Analiza Rynków Finansowych – Wielki Piątek
Daniel Kostecki z CMC Markets Polska omawia sytuację na rynkach finansowych w Wielki Piątek. W odcinku porusza tematy takie jak oczekiwane cięcie stóp procentowych w Polsce, stanowisko Jeroma Powella, wpływ ceł na gospodarkę, oraz analizuje wykresy indeksów giełdowych i kryptowalut.
Kluczowe Tematy:
- Oczekiwania rynku dotyczące cięcia stóp procentowych w Polsce. Analiza FRA i rentowności obligacji sugeruje możliwe obniżki.
- Stanowisko Jeroma Powella, prezesa Fed, dotyczące polityki monetarnej w USA i wpływu ceł na gospodarkę.
- Wpływ wojny handlowej na rynki finansowe. Omówienie wpływu ceł na dolara, złotego i inne waluty.
- Analiza techniczna indeksów giełdowych.
- Sytuacja na rynku kryptowalut, w tym Bitcoin, Ethereum i inne. Ostatnie wiadomości ze świata kryptowalut możesz śledzić w naszych regularnych podsumowaniach dnia.
Dodatkowe Wątki:
- Płynność na rynku dolara.
- Wpływ sytuacji politycznej w USA na rynki. Warto obserwować, jak wojna handlowa wpływa na rynki finansowe i jakie strategie inwestycyjne przyjmować w tym kontekście.
- Analiza rentowności obligacji.
- Sytuacja na rynku surowców, w tym złota i ropy naftowej.
- Delewarowanie w systemie finansowym.
Zapraszamy do obejrzenia filmu i zapoznania się z analizą eksperta!
„`
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynam nasze dzisiejsze spotkanie. Dziś mamy Wielki Piątek, w związku z tym cała masa rynków nie pracuje. No i też wiele osób uważa, że w momencie kiedy mamy do czynienia z tego typu wydarzeniami, czyli po prostu dniem wolnym w Stanach Zjednoczonych Wielkiej Brytanii, no to samemu też można sobie taki dzień wolny zrobić. No bo zmienność oczywiście w teorii powinna być o wiele niższa. Trerzy nie są przy swoich biurkach, więc nikt tam nie klika. być może nawet i algorytmy mają wolne. Natomiast koniec końców my sobie dzisiaj po prostu powiemy o innych rzeczach niż o o tych stricte rynkowych. No bo rynki po prostu mogą być spokojniejsze. Wreszcie mogą mieć też przerwę świąteczną. A co będzie po świętach? Zobaczymy, co tam ciekawego w ten weekend się znowu wydarzy. Niemniej na razie jeżeli chodzi o kurs dolara, od którego możemy sobie zacząć, potem przejdziemy przez Pawela, a potem przejdziemy sobie jeszcze przez oczekiwania co do zmian stóp procentowych w Polsce, no to ze strony dolarowej zatrzymany został ten rajd osłabiania się dolara. Natomiast zwrotu na razie nie widzimy, mimo że odwróciły się te elementy, o których sobie wcześniej mówiliśmy, które sprzyjają z kolei osłabieniu dolara. Czyli w momencie, gdy oczekiwaliśmy squeizu na eurodolarze i wzrostu, ten wzrost się pojawił, te czynniki pomagały, teraz nie funkcjonują w drugą stronę. Zobaczymy, czy to jest tylko z opóźnieniem, czy może to się po prostu już rozerwało i po prostu dolar w tym momencie już za tym podążać nie będzie. Oczywiście no nie mamy na to jednoznacznych odpowiedzi tylko obserwacje. Na razie widzimy, że zarówno rezerwy banków w Fedzie gwałtownie tąpnęły, jak i również oczywiście ta systemowa płynność Fedu też przez płatności podatkowe tąpnęła. Natomiast na samym dolarze, tak jak ostatnio sobie próbowaliśmy znaleźć taki poziom, poniżej którego ewentualnie można powiedzieć, że faktycznie jest szansa na ruch wzmacniający, no to tego póki co nie widzimy. Ale oczywiście będziemy sobie przechodzić za moment do kolejnych elementów tej całej układanki, no bo to jest jakiś jej jeden fragment. Oczywiście drodzy państwo też założenie jest takie, że do momentu kiedy nie będzie dogadania się w sprawie limitu zadłużenia, no to ta płynność sobie spadnie dalej jeszcze do końca tego miesiąca, bo jeszcze wzrośnie wykorzystanie reverse repo, które jest teraz bardzo niskie. Yyy, natomiast potem od początku maja, od początku maja do połowy czerwca tej systemowej płynności będzie przybywać. Także wtedy też będą mogły dziać się być może jakieś ciekawe yyy rzeczy i zobaczymy jak z tej płynności znowu rynki będą próbowały korzystać, jeżeli będą. Natomiast jakby to jest jedna jeden element całej układanki. I natomiast mamy jeszcze dwa kolejne elementy, czyli politykę monetarną na przykład w Stanach Zjednoczonych oraz w Polsce. To w kontekście z kolei kursu dolar złotego, bo co się dzieje z euro złotym, no to to wiemy w tym momencie. Natomiast przejdźmy sobie może do właśnie polityki monetarnej, a potem jeszcze do szczegółów, o których powiedziałem, bo widzę, że się wykres nie przełączył. Teraz dopiero się przełączył na Fedwatch Tool. Yyy, no to w ramach FedW Tool już wyparowały oczekiwania na obniżki stóp procentowych na kolejnym yyy posiedzeniu yyy w maju, na początku maja, jak widać tylko 9% szans na to, 90%, że m stopy się nie zmienią w Stanach Zjednoczonych. Natomiast jeżeli chodzi o prawdopodobieństwo dalszych działań, no to o ile w maju stopy się mają nie zmienić, to o tyle w czerwcu już mają według rynku spaść na 71%. o 25 punktów. Potem dalej mają spaść w lipcu o kolejne 25 punktów do poziomu 3,754%. Potem znowu jak popatrzymy sobie na kolejny miesiąc, no to mamy zobaczyć dalej poziom 350, 3,75. No i tak do końca roku, rok mamy skończyć ze stopami na poziomie 3,25 3,5%, czyli no rynek nadal oczekuje oczywiście kolejnych obniżek, natomiast oczekiwać sobie no może jak najbardziej. Niemniej yyy no Fed pytanie czy Fed je dowiezie, bo Fed dowozić tych obniżek wcale nie musi. Yyy no o czym yyy właśnie w tym tygodniu dał znać też Jerome Powell, że Fed ma czas, aby przeczekać to całe zamieszanie. I tutaj mieliśmy naprawdę bardzo stanowcze, bardzo stanowcze wypowiedzi Jeroma Powella, który następnego dnia został oczywiście skrytykowany przez Donalda Trumpa i grozi mu jego zwolnieniem. Co oczywiście z perspektywy inwestorów i postrzegania rynku amerykańskiego jako takiego godnego zaufania, to nie dość, że Trump już swoimi działaniami spowodował, że inwestorzy trochę od Stanów się odsuwają, to gdyby jeszcze Trump wywalił Powela w jakikolwiek sposób, jak wiemy w Polsce też był ten temat zwolnienia prezesa banku centralnego. No na razie chyba utknął, nawet nie wiem co się z tym dzieje. Czy tego już nie ma tematu, czy czy gdzieś utknął, nie wiem. No w każdym razie z punktu widzenia inwestorów no to jest strzał w kolano dla Stanów Zjednoczonych totalny. To by oznaczało prawdopodobnie, że inwestorzy no nie będą chcieli w takim kraju, który jest zrządzony dyktaturą wręcz, który wpływa na niezależny bank centralny, trzymać swoich pieniędzy i koniec końców może się to skończyć wtedy tak jak nie wiem na przykład nasz polski rynek jest uznawany za rynek tani i od zawsze taki tani był, bo tu jedno ryzyko, tu drugie ryzyko, trzecie ryzyko i ciągle ci inwestorzy nie mogą zrobić tej tak zwanej ekspansji mnożników. No w Stanach z ekspansją mnożników żadnych problemów nie było. Ta ekspansja postępowała w sposób niesamowicie wielki. No teraz dopiero one się skorygowały. No ale jeżeli Trump podważy banku centralnego, w ogóle wywali Powela, co oczywiście jest bardzo mało prawdopodobne, no ale gdyby to miało miejsce, no to wtedy inwestorzy by mogli po prostu uznać Stany Zjednoczone za taką Polskę i trzymać tam po prostu bardzo niskie mnożniki przez długi czas, dopóki sytuacja nie będzie wyglądała jak w no w kraju zarządzanym tyranią i dyktaturą. Tak, no bo tego akurat rynek by nie lubił. Tak, prawdopodobnie mogłoby być. Natomiast co powiedział też Pel, to to, że po prostu no musi dostać finalne finalne informacje na temat ceł. Bez tych finalnych informacji, które zmieniają się z tygodnia na tydzień czy z dnia na dzień, Fed nie jest w stanie FOMC oszacować wpływu tych ceł na gospodarkę, na inflację, na wzrost gospodarczy. Tego nie da się zrobić. w związku z tym nie jest w stanie podjąć decyzji w sprawie stóp procentowych. Na razie to co Jeron Paul mógł też powiedzieć, no to że po prostu wydaje się, że wzrost gospodarczy będzie spowalniać i tutaj już nie potrzeba konkretnej stawki celnej, bo wystarczy właśnie, że co chwilę jest jakaś inna narracja, inna retoryka. To powoduje totalne zamieszanie i niepewność wśród przedsiębiorców i konsumenta, ale zwłaszcza wśród przedsiębiorców, którzy już samym samym tym podejściem ostrożnościowym przez dużą niepewność y będą ten wzrost wyhamowywać. Yyy, a Powel potrzebuje informacji dotyczącej wysokości stawek celnych, trwałości tych stawek celnych, żeby móc oszacować wpływ na inflację, bo czym oczywiście niższe będą te stawki celne, tym lepiej dla Trumpa, bo wtedy są większe szanse na cięcie stóp przy spowolnieniu wzrostu gospodarczego bez wielkiego ryzyka inflacji spowodowanego z kolei wysokimi stawkami celnymi. Także czym będą wyższe stawki celne, tym gorzej dla Trumpa, a dla Powela wtedy no nawet stopy bez zmian albo podwyżka stóp mogłaby wchodzić w grę, jeżeli prognozy wzrostu nie będą jakieś dramatyczne. No bo to oczywiście no stawia, jak to Pel powiedział, no Fed na takim rozdrożu, co jest ważniejsze. No bo jeżeli mamy inflację, która rośnie, a wzrost gospodarczy, który spada, no to gdzie powinna być stopa procentowa? Za czym powinna ta stopa procentowa podążać? W Polsce ona podążała za rynkiem pracy, utrzymaniem rynku pracy. Inflacja w Polsce nie była w ogóle ważna. Kiedyś tam inflacja wróci do celu. Powel tak na razie według tych słów nie uważa. Jeżeli wzrost gospodarczy spadnie, inflacja wzrośnie, to na razie nie mówi jasno, za czym bank centralny będzie podążać, tylko stanie na takim rozdrożu i trzeba się będzie zastanowić. Ale na razie sygnałów żadnych jasnych nie poda. Więc to jest ta jedna rzecz. Ale druga rzecz no to jest to, co ma się dziać ze stopami procentowymi w Polsce. A tu się dzieją niesamowicie ciekawe rzeczy. Oczywiście no dużo osób powie, że to są niepłynne rynki, niepłynne niepłynne stawki fraj i tak dalej. No ale jak już popatrzymy na sam wibor, który zasunął mocno dołu, jak już popatrzymy na rentowności polskich obligacji, które zasunęły mocno dołu i to od dwuletnich po 10 nawet letnie, no to ewidentnie widać, że po idzie konkretna gra na obniżki stóp procentowych w Polsce i to taką pełną parą. Tutaj właśnie chociażby 10olatki drodzy państwo, 518% to jest najniższa rentowność od sierpnia 2024 roku, więc widać ewidentnie, że rynek no pozycjonuje się pod to obniżenie kosztu pieniądza w sposób dosyć dynamiczny i w sposób dosyć duży. To widać po rentownościach, natomiast nie widać tego jeszcze po kursie, zwłaszcza względem dolara. No bo mamy też tą zagwozdkę, czy dolar stał się memcoinem i po prostu nikt go nie chce. w tym momencie posiadać, bo wzrosło ryzyko polityczne, czyli taki stany traktowane jako emerging markets i dopiero wysokie stopy procentowe mogą jakoś skłonić inwestorów do lokowania pieniędzy. Taka Turcja, tak? No ma gigantyczne stopy procentowe, a czy ktoś chce lirę kupować? No nie. To tak samo Stany Zjednoczone w jakimś tam ułamku procenta zaczęły być traktowane jak Turcja. No zresztą Turcja ma swojego przywódcę, Stany mają swojego przywódcę. No i rynek się trochę na Stany na razie obraził, ale w Polsce właśnie spadek kosztu pieniądze ma być dramatyczny. wręcz stawki fra te krótkoterminowe wskazują nam już teraz drodzy państwo na obniżkę o 50 punktów bazowych z takim szacowanym prawdopodobieństwem na 79% że zobaczymy cięcie o 50 punktów bazowych no to całkiem sporo i to już teraz niedługo. Natomiast docelowo niewykluczone, że zobaczymy łącznie do końca roku cięcie o 200 punktów bazowych. To oczywiście też jest pokłosie tego, że ma dojść do dosyć szybkiego schładzania inflacji w naszym kraju w dalszej części roku i to spowoduje po prostu dostosowanie stóp procentowych też do niskiej inflacji, a z drugiej strony będziemy mieli próbę podniesienia właśnie wzrostu gospodarczego, no i wypchnięcia też pieniędzy w konsumpcję w związku z cłami Trumpa, bo cła Trumpa działają odwrotnie, znaczy inaczej na wzrost gospodarczy działa wszędzie tak samo, czyli spowolnienie gospodarcze ze względu na cła. To wszędzie działa identycznie, natomiast inaczej działa na inflację. W Stanach Zjednoczonych cła podnoszą inflację, w innych krajach ją obniżają. Ze względu na fakt, że skoro nikt nie chce obniżyć swojej produkcji, towary muszą znaleźć ujście w innych częściach świata, a większa podaż towarów powoduje zmniejszenie ich cen i siłą rzeczy niższe stopy procentowe, które później mają podnieść konsumpcję, żeby ten natłok tych towarów mógł zostać kupiony, który nie trafi do USA. tylko w inne części świata. Więc generalnie na świecie c Trumpa spowodują, że koszty koszt pieniądza spadnie tak jak spadły po raz siódmy stopy procentowe Europejskiego Banku Centralnego i nawet być może to nie koniec. No ale zobaczmy sobie dalej. Stawki FRA w Polsce 443 w terminie od 3 do s miesięcy. Następnie 4% w terminie od 6 do 9 miesięcy. No i właśnie ten rekord od 9 do 12 miesięcy, trzymiesięczny wybór mógłby znaleźć się na poziomie 3,75. Proszę pamiętać, że to nie jest żadna wyrocznia. To jest tak jak te kontrakty futures na stopę Fed. No dzisiaj tak, jutro inaczej. No ale jakby takiego wodospadu to dawno, dawno w Polsce nie widzieliśmy. A tutaj mamy właśnie stopę referencyjną Narodowego Banku Polskiego 5,75%. No i posiedzenia 6 7 maja, 3 4 czerwca, 1 2 lipca i tak dalej. A więc yyy będzie gorąco. Będzie gorąco już tutaj na majowym posiedzeniu obniżka, potem być może poprawka jeszcze yyy w czerwcu, kiedy też wreszcie no gdzieś ten termin trzech miesięcy yyy niepewności związanej z cłami minie. No i zobaczymy jak to finalnie będzie przekładać się no na obligacje to to jest jednoznacznie się to przekłada czyli rosną ceny obligacji rośnie sobie na przykład TBSP czyli ten ETF który nam obligacje yyy tutaj jakby trzyma w swoim portfelu. Więc widzimy jak sobie TBSP ładnie rośnie i jak w ostatnim czasie ten wzrost przyspieszył. Więc to jest indeks indeks TBSP w 3 lata 26% w skali roku 882% także widać że nawet lepiej niż jakieś promocyjne lokaty na tym na tym indeksie tego typu ruch nam się pojawił a w ostatnich trzech miesiącach mamy niemal 5% wzrostu i być może właśnie to jeszcze nie jest koniec tych wycen, chociaż one już są naprawdę bardzo bardzo jakby agresywne cięcia stóp procentowych w naszym kraju. No i teraz kwestia kursu walutowego, kursu złotego, który na ten moment jedynie do euro wykazuje te oznaki właśnie dosyć silnej zmiany w kontekście nastawienia i nawet obniżka stóp procentowych w strefie euro nie powoduje, że mamy do czynienia z jakimś ruchem w dół na euro złotym. No bo ta seria cięć w Polsce o dużej skali według rynku, jak będzie zobaczymy, może powodować stabilizację kursu euro złotego lub wręcz nawet finalnie gdzieś w przyszłości wypychać go w górę. No to jest niewykluczone, że zobaczymy również rajd na euro złotym dalej wyżej, co oczywiście w kontekście znowu całej wojny handlowej dla polskiej gospodarki byłoby lepsze, gdyby ten kurs był wyższy, bo z jednej strony nam oczywiście trochę zaimportujemy więcej inflacji z tego tytułu, ale z drugiej strony właśnie te działania celne wpływają na to, że ta inflacja i tak będzie niższa, więc tam się to zrównoważy, ale za to eksport będzie bardziej konkurencyjny, co w środowisku ceł jest bardzo pożądane. Także to akurat być może idziemy w dobrym kierunku w górę. Natomiast na razie w górę nie idziemy na dolar złotym, aczkolwiek też nie idziemy w dół. Kolejny dzień zatrzymaliśmy się zatrzymaliśmy się z ze spadkiem kursu dolar złotego. No i ten dyferencjał stóp procentowych znowu będzie no niesamowity w kontekście tego, co się dalej wydarzy. dlatego że stopy procentowe, jeżeli faktycznie taka NBP dowiezie czy Rada Polityki Pieniężnej skalę cięć jaką zakłada rynek na podstawie stawek FRA w porównaniu do tego co zakłada rynek kontraktów terminowych na stopę Fed, no to ta różnica w stopach procentowych bardzo mocno się zawęzi i już polski złoty nie będzie miał takiej przestrzeni jaką miał nadwyżki stó procentowych różnicy w stopach procentowych Polska versus Stany Zjednoczone to się bardzo mocno zawęzi ta różnica oczywiście jeżeli te kontrakty mają rację, no a do końca roku dużo wydarzeń, więc prawdopodobnie będzie inaczej niż to, co pokazują. No ale rynek jakby musi to interpretować dziś w kursach. Ale mamy ten też ten czynnik właśnie sentymentu do dolara i traktowania go trochę jako memoina. Taka lira turecka dolarowa nam się zrobiła, więc na razie jak widać ten kapitał mimo zmniejszenia tych oczekiwań w sprawie stóp do USA płynąć jakoś nie chce. No nie ma tej jakby utrata wiarygodności partnera handlowego powoduje, że kapitał jakoś tam się nie przemieszcza. Co jest również widoczne właśnie w spreedach obligacji dwuletnich, które za którymi najlepiej ostatnio kurs dolar złotego podążał i widzimy, że mamy dwulatki na 3,80. W Stanach Zjednoczonych, w Polsce 4,38. No i to właśnie nie jest jeszcze prawdopodobnie koniec. Co nam daje spre, który rośnie z poziomu min 1.4 do -058, a więc spre się zawęża przez dramatyczny spadek polskich rentowności. Natomiast kurs na razie nie ma zamiaru za tym podążać. W przeszłości widzieliśmy już też tego typu rzeczy, gdzie spre obligacji robił swoje, kurs robił swoje. Z kolei z innych czynników to akurat dolar był bardziej pożądany do początku stycznia, a spreed już szedł niżej i dopiero później kurs walutowy robiąc jeszcze nowy szczyt zaczął za spreedem podążać. Jak będzie teraz zobaczymy. No niemniej z punktu widzenia stóp procentowych gdyby czynnik polityczny zostawić gdzieś na boku i robienie z dolara Memcoina, a z Trumpa Erdogana, no to wtedy będziemy mieli lepszą jakby tutaj jakby widoczność, co robią stopy procentowe, a czego nie robi Kurs. To nam daje właśnie pokazanie, że że Stany są postrzegane. No przesadzam z tą Turcją oczywiście, ale mam nadzieję, że łapią państwo o co chodzi, że że wtedy żadne tam jeldy inwestorów nie nie skuszą, dopóki nie będą jeszcze bardziej atrakcyjne i nie zrównoważą ryzyka politycznego, z którym się zmierzamy aktualnie w USA, do którego doprowadził sam Trump. Więc z tej perspektywy będziemy sobie śledzić jak najbardziej kurs dolara i kurs złotego, bo na euro złotym wszystko się zgadza. Również wszystko się zgadza na franku szwajcarskim. Mieliśmy wzrost kursu względem CHFa. Trochę mniej się zgadza na na funcie, bo tutaj z kolei konsolidacja w okolicach 5 zł. Także dosyć dosyć silne ruchy na na kilku parach. złotowych, a na kilku bez zmian na czele z dolarem. Jeżeli chodzi drodzy państwo o indeksy giełdowe, no to mamy tutaj też w CMC przerwę. Natomiast no nic się nie zmieniło w ostatnim czasie. Gdzieś być może ta korekta ABC jest dalej rozbudowywana. Strefa potencjalnego wsparcia. No tu gdzie jest to to ją widzimy. Natomiast żeby trend mógł ruszyć w którąś ze stron, potrzebujemy zobaczyć wybicie 5489 albo 4843. Zatem czekamy na ruch w którąś z tych stron. Tak samo wygląda to na NZDKu. Również czekamy na wybicie i ruch w którąś z tych stron. A więc wybicie 19230 bądź 16630 5. I to się też nie nie zmieniło. To samo będzie na Dow Jonesie, gdzie również mamy podobną historię. Po prostu ten zryw, który tutaj wystąpił, no może być traktowany jako impuls w górę, zwłaszcza, że od szczytu wszystko pospadało trzema falkami. Więc na pierwszy rzut oka tak by to mogło wyglądać. I czym więcej czasu upłynie, tym więcej informacji nam wykres dostarczy, tym bardziej będziemy mogli się zastanawiać, czy to co widzimy teraz na pierwzut oka jest tym, co faktycznie powinniśmy zobaczyć. I to samo tyczy się europejskich indeksów. Eurostock 50. również możemy to traktować jako pierwszy impuls, ale też możemy drodzy państwo inaczej traktować Europę niż Stany, dlatego że tu z kolei mieliśmy ten szczycik i wtedy jeżeli byśmy to policzyli w ten sposób, no to wyjdzie nam, że tu jedynie mamy falę czwartą i brakuje nam na przykład jeszcze fali piątej, tak? Ale też można by było inaczej do tego podejść, no bo można by było podejść jeszcze w inny sposób, że skoro tutaj mamy jakiś dołek, tu mamy impuls, korektę, impuls, tu załóżmy rozbudowaną korektę jeszcze o ten spadek i tu brak nowego szczytu, to też mogła być załamana fala piąta i wtedy mamy w Europie pierwszy impuls, korektę, czekanie na kolejny, to wtedy już nie piątka, a takie łupnięcie totalne, coś w stylu realizacji na Eurostokie RGA typu lewe ramię, załamana piątka z nowym szczytem. jako ABC, z czego C jest pięciofalowe. Wtedy faktycznie tylko piątka jest załamana. Łupnięcie, jakaś konsolidacja, fala druga, bum, kolejna noga w dół. Tak też by mogło być. Czyli odwracamy scenariusz wtedy na Eurostoksie od tego ruchu. Tu był pierwszy ruch w górę, konsolidacja, drugi ruch. No to skoro tak, no to wtedy mamy pierwszy ruch, konsolidacja, bum, drugi ruch. Tak, tak też by mogło być. No więc niestety tu akurat więcej jest możliwości. yyy wykresowych niż w Stanach Zjednoczonych. Dlatego, że w Stanach mieliśmy tutaj ten lokalny szczyt i to jest ta różnica między USA a Eurostoksem, że z tego szczytu mamy wyraźnie ruch w dół, powrót, ruch w dół, powrót. Więc tu jest trochę inaczej m na wykresie. Tak samo jest troszeczkę inaczej na Daxie, bo mamy jednak też próbę rysowania tutaj tego szczytu. Z tym, że w Stanach Zjednoczonych jeszcze jak widzieliśmy, no ta korekta też przybrała inny kształt, dlatego ona nam ciągle może mówić, że to jest jakieś ABC w dół. A z kolei na Daxie takiego odbicia nie mamy tutaj, nie widzimy go, więc widzimy znowu jakiś impuls, korektę, tak jak na Eurostoksie. Więc troszeczkę inaczej to wszystko wygląda w Europie niż w USA. A na na na na na na na Futs na Futsi to już też wygląda bardziej jak USA z kolei niż inna czę inne części Europy, bo mamy 1 2 3 C tak i wtedy pięć też zupełnie inny obraz niż niż pozostałe. Dajmy temu czas. Niech to się nam wszystko jakoś poukłada, bo na razie tych opcji jest zbyt wiele, żeby do którejś spróć, powiedzmy, stwierdzić, że ona jest nadrzędna albo z największym prawdopodobieństwem. No niestety tutaj jakieś prawdopodobieństwa trudno jest szacować. Wracając na rynek walut z tej perspektywy ustaliliśmy sobie, że przejście przez 12,50 mogłoby w jakiś sposób osłabić euro, umocnić dolara, więc czekamy na ten poziom. Jakby cała reszta tych rzeczy się spina, czyli mamy cofnięcie dolarowej płynności, mamy, mamy zmianę jeldów, mamy to od strony odłożenia polityki na bok wskazywałoby na silniejszego dolara, ale ta polityka go być może na razie trzyma jako słabszą walutę. Wcześniej mówiliśmy sobie z kolei przy tym squezie, że już mamy te jeldy wysoko. One już wskazują tam 11.2, 12 114, że to już wystrzeliło przecież konkretnie. Czekaliśmy, doczekaliśmy się i teraz zobaczymy czy doczekamy się ruchu w drugą stronę, bo znowu jakby te same rzeczy na które wtedy patrzyliśmy, czyli na wzrost płynności na jeldy, teraz one się o 180 stopni odwróciły, a kurs został, więc zostaje otwarte pytanie, czy to jest tylko kwestia lagowania za tymi czynnikami, czy może strukturalnie coś się zmieniło i odczepiła się ta korelacja, która pociągnęła kurs eurodolara w górę, natomiast nie pociągnie go w dół. Potrzebujemy na to jeszcze troszkę czasu. To samo tyczy się innych par, oczywiście dolarowych, które też są wyciągnięte bardzo wysoko, ale szczególnie kurs dolar jena, który znajduje się na poziomach ostatni raz widzianych we wrześniu 2024, bo tu po prostu rośnie groźba gigantycznego RGa, czyli mamy lewe ramię z listopada, mamy głowę z lipca i mamy prawe ramię ze stycznia, więc robi nam się tutaj gigantyczny odwróc, znaczy nie odwrócone, klasyczne RGR z linią szyi w rejonie 1400 czy też 13950. Japończycy mają chyba tutaj największe szanse na dogadanie się z Trumpem i to być może będzie będzie pierwszy z tych krajów, gdzie Trump może ogłosić swój sukces, sukces związany właśnie z osiągnięciem porozumienia. Także to może być Japonia. CHFJPY wrócił znowu do oporów w tym momencie. gdzie mamy z jednej strony tak jena, z drugiej strony Franka. Dwie waluty, jak widać mocno zyskujące na wartości w epocekich zawirowań gospodarczych, co wynika po prostu z tego, że więcej pieniędzy Szwajcarów czy Japończyków znajduje się poza USA niż w USA, więc jak kapitał ucieka, to wraca z powrotem do tych krajów. Ale tutaj na razie mamy wielką, gigantyczną konsolidację z potężnymi wahaniami. Jak najbardziej. Niemniej jednak, no nadal jesteśmy na etapie, gdzie Szwajcarzy stopy albo będą dalej ciąć, albo będą utrzymywać na tych poziomach, które są. Natomiast Japończycy, którzy na razie swojej polityki monetarnej nie zmieniają, wręcz się zastanawiają, czy stopy procentowe można jeszcze podnieść. Więc jak z tej perspektywy to się zmieni, to inaczej spojrzymy sobie na ten kurs. Na razie wygląda to na próbę rysowania jakieś wielkiej znowu konsolidacji w korekcie. No i tak samo wygląda PLNJPY, na którego też sobie tam długo patrzymy. On dalej robi flagę. tąpnął w lipcu i od tego czasu nic się nie dzieje. Jesteśmy w ramach flagi. Zobaczymy, czy się zadzieje na podstawie znowu różnicy w zmniejszania się tej różnicy stóp procentowych między Polską a Japonią i czy wybijemy się z tej flagi dołem chociażby do środka tego wielkiego kanału wzrostowego. Więc to też ewentualnie jeszcze gdzieś kiedyś przed nami. No niestety konsolidacje na rynku walutowym potrafią dosyć długo trwać. Jak widać dolar australijski czy nowozelandzki jako waluty zyskujące ostatnimi czasy na wartości, ale też znajdujące się na bardzo niskich poziomach i dolar kanadyjski, który także ostatnimi czasy na wartości zyskiwał, znajdując się teraz na potencjalnym wsparciu. Bank Kanady, drodzy państwo, to akurat zrobił fajną robotę. Jak ktoś ma ochotę i troszkę więcej czasu, to zachęcam, bo Bank Kanady wypuścił sobie w swoim raporcie takie yyy szacowanie po prostu wpływu różnych scenariuszy na y wzrost gospodarczy, na politykę handlową, na inflację i tak dalej. Więc yyy fajna fajna robota yyy gdzie widać w jaki sposób ym cła mogą dotknąć zarówno wzrost gospodarczy jak i inflację i to szeroko na świecie. Widzimy dwa scenariusze. Scenariusz drugi to jest oczywiście scenariusz bardzo mocnych ceł wojny handlowej na całego, która obniża wzrost gospodarczy Stanów Zjednoczonych do 1% w 25 roku czy do pół% w roku 26. W strefie euro wtedy mamy obniżkę wzrostu gospodarczego w 25 roku do pół%, ale potem już całkiem nieźle odbija nam się wzrost gospodarczy. W Japonii też silne tąpnięcie spadku wzrostu gospodarczego w 25 roku procent, ale potem już tylko 3 w 26. Chiny, które również dostają po głowie w tym scenariuszu, ich wzrost gospodarczy spada 43,2%. To jest ten najgorszy scenariusz, powiedzmy. Natomiast są też i te pozytywne scenariusze. Scenariusz pierwszy, kiedy takiego tąpnięcia w PKB aż nie ma, spadamy do 2%, potem 21 w Stanach Zjednoczonych Europa wcale jakoś mocno nie wyhamowuje, potem odbija. Tak samo Japonia i cała reszta. Więc opisy tych scenariuszy znajdują się na na stronie Banku Kanady. No i całkiem fajne opracowanie, jak ktoś ma ochotę poczytać, bo tak jak Narodowy Bank Polski tutaj z cenami energii, bez cen energii robił sobie scenariusze. Tak samo Bank Kanady z takimi cłami albo z takimi cłami też pokazuje nam po prostu skalę tego wszystkiego, co się może drodzy państwo dziać i w jakich dynamikach i kiedy, w jakich kwartałach, bo znowu tak jak mieliśmy COVID czy wojnę, które robiły nam cykle, takie krótkie, bardzo cykle koniunkturalne, że to wszystko zamiast mieć nie wiem 5 s lat to trwało kilka kwartałów. Tak samo cła robią dokładnie to samo, bo są jednym z elementów szoku podażowego. Tak jak ten gwałtowny wzrost cen gazu czy ropy podczas wybuchu wojny jest szokiem podażowym. Czy covid jest szokiem podażowym? No to teraz mamy trzeci szok podażowy w 5 lat. No takich rzeczy to świat raczej nie przerabiał zbyt często, żeby w 5 lat dostać trzy szoki podażowe i to każdy z innego tytułu. Epidemia, wojna i wojna handlowa. Jakby ktoś powiedział państwu chwilę przed jeszcze nie załóżmy w 18, 19 roku, że świat w następne 5 lat dostanie trzema szokami podażowymi z tych trzech tytułów, no to postukalibyśmy się w głowę. Panie, jaka epidemia, no jaka wojna, jakie rakiety w Europie latające, ginący ludzie w Europie, tak. No gdzie to? A potem jeszcze na dobitkę trzecia, trzeci szok podażowy, wojna handlowa. Niesamowite. Niesamowite. Także ten świat na razie wytchnienia od pi lat nie ma, nie ma normalności. Ciągle coś. No ale tu akurat ludzie ludziom, no zresztą no wszędzie ludzie ludziom zgotowali ten los. Wracając do do kolejnych tematów, nie sposób oczywiście nie przejść do tematu surowców rynku złota. Tak jak wspomniałem, z czasem sobie zrobimy taką głębszą analizę, tylko zbiorę ciut więcej danych, no bo na razie złoto tym ruchem takim parabolicznym zasuwa na coraz wyższe poziomy, głównie przez chińskich inwestorów. Tutaj trudno szukać jakiś poziomów docelowych, bo nie ma nawet na jakiej podstawie ich wyznaczać. W związku z tym tego za bardzo robić nie będziemy. No bo chyba, żebyśmy musieli się cofnąć tak dopiero na tego typu wykresy, ale nawet nie wiem co za co tutaj złapać, żeby szukać jakiś tu nawet też nie ma czego szukać. To trzeba by już na logarytmiczne wykresy sobie wejść na złocie i dopiero tam zacząć się zastanawiać jakie to poziomy ewentualnie mogą być poziomami, które złoto chciałoby wyżej jeszcze ewentualnie realizować. No pomijam te różne prognozy, które się pojawiają w tym temacie. Ciekawie też wyglądać będzie być może na początku przyszłego tygodnia sytuacja na rynku ropy naftowej ze względu na fakt, że mamy podbicie pod pod strefę oporu na ropie. No i całkiem ciekawą świeczkę, która próbuje być wybijana górą oraz mamy to dosyć szybkie odreagowanie na rynku miedzi. no do połowy tej ostatniej yyy konsolidacji. Natomiast jeżeli chodzi o rynek y obligacji w Stanach Zjednoczonych jeszcze wczoraj, no bo dzisiaj też jak państwo widzą rynki wyłączone, yyy mieliśmy próbę zatrzymania na wsparciu. To samo pięciolatki, które próbują odbijać, no i dwulatki, które mają tutaj jakby największy popyt ze względu na coraz większą szansę na cięcie stóp. też w Stanach Zjednoczonych jakąkolwiek, tak, może nie serię, ale jakąkolwiek obniżkę. Yyy, natomiast w Europie widać, że ten popyt też jest bardzo duży na obligację i jak państwo widzą, to jest ta świeca tygodniowa, która przyczyniła się do yyy spadku cen obligacji ze względu na te głosowania pakietów stymulacyjnych w Europie. I tak teraz już to zostało wszystko zniesione, czyli tutaj w zasadzie sprzedawaj, znaczy sprzedawaj plotki, kupuj fakty, coś w tym stylu. Trochę trzeba to odwrócić. Więc inwestorzy już teraz obniżyli jeld rentowności Niemiec. No nie muszę dodawać ile tam różnych portali pisało: "O Boże, ci Niemcy to się zadłużą no nie wiadomo ile tam zaraz inflacja wybuchnie, deficyt bla bla bla, rentowności obligacji w Europie wystrzelą. Zaraz wszyscy nie spłacą swoich długów, kryzys grecki i tak dalej. No także między bajki, bo już rentowności są z powrotem w tym samym miejscu, w którym były sprzed tego całego pakietu. No co oczywiście jest dobre dla Europy. A jak państwo widzą, dwuletnie rentowności wybijają się jeszcze wyżej. Także z tej perspektywy mamy, jak widać kolejną grę na dalsze obniżki stóp procentowych, bo po obniżce ten popyt na obligację jeszcze wzrósł. Tak, w kursie, jeżeli chodzi o graczy opcyjnych, no to oni obstawiają jak najbardziej 1.0, 1.5, 1.20. To jest teraz taki nowy konsensus rynkowy na kurs euro dolara. No ale przypomnę, że te konsensusy rynkowe potrafią się dosyć szybko zmieniać, no bo konsensus jeszcze w styczniu był parytet, po czym nagle się zmieniło, że nie parytet. Także to wszystko dosyć płynnie płynnie się zmienia. Jak to opcje? No płacimy niewiele, żeby zyskać bardzo dużo, więc jak nawet wygasną bez wartości, no to to takie ryzyko. Z punktu widzenia tak czystej analizy wykresu, czystej techniki, no to mamy, jeżeli traktujemy wrzesień 22 jako pierwszy impuls, no to to widzimy tutaj, to jest wielka korekta, kończymy ją tutaj. No to równość ruchów wzrostowych mamy przy ekspansji 100%. 138 mamy z kolei na szczytach z maja 2021 w okolicach 1,2, a po drodze mamy jeszcze to 1,20. to tak gdyby chcieć szukać takiego typowego układu jeszcze technicznego. Także to jest to jest też ten element. Tak jak szybko można spodziewać się poprawy sentymentu? No tutaj niestety znaczy prawdopodobnie gwałtownie. Jeżeli będzie jakiś deal zwłaszcza z Chinami, no to jak państwo widzą wystarczy jedna sesja, żeby S&P zrobiło no to są rzeczy, które się normalnie nie dzieją zazwyczaj w tak gwałtownym w tak gwałtowny sposób, bo to jakby pieniądze na rynku cały czas są. To to jest inna sytuacja niż rok 2122, gdzie ich systemowo po prostu ubywało. Więc to jest kwestia ponownego zalewarowania się uczestników rynku, no i po prostu takiego wielkiego riskaking. No kolejnym elementem politycznej układanki, który zaraz być może się pojawi po elemencie tych 90 dni związanych z cłami czy w międzyczasie, no to jest oczywiście temat związany z podatkami. Jeżeli podatki będą będą jakby cięte, no to musimy wiedzieć w jakim stopniu one są cięte i dla kogo są cięte i czy znowu tu będzie jakieś rozczarowanie, czy nie będzie. Natomiast jak silnie delewaruje się system, to możemy sobie zobaczyć w indeksach, które niestety zostały zrewidowane na niekorzyść, do czego zaraz przejdziemy w kontekście Bitcoina. Na niekorzyść. Nawet nie wiedziałem, że tak gwałtowne z rewizje mogą tutaj być tych indeksów. No i szkoda, że one są. No bo trudno m trudno opierać jakiekolwiek bieżącą analizę na czymś, co może zostać tak gwałtownie zrewidowane jak indeksy warunków finansowych publikowane przez Chicago Fed. I teraz nawet jak my sobie mówiliśmy o jakby szukaliśmy historycznych analogii, no to my nie wiemy jak te indeksy wyglądały w momencie kiedy na nie patrzyliśmy załóżmy nie wiem 2 lata temu, bo ja nie pamiętam yyy a chyba nawet wtedy na nie jakoś szczególnie nie zerkałem yyy 2 lata temu w stosunku do bieżącej sytuacji. Tak. No bo teraz na wykresach mamy historię zrewidowaną, ale nie jakby nie wiemy jak to wyglądało w czasie rzeczywistym. My teraz sobie tutaj od długiego czasu mówimy o tym w czasie rzeczywistym, a teraz widzimy w czasie rzeczywistym gwałtowne rewizje, które zaburzają nam ten cały ogląd. Natomiast kwestia delewarowania, no bo one się składają z różnych tutaj elementów. Mamy czynnik ryzyka, kredytu, ale też mamy leverage. A więc jak dźwignia wyparowała, która była maksymalna na koniec stycznia, ten poziom dźwigni, czy to w indeksie NFCI, czy też takim dostosowanym troszeczkę warunki makroekonomiczne ANFCI. No to jeszcze poziom dźwigni był rekordowy na koniec marca, w drugiej połowie marca. To jest Europa drodzy państwo. Tak pamiętamy, kiedy były w Europie robione szczyty na indeksach, kiedy to mieliśmy, to było dokładnie 19 marca na Daxie mieliśmy szczyt i potem wszystko poszło jak poszło. Tak, gwałtowne cofnięcia, bo proszę zobaczyć jak lewar wyparował z systemu. To jest bardzo gwałtowne cofnięcie. bardzo, bardzo, bardzo szybkie i mamy poziom lewara w tym momencie yyy najniższy od końca 2023 roku mierzony indeksem ANFCI, a z kolei mierzony indeksem NFC, gdzie poziom delewarowania mamy od początku yyy lutego yyy do poziomu, który ostatni raz był znowuż widziany z kolei tutaj w sierpniu 2023 roku. Więc to delewarowanie w systemie jest bardzo duże. No i teraz jak ono historycznie wyglądało. No jak państwo widzą generalnie może być jeszcze większe delewarowanie, no bo widać te poziomy tutaj, które miały miejsce w wakacje chociażby 2023 roku lub też jak popatrzymy sobie na n NFCI, no to też jakby te poziomy delewarowania no potrafiły być o wiele o wiele jeszcze yyy wyższe. Tak więc to jesteśmy na półmetku załóżmy tego delewarowania. No i teraz co to właśnie oznacza? Jeżeli to delewarowanie będzie szło dalej, czyli warunki dla ryzykownych aktywów i podtrzymywania ryzyka będą się będą się pogarszać, no to delewarowanie będzie postępować. No i tutaj właśnie tak jak to miało wyglądać. A tak jak wygląda? Tak, czyli tutaj patrzyliśmy sobie jeszcze można przewinąć nagranie do do ostatniego naszego spotkania i widzieliśmy, że te warunki finansowe były gdzieś tutaj, po czym po rewizji są tutaj. Więc mamy m powiedzmy narzędzie, które fajnie może wygląda po fakcie, ale w czasie rzeczywistym, jak widać może wprowadzać dosyć mocno w błąd. I teraz jak popatrzymy sobie na skalę drodzy państwo zacieśniania tych warunków finansowych w Stanach Zjednoczonych, no to już ta skala, jeżeli znowu to nie zostanie jakoś istotnie zrewidowane, no to jest jeszcze większa niż jak to miało miejsce między 21, a jakby w końcówce roku 21, kiedy też dochodziło do tej wielkiej skali zacieśniania warunków finansowych. Dalej widzimy, że to jest porównywalne z jesienią 2022 roku. No i ostatnia rzecz, tak, to jest zacieśnianie warunków finansowych przez upadki banków w Stanach na wiosnę 2023. Więc Trump powiedzmy dokonał rzeczy naprawdę niesamowite, jeżeli chodzi o zacieśnianie warunków finansowych. No i teraz dlaczego to jest ważne? No bo pytanie jest otwarte i brzmi tak: Bitcoin, który za tymi warunkami finansowymi, no jakby nie patrzeć, jako tako sobie podążał, no to czy Bitcoin właśnie stał się cyfrowym złotem, że go nie dotyka sytuacja na na tradycyjnym rynku finansowym, czy być może tylko i wyłącznie laguje za tym, co się być może za niedługo wydarzy, czyli spadek w stronę 49 50 000. Ja nie wspominam o tym, żeby straszyć, tylko wspominam o tym, że no taka jest możliwość, bo znowu, jeżeli to już były finalne rewizje, no to tak ten indeks wygląda. Ale mamy dwie opcje. No równie dobrze może być to cyfrowe złoto, które wykaże się odporne na pogorszenie się tych warunków finansowych w Stanach Zjednoczonych. Może też tak być i oby tak było dla tych, którzy go posiadają, a dla tych co nie posiadają to to i tak by nie posiadali po 50 000, bo by stwierdzili, że teraz to już do piachu, nie? Jakby zawsze jak Bitcoin spada to ci co go nie mają to mówią, że dobra kupię tylko niech stanieje, bo po stówce to nie chcę kupować, a potem tanieje. Dobra to ja nie kupuję, bo się boję. I to zawsze działa. Natomiast ci co posiadają no to prawdopodobnie posiadają go też ideologicznie, więc czy on będzie kosztował 84 czy 50, to w sumie im wszystko jedno, bo i tak zakładają, że w długim terminie to the moon i mają go dla ideologii, a nie dla realizacji zysków. Natomiast, natomiast zobaczymy właśnie niebawem, czy to laguje, czy to jest tylko lagowanie Bitcoina, czy zmiana jego statusu na coś, co jest ponad tradycyjnym systemem finansowym. bardzo ciekawy eksperyment, który jest drodzy państwo przed nami. Ale dalej bardzo ciekawe byłoby to, gdyby na przykład uzyskał ten status, załóżmy, że jest czymś więcej niż tylko odzwierciedleniem tradycyjnego systemu finansowego. No bo już jakby patrząc na to, co się działo na amerykańskiej giełdzie i patrząc na to, co się dzieje z cenami bitcoina, to już widzimy, że jest czymś troszeczkę więcej. No bo nie zanurkował jak największe amerykańskie spółki, nie zanurkował jak nazdak, trzyma się dzielniej, mocniej, więc jest tu jakiś jakiś zalążek. Natomiast no najciekawiej dalej by to wyglądało, gdyby te warunki finansowe w Stanach się jakoś tam rozluźniły. Nie wiem, czy aż do takich poziomów, ale załóżmy, niech nam zrobią technicznie już teraz po tych rewizjach, które są irytujące, no bo to tak nie powinno wyglądać. Zrobi nam jakiegoś tam RGa, czemu nie? Czyli warunki finansowe nie rozluźnią się aż do poziomów, które widzieliśmy w styczniu 25. To naprawdę będzie bardzo trudne, wręcz niemożliwe na tę chwilę, tak mi się wydaje. Natomiast gdyby Bitcoin w tym samym czasie zrobił nowe szczyty, no to taka dywergencja to no to niestety mogłaby oznaczać, że to już faktycznie jest na długi koniec zmiana, tak? zmiana sentymentu, zmiana trendu i na razie wtedy można by się pożegnać na nieco dłużej z BTC. No ale zobaczymy. Na razie mamy jakby relatywną odporność na całokształt sytuacji, co jest w zasadzie póki co jeszcze dobrą informacją. Tylko z czasem sprawdzimy, czy to jest faktycznie ta odporność, czy tylko lagowanie za za zmianą warunków finansowych. No oby nie to drugie dla dla posiadaczy. Natomiast jeszcze zerkając sobie szerzej poza Bitcoinem mamy też Etherium, które gdzieś tam sobie flirtuje z linią trendu, ale no większość już nie nie zostawiła na nim jakby suchej nitki. Chociaż z perspektywy właśnie Maja podobny klimat. W zasadzie no całe krypto wygląda jakby w podobnym klimacie jak jak w maju 2020 1, czyli kasa w systemie jest, ale na razie nikt z niej skorzystać nie ma zamiaru w kontekście rynku między innymi krypto. samo tyczy się Solany, która też próbuje wybijać linię trendu, bo tu nawet jej nie musimy rysować, ale żeby jeszcze lepiej to wyglądało, no to Solana musiałaby w jakiś bardziej istotny sposób wydostać się jeszcze na wyższe poziomy, żeby przebić ostatni ruch korekcyjny, który tutaj występował. Tymczasem Litecoin próbuje się przedostawać też przez linię trendu, aczkolwiek tu jest taka gigantyczna struktura korekty, więc na razie na niej sobie bazujemy. Fala druga, fala czwarta, przebicie, więc na razie bazujemy na tym, że jest szansa na rozrysowanie ewentualnie impulsu do momentu, kiedy ta strefa wsparcia będzie utrzymywana. No i to samo na Kardano też podobnie to się prezentuje. Także dla fanów krypto trzymajmy kciuki, żeby Bitcoin tylko i wyłącznie yyy był cyfrowym złotem, a nie jedynie lagował za zmianą warunków finansowych w Stanach Zjednoczonych, bo to by mogło oznaczać dosyć duże kłopoty. A jak to lagowało w przeszłości i o ile? To też łatwo sprawdzić. No bo skoro mamy po rewizjach te całe indeksy, no to wystarczy sobie zerknąć tutaj szczyt warunków finansowych w USA mieliśmy tu w październiku 21. zacieśnianie tych warunków. A szczyt na Bitcoinie mieliśmy w listopadzie 2021, także tam wrzesień, październik szczyt, przesunięcie około miesiąc mieliśmy bitcoina, a potem on już podążał wraz z zacieśnianiem się warunków finansowych w Stanach Zjednoczonych. Także tak to wtedy wyglądało. Dziękuję państwu bardzo serdecznie za poświęcony dziś czas. Życzę państwu radosnych świąt Wielkiej Nocy, dużo odpoczynku, spotkania z najbliższymi i dużo radości. Także wszystkiego dobrego i do usłyszenia już po świętach.
