Odc 87 Oto 3 spółki (nie)DYWIDENDOWE z GPW i potencjałem WZROSTU. Czy warto inwestować w akcje 2026? [VRG, Wirtualna Polska, Intercars]

Potencjał wzrostu spółek (nie)dywidendowych z GPW

W najnowszym odcinku, Inwestor na etacie analizuje trzy interesujące spółki z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW), które umykają uwadze wielu inwestorów i analityków. Materiał skupia się na spółkach z potencjałem wzrostu, niekoniecznie tych, które regularnie wypłacają dywidendy.

Spółki omówione w materiale:

  • VRG (Vistula Retail Group): Spółka odzieżowa i jubilerska, właściciel marek takich jak Vistula, Wólczanka, Bytom, W.Kruk i Lilou. Autor analizuje jej potencjał w kontekście poprawy nastrojów konsumenckich i niedawnego przejęcia sieci Lilou.
  • Holding Wirtualna Polska: Właściciel popularnych portali internetowych (Wirtualna Polska, O2, Money.pl, Pudelek.pl). Analiza koncentruje się na dywersyfikacji przychodów (szczególnie segment turystyczny) i obecnej wycenie spółki w kontekście zadłużenia i potencjału wzrostu reklamy internetowej.
  • Intercars: Lider w dystrybucji części zamiennych do pojazdów w Europie Centralnej. Omówiony jest dynamiczny rozwój spółki, ekspansja na rynki Europy Zachodniej oraz solidne fundamenty finansowe, pomimo niskiej dywidendy.

Inwestor dzieli się swoimi przemyśleniami na temat podejścia do spółek dywidendowych i wzrostowych, podkreślając, że dywidenda nie jest jedynym kryterium wyboru. Zwraca uwagę na możliwość doboru spółek, które najlepiej odpowiadają indywidualnym preferencjom inwestora, a także na potencjał polskiej giełdy.

Zachęcamy do obejrzenia materiału i zapoznania się z analizą wspomnianych spółek. Pamiętaj, że to nie są rekomendacje inwestycyjne.

potencjał wzrostu

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Cześć, tu Inwestor na etacie. A w dzisiejszym odcinku podzielę się z wami trzema ciekawymi spółkami, które obecnie są w moim kręgu obserwacji, a które są pomijane przez inwestorów i analityków. To nie jest jeszcze materiał z typami spółek na 2026 rok, ale obiecuję, że taki materiał również niedługo nagram. Uwzględnię w nim oczywiście wasze i moje typy na rok 2025, które zachowywały się fenomenalnie. Jak widzicie, szybki zrzut tymi wynikami, który jeszcze nie uwzględnia nawet otrzymanych dywidend. Także te wyniki będą jeszcze podrasowane przez otrzymane dywidendy. Dlatego zachęcam was do wzmożonego śledzenia nowych materiałów, bo końcówka roku będzie bardzo interesująca na kanale Investor na etacie. Natomiast w tym materiale chciałem podzielić się z wami ciekawymi podmiotami, które są od pewnego czasu w moim kręgu zainteresowań i muszę nawet przyznać, że jedna z nich trafiła już do mojego portfela. Celem tego filmu jest przedstawienie kilku spółek notowanych na GPW, które moim zdaniem są pomijane przez biura maklerskie analityków. natomiast w moim odczuciu posiadają solidne fundamenty i potencjał do pokazania swojej siły w długim terminie. Chciałem również pokazać, że nie skupiam się wyłącznie na spółkach typowo dywidendowych, bo mam wrażenie, że jestem bardzo mocno przez ten pryzmat postrzegany. Oczywiście uwielbiam spółki dywidendowe i regularnie otrzymywanie pieniędzy na moje konto z dobrze prosperujących biznesów, ale to nie jest tak, że to jest dla mnie główne kryterium wyboru i odrzucam wszystkie spółki, które tych dywidend nie wypłacają lub stopa dywidendy jest obecnie na mało atrakcyjnym poziomie. W mojej strategii bardzo często szukałem perełek, które są na etapie szybkiego rozwoju, ale będą w stanie przekazywać zysk do akcjonariuszy, czyli również do mnie w postaci dywidend. Spółki dywidendowe często postrzegane są jako dojrzałe podmioty, które przez to, że wypłacają dywidendy, mają mniej środków finansowych na dalszy rozwój. Idąc tym tokiem myślenia, firmy powinny wszystkie wypracowane zyski nieustannie reinwestować i zwiększać skalę prowadzenia biznesu. Uważam, że takie podejście jest wręcz koniecznością dla startupów i spółek wzrostowych, co moim zdaniem jest jedną z najszybszych metod do budowania biznesu i boga się akcjonariuszy poprzez wzrost wartości firmy. Idealnym przykładem takiej spółki jest chociażby Amazon, który przez wiele lat nie wykazywał zysków, zwiększając skokowo skalę przychodów. Jest to jedna z nielicznych spółek PigTech, która mimo ogromnej skali biznesu nadal nie przekazuje zysków do akcjonariuszy ani poprzez dywidendę, ani poprzez regularny skup akcji własnych, co jest niezwykle popularne wśród amerykańskich bigtechów. Nawet Meta, czyli dawny Facebook, zaczął w ostatnich latach wypłacać dywidendy, a Apple, Microsoft i Google od wielu lat już prowadzą skupę akcji własnych na rocznym poziomie wynoszącym dziesiątki miliardów dolarów, by następnie je umorzyć. przekłada się to na zmniejszenie całkowitej liczby akcji, co powoduje, że wartość akcji w posiadaniu akcjonariuszy rośnie, bo jest ich po prostu mniej. Tyle że w rzeczywistości wyszukanie kolejnego Amazona czy Tesli, który za 10 lat osiągnie kapitalizację razy 20 jest po prostu trudne. Wymaga ogromnej wiedzy, a przede wszystkim ogromnych jaj do inwestowania w podmiot, który równie dobrze może zbankrutować. A o takich podmiotach niestety bardzo rzadko się mówi. Tutaj chociażby przykład spółki Nikola, która miała być drugą Teslą. Uważam, że postrzeganie spółek dywidendowych jako mało perspektywicznych i te, które nie mają pomysłu na lepsze przeznaczenie kapitału jest odrobinę krzywdzące. Widać to zresztą po moim portfelu. Wiele podmiotów mimo wypłacania dywidend nadal gwałtownie zwiększa swoje przychody i przeznacza ogromne nakłady na dalszy rozwój. A w inwestowaniu najpiękniejsze jest to, że jako inwestor indywidualny mamy możliwość doboru spółek, które najlepiej spełniają nasze prywatne preferencje. Ja jako początkujący inwestor, kiedy zaczynałem te 6 lat temu, chciałem zbudować portfel generujący dla mnie dodatkowe przepływy pieniężne, które uzupełniałem o małe spółki z potencjałem do wzrostu. Idealnym tego przykładem jest spółka Synctic, której pierwsze pakiety nabywałem po 40 zł za walor, a dywidenda w tamtym czasie wynosiła 60 gr na akcję. Gdybym wtedy brał pod uwagę stopę dywidendy, to musiałbym taki podmiot odrzucić już na starcie, co jak czas pokazał byłoby ogromnym błędem. Dziś Synekti generuje ponad 100 milionów zysku netto i wypłaca dywidendę na poziomie 81 zł na akcję, co przy mojej cenie zakupu daje około 20% stopy dywidendy. Dla mnie to jest właśnie główne kryterium doboru, aby szukać perełek, które pokażą swoją siłę za 5 lat i będą przynosiły mi korzyści finansowe przez kolejne 20 lat. Chciałbym również, żeby mój kanał był dowodem, że jest to również możliwe na polskiej giełdzie, która jest nadal trochę takim dzikim zachodem. Ale pamiętajmy, że nasz rynek kapitałowy ma dopiero 30 lat, ale wszystko wskazuje na to, że najlepsze dopiero przed nami. A ja jako inwestor chcę w tym uczestniczyć i przy okazji dzielić się moimi doświadczeniami. Jako że odcinek ten zostanie dodany tuż przed świętami, dlatego chciałem wam życzyć wesołych, spokojnych świąt. Dziękuję wam również za to, że jesteście na kanale i oglądacie treści, które tworzę, bo nie ukrywam, że sprawia mi to ogromną satysfakcję. Często otrzymuję od was wiadomości na email, że pomogło wam to zmienić nastawienie do finansów i inwestowania, co motywuje mnie do działania i naprawdę wiele to dla mnie znaczy. Dziękuję również za wszystkie komentarze. Często są one polem do interesujących dyskusji. Ja również mogę się od was wiele nauczyć, dzięki czemu razem się rozwijamy. Zanim przejdę do omawiania konkretnych spółek, przypomnę, że do końca roku zostało kilka dni. Jest to idealny czas na wypełnienie limitów na koncie IKE, które ja prowadzę na platformie XTB, które nie pobiera prowizji transakcyjnych. do miesięcznego obrotu 100 000 €. Przy inwestowaniu niewielkich kwot to robi ogromną różnicę. Konto IKE jest idealnym sposobem na zwiększanie swoich stóp zwrotu, bo wszelkie inwestycje są zwolnione z podatku belki. Dlatego nie ma znaczenia, czy inwestujecie w spółki wzrostowe, czy dywidendowe. Po prostu więcej pieniędzy zostaje w waszej kieszeni na zakupy kolejnych pakietów akcji z myślą o emeryturze. XTB dodało ostatnio również możliwość podarowania akcji w prezencie, co uważam, że jest świetnym pomysłem, aby przekonać najbliższe osoby do inwestowania. Ja sam mam w mojej rodzinie osoby, które po prostu boją się inwestować, bo się na tym nie znają. Wiadomo, że taki prezent i akcje o wartości kilkuset złotych nie zmienią czyjś sytuacji życiowej, ale mogą być zalążkiem do inspirowania najbliższych nam osób, do budowania ich finansowej przyszłości. Pierwsza spółka, którą wam dzisiaj przedstawię to VRG, czyli Vistula Retail Group. Właściciel znanych i popularnych producentów odzieży i biżuterii w Polsce, między innymi Wistula, Wulczanka, Bytom, ale również salonów jubilerskich WKRU i ostatnio przejęta sieć Lilu. W obecnym otoczeniu spadających stóp procentowych ulega poprawie wskaźnik nastrojów konsumenckich, na czym powinny skorzystać firmy odzieżowe. Liderem w branży jest oczywiście LPP, który jest faworytem wszystkich biur maklerskich już drugi rok z rzędu. Natomiast spółką, która jest w moim radarze inwestycyjnym już od dłuższego czasu jest właśnie Vistula Retail Group, o której jest dużo ciszej. Od pozostałych spółek z branży odzieżowej odróżnia ją działalność również w sektorze jubilerskim, co okazywało się dosłownie żyłą złota w okresie gorszego popytu na ubrania. Mimo trudnego roku 2025 udało się poprawić przychody w obu segmentach wobec roku poprzedniego, co jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Kiedy w ostatnich latach stopy procentowe wynosiły 6%, co przekładało się na praktycznie podwojenie rad kredytów, to był czas, kiedy wielu klientów po prostu zmieniało swoje priorytety i zakup nowej koszuli czy marynarki spadł na dalszy plan. Jednak VRG wykorzystała ten czas na zakup nowej marki jubilerskiej Lilu za około 140 milionów złotych, co w kolejnych latach powinno się przełożyć na skokowy wzrost przychodów. Półka dostosowuje swoją sprzedaż do wymagań klientów, którzy również oczekują zakupów online. Ale jak widać po przychodach ze sprzedaży internetowej nadal główna działalność to sklepy stacjonarne. Jak widać w tej kwestii, klienci nadal wolą pójść do salonu i dokonać zakupu na miejscu, co jest dla mnie zrozumiałe, bo jednak w głównej mierze jest to odzież elegancka, która wymaga idealnego dopasowania. Jak widać na wykresach, sprzedaż internetowa stanowi zaledwie 10-13% całości przychodów grupy. Trzeba również liczyć się z tym, że przychody są sezonowe i nie można porównywać kwartału pierwszego, który jest zazwyczaj najsłabszy, do kwartału czwartego, kiedy sprzedaż jest najwyższa. Od początku roku spółka zanotowała solidne wzrosty na kursie o ponad 50%, co jest jeszcze lepszym wynikiem niż szeroki rynek. Ale perspektywy przed tym podmiotem wyglądają obiecująco i moim zdaniem kolejne przejęcia są tylko kwestią czasu i trzeba podkreślić, że jest to jeden z nielicznych podmiotów z ekspozycją na segment jubilerski na całym GPW, co dla mnie zwiększa jej atrakcyjność. Kolejny podmiot na moim radarze inwestycyjnym to Holding Wirtualna Polska, który jest właścicielem jednych z najbardziej popularnych portali internetowych jak Wirtualna Polska, O2, ale również serwisów branżowych manej.pl, pudelek.pl, pl, a nawet biznes radar, który powinien być bardziej znany dla widzów tego kanału. Jednak jak możecie zaobserwować, za 60% przychodów odpowiada segment turystyczny, który spółka weszła 10 lat temu popraz z akwizycję portalu wakacje.pl. A w ostatnim roku przez przejęcie grupy Invia ten segment będzie stanowił właściwie trzą grupy. I moim zdaniem rynek traktuje tą spółkę wyjątkowo brutalnie, bo od szczytu w roku 2021, kiedy cena za akcję wynosiła ponad 150 zł, a w ostatnim czasie obserwujemy poziomy zbliżone do 50 60 zł za walor, co przekłada się na spadek 60% od szczytu. To pokazuje, że kierunek rozwoju grupy, spadające przychody z reklam i subskrypcji, a także ogromne zadłużenie nie zostały przez inwestorów zaakceptowane. Osobiście muszę przyznać, że wirtualną Polskę obserwuję od bardzo długiego czasu. Jednak w przeszłości wydawała mi się ona po prostu za droga. Jednak obecne perspektywy i dywersyfikacja źródeł przychodów jest dla mnie bardzo interesująca, a działalność na wielu rynkach europejskich daje ogromne możliwości dalszego rozwoju. A dzięki temu, że Wirtualna Polska posiada wiele portali internetowych o bardzo zróżnicowanej tematyce od brukowców typu pudelek do branżowych jakoney.pl, co daje ekspozycję na każdy rodzaj czytelnika. Na potrzeby analizy tej spółki musiałem pierwszy raz w życiu wejść na portal pudelek.pl. Jedyne czego szukałem to potwierdzenia moich przypuszczeń, że na swoich portalach Wirtualna Polska reklamuje ich własne portale turystyczne. W ostatnim czasie zauważyłem, że tendencja się zmieniła, bo jeszcze kilka tygodni temu bloki reklamowe portalu wakacje.pl były na wszystkich głównych portalach w najlepszych lokalizacjach. Natomiast obecnie, kiedy jesteśmy przed świętami Bożego Narodzenia, jest ogromne zainteresowanie powierzchniami reklamowymi. Można zaobserwować odwrócenie tej tendencji, co powinno być widoczne w przychodach za czwarty kwartał. Trzeba też pamiętać, że turystyka w Polsce to już nie jest tylko okres wakacyjny. Teraz ludzie latają całym rokiem, a dzięki temu, że społeczeństwo się bogaci, to wybierają coraz bardziej egzotyczne kierunki. I oczywiście największe przychody będą w sezonie wakacyjnym, ale to już nie jest tak, że kwartał pierwszy i kwartał czwarty są martwym okresem jak jeszcze kilka lat temu. W przychodach Wirtualnej Polski widać skokowy wzrost spowodowanym przejęciem grupy Invia, której część biznesu odpowiadająca za rezerwację biletów lotniczych zostanie odsprzedana za ponad 40 milionów euro, co pozwoli w pewnym stopniu zmniejszyć zadłużenie. Obecna wycena tej spółki wygląda odrobinę, jakby miała ona za chwilę bankrutować. Tymczasem radzi sobie ona całkiem dobrze. Jak możecie zaobserwować, wydatki na reklamę w Polsce nadal znacząco odstają od rynków Europy Zachodniej, co oczywiście związane jest z samożnością społeczeństwa i wydatkami na dobra konsumenckie. Widać również rosnący udział reklamy internetowej na tle pozostałych rynków reklamy, co daje potencjał do dalszego wzrostu przychodów, chociażby dzięki posiadaniu w swoim portfolio dwóch serwisów informacyjno-publicystycznych z milionowymi zasięgami. Wirtualna Polska i O2 mają razem niemal 10 milionów użytkowników, co sumarycznie daje im rolę lidera na polskim rynku. Grupa posiada całkiem przyzwoitą historię wypłacanych dywidend, które wobec kursu w poprzednich latach dawały stosunkowo niski divident y Hield. Natomiast obecnie przy wycenie w okolicach 60 zł na walor może to dawać atrakcyjny yiild przyszłości. Należy jednak uwzględnić, że na potencjalne dywidendy trzeba będzie poczekać, bo kolosalne zadłużenie będzie obniżało zyski. Natomiast w horyzoncie długoterminowym wygląda ta spółka bardzo interesująco. Ostatnia spółka na dziś to Intercars, czyli dystrybutor części zamiennych do właściwie wszystkich środków lokomocji. Intercars dostarcza uszczelki, filtry, kończąc na oponach, będąc liderem na rynkach Europy centralnej. Na wykresie możemy zaobserwować jak dynamicznie ta spółka się rozwijała, bo w ciągu ostatnich 10 lat jej przychody wzrosły ponad czterokrotnie. W ostatnich latach dynamika wzrostu delikatnie wyhamowała, ale nadal są to wartości przekraczające w znaczącym stopniu PKB oraz inflację w strefie euro. Intercars szuka dalszych kierunków rozwoju, obecnie na rynkach Europy Zachodniej, co daje ogromne możliwości dalszej ekspansji. Doświadczenie, knohow oraz rola lidera na rynkach Europy Centralnej powoduje, że wchodzenie na nowe rynki jest obarczone dużo mniejszym ryzykiem niż dla małych podmiotów. Jak widać, bilans firmy jest bardzo solidny. Generuje ona ogromne ilości gotówki z działalności operacyjnej, z czego bardzo istotna część jest przeznaczana na wydatki inwestycyjne, na co składa się budowa nowoczesnych i zautomatyzowanych magazynów w Polsce oraz Rumunii. Puka wypłaca raczej symboliczne dywidendy. Za ostatni rok było to 1 zł i 42 gr na akcję, co daje stopę dywidendy na poziomie 2%. Raczej ciężko tu mówić o budowaniu dochodu pasywnego, jeśli musiałbym zakupić akcj za pół miliona, żeby dostać 1000 zł netto w dywidendach. Jest to typowy przykład spółki wzrostowej, która nieustannie reinwestuje kapitał z dodatkiem niewielkiego skupu akcji własnych w ilości 150 000 sztuk, które na ten moment stanowią rezerwę kapitałową z potencjałem na umorzenie w przyszłości. Jak już wcześniej wspominałem, niewielki pakiet jednej z tych spółek już nabyłem, ale nadal podchodzę bardzo spokojnie do dalszej analizy. Każda z tych spółek wydaje się ciekawym uzupełnieniem dla obecnej struktury mojego portfela. Natomiast bardzo interesuje mnie wasza opinia. Dajcie znać, co o nich uważacie i czy posiadacie je w swoich portfelach. Spróbujcie też zgadnąć, która z nich trafiła właśnie do mojego portfela. Trzymajcie się, do następnego. Cześć. M.

Przewijanie do góry