Kilka kroków od przepaści | Program "Artyści Rynków" [Wojna, inflacja, panika rynkowa]

Główne tematy:

Analiza sytuacji na rynkach finansowych w kontekście wojny na Bliskim Wschodzie. Jacek Brzeski i Łukasz Wardyn omawiają wpływ eskalacji konfliktu na indeksy S&P 500, NASDAQ, Russell 2000, a także na kursy walut i kryptowaluty. Dyskutują o wzrostach cen surowców, inflacji, stopie procentowych i ryzyku paniki inwestorów. Omawiani są również poszczególne spółki, takie jak Tesla, NVIDIA, KGHM czy PKN Orlen, a także sytuacja na giełdzie warszawskiej i złotym. Analiza obejmuje ryzyko dalszych spadków i sytuację krytyczną na rynkach.

  • Wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na giełdy światowe
  • Inflacja i ceny surowców
  • Ryzyko paniki rynkowej
  • Sytuacja spółek technologicznych (Tesla, NVIDIA)
  • Waluty i kryptowaluty w czasie niepokoju
Zobacz pełną transkrypcję filmu

To są artyści rynków Jacek Brzeski - I Love Trading. W dzisiejszym programie Łukasz Wardyn z CMC Markets Polska. Witaj. Dzień dobry. Zaczynamy Łukaszu od giełdy amerykańskiej, od tamtejszych indeksów S&P 500, od technologicznego Nasdaqa, od indeksu spółek mniejszych Russell 2000. Przed wybuchem najnowszej wojny na Bliskim Wschodzie S&P 500 był w okolicach 7000 punktów. Teraz jest o jakieś 300 punktów słabszy. W podobnym stopniu spadły Nasdaq i Russell 2000. Czy można powiedzieć w związku z tym, że to co się dzieje na Wall Street to takie wysyłanie sygnałów do Donalda Trumpa. Prezydencie Stanów Zjednoczonych zakończ tę wojnę, rynki są niespokojne, drożeje ropa naftowa, stopy procentowe nie spadają. To co wiemy na przykład już po pierwszej kadencji Donalda Trumpa, to to, że on w sytuacji, kiedy indeksy na Wall Street spadały, rewidował swoje decyzje polityczne, rewidował decyzje gospodarcze. Rok temu, kiedy miał zamiar wprowadzić horrendalnie wysokie stawki celne przeciwko całemu światu w zasadzie, Wall Street zareagowała dużymi spadkami i on wtedy zaczął się rakiem wycofywać z tych projektów. Czy w takim razie rynek amerykański, giełdowy poprawi się Po zakończeniu wojny, po jej zamrożeniu, po tym jak Donald Trump w taki czy inny sposób ogłosił, że osiągnął to co miał osiągnąć i to już jest koniec. No tak, tylko tutaj już jest kilka innych elementów, bardziej to jest skomplikowane geopolitycznie. Wszystko kwestia, co zostanie rzucone na stół i na pewno Donald Trump ma takie możliwości, No bo zatrzymać ataki oczywiście, że można, natomiast co dalej? Na pewno ma takie środki, by doprowadzić do tego, by się dogadać i uspokoić sytuację, by ropa zaczęła przez tą kluczową ciśnienie przepływać. Natomiast no na to liczy rynek, jednocześnie bardzo niepokojąc się, no bo sytuacja się przedłuża, I powiedziałbym, że jesteśmy już w takim dla rynków, w miejscu absolutnie krytycznym. Bo zobaczmy, że może zacząłbym od Russella. Wtedy ten poniedziałek, po tym, gdy ataki się zaczęły, no to Russell już był poniżej tej konsolidacji, takiego ala podwójnego szczytu, no powiedzmy, że konsolidacji. i było otwarcie znacznie poniżej tego wsparcia, my później zeszliśmy bardzo mocno w dół i było odwrócenie, ale to wszystko działo się poniżej tej konsolidacji na raselu. Zresztą tutaj bardzo dobrze to widać, czyli to jest ta środkowa belka. My już w piątek wcześniej schodziliśmy, łamaliśmy to wsparcie i później było cofnięcie, ale to już było cofnięcie do tego przełamanego wsparcia. Jesteśmy na kolejnym, więc ta nerwowość rośnie, ta niepewność rośnie. Na NASDAQ-u? Wygląda to bardzo podobnie, no bo też trzymamy się na tym wsparciu, ale jesteśmy już z notowaniami, już mieliśmy zamknięcie poniżej właśnie tych notowań z poniedziałku. Więc to zaczyna być problem. Pewnie, jeżeli tutaj byłyby właśnie z Bliskiego Schodu dobre informacje dla rynków, no to właśnie jakieś takie odbicie i dalej jeszcze w tych trendach horyzontalnych, w których od jesieni właściwie jesteśmy na NASDAQ, udałoby się utrzymać, ale rynek trzeba powiedzieć, jak na taki szok, jaki mamy, szok potencjalnie proinflacyjny, i to na wielu różnych aktywach, bo to nie mówimy tylko o Europie przecież. No to rynek naprawdę jest bardzo wstrzemięźliwy. To jest niebezpieczne, że nie ma paniki. Oczywiście widać tę narastającą frustrację inwestorów indywidualnych tych po długiej stronie rynku, No bo topnieją im portfele, ceny akcji, które mają są coraz niższe, nie tylko akcje, ale też innych aktywów, bo widzimy też co się dzieje na złocie, co się dzieje na srebrze, co się dzieje na miedzie, co się dzieje na krypto. No ale jeżeli ktoś by chciał być większym jeszcze pesymistą, no to i spojrzy sobie na tą konsolidację, którą tutaj widzimy na NASDAQ-u, załóżmy, że ona jest od września i teraz cofnie się kilkanaście lat, gdzie ta hosta trwa kilkanaście lat, no to my moglibyśmy wychodząc z tej konsolidacji, to naprawdę dopiero strach mi się zacznął i frustracja dopiero może Nawet jeszcze nie sięgać zenitu, ale naprawdę być na o wiele wyższych poziomach. Więc to jest niebezpieczne. Na pewno, co tak historycznie, jeżeli sobie różne krachy prześledzimy, albo różne tak ważne informacje po prostu, no to rynek jest bardzo spokojny i to jest niepokojące, czyli utrzymujemy się spokojnie w tym trendzie horyzontalnym na NASDAQ-u. Spokój jest też na S&P. Widzimy, że tutaj właściwie cały czas jesteśmy w tym trendzie horyzontalnym, ale właśnie na co trzeba zwracać uwagę, to samo na Russellu co na S&P, czyli z tego trendu horyzontalnego wyszliśmy dołem i później tylko wróciliśmy pod to wsparcie, więc technicznie ja już bym nie powiedział, to byki dalej długoterminowo mają przewagę, bo jednak z tego horyzontu, bo już jesteśmy w takim poważnym trendzie horyzontalnym, więc jest w tym momencie remis, natomiast krótkoterminowo no to zaczynają powoli, powoli niedźwiedzie przejmować inicjatywę. Oczywiście my cały czas mówimy o kwestii ropy innych surowców, wyższych ich cen i inflacji, Do tego wszystkiego mamy właśnie też elementy związane z instytucjami, które finansują w Stanach Zjednoczonych. Tamten koszt kredytu rośnie, bo zaczyna to być bardziej to finansowanie niebezpieczne, tak naprawdę mówiąc bardzo prosto i to są pewnie te główne te główne kwestie, które są w tym momencie na rynkach. Ja cały czas jeszcze mimo wszystko byłbym optymistą, że gdyby udało się bardzo szybko zakończyć ten konflikt na Bliskim Wschodzie, to ten wpływ inflacyjny będzie bardzo krótkotrwały, inwestorzy będą w stanie go zignorować, i potencjał do obniżek stóp procentowych wróci. Natomiast na razie, no to my dosłownie w tym momencie stoimy na krawędzi. Ta przepaść jest coraz bliżej. To teraz przechodzimy do czołowych amerykańskich spółek. Mówiłeś Łukaszu, że na Wall Street jest spokój. Mamy także chyba spokój w ostatnim czasie w notowaniach spółki Tesla, spółki Elona Muska. Nie jest tak droga jak to było pod koniec 2025 roku, Notowania akcji są dosyć wysoko. Mamy przecież świadomość o dobrych wynikach finansowych Tesli w czwartym kwartale, bo zysk na akcje powyżej prognoz, bo zanotowano duże wzrosty Marsz, a Elon Musk widocznie ucieka do przodu, patrzy daleko w przyszłość, bo powiedział przyszłość jest autonomiczna. Czyli będzie oczywiście stawiał na samochody autonomiczne, na sztuczną inteligencję, na roboty Optimus. Jest mistrzem, jeżeli chodzi o sprzedawanie właśnie tej wizji przyszłości Elon Musk. Bez dwóch zdań. Inwestorzy to od wielu lat kupują. patrząc na wycenę własnych portfeli, no to tak naprawdę można powiedzieć, że mają rację. Co z tego, że wskaźniki cena zysk cały czas są kosmiczne, co z tego, że coś, o czym mówił Elon Musk wiele, wiele lat temu, no nie do końca zostało spełnione, jeżeli już pojawia się inny temat, robotyka, autonomiczność i w to chcą wierzyć inwestorzy, natomiast no, Tesla będzie takim, według mnie właśnie wyznacznikiem, kurs, kurs Tesli. Na ile jeszcze inwestorzy czują się właśnie bezkarni na tego typu spółkach, które cały czas dużo obiecują, oczywiście też dostarczają inwestorom po jakimś czasie, no może nie do końca to czego rynek się spodziewał, ale jednak, natomiast to będzie według mnie najważniejszy taki Najważniejszy wskaźnik tego, na ile jeszcze odporni są inwestorzy ogólnie na rynku. Jeżeli to wsparcie, które tutaj widzimy zostałoby złamane, to będzie sygnał dla rynku, że inwestorzy będą woleli takie aktywa, które konkretnie płacą. i o niższych wycenach, więc naprawdę na Teslę bym teraz szczególnie po tym okresie bardzo spokojnych relatywnie jak na Teslę notowań w takim trendzie horyzontalnym, no to zwracałbym szczególną uwagę. Tutaj jednak jesteśmy w tym trendzie horyzontalnym, odbiliśmy się od wsparcia, więc neutralna jest sytuacja dla posiadaczy akcji, natomiast ja bym bardziej po prostu na Teslę patrzył jako jakiś wskaźnik atmosfery, wskaźnik pazerności, jaka jest na rynku. Kolejna bardzo ważna spółka technologiczna NVIDIA, którą okrzyknięto jakiś czas temu, że jest najważniejszą w tej chwili spółką świata. No i tutaj też ostatnie wyniki finansowe bardzo dobre. Zysk na akcje wyższy od prognoz. Bardzo wysoka marża brutto. To jest oczywiście spółka od pół przewodników obsługujących sztuczną inteligencję. Mówiąc w pewnym uproszczeniu. Notowania tej spółki i cena akcji jest spokojna w tym sensie, że to jest taka sama cena jak w sierpniu 2025 roku. Ale to jest duży sukces według mnie mimo wszystko. Oczywiście my cały czas mamy informacje. Wczoraj właśnie Elon Musk wskazywał na kolejne zakupy, kolejne gigantyczne zakupy, więc widać, że cały czas jeszcze jest sporo środków do inwestowania właśnie w te zasoby, które są potrzebne przetwarzania danych i ten trend będzie kontynuowany, więc sukcesem jest dla mnie to, jeżeli spojrzymy na wykres NBD, że po tak gigantycznych wzrostach spółka jest w stanie dostarczać inwestorom takie wyniki finansowe, jakich oczekiwano lub nawet lepsze i jest nagradzana, jest nagradzana tym, że utrzymuje się na bardzo wysokich poziomach. I to według mnie już jest bardzo duży sukces. Pokazuje też jak ten wzrost, który oczywiście miał momenty, gdzie przeradzał się w taki właśnie mocno spekulacyjny wzrost, no to jednak cały czas ten wynik z kolejnego kwartału i z kolejnego pchał akcję do góry, więc wygląda to dość spokojnie. Zobaczmy, ile razy już to wsparcie było testowane i za każdym razem się utrzymało w różnych okolicznościach, po różnych wynikach, po różnych zawirowaniach też jeżeli chodzi o bezpośrednich klientów NVIDII, no bo widzieliśmy co się dzieje z akcjami właśnie głównych, największych klientów, co się stało też z akcjami konkurentów mniejszych, mniejszych konkurentów NVIDII, więc to wszystko wygląda dobrze i też jeżeli Mielibyśmy z tym jednym z tych negatywnych czynników, negatywnych miał być właśnie kondycja sztucznej inteligencji, apetyt i możliwość dalszych inwestycji. Ktoś powie, no takich inwestycji, które niepewnych czy się zwrócą, kiedy się zwrócą, no to wygląda na to, że rynek uważa, że dalej one będą, czyli i dalej te środki będą płynęły w inwestycje w związku z przetwarzanie, z mocami do przerabiania danych sztucznej inteligencji, więc to jest akurat optymistyczne, że ten element by nam wtedy odpadał tego zagrożenia na rynkach, czyli my bardziej martwilibyśmy się właśnie o ceny surowców, inflację, o te kwestie prywatnego finansowania przedsiębiorstw niż właśnie o sztuczną inteligencję, więc tak jak Tesla dla mnie jest takim, kurs test jest dla mnie właśnie takim wyznacznikiem tego nastroju i apetytów na dalszą spekulację. Tak NVIDIA, kurs NVIDIA jest dla mnie wyznacznikiem tych przeświadczenia rynku co do tej fundamentalnej wartości ogólnie sztucznej inteligencji i to akurat jest optymistyczne, że w okolicach środka tego trendu horyzontalnego jesteśmy się w stanie utrzymywać. To teraz giełda warszawska i tutaj znowu jak przyłożymy kalendarz wojny Izraela i Stanów Zjednoczonych z Iranem do tego, co się dzieje z WIGiem-20, to widzimy związki przyczynowo-zaskutkowe. Pod koniec lutego WIG-20 był na poziomie prawie 3500 punktów. Dziś mamy okolice 3300 punktów. Jesteśmy niżej. Wojna się przedłuża, a nasz indeks słabnie. Gdyby odjąć, gdyby pominąć KGHM, to nie wygląda to aż tak źle, więc mimo wszystko jest dość spokojnie, ale my usbudowaliśmy na PIK20 tam rodzaj podwójnego szczytu i w tym tygodniu mieliśmy ładny powrót w poniedziałek. Wydawałoby się, że ten podwójny szczyt jest zanegowany, że to była pułapka, ale znowu jesteśmy niżej, więc można też od dołka wyrysować sobie tego krótkiego trendu horyzontalnego, właśnie taki lekki trend wzrostowy i przynajmniej w tej chwili my jesteśmy poniżej tego trendu. Więc krótkoterminowo, powoli łamią się optymiści. Ten dołek, który my widzimy sprzed około dziesięciu chyba sesji, on nie jest byle jakim dołkiem, bo to jest dołek, jeżeli poprowadzimy sobie naprawdę przez kilkanaście miesięcy Trend wzrostowy, to dokładnie od tego trendu się odbiliśmy, więc to trzyma. Powiedziałbym, że na WIG20 mimo wszystko sytuacja jest cały czas neutralna, to krótkoterminowo zaczynają przeważać pesymiści. Jeżeli chodzi o ceny, to wszystko wygląda dobrze. Zwróćmy uwagę na to, że mieliśmy obniżkę 100% na jesieni oczekiwaną, ale w tych okolicznościach nieoczekiwaną. Rynek na to nie zareagował. To będzie procentować w kolejnych miesiącach. Ta główna niepewność w tym momencie dla nas wiadomo, to jest ta sama, o której mówimy od samego początku. Druga kwestia to jest ta ucieczka inwestorów do rynków rozwijających, no nie, ucieczka to jest złe słowo, przeniesienie niewielkiej części ich portfeli z rynków rozwiniętych, szczególnie amerykańskich na rynki rozwijające się i w tym portfelu, gdzie M.in. jest COSPI. z pokaźnymi wzrostami przez ostatnie 12 miesięcy, ostatnio sporo tych wzrostów oddano, to też jesteśmy, jeżeli prześledzimy sobie ETF, prześledzimy sobie różnego rodzaju fundusze, jaka jest ich ekspozycja właśnie na Polskę w tym bardzo dużym, globalnym portfelu rynków schodzących, to ona wcale nie jest mała, od 2 do 5%, I to nam pewnie będzie przeszkadzać. Jednak mamy cały czas, tak spoglądam, na euro-dolar poniżej 1,15, więc cały czas jeszcze jest kierowanie się z powrotem do dolara. To będzie przeszkadzało rynkom wschodzącym, będzie przeszkadzało naszym akcjom. Natomiast fundamentalnie wygląda to według mnie dobrze. Wyniki banków, które przecież już od jakiegoś czasu według wielu analityków po prostu z uwagi na niższe 100% miały radzić sobie słabiej, no nie ma tego. Te ostatnie wyniki, które mieliśmy, w tym wyniki PKO BP były no rewelacyjne wręcz, ale akurat rynek nie mógł na to reagować. WIG Banki zresztą nie wygląda źle, tam próba jakiegoś odreagowania z takim odrzuconym RGR-em, to wszystko jednak powoduje, że mamy pewną stabilizację na WIG20, I widać, że to nielokalne uwarunkowania zdecydują o tym, co się na naszym rynku będzie działo. Więc cokolwiek byśmy myśleli fundamentalnie, szczególnie jeżeli chodzi o WIK-20, to decyzja będzie na rynkach amerykańskich, a nie na naszym rynku. Wspomniałeś na początku swojej wypowiedzi, że KGHM trzeba traktować osobno, no bo rzeczywiście to jest spółka, która się tak naprawdę wypisała z hostsy na giełdzie warszawskiej. Bardzo poważna przecena. Cena jednej akcji dużo poniżej szczytu z końca stycznia tego roku. Rozumiem, że notowania KGHM w dużym stopniu zależą od notowań miedzi. Miedź ten rok zaczęła od wielkiego przyspieszenia. Cena jednej tony przekraczała grubo 13 tysięcy dolarów. No ale teraz mamy niewiele więcej niż 12 tysięcy dolarów. Widać, że nanotowania miedzi ma jednak wpływ. Eskalacja wojny w Zatoce Perskiej i obawy, że świat wpadnie niestety w spirale coraz mniejszego wzrostu gospodarczego. Kontrastem dla KGHM-u jest Orlen, który nadal jest w hoście, który osiąga absolutne szczyty notowań, ma bardzo dobre wyniki finansowe, a analitycy podwyższają wyceny akcji Orlenu. Tak, tylko te ceny miedzi dalej są mimo wszystko wysokie. To jest kwestia postrzegania inwestorów w pewnym momencie takiego spekulacyjnego tylko i wyłącznie KGHM-u jako takiej kopalni srebra i przy tym spekulacyjnym ruchu Poszło mocne kupno również na KGHM-ie, bardzo mocne. Natomiast jeżeli chodzi o miedź, wygląda to według mnie cały czas długoterminowo nieźle i te wymiki trzeba oczekiwać, że również będą bardzo dobre. Natomiast wczoraj my złamaliśmy na KGHM-ie wsparcie. i po kilku próbach odreagowania, utrzymywania wyższych cen akcji, no wczoraj, no właściwie od kilku dni było widać, że jeżeli szybko nie przyjdzie odreagowanie, to może być problem. Wczoraj to się zmaterializowało, przebiliśmy to wsparcie i dzisiaj mamy kontynuację. O ile się nie mylę, Wygląda to na odwrócenie. Tutaj można sobie marzyć, ale bez stop lossa naprawdę można się tutaj poparzyć. O ile dobrze pamiętam, ten cały ostatni trend wzrostowy 50% zniesienia fibonaccego w okolicach chyba 200 jest. I też w tych okolicach gdzieś jest, no to zależy jak patrzeć, czy bez dywidendy, czy biorąc pod uwagę dywidendy, ale jest też poprzedni ten historyczny szczyt, więc no ta konsolidacja, z którą mieliśmy od początku lutego, naprawdę nie wygląda dobrze jeszcze z tym wyłamaniem, jeżeli tutaj zobaczymy właśnie obroty, to zobaczmy, że te obroty zaczęły nam przy przełamywaniu tego wsparcia rosnąć, a te ostatnie tygodnie konsolidacji były na niskich obrotach. Brzydko to wygląda, muszą wyczyścić się ci spekulanci, którzy wiązali KGHM tylko z ceną srebra, bo tak jak mówię, jeżeli chodzi o miedź, według mnie wygląda to cały czas bardzo dobrze, no ale będą też inwestorzy właśnie myśleć, co się może dalej stać z tymi cenami i jeżeli widzą na przykład dalsze spadki, tak jak dzisiaj mamy spadki na rynku metali szlachetnych, to o tym będą myśleć. Natomiast w pewnym momencie po wyczyszczeniu się tego najbardziej spekulacyjnego kapitału, wrócą do głosu ci, którzy zaczną myśleć właśnie o tych wynikach KGHM-u najbliższych i o dywidendzie. Natomiast to możemy być, zanim do tego dojdzie, to takie wyczyszczenie i zobaczmy, że na razie mamy to zamykanie pozycji na KGHM, nie? Dobrze, w przypadku spadków cen na rynku metali szlachetnych, ale spokoju, jeżeli chodzi o ceny metali nieżelaznych i relatywnym spokoju na rynkach. Natomiast wyobraźmy sobie co, jeżeli właśnie mielibyśmy przyśpieszenie tej dynamiki spadkowej na indeksach, zaczęłoby się więcej retorytki takiej właśnie, co ze wzrostem gospodarczym, w co akurat nie wierzę, ale jeżeli coraz więcej byłoby takiej stagflacyjnej właśnie narracji, no to jeszcze inaczej mogą na KGHM, jeszcze gorzej mogą wtedy inwestorzy na KGHM patrzeć. Ja byłbym, W krótkim terminie uważam, że po prostu muszą ci najbardziej szaleni spekulanci pozamykać swoje pozycje, w większości ze stratą, albo po prostu zawisnąć już z tymi pozycjami na długi, długi czas, zanim zobaczymy odbicie i to pewnie odbicie z dużo niższych poziomów. Jeżeli chodzi o Orlen, My jesteśmy trochę w podobnej sytuacji na Orlenie, jak było to podczas tego trendu wzrostowego na KGHM. Nie mieliśmy takiej jeszcze sesji, wyraźnej sesji odwrócenia. Zobaczmy właśnie na tym wykresie KGHM-u. Przy szczytach ostatnie dwie sesje były gigantyczne wręcz obroty. To bardzo dobrze widać. akurat ten pasek może trochę zakrywa, ale widać, że tam były bardzo dwie mocne sesje pod względem obrotów, czyli właśnie takie odwrócenie trendu, ale wtedy to był moment, gdzie przecież bardzo mocno wybiło z tego mini trendu horyzontalnego miedź i ona zaczęła iść po 10% do góry. Ta Hossa na Pekanie jest bardzo podobna. Natomiast nie mieliśmy jeszcze takiej sesji właśnie klasycznej odwrócenia, gdzie nagle, no prawie że dwukrotnie rosną obroty. Mamy jakiś właśnie gigantyczny wzrost. one już się zdarzały na PKN-ie w okolicach 6-6%, więc symptomy są, no tylko jeszcze na obrocie nie było takiej kropki nad i, ale też inwestorzy w pewnym momencie zaczną się obawiać właśnie tej przedłużającej się sytuacji już nie z punktu widzenia cen, tylko popytu. na produkty orlenu, więc no i nie raz widzieliśmy takie sytuacje i na to inwestorzy powinni i spekulanci na to powinni zwracać uwagę na PKN. Teraz wydaje się, że PKN jest taką bezpieczną przystanią, wszystko inne powoli, powoli osuwa się, PKN idzie do góry, teraz trochę ostatnie godziny trochę w bok, ale to jest taka bezpieczna przystań. I przychodzi taki moment, gdy jest panika rynkowa, jej na razie nie mamy. Może się do niej zbliżamy, może nigdy nie wyjdziemy w najbliższych tygodniach w takie stadium, ale w pewnym momencie spadków nie ma bezpiecznych przystanin i jakiekolwiek potencjalnie miały być rewelacyjne wyniki PKN-u, to jeżeli przyszłaby panika rynkowa, no to wtedy również dostanie się ceną akcji PKN-u. Na razie tego odwrócenia nie mamy, zobaczmy po obrotach, że nie było jeszcze takiej wyraźnej sesji, którą można by zgadywać, że to jest potencjalnie ta sesja odwrócenia, więc wygląda to cały czas bardzo dobrze i ten trend wzrostowy jest zachowany. To bardziej jako takie ostrzeżenie. dla inwestorów i spekulantów, że bezpiecznych przystani nie będzie i cena ropy mogłaby być jeszcze wyższa niż jest w tym momencie, natomiast jeżeli nastrój tak diametralnie i szeroko na rynku się zmieni, to i nawet takie spółki jak PKN byłyby zagrożone, ale na razie no to trend jest twoim przyjacielem, tu nie powinno się kombinować, bardziej jeżeli to kombinować ze stopem kroczącym. Przenosimy się teraz na nasz rynek walutowy i tutaj widzę, że wojna też odcisnęła swoje piętno. Indeks złotego gwałtownie spadł w tym miesiącu, w marcu. No i mamy na przykład euro ostatnio na poziomie 4,28-4,29. To jest najdroższe euro od mniej więcej roku, dolar potrafi osiągać poziom 3,74. To też jest najwięcej od wiosny 2025 roku. Można powiedzieć, że aktywa bardziej ryzykowne, takie jak złoty, w tych niespokojnych czasach dostają w kość. Właściwie chyba wszystko powiedziałeś. Złoty tak naprawdę w tym momencie jest właśnie bardziej wskaźnikiem nastrojów dla instrumentów ryzykownych, a nie odzwierciedla a nie odzwierciedla tego, w jaki sposób postrzegają fundamenty naszej gospodarki, fundamenty naszych rozliczeń, naszego deficytu i to będzie trwało w tym momencie. Jeżeli sytuacja co do ryzyka na globalnych rynkach się poprawi, będziemy mieli lepszą sytuację na złotym, Ten dolar do złotego jest, on będzie kreowany przez euro-dolara, natomiast jest niepokojące, że te 3,75 testujemy, bo jednak tych pozycji opcyjnych jest sporo, to w pewnym momencie jakaś fala zamykania różnego rodzaju pozycji ucieczka właśnie od złotego może wystąpić, tutaj też ta płynność nie jest taka jak na innych parach walutowych, więc to jest to zagrożenie i też zobaczmy, że już kilka razy tego tego oporu dotykaliśmy. Na euro, na euro do złotego jesteśmy troszkę dalej od tego poziomu oporu i wygląda tutaj spokojnie, więc no trzeba by się skupiać na tym dolar do złotego, natomiast no też mamy tak, no kilka razy już to wsparcie, w to wsparcie dotknęli, w ten opór przepraszam, dotknęliśmy. I na co bym zwrócił uwagę, że zobaczmy, że to wsparcie, które było, te dołki, które były z początku 2025 roku, jednak nam się oddaliły i w tym roku my testowaliśmy już wyższy dołek, niż to był na początku 2025 roku. Więc gdyby teraz te 4,31 zostało złamane, no to powoli, powoli zaczęłaby nam się już tworzyć sekwencja, no na razie dwóch wyższych szczytów i albo inaczej, po tym ustanowieniu tego dołku, dwóch wyższych szczytów, wyższego dołka, to byłoby niebezpieczne. Na razie jeszcze jest spokojnie, ale będzie trudno, by złoty wrócił do, nawet po uspokojeniu się tej sytuacji z cenami ropy, będzie trudno, żeby trwale według mnie złoty wrócił jeszcze do trendu wzrostowego. To jest bardziej według mnie, duże wahania, potencjalnie bardzo duże wahania, ale w trendzie horyzontalnym. Na razie z ryzykiem dalszych spadków, jeżeli na rynkach dolarowych będzie jeszcze więcej niepokoju i pojawiałaby się jakaś wyprzedaż na akcjach amerykańskich. Od walut przechodzimy do kryptowaluty, pierwszej kryptowaluty świata, czyli do Bitcoina, który po wielu tygodniach zastoju ruszył w górę. Czasami wyskakuje powyżej linii 70 tysięcy dolarów. Nie jest to hossa, ale jest to na pewno poprawa wyraźna. Niektórzy się dziwią, że nastąpiła ta poprawa, bo jesteśmy w czasie wojny, bo FED stóp procentowych nie obniża, a Bitcoin wygląda lepiej. Niektórzy twierdzą, że tak naprawdę trzeba szukać tej poprawy notowań Bitcoina. Poza rynkiem sensu stricte raczej wskazują na prace legislacyjne w Kongresie Stanów Zjednoczonych, na ustawę, która ma rynek kryptowalut wyregulować i która ma uporządkować sprawy nadzoru nad Bitcoinem i innymi coinami. Tylko akurat z tym to chyba zaczyna być problem, bo to, to okienko czasowe do przegłosowania właśnie tych ustaw zawęża się. Coraz mniej jest czasu, jeżeli akurat te połówkowe wybory przegraliby, przegrałaby, przegraliby przedstawiciele związani z Donaldem Trumpem, bo to on właśnie jest tym filarem w percepcji oczywiście inwestorów kryptowalutowych. On jest tym filarem wsparcia dla kryptowalut. Demokraci pewnie nie będą chcieli przegłosować tej ustawy, więc ten akurat argument może się szybko zawalić i ja raczej widzę, że trochę coraz więcej jest sceptycyzmu, że do tego akurat nie dojdzie. Natomiast ja tej siły nie widzę cały czas na Bitcoinie, bo jeżeli byśmy wyrysowali trend spadkowo od tego szczytu 126 tysięcy, to teraz mieliśmy tą linię trendu w okolicach 80-81 tysięcy i my nawet nie doszliśmy do tego poziomu. Przez chwilę wyszliśmy krótkoterminowo powyżej tego szczytu z lutego, ale zaraz zawróciliśmy. Zobaczmy, że jeżeli Bitcoin odpalał, wchodził w jakiś mocniejszy, trwalszy trend wzrostowy, no to jednak ta sekwencja coraz wyższych szczytów widoków się utrzymywała, a my bardzo szybko załamaliśmy to. Więc ja cały czas jeszcze jestem sceptykiem krótkoterminowym, jeżeli chodzi o Bitcoina i też portfelowo, jeżeli miałby rynek, Jeżeli do tego dojdzie, jeżeli miałby rynek się zawalić tak ogólnie, czyli tak jak wcześniej mieliśmy Hossy wszystkiego, to teraz może mielibyśmy Bessy wszystkiego, takie krótkoterminowe. Jeżeli tak by miało być, to Bitcoin nam się tutaj nie uchowa. No na razie mówimy o tym tylko jako sytuacji, gdy przekroczymy tą krawędź, a na razie do tej krawędzi mówię ogólnie na tych ryzykownych aktywach. Tu powoli zbliżamy się do tej krawędzi. Jeszcze, jeszcze nad nią nie stoimy. To jest, to trzeba brać pod uwagę jako, jako potencjalne zagrożenie, ale jeszcze parę kroków, parę kroków mamy, więc jakby do tego doszło, to czy WIK-20, czy Polski złoty, czy kryptowaluty, czy inne rynki wschodzące, trudno będzie znaleźć coś, co będzie odporne. O Bitcoinie, walutach, ważnych indeksach i spółkach i o wpływie na rynki wojny na Bliskim Wschodzie mówi Łukasz Warden z CMC Markets. Dziękuję bardzo za rozmowę. Dziękuję. To już wszystko w programie Artyści Rynków. Następny odcinek tego cyklu w czwartek, 26 marca. Jacek Brzeski, I Love Trading. Do zobaczenia.

Przewijanie do góry