Główne tematy analizy:
Film analizuje aktualną sytuację na globalnych rynkach finansowych w kontekście geopolitycznych wydarzeń, takich jak blokada cieśniny Ormuz i reakcje giełdowe na nie. W centrum uwagi znajdują się amerykańskie indeksy (Nasdaq, S&P 500, Dow Jones), rynek ropy naftowej oraz sytuacja na polskiej giełdzie. Przedstawiono również perspektywy dla surowców, w tym aluminium i produkty rolne. Film zawiera analizę techniczną, fundamenty i rekomendacje inwestycyjne.
- Wpływ sytuacji na Bliskim Wschodzie na ceny ropy i giełdy
- Analiza amerykańskich indeksów i ich perspektywy wzrostu
- Ocena polskiej giełdy i strategii inwestycyjnych
- Sytyacja na rynkach surowców (ropa, aluminium, produkty rolne)
- Wpływ polityki Fed i inflacji na rynki
Film jest skierowany zarówno do początkujących, jak i doświadczonych inwestorów, którzy chcą poznać najważniejsze trendy i ryzyka na rynkach. Zapewnia praktyczne wskazówki i analizę najnowszych wydarzeń wpływających na decyzje inwestycyjne.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
ból. A dokładnie kto więcej tego bólu będzie w stanie znieść. To aktualna strategia Stanów Zjednoczonych po tym, jak Trump stwierdził, że skoro rozmowy pokojowe się nie udały, Iran nie odblokuje cieśniny, którą miał odblokować, a która otwarta była jeszcze sześć tygodni temu, to USA też ją zablokują. Swoista zmiana kierunku. Uno reserve. Maao i po Makale. Szachmat irański reżimie. I co panie Mztaba Hameni? Co pan na to? biorąc pod uwagę dotychczasową strategię Iranu, to chyba Iran NATO jak na lato, a z pewnością giełda NATO jak na lato. Ale do giełdy za chwilę sobie przejdziemy, bo Jezus, to znaczy Trump w ten weekend zrobił zdecydowanie więcej. Po tym, gdy już totalnie wszystko się na Bliskim Wschodzie posypało, stwierdził, że dobrym pomysłem będzie obrażenie papieża i katolików, ba amerykańskiego papieża, bo w końcu Leon XIV to Amerykanin. Oczywiście oberwało mu się, że jest po prostu słaby. Nie wiem, może liczął na to, że Watykan wyśle księży do otwarcia ciśnieny Ormus. I tu powinien pojawić się standardowy internetowy komentarz pojawiający się w tym miejscu. A czemu nie zażartował z islamu? Czemu nie postawił się w roli Allaha? Całe szczęście, że przynajmniej na Węgrzech mu się udało, bo przy tym poziomie frustracji to mógłby zacząć podejmować chaotyczne decyzje. A nie, czekaj, tam też dotyk Midasa się nie udał i w sumie jak mogłyby wyglądać jeszcze bardziej chaotyczne decyzje w jego wykonaniu? Sekcja komentarzy jest do twojej dyspozycji. A my teraz na poważnie cena ropy wyskoczyła. Wzrosty na otwarciu o ponad 9% to jedno. I ta reakcja jest jak najbardziej uzasadniona. I możliwe, że te okolice 100 $arów za baryłkę w przypadku Ropy Brand to poziomy, do których trzeba będzie przywyknąć. Ale ciekawsza reakcja jest na giełdzie, która moim zdaniem jasno już komunikuje. Nie interesuje mnie to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie giełdzie. Potrzebny był tylko i wyłącznie pretekst do wystrzału, że startują rozmowy pokojowe. Fiasko tych rozmów pokojowych, blokada blokady cieśniny Ormus, to teoretycznie powinno sprowadzić indeks S&P 500 do poziomu poniżej dołka korekty, ale tak się nie wydarzyło. I tutaj jasno trzeba dodać, że sytuacja na Bliskim Wschodzie, przedłużający się konflikt, on już rynku nie zatopi, nie wywoła krachu, nie wywoła załamania, ani też nie spowoduje, że upadnie system, który znamy. Na indeksie S&P 500 znajdujemy się zaledwie 3% poniżej wierzchołka, a prezydent USA już od niedzieli zaczął przygotowywać swoich wyborców, że najprawdopodobniej do listopadowych wyborów cena ropy naftowej nie spadnie. I my też do tego powinniśmy przywyknąć, bo Stany Zjednoczone nie mogą się wycofać od tak, powiedzieć, że spoko, wygrały, że wszystko jest git, Iran jest zmiażdżony. Dlaczego tak nie mogą zrobić? No bo jeżeli się wycofają z Bliskiego Wschodu, nie osiągając nic więcej, co osiągnęli dotychczas, to dla mnie jest to zielone światło dla Iranu i innych krajów, że rozliczanie się za ropę w amerykańskiej walucie kiedyś było koniecznością, a teraz nie będzie miało zwyczajnie sensu. I nie, system nie tąpnie, nie rozwali się, po prostu postępować będzie solidna erozja tego, jak do tej pory wyglądała rola USA na Bliskim Wschodzie. Co więcej, to nawet główny cel ataku na Iran nie został zrealizowany. Iran przetrwał 5ć tygodni intensywnych bombardowań ze strony USA i Izraela, zachowując większość narzędzi potrzebnych do budowy broni jądrowej. Tak twierdzą zarówno urzędnicy, jak i eksperci. Wiceprezydent J. Vs wskazał, że ambicje nuklearne Iranu były głównym punktem spornym w rozmowach pokojowych. Eksperci wskazują, że Iran najprawdopodobniej nadal dysponuje wirówkami oraz głęboko ukrytym obiektem, w którym może kontynuować wzbogacanie uranu. Co kluczowe, zachował także zapasy blisko 1000 funtów uranu o poziomie wzbogacenia zbliżonym do militarnego, z czego jak wskazuje Międzynarodowa agencja energii Atomowej, połowa znajduje się w pojemnikach zakopanych w tunelu głęboko pod ośrodkiem nuklearnym w Ishanie. Jak informował The Wall Street Journal, prezydent Trump rozważał w ostatnich tygodniach operację militarną mającą na celu przejęcie irańskich zapasów wzbogaconego uranu, ale na ten moment ten plan jest bardzo odległy. Co zatem może wywołać giełdowe tąpnięcie? Sztuczna inteligencja zabijająca biznes to już narracja, która niesieje strachu, a jest czymś oczywistym, czymś, co funkcjonować będzie z nami przez nie tyle miesiące, co lata. Czy sezon wynikowy jest w stanie pogrzebać giełdę? Zaczynamy od sektora bankowego. Wynikami podzieli się chociażby Goldman Zaks. Ale powiedzmy sobie otwarcie, sezon wynikowy to jest przede wszystkim ryzyko jednostkowe dla poszczególnych spółek, ale nie czynnik, który może wywołać nagłe wycofanie się kapitału z rynku. Mamy oczywiście temat cały czas inflacji i przy tych weekendowych zapowiedziach to ona absolutnie szybko nie zniknie, ale Fed utrzymujący stopy procentowe na niezmienionym poziomie to najbardziej prawdopodobny scenariusz, bo podnoszenie stóp przy czynnikach zewnętrznych generujących wzrost cen może skończyć się tylko i wyłącznie źle dla amerykańskiej gospodarki bez względu na to, kto będzie prezesem Fedu. Zobaczmy jak sytuacja wygląda na giełdowych wykresach. stałych widzów proszę o łapkę w górę. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, który przygotował specjalny raport ile brakuje rób z Cieśniny Ormus, jak wygląda sytuacja fundamentalna tego surowca, ile może kosztować baryłka w perspektywie kolejnych miesięcy. To pytania, na które odpowiedzi znajdziecie w tym raporcie. Link znajdziecie w opisie. No i jeszcze jedna rzecz, zanim przejdziemy do wykresów, w investingu przetasowania w kluczowych strategiach. I dla mnie najważniejsza informacja jest taka, że ze strategii polskich liderów, która w ostatnich trzech latach zmiażdżyła WIG 20, a to jest nieradawy czyn, zniknęły banki. No może nie wszystkie. Sztuczna inteligencja pozbyła się PKOSA oraz banku Millenium. Znacząco tym samym zmniejszyła ekspozycję na ten sektor. A w zamian za te spółki do portfela dorzucony został cyfrowy Polsat oraz Orange Polska. Ale motorem napędowym cały czas jest Orlen. I teraz uwaga. Jeżeli chcesz śledzić te strategie i korzystać ze sztucznej inteligencji od investingu, to zrób koniecznie to przez nasz link, bo zaoszczędzisz. Kliknij w link w opisie. Zgarnij pakiet 50% taniej i od nas dodatkowe kolejne 15% rabatu. A my zaczynamy analizę. Zacznijmy od amerykańskich indeksów. Tutaj najlepiej widać to, jak same plotki, czy też po prostu ten pretekst dotyczący rozmów pokojowych był czynnikiem, który spowodował, że giełda już na Bliski Wschód nie powinna reagować i najlepiej świadczą o tym wydarzenia weekendowe. Otworzyliśmy się jeszcze oczywiście przed sesją amerykańską zaledwie 1% poniżej piątkowego zamknięcia. Pomimo tego, że tak naprawdę wszystko się tam na Bliskim Wschodzie nam na ten moment posypało. Jesteśmy aktualny poziom do ATH nieco ponad 3% i nowe ATH będziemy tutaj mieć. No i tu pytanie oczywiście do was to z naszego wstępu, czyli co może wywołać giełdowe tąpnięcie, skoro tak naprawdę sytuacja na Bliskim Wschodzie nam tego tąpnięcia nie wywołała i jak nawet naniesiemy sobie i popatrzymy przez pryzmat narzędzi technicznych, wiecie gdzie się znajdujemy, to znajdujemy się w dosyć krytycznym punkcie, jeżeli chodzi o to, czy osoby wierzące w jeszcze głębszy spadki będą mogły dalej spokojnie realizować swoją strategię, bo w zasadzie to już jest ten moment, w którym powinny spadki być kontynuowane. Tak jak powiedziałem wcześniej, sam sezon wynikowy, on nam rynku nie zatopi. Banki i to, że będziemy mieć wyniki Goldmana na sam początek i z sektora bankowego też nam tego rynku nie zatopi. wyniki Nvidi one też nawet jak były turbo dobre czy no turbo złych to nie mieliśmy od dawień dawna. Natomiast one też nam nie powodowały takich czynników, które determinowałyby wycofywanie się kapitału z rynku. Jesteśmy w sytuacji, w której powinien pojawić się jakiś nowy czynnik, e, którego rynek nie dyskontował wcześniej, e, żebyśmy zobaczyli spadki. No bo teraz powiedzmy sobie otwarcie yyy tą yyy ścieżką, którą rynek powinien podążać to jest ścieżka wzrostowa. I nawet patrząc i obserwując przez weekend to, co się działo na rynku kryptowalut, na Bitcoinie, to na początku doszedłem do wniosku, że okej, zobaczmy na poniedziałkowe otwarcie na giełdach, jak będą spadki, takie mocniejsze spadki, no to rzeczywiście ten Bliski Wschód będzie traktowany tak jak być traktowany teoretycznie powinien, chociaż tutaj oczywiście mówimy o giełdzie i o przyszłości, która jest niepewna. Nie wiemy jak dokładnie chociażby podążą, co dokładnie wydarzy się jeżeli chodzi o kolej zdarzeń na Bliskim Wschodzie. Natomiast patrząc przez pryzmat samego Bitcoina, no to tutaj Bitcoin zaczyna żyć poniekąd swoim życiem i realizuje bardziej ten scenariusz cykliczności aniżeli giełda realizuje scenariusz cyklu prezydenckiego. Chociaż to też nie jest tak, że nie realizuję go zupełnie, bo dalej może się okazać, że pomimo tego co się dzieje aktualnie, mamy dopiero połowę kwietnia, to wrzesień, październik dalej będzie fajnym momentem do zakupów. Rynek kryptowalut czeka na wrzesień, październik i tutaj widać, że te większe zakupy się nie pojawiły i że wchodzimy z powrotem w tendencję spadkową, w której się znajdujemy. Bo o ile giełda w BESSie nie jest, o tyle można powiedzieć, że jeżeli chodzi o rynek kryptowalut, to tutaj mamy po prostu dominującą tendencję spadkową i spadki mogą jeszcze nam potrwać. I tak uważam, że jesteśmy w stanie funkcjonować z nienapływającym kapitałem do Bitcoina, a jednocześnie sytuacją, w której rynki giełdowe mają się dobrze. Naszda ma się dobrze, S&P 500 ma się dobrze, Dow Jones ma się dobrze, a nawet Russell 2000 ma się dobrze. Dlaczego? Jeżeli mówimy tutaj o małych spółkach, to one miały być tym największym beneficjentem cyklu obniżek stó procentowy, w które lada moment na nowo mieliśmy wchodzić. Taka była retoryka jeszcze parę miesięcy temu i rzeczywiście ładnie odbiliśmy na indeksie tych 2000 mniejszych amerykańskich spółek. Mówię mniejszych, bo z perspektywy naszego chociażby WIGu 20 czy naszego rodzimego parkietu to dalej są bardzo duże spółki. No i w zasadzie w tym no wcześniej nawet popatrzmy, no to pod kątem dynamiki zaobserwowaliśmy wzrost o 1617% mniej więcej pod koniec od licząc od końca trzeciego kwartału minionego roku i to nie jest dynamika, którą wyprzedziliśmy bardzo mocno S&P 500 czy zmiażdżyliśmy Nastek. Nie, tutaj jak gdyby nie mamy jakiegoś nadzwyczajnego, lepszego performanceu tychże spółek. Nie mamy tego, ale sytuacja z dłużej utrzymującą się inflacją to niekoniecznie oznacza, że koszt kredytu będzie większy. Dlaczego? dlatego że Fed jednak mimo wszystko nie powinien sięgać po podwyżki stóp procentowych jako narzędzie do zwalczania inflacji w tym otoczeniu, w którym się aktualnie znajdujemy. I to były błędy popełniane przez Komitet Otwartego Rynku, ale w latach 80 ubiegłego stulecia, który na kryzys naftowy reagował podwyżkami stóp procentowych. I my i wydaje się, że Fed i banki centralne tę lekcję już odrobiły, że tutaj te podwyżki stóp procentowych nie powinny mieć miejsca. Dlatego uważam, że jeżeli chodzi o indeksy w Stanach Zjednoczonych, to mniej więcej jakikolwiek byśmy sobie nie wybrali, to powinno być okej. Oczywiście jeżeli ten jakiś nowy czynnik, o którym nie wiemy, na rynku się nie pojawi. Bo tu powiedzmy sobie otwarcie, ja osobiście nie wiem jaki miał być, jaki miałby to być czynnik, bo nawet dane gospodarcze, które się pojawią za kwiecień tudzież za maj, podobnie jak rok temu, dane, które miały się pojawić w wyniku, dane gospodarcze, które miały się pojawić po dwóch, trzech miesiącach od wprowadzenia tych ekstremalnych i dodatkowych ceł, no miały pokazać kierunek, drogę, czy jak oberwała amerykańska gospodarka i tam oczywiście wszystko udało się nie ostudzić, może to nie jest dobre słowo, ale powiedzmy kryzysu z tego nie było i uważam, że tutaj będzie podobnie. Będziemy obserwowali wzrost cen, będziemy obserwowali wyższą inflację albo nawet wyższą inflacji i później utrzymywanie się cen aż do wyborów listopadowych. I na ten moment, jeżeli miałbym cokolwiek obstawiać, czy patrząc na dane chociażby z Polyarket, no to aktualnie urzędujący prezydent i jego partia republikańska no nie mogą liczyć na wygraną w Izbie Reprezentantów czy w Kongresie. No i tam tutaj w tym odcinku wrześniowo-listopadowym na pewno na nowo pojawi się pojawią się jakieś czynniki, o których wcześniej my sobie tutaj nie mówiliśmy, bo samo to nakładanie ceł i straszenie cłami. No to powiedzmy sobie jasno, rynek się z tą opowieścią już dawno oswoił. No i tutaj beneficjentem tej całej sytuacji, tej, która się dzieje na polskiej giełdzie, no oczywiście jest WIG 20, który rośnie mocniej niż SWIG 80 czy MWIG 40, co pokazuje jasno, że to głównie napływający kapitał zagraniczny pompuje nam rynki, no bo ten kapitał zagraniczny, jeżeli już gdzieś napływa, no to do naszych gigantów, bo tylko tam może odpowiednio zarządzać ryzykiem, ewentualnie z tego rynku naszego. wychodzić, no bo mniejsze polskie spółki są jednak mimo wszystko za małe, patrząc z perspektywy tej zagranicznej. No i tutaj jestem, tak jak mówiłem wcześniej, pozytywnie nastawiony. Też uważałem, że ta korekta potrwa dłużej, że rynki jednak będą dłużej wyceniać sytuację na Bliskim Wschodzie negatywnie, bo o ile mieliśmy do czynienia z taką tych mnóstwo mylnych, złudnych komunikatów i istny informacyjny rory coaster, tak no już przeszliśmy do porządku dziennego. potrzebujemy nowe czynniki, które są w stanie albo które będą w stanie nam zgasić tą euforię. Już widać po moich wypowiedziach, że to nie jest tak, że pewne są spadki czy że obstawiam spadki, tylko że żeby te spadki mogły z powrotem mieć miejsce, to te nowe czynniki są potrzebne. No i wracając też do puenty dla tych, którzy się nie załapali na wiecie wybranie rynku w tym dołeczku, nie, że tutaj no nie udało się wybrać, to spokojnie, naprawdę nic się złego nie dzieje i lepiej z perspektywy długoterminowej takie momenty na rynku omijać i spokojnie sobie realizować swoją strategię w momentach i miesiącach, kiedy jest na rynku spokojniej, bo nic złego się nie dzieje. To pokazuje chociażby strategia inwestowania małych kwot, którą realizuje na ACW, MSCI, ACWI na cały świat, czyli na funduszu ETFowym, na cały rynek akcyjny, gdzie pomimo tego, że mamy wojnę na Bliskim Wschodzie, mamy wprowadzenie ceł w ubiegłym roku, czyli mamy dwa giełdowe tąpnięcia, teoretycznie tąpnięcia za nami, a tam mam sytuację bardzo spokojną, czyli lata moment dobijemy do momentu tu po roku czasu, bo tam mamy 13, 14 wpłatę, gdzie efekt będzie taki, że dodatkową wpłatę funduje mi rynek, bo tam prawie już 500 zł zysku na portfelu wynoszącym około 7000 zł bez zajmowania się tym portfelem, bo tam korzystam z planów inwestycyjnych od XTB, gdzie dzieje się wszystko automatycznie. No to jest najlepszy najlepsza ocena tego portfela i tego jak powinno wyglądać inwestowanie małych kwot, że moje wpłaty robią tam na ten moment większą robotę. Jak ten kapitał urośnie, to wtedy będzie można się w niego bardziej zaangażować. A teraz, do tej pory po prostu szkoda na to czasu. Daj znać jak ty inwestujesz. Jeżeli oczywiście inwestujesz i budujesz swój portfel takimi małymi kroczkami wpłacając na przykład co miesiąc 500 zł. A my popatrzmy dalej jeszcze na rynki, bo tutaj po prostu wróciliśmy do tendencji, do których wrócić powinniśmy. Jeżeli chodzi o rynek ropy naftowej, no to domykamy lukę cenową. Tutaj też technicznie pojawiały się analizy, o okej, że teraz technicznie powinniśmy tą lukę, tę lukę cenową domknąć. I to nie jest tak, że to technicznie powinniśmy tą lukę cenową domknąć. Tylko gdyby nie plan blokady blokady w wykonaniu administracji Trumpa, której naprawdę przewidzieć się nie dało. Jeżeli próbujemy przewidywać przyszłość, to tego się przewidzieć nie dało. No to jest czynnik, bez którego tutaj nie obserwowalibyśmy takiej świecy. Więc jasnym jest, że to nie ogon macha psem, czyli nie analiza techniczna macha rynkiem, bo tak nagle się pozycjonujemy. Nie, to tak, to tak nie działa i mam nadzieję, że też tak do tego podchodzi, że jak tutaj sobie mówimy o wykresie i mówimy o przeszłych zachowaniach, próbując znaleźć jak przyszłe zachowania mogą wyglądać. No i tutaj powiedzmy sobie o jednej rzeczy, z której wyskoczyłem, nie udało się na niej zarobić. Wyszedłem z produktów rolnych, odpuściłem je na ten moment, bo te czynniki nie zmaterializowały się w takim stopniu, w jakim się uważałem, że mogą się zmaterializować. Całe szczęście ta konsolka, która trwała nam trzy tygodnie, dała przestrzeń do tego, żeby się wycofać z tych pomysłów i z handlu pod to wybicie i przekroczenie tego poziomu. Tylko przypomnę, że to już było chwilę temu. Czas tutaj nie jest moim sprzymierzeńcem na ten moment, dlatego mówię pas. Będę obserwował te rynki, ale wrócę do nich po czasie. Natomiast jak popatrzymy sobie przez to, co się dzieje na aluminium, to tutaj cały czas mamy do czynienia z ładną tendencją wzrostową, która znowu, podobnie jak w przypadku rynku akcyjnego, jeżeli żadne nowe czynniki nam się nie pojawią, to ona dalej powinna ładnie trwać. No i na tym polega mniej więcej spekulacja, czyli gdzieś się nie udaje, trzeba powiedzieć pas, powiedzieć okej, spokojnie, wychodzę. inwestowanie długoterminowe. Ja przy tym inwestowaniu mówię, nie będę wchodził wtedy, kiedy na rynku mamy skrajne emocje, czy to skrajną euforię, czy skrajną panikę. Nie będę nie będę wskakiwał w ten emocjonalną w tą emocjonalną chuśtawkę i to odpuszczam. Natomiast w przypadku spekulacji, spekulacji najważniejsze jest to, żeby umieć się przyznać do błędu, ale przed samym sobą, przed swoją przed swoim portfelem zamknąć pozycję i dalej szukać kolejnej, bo klu tej spekulacji to oczywiście sytuacja, w której pomimo nieudanych transakcji ja jestem w stanie dalej spekulować bez względu na to też jak wygląda rentowność na przykład na CFDKach. To jest osobny temat. Zresztą jeżeli chcecie, żebym poruszył temat rentowności i żerowania na przykład brokerów na biednych klientach, którzy chcą szybko zarobić, no to dajcie znać w komentarzu. Taki odcinek z przyjemnością nagram. Czyli tak wygląda update. Surowce na razie aluminium dalej wygląda pro wzrostowo. Ropa naftowa tutaj cały czas moim zdaniem będziemy ładować i po weekendach luki cenowe mogą nam się pojawiać. Jasnym jest, że Stany Zjednoczone na ten moment szybko z Bliskiego Wschodu się nie wycofają, a giełdy w Stanach Zjednoczonych potrzebują innego pretekstu do spadków niż to, co znamy. No bo inaczej fala wzrostowa w górę powinna mieć miejsce. Trzymam kciuki za twój handel. Aha, no i jeżeli chodzi o rynek ropy naftowej z perspektywy fundamentalnej, no to w opisie macie raport od domu maklerskiego XTB. Yyy, trzymam za was kciuki, za waszą spekulację albo inaczej za odpowiednie dostosowanie yyy i podejmowanie odpowiednich decyzji w zależności od tego, jaki macie horyzont inwestycyjny u danych inwestycji.
