Jak inwestować w BTC, gdy cykl przestaje działać? [Czy październikowy dołek nie nastąpi?]

Kluczowe argumenty przeciwko cykliczności

Kacper Snela 131 000 subskrybentów
5 564 228 06/08/2026

Czy tradycyjny czteroletni cykl Bitcoin nadal obowiązuje w obliczu rosnącej roli ETFów i instytucjonalnego kapitału? W tym odcinku analizujemy, dlaczego powszechnie oczekiwany dołek w październiku 2026 roku może nie nastąpić – ani w tym miesiącu, ani nawet w bliżej nieokreślonym terminie.

Autor wskazuje na trzy główne powody, dla których historyczny wzorzec może ulec załamaniu:

  • ETFy zaburzyły dynamikę podażową – obecnie ponad 1,3 miliona BTC znajduje się w ETFach, a dzienne zakupy instytucjonalne znacznie przewyższają nową podaż od górników po halvingu 2024.
  • Onchain wskazuje na wcześniejszy dołek – wskaźnik Supply in Loss przekroczył 50% już 5 czerwca, co historycznie poprzedzało dołek po 13–101 dniach – czyli najpóźniej we wrześniu.
  • Rynkowa samospełniająca się przepowiednia – kiedy wszyscy oczekują spadku, rynek często reaguje odwrotnie, ponieważ potencjalni sprzedawcy już wycofali pozycje.

Co to oznacza dla inwestora?

Zamiast wyczekiwać jednego „magicznego” dołka, autor rekomenduje dywersyfikację, średnioterminowe horyzonty inwestycyjne i unikanie dźwigni w obecnym środowisku wysokiej niepewności makroekonomicznej.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Mamy sierpień i amerykańska giełda ociera się o kolejne rekordy, a rynek krypto ma taką zimę jak Syberia w lutym i w tej Syberii wszyscy analitycy, media, komentatorzy, twój znajomy z pracy mówią dokładnie to samo zdanie. Czteroletni cykl będzie dołek w październiku, więc najpierw musimy poczekać, bo jeszcze spadnie. Ta teza może być słuszna, ale mam z nią jeden problem. Przez ostatnie 10 lat na tym rynku obowiązywała żelazna zasada. Kiedy wszyscy zgadzają się co do tego, co się wydarzy, rynek zwykle robi coś innego. Ani razu skrajny sentyment nie dowiózł. Więc dzisiaj zadam pytanie, którego prawie nikt nie zadaje. A co jeśli tego dołka w październiku po prostu nie będzie? Pokażę wam gdzie realnie teraz jesteśmy, bo rozjazd między giełdą a krypto jest w tym roku wyjątkowo duży. A potem uczciwie przedstawię tezę o tym październiku cykliczności. No i zestawimy to z różnymi kontrargumentami. Zapraszam do oglądania. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to jest tylko i wyłącznie moja opinia i nie jest to porada inwestycyjna. Partnerem odcinka jest giełda Bybit. Jedna z największych giełd kryptowalut na świecie licząca sobie już ponad 70 milionów użytkowników. Giełda, która również uzyskała licencję Mika i od 1 lipca legalnie działa na terenie Unii Europejskiej. Więcej o samym BBI jak i o bonusach, które możecie zgarnąć w dalszej części tego filmu. Kiedy nagrywam ten film to widzimy hossę na giełdzie. S&P 500 właśnie wybiło nowe ATH i to z ogromnym impetem. Tak samo NZDAQ 100 już za chwileczkę prawdopodobnie będzie przebijał szczyty, które wyznaczył dosłownie miesiąc temu. Kiedy popatrzymy sobie nawet na indeks Russell, takich spółek powiedzmy troszeczkę mniejszych, to również tutaj zbliżamy się do ATH. Nawet kiedy popatrzymy na złoto, jasne, mieliśmy wyraźną korektę o te 20 parę procent, ale w szerszej perspektywie hossa pełną gębą. No i niestety kiedy spojrzymy na Bitcoina, no to już tak kolorowo nie jest, bo na Bitcoinie tak naprawdę od października cały czas spadamy, gdzie jak zestawimy sobie to z giełdą tradycyjną i znajdziemy sobie tutaj październik na wykresie, no to jesteśmy 17% wyżej na indeksie S&P 500 i mniej więcej jakieś 20% na indeksie Nasdaq 100. I tutaj wielu oczywiście zwolenników cykliczności mówi, że Bitcoin spada idealnie zgodnie z tą cyklicznością. No i kiedy popatrzymy sobie właśnie na te wstęgi DCA, jest to jeden z moich wskaźników. Jeśli chodzi o te wskaźniki, które teraz będę pokazywał, to jest już możliwość ich odebrania. O tym będziemy sobie mówić w dalszej części tego filmu. W każdym razie widzimy, że Bitcoin mocno spadł i wrócił już do tych stref, gdzie jest ewidentnie przeceniony. Stref, w których ja sam też zainteresowałem się skupowaniem bitcoina. Kiedy popatrzymy sobie na to, jak Bitcoin zachowuje się pod kątem wolumenów i zachowania samej ceny, no to również tutaj pojawiają się już setupy, które mogliśmy zobaczyć w poprzednich dołkach bez. No i ten rozjazd między tym, co dzieje się na rynku krypto jako tym rynku ryzykownym, tym rynku wybieranym jako kolejny po rynku tradycyjnym do inwestowania z większym jeszcze ryzykiem niż spółki technologiczne. No ewidentnie szału nie ma. I tutaj trzeba przyznać, że dużo tego potencjału mogły odebrać po prostu spółki AI, cały rynek AI, do którego trochę mam wrażenie przenieśli się inwestorzy z rynku kryptowalut. Zresztą co tu dużo mówić. Od kiedy na giełdy kryptowalut weszły pary tradycyjnych spółek, które można handlować na dźwigni, no to w pewnych momentach spółki takie jak SanDisk czy na przykład Micron miały większe wolumeny niż perpetual na Bitcoinie, czyli na dźwigni więcej handlowano tokenizowanymi akcjami niż samymi kryptowalutami na giełdach kryptowalut. Myślę, że to jest dobry obraz tego jak dużą uwagę przyciągnął rynek AI nawet wśród inwestorów kryptowalutowych. W skali ostatniego miesiąca rynek krypto tak naprawdę stoi nam w miejscu. Kiedy popatrzymy sobie na to jak procentowo na Hitmapie się to rozkłada, no to te większe projekty praktycznie w okolicach zera na tam plus 1,5% czy plus 5% to nie jest jakaś wielka różnica. Natomiast ostatnie 6 miesięcy, no jest to ewidentnie kiepski performance. Wciąż spadamy. Natomiast ostatnie 6 miesięcy na giełdzie tradycyjnej wygląda zupełnie inaczej. Jesteśmy tutaj bardzo zieloni i to wśród największych w tym momencie spółek. spółek, które wzbudzają największe zainteresowanie. I bardzo ciekawy wniosek można wyciągnąć, kiedy włączymy sobie wykres, gdzie podzielimy cenę Bitcoina przez NASDAQ 100. Okazuje się, że w porównaniu do tradycyjnej giełdy na Bitcoinie wróciliśmy tak naprawdę do poziomów z Bessy 2022-2023. No w tym momencie jesteśmy już naprawdę naprawdę nisko. Co też jest oznaką tego, że rynek tradycyjny no performuje dużo lepiej niż rynek kryptowalut, przynajmniej w tym krótkim terminie ostatnich kilku miesięcy. I to bardzo ciekawa sytuacja, ponieważ Bitcoin do tej pory raczej był traktowany jako aktywo, które wręcz porusza się właśnie tak jak indeksy, szczególnie tak jak indeksy technologiczne i jest takim naszdakiem na sterydach. Jest po prostu aktywem, które jeśli giełda rośnie, no to Bitcoin rośnie jeszcze bardziej. Jeśli giełda spada, to Bitcoin spada jeszcze bardziej. W tym momencie mamy dość wyraźny rozjazd i tutaj pojawia się wiele teorii, że ta korelacja może do nas wrócić, że Bitcoin w końcu może zacząć podążać za giełdą tradycyjną, chociażby dlatego, że nazwijmy to hazardziści z giełdy tradycyjnej, którym znudzi się już kupowanie indeksów, którzy poczują się pewnie w ramach wzrostów, zaczną szukać większej stopy zwrotu, siłą rzeczy większego ryzyka, no i mogą się skierować właśnie ku Bitcoinowi, nawet poprzez ETFY, nie tylko poprzez giełdy kryptowalut. Ale zanim powiemy sobie o tych argumentach, które moim zdaniem mówią, że ten dołek wcale nie musi być w październiku, nawet ten dołek mógł już być, albo że przyjdzie w momencie, w którym się go nie spodziewamy, to trzeba sobie uczciwie przedstawić tezę skąd ta cykliczność, dlaczego wszyscy mówią, że dołek będzie w październiku. Bo kogo by nie zapytać, to na rynku jest d tr c lata, no to każdy powtarza dołek w październiku, dołek w czwartym kwartale. W czwartym kwartale będzie najniżej i tam należy kupować. Otóż okazuje się, że akurat w latach wyborów połówkowych, czyli w 2014, 18 i 22, wypadały nam bezy bitcoina równo co 4 lata. Co ciekawe, szczyty również były oddalone od siebie o bardzo podobną ilość dni. No to jest około 1100 dni. To się troszeczkę zmieniało, kilkadziesiąt dni w jedną czy w drugą stronę. W każdym razie bessy trwały około 12, 13 miesięcy od szczytu. No i z racji na to, że szczyt mieliśmy w październiku 2025, no to wszyscy mówią o październiku 2026. I tak chociażby kiedy szczyt hossy był w grudniu 2013, to dołek w styczniu 2015, 13 miesięcy, grudzień 2017 szczyt, grudzień 2018 dołek i następnie listopad 21 szczyt, listopad 22 dołek. No i znak zapytania przy obecnej sytuacji, czy znów się to powtórzy. Tyle dokładnie właśnie w dniach trwały te cykle. No i kiedy patrzymy na to konkretne liczby, no to trudno jest nie odnieść takiego wrażenia, że to musi się powtórzyć, no bo przecież to tak dobrze działało do tej pory. I krążą w internecie różnego rodzaju prognozy, estymacje do ilu tam Bitcoin może spaść, jaka jaki będzie jego faktyczny dołek. Poziomy z czwórką z przodu są jak najbardziej brane pod uwagę. Nawet można się doszukiwać jakiś prognoz, że i trójka z przodu się pojawi. Zmierzam do tego, że cała ta teza cykliczności jest bardzo spójna i jest oparta na powtarzalnym wzorze i ja sam jeszcze w roku 2022 pod tę tezę grałem. Z tym, że w roku 2022 no ten rynek wyglądał wyraźnie inaczej i wtedy to co napędza cykliczność miało znaczenie. Teraz no niestety ma tego znaczenia coraz mniej i właśnie o tym za chwilę. I zanim przejdę do argumentów to kilka słów właśnie o tych bonusach, które możecie odebrać. Zostańcie na moment, bo jest tutaj coś, o co też pytaliście od miesięcy. Te wskaźniki, które pokazywałem na początku filmu, od teraz możecie mieć do nich dostęp. Są to konkretnie trzy wskaźniki. Są to te wskaźniki właśnie, które wskazują nam te momenty przegrzania na rynku. Są to właśnie te wstęgi DCA oraz jest to ten wskaźnik działający na bazie wolumenów i zachowań już samej ceny. I do tych wskaźników możecie uzyskać dostęp. Wystarczy zarejestrować się na giełdzie Bybit z linku w opisie albo po prostu z moim kodem Snella. Możecie go tam wpisać w trakcie rejestracji. Robimy wtedy wpłatę po rejestracji minimum 100 $ar. Następnie przechodzimy sobie na Discorda Przystań Inwestorów i tam w kanał Bybit Weryfikacja podajemy swoje UID. To uid możecie znaleźć, kiedy najedziecie sobie w prawym górnym rogu na wasz profil i tutaj właśnie jest numer użytkownika i to trzeba skopiować i wkleić do tego bota, który którego mamy na kanale. On zweryfikuje, czy faktycznie macie KYC, czy jest ten depozyt zrobiony. Potem odblokuje ci się kanał, odbierz wskaźniki i tam w formularzu podajesz po prostu swoją nazwę użytkownika z Trading View. I nazwę użytkownika Trading View znajdziecie w lewym górnym rogu na platformie. I to jest właśnie ta nazwa tutaj. Jeśli chcecie ją skopiować, to wchodzimy w your profile i tutaj macie właśnie tę swoją nazwę użytkownika, którą możecie skopiować i właśnie wkleić do tego formularza. I na bazie właśnie tej nazwy użytkownika będziemy udzielać dostępu do wskaźników. I te wskaźniki pojawią wam się tutaj w zakładce wskaźniki invite only. Tutaj będziecie mieli te trzy właśnie dostępne. I do tego wszystkiego udało się z Bybitem dogadać specjalną ofertę. Pierwsze 80 osób, które się zarejestruje, dostaje 25 USDC bonusu do właśnie tych 100 $arów wpłaty. A oprócz tego, że macie te 25 USDC bonusu dla pierwszych 80 osób, można też oczywiście zgarnąć te standardowe nagrody. No Bit w tym momencie ma jeden rok, jeśli chodzi o platformę Bybit EU i tutaj wpłacając minimum 100 € możecie zyskać 30 € w Bitcoinie i również dostać taki booster do stakingu. Możecie właśnie swoje USDC zestakować i całkiem fajny APR przez 15 dni otrzymywać. Także link do bybita wraz z instrukcjami jest w opisie. Ja już kończę tutaj gadanie i przechodzimy do konkretów. Cały czteroletni cykl stał na jednym filarze na halvingu, na mechanizmie, w ramach którego co ctery lata nagroda dla górników spada o połowę, więc nowych bitcoinów wpada na rynek dwa razy mniej. Czyli teoretycznie no cena musi na to zareagować, no bo spada nam podaż, no to nawet wystarczy, że popyt utrzyma się ten sam, cena powinna rosnąć i to działało bardzo dobrze. Tylko, że z każdym kolejnym halvingiem to podzielenie nagrody na pół zaczyna mieć coraz mniejsze znaczenie, bo kiedy schodziliśmy z 25 do 12,5% to był to bardzo duży szok. Kiedy schodziliśmy z 83 na 42 to również był to bardzo duży szok. Ale teraz schodząc z 1,67 na 8 0,83 w 24 roku i w 28 z 0,8 na 04 to już tak naprawdę nie wpływa nam na podaż Bitcoina. Ponad 20 milionów z 21 już zostało wydobyte i ten dodatkowy milion no to jest raptem kilka procent supply, który jeszcze się pojawi w ramach inflacji. No w tym czasie zanim się pojawi to zdążą wydrukować dużo, dużo więcej pieniędzy niż powstanie nowych Bitcoin. Mówiąc tutaj prościej, halving z 2012 roku był około 15 razy większym szokiem podażowym niż ten z 24. No i będzie 30 razy większym niż ten z 2028. Po tym jak wydarzył się halving w 2024 roku, no to na rynek zaczęło przybywać około 450 bitcoinów dziennie mniej niż było do tej pory. Co przy obecnej cenie to jest około 30 milionów dolarów. No i kiedy zestawimy sobie to z ETFami, które dziennie potrafią przemielić nawet 500 milionów dolarów albo i więcej, no to okazuje się, że ta podaż ze strony właśnie górników nie jest jakaś duża. I te zakupy ETFów to nie jest jakiś jednorazowy wyskok, bo kiedy popatrzymy sobie na giełdy kryptowalut, no to tutaj kustosze trzymają około 13 miliona bitcoinów. I te zakupy ETFów to nie jest jakiś jednorazowy wyskok, bo kiedy popatrzymy sobie na to ile bitcoinów w ramach ETFów posiadają kustosze, no to teraz jest to jakieś 1,3 miliona, czyli 6,7% podaży i około 1000 nowych monet dziennie było kupowanych przez jakieś 2 i pó roku. No bo kiedy podzielimy sobie liczbę posiadanych przez nich bitcoinów przez czas odkąd są dostępne ETFY, no to wychodzi nam około 1000 skupowanych dziennie, gdzie w tym samym czasie podaż wynosiła około 450, więc ta cała podaż była przez ETFY kupowana. No i mamy tu jeszcze jedną rzecz, która się troszeczkę nie zgadza. Mianowicie yyy w 24 roku już w marcu mieliśmy przebity szczyt z 21 i wydarzyło się to jeszcze przed halvwingiem, gdzie w poprzednich cyklach szczyty były po halvwingu. I ktoś może powiedzieć: "No tak, ale to przecież wina ETFów". No i właśnie do tego zmierzam. Tak, to wina ETFów. ETFY zaburzyły cykliczność rynku i to właśnie te ETFY są argumentem stojącym za tym, że ta cykliczność może się już nie powtarzać w taki sposób jak powtarzała się do tej pory. Uważam, że Bitcoin jak i każde inne aktywo dalej będzie poruszał się w cyklach, ponieważ wszystkie rynki kapitałowe, nazwijmy to, są cykliczne, zależne od emisji nowego długu. Natomiast traktowanie Bitcoina dzień do dnia, że równo 365 dni będzie spadał i równo 1100 dni będzie rósł, no może przestać działać w obecnych realiach. Dane onchain wskazują na wcześniejszy miesiąc niż październik. To jest dla mnie najmocniejszy punkt w sumie tego odcinka, więc spędźmy tu trochę czasu. Onchain, czyli dane prosto z blockchain. Wiemy, kiedy każdy Bitcoin ostatnio się poruszał i po jakiej cenie. I okazuje się, że 5 czerwca wskaźnik Supply in Loss przekroczył 50%. Jest to taki wskaźnik, który mówi nam ile bitcoinów na portfelach jest w tym momencie na minusie. Czyli jeśli poruszały się po wyższej cenie niż dziś z giełdy na portfel, no to znaczy, że prawdopodobnie te osoby są na minusie. No i okazuje się, że historycznie mijało od 13 do 101 dni od momentu tego właśnie przebicia progu 50% bitcoinów na minusie do wyznaczenia dołka Bessy. No i okazuje się, że nawet jeżeli rozciągniemy sobie te średnie wartości na maksa, jak tylko się da, no to wychodzi 101 dni, co i tak wypadłoby we wrześniu, a nie w październiku. No jeżeli wydarzy się to wcześniej, gdzie jak popatrzymy teraz na tradycyjną giełdę, która znów zaczyna rosnąć i może to być lada moment, kiedy Bitcoin odbije, no to może się okazać, że faktycznie w październiku dołka się nie doczekamy. I trzeba też pamiętać, że dziś większość bitcoinów leży w rękach inwestorów długoterminowych, osób, które na tym rynku trochę już są i raczej nie będą panicznie wyprzedawać, ale znają cykliczność i mogą mieć takie przekonanie, że zgodnie z cyklicznością dołek w październiku. A jak już wiemy, Rynek kryptowalut nie zawsze podąża w tym kierunku, w którym większość się spodziewa. Zazwyczaj robi psikusa. W tym momencie około 16,6 miliona bitcoinów jest w rękach długoterminowych posiadaczy. Rezerwy giełdowe są coraz mniejsze. W tym momencie 2,67 miliona ta wartość cały czas spada. Żeby nie być gołosłownym, tutaj mamy supply in loss, czyli ten procent bitcoinów na minusie. I jak widzimy już tutaj na początku czerwca przekraczał nam poziomy 50%, które to w poprzednich yy cyklach, w poprzednich Besssach wyznaczały nam okolice dołka. Kolejna sprawa, czyli długoterminowi posiadacze. No jak widzimy, wraz ze spadkiem ceny Bitcoina dużo przybyło nam tych portfeli właśnie długoterminowych. Teraz jesteśmy na ATH już 16,7 miliona bitcoinów. I kiedy popatrzymy sobie na rezerwy bitcoinowe, to tu od momentu tak naprawdę wejścia ETFów cały czas widzimy odpływy. Widzimy, że tych bitcoinów na giełdach jest coraz mniej, co oczywiście również może się przyczynić do szoku podażowego prędzej czy później, bo może tych bitcoinów zabraknąć. Nie wiemy też ile osób kupujących bitcoina po prostu trzyma na giełdzie zamiast wypłacić i może się okazać, że z tych 2,6 miliona, na przykład pół miliona czy milion jest i tak w rękach inwestorów. No z tym, że na portfelach giełdowych. I oczywiście to jest jeden wskaźnik, który nie pokaże nam wszystkiego, ale faktem tempo tej akumulacji właśnie tych długoterminowych inwestorów jest bardzo imponujące i tak dużego tempa to tak naprawdę nie widzieliśmy gdzieś jeszcze nawet od Bessy 2018 czy nawet Bessy 2022. Historia konsensusu jest brutalna. I teraz mój ulubiony fragment, bo tutaj wchodzimy troszeczkę w ludzką naturę. Mianowicie w grudniu 2018 roku konsensus był jednoznaczny. będzie taniej, Bitcoin spadnie bardziej i tutaj chociażby Mike McGlon z Bloomberg Intelligence prognozował nam 1500 $arlarów jako ten rzekomy dołek bitcoina, do którego ma spaść. Benjamin Queenland prognozował nam tutaj 1800 $ar. Kiedy weszłoby się na XA, a wtedy w sumie jeszcze Twittera, to nie trudno byłoby znaleźć takich, którzy wróżyli, że to nawet poniżej 1000 spadnie, że spadnie do zera. No takich to nigdy nie brakuje. No i co? No i rynek zrobił psikusa, ponieważ okazało się, że spadł do 3200, a nie do 1500. I było to ponad dwa razy wyżej niż te wszystkie prognozy. Kolejny 2021 rok. Tutaj mieliśmy konsensus, że Bitcoin leci na księżyc i tutaj team Drapper mówił, że nawet 250 000 doarów. Willy Woo prognozował 100 000 doarów. Tam nawet Sailor coś tam wygadywał, że też ma być przynajmniej te 100, 150. Każdy się tylko przerzucał, że będzie więcej, więcej więcej. I co? No i rynek znowu zrobił psikusa. Dojechał do tam 69 chyba 800. No nawet 70 000 nie przebiło. Potem w listopadzie 22 mieliśmy kolejne prognozy, kolejne wróżenie z fusów, gdzie to będzie ten dołek Bitcoina. No i mieliśmy prognozy nawet o 8000 $arów. Mieliśmy też nawet wyższe prognozy Deutsch banku, że 27 to będzie dołek. W każdym razie tych 12000 doarów tam chyba nawet Rafał Zaorski coś prognozował, no nie dowiozło. Znów nie dowiozło, znów Bitcoin spadł mniej niż się tego spodziewano. I to samo nawet jeśli chodzi o hossę 25. No przecież ile osób mówiło, że będzie 180 000, że 200, że minimum socjalne 250. No i co? No i psikus 125 000 szczyt Bitcoina. I teraz mamy sytuację, w której Bitcoin spadł o jakieś 50%, kiedy popatrzymy sobie na wykresie i wiele osób prognozuje, że będzie 50 000, że będzie 48, że będzie 45. I co najbardziej wzbudza moje obawy, to że wszyscy są do tego zgodni. Brakuje nawet osób, które by powiedziały: "Nie masz racji, Bitcoin będzie rósł". To już był dołek. Wszyscy są zgodni co do tego, że ma spadać. No i teraz pytanie, czy stanie się to faktycznie taką samospełniającą przepowiednią? Czyli skoro wszyscy czekają na spadki, to one faktycznie przyjdą. Czy może właśnie w drugą stronę? Skoro wszyscy czekają na spadki, czyli kto miał sprzedać, to już sprzedał, bo wie, że będzie niżej, mogą się tych spadków nie doczekać, bo już zabraknie tych, którzy chcą sprzedać w oczekiwaniu na jeszcze niższe ceny. Co w połączeniu z tym, jak dobrze performuje teraz tradycyjna giełda, moim zdaniem oznacza, że prędzej czy później na tej tradycyjnej giełdzie to, co się dzieje pociągnie za sobą rynek kryptowalut, bo tak naprawdę hossa 2022-2025 szła równo w parze z hosszą na tradycyjnej giełdzie. Tutaj hossa po covidzie również szła w parze z tym, co działo się na tradycyjnej giełdzie. Te problemy gdzieś w roku 18 też szły z tym, że na giełdzie mieliśmy pewne zawirowania i ja uważam, że to lagowanie Bitcoina jako aktywa ryzykownego ze spółkami technologicznymi, no w końcu musi się skończyć. Podsumowując to w czterech punktach, wszyscy spodziewają się ruchu. Każdy tylko mówi: "Czwarty kwartał, październik będzie niżej. Strategy, firmy kopiujące strategy musi spaść". wszyscy pozycjonują się pod to, że jeszcze spadnie, czyli albo nie kupują, albo już sprzedali i czekają. Ci, którzy mieli sprzedać, już sprzedali. No i widzimy na podstawie historii, że rynek nie dowozi tego, czego zbiorowo wszyscy się spodziewają. Gdzie moja teza może się wywrócić. I teraz część, którą uważam za obowiązkową. No bo film, w którym autor tylko potwierdza własną tezę, jest wart mniej więcej tyle co horoskop. Tutaj kilka powodów, dla których mimo wszystko moja teoria może być błędna i mogę się mylić. Po pierwsze momentum, które nie potwierdza jeszcze absolutnie niczego. To znaczy Bitcoin jest yyy no bardzo dużych spadkach. Wszystkie jakieś wskaźniki RSI i tak dalej pokazują, że Bitcoin jest wyprzedany. Kiedy popatrzymy na fear and greed index, na sentyment, też szału nie ma. I ogólnie brakuje w tym momencie zapalników do wzrostu takich emocjonalnych, takiej nagonki, że już teraz rośniemy, że będzie tylko coraz lepiej i tak dalej. To ewidentnie pokazuje, że to jeszcze nie ten moment, w którym Bitcoin nagle zacznie rosnąć i może się okazać, że taki beznadziejny sentyment po prostu będzie trwał przez miesiąc, dwa, trzy. No i w ramach tego sentymentu albo będzie konsolidacja, albo gdzieś tam lekkie spadki. Kolejna sprawa, czyli inny wskaźnik Onchain, który pokazuje nam jaka jest mniej więcej średnia cena zakupów takich długoterminowych inwestorów. To jest realized price. No i widzimy, że w każdych BESach cena Bitcoina schodziła poniżej tego realized price. A tutaj nam jeszcze brakuje, no dziś to jest około 52 mniej więcej ty000 doarów. Z tym, że to realized price jak i w sumie większość [parsknięcie] danych onchin dziś może być trochę zaburzonych przez ETFY. Na przykład uważam, że teraz patrzenie na portfele wielorybów, te posiadające powyżej 1000 czy powyżej 10 000 bitcoinów, nie będzie już tak skuteczne jak kiedyś, no bo te fundusze też trzymają na portfelach. Jeżeli fundusz ma milion klientów i każdy klient kupi jednego bitcoina dla uproszczenia, no to jeżeli będą to trzymać na nie wiem 1000 portfelów, no to nagle przybywa nam 1000 portfeli po 1000 bitcoinów i wygląda to tak, jakby wieloryby zaczęły skupować, a tak naprawdę zaczęli skupować mniejsi gracze, którzy kupili jednego bitcoina, a nie 1000. I po trzecie, co myślę, że również jest ważne, mimo tego odbicia na giełdzie i mimo tego pozytywnego sentymentu spółek technologicznych, całkiem dobrych wyników w zeszłym tygodniu, no to jednak wisi wciąż widmo stóp procentowych, że mogą potencjalnie być za chwilę podnoszone, no bo rośnie inflacja. Ten konflikt na Bliskim Wschodzie to Trump go już kończył pewnie z 90 razy, a konflikt dalej wraca. I te wysokie ceny ropy czy ogólnie niepewność na świecie, cła, które dalej obowiązują, które wpływają na ceny, chociaż wiele z tych ceł jest potem przez sądy najwyższe y nieuznawanych. W każdym razie no jest wciąż takich wiele rzeczy, które są nie do końca pozytywne, może niejednoznacznie negatywne, ale wprowadzają na rynku niepewność. I jeżeli któryś z tych czynników zacznie eskalować, na przykład inflacja zacznie rosnąć i będą podwyżki stóp procentowych i na przykład giełda zacznie zawracać, no to wtedy Bitcoin prawdopodobnie będzie podążał za giełdą, czyli zacznie również spadać. No i jest jeszcze w tym wszystkim trzecia możliwość poza moją tezą i poza tą tezą, którą głoszą dzisiaj prawie wszyscy w internecie. Czyli cykl nie musi być ani żywy, ani martwy. Może być po prostu spóźniony i ten czas trwania dołka może być rozciągnięty przez to, że kapitał instytucjonalny chodzi dużo wolniej i wychodzi dużo wolniej niż detal. No i kiedy patrzymy sobie na to, jak zachowywał się Bitcoin w tej hossie, czyli jak długo byliśmy trzymani przy tych bardzo wysokich cenach, o takie powiedzmy ceny do wyjścia dla funduszy, czy jak długo w trakcie Bessy byliśmy trzymani na jednych i tych samych poziomach, kiedy to właśnie tutaj Goldman Zachs, Black Rock mówili, że to Bitcoin to w ogóle oszustwo, jak tak można, a potem tutaj weszły ETFY. Jak bardzo przeciągały się te okresy konsolidacji przed kolejnym wzrostem? No to bardzo przypomina zachowanie tradycyjnych rynków, gdzie na tych BESach trochę to trwa. A jak popatrzymy sobie na momenty, w których to mieliśmy taki czas, powiedzmy jeszcze bez instytucji, no to Bitcoin jak rósł, to rakieta. Bez żadnych po prostu konsolidacji po drodze. Jak spadał, no to było ubuubu zjazd i piwnica. I kiedy znów rósł, to znowu mieliśmy bardzo szybkie wzrosty, bardzo gwałtowne odreagowanie, króciutką konsolidację, znowu wzrost, a tutaj to wszystko się jakby rozciąga, trwa dłużej i nie jest już tak dynamiczne, więc również ten cykl może być spóźniony i powiedzmy ten dołek może być już teraz co do kwoty, ale ten poziom cenowy może się jeszcze długo, długo utrzymywać i możemy konsolidować wokół tych poziomów, zanim to inwestorzy instytucjonalni zdążą się zapakować w rynek, który w porównaniu do tradycyjnej giełdy, no wcale nie jest rynkiem tak płynnym. Tu nie ma aż tylu wolumenów, co chociażby na rynku ETFów czy nawet spółek technologicznych. No i teraz krótko, co z tego wynika praktycznie dla ciebie? Jeżeli twój plan wygląda tak, że poczekam do października i wtedy kupię, no to wydaje mi się, że w obecnej sytuacji nie daje to jakiejś wielkiej przewagi. To znaczy moim zdaniem ta skuteczność cykliczności jest wątpliwa przy tym, jak bardzo zmieniły się uwarunkowania na rynku. Kolejna sprawa, rozłożenie decyzji w czasie, czyli to, co ja też robię, takie uśrednianie ceny wejścia i kupowanie po trochu w różnych odstępach czasu. Na przykład kupowanie za jakąś określoną kwotę, kiedy Bitcoin troszeczkę spada każdego miesiąca albo każdego tygodnia. No szukanie w miarę takiego lepszego miejsca do wejścia niż niż gorszego to też jest coś, co może nas uchronić przed podjęciem błędnej decyzji. Może nas to też uchronić przed tym, że na przykład teraz Bitcoin odjedzie, kiedy to wszyscy czekają na jeszcze niższe poziomy. I uważam, że ta zmiana, jeśli chodzi o cykliczność Bitcoina, te liczne niepewności, które mamy dzisiaj na rynku, mimo tego, że rośnie w najlepsze, to nie jest środowisko dla dźwigni. I tak jak w roku 22, jeżeli ktoś ładował się na dźwigni po tych bardzo dużych spadkach, gdzie cykliczność naprawdę dobrze zagrała i też zupełnym przypadkiem w ramach tej cykliczności akurat pojawiały się odpowiednie newsy i tak dalej, no to w tych uwarunkowaniach być może dało się całkiem skutecznie wchodzić w bitcoina z jakąś dźwignią za jakiś pożyczony kapitał, ale uważam, że teraz kiedy te uwarunkowania się zmieniają i tych czynników takich niepewnych jest dużo, naprawdę dużo, no to jak to się mówi, nie dotykaj dźwigni, bo dostaniesz po łapkach, bo ci łapki urwie. No i tak samo ja do tego podchodzę. Ja robię tylko i wyłącznie zakupy spot. Nie gram za pożyczony kapitał, nie korzystam z futuresów, nie korzystam z żadnego marginu, tylko to, co jestem w stanie faktycznie kupić. I też dobieram racjonalnie ilość posiadanych kryptowalut do wielkości całego mojego portfela. Również inwestuję na giełdzie tradycyjnej. Mam też obligacje, mam też trochę gotówki i powiedzmy takich odpowiedników gotówki. Nie wszystko w Bitcoina, nie wszystko w Ethereum, nie wszystko w Binance Coina, bo to jest rynek bardzo zmienny i mając tutaj cały portfel narażam się na to, że jakieś ryzyka regulacyjne czy po prostu nieciekawy okres sprawią, że portfel nagle będzie minus 70%, a ja będę się zastanawiał co z tym zrobić. Więc moim zdaniem w tej sytuacji pytanie nie do końca brzmi, gdzie jest dołek? Bo w długim terminie, w ramach dodruku pieniądza, w ramach coraz większego udziału instytucji w tym rynku, uważam, że Bitcoin będzie rósł. I taka próba szukania idealnego dołka to nie najlepszy pomysł. Moim zdaniem lepiej zadać sobie pytanie, jak długo mogę trzymać swoje aktywa i czy nie ulokowałem w nich za dużo, czy nie wpakowałem do rynku kryptowalut za dużo pieniędzy i czy nie będzie jakiś potencjalny spadek zmuszał mnie do sprzedaży wtedy, kiedy nie chcę tego robić. Moi drodzy, to by było na tyle w tym filmie. Przypominam o bonusach do odebrania na BBI. Linki i instrukcje macie w opisie i dajcie znać w komentarzu, co waszym zdaniem, czy będzie to faktycznie październik i konsensus tym razem dowiedzie, czy może rynek znów nas zaskoczy i dołek był już teraz, a może będzie dużo później niż w październiku. Jestem ciekaw waszych opinii.

Przewijanie do góry