Korekta spółek AI doprowadzi do KRACHU?! Który sektory teraz wygrywa? [Analiza sektora technologicznego i energetycznego]

Liga sektorów – test strategii sektorowego momentum

W tym odcink autor przedstawia szczegółową analizę swojej publicznej Ligi sektorów, w której testuje strategię sektorowego momentum na amerykańskich akcjach. Omówiono, jak działa podział kapitału między najlepsze sektory wyłapywane na podstawie wskaźników momentum 3‑ i 6‑miesięcznego, oraz jak zmiana częstotliwości rebalansingu z miesięcznego na dzienny wpłynęła na wyniki portfela w czerwcu.

Prezentowana jest także krótka charakterystyka ruchów poszczególnych sektorów w czerwcu: technologiczny – spadki około 10% po rekordach, finansowy – stabilny wzrost, dóbr cyklicznych i podstawowych – trend boczny, użyteczności publicznej – odpływ kapitału do bezpiecznych przystani, komunikacyjny – podobny do technologicznego, zdrowotny – wahania typu „jojo”, energetyczny – dalsze spadki związane z ceną ceną ceną ropy.

Autor pokazuje, że mimo utrzymania prowadzenia sektora technologicznego w momentum trzymiesięcznym, sektor energetyczny zachował przewagę w wskaźniku sześciomiesięcznym, co spowodowało brak zmian w składzie portfela przez cały miesiąc. Przedstawiono wyniki: portfel zanotował spadek, będąc ujemnie skorelowany z S&P 500, oraz omówiono możliwe modyfikacje strategii – skupienie się na jednym wskaźniku momentum oraz dywersyfikację poprzez kupno топ‑1 i топ‑2 sektorów.

  • Wyjaśnienie zasady sektorowego momentum i jej podstaw teoretycznych.
  • Analiza wyników miesięcznych i wpływu częstotliwości rebalansingu.
  • Omówienie zachowań sektorów w czerwcu 2024 roku.
  • Propozycje kolejnych kroków i refleksje autora dotyczące dalszego rozwoju strategii.

Film jest odpowiedni dla osób zainteresowanych praktycznym zastosowaniem analizy technicznej w inwestowaniu długoterminowym oraz dla tych, którzy chcą śledzić transakcje w czasie rzeczywistym na platformie Myfund.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Ostatnie miesiące to na giełdach prawdziwe szaleństwo. Raz po raz osiągane są absolutne rekordy, po których następują solidne tąpnięcia. Jak odnaleźć się w tym chaosie? W każdej chwili mamy na giełdzie sektory, które radzą sobie lepiej oraz takie, które radzą sobie gorzej. Strategia sektorowego momentum, którą testuję w tej serii, ma na celu wyłapanie tych najlepszych, które ciągną całą giełdę do przodu i podążanie za ich trendem. Jakie zmiany przyniosło nowe podejście do strategii i jaki wynik osiągnął mój portfel po kolejnym miesiącu testów? Czołówka i zaczynamy. [muzyka] Dla osób, które są nowe na kanale, krótko wyjaśnię na czym ta seria polega. Liga sektorów to mój publiczny eksperyment inwestycyjny, w którym testuję strategię sektorowego momentum. Zamiast tracić czas na konstruowanie portfela samemu, po prostu sprawdzam, które sektory cechują się największą siłą momentum i inwestuję właśnie w nie. Cała strategia momentum opiera się o założenie, że kapitał pomiędzy sektorami porusza się powoli, a trendy nie wygaszają się nagle, tylko również potrzebują czasu. Więc jeżeli jeden sektor charakteryzuje się największymi wzrostami, to będzie rosnąć siłą rozpędu napływu kapitału jeszcze przez jakiś czas. I podobnie w drugą stronę. Jeżeli jakiś sektor mocno spada, to te spadki oraz odpływ kapitału, który im towarzyszy, wygaszane będą powoli. I tym właśnie jest momentum. Strategia sektorowego momentum, jako że polega na inwestowaniu w najlepsze sektory spośród całej giełdy, powinna pozwolić pobić cały szeroki indeks giełdowy. On składa się w końcu z wielu różnych sektorów. Jedne rosną szybciej, inne wolniej, a jeszcze kolejne spadają, więc sam indeks porusza się gdzieś pośrodku, a strategia sektorowego momentum ma na celu podpięcie się pod tych najlepszych. Ja w swoim eksperymencie inwestuję w amerykańskie sektory z uwagi na ich dużą płynność i mocną dywersyfikację. Na polskim rynku często jedna czy dwie spółki odpowiadają za 90% całego sektora, więc takie podejście wiązałoby się z większym ryzykiem. Do swojego portfela co miesiąc dopłacam 100 $ar i co miesiąc analizuję wynik strategii. Cała strategia jest prosta do skopiowania. Wszystkie transakcje są publiczne, a wyniki i skład portfela możesz śledzić na portalu Myfund. Link w opisie pod filmem. Inwestowanie co miesiąc kwoty tak niewielkiej jak 100 $arów ma na celu pokazanie ci, że inwestowanie może być proste, nie wymagające jakieś niesamowitej wiedzy, czy też nie angażujące bardzo dużo czasu. Chcę promować takie podejście, by jak najwcześniej zacząć inwestować od jakich tylko kwot możemy, tak żeby wyrobić sobie taki nawyk oszczędzania i inwestowania. Starszy ty na pewno ci za to podziękuję. A jeżeli nie wiesz od czego zacząć inwestowanie, to partner tego kanału XTB ma dla ciebie świetne rozwiązanie. Plany inwestycyjne, czyli narzędzie, które pozwala zbudować pasywny portfel złożony z funduszy ETF. Wybierasz interesujący cię sektor, historyczną stopę zwrotu albo poziom ryzyka, a XTB zajmuje się resztą. Comiesięczne wpłaty pozwolą ci budować kapitał i zdobywać wiedzę o giełdzie. Co więcej, rejestrując konto z kodem matematyka dostaniesz dostęp do darmowego kursu inwestycyjnego, który pozwoli ci jeszcze lepiej wejść w świat finansów. Szczegóły w opisie pod filmem. Jak zawsze zanim przejdziemy do podsumowania wyników strategii, to jeszcze szybki rzut okiem na to, co działo się na giełdzie i w poszczególnych sektorach w czerwcu. Kolejny miesiąc to ponownie prawdziwy roller coaster. W czerwcu amerykański indeks S&P 500 dwukrotnie atakował rekord giełdy, czyli poziom 7600 punktów i dwukrotnie potem spadał o niemal 10% do poziomu 7200- 7300. No ale jak zawsze ma to miejsce, te mocne ruchy były powodowane przez nieliczne sektory, a każdy z nich zachowywał się zupełnie inaczej. Zacznijmy od sektora technologicznego, który ma największą wagę w indeksie. to on w dużej mierze odpowiadał za pierwszy rekord indeksu S&P 500 z początku miesiąca. Jednakże olbrzymia wycena spółek technologicznych, których sporą część akcji posiadają różnego rodzaju fundusze inwestycyjne, powoduje, że zmuszone są one do cyklicznych wyprzedaży swoich pozycji, tak żeby spełnić wymogi związane z zarządzaniem ryzykiem. To oraz realizacja zysków sprawiła, że w czerwcu sektor technologiczny był mocno szarpany, a cały miesiąc kończymy 10% niżej niż zaczynaliśmy. Z goła odmiennie zachowywał się sektor finansowy, solidny i stabilny wzrost, który napędzany był przede wszystkim pozytywnymi doniesieniami w sprawie konfliktu i oddalenia wizji dalszych wzrostów cen ropy, które niosłyby za sobą podwyższoną inflację oraz większą niepewność. Sektor dóbr cyklicznych to trend boczny z delikatną tendencją spadkową. Z kolei sektor dóbr podstawowych, mimo że również trend boczny, to jednak dla odmiany delikatnie wzrostowy. Te dwa sektory również są mocno zależne od nastrojów rynku i miały trudności z odczytaniem tego, jak potoczy się temat przeciągającego się konfliktu i niepewności co do censurowców. Sektor użyteczności publicznej wrócił do łask inwestorów. Przeważnie jest tak, że gdy sektory mocnowzrostowe, takie jak technologia krwawią, to inwestorzy zwracają się ku bezpiecznym przystaniom, do których sektor dóbr użyteczności należy. Sektor komunikacyjny bez zaskoczeń. Najczęściej naśladuje on sektor technologiczny. Więc gdy tamten sektor krwawił, i tutaj spodziewaliśmy się spadków. Te spadki były mniej szarpane niż w przypadku sektora technologicznego, ale mimo wszystko również osiągnęliśmy niemal 10% na minusie. Sektor zdrowotny, jak już wcześniej mówiłem, to prawdziwe giełdowe jojo. Co miesiąc jest albo na szczycie, albo na dnie. W czerwcu, mimo początkowych spadków ostatecznie mamy solidny wzrost. Teraz jednak pewnie realizacja zysków sprawi, że w kolejnym miesiącu zobaczymy spadki. No i ostatni sektor, energetyka. Kolejny miesiąc spadków napędzany oczywiście przez spadające ceny ropy. Mimo że dalej pozostaje on wysoko w porównaniu do wycen na przykład sprzed pół roku, to jednak od swoich kwietniowych szczytów zdążył już stracić całkiem sporo. A jak ja w swojej strategii sektorowego momentum wykorzystuję te ruchy cenowe poszczególnych sektorów? Sprawdzam siłę momentum 3 i sześciomiesięcznego, by wyłapać zarówno te najświeższe trendy, jak i te nieco bardziej dojrzałe. Kapitał dzielę po połowie, by nie koncentrować wszystkiego wyłącznie w jednym sektorze. Jeżeli w obydwu kategoriach wygrywa ten sam sektor, to kupuje również top 2 w momentum sześciomiesięcznym. W teorii takie podejście powinno pozwolić pobić cały szeroki indeks S&P 500, ponieważ koncentruje się wyłącznie na najlepszych sektorach. A jak to wygląda w praktyce? Czerwiec był pierwszym miesiącem, w którym testowałem nieco zmodyfikowaną strategię względem poprzedniego podejścia. Zamiast rebalansować portfel raz w miesiącu, każdego dnia sprawdzałem siłę momentum, by w razie potrzeby zareagować jak najszybciej, a nie czekać do końca miesiąca jak poprzednio. Wcześniej wielokrotnie bywało tak, że nowy sektor wychodził na prowadzenie w pierwszym albo w drugim tygodniu miesiąca, a ja przegapiałem niemal cały wzrost, bo rebalancing zaplanowany był na koniec miesiąca. Jak sprawdziła się ta zmiana? Przez cały miesiąc na wykresach momentum nie działo się niemal nic. W momentum trzymiesięcznym sektor technologiczny utrzymywał prowadzenie pomimo korekty, jaka nastąpiła na rynku. Z kolei w momentum sześciomiesięcznym w dalszym ciągu króluje sektor energetyczny, który swoimi wzrostami wyrobił sobie taką przewagę, że jeszcze sporo minie zanim inne sektory go przegonią. W efekcie czego w moim portfelu nie doszło do żadnej zmiany przez cały miesiąc. Połowa kapitału zainwestowana była w sektor technologiczny, top 1 w momentum trzymiesięcznym [muzyka] i druga połowa w sektor energetyczny, top 1 w momentum sześciomiesięcznym. Ale z drugiej strony na wykresie momentum trzymiesięcznego widać, że sektor energetyczny zajmuje ostatnie miejsce, a jego siła jest wyraźnie ujemna. Mimo to ja dalej trzymam go w swoim portfelu i na kolejny miesiąc dokupuję za 50 $ar ETF na sektor technologiczny i za 50 $ar ETF na sektor energetyczny. Wynik portfela jeszcze bardziej pogorszył się od zeszłego miesiąca. Mimo że na początku czerwca zaczęliśmy wychodzić na plus. Chociaż indeks S&P 500 ogólnie spadł, to mimo wszystko mój portfel za sprawą tego, że miał ekspozycję głównie na zniżkujący sektor technologiczny spadł jeszcze mocniej. W tej chwili wychodzi na to, że strategia sektorowego Mentum pozwoliła mi na stworzenie portfela, który jest ujemnie skorelowany z całym indeksem. Na przełomie lutego i marca, gdy indeks spadał, ja zarabiałem, zacznia, gdy indeks rośnie, ja tracę. Ale się nie poddaję i wierzę, że jeszcze odbijemy. 6 miesięcy to jeszcze za mało, żeby odpowiedzieć na pytanie, czy ta strategia działa, czy po prostu trafiłem na zbyt duże turbulencje na rynku. W kolejnym miesiącu będę rozważać kolejne modyfikacje do strategii, tak żeby móc wycisnąć z niej to, co najlepsze. To co w tej chwili rozważam to rezygnacja z monitorowania dwóch okresów momentum i skupienie się wyłącznie na jednym, zostawiając jednak dywersyfikację, czyli kupowanie sektora top 1 i top 2 z momentum trzymiesięcznego. A ty jak uważasz? Myślisz, że taka zmiana poprawi wynik portfela? Czy jednak lepiej powinienem zostawić momentum zarówno trzy, jak i sześciomiesięczne? A może jednak w ogóle uważasz, że strategia momentum to strata czasu, bo za bardzo skupia się na przeszłości, a nie na przyszłości? Daj znać w komentarzu. I jeszcze raz przypominam, że portfel ligi sektorów możesz śledzić w aplikacji Myfund. Link [muzyka] w opisie poniżej. Do zobaczenia za tydzień. Cześć.

Przewijanie do góry