Realne wyniki inwestowania w spółki brytyjskie
Jaki jest aktualny stan mojego konta IKE po 14 miesiącach inwestowania 500 PLN miesięcznie? W tym szczegółowym odcinku pokazuję moje realne wyniki, poruszając tematy takie jak dywersyfikacja geograficzna, inwestycje w spółki brytyjskie i budowanie dochodu pasywnego. Przyjrzęjmy się mojej strategii, wynikom i planom na przyszłość.
Od października 2024 roku systematycznie buduję portfel IKE, w którym ulokowałem 500 zł miesięcznie. Obecnie moje spółki obejmują koncerny takie jak Astra Zeneca, Shell, Rio Tinto, Unilever, Diageo, HSBC i Rolls-Royce. Mój portfel zwrócił 34,26% w funcie i 27,39% w złotówkach, co pokonało FTSE 100.
Strategia inwestowania i dywersyfikacja
Wybierając spółki brytyjskie, skupiłem się na firmach o długiej historii dywidendowej, globalnym zasięgu i stabilnym pozycjonowaniu. Dywersyfikowałem sektory: energetyka (BP, Shell), farmacja (Astra Zeneca, GSK), górnictwo (Rio Tinto), dobra konsumenckie (Unilever, Diageo) i inżynieria (Rolls-Royce). Głównym celem jest zbudowanie stabilnego portfela emerytalnego.
Przyszłe perspektywy i symulacje
Konserwatywnie szacując stopę zwrotu na poziomie 8% rocznie, po 30 latach moje miesięczne wpłaty w wysokości 500 zł mogą wzrosnąć do ponad miliona złotych, co umożliwi wypłacanie dywidendy na poziomie 9000 zł miesięcznie (w dzisiejszych pieniądzach ok. 3700 zł). Symulacje pokazują, jak systematyczne inwestowanie może przynieść solidne rezultaty w perspektywie długoterminowej.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Cześć, tu Inwestor na etacie, a w dzisiejszym odcinku podzielę się z wami aktualnym stanem mojego konta IKE oraz zaprezentuję wszystkie statystyki, które monitoruję. Konto założyłem w XTB, które jest partnerem kanału Investor na etacie i nie ukrywam, że długo czekałem, aż właśnie ten broker wprowadzi usługę IKE, bo przy moich planach inwestowania 500 zł miesięcznie, koniecznie chciałem to zrobić bez prowizji transakcyjnych. Dlatego miało to miejsce dopiero w październiku 2024 roku, co wynikało również z mojego ostrożnego podejścia do inwestowania od kiedy zaczynałem się tym tematem interesować w 2019 roku. Wtedy nawet w najśmielszych scenariuszach nie przypuszczałem, że w ciągu niespełna sześciu lat będę w stanie osiągnąć tak solidwidne rezultaty. Gdy zaczynałem inwestować, wolałem zostawić sobie bufor bezpieczeństwa i możliwość ewentualnej wypłaty kapitału w razie niepowodzenia lub chęci przekierowania tych środków na inne aktywa. Dodatkowo moim celem było i nadal jest osiągnięcie wolności finansowej dużo wcześniej niż 60 rok życia. Więc chcąc korzystać z tego kapitału i mieć do niego dostęp w każdej chwili, musiałem to robić na zwykłym podatkowym koncie. Uważam jednak, że konto IKE jest wspaniałym rozwiązaniem dla wszystkich, którzy myślą o emeryturze i budowaniu dochodu pasywnego, który możliwy jest do wypłacania w wieku 60 lat, czyli 5 lat wcześniej niż nabycie praw emerytalnych dla mężczyzn w Polsce. Ja wykorzystuję konto IKE jako kolejne źródło dochodu pasywnego obok mojego portfela dywidendowego z GPW, który stanowi dla mnie bufor bezpieczeństwa finansowego już teraz. Budowanie tych dwóch filarów finansowych jest kluczowe dla mojej psychiki, bo wiem, że mam możliwość i dostęp w każdej chwili do akcji dywidendowych z GPW i w razie potrzeby mogę sprzedać te akcje lub ewentualnie otrzymywane dywidendy wykorzystywać do własnych potrzeb. Natomiast konto IKE jest w moim zamyśle traktowane jako moje zaplecze w perspektywie co najmniej 25 lat, bo dopiero wtedy uzyskam możliwość wypłaty tych środków z wykorzystaniem tarczy podatkowej. Oczywiście istnieje możliwość wypłaty środków z IKE wcześniej, co dla mnie całkowicie mija się z celem. Na konto IKE płacam tylko te pieniądze, które mają tam pracować przez długi czas i dadzą mi korzyści podatkowe, które wynikają z posiadania właśnie tego konta. Przypominam, że w tym roku limit wpłat na IKE wynosi aż 28260 zł, co powoduje, że od roku 2019 uległ ten limit podwojeniu i kwota może być dla wielu osób trudna do wypełnienia. Przede wszystkim to już jest poziom, który dzięki uwzględnianiu zwolnienia z 19% podatku belki pozwoli rozpędzić mityczno śnieżną kulę jeszcze szybciej i nawet w perspektywie dzisiejszego 40 czy 50latka możliwe jest zbudowanie bardzo solidnego portfela na spokojną emerturę. A w najbliższym czasie pokażę wam na prawdziwym przykładzie i realnym portfelu, jak to wygląda w przypadku mojego 58letniego taty. Dlatego serdecznie zachęcam do zostawienia subskrypcji i lajka, żeby otrzymać powiadomienie o nowych materiałach, które specjalnie dla was przygotowałem. O tym, jakie aktywa najlepiej wybrać na koncie IKE nagrałem cały odcinek, do którego link umieszczę teraz na ekranie. Pamiętajcie, że każdy ma inną strategię inwestycyjną, tolerancję na ryzyko oraz strukturę posiadanego majątku. Ale z mojej perspektywy, czyli posiadacza polskich spółek dywidendowych na zwykłym koncie, podjąłem decyzję o dywersyfikacji geograficznej mojego portfela o spółki zagraniczne i padło na rynek Wielkiej Brytanii. I o ile dane z gospodarki brytyjskiej nie napwają optymizmem, bo PKB w roku 2025 urósł o zaledwie 1,3% wobec jeszcze gorszego roku 2024 i wyniku 1,1%. Prawda jest jednak taka, że największe spółki notowane na giełdzie w Londynie mają niewiele wspólnego z brytyjską gospodarką, bo są to koncerny międzynarodowe działające globalnie, a jedynie co ich łączy z wyspami to lokalizacja siedziby, co jest akurat bardzo korzystne dla posiadaczy kont, bo od dywidend tych podmiotów nie jest pobierany podatek u źródła i nie trzeba ich rozliczać z polskim urzędem skarbowym. Tego samego nie można powiedzieć o spółkach z siedzibą w Irlandii, od których zapierane jest 25% podatku u źródła i nasze polskie konto IKE tego nie zmienia. Pamiętajcie, że konto IKE dotyczy rozliczeń tylko i wyłącznie z polskim urzędem skarbowym i w przypadku doboru spółek zagranicznych trzeba mieć się na baczności, że możemy te dywidendy otrzymać mocno uszczuplone, jeśli dobierzemy spółki z siedzibą poza granicami naszego kraju. Całkiem dobrym pomysłem będzie dobór zagranicznych spółek wzrostowych. które nie wypłacają dywidendy, a potencjalny zrealizowany zysk wynikający ze wzrostu kursu akcji na koncie IKE będzie zwolniony z podatku. Natomiast ja wybrałem spółki akurat z Wielkiej Brytanii z kilku powodów. Po pierwsze, nie jest pobierany podatek u źródła, zatem na koncie IKE otrzymuje dywidendy w pełnej wysokości. Po drugie, są to globalne podmioty o ugruntowanej pozycji, będące często liderami w swoich branżach. Tutaj idealnym przykładem jest spółka Astrazeneka. Zwróćcie uwagę na strukturę przychodów, które w większości pochodzą z rynku amerykańskiego, a jedynie 22% stanowi Europa. Warto również podkreślić, że nawet w erze szalonych ceł Trumpa produkty farmaceutyczne są zwolnione z ceł lub nakładana jest na nie 10% stawka, co wynika z faktu, że są to produkty bardzo często unikalne, ratujące ludzkie życie. Zauważcie, że Astrazeneka dostarcza produkty onkologiczne stanowiące aż 44% przychodów, a także biofarmaceutyki, których udział w przychodach wynosi 39%, a także 16% z leków na rzadkie schorzenia. Po trzecie, spółki te nie mają swoich odpowiedników na GPW. Zostańmy na chwilę przy spółce Astra Zene, która dostarcza unikalne leki. Zauważcie, że roczne przychody tej firmy wynoszą około 55,5 miliarda dolarów, z czego ponad 14 miliardów jest inwestowane w R&D, czyli badania i rozwój kolejnych produktów. To jest skala wykraczająca poza polską giełdę, gdzie największe polskie firmy farmaceutyczne, takie jak Adamet czy Polfarma są po pierwsze podmiotami prywatnymi, to również skala ich działalności jest wielokrotnie mniejsza. Astrazeneka mogłaby sobie kupić większość największych polskich spółek farmaceutycznych za ich roczne zyski. Podobnie jest ze spółką Rio Tinto, której większość przychodów pochodzi z Chin, bo ponad 55%. I również warto podkreślić, że w porównaniu do polskiego KGHMU wydobywającego miedź i srebro, które dopiero w ostatnim roku zyskało na znaczeniu. W przypadku Riotinto widzimy dużo bardziej zdywersyfikowane portfolio produktów w głównej mierze oparte na rudzie żelaza. Do tego dochodzi aluminium, miedź, złoto i w ostatnim czasie lit, który będzie odgrywał kluczową rolę w erze transformacji energetycznej. Nasz polski KGHM oczywiście w ostatnim roku mocno zyskał dzięki rajdom na cenach miedzi i srebra, ale tak samo szybko spadnie, gdy ceny tych surowców obniżą swoje notowania. W przypadku Riotinto również jest obserwowana silna cykliczność, ale jest to podmiot zupełnie innej skali działalności. Po czwarte, spółki te są atrakcyjnie cenowo wobec ich amerykańskich odpowiedników. Najlepiej można to porównać ze zestawieniu topowych firm na NATO. Zauważcie, że Shell i Exon Mobile grają w podobnej lidze, jeśli chodzi o przychody na poziomie 200-350 miliardów dolarów rocznie, co jest oczywiście ściśle skorelowane z cenami ropy i gazu ziemnego. Natomiast porównując proste wskaźniki, cena, wartość księgowa, gołym okiem widać, że amerykańskie spółki są po prostu droższe niż ich brytyjscy odpowiednicy, których struktura przychodów jest bardzo podobna. Wszystkie te koncerny mają rafinerię na całym świecie i są do siebie bliźniaczo podobne. Po piąte, spółki brytyjskie wypłacają atrakcyjne dywidendy. Jest to oczywiście ściśle skorelowane z poprzednim punktem, bo przez to, że te spółki są po prostu tańsze, to ich stopa dywidendy jest wyższa, a dodatkowo nie płacąc podatku źródła, ta dywidenda jest często nieporównywalnie większa niż z amerykańskich spółek dywidendowych. Właśnie ta argumentacja spowodowała, że postanowiłem dać szansę tym podmiotom na zbudowanie mojego emerytalnego portfela dywidendowego. Mimo wszystko podchodzę do tego z dużą dozą ostrożności i ja nie twierdzę, że spółki brytyjskie są lepsze od amerykańskich. Dla mnie cały czas to jest eksperyment inwestycyjny, który na ten moment się sprawdza, bo kiedy ponad rok temu zaczynałem, cała giełda brytyjska oraz index foods 100 były po prostu śmiesznie tanie, co się od pewnego czasu mocno zmieniło, bo od tamtej pory główny indeks brytyjski wzrósł o prawie 27% i już tak tanio nie jest. Pamiętajcie, że w ramach tego eksperymentu wpłacam niewiele, bo 500 zł miesięcznie, ale rezultaty są moim zdaniem bardzo zadowalające. Należy również uwzględnić, że wobec tego konta IKE mam trochę inne oczekiwania niż wobec mojego portfela dywidendowego z GPW, bo tutaj główne cele to zbudowanie stabilnego portfela emerytalnego. Po drugie, chciałbym umieszczać im podmioty z długą i stabilną historią dywidendową. A po trzecie, chciałbym tutaj stosować konserwatywne podejście i utrzymywać ciągłość wyników, zamiast próbować za wszelką cenę wykręcać jakieś niesamowite rekordy. W tym wypadku dividenda na poziomie 5% i średnioroczny wzrost na kursach akcji na poziomie 3% będą dla mnie w pełni wystarczające. Dzięki tym założeniom mam możliwość dużo bardziej agresywnego inwestowania na polskiej giełdzie, która moim zdaniem ma w sobie ogromną ilość spółek z potencjałem na wzrosty rzędu kilkuset procent. Co zresztą pokazało ostatnie lata i również mój portfel. W przypadku giełdy brytyjskiej nie liczę tu na fajerwerki. Będzie mnie cieszył stabilny przepływ dywidend ze spółek, których historia sięga ponad 100 lat i prawdopodobnie będą one istniały kolejne 100 lat, co jest dla mnie kluczowe jako wybór aktywów emerytalnych. Oczywiście zobaczymy jak te wszystkie założenia będą się sprawdzać. Wiecie jak jest teoria teorią, a praktyka praktyką i co jakiś czas mam zamiar dzielić się z wami wynikami tego portfela. Dlatego zostawiajcie łapki w górę i komentarze, żebym wiedział, czy jesteście tymi materiałami zainteresowani. Dodatkowo macie możliwość wspierania mojego kanału na portalu Patronite, aby pomóc mi w dalszym rozwoju, a ja w ramach podziękowania daję wam możliwość ciągłego podglądu wszystkich moich portfeli, a także zyskujecie możliwość utworzenia kopii tego arkusza, aby monitorować swoje wyniki. Żeby nie utrzymywać już dłużej was w niepewności, pokażę wam 11 spółek, które wchodzą w skład mojego portfela i jak widzicie są to firmy, których raczej przedstawiać nie trzeba. Dobrałem jednego lub dwóch przedstawicieli z każdego segmentu, co daje mi dywersyfikację sektorową i mniejsze wahania. Jak widzicie w przypadku sektora energetycznego są to BP oraz Shell. Farmacja reprezentuje Astra Zeneca oraz Glaxo Smith Klein. Riotinto będące jedynym przedstawicielem górnictwa. Ale wybrałem również dwie spółki związane z dobrami konsumenckimi, czyli Unilever oraz Diagio. Te dwa ostatnie podmioty mogą na pierwszy rzut oka wyglądać dla was jak nieznane firmy, ale jestem przekonany, że nawet nie wiecie, że używacie ich produktów każdego dnia. A jest również duże prawdopodobieństwo, że właśnie w tej chwili pijecie legendarnego Johnego Walkera od Diagio. Całość uzupełnia Rolls-Royce, który gra we własnej lidze i nie jest to już firma produkująca jedynie samochody. Rolls-Royce PLC, który zakupiłem produkuje oraz serwisuje silniki odrzutowe do samolotów, zarówno komercyjnych, jak i wojskowych, a obecnie szuka również swojego miejsca w energetyce dzięki rozwojowi SMR, czyli małych reaktorów nuklearnych. Na ten moment największą pozycją w portfelu jest Rio Tinto, które kupowałem w czasie, kiedy jego cena była w dołku, a obecnie obserwowane silne wzrosty na spółkach surowcowych wiwindowały akcje również tego podmiotu na szczyty, co bardzo mocno przełożyło się na wynik całego mojego portfela. Aż 30% mam ulokowane w dwóch koncernach naftowych. Natomiast pozostałe spółki na ten moment mają dużo mniejsze udziały, które z biegiem czasu będą ulegały zmianom. Może nie są to jakieś powalające wartości, ale fakty są takie, że inwestowałem 500 zł miesięcznie i w tym przypadku nie można oczekiwać cudów. Natomiast w ostatnim czasie udało mi się osiągnąć pierwszy kluczowy kamień milowy wynoszący 10 000 zł wartości portfela, co uważam, że jest sporym sukcesem, biorąc pod uwagę, że moje wpłaty własne stanowiły 8000 zł, a inwestycja trwa zaledwie ponad rok. Jeżeli utrzymam ten sam poziom wpłat przez następne 20 lat, to przy uwzględnianiu bardzo konserwatywnej stopy zwrotu na poziomie 8% rocznie będę w stanie zbudować portfel o wartości 427 000 zł. Natomiast po 30 latach daje to już ponad milion złotych. Oczywiście inflacja w tym czasie daje o sobie mocno znać, ale liczby z tej symulacji są dla mnie wyjątkowo atrakcyjne, biorąc pod uwagę wpłacanie jedynie 500 zł miesięcznie. Jeśli zdecyduję się zwiększać moje miesięczne wpłaty na to konto, to jak widzicie, można oczekiwać już kwot na dosłownie dwa razy większym poziomie. Portfel po 30 latach w takim scenariuszu ma szansę mieć wartość 2 miliony zł i wypłacać dywidendy w wysokości 9000 zł miesięcznie, co przez inflację będzie równoważne z dzisiejszą kwotą 3700 zł. Dla mnie są to bardzo atrakcyjne wartości. W tym miejscu może oczywiście pojawiać się zwątpienie i wątpliwości, bo przecież skąd pewność, że uda się osiągnąć te 8% rocznie przez następne 30 lat. To już jest inna bajka i trzeba oczywiście pamiętać, że to nie będzie szło w linii prostej jak po sznurku. bo rynki są bardzo zmienne. Zresztą zobaczcie na wykres mojego wyniku od czasu, gdy zacząłem prowadzić ten portfel. Na początku byłem nawet na minusie, jednak uznałem, że trzeba czasu, by podjąć racjonalne decyzje i kontynuowałem mój eksperyment. Na dziś stopa zwrotu z tego portfela od 10 października 2024 wynosi 34,26% dla waluty funderling. Natomiast w polskim złotym to 27,39%. pokazują wyniki w obu walutach, tak żeby lepiej zweryfikować spługi, które dobrałem w tym portfelu na tle benchmarku. Jak widzicie, w tym czasie złotówka bardzo mocno umacnia się wobec funta, co jednocześnie psuje mój wynik w naszej walucie, a z drugiej strony mam możliwość zakupu większej ilości akcji za polskie złotówki. Indeks FUT 100 w tym czasie osiągnął 26,81% co powoduje, że wynik mojego portfela nawet w walucie polski złoty, co jest dla mnie bardzo mocno niekorzystne, był lepszy niż benchmarku. Natomiast w całym 2025 roku mój portfel IKE osiągnął 24,9% i pokonał zarówno S&P 500 jak i niemieckiego Daxa, przegrywając oczywiście z polskim WIGem, który miał szokujący rok i z całą pewnością przejdzie on do historii z jego stopą zwrotu na poziomie 47,3%. Jak widzicie, śledzę również kursy wszystkich spółek w portfelu od czasu jego założenia na tle tej żółtej grubej linii, którą jest Intex Foods 100. Jak widzicie, kilka podmiotów wykręciło kolosalne stopy zwrotu w tym czasie, chociażby Rolls-Royce oraz Bank HSBC. Jednak najlepszą nominalnie inwestycją dla mnie było Rio Tinto oznaczone tym jasnozielonym kolorem. Jak widzicie na wykresie przez bardzo długi czas Riotinto było na minusie, co ja wykorzystywałem do dokonywania zakupów. Natomiast w ostatnich miesiącach właśnie ta spółka zrobiła wynik mojego portfela i co ciekawe w tym momencie żadna z moich spółek nie jest na minusie w moim portfelu. A największy zysk procentowy osiągnąłem na HSBC prawie 67%. Kolejne to GSK 48% a także wspomniane już wcześniej Rio Tinto i Astra Zenec kolejno 48, 45%. A to co chyba najbardziej mnie cieszy to otrzymane w 2025 roku dywidendy na poziomie 194 zł i 16 gr, co uważam za bardzo przyzwoity poziom, biorąc pod uwagę, że ten portfel na przestrzeni roku cały czas się budował. W przypadku spółek brytyjskich dywidendy są wypłacane kilka razy w roku, natomiast zazwyczaj kumulacja wypada podobnie jak w Polsce w połowie roku. Dopiero w aktualnym 2026 będzie miarodajne, by zweryfikować stopę dywidendy dla całego portfela, ale liczę, że zbliżę się do tych 600 zł, co będzie tak naprawdę większe niż moja wpłata miesięczna. Na ten moment zysk całego portfela wynosi 1704 zł i 15 gr wliczając w to już otrzymane dywidendy, co uważam, że jest wartością bardzo przyzwoitą i prawda jest taka, że odpowiada to już ponad trzem wpłatom, których dokonałem. Bardzo ciekawi mnie dalszy rozwój wydarzeń w tym portfelu. Dajcie znać, czy chcecie częściej oglądać odcinki z tej serii, w których będę dokonywał bardziej szczegółowej analizy spółek brytyjskich. Podzielcie się w komentarzu, w co wy inwestujecie na swoich kontach IKE. Trzymajcie się do następnego.
