IRAN: Mamy ROZEJM! Nie będzie likwidacji CYWILIZACJI. Jak wyglądały rozmowy? Trump stchórzył [Iran-USA: Zawieszenie Broni]

Kluczowe punkty:

FXMAG 117 000 subskrybentów
7 637 262 08/04/2026

Co naprawdę zadecydowało o dwutygodniowym zawieszeniu broni między Iranem a USA? Transkrypcja filmu przedstawia dramatyczne odliczanie do ultimatum Donalda Trumpa, które mogło doprowadzić do zagłady cywilizacji. W analizie szczegółowo omówiono 10-punktowy plan Irańskich oraz 15-punktowy plan amerykański, porównując oba podejścia i ich możliwe konsekwencje dla rynków globalnych. Film wyjaśnia, dlaczego rynki zareagowały euforycznie, co oznacza otwarcie cieśniny Ormus i jakie są prawdziwe zwycięstwa i porażki obu stron. Nie przegap kluczowych informacji o potencjalnych zmianach w polityce energetycznej i geopolityce świata.

  • Analiza 10-punktowego planu Irańskiego i 15-punktowego planu amerykańskiego
  • Wpływ zawieszenia broni na ceny ropy i dolara
  • Możliwe zmiany w polityce energetycznej i sankcjach
  • Geopolityczne konsekwencje dla Bliskiego Wschodu
  • Interpretacja rynkowa wydarzeń i reakcje inwestorów

Film stanowi unikalną analizę geopolitycznych wydarzeń i ich implikacji dla inwestorów globalnych. Nie przegap kluczowych informacji, które mogą wpłynąć na Twoje decyzje inwestycyjne.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Euforyczna reakcja na giełdzie. Amerykańskie indeksy wystrzeliły. Tąpnęła cena ropy naftowej, a kapitał odpływa od dolara i napływa na chociażby nasz rodzimy parkiet. Zamiast unicestwienia cywilizacji dostaliśmy dwutygodniowe zawieszenie broni. Rynki mówią, to nie tylko zawieszenie broni, ale z tego zawieszenia będzie pokój. Trump tweetuje: "Iran ma dość. Podobnie jak wszyscy inni. Stany Zjednoczone Ameryki będą pomagać w koncentracji ruchów cieśnienia Ormus. Będzie wiele pozytywnych działań, zarobimy duże pieniądze. Iran może rozpocząć proces odbudowy. Co tak naprawdę dostaliśmy? Dostaliśmy tak naprawdę kolejne taco, czyli Trump znowu stchórzył. Tuż przed końcem ultimatum prezydenta Stanów Zjednoczonych ogłoszono dwutygodniowe zawieszenie broni, w trakcie którego negocjowany będzie całkowity pokój. Negocjacje mają ruszyć w piątek w Islamabadzie. W międzyczasie obydwie strony konfliktu już zdążyły obwieścić, że to one wygrały wojnę. Irański reżim poinformował, że jego synowie doprowadzili wroga do historycznej bezradności i trwałej porażki. Z kolei rzeczniczka prasowa białego Domu Carolline Levit zawiadamia o ewidentnym sukcesie Stanów Zjednoczonych. w mediach społecznościowych napisała: "To zwycięstwo Stanów Zjednoczonych, które udało się osiągnąć dzięki prezydentowi Trumpowi i naszym niesamowitym siłom zbrojnym. Dodatkowo podkreśliła, że wojna trwała tyle, ile prezydent na początku zapowiadał, mieszcząc się w przedziale od czterech do sześciu tygodni." Dodała, że w jej trakcie zrealizowane zostały wszystkie cele USA. Warto jednak podkreślić, że te wielokrotnie ulegały zmianie w czasie oczywiście samej wojny. Na początku była mowa o zmianie reżimu w Ianie, a patrząc na sprawę obiektywnie, to było to absolutnie poza zasięgiem Stanów. Zresztą analizując aktualną sytuację z perspektywy Iranu, przed wojną cieśnina była otwarta. po wojnie będzie otwarta dalej pod kontrolą Iranu, który może się okazać, że wprowadzi swoiste myto za korzystanie z tej trasy. Mowa nawet o 2 milionach dolarów za pojedynczy statek. Chociaż na stan przygotowywania tego materiału minister transportu Omanu zaznaczył, że porozumienie dotyczące otwarcia cieśniny oznacza, że nie będą pobierane żadne opłaty. Ale tak jak ten konflikt wielokrotnie uczył, fakty są różne i to dopiero z czasem. Niektóre uda się rzetelnie zweryfikować. Przed wojną Iran podlegał amerykańskim sankcjom takim jak zamrażanie aktywów rządu irańskiego w amerykańskich jurysdykcjach, a irańskie banki są odcięte od międzynarodowego systemu finansowego. Po wojnie możliwe, że te sankcje znikną. Przed wojną Iran miał uran. Po wojnie jest jeden wielki znak zapytania. Jak to może wyglądać przed wojną? Handel ropą odbywał się w amerykańskim dolarze po wojnie. W grę mocniej może wejść chińska waluta. Przed wojną Iran był wykluczony z grupy GCC, czyli Rady Współpracy Zatoki Perskiej. Po wojnie jest szansa, że może do niej dołączyć i w końcu po wojnie mogą pojawić się gwarancje bezpieczeństwa dla Iranu, których wcześniej nie miał, ale na przykładzie Ukrainy wiemy ile tego typu gwarancje bezpieczeństwa znaczą. Kto zatem wygrał tę jeszcze? niezakończoną wojnę. Nikt nie wygrał jej Iran. Chociaż dla wielu tak to wygląda, bo tak naprawdę stracił bardzo mocno w czasie wszystkich nalotów i ataków. Definitywnie nie wygrały jej stany. Ani też Izrael, no chyba, że między Izraelem a Nataniachu stawiamy znak równości i sukcesem jest to, że ten człowiek jeszcze nie siedzi, to wtedy ocena sytuacji może być delikatnie inna. Ta wojna to ogromny koszt. koszt, który w dużym stopniu będzie spłacany przez chociażby Europę i zapłacimy za to wszystko w cenach paliw. Na początku płaciliśmy za to, że Stany zrobiły przysługę Izraelowi, a teraz jeżeli wejdzie na przykład my to za przepłynięcie cieśniny, to to będzie miało odzwierciedlenie w dalej wysoko utrzymujących się cenach na stacjach paliw. Bo nawet jeżeli widzimy prognozy mówiące o tym, że ceny spadną do 80 $ za baryłkę do końca roku, to tylko dodam, że ropa Brand przed atakiem USA na Iran oscylowała w granicach 60 $ar. Zobaczmy jak wygląda aktualnie sytuacja, ale też jak kształtowała się w nocy. Stałych widzów proszę o łapkę w górę. Jeżeli nie chcesz, żeby miały cię rzeczy ważne dla twoich finansów, to koniecznie dołącz do ponad 117 000 subskrybentów. Partnerem odcinka jest Freedom 24, gdzie możesz zgarnąć darmowe akcje. Na przykład wpłacając 1000 € możesz wylosować jedną z kilkudziesięciu akcji. Im więcej wpłacasz, tym większy bonus otrzymujesz. Pamiętaj, że po wpłacie musisz wprowadzić odpowiedni kod dla minimalnej wpłaty, która gwarantuje otrzymanie dodatkowej akcji. Ten kod to welcome 1. Szczegóły promocji znajdziesz w opisie. Zacznijmy od bardzo istotnego wątku. Otóż nie znamy dokładnie ustaleń, bo to, że Trump twierdzi, że porozumienie jest blisko, to jest to tylko i wyłącznie stwierdzenie Donalda, które wiele nie znaczy. Strony dogadały się dzięki mediacjom Pakistanu i możliwej reakcji ze strony Chin. A to co wiemy to zawieszenie potrwa 14 dni. Iran ma odblokować cieśninę Ormus i to zrobił. To są jedyne pewne elementy, bo oficjalna lista 10 pununktowego planu, no wygląda, powiedzmy sobie, daleko od ideału obydwu stron. Jeżeli chodzi o plan Iranu, który znamy i 10 punktów irańskich, to brzmią one następująco. Stany Zjednoczone muszą zobowiązać się do zagwarantowania nieagresji. Utrzymanie kontroli Iranu nad cieśniną Ormus. Zaakceptowanie, że Iran może wzbogacać Uran na potrzeby swojego programu nuklearnego. Zniesienie wszystkich sankcji pierwotnych nałożonych na Iran. zniesienie wszystkich sankcji wtórnych wobec podmiotów zagranicznych prowadzących interesy z instytucjami irańskimi. Zakończenie obowiązywania wszystkich rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ wymierzonych w Iran. Zakończenie obowiązywania wszystkich rezolucji międzynarodowej agencji energii atomowej dotyczących irańskiego programu nuklearnego. Wypłata odszkodowań dla Iranu za szkody wojenne. Dziewiąte, wycofanie sił zbrojnych USA z regionu. I 10, zawieszenie broni na wszystkich frontach, w tym konflikcie oczywiście Izraela z Hezbollachem w Libanie. Natomiast warunki wcześniej przedstawione przez USA zawierały 15 pununktowy plan, który składał się na takie rzeczy jak 30dniowe zawieszenie broni, demontaż irańskich obiektów jądrowych w Natans, Iswahanie i Fordow, stałe zobowiązanie Iranu do nierozwijania broni jądrowej, przekazanie irańskich zapasów już wzbogaconego uranu, oczywiście Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej oraz zobowiązanie Iranu do umożliwienia MAE monitor owania wszystkich elementów pozostałej infrastruktury jądrowej kraju. Iran musi również zaprzestać wzbogacania Uranu w kraju, ograniczenia zasięgu i liczby irańskich pocisków rakietowych, zakończenia wsparcia Iranu dla regionalnych podmiotów, zakończenie irańskich ataków na regionalne obiekty energetyczne, ponowne otwarcie cieśniny Ormus, tu jest zgodność, zniesienie wszystkich sankcji nałożonych na Iran, a także zakończenie mechanizmu ONZ, który umożliwia ponowne nakładanie sankcji. Tu też jest pewna zgodność. udzielenie wsparcie USA dla wytwarzania energii elektrycznej w irańskiej cywilnej elektrowni jądrowej w Buszech. I teraz pytanie, jak blisko wypracowania czegokolwiek są te dwie strony, skoro te plany są tak cały czas, mimo wszystko bardzo od siebie różne, dowiemy się już w piątek, gdy do negocjacyjnego stołu zasiądą obie strony, o ile do tego czasu zawieszenie broni się utrzyma, bo chociażby Izrael cały czas atakuje Liban. Zresztą Izrael od razu zaznaczył, że Rozjem ma ograniczony zakres. Dwutygodniowe zawieszenie broni nie obejmuje Libanu. Taką informację przekazała kancelaria premiera w mediach społecznościowych. To przeczy wcześniejszej deklaracji premiera Pakistanu Szebaza Sarifa, który jako mediator twierdził, że porozumienie obejmie także południowy Liban. Izrael nadal prowadzi ostrzał celów w Libanie i operację lądową na południu kraju. Oficjalnie ma ona na celu likwidację oczywiście Hezbollachu. Według libańskiego Ministerstwa Zdrowia zginęło tam 15530 osób, a blisko 4500 zostało rannych. Władze informują też, że od 2 marca swoje domy opuściło ponad milion mieszkańców. Co ciekawe, Hesbollach trzymał ostrzał, chcąc dostosować się do zawieszenia broni. Natomiast tutaj sytuacja może się zmienić jeszcze niejednokrotnie. Na ten moment rynek tego ryzyka nie bierze na poważnie. To znaczy nie bierze na poważnie ryzyka, że przez ataki Izraela na Liban przestanie obowiązywać zawieszenie broni. Ale popatrzmy na to, jak wygląda i jak kształtowała się sytuacja po to, żeby spróbować wyciągnąć wnioski na przyszłość, bo ja tylko dodam, że nie jesteśmy nawet na półmetku drugiej kadencji prezydenta Trumpa. We wtorek prezydent wystosował najbardziej dramatyczne ultimatum swojej prezydentury. Jeśli Iran nie zawrze porozumienia w ciągu najbliższych 12 godzin, cała cywilizacja zginie tej nocy i nigdy nie zostanie przywrócona. Nawet jak na prezydenta, który od dawna posługuje się hiperbolicznymi groźbami, ten wpiszujący. Rozszedł się błyskawicznie z gabinetu owalnego do zagranicznych ambasad i zarządów największych firm, uruchamiając odliczanie do wyznaczonego przez Trumpa terminu godziny 2:00 naszego czasu oraz globalną gorączkę spekulacji, co najpotężniejszy człowiek świata jest gotów zrobić. Niecałe 90 minut przed upływem terminu Trump wycofał się informując w mediach społecznościowych, że uzgodnił z Iranem dwutygodniowe zawieszenie broni i wstrzyma zapowiadane ataki pod warunkiem natychmiastowego odblokowania ciśniny Orbus. Przez kilka dni Trump ostrzegał, że zbombarduje irańskie mosty, elektrownię oraz inną infrastrukturę cywilną, twierdząc, że mieszkańcy kraju byliby gotowi to znieść w imię wolności, grożąc zniszczeniem państwa liczącego 93 miliony ludzi. Jednocześnie zdawał się pozostawiać otwartą furtkę do porozumienia, które mogłoby zapobiec katastrofalnym atakom. Kto wie, dowiemy się dziś wieczorem. To jeden z najważniejszych momentów w długiej i złożonej historii świata. Tak pisał jeszcze we wtorek rano. W miarę upływu godzin apeli do Trumpa o wycofanie się nie brakowało. Od papieża po aktorów. Urzędnicy administracji odbierali telefony od przedstawicieli biznesu i politycznych sojuszników, próbując ustalić, czy groźba była blefem, czy zapowiedzią eskalacji. Europejscy urzędnicy odbyli naradę telefoniczną i w większości uznali, że Trump się wycofa. Na Wall Street traderzy i menadżerowie potraktowali ten dzień jak inne terminy wyznaczane przez Trumpa, które wcześniej mijały bez konsekwencji jako taktykę negocjacyjną, która najpewniej zakończy się bez katastrofy. Gdy groźba zaczęła krążyć w Iranie, wielu mieszkańców przygotowywało się na przerwę w dostawach prądu i gazu oraz zastanawiało się, czy bezpieczniej będzie pozostać w mieście, czy wyjechać na wieś. Niektórzy odkurzyli stare kuchenki turystyczne, uzupełniali zapasy paliwa. Niecałe 30 minut po wpisie Donalda irańscy urzędnicy poinformowali Egipt, że Teheran zerwał bezpośrednią komunikację z amerykańskimi negocjatorami. Urzędnicy z kilku krajów arabskich ostrzegali, że groźby prezydenta może przynieść odwrotny skutek wobec twardogłowego korpusu strażników rewolucji islamskiej, który sygnalizował, że pogrąży region w ciemności, jeśli irańska infrastruktura zostanie zaatakowana. O godzinie 15:00 sekretarz obrony Pitt Hexet oraz przewodniczący kolegium połączonych szefów sztabów generalnych Dan Kane połączyli się na codziennej zabezpieczonej wideokonferencji z admirałem Bradem Cooperem, dowódcą z centralnego dowództwa. Cooper oraz planiści wojskowi w Pentagonie przygotowywali się według dwóch amerykańskich urzędników na ewentualne uderzenia w irańską infrastrukturę energetyczną. W tym celu sięgnięto po istniejące listy celów, które zostały już wcześniej przeanalizowane i zatwierdzone przez prawników wojskowych. Urzędnicy wskazali, że lista celów była znacznie krótsza niż groźba Donalda, według której każda elektrownia w Ianie przestanie istnieć, będzie płonąć i eksplodować. Jak podkreślano, każdy z wytypowanych celów był zgodny z prawem, ponieważ miał wyraźny związek z irańskimi siłami wojskowymi i bezpieczeństwa oraz nie powodowałby nadmiernych szkód wśród ludności cywilnej. Wracamy po krótkim lokowaniu. Zgodnie z zapowiedziami konto Freedom 24 uruchomione. Wpadła pierwsza wpłata o wartości 1000 € i podobnie jak w przypadku IKX czy inwestowania małych kwot samego początku zaczynamy zarabianie, a w tym pomogła promocja od Freedom. Do wpłaty o wartości 1000 € mogłem wylosować jedną akcję. Tak wygląda ten proces losowania. Wprowadzenie kodu rabatowego i trafiła mi się spółka AMWL, czyli Amwell, a więc wiodący dostawca platformy telemedycznej WA. Spółka walczy o odwrócenie trendu i technicznie nie wygląda to źle, ale spokojnie to jest marginalna część portfela, który zaczynam prowadzić. Na razie śpię na gotówce, planuję pierwsze ruchy, będziemy działać typowo stock pickingowo. Dlatego jeżeli masz coś ciekawego do zaproponowania, to pisz w komentarzu. Link i szczegóły promocji, na którą ja się załapałem znajdziesz w opisie. A my wracamy do materiału. W nocy wojsko USA przeprowadziło uderzenie na ponad 50 celów na wyspie Kark. Jednak według amerykańskich urzędników nie zaatakowano infrastruktury naftowej. Sekretarz generalny NATO Mark Rute był w drodze do Waszyngtonu, gdy Donald Trump opublikował swój wpis w mediach społecznościowych. W środę miał spotkać się z Trumpem, Petem Hexetem oraz sekretarzem stanu Marco Rubio. Część europejskich urzędników zebrała się na telekonferencji, aby omówić konsekwencje groźby prezydenta. Konsensus był taki, że Trump ostatecznie się wycofa. W Budapeszcie wiceprezydent J. wystąpił na scenie wspólnie z prezydentem Węgier Wiktorem Orbanem. Mam nadzieję, że są rozsądni. Tak mówił ze sceny o Irańczykach. O godzinie 16:30 prowadzący Fox News Bredy pojawił się na antenie z wiadomością od prezydenta. Powiedział, że Donald Trump przekazał mu, iż godzina 20:00 jest aktualna, dodając, jeśli do tego dojdzie, nastąpi atak, jakiego jeszcze nie widzieli. W miarę, jak zbliżał się wyznaczony przez niego termin, Trump zdawał się wahać między próbą podjęcia ostatnich działań dyplomatycznych, aby uniknąć poważnej eskalacji, a bardziej rutynowymi aktywnościami. Według osoby zaznajomionej ze sprawą Trump odbył również w białym Domu spotkania z inwestorem technologicznym Davidem Saksem oraz urzędnikami Departamentu Sprawiedliwości. Opublikował także ponad 20 wpisów na True Social, w których popierał kandydatów w wyborach do stanowej legislatury Indiany. W administracji Donalda Trumpa część urzędników prywatnie wyrażała zaniepokojenie groźbą prezydenta. Jeden z pracowników białego Domu określił wpis Trumpa jako niepokojący, dodając, że skupienie prezydenta na polityce zagranicznej odciąga uwagę od krajowych priorytetów, które mogłyby zyskać poparcie społeczne. Inni wysocy rankom urzędnicy administracji oraz sojusznicy Trumpa twierdzili natomiast, że post na tr social był elementem taktyki negocjacyjnej. Na Wall Street traderzy niechętnie podejmowali ryzyko w sytuacji, gdy Trump wielokrotnie zmieniał kierunek działań. Choć wielu spodziewało się potencjalnego ataku, niewielu uważało, że najbardziej realistycznym scenariuszem jest szeroko zakrojone zniszczenie. Do godzin wieczornych przy niewielkim postępie rozmów część europejskich urzędników zabrała głos publicznie. nie wymazuje się całej cywilizacji. Tak mówił chociażby minister spraw zagranicznych Francji Jean Noel Barot w wywiadzie dla lokalnej telewizji. Premier Włoch Georgia Meloni, jedna z najbliższych europejskich sojuszniczek Donalda Trumpa, również wyraziła rzadką krytykę. Kluczowe jest wyraźne rozróżnienie między odpowiedzialnością reżimu a losem milionów zwykłych obywateli. Powiedziała: "Ludność cywilna Iranu nie może i nie powinna płacić ceny za grzechy swoich przywódców." Podobnie stanowisko wybrzmiało na Kapitolu. Byłoby ogromnym błędem, gdyby Trump zaatakował cele cywilne. Stwierdził senator Ron Johnson. I uwaga, to jest republikanin z Wisconsin, dodając, że ma nadzieję, iż Trump próbuje wykorzystać swoją nieprzewidywalność, by doprowadzić do porozumienia. W tym samym czasie dziesiątki demokratów wezwały do usunięcia Trumpa z urzędu na podstawie 25 poprawki lub jakimikolwiek innymi środkami. Wkrótce potem pojawiły się pierwsze sygnały, że wyznaczony przez Trumpa termin może zostać przesunięty, gdy sojusznicy USA zaczęli naciskać na więcej czasu dla dyplomacji. Krótko po godzinie 21:00 premier Pakistanu Sebzas Sarif publicznie wezwał Trumpa do wydłużenia ultimatum o dwa tygodnie oraz poparcie zawieszenia broni między USA a Iranem, jednocześnie apelując do Teheranu o ponowne otwarcie cieśniny Ormus na ten sam okres jako gest dobrej woli. Prezydent został poinformowany o tej propozycji i odpowiedź zostanie udzielona powiedziała rzeczniczka białego Domu Caroline Levit w reakcji na apel Pakistanu. Donald Trump powiedział później w Fox News, że USA prowadzą intensywne negocjacje w celu osiągnięcia porozumienia z Iranem. Prezydent spędził większość popołudnia zamkniętych z kluczowymi doradcami w gabinecie owalnym, odbierając telefony i analizując argumenty za i przeciw przedstawionej propozycji. 30 minut po północy Trump ogłosił na TR Social, że wstrzyma planowane uderzenie pod warunkiem, że Islamska Republika Iranu zgodzi się na pełne natychmiastowe i bezpieczne otwarcie cieśniny Ormus. Zgadzam się. Zwiesić bombardowanie i atak na Iran na okres dwóch tygodni. Analizując zatem tę sytuację można jasno stwierdzić, że jeżeli chodzi o rozmowy pokojowe, to na moje oko będą bardzo trudne, bo to co się wydarzyło nie ma nic wspólnego z obustronnym zaakceptowaniem jakichkolwiek punktów czy komunikatem w stylu, że porozumienie jest blisko. W zasadzie zaakceptowany był temat tylko i wyłącznie otwarcia cieśniny Ormus na okres dwóch tygodni. Natomiast pozostałe punkty, te które przedstawiała oficjalnie administracja Stanów Zjednoczonych wcześniej i te, które nie tak dawno przedstawiał Iran, oj tam będzie się sporo działo, bo jeżeli przeszłyby punkty Iranu, to oznaczałoby, że tę wojnę zdecydowanie wygrał Iran. Daj znać w komentarzu, czy wierzysz w to, że zawieszenie broni zakończy się trwałym pokojem na Bliskim Wschodzie.

Przewijanie do góry