Przed nami jedno z kluczowych wydarzeń września – decyzja Fed o stopach procentowych. Rynek wycenia cięcie na 25 pb z prawdopodobieństwem ponad 94%, ale to konferencja prezesa Jerome’a Powella może wywołać największą zmienność. W tym odcinku sprawdzamy, jak wyglądają rynki przed tą decyzją i co może wydarzyć się w kolejnych dniach.
Co znajdziesz w materiale?
-
Indeksy w USA – analiza S&P 500, Nasdaq i Russell 2000, które korzystają na niższych stopach.
-
Spółki defensywne i technologiczne – dlaczego Berkshire Hathaway i Intel mogą być ciekawą opcją do portfela.
-
Europa i Polska – kondycja DAX, CAC 40 oraz WIG20 w kontekście polityki monetarnej i wydarzeń gospodarczych.
-
Waluty i surowce – złoto, ropa i amerykański dolar blisko najniższych poziomów od 7 lat względem złotego.
-
Scenariusze rynkowe – co może się wydarzyć po decyzji FOMC i dlaczego rynek może zareagować zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”.
To nie tylko komentarz do nadchodzącego posiedzenia Fed, ale też szerokie spojrzenie na globalne rynki – od Wall Street, przez Europę, aż po GPW i waluty.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Przed nami najważniejsza decyzja września, czyli cięcie stóp procentowych w USA w wykonaniu Komitetu Otwartego Rynku. To wydarzenie, które powiedzmy sobie jasno i otwarcie jest już w cenach uwzględnione. Rynek wycenia szansę na cięcie na ponad 94% i tutaj każda inna decyzja niż cięcie na poziomie 25 punktów bazowych wywoła na rynku bardzo dużą zmienność, chociaż ona przede wszystkim spodziewana jest w trakcie konferencji prasowej prezesa Fed, która będzie miała miejsce 30 minut po publikacji oficjalnej decyzji. To wydarzenia oczywiście na żywo. Komentować będziemy na naszym kanale. Jak wyglądają rynki przed Fedem? Stałych widzów proszę o łapkę w górę. Jeżeli nie chcesz, żeby omijały cię ważne wydarzenia ze świata finansów, to koniecznie dołącz do ponad 100 000 subskrybentów. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, gdzie osobiście handluje bez prowizji do 100 000 EUR miesięcznego obrotu. Link do partnera znajdziesz w opisie. Rejestrując się wprowadź kod referencyjny FX Mac, dzięki czemu otrzymasz dodatkowe szkolenie. Zaczynamy analizę. [Muzyka] Rozpoczynamy oczywiście od Stanów Zjednoczonych i od tego, jak wyglądają indeksy przed obniżką stóp procentowych. Obniżka stóp, gdy była zapowiedziana, yyy, gdy była, gdy jej szanse rosły, to oczywiście powodowało wzrosty w przypadku rynku akcji, w przypadku indeksów, no bo zmniejszenie stopy procentowej to też sygnał w przypadku chociażby analizy fundamentalnej do tego, żeby poprawiały się różnego rodzaju wyceny spółek. Więc jest to poniekąd uzasadnione, że obniżka trochę tego kapitału na rynek akcji nam może przynieść. Indeks S&P 500 jest w okolicach rynkowego ATH. Cały czas się w w jego okolicach znajdujemy i zapewne jeżeli do środy dojedziemy z takimi nastrojami, no to środa może być wykorzystana do inkasacji zysków w myśl zasady kupujki, sprzedawaj fakty i to jest scenariusz w zasadzie bazowy bez względu na to, czy popatrzymy sobie na S&P 500, czy popatrzymy sobie na technologicznego Nasda który na sesji poniedziałkowej już zdążył poprawić poprawić pułap z sierpnia, czyli to poprzednie ATH, wybiliśmy ten poziom, więc znowu technicznie nie dostajemy jakiś komunikatów mówiących o tym, że hossa w Stanach Zjednoczonych może się skończyć pomimo niepokojących danych na które napływają nam chociażby z rynku pracy. Nasz wzrok powinien oczywiście przy obniżkach stóp procentowych powędrować też w stronę tych mniejszych spółek niż tylko Magnificent 7, bo Russel 2000 to jest oczywiście jeden z beneficjentów obniżek stóp procentowych, bo mamy taką statystykę mówiącą o tym, że jeżeli chodzi o zadłużenie i o to jak bardzo stopy procentowe ich wysokość ciąży spółką, to im mniejsze spółki, tym to obciążenie jest większe. A to też oznacza, że obniżki stóp procentowych w największym stopniu poprawiają bilans i sytuację mniejszych podmiotów, a odzwierciedleniem mniejszych podmiotów jest indeks Russle 2000. No i patrząc przez ten prezmat widzimy, że w porównaniu do sytuacji z kwietnia tego roku my oczywiście podobnie jak w przypadku indeksu S&P 500 mamy hossy od dołeczka ponad 40%. Natomiast gdy popatrzymy sobie w ujęciu tym bardziej długoterminowym od 2021 roku, czyli w zasadzie od momentu, kiedy wyceny w Stanach Zjednoczonych zaczęły być niepokojąco wysokie, bo taki wskaźnik jak chociażby wskaźnik KP dla szerokiego rynku, dla NASDAQa, dla S&P 500 czy dla indeksu Russle 2000, od mniej więcej tamtego okresu jest na dosyć wysokich poziomach, w zasadzie takich dwukrotnie wyższych niż przywykliśmy. Czyli 1720 to jest taki normalny rozkład, a 37 to są aktualne okolice. I od tamtego momentu my utrzymujemy się przy tych wysokich poziomach. I w zasadzie jeżeli szukamy czegoś, co bardzo ładnie koresponduje z gospodarką i realną sytuacją, to lepszym odzwierciedleniem tej sytuacji jest indeks Russell 2000, niżeli indeks S&P 500. I tutaj ta tendencja boczna, aż nadtoczna w czasie tych ostatnich czterech lat, jest moim zdaniem taką idealną, idealną reprezentacją tego, co się rzeczywiście w gospodarce dzieje. Zapewne gdy rozmawiać będziemy o tym indeksie w październiku czy też w listopadzie to indeks ten powinien przebijać te najwyższe poziomy w historii. W rezultacie czego powinny pojawiać się nagłówki mówiące o tym, że ten kapitał do tych małych spółek zaczyna nam no pływać. O ile oczywiście nie pojawi nam się jakiś czarny łabądek, który nam tą tą tą naszą układankę tą naszą układankę wywróci do góry nogami. Tego się nie spodziewamy. Albo inaczej no mam nadzieję, że nie handlujesz w oparciu o to, że ma nadejść czarny łabędź, bo tego typu osoby nie zarabiają przez większość czasu. No chyba, że mówimy tutaj o tych, którzy zarabiają tylko i wyłącznie y mówiąc o rynku, czy też strasząc przed potencjalnymi spadkami, bo wtedy to oczywiście ta sytuacja wygląda delikatnie inaczej. No i dla porównania mamy indeks Russle 2000 i mamy indeks Dow Jones, czyli 30 największych spółek. 30 nie największych, ale 30 spółek reprezentujących, tak nazwijmy to, troszeczkę starszą ekonomię. yyy i yyy i te spółki, które są bardzo często spółkami nudnymi. No i widzimy, że tutaj sytuacja wygląda tak, że ciężko mówić o tym, że dynamika od okresu wakacyjnego, lipiec, sierpień i teraz do połowy września jest jakaś zachwycająca, bo wzrosty przekraczają zaledwie 1%. No i widać, że ciężko jest tą dynamikę utrzymywać, albo inaczej ciężko jest optymistycznie podchodzić do tego indeksu. Natomiast jeżeli już szukamy czegoś bezpieczniejszego, to dla mnie cały czas fajnie wyglądającą spółką, która może być przez niektórych niedoceniana. E, oj, wrzućmy sobie przez niektórych niedoceniona w związku z tym, że inwestycyjna legenda odpuszcza, stępuje, mówi: "Okej, ja już w zarządzie nie będę". Mowa oczywiście o Buffecie. Chcę wrzucić sobie ładne notowania Bershire Halfaway, bo o tej spółce tutaj mowa, bo uważam, że jest rzeczywiście przestrzeń do zastanowienia się, jeżeli szukamy czegoś defensywnego do portfela. Czy to nie jest właśnie ten rodzaj aktywa, które w najbliższym czasie będzie dobrym pomysłem do alokacji kapitału. Tym bardziej, że pojawiły nam się taki fajny techniczny sygnał. Po pierwsze spadki, które miały miejsce tutaj, czyli spadki w okresie wakacyjnym, trochę nam wyrównały sytuację pomiędzy indeksem S&P 500 a spółką Berfa. Spółką, która generalnie radzi sobie lepiej w momencie, kiedy na rynku mamy spadki. Czym większe spadki, tym podmiot radzi sobie lepiej. W związku też z tym jak ten portfel wygląda, czyli ta część z instrumentami dłużnymi, bonami, obligacjami, która w portfelu waży bardzo dużo w porównaniu do tej części akcyjnej, która cały czas jest ważnym oczywiście punktem, ale gdzie ewidentnie widzimy, że ta siła tej ciężkości, jeżeli chodzi o inwestycje, to jest w takich spółkach, które dobrze znamy, których produkty najczęściej dobrze znamy, ale też Nie przesadzajmy, tam też są spółki technologiczne. No i tu pod kątem technicznym wygląda sytuacja fajnie. Gdyby udało się obronić to okolice 480, 490 dolarów. Sam się zastanawiam bardzo mocno nad tym, czy ten podmiot do mojego portfela, do IKE sobie nie dorzucić. Tu mówimy oczywiście cały czas o traktowaniu tego edukacyjnie, a nie traktujcie tego jak rekomendacje. Ja się dzielę moim podejściem, ale to jest y tylko i wyłącznie moje podejście. Każdy oczywiście za siebie decyduje. I drugą alternatywą, która wygląda ciekawie, która się, której cena została podbita i pod to rynkowe momentum, gdyby udało się wyjść powyżej 27 dolców za akcję, to jest Intel. ale z myślą o tym, że rząd Stanów Zjednoczonych do Intela wskoczy jako akcjonariusz, czyli coś, co komentowaliśmy sobie dwa, trzy tygodnie temu na naszym Youtubowym kanale. Można sobie do tego odcinka przeskoczyć i ten odcinek wysłuchać, bo dla mnie to jest wtedy szansa na to, że ewentualnie ta tendencja spadkowa uzasadniona. Fundamentalnie ona jest jak najbardziej uzasadniona, bo biznes Intela kuleje. że ta tendencja ma szansę na to, żeby się odwrócić, ale ten bodziec musi nam się tutaj mocno zmaterializować w przypadku tej spółki, żebyśmy mogli myśleć o inwestycji pod kątem momentum. Przełamanie tego poziomu będzie tym aspektem dla mnie po prostu istotnym. Jeżeli mówimy o indeksach, o tym jak wygląda rynek przed samą decyzją, no to warto popatrzeć też na rynek europejski, który wygląda gorzej niż ten rynek w Stanach Zjednoczonych, bo ostatnie sesje ewidentny rozjazd. Gdybyśmy mieli tutaj spójną tendencję, no to DAX byłby też na rekordowych poziomach. No i walczymy w takim miejscu, którego przełamanie dla rynku w ujęciu średnioterminowym oznaczałoby po pierwsze inkasację zysków, po drugie przestrzeń do trochę głębszej korekty. Gdyby okazało się, że przebijamy sobie ten dołeczek, te okolice 20, mniej więcej 23500 punktów, no to pod kątem technicznym, pod kątem momentum otrzymalibyśmy według mojej oceny i według takiej prostej analizy technicznej sygnał do trochę głębszych spadków. Yyy i to może się odbyć w taki sposób, że w zasadzie wystarczy, że do środy rynki będą w takim stanie standby, w takim stanie spoczynku oczekiwania na decyzję. Nadejdzie nam decyzja, pojawi się inkasacja zysków w Stanach Zjednoczonych i pod tym ciężarem rynek europejski zacznie nam się osłabiać. No bo przecież jeżeli popatrzymy sobie chociażby na indeks FRA 40, a dokładnie KAKAG 40 tutaj pod pod nazwą FRA 40 na platformie XTB, no to widzimy, że tydzień temu, równo tydzień temu mieliśmy do czynienia z z tematem dymisji premiera. Upadł nam rząd we Francji, mamy nowego premiera i mamy stare problemy, jeżeli chodzi o wysokość zadłużenia. Ja tylko dodam, że oczywiście tutaj mamy taki aspekt, który jeżeli weszłyby cięcia programów socjalnych, jeżeli weszłyby bardziej restrykcyjne narzędzia polityki fiskalnej, a o to chodziło i dlatego ten rząd upadł we Francji, to oczywiście odbiłoby się na kondycji gospodarczej. Natomiast dług tutaj w przypadku Francji ciąży. Rynek na ten moment odbiera to jako sygnał pozytywny, że tak bardzo restrcyjnej polityki fiskalnej mieć nie będziemy we Francji, pomimo tego, że chociażby agencja FIT Rating obniżyła rating drugiej co do wielkości gospodarki Unii Europejskiej. A pod kątem nominalnym, jeżeli chodzi o dług, no to tutaj mamy gracza numer jeden. Ten dług Francji jest zdecydowanie w ujęciu nominalnym w Euro. Największy w całej Unii Europejskiej. Natomiast pod kątem relacji długu do PKB to w zasadzie gorzej wypadają tylko dwa kraje i to kraje, które tutaj dla nas nie są żadnym punktem odniesienia, jeżeli chodzi o kraje, które warto naśladować, bo mówimy tutaj o Grecji między innymi, no i oczywiście o Italii, czyli czyli Włochy. I to są kraje, które oczywiście wcześniej dotknięte były tym kryzysem zadłużenia, z którego wygrzebywały się od 2010 roku i musiały też prowadzić bardziej restrykcyjną politykę fiskalną, co między innymi dusiło wzrost gospodarczy, gdzie wiadomo istotą istotą całego wzrostu gospodarczego jest też odpowiednie balansowanie poszczególnymi parametrami gospodarki, niż tylko jechanie z mocnymi świadczeniami socjalnymi i tego typu historiami. Ale w to nie wchodźmy, bo to jest to musielibyśmy sobie analizować mocno długoterminowo sytuację w perspektywie, nie wiem 10, 20, może 30 lat. No i przez ten pryzmat jak popatrzymy sobie jeszcze niemiecka, francuska i też nasz rodzimy rynek, no to dostrzeżemy ten sam taki ujawniający się ujawniająca się trochę podaż na rynku. Mamy zaznaczony poziom, który aktualnie stanowi taki poziom oporu. No i ten tydzień możliwe, że będzie takim kluczowym, jeżeli chodzi o wrzesień. Mamy połowę września. W przypadku oczywiście naszej giełdy, no to wrzesień dobrze dobrze nie wygląda. Jesteśmy w zasadzie, no tu był początek września spadki, więc no okej, powiedzmy sobie, jesteśmy na delikatnym plusie, ale do tego, żeby nam się pojawiła tutaj głębsza korekta, naprawdę niewiele nam brakuje i też niewiele nam trzeba. Kolejna decyzja Rady Polityki Pieniężnej na początku października. Jesteśmy za wyrokiem Csue. Będziemy go omawiać na naszym youtubowym kanale, który dla mnie, jeżeli chodzi, no nie wyrok cue, tam zdanie rzecznika, bo tak to, bo tak to trzeba nazwać. W zasadzie niewiele zmienia. Dla mnie oczywiście sądzenie się na ten moment z bankami jest bez sensu. Lepiej poczekać kilka lat nawet na rozstrzygnięcia i dopiero wtedy można powalczyć o swoje, bo szkoda wydawać pieniądze na na prawników. Taka jest moja ocena tej sytuacji. No ale wracając do tego polskiego rynku kapitałowego, bo to było odniesienie troszeczkę do sektora bankowego, no to tutaj kolejne obniżki mogą nam zwiastować troszeczkę gorszy okres w przypadku indeksu 20, ale gorszy okres mówię o tygodniach, a nie o tym, że nie wiem 2025 zamkniemy na niskich poziomach, no bo na to nam się absolutnie w tym momencie nie zanosi. Jeżeli chodzi o rynek surowcowy, złoto cały czas jest wysoko, cały czas mamy temat ryzyka geopolitycznego i cały czas mamy temat słabości amerykańskiej waluty. I to widać, bo to to, że złoto jest wysoko, to jest jedno. Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy się pozbywać pozycji. I to, że edek szykuje się do wybicia to też jest druga kwestia. I tu zapewne, jeżeli chodzi o rynkowe momentum, tam to gdzie i kiedy rynek się koncentrować będzie na tym potencjalnym wybiciu, no to mowa będzie oczywiście o sesji środowej i o decyzji Fedu i od konferencji prasowej pana Jeroma Powela. W szczególności na temat i opinii na temat kondycji amerykańskiego rynku pracy i tego czy inflacja została wystarczająco opanowana. Bo jeżeli chodzi jeszcze o słabość amerykańskiej waluty, dzięki czemu widzimy takie, a nie inne tendencje, czy to na rynku walutowym, czy to na rynku surowcowym, no to widzimy, że amerykański dolar względem złotego jest na bardzo niskich poziomach i lada moment powinien znaleźć się na pułapach najniższych od 7 lat. Mówimy tutaj o potencjale do przekroczenia 3 zł i 57 groszy. moim zdaniem i w moim odczuciu to nie jest poziom, który zatrzyma nam tą tendencję spadkową. Tym bardziej, że jeżeli nie zatrzymała tej tendencji nie zatrzymały doniesienia pogłoski, oczekiwania o tym, że zaczynamy i wchodzimy w cykl luzowania polityki monetarnej, czyli do końca tego roku 75 punktów bazowych, czy to trzy razy po 25, czy na raz 50 i później 25, no to zobaczymy jak to będzie wyglądało. Ale jeżeli to tendencji nam nie zatrzymało, to znaczy, że my tutaj dalej powinniśmy się osłabiać nawet przy założeniu, że Rada Polityki Pieniężnej w październiku dokona dalszych cięć i będzie realizowała dalej tą politykę luzowania. Chociaż oczywiście profesor Adam Glepiński mówi o tym, że my tutaj realizujemy nie tyle politykę luzowania, co tak naprawdę realizujemy politykę dostosowawczą wysokości stóp procentowych. Natomiast trzeba przyznać, że tego typu sytuacja uderza oczywiście w tych, którzy zarabiają chociażby w amerykańskiej walucie. Dotyczy to chociażby y sektora, polskiego sektora gamingowego, który delikatnie rzecz ujmując zapadł się pod ziemię, jeżeli chodzi o siłę medialną spółek działającym na działających na tym rynku. A przed nami oczywiście dosyć ciekawa jesień i zima pod kątem premier, które będą miały miejsce, ale na ten gaming sobie tutaj na ten moment nie wchodźmy. Jeżeli chodzi o ropę naftową, tutaj też jest ciekawie i też czekamy na bodziec w postaci momentum i momentum. Znowu czekamy na to, co przyniesie nam środa, ale ja się tutaj znowu znowu przez tą słabość amerykańskiej waluty my na ropie widzimy tą tendencję boczną. Gdyby dolar zachowywał się delikatnie mocniej i przy tym co jak mocno o zwiększenie wydobycia walczy Arabia Saudyjska, to ropa naftowa powinna być niżej. No ale mamy to co mamy, więc znowu czekamy na kolejną turę rozdania w postaci danych fundamentalnych i kolejną turę decyzji, żeby zobaczyć jak ta jak ceny ropy naftowej mogą nam się kształtować. Przy czym troszeczkę z tej analitycznej wokandy zszedł nam temat Trumpa i Putina i tego, że jest przestrzeń dogadania się, bo chyba nie wiem co po niektóre media, żeby zdobyć ruch mówią o tym, że jest szansa na to dogadanie się. Ja tej szansy na ten moment ani w krótkim, ani w średnim terminie nie widzę. Natomiast tutaj cała nasza uwaga powinna skupić się na środowym wieczorze. Mam nadzieję, że w środę wieczorkiem będziecie razem z nami na naszym kanale. Daniel Kostecki i Przemek Tabor będzie komentował decyzję Fedu i oczywiście konferencję pana prezesa Fedu, czyli Jeromea Pa. Dajcie znać, co aktualnie robicie, kupujecie, sprzedajecie, na co polujecie na rynku i czy dalej wierzycie w to, że wrzesień statystycznie będzie tym najgorszym miesiącem 2025 roku. [Muzyka]







