KONIEC SIŁY ZŁOTEGO I CIĄŻĄCY DŁUG. Tracimy zaufanie świata? Drożeją euro i dolar | Piotr Kuczyński [Kryzys Zadłużenia, PLN, Złoto]

Kluczowe tematy rozmowy:

W najnowszym wywiadzie dla FXMAG (analiza z dnia 21.10.2026) Piotr Kuczyński, doświadczony analityk rynków finansowych, diagnozuje przyczyny osłabienia polskiego złotego i ostrzega przed nadchodzącym globalnym kryzysem zadłużenia. Ekspert tłumaczy, dlaczego słabszy PLN to nie „polska choroba”, ale efekt siły dolara i problemów fiskalnych Francji.

  • Waluta i makro: Dlaczego indeks złotego spada, a funct i dolar drożeją – rola wojny handlowej Trampa i deficytu Francji.
  • Finanse publiczne Polski: Deficyt powyżej 7% PKB, koszty obsługi długu przekraczające 100 mld zł rocznie i ścieżka w stronę 100% zadłużenia do PKB (model grecki).
  • Globalna bomba zegarowa: Zadłużenie USA (123% PKB), Włoch, Francji i Chin. Prognoza kryzysu większego niż upadek Lehman Brothers – „shock doctrine” czy darowanie długów?
  • Inflacja i NBP: Błąd obniżki stóp w marcu, zależność od ceny ropy i decyzji Trampa po wyborach w USA.
  • Giełda i Złoto: Wąska hossa na S&P 500 (koncentracja w 10 spółkach), siła GPW (brak ekspozycji na AI, nadchodzące IKE) i kupno złota przez Chiny i Polskę jako ubezpieczenie.
  • Przyszłość rynku pracy: Dlaczego imigracja to tylko tymczasowe lekarstwo, a AI w 10-15 lat odwróci problem braku rąk do pracy na nadpodaż.

Materiał ma charakter edukacyjny. Zapraszamy do udziału w Ogólnopolskim Badaniu Inwestorów SII (link w opisie).

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Nasza rodzima waluta polski złoty obrywa z wielu stron. Funt jest najdroższy od dwóch lat. Euro niedawno było najwyżej od 2wóch i pół roku, ale nieco euro się wycofało. Dolar też przeszedł spore umocnienie w ostatnich miesiącach. Co się dzieje z PLNEM? Od tego dziś zaczniemy rozmowę z panem Piotrem Kuczyńskim, analitykiem rynków finansowych, który jest dziś moim gościem i który powraca na nasz kanał po sporej przerwie. Dzień dobry panie Piotrze. Miło pana gościć znowu u nas. >> Na samym początku chciałbym przywitać jeszcze naszych drogich widzów i w sumie mam tutaj małą prośbę. Trwa aktualnie coroczne badanie, ogólnopolskie badanie inwestorów. Jeżeli inwestujesz i nas oglądasz, będziemy wdzięczni za głos w tym badaniu. Link powinieneś znaleźć w opisie tego live'a. Zachęcam yyy jeśli jesteś z nami od pewnego czasu yyy do docenienia naszych starań. Panie Piotrze, przejdźmy jednak yyy do meritum. Ostatnie miesiące to nie jest dobry czas dla polskiej waluty. Chyba najlepiej pokażę to indeks złotego, który postaram się wrzucić zaraz na ekran. To wydaje mi się, że już już to będę zaraz miał. No i to jak wygląda to w 2026 roku prawa część wykresu. Mamy spadek. Oczywiście jak cofniemy się dłużej w szeregu czasowym, nie wygląda to już tak tragicznie, ale jednak te ostatnie dwa miesiące, no to jest spadek spadek indeksu złotego. Indeks złotego, tak przypomnę dla widzów, to jest taka forma jednego wykresu, który pokazuje jak radzi sobie polski złoty wobec ogólnego koszyka walut. W takim razie dlaczego złoty tak obrywa w tym roku? Co jest taką bolączką naszej waluty? Panie Piotrze, >> no po pierwsze to nie jest polska choroba. To nie jest problem polski, nie jest problem polskiego złotego. Owszem, złoty traci. Ma pan absolutnie rację. Szczególnie mocno traci od lutego tego roku. A dlaczego? No dlatego, że umacnia się dolar na globalnych rynkach i to naprawdę tylko od tego zależy. Jeżeli czasami ja często patrzę na indeks dolara, taki odpowiednik tego tego, który pan pokazuje dla złotego. >> Tak, teraz widzem go na >> No właśnie indeks DXF, tak jest, który pokazuje jak zachowuje się dolar w stosunku do innych głównych walut światowych. No i on właśnie od tego, od początku tej niemądrej wojny prezydenta Trumpa się umacnia. Oczywiście były te ruchy do góry, do dołu, ale w sumie się umacnia. A jeżeli dolar się umacnia, szczególnie do euro, a ostatnio szczególnie do euro z jeszcze jednego powodu, nie tylko z powodu tej niemądrej wojny, ale również z powodu problemów Francji, znanych problemów. Oglądacie państwo te wyczyny bandyterki codziennie prawie że na na ekranach, ale no to ona ta bandyterka nie jest bez powodu. To jest dlatego, że Francja ma potężne problemy fiskalne. Zadłużenie 116% do PKB, przypomnę w Polsce około 70%. No i duży deficyt. No wszystko to razem powoduje, że jest niechęć do euro, chęć do kupowania dolara. No i dlatego jeżeli eurodolar, jeżeli eurodolar spada to nieuniknione jest osłabienie złotego do dolara spore, a do euro niewielkie. I tak się to zachowywała nasza waluta. Także jeżeli ktoś myśli, podejrzewa, że to jest z powodu naszego zadłużenia, deficytu, czegokolwiek jeszcze z tych finansów makro, nie, to nie jest ten efekt. >> Mhm. Okej. No ale i tak możemy przyznać, że deficyt budżetowy polski jest spory, bo to są nowe dane ponad 7% w relacji do PKB, dane za drugi kwartał 2026. No i spory też w zeszłym roku, jeszcze poprzednim. No jesteśmy grubo ponad dwa razy progiem unijnym, od którego rozpoczyna się procedura nadmiernego deficytu. Owszem, dług publiczny w relacji do PKB no nie jest jeszcze wysoki, około 60% lub 60 parę, zależy jak to liczymy. No ale koszt obsługi długu publicznego Polski przekroczy 100 miliardów złotych w przyszłym roku według ministra Domańskiego. To już więcej niż 800 plus, 13, 14 razem wzięte i tak dalej. Także to jest obciążenie nawet 107 miliardów ma być. Tak, tak czytałem i myślę, że będzie więcej, dlatego że jeżeli prezydent Nawrocki nie pozwoli podnosić podatków, a obiecał Konfederacji, że nie pozwoli, no to będzie z tym problem, bo są tam w tym budżecie takie zapisy, które mówią o podwyżce części podatków. A a jestem prawie pewien, że prezydent to zawetuje. No także, że będzie ten deficyt większy i koszty obsługi będą sięgały zapewne okolic 110 miliardów złotych. To jest bardzo dużo. To jest prawda. Zadłużamy się w sposób bardzo szybki, szczególnie na zbrojenia. Ja nie jestem fanem tak ostrych zbrojeń, tak mocnych wydatków. Jak zawsze podkreślam, ja jestem wyznania kołodykowego od profesora Kołodki, który też nie jest fanem takich zbrojeń. A jeżeli już, tak jak mówi pan profesor, jeżeli już rzeczywiście musimy, no bo patriotyzm, ludzie chcą i tak dalej, i tak dalej, jeżeli już, no to lepiej wziąć część naszych rezerw, zamienić na złote i nie zwiększać długu. No ale tego też nikt nie chce zrobić. Także no no nieuniknione jest, że ten dług będzie rósł. No tutaj cudów nie ma. Ja widziałem jak Piotr Arak z Welobanku, główny ekonomista parę tygodni h temu napisał, że to nieuniknione jest, że dojdziemy do 100% PKB zadłużenia. Tak, dojdziemy na pewno 100%. Ja od 2015 roku mówię, że jesteśmy na ścieżce greckiej, tylko ta ścieżka grecka trwa długo. I ciągle powtarzam, powtórzę to jeszcze raz, że Grekom ruch z 25% zadłużenia do PKB do 100% zadłużenia do PKB zabrał z 25 lat od 1975 do 2000 roku. także ten wzrost zadłużenia to a potem dopiero był kryzys grecki 100 kilkadziesiąt procent zadłużenia do PKB to idziemy w tym kierunku cały świat zresztą idzie w tym kierunku nawiasem mówiąc w związku z tym rynki finansowe nam że tak powiem odpuszczają grzechy zadłużenia dlatego że patrzą relatywnie patrzą na inne kraje mówią no nie no to u was jeszcze nie jest tak źle no sam pan powiedział 60 parę procent niecałe tam 50 parę pro, ale liczy się liczy się pewien trend, pewna trajektoria, prawda? Mamy pewien poziom, ale zmierzamy w jakimś kierunku, prawda? Mam pytanie za ile dobijemy w kierunku złym, tak? W kierunku 100%, a może i więcej. W momencie kiedy, nie wiem czy zdążymy osiągnąć 100% kiedy świat trafi kryzys zadłużeniowy, co ja wieszczę od dłuższego czasu i będę to wieszczył do końca swoich dni na rynkach finansowych. >> Mhm. Polski produkt krawy brutto no nadal jest wysoki. Jesteśmy blisko 4%. pytanie, czy ten problem zadłużenia, wysoki deficyt, to odbije się na naszym wzroście gospodarczym za kilka lat, czy to jest do podtrzymania będziemy żyć w takim systemie wysokiego deficytu, zadłużania się, no ale też solidnego wzrostu? >> Wie pan, wzrost około 4% w tym roku jest pewny. To jest oczywiste. No mamy sejf ten program, mamy KPO, to wszystko podnosi inwestycje. Niestety podnosi niewiele, bo z tych 16% do PKB mamy nieco ponad 18%, a taka taki przyzwoity poziom to jest 22%. W związku z tym z tymi inwestycjami nadal nie jest za wesoło, a to inwestycje przede wszystkim pomagają w długoterminowym wzroście gospodarczym. W związku z tym najlepiej to nie wygląda. Zresztą większość prognoz mówi, że w przyszłym roku już będzie nawet poniżej 3%. Dalej solidnie, ale poniżej 3%, a wzrost, mówię o wzroście PKB, a potem będzie jeszcze słabiej. W związku z tym no nie idziemy we właściwym kierunku. Ten rok będzie rzeczywiście wyjątkowy. Zagranica to docenia, widzi, chwali, bo taka jest prawda. To nie tylko to, że nasi włodarze się chwalą, ale naprawdę dziennikarze zagraniczni, goście zagraniczni, którzy odwiedzają Polskę, bardzo chwalą Polskę, polską gospodarkę, z niechęcią czasem wracają do Niemiec czy do Francji. Mhm. A jeśli chodzi o kwestie inflacji, mamy przebicie 4% w zeszłym odczycie. 4,1% nawet to jest to są dane za wrzesień. Czy NB przez to, że czeka z podwyżkami, czy on trochę ten problem wywołał, czy to jest całkowicie efekt szoku zewnętrznego i i warto było czekać. No teraz wiadomo, analiza wsteczna zawsze skuteczna. Możemy komfortowo powiedzieć, bo jesteśmy już po fakcie. A jak pan na to patrzy? >> No nie, no jest tylko szok zewnętrzny, nic więcej. Proszę zauważyć, że inflacja bazowa spadła z 3,3 do 3,2. Inflacja bazowa to ta, gdzie wykluczamy paliwa i żywność, prawda? W związku z tym widać, że to jest szok zewnętrzny, to jest cena paliw. We wrześniu nie obowiązywał ten program CPN, w związku z tym natychmiast był skok. To jest oczywiste. W tym miesiącu już obowiązuje i jestem przekonany, że dane za ten miesiąc będą no powiedzmy o pół punktu procentowego niższe, czyli będzie gdzieś w okolicach 3,5% czyli górnego celu górnego górn górnego ograniczenia wstęgi celu NBP, bo przypomnijmy, że to będzie, że to jest 2,5% plus minus 1 punkt procentowy, więc 3,5 się jeszcze w tym mieści. Nie. Rada Polityki Pieniężnej według mnie zrobiła błąd w marcu, obniżając stopy. Zupełnie bez sensu. >> Tak. To było kilka dni początku wojny z Iranem, prawda? >> Tak jest. Tak jest. I to to był błąd według mnie ewidentny. Tego nie powinni byli robić. No ale zrobili. Nie przypuszczam, żeby teraz się śieszyli. Poczekają choćby nawet na listopadową projekcję inflacyjną. No bo w listopadzie będzie projekcja inflacyjna NBPU. Zobaczymy jak ona będzie wyglądała. Nie współczuję analitykom NBPU, bo to są dobrze dobitycy, ale ale no i jak oni mają przeanalizować głowę prezydenta Trumpa po wyborach? 3 listopada są wybory w Stanach. No bo to od niego zależy, czy ta ropa zejdzie z powrotem do poziomu 57 $arów, co było przed przed wybuchem tej wojny, przed 28 lutego tego roku, czy wręcz odwrotnie skoczy na 120 $arów. No przecież tego nikt nie wie, a od tego zależy inflacja. W związku z tym w tej chwili no Trump, prezydent Trump obiecywał, że po wyborach na ropy spadnie. No nie wiem. Zobaczymy, bo ja słucham, słyszę, że >> spadek o raptem kilka dolarów to też jest spadek, więc z matematycznego punktu widzenia to by się zgadzało, jeśli by się to wydarzyło, prawda? >> Jeśli by się to wydarzyło, to nie jest taki spadek, o którym, o który by chodziło. Poza tym jeżeli miałaby ona spadać ta cena ropy, no to prezydentowi Trumpowi bardziej by się opłaciło mieć ten spadek przed wyborami, a nie po wyborach. No bo w tej chwili Amerykanie przecież wystawiają mu najgorsze w jego historii oceny. Naprawdę tam jest poparcie rzędu niecałych 30% ponad 60% go nie pobiera. No to jest katastrofa dla republikanów. Także 3 listopada może być pogrom. Może być. nie musi. Może, bo w Izbie to prawie na pewno demokraci wygrają w izbie reprezentantów, ale w Senacie może być różnie, bo tam 1/3 Senatu się tylko odnawia, więc może być naprawdę bardzo różnie, ale gdyby wygrali w jednym i w drugim, no to ja będę z napięciem czekał na reakcję prezydenta Trumpa, niepokojąc się nieco, bo może on podejmować działania, które niekoniecznie by się podobały demokratom. Mówię tym razem z małej litery demokratom, czyli demokratom na całym świecie. Panie, panie Piotrze, chciałbym jeszcze wrócić do tematu zadłużenia gospodarek na całym świecie. Wypowiedział się pan niedawno dla na temat.pl pl o globalnym kryzysie zadłużenia i tutaj mówił pan, że wstrząs z czasów upadku Leman Brothers może wydać się niewielki, rozumiem, względem tego, który miałby potencjalnie nadejść. Czy podtrzymuje pan to zdanie? >> Tak, tak. Kilka minut temu wspomniałem o tym, prawdę mówiąc, że że coś takiego pewnie nam się szykuje. Wie pan, jeżeli ja to widzę od czasu do czasu, ta narracja czasami się pojawia, potem przygasa. Jak rentowności nieco spadają, to przegasa. We wrześniu zeszłego roku ona się na chwilę pojawiła, kiedy rentowności 30letnich obligacji w Stanach sięgały 5%. No to wtedy zaczęło się pisać, że i mówić, że politycy nic nie robią z tym, że cały świat się zadłuża, że to jest katastrofa. Po czym się to wszystko uspokoiło. Z różnych przyczyn nie będziemy to tego omawiać dlaczego. I teraz znowu to wróciło dwa, trzy tygodnie. teraz jest rentownością nieco niższe, ale dwa, trzy tygodnie temu i dziesiątki i 30est amerykańskie 10oletnie i 30letnie ich rentowności były najwyższe od blisko ćwierć wieku, od 24 lat do 2002 roku. To chyba o czymś mówi, prawda? A jeżeli się spojrzy na zadłużenie różnych państw, no to proszę bardzo. Stany Zjednoczone 123% do ich PKB ponad 40 bilionów dolarów, czyli ponad 40 lat PKB Polski. Takie jest zadłużenie Stanów Zjednoczonych. Francja 116% do ich PKB. Włochy chyba 130 parę. No nie 140 parę, chyba Grecja. No to w Grecji to wszyscy już wypatzają. Oczywiście Japonię, która bije wszystkie możliwe rekord to jest wyjątek od reguły, dlatego że nie jest groźna, bo tam to zadłużenie 250 260% do PKB jest zadłużeniem wewnętrznym i wtedy nie ma możliwości ataku zewnętrznego, kapitału spekulacyjnego. Ja sobie pomyślałem sobie, no tak, no to wszystkie te z naszej z naszej puli, z naszej cywilizacji kraje są tak zadłużone, to może chociaż Chiny są niezadłużone. spojrzałem to było trzy tygodnie temu, teraz mogło się nieco zmienić. 99% do ich PKB. Proszę państwa, to idzie w kierunku takim, że ja zawsze mówię, że jeżeli marchewki na straganie jest bardzo dużo, to jej cena spada, bo staje się bezwartościowa, prawda? Jeżeli jest mało, to cena rośnie. Więc jeżeli tych obligacji trzeba będzie emitować nie wiadomo ile, koszty zadłużenia będą rosły bardzo szybko, to w końcu rynki finansowe powiedzą: "No nie płaćcie 5%, tylko płaćcie 15% czy 20%. No żeśmy to widzieli w Polsce, kiedy w 2022 roku po ataku Rosji na Ukrainę nasze rentowności skoczyły do 9%. na 10, 15 czy 20% żaden kraj nie wytrzyma. No i wtedy rozpocznie się kryzys, który no różny różnie może się rozwinąć. Jedno, jedna możliwość to jest taka, że wtedy politycy nie będą mieli wyjścia i społeczeństwa nie będą miały wyjścia i wtedy odwołamy się do shock dog doctrine, czyli to co na Miliklein pisała kilkanaście lat temu, że najlepiej robi się reformy kiedy jest kryzys. No i rzeczywiście tak by było. Wtedy politycy będą zmuszeni robić bolesne reformy, a my przestraszeni tym, że jeżeli ich nie będzie, to za chwilę nasze emerytury spadną o 50%, coś tam jeszcze nie zniknie 800 plus, zniknął 13, 14 i wiele innych dodatków i wtedy się zgodzimy na wszystko. I no i to jest jedna możliwość. Druga to jest coś na kształt żydowskiego roku jubileuszowego, czyli darowanie długów. Albo na przykład powiedzenie, tak jak mówi Peter Shiff, znany angielski, amerykański chyba amerykański, amerykański ekonomista inwestor, że niedługo będzie tak, że będzie się sprzedawało jednego dolara długu za 50 centów, czyli po prostu redukcja o o 50%. Więc ja jestem ja jestem przekonany, że do tego dojdzie. No mógłbym się założyć, przy czym nie wiem czy dożyję do tego momentu i życzyłbym sobie nie dożyć do tego momentu, bo to będzie bardzo brutalny okres, ale jestem przekonany, że tak będzie, bo proszę zauważyć, wszyscy wiemy, że w Polsce, patrzmy na Polskę, że w Polsce trzeba zmienić system emerytalny, podatkowy i ochrony zdrowia. Wszyscy to wiemy, że trzeba byłoby zresetować i na nowo wszystko zrobić. I nikt nic nie robi i nie zrobi, bo się boją. No więc jak będzie kryzys, wtedy się przestaną bać. W takim razie jeszcze na koniec rozmowy zostawmy już kwestię zadłużenia. Spójrzmy na rynki giełdowe. To nie jest chyba nowość, że amerykańska giełda jest bardzo mocno skoncentrowana. Czyli yyy wąska grupa dużych spółek odpowiada za bardzo dużą część kapitalizacji łącznej y całej giełdy. No i tutaj widzimy, że to już jest około 40% jeśli chodzi o 10 największych spółek z indeksu S&P 500, czyli 10 największych spółek z grona 500 największych spółek stanowi aż 40% kapitalizacji, czyli bardzo wysoka koncentracja. Czy to jest panie Piotrze nowa norma? Bo to jest coś od czego rynki już przyzwyczajają nas od kilku lat to rośnie, ale poziom już wcześniej był wysoki. Czy to jest coś, co wywróci rynki? >> Ja od 33 lat, kiedy jestem na rynkach, czekam zawsze, kiedy się pojawi stwierdzenie: "Teraz będzie inaczej". To, co pan powiedział przed chwilą to tak prawie brzmi: "Teraz będzie inaczej". >> Ja nie twierdzę, że teraz będzie inaczej. >> Nie, nie, ja wiem, że pan tak nie twierdzi. Ja tylko mówię, że że tak chodzą takie takie tego typu tezy, więc no niestety nie będzie teraz inaczej. To się oczywiście skończy przeceną w pewnym momencie w jakim nikt nie wie. Dlatego ja też zawsze powtarzam, że nie ma takiego analityka, która który przewidzi dokąd hosse zagna ludzka chciwość i odwrotnie z bestszą jest i ze strachem. W związku z tym nie ma takiego analityka. też się nie będę bawił przewidywanie, ale jest ta ta wąskość tej hossy jest niepokojąca. No ostatnio czytałem, że poniżej średniej 200 sesyjnej jest 75% spółek z indeksu SNP 500. No to gdzie ta hossa? Jej po prostu nie ma. Jest skupiona, tak jak pan powiedział, na kilkudziesięciu spółkach. No i one to ciągną indeksy i nam się wydaje, że to jest wszystko pięknie i wspaniale, a to wcale nie jest pięknie i wspaniale. Zresztą na wielu giełdach innych niż na Wall Street, gdzie gdzie rzeczywiście jest dużo spółek związanych ze sztuczną inteligencją, z wykładami stalonymi i tak dalej. No to to dlatego te indeksy są takie mocne. Jak spojrzy się na inne giełdy, to widać, że tam jest nieciekawie. Oj, nieciekawie. No na przykład Korea doskonały przykład, ale też i skrajny przykład, prawda, bo jest wysoka koncentracja dwóch spółek, które są wiodącymi w całym tle na tym tle Polska >> na tym tle Polska GPW jest po prostu niezwykle silna. Niezwykle silna. Myślę, że to są powody takie, że po pierwsze to, o czym żeśmy mówili tutaj już dzisiaj, ten wzrost gospodarczy doskonałe, na przykład reputacja, na przykład ta reputacja zagraniczna Polski naprawdę jest znakomita na bardzo wysokim poziomie i to nie jest to, że ja tak mówię, żeby komuś się tam podlizać. Naprawdę tak jest, uwierzcie mi państwo. No jak niektórzy mówią o Polsce w ruinie, to ja nie wiem czy śmiać się, czy płakać. No ale zostawmy to. To jest pierwszy punkt. Drugi punkt to jest to, co co ja określam mi Janem angielskim takim powiedzeniem. Blessing in disgise, czyli błogosławieństwo w przebraniu. To błogosławieństwo w przebraniu jest takie, że u nas nie ma, no prawie nie ma to tam śladowe spółek ze sztuczną inteligencją i układami scalonymi. W związku z tym ten rynek jest dosyć szeroki. Jak tam są korekty w tymże sektorze, no to nas to nie dotyczy, no bo dlaczego niby? Więc to jest akurat plus. to błogosławieństwo w tymże przebraniu. I trzeci punkt to jest czekanie na oki, czyli osobiste konta inwestycyjne od 1 stycznia. yy nadzieję yyy bardzo wielu analityków bankowych i nie tylko również mojej firmy również Xeliona są takie, że na rynek napłynie napłyną nie będę rzucał jak wielkie, ale na pewno w wymiarze wielomiliardowym y pieniądze od Polaków, którzy kiszą swoje swoje pieniądze na to jest bardzo ciekawe rozwiązanie. To jest naprawdę y przełom, jeśli chodzi o polski rynek kapitałowy. Ja na pewno skorzystam i zachęcam moich znajomych, bo to jest to jest po prostu dobre narzędzie na początek inwestowania. >> Właśnie w związku z tym napłynie i to jak pan wie dobrze i państwo pewnie ci, którzy obserwują giełdy wiedzą, giełdy mają w zwyczaju wyprzedzać zdarzenia 6 do 9 miesięcy. W związku z tym wyprzedzamy to zdarzenie. Ono natychmiast nie zaowocuje potężnymi wzrostami indeksu już w styczniu, ale będzie systematycznie poprawiało płynność, zwiększyło napływ kapitału i to jest duży plus dla >> giełdy.hm pytanie od widza do pana. Panie Piotrze, czy pana zdaniem rząd powinien wprowadzić bardziej restrykcyjne warunki dostępu do polskiego rynku pracy dla osób z krajów słabo rozwiniętych, czy wręcz przeciwnie, Polska ich potrzebuje? To jest duży, duży problem. Dlaczego? Dlatego, że chwilowo jest problem tego typu, że brakuje ponoć rąk do pracy. Chwilowo. Rzeczywiście gdyby nam ten milion Ukraińców wyjechał, to jeżeli chodzi o budownictwo, transport i tak dalej, mielibyśmy potężne, ale to potężne problemy. Ale to jest chwilowo. W dalszym ciągu, w dalszym, poza tym demografowie mówią, że Polska się wyludnia. Tak się wyludnia. Rzeczywiście za ileś tam lat będzie nas o parę milionów mniej. Czyli znowu krzyk, że trzeba to uzupełnić imigracją. Według mnie to jest błąd w rozumowaniu, dlatego że za 10, 15, 20 lat u nas tego na razie jeszcze aż tak nie widać, ale to zobaczycie państwo. No zapamiętajcie sobie i obudźcie się za 10 lat. zobaczycie jak sztuczna inteligencja zmieni rynek pracy, jak potrzeba na pracę, jak popyt na pracę gwałtownie spadnie. Więc lepiej nie ściągajmy sobie problemu takiego, który widzimy we Francji, Szwecji, gdzie indziej. Ja nie jestem rasistą absolutnie, ale to obce kultury, które tutaj będą wpływały w dużej ilości, w dużej liczbie, no naprawdę się nam nie przysłużą, a za 10 lat będzie problem odwrotny. Będziemy mieli za dużo rąk, mimo że będzie nas mniej do pracy. Taka będzie prawda. Uwierzcie mi państwo, że sztuczna inteligencja bardzo zmieni rynek pracy. Teraz jest to problem. Ja rozumiem przedsiębiorców, którzy krzyczą, proszą, zwiększcie imigrację, zwiększcie imigrację, ale co później zrobią z tymi ludźmi za 15 lat na przykład, kiedy kiedy się okaże, że ich za dużo? No ja jak ich wtedy wyrzucimy stąd? Naprawdę trzeba myśleć trochę bardziej perspektywicznie i nie ekscytować się tym, że teraz jest za mało rąk do pracy. >> To jeszcze jedno pytanie od widza, od Tobiasza. Panie Piotrze, kto najwięcej może zarobić na kryzysie zadłużenia w Europie i gdzie ustawić się pod taki scenariusz? >> No zapewne Chiny. Chiny masowo kupują złoto. Oficjalnie, nieoficjalnie. Też kupujemy masowo złoto ostatnio. >> Tak. >> Więcej niż Chiny oficjalnie. >> W tych oficjalnych oficjalnych rejestrach jesteśmy drudzy po Chinach. Tak, ja wiem, ale Chiny kupują. To Goldman Zaks mówi, że Chiny kupują kilka razy więcej nieoficjalnie niż to, co widzimy oficjalnie. Oni się zabezpieczają i myślę przy jeżeli rzeczywiście uderzy na skry zadłużenia to złoto będzie bezcenne dlatego, że wtedy papierowe złoto, czyli kontrakty będą lekko bezwartościowe, prawdę mówiąc, ale fizyczne złoto będzie praktycznie nieosiągalne. No tak to będzie. No jeżeli jeżeli wcześniej świat nie nie jakoś inaczej nie rozwiąże tego problemu zadłużenia, bo jak pań mówię państwo tego sam politycy w obecnym stanie nie są w stanie i nie będą w stanie ograniczyć zadłużenia ono będzie ciągle rosło wczoraj słyszałem jakieś tam rozwiązanie a już wiem że to że że że 800 plus tylko raz trzeba będzie złożyć wniosek to spłatem będzie szło już automatycznie i coś tam jeszcze I któryś z polityków mówi: "No tak, a to zwiększę zwiększę wydatki budżetu o miliard półtora." Co to jest miliard półtora? To nie ma znaczenia. Zapomina, że to jest miliard półtora z długu. Oczywiście i tak działają politycy. Ja się z tego śmieję, ale wiem, że oni muszą tak działać, bo inaczej przegrają wybory. No więc albo albo >> Mhm. Jeszcze jedno ostatnie pytanie. Y spodziewam się, że tutaj może pan znać odpowiedź na to, bo pan też jest inżynierem. Czy AI przyspieszy rozwój komputerów kwantowych? To jest sprawa niezależna, al chyba niezależna, o ile nie są, jeżeli chodzi o budowę komputerów kwantowych, o ile nie są tam, ja nie jestem specem, ja wiem, że komputery kwantowe na pewno >> za ileś tam lat będą, no będzie to rozwiązanie niesamowite. wszystkie nasze szyfrowane rachunki bankowe, bitcoiny i tak dalej szlak trafi, bo to naprawdę tak będzie. Ale czy AI przyspieszy? Być może tak, dlatego że pewne rozwiązania AI potrafi przetestować w ciągu kilku dni, a nie wielu lat. Tak jak wczoraj byliśmy na Wstone Investment Summent Summit w poniedziałek organizowanym przez Xelion i tam profesor Jakob mówił o tym jak to wygląda w y biotechnologii, prawda? W budowie nowych leków, że normalnie badacz musi testować jakiś lek i możliwości przez 6 s lat, a sztuczna inteligencja to robi w ciągu tygodnia na przykład. W związku z tym, jeżeli są problemy, a są na pewno techniczne przy budowie komputerów kwantowych, to sztuczna inteligencja będzie pomagała ich rozwiązaniu, przyspieszeniu ich budowy. Tak, ma pan rację. Nie słyszę pana, nie słyszę pana. Przestałem pana. >> Mały problem techniczny. Czy teraz powróciłem? Już słyszę, już słyszę. >> Panie Piotrze, chciałem tylko na koniec podziękować panu za udział w dzisiejszym nagraniu, że odwiedził nas pan po dłuższej przerwie. Mam nadzieję, że będzie pan wpadał do nas częściej i dziękuję wam drodzy widzowie, że jesteście z nami. Jeśli to nagranie przypadło wam do gustu, to dorzućcie łapkę w górę. Do zobaczenia i udanych inwestycji. >> Dziękuję bardzo. Do zobaczenia. Dzięki za chwilkę.

Przewijanie do góry