Najdroższy BŁĄD inwestora Wybór Indeksowy vs. Aktywne Inwestowanie

Naucz się inwestować zgodnie z matematyką – nie z emocjami!

Dlaczego nawet najlepsi inwestorzy mogą stracić fortunę? Odkryj historię funduszu Long-Term Capital Management i dlaczego jego porażka głośniej mówi o psychologii pieniędzy niż o matematyce.

W tym materiale pokażemy, dlaczego kupowanie indeksów zamiast wybierania indywidualnych akcji może być jedną z najskuteczniejszych strategii. Hert

  • Sekrety sukcesu funduszy indeksowych
  • Koszty zakupów i ich wpływ na oszczędności
  • Jak zacząć inwestować od 1 euro
  • Porównanie strategii aktywnego i pasywnego zarządzania

Dzięki danym John Bogle’a, Warrena Buffetta i raportom SPIVA dowiesz się, jak :twoje inwestycje mogą pracować dla Ciebie przez dekady. Dowiedz się również, dlaczego błędy inwestorów nie wynika z braku wiedzy, ale z emocjonalnych decyzji.

Prosta droga do sukcesu?

Fundusze indeksowe to nie tylko tańsze rozwiązania – to agresywna strategia, która wyzwala status quo. Odkryj, dlaczego 93% aktywnie zarządzanych funduszy nie pokonuje indeksów rynkowych w długim terminie.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dwóch noblistów, były wiceprezes Rezerwy Federalnej, najlepsi matematycy z Wall State, wszyscy razem w jednym funduszu inwestycyjnym, najbardziej podziwianym funduszu na świecie i w cztery miesiące stracili wszystko. Jeśli coś takiego spotkało ich z całym zapleczem, z najlepszymi modelami, z dostępem do informacji ludzi, o których zwykły inwestor może tylko pomarzyć, to jakie szanse masz ty, żeby regularnie pobijać rynek? Dzisiaj zobaczymy, dlaczego obsesja na punkcie wygrywania z rynkiem jest w większości przypadków najdroższym błędem, jaki popełnia inwestor indywidualny. I pokażę też strategię, która naprawdę działa z danymi historią i praktycznym przykładem, który możesz zastosować jeszcze dzisiaj, bo dane są tak brutalne, że branża finansowa wolałaby, żebyś ich nie znał. Zanim zaczniemy, partnerem dzisiejszego materiału jest Freedom 24. Link znajdziesz w opisie. Wyobraź sobie, że wchodzisz do kasyna, wygrywasz pierwszą partię, potem drugą i trzecią. W tym momencie coś dzieje się w twojej głowie. Zaczynasz wierzyć, że umiesz grać, że masz system, że jesteś inny niż reszta. Dokładnie to samo dzieje się z milionami inwestorów za każdym razem, gdy otwierają aplikację giełdową. Profesorowie Brad Barber i Teresin przebadali ponad 66 000 inwestorów indywidualnych przez 6 lat. Wynik: Im częściej handlowali, tym gorzej im szło. Grupa, która najwięcej kupowała i sprzedawała, osiągała wynik niższy od rynku o 6,5 punktu procentowego rocznie. Nie przez pecha, przez koszty ciągłego obracania kapitałem oraz przez to, że raz za razem kupowali drogo i sprzedawali tanio. Problemem nie jest inteligencja, problemem jest psychologia. Mamy w sobie błąd poznawczy nazywany nadmierną pewnością siebie. Wszyscy lubimy myśleć, że prowadzimy samochód lepiej niż przeciętny kierowca, że mamy lepszy osąd niż przeciętna osoba i że jesteśmy lepszymi inwestorami niż większość. Jeżeli każdy uważa, że inwestuje ponadprzeciętnie, to ktoś musi się mylić. Jest też jeszcze groźniejszy mechanizm, iluzja kontroli. W klasycznym eksperymencie psycholożki Ellen Langer osoby, które same wybierały swój numer na loterię, chciały za jego odsprzedanie nawet cztery razy więcej pieniędzy niż osoby, które dostały numer losowo. Prawdopodobieństwo wygranej było dokładnie takie samo, ale sam fakt, że numer został wybrany samodzielnie sprawiał, że wydawał się bardziej wartościowy. I dokładnie to samo dzieje się wtedy, gdy patrzysz na wykres, czytasz analizę techniczną albo śledzisz rekomendacje finansowego influencera. Masz poczucie, że kontrolujesz coś, czego w rzeczywistości nikt nie kontroluje. A profesjonaliści, ci, którzy naprawdę wiedzą co robią. W 1998 roku fundusz Longterm Capital Management miał w swoim zespole dwóch laureatów nagrody Nobla z ekonomii. Tych samych, którzy współtworzyli słynny model wyceny opcji oraz byłego wiceprezesa Fedu. Przez 4 lata z rzędu fundusz osiągał stopy zwrotu od 20 do 43%. Całe Wall Street chciało w niego wejść, a potem Rosja ogłosiła niewypłacalność i przestała spłacać część swojego długu. Na rynkach wybuchła panika. W ctery miesiące fundusz stracił 90% swojej wartości. Rezerwa federalna musiała zorganizować awaryjne porozumienie między 14 bankami, żeby uniknąć kryzysu systemowego. Morał nie jest taki, że oni byli słabi. Mora jest taki, że rynek ma wyjątkową umiejętność niszczenia dokładnie tych, którzy są najbardziej przekonani, że znaleźli idealną formułę. I najbardziej zaskakujące w tym wszystkim jest to, że istnieje alternatywa, z której może korzystać praktycznie każdy. Działa od prawie 50 lat, a branża finansowa próbowała ją pogrzebać już w momencie, gdy się pojawiła. I o tym właśnie teraz. Jest rok 1976. Człowiek, który właśnie został zwolniony z pracy, wprowadza na rynek fundusz, który według jego własnych kolegów jest fatalnym pomysłem. Nazywa się John Bogle. Jego idea jest tak prosta, że aż wydaje się absurdalna. Zamiast płacić wybitnym zarządzającym za wybieranie akcji, dlaczego po prostu nie kupić wszystkich spółek z indeksu i tyle. Branża finansowa nazwała to szaleństwem bogla. Po Wall Street krążył nawet plakat nawołujący do wykorzystywania funduszy indeksowych jako czegoś antyamerykańskiego. Fidelity, największy zarządzający aktywami na świecie publicznie stwierdził, że nigdy nie skopiuje tego pomysłu, bo nie może uwierzyć, że inwestorzy zgodzą się na średnie stopy zwrotu. Bogo chciał zabrać 150 milionów dolarów, zebrał 11, ale nie zamknął funduszu. Dzisiaj ten fundusz zarządza aktywami wartymi około półtora biliona euro. Dlaczego Bogle wygrał? Przez liczby. W 2008 roku Warren Buffett zawarł publiczny zakład o milion dolarów. Prosty fundusz indeksowy oparty na S&P 500 miał przez 10 lat pobić dowolny portfel funduszy hedgingowych. Tylko jedna firma przyjęła wyzwanie. 10 lat później wynik był brutalny. Fundusz indeksowy wzrósł o 125%. Fundusze hedgingowe ze swoimi matematykami, algorytmami i milionowymi opłatami osiągnęły 36%. Przeciwnik Buffeta uznał porażkę kilka miesięcy przed końcem zakładu. Powiedział wprost: "W praktyce zakład jest już zakończony. Przegrałem." Ale być może najbardziej miażdżące dane pochodzą z raportu z piwa, który każdego roku sprawdza ile aktywnie zarządzanych funduszy pokonuje swój indeks odniesienia. Wnioski są mało komfortowe dla zwolenników aktywnego zarządzania. W Europie w horyzoncie 10 lat średnio 93% aktywnie zarządzanych funduszy akcyjnych osiągnęło wynik gorszy od swojego benchmarku. W przypadku funduszy obligacyjnych było to 79%. Ale poczekaj, bo teraz dochodzimy do naprawdę ważnej części. Cała wiedza o tym, że fundusze aktywne w większości przypadków nie działają, to dopiero połowa historii. Druga połowa to zrozumienie, dlaczego inwestowanie indeksowe działa i jak możesz zastosować je od dzisiaj, nawet z niewielkim kapitałem. Noblista William Sharp wyjaśnił to w trzystronicowym artykule, który w gruncie rzeczy opiera się na matematyce ze szkoły podstawowej. Rynek jest sumą wszystkich inwestorów. Jeśli fundusze indeksowe osiągają stopę zwrotu rynku, to pozostali inwestorzy jako grupa również osiągają stopę zwrotu rynku, ale aktywnie zarządzane fundusze pobierają dużo wyższe opłaty. Dlatego po uwzględnieniu kosztów aktywni inwestorzy jako całość zawsze przegrywają z indeksem. I to nie jest teoria, to arytmetyka, a te opłaty mają dużo większe znaczenie niż się wydaje. Wyobraź sobie, że inwestujesz 10 000 zł przez 30 lat przy rocznej stopie zwrotu na poziomie na przykład 7%. W typowym aktywnie zarządzanym funduszu w Polsce z opłatą 1,5% kończysz z kwotą około 46 000. W funduszu indeksowym z opłatą 2% kończysz z kwotą około 72 000 zł. Różnica 26000 ponad dwa razy więcej niż twoja początkowa inwestycja utracone wyłącznie przez opłaty. Bog podsumował to tak. Magia procentu składanego zostaje zgnieciona przez tyranie kosztów składanych. Jak więc zastosować to w praktyce? Jednym z prostych sposobów dla inwestora jest skorzystanie z platformy takiej jak Freedom 24, która daje dostęp do akcji ETFów z największych giełd świata. Według informacji Freedom 24 na platformie dostępnych jest ponad 40 000 akcji i ponad 3600 funduszy ETF, w tym ETFY na główne indeksy, sektory i rynki globalne. To znaczy, że nie musisz samodzielnie wybierać pojedynczych spółek. Możesz budować portfel w oparciu o szerokie, zdywersyfikowane instrumenty. Jakie konkretnie ETFy? Możliwości jest wiele, ale jeśli chcesz jednym ETFem uzyskać ekspozycję na największe spółki z rynków rozwiniętych, odpowiednikiem tej idei może być ETF śledzący indeks Foodsi Developed. To indeks obejmujący duże i średnie spółki z krajów rozwiniętych, więc może być prostym rozwiązaniem do budowania globalnej ekspozycji na rynki rozwinięte. W jednym produkcie zyskujesz pośrednią ekspozycję na największe globalne firmy, tak jak Apple, Microsoft, Nvidia, Amazon. alfabet, Meta czy Tesla bez konieczności kupowania każdej z tych spółek osobno. A jeśli chcesz dołożyć także kraje wschodzące, które nie są w pełni reprezentowane w indeksach rynków rozwiniętych, możesz spojrzeć na ETFY śledzące indek Foodzi Emerging. Ten indeks obejmuje duże i średnie spółki z rynków schodzących, między innymi z Chin, Tajwanu, Indii, Brazylii czy RPA. Sam proces jest prosty. Wchodzisz na Freedom 24, wyszukujesz ETF po nazwie albo tickerze, sprawdzasz jego skład, koszty i ryzyko, a potem decydujesz jaką część portfela chcesz na niego przeznaczyć. Zamiast wybierać pojedyncze akcje i próbować zgadywać, która spółka wygra w najbliższych latach, możesz oprzeć portfel na szerokich ETFach, które od razu dają ekspozycję na setki albo tysiące firm. I właśnie tutaj wracamy do najważniejszej lekcji z badań nad zachowaniem inwestorów. Inwestorzy nie przegrywają z indeksem dlatego, że zawsze wybierają złe fundusze. Bardzo często przegrywają dlatego, że kupują kiedy rynek rośnie i sprzedają kiedy rynek spada. Dlatego w praktyce najważniejsze jest ustalenie prostych zasad. Wybierasz ETFY, określasz kwotę, którą chcesz inwestować regularnie i trzymasz się planu nawet wtedy, gdy rynek ma gorszy miesiąc albo słabszy rok. Chodzi o to, żeby ograniczyć emocjonalne decyzje i nie pozwolić, by krótkoterminowe spadki zniszczyły długoterminową strategi. Zostawiam ci tutaj dostęp do platformy Freedon 24. A jeśli chcesz zobaczyć pięć najlepszych strategii budowania portfela inwestycyjnego krok po kroku, pokazuję je w tym filmie tutaj. Dzięki za oglądanie. Zostaw łapkę w górę, subskrybuj kanał i do zobaczenia. Yeah.

Przewijanie do góry