnie, a jednak ta obniżka była. Tutaj no to oczywiście są też na podstawie ankiet jak analitycy jakie są oczekiw przepraszam to akurat Fedwatch działa na bazie już faktycznych kontraktów na stopę procentową. Tutaj w ten sposób jest to wyliczane, ale to oczywiście tym bardziej jeżeli tutaj za tym stoją nie ankiety, ale pieniądz, no to jeszcze powinno być yyy bardziej bardziej wiarygodne. Y ale okej, o czym chciałem powiedzieć w kontekście jutrzejszego Fedu, no to wiemy, że mamy przejstwo 97%. chyba się nie zdarzyło historycznie, żeby przy tak dużym prawieństwie, kiedy tam za tym stoi pieniądz, żeby yyy wbrew temu Fed zadziałał, czyli rzeczywiście stopy były no w tym przypadku obniżone. Ale co ciekawe po samej decyzji jeszcze jest konferencja Jerama Powela i to może być ciekawe jak co powie w kontekście tej wojny trwającej z Trumpem. W zeszłym tygodniu nawet już mówiliśmy o tym jakiś czas temu. Takie dość abstrakcyjne zarzuty choćby, że Paul wydał na siedzibę Fedu za dużo, dużo, za dużo. A pod koniec tygodnia nawet jakś była konferencja na tej budowie, gdzie i Trump i Fuel pojawili się w tych kaskach swoich z budowy i tam omawiali, wygląda jakby cennik przeglądali nawet. No to trochę taka parodia się robi tego wszystkiego. No ale w jaki sposób? Pewnie Paul też będzie musiał się tłumaczyć, no bo zadają pytania dziennikarze i pewnie padną takie pytania, czyli nie dość, że ma na głowie, czy nie ten kask, ale ma na głowie problem stó procentowych i amerykańskiej gospodarki, to jeszcze teraz takie no tematy poboczne jak tłumaczenie się z budowy budynku. >> To mogła być taka właśnie pułapka Powela. On zabrał Trumpa na budowę. Trump jest deweloperem, więc ma jakieś pojęcie o tym i on mówi, że zobacz Donald ile myślisz ten karton gips kosztował. A on mówi: "No tyle ty nie trzy razy więcej. To taka jest inflacja. Tak, dlatego nie możemy obniżać stóp". Tak. >> A to może w sumie masz rację, to jest jest to sposób na budowanie polityki monetarnej. No w każdym razie to już jutro się dowiemy jak to będzie się kształtowało. Natomiast wiemy na pewno już dziś to, że dolar odbija i to pewnie nie dlatego, że stopy procentowe pozostaną bez zmian, no bo tego rynek się spodziewała, jak było wiadomo wcześniej. Niemniej mamy odbicie. Widać to mocno na złotym dolarze do złotego. No w ciągu praktycznie dwóch sesji mamy przeskok z 360 na 3,70. >> No tak. To jest na pewno jeżeli chodzi o złotego to jest ta kwestia dolara. No też ten rajd na euro dolar no nie mógł. Aż takich dysproporcji nie ma. A dysproporcje wysokości 100% akurat są na korzyść dolara, więc no aż tak długo ten rajd nie mógł trwać w nieskończoność. Yyy i chyba też właśnie podpisywanie tych wszystkich yyy umów celnych pokazało, że yyy aż tak yyy kosmiczne gdzieś tam nie buja w obłokach Donald Trump, bo trochę mu się udało tego jednak podpisać. Natomiast jeżeli chodzi o złotego, no to od dłuższego czasu mówiliśmy, że wcześniej czy później musi przyjść ten moment, gdy rynek przekona się o tym, że zaczęliśmy już właśnie nawet jeżeli RPP czy NBP nie mówiłoby o tym, że mamy cykl obniżek, no to jednakże przyjdzie ten moment, że rynek uzna, że to już jest cykl obniżek stóp procentowych. Ja myślę, że że to się dzieje, czyli mamy z jednej strony mocniejszego dolara, ale że jesteśmy już w tym momencie, że rynek mówi: "Weszliśmy już w ten cykl obniżek stóp procentowych". To nie musi oznaczać jakiejś tragedii na złotym, ale no ja myślę, że najlepsze jest już za złotym i że to bardziej teraz wejdziemy w taki szeroki trend horyzontalny i właśnie zaczęliśmy szukać. wchodzimy w ten właśnie ten prostokąt, no ale szukamy gdzie będzie gdzie będzie sufit tego. No myślę, że może być jednak trochę wyżej dla dolar dla dolara i dla euro w stosunku do złotego. >> Czy pozostajesz optymistyczny jeszcze dla do złotego tutaj szansę na powrót do spadków? Patrząc na technicznie, no to rzeczywiście zgadzam się z Łukaszem, że to już są takie sygnały, przebicie linii trendu, który który pokazujemy. No to już jest zawsze takie ostrzeżenie. Potem jeszcze tutaj mamy ten szczyt, który mieliśmy między tym dołkiem wcześniejszym i tym ostatnim i no i pokonanie tego otwiera drogę wyżej, ale to może tak nie, że od razu dolar będzie kosztował 4,20, tak? Tylko chodzi o to, że on zacznie tak jak Łukasz powiedział, no wzmacniać się tak horyzontalnie. Będą jeszcze takie szanse pewnie, że on tam zejdzie, znowu wyjdzie, ale tutaj już też się zgadzam z tym, że ta ta silna fala spadkowa jest za nami i on teraz będzie tak próbował wejść w trend boczny. No i waluty to mają to do siebie, że na przykład teraz obserwowaliśmy pół roku deprecjacji dolara do złotego, a potem się okaże, że kolejne pół roku to on się tam gdzieś powoli wspina, wspina wspina. Tak, bo to nie jest charakterystyczne na walutach, że pamiętamy i dolara i po dwa w ciągu naszego życia i po pięć, tak więc jak gdyby >> no teraz on był tam bliżej dwa niż pięć, no ale to nie znaczy, że nie zawróci. I to mi się wydaje, że już technicznie też widać, że ja bym się nie spodziewał przynajmniej na razie jakiegoś dramatu, tylko raczej trendu bocznego z takim podrygiwaniem do góry i być może nawet wejścia w jakąś taką falę wzrostową czy lekkiego trendu wzrostowego. Tak tu potem jeszcze chyba będzie problem jak szybko będą obniżane stopy procentowe w Stanach versus Polska. Tak to co powiedzieliście, bo to będzie pokazywało siły jednej waluty do >> do drugiej. Tak. I i tutaj Łukasz powiedział, że wchodzimy w cykl obniżek mniej więcej. No i ja się zgadzam, że chyba rzeczywiście tak jest. I teraz chodzi o to tempo, czyli na czym się będzie lepiej zarabiało, na którym oprocentowaniu. Oczywiście to makroekonomia ma duże znaczenie, no bo >> chociaż ta lipcowa obniżka praktycznie w ogóle nie poruszyła dolarem. Tak, mieliśmy. A to to też kilka czynników tutaj z innych, ale oczywiście no na pewno ta przyszłość jak to będzie kontynuowana jest istotne. Czy to jest cykl, który będzie trwał dłużej, czy >> i tutaj może taki żarcik z mojej strony. Pamiętacie jest takie takie zdanie w filmie Cla. Oto wielka tajemnica wiary. Złoto i dolary. No więc jeśli chodzi o złoto, to to rośnie, a dolary być może teraz. To proszę to traktować oczywiście jako żart, cytat z filmu, tak? żadnych podtekstów, ale być może teraz jesteśmy przed tym dolarem, który będzie łapał wiatr w żagle. Tak, to jest ten moment. >> Mhm. >> Tak to przynajmniej wygląda. No ale na razie po dwóch dniach wzrostów no jeszcze nic nie jest pewne. No nigdy nic nie jest pewne, ale tutaj trudno oceniać. Ale co jest pewne to wyniki czy dane, które się pojawiły odnośnie wskaźnika wyprzedzającego koniunktury, który w lipcu odnotował spadek, głównie za sprawą spadku zamówień w przemyśle. Skaźnik wyprzedzający koniunktury spadł o 3 punkta. No nie jest to może jakaś tragedia, no ale jest to drugi taki sam spadek z rzędu po spadku w czerwcu. No i na pewno cierpią na tym spółki związane już z przemysłem męblowym, z ogólnie z wyposażeniem tutaj i z budownictwem mieszkaniowym, czy nie tylko budownictwem, co co wyposażeniem. No informacja negatywna, zwłaszcza dla spółek mniejszych i dla Mwigu, SWIGu, no tutaj być może jakaś reakcja przyszłości się pojawi, jeżeli jeszcze nam się trochę ta atmosfera na rynku pogorszyła w tym momencie. >> No by to było przejściowe, tak? Takie taką mam cichą nadzieję. No gorzej gdyby nawet patrząc technicznie na to, gdybyśmy tam zakręcali w dół i przebijali ten ostatni dołek, no to wtedy rzeczywiście byłoby to już jakieś poważniejsze ostrzeżenie, bo na razie to jesteśmy w trendzie wzrostowym. Tutaj nawet Krzysta technicznie to analizując to to się niewiele zmienia. Natomiast oczywiście no przełamanie dołka tego ostatniego no byłoby sygnałem jakiejś zmiany tendencji takiej pewnie w szerszej ramie czasowej, bo to jest wykres no 35letni mniej więcej, tak więc więc to byłby potężny sygnał, ale tutaj na razie nie pokazywaliśmy żadnych ciemnych stron polskiej gospodarki, więc mam taką siłą nadzieję, że to jest tylko przejściowa trudność. Ja tylko tak to powiem, że czasami te nasze ten wątek jako że negatywny, ten pesymistyczny musi się znaleźć, więc na siłę szukamy tutaj negatywu i to faktycznie no nie jest aż takie straszne, bo to nie jest też jakiś kluczowy wskaźnik. No cała reszta wygląda gospodarczo dobrze i no to nam kreuje to, co widzimy na Mwigu, Swigu, na WIGu 20 nieco mniej, no bo tam jednak kapitał zagraniczny. No tam ten przemysłki przez siebie poruszony, że ostatnio był mocno zmasakrowany, więc ja mam nadzieję, że to już takie dobicie do, tak jak się mówi, do dna, do podłogi. I moja ulubiona spółka Forte, którą trzymam od wejścia na giełdę. Mam taki pakietic, którego nie dotykam i to w ramach, że przeżywam z nią na dobre i na złe. Za kilkaset złoty, prawda? y poznaję siebie psychologicznie, nie poszukuję nie potrzebując AI, tylko zaraz z tą spółką tam przeszedłem wiele. To też państwu polecam takie doświadczenie za kilkaset złotych kupto spółki, która ma dzisiaj na przykład jakieś problemy finansowe. Tak to nie musi być oczywiście tam Forte, to może być nie wiem powiedzmy grupa Azoty czy jakaś taka spółka, która jest w miarę dobra, ale z jakiegoś powodu przeżywa problemy i wtedy państwo też poznają siebie, swoją psychikę. Tak więc więc tutaj mi się wydaje, że ten przemysł meblarski to mam nadzieję, że to będzie już tylko dobrze, a nie gorzej. Tak więc więc >> tylko tu jak spółka przeżywa jakiś kryzys, to możesz polecić do sklepu i kupić szybko jakieś tam krzesło,

Przewijanie do góry