Na czym polega inwestowanie dywidendowe?
Inwestowanie dywidendowe to popularna strategia, ale jak każda, ma swoje wady i zalety. Dowiedz się, jak mądrze inwestować w spółek dywidendowych, unikając pułapek i maksymalizując zyski.
Ten film kompleksowo omawia inwestowanie dywidendowe, od podstaw po zaawansowane strategie. Aleksander Bożęski z FX Mag analizuje:
- Wady i zalety inwestowania dywidendowego
- Wpływ dywidend na indeksy giełdowe
- Dywidendowych arystokratów i królów
- Sposoby aktywnego i pasywnego inwestowania (ETF)
- Kluczowe wskaźniki i metryki
- Przykłady spółek dywidendowych
- Pułapki i błędy początkujących
Czy inwestowanie dywidendowe jest dla Ciebie?
Ten film jest idealny dla inwestorów długoterminowych, którzy szukają stabilnego źródła dochodu. Niezależnie od poziomu doświadczenia, znajdziesz tu cenne wskazówki i praktyczne porady. Poznaj strategie, które pozwolą Ci zbudować efektywny portfel dywidendowy i unikać typowych błędów.
Dodatkowe informacje
Partnerem odcinka jest DM XTB. Linki do oferty XTB oraz Akademii Inwestora FX Mag znajdziesz w opisie filmu.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Jaki jest najlepszy sposób na inwestowanie dywidendowe? Czy warto kierować się stopą dywidendy? Czym jest pułapka wartości i jak to zrobić, żeby w nią nie wpaść? Czy warto samemu typować spółki do portfela? Cześć, ja nazywam się Aleksander Bożęski, a ty trafiłeś na kanał FX Mag, na którym poruszamy tematy ważne dla twoich finansów. Zapraszam do kolejnego odcinka finansowej encyklopedii. Stałych widzów proszę o kredyt zaufania w postaci łapki w górę. Aż 73% oglądających nie subskrybuje naszego kanału. Przez cały miach ogrom darmowej wiedzy. Kliknij subskrypcję i w pełni skorzystaj z darmowej wiedzy. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, gdzie możesz założyć konto IKE. Link do oferty znajdziesz w opisie. W trakcie rejestracji wprowadź kod FX Mac, dzięki czemu zgarniesz dodatkowe darmowe szkolenie. Inwestowanie dywidendowe jest jednym z najpopularniejszych strategii wśród inwestorów. Jednak jak każdy pomysł ma swoje wady i zalety. Strategia wydaje się w porządku. Przecież inwestujemy w stabilne spółki, które dzięki generowanym zyskom są w stanie wypłacić dywidendę. Jednak wypłata dywidendy może być traktowana jako zastrzygówki, którą można reinwestować w portfel akcji. Wadą jest natomiast zapłata podatku od zysków kapitałowych, który w Polsce wynosi 19%. A jeśli inwestujesz na rynkach zagranicznych, sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Natomiast w Stanach Zjednoczonych, jeśli chcemy uniknąć wysokiego podatku od zesłów kapitałowych, musimy wypełnić plik W8 Ben, który pozwala uniknąć podwójnego opodatkowania. wtedy zapłacimy 15% podatku u źródła, czyli w Stanach Zjednoczonych, oraz 4% w Polsce, jak już będziemy się rozliczać normalnie wiosną kolejnego roku. Jeśli inwestor chce mieć spółkę na długi termin, czyli mówimy tutaj o terminie 5, 10, a nawet 20 lat, to korzystniejsze podatkowo będzie, jeśli spółka skupi akcje z rynku zamiast wypłaty dywidendy. Oczywiście mówię tutaj o sytuacji, kiedy trzymamy akcje i nie korzystamy ze skupu. Nie sprzedajemy akcji, trzymamy je przez 5, 10, 20 lat. Jeśli spółka skupuje akcję, skorzystamy na tym lepiej niż jakby wypłacała dywidendy regularnie. Dywidendy są jednym ze składników poprawiających wynik portfela inwestycyjnego. I ja wiem, tak, to nie jest prawda objawiona. Oczywiście jeśli spółka wypłaci dywidendy, środki trafiają na nasze konto, możemy je reinwestować. Zostało to zbadane. Świetną pracę wykonali analitycy Morning Star oraz Hardford Fundsy którzy zebrali dane dotyczące stóp zwrotu indeksów w poszczególnych dekadach, z uwzglnieniem ile z tego generowały dywidendy, a ile sam wzrost kursów akcji. Kilkadziesiąt lat temu rzeczywista wpływ dywidend na stopy zwrotu był znacznie większy niż dzisiaj. Powody są dwa. Aktualnie w indeksach mamy większy udział spółek technologicznych typu grow, które potrzebują kapitału do wzrostu, co ogranicza chęć wypłaty dywidendy. Kolejnym powodem jest to, że od lat 80 większą popularność zyskały skupy akcji. Dlaczego? Bo są korzystniejsze podatkowo dla inwestorów długoterminowych, a jednocześnie wpływają na wzrost kursów akcji, co ma także przełożenie na premię dla zarządów. Tak więc tutaj mamy klasyczny short termis. Jednak yyy czy zawsze opłaca się spółce wypłacać dywidendę? Według mnie nie. W niektórych sytuacjach jest to wręcz działanie na szkodę inwestora długoterminowego. Dlaczego? Wynika to z tego, że dla osób inwestujących w długim terminie najważniejsze jest, żeby generować z inwestycji jak najwyższy IRR, czyli tą wewnętrzną stopę zwrotu. I teraz co wpływa na wzrost wartości akcji? Tak naprawdę powody są dwa. wzrost skali działania, czyli mówimy tutaj o przychodach, tak? Wzrost przychodów, wzrost zysków, ale na wzrost zysków przykłada się wysoki rojk, tak? Czyli jeśli spółka rośnie i rog jest albo cały czas wysoki, albo rośnie, no to mamy tak naprawdę złotego grala. Więc dla Ale jak to osiągnąć? Tak naprawdę firma, żeby to osiągnąć, musi reinwestować swój kapitał, czyli zyski musi przeznaczać na skalowanie swojej działalności. No świetnym przykładem takiego udanego skalowania jest Amazon. Tak, jeśli spojrzymy na to, jak rosła ta spółka w ostatnich latach, no to tak naprawdę ona wiele po prostu z kapitał, ze środków, które generowała, czyli, czyli z tej gotówki przeznaczała po prostu na skalowanie, a nie na wypłatę dywidendy. Tak? No inny innych przykładów jest o wiele więcej. Więc jeśli spojrzymy w długim terminie, jeśli rojket wysoki, firma jest w stanie skalować działalność, no to nie powinna myśleć w ogóle o wypłacie dywidendy czy skupie akcji, powinna myśleć o skalowaniu. Czyli jeśli firma ma potencjał do skalowania, to nie powinna wypłacać żadnej dywidendy, tylko skoncentrować się na zwiększaniu, zwiększaniu swoich obrotów, zwiększaniu swoich zysków, powiększ swojej przewagi nad konkurencją. Przedsiębiorstwo wypłacając dywidendę pozbywa się środków na rozwój. Jest to zrozumiałe tylko w jednej sytuacji. Spółka nie jest w stanie znaleźć inwestycji, które pozwoliłyby osiągnąć zakładany ROIIK, czyli rentowność zainwestowanego kapitału. Inną sytuacją, która powoduje, że yyy firma nie powinna inwestować w swoich środków jest sytuacja, kiedy inwestycja przynosi niższą stopę zwrotu niż koszt zainwestowanego kapitału, czyli to WAC. Tak. M więc tutaj jeśli jest taka sytuacja, że firma musi zapożyczyć się na 10% i zainwestować na 7% to już lepiej żeby w ogóle nie robiła tej inwestycji. Jeśli nie ma lepszego pomysłu na na to, co zrobi ze środkami, no to powinna wypłacić dywidendę, tak? Albo przeprowadzić skup akcji, bo bo to jest jedyna sensowna rzecz, albo nie wiem, spłacić kredyty. A teraz tak, no to wróćmy do sytuacji, kiedy jednak spółka wypłaci wypłaci dywidendę. Jaka jest wada dla samego inwestora? No to jest przede wszystkim zapłata podat podatku od zysków kapitałowych, czyli mamy mniej środków do zainwestowania, więc oczywiście ma to też swoje plusy, tak? Bo ponieważ jeśli dostajemy środki, to możemy je zainwestować na przykład w firmę, która ma o wiele lepsze perspektywy albo przeznaczyć tą dywidendę na, nie wiem, finansowanie swojego życia. Więc oczywiście wariantów, dla których ludzie wybierają spółki dywidendowe jest dużo i oczywiście nie chcę nikogo osądzać. tylu ilu jest inwestorów, tyle jest strategii inwestycyjnych. Więc y no ale dobra, do rzeczy. Yyy, w Stanach Zjednoczonych jest wiele firm, które nie dość, że regularnie wypłacają dywidendę, to każdego roku dywidenda na akcję rośnie. Jeśli spółka robiła taką sztukę przez 25 lat z rzętu, trafia do szufladki z napisem dywidendowy arystokrata. A jeśli robiła to przez 50 lat, to jest dywidendowym królem. No ale wróćmy jeszcze do arystokratów, których jest znacznie więcej niż królów. Dywidendowy arystokrata to jest taka typowa spółka dividend growth, czyli przedsiębiorstwo, które ma tak dobrze poukładany biznes, taką przewagę nad rynkiem, nad konkurencją, czyli tak zwaną fosę z ang z angielskiego mode oraz przewidywalne przepływy pieniężne, że potrafi wprowadzić taką klarowną politykę dywidendową, jest w stanie skalować swoją działalność i jest w stanie, co jest ważne, bo to wiele firm nie potrafi dotrzymać słowa, jest w stanie stanie konsekwentnie ją realizować, tak? Jest w stanie konsekwentnie zwiększać dywidendę wypłaconą dla inwestora. Więc tacy dywidendowi arystokraci zachowują się z reguły lepiej w okresie Bessy. No świetnym przykładem są lata 20002, kiedy takie firmy znacznie lepiej wypadały niż na przykład firmy skrótem.com czy także podczas rynkowych krachów, jak na przykład miało to miejsce w latach 2008. Tak. Można więc powiedzieć, że są to takie dobre spółki na trudne czasy. W czasie becy szeroki rynek spada z reguły o wiele mocniej niż spółki dywidendowe. Przykładowo w 2022 roku, czyli nie tak dawno temu, dywidendowej i arystokraci spadli zaledwie o 6%, natomiast indeks S&P 500 dwucyfrowo. Czy inwestowanie dywidendowe, o ile zostało zrobione w prawidłowy sposób, powinno przełożyć się na mniejszą zmienność, co również powinno spowodować mniejsze obsunięcie kapitału. W ostatnich 10 latach indeks S&P 500 Dividend Arystocrat wygenerował średnią roczną stopę zwrotu na poziomie 9,9%, natomiast indeks S&P około 12,9%. No wydaje się, że 3% 3 punkty procentowe przepraszam to jest nie dużo, ale w długim perspektywie to są już przekładają się na ogromne kwoty. Więc ostatniej ostatnia dekada to nie był czas spółek y dywidendowych, a raczej spółek wzrostowych, czego świetnym przykładem jest yyy są spółki technologiczne, które z reguły nie wypłacają dywidendy, albo jeśli już wypłacają to niewiele i na pewno im daleko do statusu dywidendowego arystokraty. Szczególnie dobrze spółki wzrostowe radziły sobie w latach 2020-2022 oraz od drugiej połowy 2023 do teraz. I to widzimy na tym wykresie. Tak widzimy, że że jednak SNP 500 odjechało odjechało indeksowi dywidendowych arystokratów. Jednak to co jest widoczne na tym wykresie to też znacznie mniejsza zmienność spółek dywidendowych. Podsumujmy wady i zalety inwestowania w spółki dywidendowe. Najważniejsza zaleta to zapewnienie regularnego, stabilnego wpływu gotówki do portfela, który może być reinwestowany w najbardziej perspektywiczne spółki, które widzimy na rynku. Co więcej, strategia powinna zapewnić niższą zmienność portfela dzięki defensywnym, dojrzałym spółkom o mocnych fundamentach. Jest to szczególnie ciekawy pomysł w warunkach recesji i spowolnienia gospodarczego. Jednocześnie spółki dywidendowe wymuszają na samych zarządach większą dyscyplinę finansową, co zmniejsza ryzyko nieprzemyślanych decyzji biznesowych, ale oczywiście tylko pod warunkiem, że zarząd jest kumaty i ogarnia sprawę, bo jeśli skupia się tylko na tym, żeby cały czas wypłacić dywidendę, no to może być nieciekawie. Nie ma jednak róży bez kolców i głównymi wadami inwestowania dywidendowego jest odrzucanie wielu firm, które obecnie są w fazie budowania skali, co wyklucza wypłaty dywidendy. Kolejną wadą jest to, że wiele zarządów, szczególnie wśród takich dywidendowych arystokratów, no one takie zarządy nie chcą ciąć dywidendy, bo nie chcą być tym zarządem, który na przykład przekreślił 30 czy 40 dekad ciągłej wypłaty dywidendy. I taki zarząd woli wypłacić, podnieść dywidendę i na przykład wykorzystać okazję rynkową na przykład podczas recesji. I to jeśli spojrzymy na samą spółkę to powoduje taką błędną alokację kapitału. Co więcej sama wypłata dywidendy nie gwarantuje, że biznes jest niezatapialny. Jest wiele przykładów firm, które y wypłacając dywidendy regularnie w końcu no musiały się zrestrukturyzować, ponieważ y zarząd był bardziej skupiony na tym, żeby podnosić dywidendę i ciąć koszty nie tam, gdzie powinien i nie ryzykować. No świetnym przykładem jest Kodak, tak, czy czy sieć Walgreens. Dodatkowo dywidendy mogą być mniej efektywne podatkowo, szczególnie poza kontami emerytalnymi, tak, które są, no, które są takim wybiegiem do unikania albo odraczenia opodatkowania oraz inwestowanie w dywidendowe to jest także istnienie ryzyka pułapki wysokiej stopy dywidendy, gdzie tak naprawdę atrakcyjna stopa dywidendy maskuje problemy fundamentalne wewnątrz spółki. Okej, pogadaliśmy o wadach i zaletach i teraz w jaki sposób możemy inwestować w spółki dywidendowe. Możemy to zrobić na klasycznie na dwa sposoby. Pasywnie jak i aktywnie. Jeśli chcesz samemu poszukać sobie pomysłów inwestycyjnych to koniecznie przejdź przez te trzy kroki. Po pierwsze unikaj koncentracji na stopie dywidendy. Jest to podstawowy błąd, który popełnia wielu początkujących inwestorów. Wynika on z patrzenia na stopy dywidendy jak na, no nie wiem, oprocentowanie lokaty bankowej. Czyli im wyższy nominał, tym lepiej. Jednak pomijając okresy jakichś zawirowań rynkowych wysoka stopa dowidendy z czegoś wynika. Może to być efekt słabszych perspektyw spółki, czyli spadków, zysków i przychodów spółki w kolejnych latach, co już rynek dyskontuje, czy na przykład efektu wypłaty takiej, nie wiem, ekstra dywidendy. Tak. No, no świetnym przykładem było KGHM, kiedy ponad dekadę temu wypłacił ogromną dywidendę, co też wynikało ze sprzedaży akcji Polcomella. No, no ta wypłata dywidendy no wynikała z tego, że najwidoczniej skarb państwa potrzebował środków pieniężnych. No te środki można było zainwestować inaczej, ale to to już historia. Dlatego zamiast na wysokości dywidendy lepiej skupić się na perspektywach wzrostu biznesu, stabilności finansowej spółki czy jakości zarządzania. Wzrost dywidendy w kolejnych latach i dekadach będzie pochodną między innymi tych czynników. Po drugie, nie pomijaj wyceny w przypadku spółek typu dividend growth. W tym wypadku inwestor no patrzy jakie perspektywy ma spółka, a pomija wycenę. A może się bowiem okazać, że jeśli dywidenda będzie systematycznie rosła na przykład 10% rocznie, co jest świetnym wynikiem, to nie gwarantuje, że obecna wycena y już tego nie zdyskontowała. Yyy i w perspektywie 10 czy 20 lat szybki wzrost dywidendy może nie wystarczyć, jeśli obecna wycena jest absurdalnie wysoka. Dlatego zawsze trzeba szukać spółek dywidendowych z rozsądkiem. Na potwierdzenie tego, że nie zawsze strategia Dividend Growth jest ciekawym pomysłem, jest świetna analiza wykonana przez Osome Research. Analitycy sprawdzili, czy lepiej radziła sobie strategia higheld, czyli czyli inwestowanie w spółki z wysoką stopą dywidendy, czy może dividend grow, czy czy inwestujemy w te spółki, które po prostu skalują swoją działalność i wypłacają coraz więcej dywidendy. Teraz tak, dla lat 1930-2011 wnioski są jednoznaczne. Portfel złożony ze spółek Dividend Yut, które wcześniej zachowywały się gorzej od rynku, pokonywały portfel złożony ze spółek wzrostowych wypłacających dywidendy i zwiększający skalę działalności. W praktyce dobrze zarządzany portfel dywidendowy łączący elementy value i quality historycznie dawały znacznie mniejsze obsunięcie kapitału i to jest właśnie wnioski z tej z tej analizy o research. Link do niej znajdziecie w opisie. I w końcu po trzecie, jeśli inwestujesz dywidendowo, nie podchodź krótkoterminowo. No tak się zryjmowało. Wielu inwestorów ma zbyt krótki horyzont inwestycyjny, aby sensownie inwestować w spółki dywidendowe. Wybierają strategię dywidendową raczej mamy na myśli no długoterminowe inwestowanie. w horyzoncie przynajmniej kilku lat. Jednak zgodnie z badaniami przeciętny inwestor trzyma akcję zaledwie kilka miesięcy. W efekcie taki typ inwestora nie powinien stosować strategii dywidendowych, ponieważ no nie ma to sensu, bo przecież występuje tak zwane odcięcie dywidendy, czyli jeżeli kurs akcji spada o wartość wypłaconej dywidendy, no oczywiście po po otwarciu już kurs akcji może zachowywać się zupełnie inaczej, a to tak nawiasem i więc jeśli masz problem z długoterminowym trzymaniem akcji, to nie szukaj spółek dywidendowych. to po prostu no nie ma sensu. I teraz okej, to jakie spółki warto mieć w portfelu dywidendowym? No jeśli zamierzasz aktywnie inwestować w spółki tego typu, to bardzo ważne jest wyselekc wyselekcjonowanie takich, które będą w stanie regularnie wypłacać dywidendy. No ale dobrze. No dobrze. No to to jak ich szukać w końcu? Na początku warto odrzucić takie, które się nie nadają. To jest najłatwiejsza metoda, czyli redukujemy liczbę szukanych spółek, czyli pomijamy spółki, które wypłacają więcej niż zarobiły, czyli takie, których tak zwany dividend payout jest powyżej 100%. Z jakiego powodu? No jest to nierozsądne działanie spółki, tak? Ponieważ ona no jeśli zakładamy, że zysk netto jest równy przepływom pieniężnym, załóżmy, no to w takim wypadku spółka musi się zapożyczyć, żeby wypłacić dywidendę albo pozbywa się wolnych środków. Tak. No m no nie jest to jakiś specjalnie dobry pomysł. Po drugie unikaj spółek, które działają w schyłkowej branży i w której udziały rynkowe spadają. No to jest po prostu pętla i spadające przychody przekładają się na spadające zyski. To powoduje, że ta wysoka dywidenda już za 10 lat może nie być tak wysoka. No to jest taka klasyczna pułapka wartości. szczególnie nie warto inwestować w branżę pod daną dysrupcji. To jest takie sformułowanie yyy popularne w Stanach Zjednoczonych i to oznacza tak naprawdę zdarzenie lub firmę, która wchodzi z nowym modelem biznesowym, który wywraca tak naprawdę stary porządek do góry nogami yyy i zmienia w ogóle zasady działania danej branży. To świetnym przykładem jest internet, tak? Który podkopał monopol gazet i telewizji na dostęp do e najnowszych informacji. Teraz tak naprawdę jak czytamy gazetę, no to my już to czytaliśmy wcześniej w internecie, tak? Który jest szybszy. I takie firmy, które na przykład są właśnie podlegają takiej dysrupcji, które tracą tracą swoją przewagę rynkową, no doświadczą spadających zysków, doświadczą spadających przychodów, to w końcu się odbije na na spadku, obniżeniu dywidendy, a nawet jej zawieszeniu. I w końcu trzeci rodzaj spółek, czyli takie, które nie mają żadnych przewag konkurencyjnych. Takie firmy raczej w długim terminie będą miały problemy, żeby utrzymać udziały rynkowe, co też odbija się negatywnie na na perspektywach co do wypłaty dywidenda. I kiedy już pozbędziesz się tych tych trzech typów spółek, no powinieneś zrobić trzy kroki, czyli wyselekcjonować najważniejsze parametry w skanerach inwestycyjnych. Jeśli nie masz swojej bazy spółek, które sam prześledziłeś, przefiltrowałeś, przeanalizowałeś, jeśli czegoś takiego nie masz, no to no musisz z czegoś skorzystać i takie skaner inwestycyjnej jest dobrym pomysłem. E, więc jeśli wybieresz parametry, które cię interesują, następnie musisz spojrzeć na wyceny i perspektywy wzrostu w kolejnych latach. Kolejna sprawa to jest poznać modele biznesowe, których tych wyselekcjonowanych firm, tak już nie mówię ci o poznawaniu modeli biznesowych, nie wiem, 3000 spółek. No, no wyselekcjonuj sobie te, które wydają ci się ciekawe. No i musisz poznać po prostu modele biznesowe i potem jak już poznasz, to to staraj się wyszukać takie spółki, które mają jakąś przewagę rynkową i najlepiej, żeby ta przewaga rynkowa była trwała, bo bo to daje ci gwarancję tego, że ta wypłata dywidendy będzie w długim terminie. No dobrze, ale no w ten pierwszy punkt, tak? No. No czego konkretnie szukamy w tych skanerach inwestycyjnych i tak naprawdę no wiadomo, każdy ma swoją swoją filozofię, swój kącik kulinarny, jak sobie pichci przepisy na na inwestycje. No ale ja spróbuję pokazać takie wskaźniki, które mogą się przydać. Tak i m nie przesadzajmy bez problemu będziesz w stanie ogarnąć je i i i zrozumieć na czym na czym w czym tkwi tak naprawdę ich wartość. Pierwszym takim wskaźnikiem jest divident payout ratio i on wylicza, jak się go wylicza? tak naprawdę dzieli się dywidendę na akcję wypłaconą przez zysk na akcję i bezpiecznie się przyjmuje, że to jest jakieś 60% to to jak ma 0,6 czyli załóżmy firma miała 10 zł zysku na akcję i wypłaciła 6 zł dywidendy, no to się przyjmuje, że jest to bezpieczna wartość, która pozwala firmie skalować biznes, obsługiwać zadłużenie i jednocześnie wypłacać dywidendy. No ale oczywiście no to nie jest miara, że tak powiem jak mur i są przykłady firm, w których ta jeśli ten wskaźnik wynosi 70 80% to jest okej. To jest okej. I takim przykładem są firmy z sektora użyteczności publicznych, czyli albo takie firmy, które mają tak dużą przewagę rynkową, tak nie wiem silną markę konsumencką, że nie ma ryzyka, że w ciągu tam dekady ktoś podkopie ich pozycję. M, no i oczywiście innym przykładem firm, które które wypłacają o wiele więcej, mają o wiele wyższy dividend payout ratio, to jest są rity, tak, ale u nich to jest tak naprawdę kwestia tego, że inne parametry się bierze pod uwagę. Tam tam patrzy się na bardziej FFO niż na na zysk netto. Jeśli kogoś interesuje ten temat, to zapraszam do do innego odcinka, gdzie mówiłem o rynku nieruchomości. E, i zaletą dużą tego wskaźnika jest jego prostota, bo tak naprawdę patrzymy, no określamy jakieś miary poruszamy się w nich, tak? Jeśli jest coś powyżej załóżmy, nie wiem, 80% to już odrzucamy i nie patrzymy na to. Proste, logiczne, no ale wadą jest to, że ten wskaźnik opiera się na miarach księgowych, tak? a a nie na rzeczywistej gotówce, którą firma generuje. Więc takim kolejnym parametrem, takim kolejnym filtrem, który pozwala, to jest free cash flow payout, czyli po prostu to jest podobne zestawienie, tylko zestawiamy ile firma wypłaciła dywidendy, a ile wygenerowała gotówki, free cash flow, czyli przepływy z działalności operacyjnej minus konieczne wydatki inwestycyjne. I taki wskaźnik według mnie no jest dobrym pomysłem na to, żeby odsiać te firmy, które za bardzo szaleją. No bo zaletą właśnie tego wskaźnika jest to, że pokazuje czy spółkę stać na dywidenda. Jeśli jeśli ten wskaźnik jest powyżej jedności, no to to jest no według mnie troszeczkę alarmujące. No ale oczywiście tutaj też mamy pewne kwestie niuanse, tak? Możemy spojrzeć na to, jeśli firma skaluje swoją działalność, no to może mieć na przykład wysokie zapotrzebowanie na kapitał obrotowy, co obniża przepowiedzialności operacyjnej, co ma wpływ na niższy free cash flow. No oczywiście to już są detale, już nie będziemy w nie wchodzić, ale też zaznaczam, żeby żeby ktoś tam nie mówił, że gadam bzdury. No i dobra i mamy teraz dividend payout wyjaśniony. To teraz spójrzmy jeszcze na zadłużenie, bo to jest kolejna kolejna rzecz, którą warto wiedzieć. Jednym z takich najważniejszych wskaźników jest takim podstawowy, to jest dług netto do Ebitdo. Dług netto to jest zadłużenie odsetkowe pomniejszone o posiadaną gotówkę. Natomiast Ebida, no to w dużym skrócie, tak już nie wchodząc w niuanse, to jest zysk operacyjny plus amortyzacja. I ogólnie uważa się, że jeśli wartość długu netbity przekroczy wartość 3, no to już jest taki niebezpieczny poziom. Oczywiście mówimy o Ebidzie też jeśli jest to firma, która działa w branży cyklicznej, no to ta Ebidda może wachlować się, to wtedy bierzemy taką unormowaną Ebiddę. Ale jeśli firma jest bardzo mocno zadłużona i wypłaca bardzo duże dywidendy, jeśli widzimy to w DVN Payouto, to myślę, że może to nie jest najlepszy sposób na inwestycje. Mamy jeszcze kolejny wskaźnik jak stopa wzrostu dywidendy, czyli patrzymy po prostu jak ta dywidenda rosła w czasie i będzie rosła w czasie. Mamy często dostęp do prognoz analityków, gdzie gdzie możemy wyliczyć ten wskaźnik. Warto spojrzeć, tak? To w zależności od tego, że jeśli inwestujemy w divend growth, no to bardziej musimy na niego patrzeć, jeśli jeśli nas to nie interesuje tak bardzo, no to wtedy możemy pominąć y w skanerze ten wskaźnik. No i kolejna kwestia to jest wycena. Ja uważam, że ona jest kluczowa w inwestowaniu dywidendowym, ponieważ nie warto przepłacać, tak? Nie nie warto przepłacać. Warto tutaj spojrzeć na tak zwany peg, czyli czyli relacje wzrostu zysku na akcję do wskaźnika ceny do zysku. Im niższy ten wskaźnik, tym teoretycznie tańsza spółka. No i warto jeszcze spojrzeć na takie standardowe miary, które każdy powinien znać, czyli wartość EV do Ebidla, czyli wartość ekonomiczna przedsiębiorstwa do Ebiddy, czyli EVI to jest kapitalizacja plus dług netto, tak w dużym skrócie. No i cenę na przykład do free cash flow. To też jest fajne, fajna miara, która pozwala określić czy, czy, czy firma jest wycenia drogo czytaniu, ale to też trzeba odnieść do, do, do przyszłych perspektyw wzrostu, a nie, a nie tylko patrzeć tylko na samą miarę. Najważniejsze tak naprawdę to jest nie przepłacać, bo bo sama dywidenda to jest tak naprawdę bonus, a nie cel sam w sobie. Według mnie osobiście, jeśli szukamy spółki, to warto też szukać tych dobrych spółek, a taką świetną miarą jest ROI, tak? czyli rentowność zainwestowanego kapitału. To może być taki swoisty filtr, w którym szukamy tak zwanych dobrych biznesów i branż. Dlaczego wycena jest ważna? Dużym problemem, jeśli spojrzymy, warto spojrzeć tak naprawdę na historyczne wartości, na na historię. Do 2021 roku byliśmy świadkami ultra niskich stóp procentowych i powodowało to, że wiele spółek dywidendowych, takich działających w spokojnych branżach i sektorach były wyceniane nieadekwatnie. e, do ich przyszłych wzrostów. Było wiele firm, które miały, które rosły, nie wiem, o 2 3% na przychodach i były wyceniane na 30 czy 40okrotność zysku. No, no, absurd. Tak, no. No trzeba powiedzieć, to był absurd, ale te firmy to były tak naprawdę tak zwane, to się tak nazywa bond proxis, czy czyli po prostu fundusze, które inwestowały na rynku obligacji. Znaczy inwestowały hybrydowo, ale też miały duże po obligacji, no to ponieważ obligacje dawały niewielki stopy zwrotu, więc inwestowały na rynku akcji w stabilne firmy, które płaciły dużą dywidendę i to powodowało, że często wycena wycena była absurdalna. A jeśli wrócimy do wyceny, no to no to kolejną taką yyy taką strategią kiedyś popularną to było takich szukanie doksów yyy czyli to był wybór spółek z dobrych indeksów o najwyższej stopie dywidendy. Kiedyś działało, a potem przestało działać, tak? się okazało, że te spółki, które wyceniane były tanio, no były wyceniane z jakiegoś powodu, więc nie patrzymy tylko na głupi wskaźnik, że tak powiem, cena do zysku, tylko patrzymy na wskaźnik cena do zysku i odnosimy się do perspektywu, więc uważam, że to jest sensowniejsze wykorzystanie. No i dobra, powiedziałem o takich spółkach, o tym jak szukać takich spółek i teraz możemy powiedzieć jakie mogą być spółki. Teraz znowu powiem, to nie jest rekomendacja, ja tu nic nie rekomenduję. Nie mam też tych spółek w portfelu. Ja mam je na liście obserwacyjnej, ale no nie mam zainwestowanego kapitału tam, więc też nie chcę, żeby ktoś uważał, że naganiam na jakieś spółki. Nie, absolutnie nie. Tylko mówię po prostu jakie spółki mogłyby spełnić takie kryteria, o których mówiłem wcześniej. Tak to myślę, że to jest takie fajne po prostu pokazanie co może być ciekawego. No i taką firmą jest na przykład Black Rock. Znamy tą firmę. W filmach z żółtymi napisami. Jest to całe złotego świata. Tak naprawdę ta firma yyy działa na rynku zarządzania aktywami. Można przeczytać sobie raporty, można posłuchać tych ludzi. M no i payout y jest poniżej 60%. Ta firma ma silną pozycję rynkową, no ma duże aktywy pod zarządzaniami, jest jedną z najważniejszych firm na rynku ETFów z z linią ISARES. No jest wyceniona, no można powiedzieć, że przyzwoicie. No, no szału nie ma, ale ale też nie jest jakaś absurdalnie wyceniona. No no forward pe, czyli czyli czyli czyli cena do zysku na przyszły rok to jest poniżej 18%. Inny przykład to jest Dir Horton. To jest to jest firma, która działa na rynku, jest deweloperem nieruchomości w Stanach Zjednoczonych, jednym z największych. No i tutaj też możemy spojrzeć na tą firmę i mamy tam niski payout, przyzwoity poziom długu netto do Ebidda. To jest około 1,2. A wskaźnik forward PE na poziomie 9. No tylko, że tu też przestrzegam tak, że to 9 tam 18, no to Horton jest to o wiele lepszą spółką. No no nie ma iną inna zupełnie branża, inne przewagi, inne perspektywy wzrostu, więc to też trzeba odnosić do przyszłości. No i tak jak wspomniałem, to nie jest żadna porada inwestycyjna. Po prostu takie są takie są spółki tych spółek. Można spełniące kryteria znaleźć jeszcze więcej, ale tak jak mówię, warto spojrzeć na model biznesowy i na to, co firma dokładnie robi, jak skaluje swoją działalność i jak walczy z konkurencją. No dobra, no to mamy możliwość inwestowania aktywnie, ale jak widzicie jest tego dużo i trzeba na dużo myśleć, więc można skorzystać z oferty ETFów, bo stworzenie własnego portfela dywidendowego jest bardzo czasochłonne i ma to jest bardzo skomplikowane, więc można skorzystać z ETFów i ta cała brudna robota jest zwalona tak naprawdę na na zarządzających czy na twórców inteksów. ETFY to tylko odwzorowują, więc ETFY dywidendowe mogą być fajnym pomysłem, ponieważ zapewniają o wiele większą dywersyfikację przy nawet przy niewielkiej kwocie inwestycji. Co więcej, niektóre ETFy są akumulujące, czyli nie wypłacają dywidendy, tylko ją reinwestują. Więc tak naprawdę oszczędzamy y na podatku belki yy do momentu, kiedy oczywiście sprzedamy akcję. Ktoś na przykład woli, kiedy mu środki spływają na konto i żyje po prostu z tych z tych dywidend, no to może wybrać oczywiście ETFY dystrybuce dywidendy. No i tak jak wspomniałem, ETFy mają tą przewagę, że ta cała brudna robota, te analizy, te selekcja spółek jest wykonana przez kogoś innego i fundusz zajmuje się naśladowaniem indeksu i tyle. Tak. i za to pobiera po prostu opłaty i często są to opłaty jakieś wynoszące z 3% czy 4%. Jednak wadą inwestowania w ETFY jest to, że kupujemy zarówno ciekawe firmy, które mają są wycenione przystępnie, mają fajny model biznesowy, fajne perspektywy, no i też takie, które są już po drugiej stronie rzeki, czyli one już no były gigantami, a teraz już po prostu no na przykład nie wiem, dogorywają, tak? No takie spółki też można znaleźć w ETFach, tak? No oczywiście ich udziały rynkowe są udziały w tym ETFie są niewielkie, ale na na jakąś tą część kwoty inwestujemy po prostu w takie w takie inwestycje. No i dobra i spójrzmy na to, jakie ETFY są dostępne dla europejskich inwestorów. I tutaj mam przykładowe trzy fundusze. Pierwszy z nich to jest SPDR S&P US Dividend Aristocrats i to jest fundusz, który wypłaca dywidendę. I ten fundusz ma około 14 miliardów złotych aktywów pod zarządzaniem. Inwestuje w amerykańskie spółki dywidendowe, amerykańskich arystokratów. No pobiera jakieś 35 pro opłaty za zarządzanie. I według danych dostarczonych przez Atlas ETF w ciągu ostatnich 5 lat fundusz wygenerował około 75% zysku. No oczywiście po uwzględnieniu dywidend. Yyy i ten ETF jest dostępny u polskich brokerów Vanguard Futs All World High Dividende. I to jest fundusz akumulujący. No jest to ciekawy przykład ETFU. On nie wypłaca dywidendy, reinwestuje to, więc więc mamy korzyści podatkowe. ETF ma znacznie mniejszą liczbę aktywów. To jest około 3,6 miliarda złot. Koszt no jest przyzwoity, bo to jest 29% i w ciągu 5 lat on wygenerował około 93% zysku inwestorom. No i ostatni to jest banek Boring Star Develop Market Dividend Leaders i to jest fundusz, który inwestuje w 100 spółek dywidendowych, które są zaliczane do do wspomnianego indeksu Morning Star. Wkład ETFU wchodzą spółki, które wypłacają dywidendę wyższą niż ta, która miała miejsce 5 lat temu. Oprócz tego dividend payout ma wynosić poniżej 75%, więc to jest fajne rozwiązanie. Yyy, dla dla tych inwestorów, którzy szukają spółek, które w miarę stabilnie zarządzają swoimi finansami, nie wpłacają zbyt dużo dywidendy. No oprócz tego muszą być spełnione kryteria ESG, czyli zrównoważonego rozwoju. ETF ma ponad 7 miliardów złotych aktywów pod zarządzaniem. Nowa płota roczna wynosi 38%, czyli no najwięcej z pomni ETFów. No i według Atlasu ETF fundusz w ciągu 5 lat wygenerował jakieś 153% zysku, więc no po uwzględnieniu dywidend, więc to jest całkiem sporo. Więc tutaj mamy ETFY, tutaj mamy oczywiście widzimy piękną tabelkę, która pokazuje jakie te ETFY osiągały stopy zwrotu, jak to wygląda na na wykresie. No a teraz warto zadać sobie pytanie, to czy lepiej samemu inwestować, czy czy jednak poprzez ETF? No i odpowiedź jest stosunkowa prosta. Jeśli masz czas na gruntowną analizę fundamentalną oraz to lubisz, masz odpowiedni warsztat, to możesz samemu spróbować inwestować słki dywidendowe, jeśli jednak nie spełniasz tych warunków. ETF jest naprawdę świetnym świetnym pomysłem. Tak. Oczywiście portfel TFów ma swoje wady, ale dzięki niemu możesz zainwestować w stabilne spółki, nawet mając niewielki udział w kapitale i po prostu inwestować w 100 czy 200 firm. Tak. No wadą to jest jednak to, że ETFy dywidendowe w Unii Europejskiej są drogie, więc no mamy do wyboru dwie rzeczy, tak? albo możemy yyy zdecydować się na na korzystanie z opcji kupować amerykańskie ETFY albo zaakceptować tą sytuację i no i tak taniej niż fundusze. Więc jeśli zastanawiasz się czy inwestować w ETFY czy samemu wybierać portfel, no to musisz sobie tak naprawdę zadać pytanie czy lubisz analizę fundamentalną, czy lubisz spędzać nad tym godziny życia, czy nie. Jeśli nie, wybierz ETF i jest spoko. dostaniesz po prostu ekspozycję na na 100, na 200, na 300 spółek, które wypłacają dywidendę. Masz zdywersyfikowany portfel, no stopa zwrotu może nie być oszałamiająca, w sensie no będzie pewnie zbliżona do do szerokiego rynku akcji, ale jednocześnie oszczędzasz masę czasu, to wszystko zależy co wolisz. Natomiast jeśli masz mały portfel do 10 000 zł, no to ja bym wybrał po prostu ETFy dywidendowe i nie nie bawi się po prostu w analizę samemu, ponieważ jest to poświęcisz dużo czasu, a efekty będą y no mogą być niesatysfakcjonujące. Natomiast jeśli masz już ten portfel, no nie wiem, średniej wielkości czy tam 50, 200 000 zł, no to już możesz sobie myśleć o tym, żeby stworzyć sobie po prostu jakiś rdzeń, czyli czy czyli większość środków zainwestowane w ETF dywidendowe, a wybrać sobie jedną czy dwie spółki po prostu no w ten sposób uczyć się uczyć się tego sposobu selekcji spółek na własnych błędach. No a jednocześnie jak mamy ten rdzeń ETF-owy, no to minimalizujemy ryzyko błędów. Natomiast jeśli masz już duży portfel, no to już musisz się zastanowić, czy wolisz ETFY, czy wolisz samemu. Jeśli wolisz samemu, no to pewnie możesz szukać spółek, które które pobiją rynek. A jeśli nie, no to ETFy też są fajnym pomysłem. Podsumujmy to. Według mnie większość inwestorów dywidendowych powinna kupować po prostu jednostki ETFów. Jest to proste i wygodne. Jednak jeśli chcesz samemu inwestować długoterminowo, to musisz unikać pułapek. na ciebie czekają. Więc według mnie warto spojrzeć na stopy zwrotu, jakie osiągały indeksy w ciągu ostatnich 10 lat i zastanowić się, czy jesteśmy w stanie je pobić. Jeśli nie, powinniśmy dać sobie spokój. I teraz jest na stronie internetowej S&P można znaleźć sobie jak radziły sobie dane indeksy w okresie ostatnich 10 lat. I to są oczywiście wyniki total return, czyli po reinwestowaniu divident. I tak dywidendowi arystokraci osiągnęli stopę zwrotu na poziomie 9,9%. Z kolei S&P high dividend, który grupuje spółki z indeksu o najwyższej stopie dywidendy znacznie mniej, bo 8,6% rocznie. Czyli jak wiemy nie warto patrzeć na sam yield, bo to jest, bo to jest pułapka. Za to znacznie lepiej radził sobie indeks S&P Dividend Growers, który grupuje spółki, które podniosły dywidendy przez przynajmniej 10 lat. Ten indeks dał inwestorom około 11,8% rocznie, ale jest to mniej niż indeks S&P. Yyy, warto powiedzieć, że ten wspomniany ostatni indeks ma konstrukcję taką yyy, że wyklucza 25% spółek o najwyższym yyy dividend yield. E, dobrze radził sobie także inny indeks dywidendowy. Jest to S&P High Dividend Grow Index, który grupował spółki, które miały prognozowane najwyższy wzrost dywidendy na akcje. Indeks dał zarobić średnio 11,2%. Oczywiście są to tylko historyczne stopy zwrotu i nie ma gwarancji osiągnięcia takich wyników w przyszłości. Warto jednak pamiętać, że w długim terminie wartość kreuje wzrost przychodów i roik, a nie wysoka stopa, dywidendy. To tyle w tym odcinku. Zostaw łapkę w górę, jeśli przypadł ci do gustu. W komentarzu możesz podrzucić tematy finansowe, które chciałbyś, żebyśmy w ramach naszego kanału poruszyli. udanych inwestycji [Muzyka]







