OpenAI rozczarowuje – przychody poniżej oczekiwań i rosnąca konkurencja w Europie
W najnowszym odcinku Rynkowego alerts przedstawiono kluczowe informacje wpływające na globalne rynki. Największą uwagę przyciągnęła informacja o tym, że roczne przychody Open AI wynoszą jedynie 50 mld USD, podczas gdy rynek oczekiwał 70 mld USD – różnica 40 %. Spowodowało to przeceny akcji technologicznych i wzbudziło pytania o przyszłość finansowania sztucznej inteligencji.
Jednocześnie przedstawiono rozwój europejskiego sektora AI. Francuski model Mistral Large 4, wytrenowany na własnych centrach danych z wykorzystaniem układów Nvidia Grace Blackwell, zostaje uznany za najlepsze rozwiązanie spoza USA i Chin. Autorzy podkreślają, że Europa musi inwestować we własną infrastrukturę, aby zapewnić suwerenność technologiczną.
W części geopolitycznej omówiono decyzję Donalda Trumpa o niewykluczeniu ataku na Iran przed wyborami połówkowymi oraz wpływ tej deklaracji na ceny ropy naftowej. Ponadto analizowano perspektywy inflacji w Polsce – prognozy wskazują na utrzymanie się wskaźnika powyżej 5 % aż do 2027 r., co może skutkować podwyżkami stóp procentowych przez RPP.
Na koniec wspomniano o inwestycjach prezydenta USA w akcje Meta oraz dług papiery SpaceX, co pokazuje silne powiązania między polityką a rynkami kapitałowymi.
- OpenAI – przychody 50 mld USD vs oczekiwane 70 mld USD
- Mistral – europejski model AI konkurujący z USA i Chinami
- Trump – brak útoku na Iran przed wyborami, wpływ na ropę
- Inflacja w Polsce – utrzymanie >5 % do 2027 r.
- Inwestycje Trumpa – Meta i SpaceX
Zobacz pełną transkrypcję filmu
W dzisiejszym materiale Open AI rozczarowuje. Przychody niższe do rynkowych oczekiwań wywołały przeceny wśród technologicznych gigantów. Europa w końcu zaczyna gonić amerykańskie i chińskie modele. Francuski Misral dołącza do liderów branży. Donald Trump nie zaatakuje Iranu przed wyborami połówkowymi. Rosnące ceny ropy naftowej i spadające sondaże przyparły prezydenta do muru. Kiedy podwyżki stóp procentowych w Polsce, najprawdopodobniej po listopadowych projekcjach dotyczących inflacji, to rynkowy alert, czyli wiadomości ważne dla twoich finansów. Łapka w górę i lecimy. Sponsorem odcinka jest CMC Markets, globalny dostawca usług transakcyjnych i inwestycyjnych wiodący broker kontraktów na różnic, oferujący 0% prowizji na CFD na akcje i ETFY z giełd w Polsce, Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej z wyłączeniem Grecji. To czego do tej pory nie wywołały rentowności obligacji skarbowych i Fed zrobiła jedna liczba od Open AI. to ona postawiła znak zapytania do całego sentymentu w sztucznej inteligencji. O co chodzi? Spadki technologicznego NZDA wywołała informacja o tym, że zanalizowane roczne przychody Open AI osiągają wartość 50 miliardów dolarów. I problem tkwi w tym, że rynek oczekiwał wartości 70 miliardów zielonych. To 40% rozbieżność. Zanalizowana wartość nie oznacza, że w czasie ostatnich 12 miesięcy tyle przychodów wygenerowała spółka. To w zasadzie szacunek, który pokazuje ile wyniesie roczny przychód, gdyby udało się powtarzać wyniki z mniejszego wycinka czasu, najczęściej kwartału. Wskaźnik ten wraz z równoważną daną dla rywala Open AI, czyli Antropic, jest najważniejszym wskaźnikiem ogólnego popytu na sztuczną inteligencję i stanowi podstawę ogromnych wydatków na infrastrukturę, a także podstawę trwającej hossy. W przypadku, gdy dynamika wzrostu przychodu jest tak silna, parametr zanalizowanego przychodu ma jak najbardziej swoje uzasadnienie. Open AI podzieliła się danymi z inwestorami w ramach dyskusji dotyczącej jej najnowszej rundy pozyskiwania funduszy i informacje, które teraz krążą po sieci zostały przekazane przez anonimowych informatorów. Spółka sama Altmana prowadzi rozmowę w celu pozyskania minimum 30 miliardów dolarów przy wycenie na poziomie 1,4 biliona dolarów, o czym informowała jeszcze we wrześniu agencja Bloomberg. Firma pozyskała ostatnio rundę finansowania w wysokości 122 miliardów w marcu przy wycenie wynoszącej 852 miliardy wliczając w to nowe środki. Kiedy spółka Open AI zacznie być rentowna, według grożących informacji do 2030 roku spółka ma wykazać stratę na poziomie co najmniej 280 miliardów. To jasno pokazuje, że prędzej czy później podmiot Semaltmana musi znaleźć się na giełdzie. Zważywszy na dynamikę wzrostu wyceny w kolejnych rundach finansowania poza rynkiem, giełda będzie musiała przełknąć kosmicznie wysoką wycenę, gdy ta będzie chciała się udać na rynek. W czerwcu Open AI poufnie złożyła prospekt emisyjny w sprawie pierwszej oferty publicznej i spodziewano się, że wejdzie na giełdę tej jesieni. Ostatecznie jednak odsunięto w czasie plany przeprowadzenia pierwszej oferty publicznej co najmniej na przyszły rok, powołując się na skupienie się na działaniach związanych z bezpieczeństwem sztucznej inteligencji. Z kolei główny konkurent Open AI Antropic ma sprzedać akcje w ramach IPO już w listopadzie. Co ciekawe, obydwie spółki spełniają wymogi raportowania, ale inaczej księgują przychody ze sprzedaży realizowane za pośrednictwem partnerów. Jeśli klient zapłaci 100 $ar za usługę AI za pośrednictwem dostawcy chmury, metoda księgowa AntiOPic pozwala jej zarejestrować pełne 100 dolarów jako przychód brutto. Tak twierdzi Francis Mckena, profesor rachunkowości. Pytanie, ile różnych zabiegów rachunkowości zobaczymy w prospekcie emisyjnym Anthropic. Warto zauważyć, że spółka Dario Amodiego we wrześniu poinformowała swoich inwestorów, że w tym kwartale jej skorygowany zysk operacyjny będzie dodatni i to drugi kwartał z rzędu. Wskaźnik ten pomija koszty obejmujące chociażby wynagrodzenia w postaci akcji. W branży sztucznej inteligencji rosnąca rywalizacja o klienta przeradza się w wojnę cenową. To problem dla aiowych laboratoriów, które walczą o swoją rentowność, no i muszą obniżać ceny. Antropic wprowadził w środę, 7 października model Clot HQ 5.5. To trzeci model z tej rodziny w ciągu ostatniego miesiąca. Według Antropic nowy model jest średnio około 75% tańszy w użyciu niż Clot HQ 4.5. Jego najniższe stawki dorównują więc ceną najmniejszego modelu od Open AI. Debiut spółki Dario Modiego będzie najważniejszym testem dla branży w 2026 roku. Daj znać w komentarzu, czy planujesz od pierwszych sesji inwestować w spółkę Antropic. Czy Europa ma znaczenie w wyścigów sztucznej inteligencji? Do tej pory, jeżeli mowa była o europejskich podmiotach działających w tej branży, uwaga inwestorów słusznie skupiała się głównie na holenderskiej spółce ASML, która jest kluczowa dla tej branży. Ale okazuje się, że ci, którzy wskazali Europę na porażkę w trenowaniu i wypuszczaniu własnych modeli, muszą przyznać się do błędu. Premiera Misral Large 4 pokazuje, że nie należy zbyt szybko przekreślać szans starego kontynentu. Cały łańcuch, a więc infrastruktura, trening, wdrożenie jest europejski. Model wytrenowano na około 4000 układów Nvidia Grace Blackwell we własnych centrach danych Mistrala. I o ile walka o efektywność modeli jest istotna, o tyle rośnie znaczenie, kto kontroluje, przetwarza informacje, ale też kto może dany model wyłączyć. Dlatego tak istotne jest, żeby Europa posiadała własne rozwiązania. W czerwcu tego roku Antropik poinformował, że rząd USA nakazał mu zablokować obcokrajowcom dostęp do części najpotężniejszych modeli i takie sytuacje mogą się notorycznie powtarzać. Bo czy Europa powinna bardziej zaufać Chinom niż Stanom? Absolutnie nie. Powinna stawiać na swój własny rozwój. A jak radzi sobie model od Admin Mistrala? nie pobija rozwiązań amerykańskich ani też chińskich. Według artificial analysis francuski model jest najlepszym modelem spoza USA i Chin i to co powinno cieszyć to tempo poprawy wyników, bo we wcześniejszych rankingach europejskie rozwiązania wyraźnie odstawały od liderów. Teraz wydaje się, że zaczynamy grać w podobnej lidze. Problemem jest na ten moment wysoki koszt korzystania z europejskiego rozwiązania względem liderów branży. Unia musi jednak wyraźnie stawiać na finansowanie tego segmentu, jeżeli chce mieć kontrolę nad własną infrastrukturą krytyczną, nawet kosztem wyraźnie większych wydatków. Bo o ile europejscy konsumenci mogą korzystać z rozwiązań amerykańsko-chińskich, o tyle w temacie bezpieczeństwa czy suwerenności Europa musi stawiać na swoje rozwiązania. Dokładnie tak samo jak my wspieramy polski biznes, a dokładnie polską palarnię kawy Cafe Del Mondo, w której stworzysz własną mieszankę kawy ze swoim własnym brandingiem. Tak to u nas wygląda. Idealnie do tego, żeby w twoim biurze pojawiła się twoja własna marka. Nawet możesz taką kawę w prezencie przekazać swoim partnerom biznesowym. Mieszankę stworzysz w prosty sposób, korzystając z formularza. Tak wyglądało to u nas. Zaznaczasz interesujące cię opcje, dorzucasz opis i wala, taka właśnie kawa trafia na twoje biurko. Link w opisie. Iran może spać spokojnie przynajmniej do 3 listopada. Prezydent Donald Trump poinformował na True Social, że USA nie zaatakują Iranu przed wyborami połówkowymi zaplanowanymi właśnie na 3 dzień listopada. Oficjalny powód: Produktywne rozmowy z Iranem. Nieoficjalne problemy partii republikańskiej, która w sondażach przegrywa i to z kretesem. Decyzja Trumpa o powstrzymaniu się od nowych uderzeń zapada pomimo eskalacji przez Teheran ataków na szlaku wodnym, co znacząco zwiększyło ryzyko dla przepływających statków. W nadchodzących wyborach połówkowych największym problemem dla rządzącej partii są ceny paliw. I tutaj Trump zastrzegł, że blokada Ormus pozostaje w pełni utrzymana dla Iranu i jego partnerów, a przez cieśninę przepływają według niego rekordowe ilości ropy. Dokładnie 22 miliony baryłek i to tylko przez jedną noc. Trump swoje i rynki finansowe swoje. Ceny ropy naftowej spadły tylko na chwilę, bo po pierwsze mało kto wierzy w to, że rozmowy z Iranem są rzeczywiście produktywne. Dodatkowo napięcia piętrzą się w związku z sytuacją za naszą wschodnią granicą. W trzy dni kontrakty na diesla w Europie wzrosły o niemal 14%, z czego dziś o ponad 6%. Po południu władze Ukrainy poinformowały, że celem ataku z 8 października była rafineria ropy w Omsku należąca do Gazpromnieft, spółki zależnej państwowego Giganta energetycznego Gazprom. Zakład ma ogromną roczną zdolność przerobu ponad 22 milionów ton ropy i jest kluczowym producentem benzyny oraz oleju napędowego w Rosji. Przed nami jeden z najważniejszych wyborów w Stanach od lat. Nie tak dawno Donald Trump przekonywał wyborców, żeby głosując na poszczególnych Republikanów wyobrażali sobie, że tak naprawdę głos oddają na niego. Analiza archiwum sieciowego Wayback Machine pokazuje, że kandydaci rządzącej partii wybierają inną strategię. Wielu kandydatów partii republikańskiej po zdobyciu nominacji zaczęło dyskretnie usuwać ze swoich oficjalnych stron zdjęcia z Donaldem, jego nazwisko, a nawet oficjalne rekomendacje. Przykłodem jest Mike Beltran z Florydy. Jeszcze w sierpniu na jego stronie głównej widniało wielkie zdjęcie z prezydentem i deklaracja pełnego wsparcia. Dziś na stronie znajdziecie tylko jego zdjęcie z rodziną. O Trumpie ani słowa, z czego wynika ta nagła polityczna amnezja. Agencja Reuters powołuje się na najnowsze sondaże. Poparcie dla Donalda Trumpa spadło do rekordowo niskiego poziomu 32%. Co gorsza dla republikanów, wśród wyborców niezależnych demokraci wyraźnie prowadzą. Jeśli zatem Republikanin chce wygrać w wyrównanym okręgu, musi schować Trumpa do kieszeni i przemówić do niezależnego elektoratu. Nawet Mike Ludwer z Nowego Jorku musiał prosto w oczy powiedzieć sympatykom prezydenta na konwencji: "Prawda jest taka, że prezydent i ja nie zawsze się zgadzamy i to jest w porządku. Pytanie tylko, czy wyborcy łykną tę bajkę 3 listopada. Inflacja w Polsce wynosząca ponad 5% to jest możliwy scenariusz i to nie taki odległy, bo część analityków prognozuje, że tak właśnie wyglądać będzie początek 2027 roku. Wszystko zatem wskazuje na to, że po pandemii i wybuchu wojny na Ukrainie czeka nas kolejna runda, w której Polski złote tracić będzie na wartości. Utrwalenie się inflacji, a w zasadzie oczekiwań inflacyjnych na wysokich poziomach, jest samonapędzającą się spiralą, która może wymknąć się spod kontroli. Dlatego już teraz obserwujemy podwyżki 100% dokonywane przez najważniejsze banki centralne. Z jednej strony czynnikiem uderzającym w nasze portfele są ceny paliw, na które wpływu nie mają bankierzy. Dlaczego zatem podnoszą stopy? Właśnie po to, żeby nie utrwalić przekonania, że inflacja była, jest i będzie i będzie odczuwalna. Kiedy na podwyżki stóp może zdecydować się profesor Glapiński i RPP? Najprawdopodobniej w listopadzie po poznaniu nowych projekcji dotyczących zmiany cen w naszej gospodarce. W tym nieustannie zmieniającym się świecie jest jedno pewne. Administracja Trumpa i prezydent USA wyśmienicie radzą sobie na giełdzie. Sierpniowe oświadczenie majątkowe prezydenta wykazało, że zakupił on akcję spółki Meta o wartości do 25 milionów dolarów oraz dłużne papiery wartościowe spółki SpaceX i nabycie długu SpaceX dokonał 2 dni przed podpisaniem nowej strategii politycznej mającej na celu rozwój komercyjnego transportu kosmicznego w USA. I to tyle w tym rynkowym alercie. Jeżeli ten materiał przypadł ci do gustu, zostaw łapkę w górę. udanych inwestycji.
