Nie popełniaj tych błędów na giełdzie! Ekspert radzi jak i w co inwestować [Błędy i Strategie GPW]

Odkryj, jak unikać pułapek na giełdzie i budować skuteczne strategie inwestycyjne

Biznes Info 15 800 subskrybentów
5 287 146 24/09/2025

W dzisiejszym dynamicznym świecie inwestycji polska giełda (GPW) przyciąga uwagę rekordowymi wzrostami WIG-u, przekraczającymi 35% od początku roku. Ale czy to idealny moment na wejście? W naszym filmie edukacyjnym ekspert Sobiesław Kozłowski, dyrektor działu analiz Noble Securities, dzieli się praktycznymi radami dla początkujących i średniozaawansowanych inwestorów. Omawiamy, dlaczego polska giełda nie jest 'bananową republiką’ i jak konkurować z rynkami zagranicznymi, takimi jak USA. Polska giełda liderem 2025 roku

Kluczowe tematy rozmowy:

  • Unikanie błędów początkujących: Dowiedz się, dlaczego zarobki na hossie nie świadczą o byciu dobrym inwestorem. Ekspert wyjaśnia, jak 50% spadek spółki wymaga 100% wzrostu portfela, by wyjść na zero. Porady, jak przetrwać spadki i nie dać się emocjom.
  • Polska giełda vs. rynki globalne: Analiza WIG20, mWIG40 i sWIG80 pokazuje atrakcyjne wyceny mimo szczytów. Kozłowski podkreśla przewagi lokalnego rynku: łatwiejszy dostęp do informacji i wyższe stopy zwrotu w średnich i małych spółkach (potencjalnie 30% w 2025 r.).
  • Strategie inwestycyjne i zarządzanie ryzykiem: Od obligacji stałokuponowych po ETF-y i stock picking. Omawiamy wpływ obniżek stóp Fedu i RPP na portfele. Kluczowe: definiuj cele, horyzont inwestycyjny i margines bezpieczeństwa.
  • Ruch FIRE i budowanie majątku: Czy wczesna emerytura to moda? Ekspert radzi, jak zwiększać dochody, oszczędzać 10-20% pensji i unikać pułapek behawioralnych. Przykłady: odkładaj na początku miesiąca, inwestuj pasywnie dla początkujących.

Ten wywiad to nie tylko teoria – to praktyczne wskazówki, jak zacząć inwestowanie: załóż konto maklerskie, wybierz styl (pasywny czy aktywny) i buduj nawyki. Idealny dla tych, którzy boją się szczytów rynkowych. Zainwestuj w wiedzę, by uniknąć strat i osiągnąć stabilność finansową. Subskrybuj kanał po więcej analiz GPW i globalnych trendów!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

To, że zarabiamy na wzrostowym rynku, słusznie czy nie, niekoniecznie musi świadczyć o tym, że jesteśmy dobrym inwestorem. Tak upraszczając, jeżeli spółka by spadła 50%, no to mój portfel ten pozostały musiałby wzrosnąć o 100%, żebym wyszedł na zero. Spółki rosną, tylko nie zawsze te, które mamy w portfelu. No i później spadnie 5%. Panie sobie słuchaj, pan mnie oszuka. Co to za analityk? Tak to tak jak trochę z bieganiem. Mhm. W tym sensie najtrudniej to założyć buty i wyjść z domu. [Muzyka] Dzień dobry. Witam serdecznie w programie Rozmowy Business Info. Darek Dziduch, a moim gościem jest Sobiesław Kozłowski, dyrektor działu analiz Nobel Securities. Cześć. Cześć Darku. Będziemy dzisiaj rozmawiać oczywiście o giełdzie papierów wartościowych, o inwestowaniu, o tym jak się za to zabrać, z jakimi blokadami i problemami możemy się napotkać, no i czy warto na nie zwracać uwagę. Tak więc będzie bardzo ciekawie. Chciałbym zacząć od takiego bardzo szerokiego wątku. Na pewno spotykasz się często z takimi opiniami, że no polska giełda to jest taka bananowa giełda. Polska giełda to nie jest do końca miejsce, w którym powinniśmy przede wszystkim lokować swój kapitał. Dlatego czy powinniśmy się zastanawiać czy inwestowanie na polskiej judzie ma sens skoro nigdy wcześniej jeszcze nie były rynki zagraniczne szczególnie USA tak dostępne jak w tym momencie? Nie zgadzam się z takim podejściem. A czyli ta opinia jest taka no stronnicza w tym sensie, że patrząc po zachowaniu na przykład SWIG 80, on jest mniej płynny czy jest trochę może być bardziej nieco wymagający, ale patrząc po stopach zwrotu to on dorównuje, a czasami przewyższa nas. Tak, także tak. Pytanie też ile mamy czasu, wiedzy żeby się przyjrzeć danym spółkom, jak jesteśmy cierpliwi. Patrząc po płynności rzeczywiście spółki na przykład amerykańskie, ale nie tylko, mogą by się wydawać łatwiejsze do wejścia, wyjścia, no bo jest większa płynność. Z drugiej strony y lokalnie możemy łatwiej sprawdzić polską spółkę i też by zarzązać tym ryzykiem jakby informacji i czy też szukać swoich przegwag informacyjnych, konkurencyjnych. Łatwiej pewnie na polskich spółkach w tym sensie, że można różne fora sprawdzić, znajomych się podpytać. Także ja tutaj bym pod prąd, że tak się wyrażę, mainstreamowi czy być może niektórym opiniom bym powiedział, że yyy są osoby, które preferują spółki amerykańskie, ale też z polskie spółki patrzą po stopach zwrotu, mogą przynieść atrakcyjne stopy zwrotu. No właśnie, szczególnie, że jesteśmy w momencie, w którym atakują nas nagłówki mówiące o tym, że polska giełda jest najmocniejsza na świecie. Mamy tam ponad 35% stopy zwrotu od początku roku, jeśli chodzi o WIG. Wielokrotnie czy to prezes giełdy, czy minister finansów chwalili się tą właśnie tym, że na samym podium, na samym szczycie podium jest GPW. No i właśnie czy to dalej jest dobry moment do tego, żeby inwestować właśnie na polskiej giełdzie? No bo na pewno spotykasz się z takim podejściem ze strony inwestorów, z takim lękiem do wchodzenia na rynek w momencie, kiedy mamy rynki na szczycie, a od pewnego czasu, szczególnie na amerykańskiej giełdzie, te szczyty są czymś praktycznie codziennym. Y, no bo mamy SWIG 80 blisko szczytów, mamy MWIG 40 w okolicach szczytów, mamy VIG w okolicach szczytów, SNP 500 też. No i co tutaj robić? Można powiedzieć, że SNP czy NASDAQ od 15 od 17 lat rosną. Od 2009 roku to od 16 lat. Także tak. Ja bym zaakcentował kilka kwestii. Po pierwsze wyraźne umocnienie złotego czy też umocnienie euro i złotego sprzyja rynkom w Europie Eurostock 50, ale też i WIGowi na przykład. Stąd też mocne zachowanie ETFA na na MSCI Polan, czyli na te powiedzmy wybrane najpłynniejsze spółki, które które są preferowane przez inwestorów zagranicznych. Z drugiej strony mamy ujemne saldo napływów do funduszy akcji polskich i ono się ostatnio nieco zmniejsza i też mamy cztery, jak dobrze pamiętam debiuty w tym roku w tym sensie mamy dysproporcje bardzo mocne zachowanie WIG 20 czy też banków PKN-u. Rzeczywiście SWIG 80, MIG 40 przy szczytach ATH swoich, ale właśnie patrząc po mnożnikach to tam często wyceny są nadal atrakcyjne. Czyli ja bym podstawił taką hipotezę czy czy też nawet tezę, że inwestorzy zagraniczni wypompowali czy podciągnęli notowania WIGów 20 czy MSCI Poland czy Epolu ETFA. A kapitał krajowy trochę stoi z boku, czy też nie w pełni stoi, co właśnie pokazuje saldo napływów do funduszy akcji polskich, czy też znikoma liczba debiutów w tym roku? I teraz jak ja właśnie tak patrzę i bym szukał przewag czy szans na stopy zwrotu to wydaje mi się, że powiedzmy z patrząc w przyszły rok 2026 załóżmy, że bym mu w uproszczeniu powiedział, że wig wzrośnie 10% ale te średnie małe spółki raczej mogą wzrosnąć 2025 być może 30% w zależności od sektora. Także tutaj bym szukał yyy szans, ale z drugiej strony też y jesteśmy akurat dzisiaj rozmawiamy przed Fedem jutrzejszym. Wydaje się, że jest na tym rynek zakłada bazowo, że będzie obniżka od 25 punktów bazowych. być może będzie zaskakująco będzie 50 punktów bazowych pół punkta procentowego. No i też Rada Polityki Pieniężne obniża stopy procentowe. Także tutaj jeżeli ktoś jest przekonany, że stopy będą spadały nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale też w Europie przez EBC, ale też i w Polsce, Rada Polityki Pieniężnej, no to być może kierunkiem ciekawym są obligacje stałokuponowe, które zyskują na spadku stó procentowych. Na przykład Alicja w Krainie Czarów zapytała królika, w którą stronę mam pójść, a królik się zapytał, a gdzie chcesz dojść? Nie wiem. No to nieważne gdzie pójdziesz. Także być może wypisanie sobie jakby kluczowych elementów strategii, co jest dla mnie istotne, to to trochę zawęsi czy też ułatwi wybór. Przy czym to też tak trochę mamy taką wpadamy taki w taki trochę kanał, że jaka stopa zwrotu, co mnie interesuje i zazwyczaj jak najwyższa, a jakie ryzyko jak najniższe, to takie jest moim zdaniem duże uproszczenie. Bo też pytanie ile jaką mamy wiedzę, czas, kto nam doradza, no to tu to ma na to wpływ. Z drugiej strony nieco ograniczając oczekiwania czy też jakby to ryzyko, które przyjmujemy na portfel różnymi inwestycjami, a na przykład zwiększając stopę oszczędności w tym sensie, że większą część wynagrodzenia odkładając na na inwestycje, ten jakby finalny majątek, który zgromadzimy, no może być dużo większy, jeżeli będziemy właśnie ograniczali ryzyko, czy zmniejsza zarządzali ryzykiem, a z drugiej strony mieli taką politykę, żeby jednak istotną czy znaczącą część wynagrodzenia odkładać na te właśnie bardziej wymagające czasy. Ale też kwestia, która jest czasami poruszana to właśnie nasz horyzont inwestycyjny, bo już odwołam się, przepraszam do klasyki, no ale Buffet 90% swojego majątku zgromadził po 60 roku życia. Im dłuższy każdy kolejny rok inwestycji powoduje, że ten multiplikacja, zwiększenie majątku istotnie wzrasta, czyli jak długo będziemy pracowali, jak długo będziemy odkładali na na przyszłość, ten tym ten majątek będzie większy. No zawsze pytanie, czyli jak był byłbym tobą mi zadał pytanie, no dobrze, ale chce się żyć. No okej, to teraz można wyjść z innej strony. Jaki dochód miesięczny jest dla mnie interesujący. To już jest jakby jeden element. To teraz jaką stopę zwrotu, czyli jakieś ryzyko, jakie mogę przyjąć? Y no i z tego, z tych dwóch y niewiadomy, czy z tych dwóch wiadomych, no bo jakie określimy, relatywnie łatwo można sobie wyliczyć, jaką kwotę powinny mieć. Załóżmy, że 100 000 zł rocznie. yyy yyy yyy stopa zwrotu 10%, no to powinienem mieć koło miliona, tak upraszczając, zakładając, że powiedzmy uda mi się tą stopę dowieźć yyy żeby to te 100 000 zł uzyskiwać. No pewnie to są w lepszach w lepszych czasach to jest relatywnie łatwe. W trudniejszych czasach no to może być trudne czy też bardzo trudne. No to być może ta kwota powinna być wyższa. A być może no to wtedy muszę więcej odkładać. No ale to już yyy już jeżeli coś wypiszemy sobie, to z różnych stron możemy to yyy z różnych stron możemy przybliżyć się do wyniku, który chcemy uzyskać. Przy czym no musimy wykonać to ćwiczenie, żeby to przeliczyć i najtrudniejsze może, a może i najprostsze zacząć. To tak jak trochę z bieganiem. Yyy, w tym sensie najtrudniej to założyć buty i wyjść z domu. Jak już je założę, to yyy, to pójdę na ten trening. To też zawsze pytanie na kiedy odkładać, czy na początku miesiąca po wypłacie, czy na końcu miesiąca z tego, co zostanie. Zazwyczaj lepiej z tego, co na początku miesiąca. Wszyscy o tym wiemy. To tak samo jak z odchudzaniem. Nie jeść do te powyżej, nie wiem, godziny 18:00 nie jeść. Powiedzmy, mieć jeden taki większy posiłek. i tak dalej, i tak dalej. No to teorie wszyscy znają, a w praktyce takie behawioralne decyzje, drobne jakby ja bym powiedział takie schematy inwestycyjne, no są kluczowe. Także tak zacząłbym od wypisywania wypisania właśnie tych podstawowych pytań i to już przybliży nas do odpowiedzi. Okej, jaki jest tym typem inwestora i jaki powinien mieć majątek zgromadzić, tak żeby ta stopa zwrotu zaspokajała moje podstawowe potrzeby. No bo być może nie każdy musi takim czy innym samochodem jeździć, mieszkać w tym czy w innym miejscu, ale na przykład dla niego jest ważny spokój i taki powiedzmy równowaga między pracą a a życiem na przykład. No właśnie teraz jest bardzo modny ruch fire, czyli nazwijmy to wczesne przejście na emeryturę, które oczywiście wymaga wiele wyrzeczeń w trakcie naszego życia zawodowego, czyli ciągłe zwiększanie wynagrodzenia tego ile zarabiamy, ciągłe zwiększanie naszej stopy oszczędności, czyli tych pieniędzy, które lokujemy na rynku i które dla nas procentują i dla nas pracują. No i powiedzmy, że w wieku 45, 50, w zależności od tego jak sobie to jak nam poszło i jak sobie to wyliczymy, wcześniejsza emerytura, no ale to też ma swoje może nie tyle problemy, co te ciemniejsze strony, na przykład związane z tym, że jednak cały czas blokujemy się, zatrzymujemy się na jakimś poziomie życia, nie zakładamy, że później będziemy w stanie na przykład pozwolić sobie na jakieś większe wydatki. Tak jak w modzie czy w w są pewne trendy, które przychodzą i odchodzą. Czy traktujesz Fire trochę jak taka moda? Jak taką modę? Yyy yyy yy już yyy ja na rynku jestem jako inwestor od 978 roku yyy jako powiedzmy osoba, która powiedzmy zainteresowana jest ekonomią inwestowaniem od 934 y yyy jako osoba, która zajmuje się zawodowym rynkiem kapitałowym od 2006 roku. Także już słyszałem różne określenia. Były właśnie inwestujemy w kraje rozwijające się w bricksy, później było Pixy, teraz jest fire. Ja bym powiedział, że no okej, co z tego, że założę najmąniejszy garnitur czy też garsonkę, jak jak się będę w tym źle czuł, to każdy musi znaczy musi. Dobrze jest jak ma tak tą filozofię jakby życia czy ale też inwestowania ma w zgodzie w zgodzie z sobą oczywiście. No właśnie pytanie o ten margines bezpieczeństwa. Z jednej strony margines bezpieczeństwa w portfelu, ale też taki margines bezpieczeństwa w życiu. W tym sensie, że im im niż znaczy im niższą mam oczekiwaną stopę zwrotu, przyjmuję jakby w portfelu, że nie zawsze będę podejmował optymalne decyzje, tym jakby z większym spokojem mogę planować przyszłość, no bo mam właśnie większy margines bezpieczeństwa. Im mam bardziej agresywną politykę inwestycyjną, wyższą stopę z oczekiwaną stopę zwrotu, tym to ryzyko w portfelu jest większe. Yyy, z drugiej strony też y o czym wspomniałeś są sytuacje, gdzie pojawia się coś nieoczekiwanego. Yyy jak jesteśmy młodzi, no to w mniejszym stopniu uwzględniamy różne czynniki ryzyka. Jak jesteśmy w średnim wieku czy trochę starszym, okazuje się, że styl życia no ulega ewolucji. Tak, oczywiście już powiedzmy załóżmy, że ktoś ma dzieci, no to już dzieci powiedzmy są dorosłe, załóżmy, że się wyprowadzą, no to już mamy większą elastyczność, ale też nasze oczekiwania co do wydatków, być może oczekiwania co do nie wiem na przykład samochodu czy wielkości mieszkania też mogą być inne. Tak, sumarum to jakbym im więcej takich im mniej agresywna agresywne założenia, tym szansa na dowiezienie tego wyniku czy oczekiwanego wyniku pewnie większa. Także tutaj to się oczywiście też łatwo mówi. No okej, odkładać jak najwięcej i jak najdłuższy horyzont, ale życie jest tu i teraz. Koleżanki, koledzy pojechali, ja też bym chciał pojechać. No to jest tak jak trochę z trochę z dietą. To jest takie powiedzenie: "Śniadanie zjedz sam". obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi w tym sensie, że im jakby wcześniej podejmę decyzję co do odłożenia jakieś części wynagrodzenia czy też premii, czy też nieoczekiwanych dochodów, tym jest szansa, żeby no tą tą taką będę miał większą stabilność finansową. zawsze znajdzie się powód, żeby na coś wydać pieniądze. Choć mi osobiście wydaje się, że też w inwestowaniu często zbyt mało mówi się o tym, żeby dbać o zwiększanie dochodów, o to, żeby się rozwijać, żeby zwiększać swoje kwalifikacje i na przykład w swoim, nie wiem, zawodzie czy w swojej specyfikacji, w swojej firmie, cokolwiek robimy i na czymkolwiek zarabiamy pieniądze, żeby nie tylko mieć konkretną stopę oszczędności, powiedzmy, że na przykład nie wiem 50, 60%, ale żeby też z roku na rok te nasze dochody były coraz większe. No to właśnie jest kilka strategii w tym sensie, że najprostsza, czyli mam powiedzmy zakładam, że te dochody teraz są powiedzmy stąd do wieczności będą się utrzymywały na tym samym poziomie, no to próbuję ograniczyć koszty. Ale często właśnie tak jak śledzę kariery różnych osób z rynku finansowego to często doszli do ściany i przemyślenie kurczę co mogę zmienić, co mogę zrobić inaczej powodowało, że był ten efekt wow taki właśnie aha no to wydam książkę albo jakiś kurs albo trochę inaczej spojrzę i i okazuje się, że ta społeczność gromadzi się wokół danej osoby czy danej marki i to jest taki właśnie moment przeż tak się wyrażę przejścia na swoje czy na tą taką powiedzmy no niezależną finansową. Tak, oczywiście to się nie uda w takiej medialnej skali to się udaje nielicznym, ale każdy może właśnie w ramie w ramach, że tak się swoich działań metr w prawo, metr w lewo może coś zmienić. Często ktoś powiedzmy załóżmy ja w parkiecie czy w jakichś mediach mówię taki portfel takie powiedzmy spółki na przykład indeksy. Aha, aha, aha. No i później spadnie 5%. Panie sobie słuchaj, pan mnie osalityk. Tak. Jeżeli przeprowadzimy własną analizę, czy też przetrwamy z daną osobą te trudniejsze momenty, to też będziemy bardziej przekonani do do te danej inwestycji. Jeżeli coś jakby płynie z głębi nas, mamy tam rozpisane powiedzmy różne warianty i też ten wariant taki powiedzmy no negatywny, to też do tego inaczej będziemy podchodzili. Jeżeli tego nie przepracujemy, nie będziemy mieli takiej rozpiski, co jest istotne, czy jakie warunki brzegowe ewentualnie wejścia, jakie warunki wyjścia, no to trochę będziemy w większym stopniu zdaniależnie od tego, czy zaczęliśmy inwestować w na początku, na w trakcie, czy pod koniec hossy i czy no będziemy przygotowani na te właśnie trudniejsze warunki na rynku, bo nawet wspomniany Buffet jak inwestował, no to my tam znaczy media najczęściej zwracają uwagę na te powiedzmy kilka kilkanaście spółek na których najwięcej zarobił. No ale też miał ileś tam nietrafionych inwestycji. Chociażby to kiedy wszedł w Apple i w jakim stopniu? To już każdy powiedzmy jakby różne spółki mogą na różne osoby rezonować i też to jest ciekawe, no bo inaczej patrzy na rynek osoba, która zaczynała w latach 90 na przykład jak ja. Ktoś inaczej patrzy ktoś w 20045 roku, inaczej ktoś zaczął w 2010 czy 15, gdzie powiedzmy nie wiem Bitcoin zawsze rósły, korekty były, ale kończyły się tylko przejściowymi spadkami, a później w nowe ATH, nowe szczyty, a inaczej jak ktoś, nie wiem, w covidzie albo ostatnio zaczął inwestować, to ta percepcja różnych klas aktywów, możliwości jest inna i są osoby, z którymi się szybko dogaduję i powiedzmy nadaje na podobnych nadajemy na podobnych falach. A są osoby, które tak patrzą z dystansem trochę jak na, nie wiem, leśnego dziadka albo kogoś, kto ciągle tam akcje polskie czy tam obligacje, a przecież można, ale nudy, nie, portfel fundamentalny, kto by tam się tym interesował. To wynika właśnie z różnych momentów rozpoczęcia inwestycji. To w jakimś stopniu wynika z PESLu, a i co też może zniechęcać do pracy nad warsztatem. Yyy, co jest istotne, bo trendy trwają, ale one też kiedyś się kończą, nawet te najlepsze czy naj yyy yyy yyy i też są różne momenty życiowe, że y okej, mam w w jakiejś inwestycji jakąś kwotę, ale włoszcie potrzebuję, bo jakaś sytuacja życiowa i co teraz? Tak, a wiem, że było powiedzmy, nie wiem, ileś procent wyżej i czy czy sprzedać, czy czekać, czy pożyczać. No to, ale to już tak no bardziej taka powiedzmy akcentuje różną sytuację, bo to zazwyczaj rozmawiamy czy jestem pytany o to, no właśnie, a co na czym mogę najwięcej zarobić albo co jest najbardziej perspektywiczne. A może właśnie pytanie, czy właśnie warto zaakcentować, a co jest właśnie takim y jakby jak te klocki rozłożyć czy te elementy portfela? y jakie pytanie sobie zadać i właśnie jak dojść do tej powiedzmy może nie niezależności finansowej, ale takiej powiedzmy bezpieczeństwa finansowego. Są różne poziomy jakby szczęścia finansowego czy też różne poziomy docelowe, które można osiągnąć i niekoniecznie to od razu musi być taka gruby cel jak niezależność finansowa i robię co chcę. No to też wymaga po prostu większej oszczędności czy też większej większego determinacji do tego, żeby dany poziom osiągnąć. To może być takie no nie każdy ma taką determinację, żeby widzieć taki odległy cel i do niego tak prosto dążyć. No właśnie, ale też wydaje mi się, że bardzo często przeceniamy m krótki okres, a nie doceniamy tego, co robi się w długim okresie, ale to już jest jakby inny wątek. jesteś znaczy no to akurat tak trochę nawiążeę, bo y y w rywalizuj na przykład tam rywalizuję czy tam biorę udział w takim portfelu technicznym w parkiecie i raz mi się udało zaczy raz miałem zająłem pierwsze miejsce ale tak to też było nietypowo akurat wcześniej mój pracownik zajął pierwsze miejsce a drugi w debiucie zajął drugie miejsce także tak pomimo, że byłem szefem moi pracownicy no mieli rewelacyjne wyniki i tak się właśnie zastanawiałem czy coś zmieni czy trochę inaczej się nastawić i miałem takie przez dłuższy czas nastawienie, że a najlepszą spółkę na dany miesiąc i tak dość może nie ostro, ale tak szukałem takiej perełki, takiej o może nie petardy, ale dobry strzał, który mnie ustawi, że tak się wyrażę na cały rok. A właśnie ostatnio zmieniłem trochę czy pracuję dalej ciągle nad warsztatem i mam takie nastawienie 10% miesięcznie czy tam 5 10% miesięcznie albo nawet może inaczej. No to jest świetny wynik. Yyy, bardzo dobry wynik. Przy czym no te począt 7 miesięcy, 8 miesięcy 25 roku były y rewelacyjne czy bardzo dobre. Jeżeli ktoś miał banki, jeżeli ktoś miał spółki z New Connect, to niekoniecznie. To też właśnie yyy spółki rosną, tylko nie zawsze te, które mamy w portfelu. Ale to też trochę źle powiedziałem, bo jak zmieniłem nastawienie, żeby jeżeli mam obawy o co do koniunktury na w danym okresie, załóżmy że miesiącu, to staram się takie bezpieczne spółki przede wszystkim, żeby jak najmniej stracić albo żeby może przede wszystkim, żeby nie stracić, tak upraszczając, jeżeli spółka by spadła skrajny przypadek 50%, no to mój portfel, ten pozostały musiałby wzrosnąć o 100%, żebym wyszedł na zero. Jeżeli w nawet w słabym miesiącu mam stopę zróy koło zera, no to jest rewelacyjny czy bardzo dobry wynik, no bo już nie muszę jakby tak mentalnie odrabiać, tak? A jeżeli w przetrwam te trudniejsze miesiące i będę miał dobre stopy zwrotów tych lepszych, no to ten jakby całościowy roczny wynik będzie przyzwoity. Już tak nie chcę patować wynikami, bo w tym roku one są bardzo dobre, ale właśnie zmiana takiego mentalnego nastawienia to nie jest są duże z to nie była jakby nie była duża zmiana co do jakby zasady, ale taka trochę kopernikańska w tym sensie, że uruchomiła inne patrzenie i póki co przynosi efekty. Także po na koniec tego roku, na w przyszłym roku będzie można ocenić, czy no utrzymuje póki co każdy miesiąc zero plus, czyli co najmniej na na zero. Ale to jest twój to jest bardzo ciekawy wątek, który poruszyłeś. Powiedziałeś, że 5 10% miesięcznie. Ja powiedziałem, że to jest bardzo dobry wynik, ale domyślam się, że wiele osób początkujących jakby usłyszało 5 10% miesięcznie, to powiedział: "No okej, 5 10% miesięcznie to nie brzmi jakoś super atrakcyjnie". Ale w praktyce, jeżeli utrzymamy taką stopę zwrotu, no to mamy no świetny rok. No to tak to jest procent składany. To jest 60 kilka procent. Załóżmy, że licząc te 5% y a 10% no to ponad 120% musiałbym to przeliczyć. No ale w tym sensie, że to 60% w rokwelacyjny wynik. Oczywiście zależy od otoczenia, ale no w tym sensie, że raczej bym to tak jak ja lubię te analogie biegowe w tym sensie, że już ja długo biegam, miałem okresy. Mam widać po zegarku miałem. Proszę widać po zegarku. A zegarek to okej, jakiś atrybut to być może już na starość, że tak się wrażę, chcemy się wyróżnić. Y, no ale załóżmy, że jeżeli chodzi na dychę, to miałem mam życiówkę koło 40 minut, czy 40, 30 parę sekund i były momenty, że właśnie tym trochę mniej biegałem, a to głowa pamiętała, że właśnie biorę biegałem tam szybko czy bardzo szybko, taki powiedzmy amator plus, to może znowu taki trening, no ale akurat nie byłem w tej formie i jak za szybko zacząłem wracać do biegania, no to łapałem je za kwasy. Y to też tak, jeżeli sobie postawimy zbyt wysoką poprzeczkę, za dużo pompek wykonamy w wracając do ćwiczenia, no to mamy zakwasy i się zniechęcamy. Kolejnego dnia będzie ciężko. Kolejniego dnia będzie ciężko. Także lepiej mając na uwadze, że to jest długa podróż czy bardzo długa, a być może na całe życie, to warto po prostu po pierwsze zacząć być może od razu po wypłacie, czy już stanowić przed wypłatą i po wypłacie już mieć na takim atomowym nawykiem jest przelewanie na oddzielne konto właśnie tych załóżmy, że 5 czy 10% być może 15, być może 20 albo przelewam 10%. Jeżeli mam stabilne dochody w ujęciu rocznym, a jak mam premię, to tą większą część premii. Albo jeżeli mam wachliwe czy zmieniające się w czasie dochody, załóżmy, że wakacje zarabiam letnie więcej, no to być może od więcej odgadam w lato, a w pozostałych mistrzostwach powiedzmy ju żyję z, że tak się wyrażę, z gołej pensji czy tam takiej powiedzmy relatywnie niskiej pensji na przykład. Y i tych czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Yyy a yyy część osób dostaje 800 plus, przelewa na inne konto i gromadzą się środki na przykład nie wiem na yyy na przykład na studia. przykładowo bez sensu można byłoby kupić obligacje rodzinne. Być może obligacje rodzinne to, ale to już y totalnie bezobsługowe. Y tylko właśnie zazwyczaj jest y jak mam spotkania czy wykłady i się pytam ile z państwa osób odkłada to bardzo mało osób. Bo jak się pytam ile z państwa y kupuje toolotka, no to y to tutaj przykra informacja od chyba od paźnika o 100% rośnie. Wyniki finansowe totalizatora sportowego to jest papierek lagmusowy y edukacji finansowej w Polsce. Moim zdaniem to też jest ciekawa kwestia w tym sensie. osoby, które mają relatywnie znaczące majątki, relatywnie rzadziej grają, bo, bo po prostu czują się komfortowo, a są osoby, które powiedzmy aktualnie o powiedzmy przejściowo niższych dochodach relatywnie często grają, bo jakby w ich jakby percepcji ta szansa na poprawę jest mała i stąd też relatywnie sporo kwotowo, ale też procentowo przeznaczają na gry losowe, to gdyby te kwoty przeznaczyły na nawet na lokatę czy powiedzmy obligacje, to w długim czasie mogłyby w dłuższym czasie mogłyby istotnie zmienić swoją zamożność. No właśnie tylko to też jest też właśnie od zależy od nastawienia. Są osoby, które no takim skrajnym przykładem są sportowcy, którzy zarabiają duże czy bardzo duże czy astronomiczne kwoty, ale też dużo czy bardzo dużo wydają. No i okazuje się, że kończą y yyy jako osoby powiedzmy średniozamożne albo niezamożne. Także tak reasumując takie kilka pytań, powiedzmy ile jaką jaka kwota powiedzmy miesięczna czy roczna dochodów jest dla mnie istotna, jaką stopę zwrotu udaje uznaję za atrakcyjną, no to to już implikuje jaki majątek powinienem zgromadzić, żeby taką taki dochód uzyskiwać. No i później pytanie, okej, jakie mam dochody i co mogę zrobić, żeby ten odsetek dochodów w większym stopniu odkładać, czy też jak zwiększyć dochody, żeby tą nadwyżkę dostaję podwyżkę, powiedzmy 15% podwyżki przeznaczam na y na oszczędności. No przy czym to co mówię to jest powszechnie dostępne, ale czasami jak się tak wypisze, weźmie się tą tę kartkę i wypisze się m swoje potrzeby y i jakby a może przede wszystkim tak podchodząc psychologicznie, co za to sobie mogę w przyszłości zapewnić, nie tu i teraz, tylko w przyszłości jakie sytuacje mogą się wydarzyć i co mi daadzenie takiej czy innej kwoty Wydaje mi się, że to może być takim no właśnie atomowym nawykiem czy takim atomowym nawykiem z wewnętrznym przekonaniem, że mogę to zrobić i i okej, taka jest moja ścieżka dojścia. To na sam koniec pytam ciebie jako w zasadzie analityka fundamentalnego, jako inwestora z bardzo, bardzo, bardzo długim doświadczeniem, z kimś, kto no dla ciebie GPW tak naprawdę to też jest no codzienność tak naprawdę zawodowa i nie tylko GPW, ale ogólnie inwestowanie. yyy dla takiej osoby początkującej czy lepsze będzie inwestowanie pasywne, czyli właśnie ETFY, czyli fundusze na szersze, na indeksy, które dają jakby nam większe pole y do pomyłek, y dają troszeczkę więcej wybaczają niż wybór pojedynczych spółek, czy właśnie stock picking, czyli wybieranie spółek, które nie wiem, znamy, lubimy, uważamy, że są tym czymś, co da nam dobrze zarobić do portfela. Wydaje mi się, że to zależy od właśnie ile czasu możemy poświęcić na inwestowanie. Część osób wybiera takie właśnie inwestowanie pasywne, część osób korzysta z usług dorast inwestycyjnego i takiego wsparcia tak jak takich osób jak ja czy mojego zespołu, że w ramach dorastwa wyznaczamy ciekawe spółki i osoba może tą spółkę kupić bądź też nie czekać na następny następną propozycję. Także to zależy właśnie od naszego jakby stylu. No jeden nie biega, ktoś inny biega powiedzmy 5 km, ktoś inny biega 10 km, ktoś biega 15, ktoś biega półmaraton, czy czy maraton, tak? Czy ktoś biegi górskie na przykład, ktoś wyjeździ na rowerze. No w tym sensie, że są różne style. Ktoś preferuje akcje, obligacje upraszczając może najprościej po prostu podjąć decyzję, wybrać dom maklerski i zacząć inwestować, a w no to wyjdzie w praniu, czy mam otarcia i ten dystans podoba mi się, czy też no mam otarcia, ale mi się nie podoba, próbuję coś innego. Tak, także to tak poprzez praktykę poznawanych poznawania samych siebie możemy dojść do tego, z jakim portfelem czy z jakimi inwestycjami w jakim horyzoncie podjętymi czujemy się dobrze. Bo tak, tak jakby ktoś wziął mój garnic, założył i mówi: "O, na panu leży dobrze, na mnie też będzie leżał dobrze". No, no niekoniecznie raczej yyy zwłaszcza jak ktoś będzie chciał mieć 5 10% miesięcznie od razu yyy na przykład oczywiście tak się może zdarzyć. Przy czym no właśnie yyy yyy to przy inwestyowaniu jak jest jak jest z górki to wszyscy mają dobre stopy zwrotu. A jak jest pod górkę jak właśnie coś jest są jakieś zawirowania no to właśnie lidera pozność poznaje się pod tym jak jest pod górkę. Także tak yyy to, że zarabiamy na wzrostowym rynku słusznie czy nie, niekoniecznie musi świadczyć o tym, że jesteśmy dobrym inwestorem, to po prostu no mamy szczęście czy dobry timing na rynku. yyy jak to jak sobie radzimy w tych trudniejszych czasach, no to słusz, no to jest moim zdaniem taką właśnie takim taką cezurą, takim sprawdzam jak jak sobie właśnie radzimy, jak portfel przygotowaliśmy na te trudniejsze czasy i tym wątkiem, trochę też metaforami sportowymi zakończymy naszą dzisiejszą rozmowę. Dziękuję ci bardzo za rozmowę. Moim i waszym gościem był Sobiesław Kłowski, dyrektor działu analiz Noble Securities. Dzięki wielkie. Dziękuję za za zaproszenie. am

Przewijanie do góry