Pierwszym zadaniem menedżera SSP nie jest maksymalizacja zysku… | „Rozmowy Spekulowane” [Obniżki Stóp i Trump]

Oczekiwana Obniżka Stóp Procentowych w Polsce i Globalne Wpływy Trumpa

W najnowszym odcinku „Rozmów Spekulowanych” Łukasz Wardyn i Daniel Kostecki analizują zbliżającą się obniżkę stóp procentowych przez NBP, która może przynieść ulgę kredytobiorcom i pozytywne impulsy dla giełdy. Omawiają gołębi zwrot prezesa Glapińskiego, prognozy PKO BP o cięciu o 50 pb w maju oraz wpływ spadku cen ropy i metali na decyzje RPP.

Kluczowe aspekty dyskusji:

  • Polski rynek akcji: Potencjał wzrostu WIG20, mWIG40 i sWIG80 przy wysokich stopach; analiza techniczna wskazuje na podwójne dno i cele powyżej 3600 pkt. Mimo krachów, indeksy blisko historycznych szczytów.
  • Wpływ Donalda Trumpa: Chaos celny destabilizuje rynki USA – S&P 500 i Nasdaq notują spadki do 25%, mnożniki się schładzają (P/E do 18x). Prognozy analityków (JP Morgan, HSBC) tnią cele S&P do 5200-6000 pkt na koniec roku.
  • Złoto i towary: Kontynuacja hossy złota z napływami z Chin; ceny powyżej 2600 USD/uncję, prognozy do 4000-4500 USD. Ropa i metale tanieją przez obawy o spowolnienie.
  • Wypowiedź premiera o SSP: Krytyka priorytetów menedżerów spółek skarbu państwa – nie zysk, lecz interesy społeczne. Dyskusja o wpływie na inwestorów i giełdę (np. PGE -9%).

Goście komentują raport EY o niedoszacowanych obniżkach stóp (inflacja poniżej 2,5% w 2026), napływy do ETF-ów złota oraz zmienność na Wall Street spowodowaną algorytmami i opcjami 0DTE. Analizują sentyment konsumentów USA (najgorszy od 2022) i szanse dla emerging markets jak Polska. Idealny materiał dla inwestorów śledzących makroekonomię i geopolitykę.

Subskrybuj, by nie przegapić aktualizacji rynkowych – dyskusja zachęca do komentarzy!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Muzyka] Dzień dobry. Witamy państwa w kolejnym odcinku rozmów spekulowanych. A ze mną jest Łukasz Wardyn. Dzień dobry. I ja też jestem sam ze sobą. Daniel Kostecki, także też dzień dobry. Nie ma z nami dzisiaj Maćka ani innych gości, więc sobie tutaj samemu porozmawiamy. No i zachęcamy też państwa do do rozmowy w komentarzach bądź też dyskusji pod tym materiałem. A zaczniemy sobie od rzeczy bardzo przyjemnej. Teraz w zasadzie można to dwojako traktować, bo można by było powiedzieć, że przyjemnej dla kredytobiorców, ale już się pojawiła cała masa artykułów, że ubrani w stałą stopę i wcale nie będzie im tak przyjemnie, jak to zobaczą, wręcz się wkurzą. Ale być może przyjemnie dla nowych kredytobiorców, a być może dla dużej części spółek z naszego parkietu. Dlatego, że w Polsce wielkimi krokami zbliżamy się do wreszcie upragnionej obniżki stóp procentowych przez kredytobiorców, a przez oszczędzających wcale dla nieupragnionej, no bo dostaną mniej odsetek. Natomiast realnie wcale tak chyba źle nie będzie, bo ta stopa realna aż tak gwałtownie to raczej nie spadnie. Ale do sedna sprawy. Po pierwsze mamy tąpnięcie rentowności dwuletnich obligacji, które najbardziej powiedzmy gdzieś mogą odpowiadać rynkowym też oczekiwaniom co do zmiany poziomu 100%, bo 10oletnie nieco mniej, bo tam jest masa innych czynników. Mieliśmy tąpnięcie o 100 punktów w chwilę praktycznie jak był ten gołębi zwrot prezesem Narodowego Banku Polskiego. Co prowadzi nas do sytuacji, w której rentowność dwuletnich obligacji jest aż poniżej o 135 punktów bazowych od stopy referencyjne Narodowego Banku Polskiego? Ostatni raz taką rzecz mieliśmy no przy pamiętnym cięciu stóp procentowych we wrześniu 2023. Mhm. Co nas doprowadziło finalnie do spadku 100 po 100 punktów bazowych. No i teraz pojawia się coraz więcej głosów. Tutaj mamy też taki wycinek dziennika PKOBP, który w którym czytamy: "Połowa członków rady włącznie z prezesem MBP, którego głos jest przeważający w przypadku remisu w głosowaniu rady, zadeklarowała już głosowanie zadeklarowała już głosowanie za obniżeniem stóp na posiedzeniu w maju. Już zadeklarowała, już będzie. No właśnie mnie to mnie to pasjonuje. To jest taka nowa kategoria, której wcześniej nie było, bo zawsze był jakiś komentarz prezesa. No oczywiście sama decyzja, a teraz jest to pojawiła się ta kategoria głosowania, deklarowanie głosowania. Będzie głosowanie. Jeszcze była jeszcze było jeszcze wcześniej było deklaracja o rozmowach nad głosowaniem, więc dużo tego wszystkiego. Trochę dla mnie taka to jest mgła. Natomiast no nie ulega wątpliwości, że po wyborach coś się zacznie dziać, no bo są ku temu podstawy. prezes już też nagle się odwrócił ostatnio, a do tego w międzyczasie jeszcze oczywiście na to może w RPP nie zwracają uwagi, bo bardziej szukają tych swoich projekcji modelowych. No ale jednak to co się stało z cenami ropy i z surowcami, no to na pewno też ma spore znaczenie. Czyli Donald Trump zrobi nam szybsze obniżki prawdopodobnie niż myśleliśmy i większe niż myśleliśmy. No bo ceny ropy i metali tąpnęły. No bo na metale ceł nie wprowadził. Nie ma cła na na miedź chociażby, nie ma cła na srebro, gdzie rynek pod to grał bardzo mocno. No a ropa tąpnęła, no bo wszyscy się boją po prostu spowolnienia wzrostu gospodarczego. Natomiast tutaj właśnie teraz zaczyna się próba określenia jaka ta obniżka będzie. Tu czytając dalej w reporcie PKO BP zakładamy, że Rada obniży w maju już o 50 punktów bazowych, choć nie można wykluczyć scenariusza obniżki w mniejszej skali o 25. No niemniej to jest jakby pierwszy krok. Pytanie czy będzie duży, czy mały. No Rada to chyba lubi tak przywalić. Jak już coś robić to co lubi przewalić, bo zawsze są spóźnieni. Więc albo są albo są spóźnieni z decyzjami, które mają tło polityczne, tak jak to było we wrześniu, albo są spóźnieni, bo już jest konkretny ruch na cenach, a oni dalej jeszcze nawet nie zadeklarowali chęci do dyskusji, a już już trzeba decyzję, więc no myślę, że faktycznie myślę, że faktycznie tak będzie. No i to jest no dla giełdy to jest jednoznacznie, może nie jednoznacznie, prawie jednoznacznie dobra wiadomość, no bo mamy te kwestie banków i wyników banków. Natomiast dla spółek właściwie wszystkich niebankowych, no to jest bardzo dobra informacja dla konsumenta, który odetchnie na pewno. Nie mówimy tutaj o tej części, którzy mają kredyt na stałej. No to jest też mniejszość, większość w ostatnim okresie, ale mimo wszystko mniejszość, więc ten konsument na pewno odetchnie. Zresztą widzimy, co już się dzieje nawet w cenach wik nieruchomości, więc no to to jest zobaczmy, że nieruchomości nie zdążyły spaść, a już znowu wzrosną. Tak, tak. No my jesteśmy przecież, no dobra, mieliśmy ostatnio ten krach, ale ogólnie to jesteśmy bardzo blisko szczytów na historycznych, na WIGu, na Mwigu, Swiggu, a my robimy to przy tak wysokich stopach procentowych, więc tutaj naprawdę no potencjał jest spory. Oczywiście mamy tutaj tym razem, no właściwie każdy krach ma jakąś tam swoją specyfikę i zawsze przy każdym krachu się mówi: "No ale teraz jest inaczej". No bo zawsze to jest inaczej. To nigdy nie jest tak samo więc dlatego też są obawy, co to będzie, bo wszyscy mówią: "Teraz jest inaczej". Tak samo przy kryzysie finansowym, który był, wszyscy mówili: "Teraz jest inaczej". Przy covidzie teraz jest inaczej. Zawsze jest to trochę inny powód, którego nie ogarniamy i boimy się. No teraz mamy tego Donalda Trumpa i możemy powiedzieć: "No teraz jest inaczej. No faktycznie jest inaczej. Jeden człowiek jakimś tam paplaniem prowo, ale decyzyjnym no po prostu rozmontowuje rynki, więc no to jest faktycznie inaczej. Ale gdyby nie patrzeć na to jak jest, że jest znowu inaczej, no to jeżeli na na wykresie na przykład miesięcznym rzucilibyśmy okiem na na WIG 20 total czy na WIG 20 czy na WIG 20 w dolarach, no to tak naprawdę ktoś mógłby powiedzieć, że to jest idealna sytuacja, no bo my wybiliśmy się, a teraz zrobiliśmy jeszcze taki drugi, drugie cofnięcie testow Tak, jesteśmy wyżej. Oczywiście my jesteśmy wyżej na dzisiaj. Za chwilę Donald Trump coś powie, w Stanach zanurkuje, co nie jest dużym problemem, bo, bo zobaczmy, że jesteśmy niżej z cenami niż to, to odbicie jednodniowe, więc to ogólnie to nie jest dobry sygnał. No ale yyy gdyby nie to, gdyby tylko zwracać uwagę na wykres nasz, to to wygląda to po prostu bardzo dobrze na taki tak jakby ten krach miał być, który był tydzień temu. To miałaby być no ostatni już moment do wskoczenia do tej yyy kolejnej bardzo długoterminowej hossy. To brzmi hiper optymistycznie, ale na ale wykres, tak odizolowując sam tylko wykres od wszystkiego, tak to wygląda i to bez dwóch zdań. Cięcie stop losów, wypuszczenie słabych rąk, jakby zgarnięcie od nich akcji. Do wykresu jeszcze przejdziemy. Natomiast jeszcze pojawił się taki raport Enst and Young, który jest dosyć ciekawy, dlatego tutaj ten nagłówek jest, że niedoszacowane obniżki stóp. już mówimy, że będą te obniżki, ale co więcej mogą one być nawet niedoszacowane. Mimo że już są tam 100 czy ponad 100 punktów wyceny, to może być za mało. To jest dosyć ciekawe w kontekście kursu złotego oczywiście w relacji chociażby do dolara, gdzie o ile EBEC będzie ciąć w tym tygodniu też stopy procentowe i prawdopodobnie to nie jest ostatnia obniżka stóp jeszcze EBC, no to tak w Stanach Zjednoczonych różnie z tymi obniżkami może być. Natomiast w Polsce to nawet może być za mało według tego, co aktualnie rynek sobie wymyślił, że że może być. I tutaj Erstent Young nawet napisał tak, że będzie zdecydowanie obniżona średnioroczna ścieżka inflacji o 4 punktu procentowego w 2025 i aż o 1,7 punktu procentowego niższa w 2026. M i w takim scenariuszu według IA inflacja w 26 roku może spaść nawet poniżej 2,5% celu inflacyjnego NBP. No to by oznaczało, żeby utrzymać nawet ten sam poziom realnej stopy, już nawet go nie obniżać, no to by oznaczało drastyczne obniżki stóp procentowych. A jeżeli pojawiłoby się jakaś groźba spowolnienia gospodarczego, to już w ogóle byśmy szli do 2,5% stopą procentową albo poniżej 2,5% w przyszłym roku. To już w ogóle jakaś abstrakcja, która pół roku temu to się nikomu nie śniła. No dosyć ciekawe. Zobaczymy czy to się spełni czy nie. Wiesz, nawet nawet mniej, bo jakbyśmy sobie wzięli yyy z końca ubiegłego roku wypowiedzi prezesa Glapińskiego, no to on w ogóle roztaczał takie wizje, że o celu to się przesuwa i przesuwa i w ogóle zapomnijmy o tym. Tak. No czyli się zmienia i jest jest inaczej. No będziemy to na pewno śledzić temat, bo żywo tutaj wszystkich Polaków interesuje. Czy to będą inwestorzy giełdowi, którzy patrzą na spółki, ich poziom zadłużenia. Tutaj tym tą jedną spółką, która wtedy odetchnęła z ulgą przy tym turbocięciu było oczywiście CCC, była tam jedyna, która zyskiwała w tym dniu, kiedy wszystko się waliło i paliło. No ale trzeba pamiętać też o tym gorącym kapitale portfelowym, że przy drastycznym cięciu stóp procentowych no jednak te gorące pieniądze będą z Polski gdzieś uciekać i wtedy zobaczymy ile jest naszego krajowego kapitału, a ile gorącego kapitału, który już dał popis w ostatnim czasie. yyy rekordowa sprzedaż przez hatchfundy europejskich akcji, gdzie wcześniej je rekordowo kupowali, tak teraz rekordowo sprzedali. No mieliśmy pump and dump. No i y tak to się kręci. Natomiast pump and dump na ten moment nie mamy na pewno na złocie, tylko jest pump. Cały czas wielka pompa. Yyy i to jest taka druga noga pompy. Lata 2000 do 2000 tam 11 12 była pierwsza fala tak bardzo silnych wzrostów cen złota. Potem ta większa korekta, która przyszła i teraz taką drugą nogą. od 25 lat lecimy tym złotem. No i oczywiście to wszystko przyspiesza, robi się jak Bitcoin za starych dobrych czasów. Po prostu no ciężko to zatrzymać ten rozpędzony pociąg. Yyy i tutaj w ostatnich danych wygląda na to, że Chińczycy i chiński retail yyy dorzucił się bardzo mocno do tego wszystkiego. No bo też oczywiście jakiś niepokój, bo cła, no bo gospodarka, która sobie słabo radzi, no już tam w nieruchomości nie chcą już inwestować, już się sparzyli, akcje no podrosły, ale i spadły. Ale złoto ciągle rośnie i oni uwielbiają złoto. Kiedyś nawet sobie tych Gold Beans mówiliśmy, że oni kupują sobie takie małe fasolki złote. No i też się okazuje, że bardzo lubią ETFY w Chinach, rekordowe napływy do ETFów, więc też papierowe lubią, nie tylko fizyczne. No i rekordowe obroty, czy tam blisko rekordowych obrotów na giełdzie w Szanghaju featurami na złoto. Więc no złoto dalej błyszczy i posiadacze złota jako takiego elementu jakby portfela, który miałby chronić przed złymi czasami, to wychodzi na to, że radzi sobie lepiej niż aktywa ryzykowne, które wcale no wyobrażam sobie sytuację, w której to złoto wygląda tak jak teraz na tym wykresie, ale aktywa ryzykowne są na minus 50%. No to tu jest jakaś ochrona. Ale no tak nie jest, bo nawet duża część rynków od początku roku jest też na plusach. A złoto jest na gigantycznym plusie. Ja ja tutaj jeżeli myśleć o jakimś zakończeniu tego trendu wzrostowego, no to ja chciałbym zobaczyć te właśnie kosmiczne jakieś prognozy, tak jak zawsze zawsze to się pojawia, że bo teraz jest inaczej, teraz jest nowy paradygmat, znowu powrót do złota i na przykład ktoś powie złoto za d tr lata 10 000 doarów na przykład. Więc no teraz nie widzę nie widzę takich prognoz. gdzieś się zaczęły pojawiać 4000 $arów, to już no to jest dużo. Dzisiaj 800 $arów wyżej, ale no 4000 widzę, ale jeszcze to to nie jest aż tak kosmiczna i no więc na to tego bym szukał jakiś takich właśnie kosmicznych projekcji y takiego odpowiednika bitcoina po milionie w tym roku coś w ty takie tego typu tak odklejka No tak tam chyba największą widziałem 4,5 od Goldman Saxs chyba, ale to się mogę mylić. Natomiast tak, faktycznie, no w okolicach czwórki to już tam strzelają w tym roku. No i że złoto nawet jeżeli miałoby się cofać czy konsolidować to i tak nie będzie robiło takich fikołków jak robią akcje, które potrafią strzelić w chwilę właśnie 20%, bo to też jest dosyć ciekawe, że większość rynków, czy to DAX, czy to S&P, czy VIIG 20, wszystko pospadało do magicznej granicy 20%. Tylko Nazdak tam troszeczkę więcej, ale tak wszystko się zatrzymało przy tak jak dotknięciem czarodziejskiej różki. Może tam algosy mają poustawiane to wszystko na -2 by. No ale właśnie ta przecena zrobiła coś też dobrego dla amerykańskiego rynku akcji, czyli schłodziła bardzo ładnie mnożniki. Dla małych spółek to już w ogóle schłodziła je tak, jakby one były w ciężkim kryzysie i zapaści tam porównywalne gdzieś pewnie z covidami czy najgorszą historią recesyjną w Stanach Zjednoczonych są tak tanie te spółki mnożnikowo. ale też blue chipy z S&P 500 czy też z tej garstki spółek, która dyktuje zachowanie całego indeksu, ale łącznie dla całego indeksu forward PDE w pewnym momencie już spadło do 18 razy z 22 razy. Także to już jest całkiem solidna przecena. No ja tak byłbym zadowolony przez 16, bo to jest taka dolna banda zazwyczaj tych wszystkich kryzysowych y no przecen. W covidzie tam sobie spadło do jeszcze mniej, do 14 razy. No to to już tak w ogóle marzenie, ale no mamy 18 czy mieliśmy przez chwilę. No i znowu dla optymistów rynku amerykańskiego, którego optymizmu na razie zarządzający nie podzielają, bo według ankiety Bank of America trzeba 60% ponad chyba uważać, że trzeba wyrzucać amerykańskie akcje i tam je underweight, nie dowważać. Ale tutaj no część pewnie fanów się znajdzie amerykańskiego rynku, że 18x to jest super mnożnik. No trudno się z nimi też nie zgodzić, no bo tak jest. Także mamy mamy schłodzenie. No mamy schłodzenie. Też trzeba pamiętać o tym, że to może być taka sytuacja, że te wskaźniki jeszcze spokojnie będą się dalej schładzać, a niekoniecznie akurat musiałyby indeksy zejść niżej. Tak. my tego tego poziomu, który był z z krachu na przykład nie przekroczymy, ale będziemy się męczyć przez miesiące, przez długie, długie miesiące możemy się męczyć na tych poziomach, gdzieś tam nawet zaglądać, rewidować jeszcze raz te same minimalne poziomy, a w tym czasie te wskaźniki będą się schładzały. Zobaczmy. To jest w ogóle, to mnie akurat fascynuje. To już chyba nie raz o tym rozmawialiśmy, bo teraz dużo wyników akurat banków spłynęło w tym tygodniu ze Stanów na wszyscy pobijają te wyniki. Jak? Jakim cudem? Jak to jest zrobione? Czy to jest, czy to jest dosłownie taka po prostu nie pisana umowa tych analityków, że no i naprawdę trudno to sobie wyobrazić, dlaczego aż od i to są spore zmiany, to są naprawdę spore zmiany w stosunku do do oczekiwań. Jakim cudem tu się to się tak dzieje, że właście wszystkie banki bardzo o wiele lepsze o wiele lepsze wyniki. No tam no statystycznie to chyba nie wiem czy 70 czy 80, a może i więcej procent spółek bije konsensusy na Wall Street. Więc a ci analitycy są beznadziejni, bo nie potrafią dobrze konsensusu ustawić. B dobrze potrafią ustawić konsensus, ale obniżają go o 10% nim opublikują swój konsensus. Także bardziej skłaniam się ku tej drugiej wersji. E, oczywiście tego nie wiedząc, tylko sobie tak strzelając, bo w Polsce widać, w Polsce się tego jeszcze nie nauczyliśmy. Także apelujemy do polskich analityków. Tak samo jak apelujemy do GUSu, żeby sprzedaż detaliczną zawsze w ujęciu nominalnym, realnym, małym druczkiem, żeby nikt się nie dopatrzył. Tak jak w Stanach. Tak samo apelujemy do polskich tutaj y biur, które wydają rekomendacje, czy potem to jedno, ale potem yyy wydają konsensusy. Pomyślcie sobie konsensus w głowie, obniżcie go o 10% i wyślijcie do papu czy gdzie tam wysyłacie i będzie sukces. Zróbmy coś dobrego dla naszego rynku. To jest najprostsza droga, żeby ten sukces osiągnąć. No ale jest to naprawdę uderzające właśnie te prognozy w Stanach w stosunku do wykonania. Więc no zobaczymy jak będzie w przypadku innych y spółek, innych sektorów, ale to to naprawdę zawsze tak jest. No właśnie to są naprawdę to są tylko wyjątki, gdzie te wyniki są gorsze od oczekiwań. Tak. No to jest tak samo uderzające jak tweet Trumpa, że dobry czas na zakup. Nie powiedział co ani czego, tylko po prostu. No ale też zobaczmy sobie właśnie była chwila o WIGU 20. Dzisiaj wam więcej tych tematów takich pozytywnych, no bo WIG 20 po raz kolejny obronił min20. Wig taki ten tutaj nowy nowy nasz paradygmat, bo już raz mieliśmy na futersie -2,9, a teraz mieliśmy -2,73. Wcześniejsze te korekty w trendzie, który jest z nami od 2022 roku sięgały 17% i 14,6%. Także widać, że nerwowość się zwiększa na naszym rynku, korekty się powiększają w ujęciu procentowym, no punktowym, czym wyżej, no to też oczywiście. No i jak zawsze powstaje pytanie, czy -2 już jest znowu właśnie to dno, tak jak o tym było mowa na początku i teraz Vkształtne odbicie i tam nie wiem 3200 powiedzmy, bo tak by wynikało mniej więcej z poprawy wyników spółek, no plus jakieś ekspansji mnożników też dla WIGu 20 czy może jak zawsze, bo statystycznie po -20 rośniemy 10 15% to jest tak plus minus statystyka pierwszej nogi odbicia po po min 20 na na WIG 20. No ja jednak ten to z początku roku, które było cofni, nie, to było z końca, czyli koniec ubiegłego roku, to cofnięcie, które było, no to ja jednak uznaję, że to było pierwsze takie cofnięcie do wsparcia. No a teraz mamy jeszcze to drugie takie głębokie ostatniej szansy, ostatniej szansy dla byów. Więc to jest, no to jest moja wersja w tym momencie wykresów. Jak na dzisiaj ona pięknie się wpasowuje i jeżeli WIG 20 byśmy sobie zobaczyli, no to mamy fajne takie cofnięcie do tej rozległej formacji około dwuletniej, podwójnego dna przynajmniej i tam te minimalne zasięgi to jest ile? Przynajmniej 3600 coś, coś takiego. A no gdyby tak, bo to się powtórza, gdybym tylko widział to i nic innego, no to bez otoczenia żadnego. Tak, tak. To to w ciemno bym mówił, że tak po prostu musi być. Może być. jak już o tym, żeby na nic nie patrzeć, tylko na sam wykres, ale jednak otoczenie jest ważne. No to przejdźmy sobie do mądrych głów, bo tak a propos WI WIGu 20 i otoczenia i kolejnego elementu układanki to w Mądrych Głowach dzisiaj wypowiedź pana premiera. Tak szukałem jakiegoś wątku, co tam dzisiaj powiedzieć, no ile o tym Trumpie można i patrzę tak na wallu na na na Xie wskakuje kancelaria premiera. O, fajne. Dobra, to pomówmy sobie o tym. Czyli pierwszym zadaniem menedżera. Pierwszym pierwszym czy najważniejszym zadaniem może, a może pierwszym albo pierwszym z listy. Z listy, albo pierwszym przyszedł, zatrudnił się i to jest jego pierwszy albo no to to już dopnoś interpretacji, ale jednak niestety myślimy, że tym najważniejszym najważniejszym tak. No dobrze, zacytuję. pierwszym zadaniem menedżera strategicznej spółki skarbu państwa, ale to w ogóle spółki skarbu państwa, w ogóle jest mało spółek skarbu państwa jako takich z udziałem skarbu państwa, jakbyśmy już mieli być precyzyjni, więc nie wiemy o co chodziło. A może chodziło o spółkę skarbu państwa i tu się będziemy teraz czepiać. Załóżmy, że interpretujemy to, że z udziałem nie jest maksymalizacja zysku. Mhm. Więc dosyć fajny cytat. Gdyby liczył się wyłącznie zysk, to po co obecność państwa w takiej spółce? Czyli zakładamy, że jednak chodziło to z udziałem skarbu państwa. No bo tak to w ogóle kto miałby te spółki mieć same skarbu państwa? Państwo uczestniczy w różnych obszarach gospodarki po to, by realizować interesy polskiego społeczeństwa. No i jak to teraz do tego Bigu 20, w którym na szczęście były te tam rewizje i coraz mniej tych spółek z udziałem jest, ale są ale są. No no no no oczywiście też nie znamy dokładnie tła, więc troszkę sobie pospekulujemy na ten temat. No ale myślę, że spokojnie można to podsumować tak. No w ogóle po co taka wypowiedź? Co ona tak naprawdę, kto jest adresatem tej wypowiedzi? komu ona politycznie ma zrobić dobrze? No bo jednak jeżeli chodzi o inwestorów giełdowych, instytucjonalnych, indywidualnych w PPK, no to nikomu nie może zrobić dobrze. I ja się po prostu obawiam, że to jest trochę taka kontynuacja tego, jak dla naszych polityków no ten rynek kapitałowy jest nieistotny. nieznany, niezrozumiany. Przecież jednocześnie ta ten sam premier odpala wielki pro przedsiębiorczy program deregulacji. Jednocześnie oczywiście to są zupełnie inne przedmioty, no ale chodzi mi o takie myślenie jakieś prorynkowe, tak? a jednocześnie jest w stanie yyy coś takiego powiedzieć, to może tak jak tłumaczyłeś, to może jest nieprecyzyjnie, może chodziło o spółki w stylu wodociągi, tak, które mają 100% udziału skarbu państwa. No ale coś jakoś czujemy, że chyba nie o to chodziło. Chyba nie, chyba nie. No takie PG PGE dzisiaj zaliczyło minus 9. Także z tej perspektywy no można jeszcze tu spraować, tak, tak próbowałem pomyśleć, no bo są ludzie, którzy inwestują na giełdzie dobrowolnie. Znaczy wszyscy inwestują dobrowolnie, ale na tej zasadzie, że nie przez jakiś fundusz, który za nich coś kupuje, nie przez PPK, które i tak za ludzi wszystko robi, po prostu usłyszeli, trzeba się zapisać, pracodawca płaci, państwo, wszystko jest okej, zarabiam czy też prawdopodobnie zarabiam, bo już były artykuły, ile to Polacy nie stracili na PPK. No niedobre te artykuły, to nie lubimy takich. No to to można tak pomyśleć, no dobra, to zwykli indywidualni inwestorzy, którzy macie no mnóstwo spółek polskich, nie polskich, jakie chcecie, ale jak już nawet lubicie te polskie, to i tak jest bardzo dużo, to po diabła kupujecie te z udziałem skarbu państwa. Dlaczego? To jest jedna rzecz. Czyli może mogą się wszyscy indywidualni wreszcie obrazić na spółki z udziałem skarbu państwa. No i może to jest jakaś droga, żeby się obrazić na to i nie dotykać ich. No a druga rzecz, jeżeli ktoś na przykład przez PPK uczestniczy, to jego udział w tych spółkach jest marginalny i wydaje mi się, że tak, no tak, próbuję tłumaczyć to jakoś, że ten, że te korzyści, które te spółki przyniosą temu człowiekowi, który przez PPK inwestuje będą większe. Nie wiem, paliwo będzie tańsze, prąd będzie tańszy, gaz będzie tańszy, będą większe niż y korzyści wynikające z wzrostu cen akcji. Tak, próbuję sobie to tłumaczyć jakoś. No nie wiem, ale generalnie, bo tutaj widać, że według tej wypowiedzi to powinniśmy po prostu te spółki sobie wykupić, ale nas na to nie stać, zdjąć je z giełdy i niech będą w 100% z udziałem skarbu państwa. I po co to wszystko? No trzeba by trzeba by dopytać, tak, dopytać premiera, ale myślę, że on niespecjalnie jest tym zainteresowany. Już poszedł, ale ale z kolei no właśnie indywidualni mogą zbojkotować spółki z udzielania skarbu państwa. Tak jak bojkotuje się amerykańskie produkty na świecie lub też wizyty w Stanach Zjednoczonych, gdzie mamy bardzo gwałtowny spadek ludzi na lotniskach w USA z zagranicy, bo nie chcą tam lecieć, bo to już zły kraj się, bo nie ma kontrolerów lotniczych, bo ich mask wyrzucił. No to teraz skoro o o lotach troszeczkę było, to w wątku kulturalnym mieliśmy kosmiczną przygodę między innymi Katy Perry. Yyy, co prawda to nie była jedyna sławna osoba, która została wystrzelona przez Jeffa Bezosa. Złośliwi mówią, że Jeff Bezos tutaj zebrał wszystkie panie, w tym swoją narzeczoną, żeby się dobrze w tym towarzystwie czuła. I wydał na to miliony dolarów, żeby ją tylko na 10 minut wystrzelić w kosmos i chwilę odpocząć. Także mi od razu pierwsze to bardziej się skojarzyło właśnie to, że on swoją narzeczoną wystrzelił w kosmos, bo to po polsku trochę to inaczej w takim potocznym języku znaczy. No w Polsce to powinien wyjść z ofertą, wystrzel swoją teściową w kosmos. To na przykład Tak, tak to od razu się kojarzy tego typu właśnie żarty. Także to to jest dosyć ciekawe. Natomiast misja no fajna pokazująca, że można oczywiście turystycznie latać sobie 100 km nad ziemią patrząc na naszą piękną planetę i nie tylko i wszystko dookoła, czyli ciemno, słońce, księżyc. A na jakim paliwie to? Bo to Kate, a nie Katy Pery się chyba tym nie przejmuje. A nie, nie, nie, nie, nie. Tak, no tutaj oczywiście nie będziemy tego wątku drążyć, drążyć, natomiast y no było to na pewno jakieś wydarzenie dosyć interesujące. Ja to akurat lubię, tak jak pamiętam wtedy ten skok ze stratosfery z podadochronem, to oglądałem po prostu tam odkładali to, to czekałem, aż kiedy będzie znowu ta transmisja, sam bym z chęcią skoczył. Tutaj też bym z chęcią ten kosmos się dał wystrzelić. Z tego co widziałem to chyba bilety tam wcześniej się wahały między 200 a 500 000 dolarów. No ale chyba jest kolejka, to trzeba by się na emeryturę może zapisać, bo bo chętnych raczej jest całkiem sporo. No ale taki wątek. Katy Perry też tam sobie zaśpiewała po drodze w tej kapsule, jakleciała. Dosyć dosyć interesujące wydarzenie Jeffa Bezosa, który szykuje się też z takich pudelkowych newsów, no do ślubu ze swoją narzeczoną, no bo już wróciła z tego kosmosu, także można wziąć wziąć ślub. No ale to było takie wtrącenie, bo to jest nasz najtrudniejszy wątek, których naprawdę ciężko znaleźć powiązania tutaj nasze z tym. Jak się znajdują łatwo, to o nich mówimy, a jak jest czasami trudniej, no to No ale w plecie. No to ale to warto sobie od razu zostawić tych wszystkich kwazji technologicznych oligarchów, którzy byli na zaprzysiężeniu Donalda Trumpa. No gdzie oni są teraz? W kosmosie. W kosmosie? Tak. No oni są naprawdę w kosmosie. No byli jeszcze tydzień temu w czarnej dziurze, więc jest trochę lepiej, bo jednak jak na te spółki bigtechowe, jak Amazon sobie spojrzymy, no to można powiedzieć do do tego szczytu covidowego wróciliśmy. Natomiast no tak jak jestem ogólnie niepoprawnym optymistą, jeżeli chodzi o polski rynek, to jakoś nie jestem aż takim optymistą, jeżeli chodzi o rynek amerykański. No bo myślę, że pod koniec no w trzecim kwartale ubiegłego roku w dość komfortowej sytuacji były Stany Zjednoczone i myślę, że Fed, bo owszem było to wszystko rozdmuchane, no ale powoli powoli inflacja się schładzała i jeżeli by za tym właśnie poszedł rynek bezrobocia i spadłaby aktywność gospodarcza, no to Fed miał super instrumenty do tego, żeby to właśnie wygładzić elegancko jakieś takie takie miękkie lądowanie, nawet jeżeli gdzieś tam miałaby miałoby wejść w recesję, to bardzo delikatnie, bo były do tego narzędzia. Tak. Teraz to co się dzieje to to naprawdę jest tak skomplikowana sytuacja jeżeli chodzi o Fed. Bo w ogóle też jeżeli obserwujemy jaki jest udział przecież tych importu z Chin, jakie to są, jakie to są wartości, jeżeli chodzi o te dwa główne, dwie główne dominujące grupy, czyli telefony i komputery są kluczowe olbrzymie grupy, olbrzymi popyt na tych Stanach, więc to musi wpływać na na inflację, więc owszem, może jednorazow No ale to naprawdę tam Donald Trump bardzo skomplikował życie. No skomplikował, ale ja już trochę odpuszczam to w ogóle myślenie o tym wszystkim. To już jest męczące bardzo. Ja współczuję też celnikom, którzy, ja nie wiem czy oni wiedzą co mają robić każdego kolejnego dnia, co zbierać, skąd zbierać, od kogo zbierać, ile zbierać tych ceł. Nie wiem jak to tam wygląda. Natomiast na pewno im nie zazdroszczę. Wychodzą bardziej zmęczeni niż traderzy z Wall Street po tym wszystkim. Ale właśnie a propos tego zmęczenia traderów z Wall Street to przejdziemy sobie do wątku czarnej melancholii. zaczynając troszeczkę lżejszym akcentem, ale pokazującym z czym muszą się zmierzyć zwykli ludzie, co nie jest wcale takie może na pierwszy toka oczywiste, ale co wpływa na to, co się aktualnie na rynkach dzieje i uwypuklają się te wszystkie patologie, które narastały i wszystkie zagrożenia, które narastały, no to one się właśnie zmaterializowały i nie od strony ekonomicznej dosłownie, a od strony po prostu działania jednego człowieka, który wpływa na perspektywy dopiero tej ekonomii. No i tutaj wątek, w którym mamy i algorytmy, i zmienność, i opcje, i niską płynność. Wszystko w jednym miejscu. Zaczynając od bardzo ciekawej historii, którą podał Bloomberg od pana Eda, który pracuje na Wall Street i pamiętamy ten dzień, kiedy Trump się wycofuje z części ceł, zawiesza i mamy wystrzał nagle rynku. I tak tutaj cytat z Bloomberga. S&P 500 wyrósł o 7% w ciągu 8 minut. 7% w 8 minut. W środę tam Ed Alhusini odszedł od swojego biurka na Manhattanie. W tym momencie algorytmy przejęły kontrolę, a zlecenia kupna napływały w tak wściekłym tempie na wszystkich rynkach, że nie było nic do roboty. Przespacerowałem się więc do Walgreens na rogu. Przespacerował się więc do Walgreens na rogu. Wziął 18 pak piwa, a dokładniej modelo słynnego eksportu z Meksyku. m było i rozdał je swoim kolegom z Kolbia i tak dalej, aby cieszyli się obserwując szaleństwo. Dla nas powiedział to była naprawdę chwila spokoju. To jest jedna rzecz, czyli no dziwne. Ja jakoś mimo że akurat jakieś ważnej ekspozycji nie miałem, no to ja tam tego spokoju nie widziałem ani gdy NZDAQ spadał, a później rósł te T12. No on wykonywał na pewno robotę. No nie w swoim imieniu, tylko hchu to nie jego pieniądze tam latały, tylko fundu. To jest pierwsza rzecz, która jest najważniejsza w tym wszystkim, że hchfundy bawią się za nie swoje i tylko mają przytulić premię, a zwykli ludzie bawią się za oszczędności życia czasami. No i wtedy różnie może się to skończyć. No i jeszcze też w funduszach czasami zazwyczaj bardziej ich interesuje, żeby być wokół tego wskaźnika, tego benchmarku, do którego się odnoszą. [Muzyka] Niespecjalnie może im zależeć, żeby to tak pobić. Zdecydowanie. Dobrze pamiętam, kiedyś w nagrodach parkietu wygrał fundusz akcji polskich ze stopą zwrotu minus 5%. No właśnie najlepszy. No a w każdym razie też to co płynie z tego cytatu to to, że algorytmy przejęły kontrolę. Dlatego oni nie mieli nic do roboty, mogli się wyluzować, bo on nawet nie był w stanie niczego zrobić. po prostu odcina system, dostęp człowieka do niego, bo i tak nawet nie nadąży. I teraz właśnie zmierzmy to z tutaj takimi czy czy tobą, czy mną, czy kimkolwiek innym traderem na rynku, czy inwestorem indywidualnym, który próbuje coś tam ugraćhm na tego typu wydarzeniach. No to jest jakaś abstrakcja. A tutaj zawodowiec jest odcięty przez system. Przez system, tak? No bo to i znaczy po prostu jest no no nic się nie da zrobić w tym momencie. Także to jest jedna rzecz. No Algosów jest cała masa na Wall Street i one rządzą tym rynkiem, zwłaszcza w tego typu sytuacjach. Y więc mówimy o tym też tak, no jakby trochę ku przestrodze, no bo jednak oczekiwana, ogromna zmienność z jednej strony dla spekulanta może być jakaś dobra, ale też to bez przesady, no nie? Wix, który idzie w kosmos i potem z tego kosmosu gdzieś tam się cofa, tworząc właśnie gigantyczne ruchy. I co więcej, żeby teraz jeszcze było to dosadniej, ile jest elementów układanki, które rozwalają w ten sposób rynek. To dalej Goldman ZX podał, że tego dnia była najniższa, prawie że najniższa albo najniższa płynność w historii na S&P na futuresach i S&P pisze, że głębokość rynku kontraktów terminowych, top of the book, czyli to co widzimy tam na pierwszym levelu drabinki cenowej, spadła w ubiegłym tygodniu poniżej 2 milionów dolarów, co jest znacząco zasadniczo najniższym poziomem w historii. No czyli odbiera się to tak, że jednym klikiem za dwie bańki można było zdjąć poziom w SSP na futuresie. No to to jest jakaś abstrakcja też tutaj. Jakbyśmy weszli sobie porównując zasobność portfeli do wielkości rynku yyy na New Connect ze 100 000 zł, kliknęli cokolwiek buy, no to wysadzamy spółkę, o której później w telewizji będziemy mówić i tłumacząc dlaczego to wzrosło, to dokładnie to się działo na S&P 500. No to się nie chce, nie chce się wierzyć, mówiąc szczerze, tego typu tak algorytmy znowu czy traderzy nie chcieli ustawiać zleceń na drabinkach, na poziomach, bo nie wiedzieli co się wydarzy. Był totalny chaos. W związku z tym każdy siedział gdzieś tam okopany, nie wychylał się ze zleceniami do drabinki i czekał, tak? Albo wrzucał PKCM i wszystko latało po rynku, więc można było cuda robić. Więc jeżeli takie historie będą się powtarzać to doczekamy sesji na S&P na nie wiem 15% 20% będzie jak memcoin to latało, bo po prostu nie będzie komu zleceń w drabince wstawiać, żeby to zatrzymywać w jakiś sposób. No. No. Zajście zejście poniżej tego dołka, które było wtedy w Stanach też byłoby szalenie niebezpiecznie, bo ja ja uważam, że i tak jest w sumie dość niebezpiecznie teraz na amerykańskim rynku. Naprawdę jest jest spora niepewność. No to co zrobił Donald Trump? No to on nawet jakby się teraz z tego wycofał to on już już coś zaszczepił. Sporo tego niepokoju. No teraz to jest więcej, bo jest więcej strachu, ale nawet jak on by wyprostował to wszystko, to ten niepokój tak zostanie. No myślę, że jak najbardziej tutaj ta taka zmiana psychologiczna, zwłaszcza, że retail miał największy udział ever chyba w rynku. akcji na koniec roku lub na początku tego roku, no to został istotnie wstrząśnięty tym, co się stało. No i tu jeszcze do tego wstrząsu dochodzą piękne opcje 0 DTE, które z jednej strony tworzą niesamowicie wielkie trendy wzrostowe, bo czym więcej inwestorów kupuje bardzo odległe strajki, longe, tym bardziej animatorzy, marketmakerzy muszą dokupować instrumentu bazowego, więc wyciągają rynek. Ale z drugiej strony, jak podało JP Morgan i to był jeszcze artykuł z 6 marca. Mhm. Czyli jeszcze jeszcze wtedy długo przed Tak na na na niedługo to w zasadzie jak już się zaczęło, pierwsza noga marca marca. Marca, tak czyli ta pierwsza noga poszła od końca lutego. No ale to jeszcze powiedzmy tam w miarę to się nic złego nie działo aż tak. No i wtedy JP Morgan pisze, że yyy 0 DTA opcje mogą spowodować, że 5%owe spadki intraday mogą doprowadzić ogólnie do 25% spadków całości rynku. Wala. Nazdak właśnie mniej więcej tyle zleciał od szczytu. No i znowu ten mechanizm, o którym też wielokrotnie tutaj było, że opcje no nie są czymś dobrym i nawet mimo, że one są właśnie jednodniowe, no powoduje, że jednak prowadzi to do gigantycznych y zmian na rynku. I teraz to jest inna charakterystyka niż ta, która była do tej pory, bo kiedyś byliśmy przyzwyczajeni, że rynek sobie tak powoli spada, spada, spada, no i gdzieś tam te minus 20 czy 25 zrobi w czasie, a tutaj mamy bum. Mhm. No i tak naprawdę nie wiadomo, co jest w sumie lepsze. Znaczy no pewnie lepsze jest nagłe kasowanie niż męczenie się pół roku ze spadkiem min 20 min25 czy rok. Chyba lepiej dostać dni min 25 i połowę odrobić. No ale tak jak tak jak wszystkie instrumenty lewarowane, no pewnie te z na z dzisiaj na wygaśnięciem to chyba już jest naprawdę najbardziej ekstremalny instygment. Tak. No ale to odpowiada niestety za ponad połowę obrotu wszystkimi instrumentami na nysę. W związku z tym pochodnymi, więc jest to w zarzewie też zmienności. W zarzewie zmienności. Okej. A teraz właśnie jakby będąc w tym temacie S&P to jeszcze zmiany prognoz dla S&PA, bo pojawiła się taka nowa tabelka. Tutaj wszyscy po kolei od Wells Fargo, HSBC, City i tak dalej, JP Morgan. No i takie ładne cięcia. Jeszcze najwięksi optymiści wskazywali S&P, czyli też nie brali pod uwagę Trumpa na serio jak widać, ani konsekwencji. W ogóle nie brali pod uwagę nawet większych czy mniejszych konsekwencji ceł, tylko uznawali, że będzie tak jak było chyba. 7000 punktów były te rekordowe wskazania na S&P piku. A teraz cofnęliśmy się do poziomów, no minimalnie to jest 4500. Skrajnie źle. No to jest tam w okolicach 5 200. Powiedzmy, że gdzieś być może taki konsensus jest bliżej 6 ty000 punktów. Czyli jak się zamkniemy ten rok przy szczycie, który mieliśmy na koniec ubiegłego roku, no to będzie już nieźle. Zdaniem oczywiście tutaj ankietowanych i i konsensusu na koniec roku, ale cofnięcia są duże. No spore, spore cofnięcia. No to jest to jest akurat ciekawe, bo y to co z wygrywając wybory y może nie tyle Donald Trump zrobił, co po prostu inwestorzy sobie zrobili, czyli to przeciągnięcie tego tego wzrostu. No to teraz gdzie wszyscy byliśmy zafascynowani, można powiedzieć, Stanami Zjednoczonymi. mówiliśmy jaki to jest ważny rynek, jak zdominował świat i to jest wręcz gwarantowane. No to Donald Trump pokazał wbrew swoim interesom, że to nie jest jak najbardziej gwarantowane i już to i tak jak właśnie w ubiegłym roku mieliśmy, no to o tym rozmawialiśmy, że wajcha była totalnie przesunięta właśnie na Stany Zjednoczone. I jeżeli to była ta Stany Zjednoczone Europa, to Europa to była tragedia pod każdym względem. Tylko Stany Zjednoczone Europa zero perspektyw i być może dalej tak jest, że tragedia i zero perspektyw, ale już zmieniła się też sytuacja w Stanach Zjednoczonych. już tak Amerykanom, już tak amerykańskim spółkom i przynajmniej przez jakiś czas inwestorzy nie zaufają, więc no troszkę ta wajcha musi bliżej tego środka być, co oznacza, że w skali tych tych środków, które były inwestowane w Stanach Zjednoczonych, no to przerzucenie ich i na inne rynki, ale też na taki rynek jak ogólnie strefy euro, ale taki rynek jak Polska, No to są naprawdę spore, spore kwoty tutaj lokowane i myślę, że Donald Trump będzie kontynuował tą swoją retorykę i politykę, więc on nie da odpocząć i nie da i nie da inwestorom za jego może nawet kadencji uwierzyć z powrotem w te Stany Zjednoczone i tą wajchę w związku z tym przesuniętą w tamtą stronę. Tak, tak, tak mi się wydaje. Więc no to wtedy jest dla strefy euro, a na pewno dla takich rynków jak nasze lepsza sytuacja, ale bardzo, ale kiepska dla Stanów Zjednoczonych. No bo to też wracając do tych wskaźników, o których mówimy, one mogą się jeszcze znacznie mocniej wychzać. No tutaj no tak, jeżeli chodzi o o mnożniki no to jak najbardziej, bo z drugiej strony też no mamy jednak ten sentyment zarządzających. To też było śmieszne w tym badaniu Bank of America jeszcze tam dwa miesiące temu, bo oni podają, że iluś tam zarządzających zarządzających kwotą tam 500 ileś miliardów dolarów, a dzisiaj czytam, że już im stopniało do 380, także widać zarządzali głównie w Stanach. No ale w Europie też to wszystko pospadało przecież gigantycznie. Francja spadła, także wróciliśmy tam, skąd właśnie wszystko wyjechało, takie bulltrapy się porobiły na Eurostoksie tak samo. No bulltrap taki jak się patrzy, konsolidacja, wystrzał, powrót, to samo fucji w Wielkiej Brytanii, więc no część tych indeksów europejskich wygląda bardzo źle po tych powrotach. To no i tutaj zobaczymy, czy faktycznie ten kapitał gdzieś się przesunie, bo właśnie ci zarządzający według tej ankiety no mówią, żeby nie doważać już akcji amerykańskich. 60% chyba około mówi, że to jest zły pomysł, żeby teraz doważać, nie doważać i trzeba uciekać ze Stanów po prostu. Cut US exposure i i wyjść ze Stanów. No więc zobaczymy, czy tak się faktycznie też stanie. Historia jakby kontrariańską mówi, że jak oni byli tak negatywni dla amerykańskiego rynku i indeksu S&P, to on robił na przestrzeni 12 miesięcy super stopy zwrotu. Tak. Tak. Tylko, że wtedy to były kryzysy gospodarcze wywołane, no wiadomo, pazernością, bo od tego się zawsze bierze i przelewarowania, czyli źli bankierzy na Wall Street czegoś nie nie doszacowali i pękło i się wysypało jak docom czy No ale to też i były też takie kryzysy, które no one miały gdzieś swój początek, później powolutku, powolutku się rozwijały, co wszyscy albo w ogóle na to nie zwracali uwagi, albo tego nie widzieli, albo olewali to. No i tak się rozwijało, rozwijał i później już wybuchło, a my tutaj właściwie mamy no z niczego ten wybuch jest od razu, więc jest naprawdę zupełnie inaczej. No i i to nie jest tak, że zaraz wejdzie Fed, zrobi gigantyczne kółe i banki i i rządy poluzują politykę, zrobią jakieś programy pomocowe dla ludności, no bo przecież Trump jest rządem, więc sam tego nie zrobi, skoro tnie wydatki, więc jedna noga odpada. Fed na to patrzy i na razie tylko deklaruje gotowość do działania. No bo wiadomo, że musi dbać o to, żeby mu się ten wewnętrzny rynek nie rozsypał, ale on trochę tam w pewnym momencie miał taki powiedzmy zalążek liquidity crunchu, ale to szybko przeszło. Następnego dnia już nie było tego, więc widać, że jakby ten rynek funkcjonuje. Y no bezsens musi dbać o rynek obligacji, bo też mu się trochę zaczął sypać, ale ale wszystko co by się da co mogło wybuchnąć, to powybuchało. No więc z tej perspektywy to nie jest właśnie to samo, co było. Teraz jest faktycznie inaczej. Yyy i jeżeli ten sentyment, ta wajcha się przestawia, że underweight, no to dlaczego Stany nie mogą być notowane z mnożnikami jak Polska przez ten długi czas, że zawsze mówimy, że Polska jest tania i dlaczego nie jest drożej. A dlaczego miało być drożej? To może teraz będzie albo i też nie będzie, ale Stany będą traktowane yyy z niższymi właśnie wycenami, tak jak Polska przez wielu oceniona, że powinna być mnożnikowo wyższa, a nie jest. Ja myślę, że też dla tych najmniejszych spółek to właśnie może być naprawdę problem, gdzie yyy tam ten najmniejszy potencjał będą inwestorzy yyy widzieli, ale a a one właśnie jeszcze byłyby wyżej wyceniane. Natomiast no tak, tak jak wspomniałeś na początku, no tam już akurat te jest wiele spółek, gdzie te wskaźniki naprawdę się nieźle wychłodziły. Ale tak, no ostatnio mieliśmy trochę takich właśnie odbić i korekt w kształcie litery V, co dla mnie jest dość nienaturalną korektą, mimo korektą, bo według mnie no gdy mamy krach, no to to jeszcze przez długi, długi czas powinno być sporo tej niepewności i strachu i trochę też znużenia rynkiem. A te takie V, no to właściwie było źle. O. Tak, połowa jest, jest okej. To dla mnie to jest dość nienaturalne. Jakoś mi się nie chce wierzyć, że przy tych wszystkich pomysłach Donalda Trumpa to mogłoby być takie fa i my mielibyśmy zaraz wrócić do wzrostów. To jakoś mi się to w tym momencie nie spina. Ale ale któż? I mówiąc szczerze, myślałem, że jeżeli chodzi o Stany Zjednoczone, to zupełnie inaczej to będzie wyglądało jeszcze na jesieni, więc no wszystko, wszystko jest możliwe. A teraz mamy ten 90 dni zawieszenia C, gdzie sam powiedział, że on określi od kiedy jest te 90 dni. On powie, kiedy minęło 90 dni, także dowiemy się jak jak się dowiemy. Natomiast ale a będzie mógł powiedzieć tak: "No ale ja przecież mówiłem, że to już się zaczęło, tylko wy nie słuchaliście". Może, no może być wszystko. I tutaj właśnie mamy taką y te wydane miliardy na AI, także jakby dobrze są pożytkowane, bo trolling przez filmiki różne Amerykanów w fabrykach jest niesamowity. No również memy się szybko ładnie tworzy, także dobrze wydane miliardy dolarów na to ai mamy rozrywkę za to. No i tąpnięcie sentymentu amerykańskich konsumentów też mamy. I tu mamy takie właśnie wygenerowany obrazek. bardzo ładny yyy no żebyam Czy ktoś z Amerykanów myślał jeszcze w listopadzie, że AI głównie będzie służyło do generowania memów i nabijania się z prezydenta? Wyobraźmy to sobie u nas no dosyć trudne do wyobrażenia, ale mamy właśnie taki tarif Wheel of Fortune. Jak tam wypadnie, to tak będzie następnego dnia. No ale to powoduje właśnie poważną destrukcję na razie w sentymencie i to jest też na co Paul zwracał uwagę, że no okej, ludzie w ankietach no są zniesmaczeni, no to tam coś tam wypiszą, ale finalnie idą do tego sklepu, kupują, no nie widać twardych danych, żeby nagle wszyscy stwierdzili: "A dobra, to ja nie będę teraz oszczędzać i tam kupię tylko warzywa do domu i cokolwiek innego, żeby zjeść, przeżyć i nie chcę już więcej wydawać". No tak na razie w twardych danych do końca nie jest, ale no ten sentyment jednak jest fatalny, bo jest drugim najgorszym w historii w tym momencie. Najgorszy był w czerwcu 2022 roku. Nawet w covidzie nie był tak zły, ani nawet nie był tak zły w wielkim kryzysie finansowym, gdzie ludzie przecież tracili pracę, spali na ulicach, tracili domy. No działo się naprawdę coś, czego byśmy nie chcieli przeżyć po raz kolejny, bo to był prawdziwy dramat. I w międzyczasie niesamowita polarzacja oczekiwań w ankietowanych z kolei wyborcach demokratów i republikanów w inflacji to jest też niezłe. Czyli w zależności pewnie czego tam słuchają, jakich mediów to tak tam sobie w tej ankiecie wpiszą, ale jak to rośnie. Jeszcze republikanie, to już od nich zacznijmy, bo oni są bardziej tam wiadomo wyznawcy. No to mamy jeszcze styczeń, luty, marzec się trzymają z oczekiwaniami inflacyjnymi inflacyjnymi na rok do przodu w okolicach zera. nie będzie inflacji. A teraz jest zmiękli do 2%, więc jakiś tam ruch jest, ale wyborcy demokratów zaczęli od c od 5% jeszcze w styczniu, no i teraz wymiękli do 10, że będzie inflacja 10% w skali roku. Także rozbieżność jest bardzo duża, ale też są independence. No i ci independence mówią o 8%. Oni nie są politycznie jakoś namaszczeni przez żadną ze stron. No i to już jest takie dosyć niepokojące. Natomiast oczywiście w takiej tak gigantycznej gospodarce przyzwyczajonej jednak do no ostatnio może średnich stóp, średniej wysokości, ale ogólnie to przyzwyczajone i z tęsknotą do bardzo niskich stóp procentowych taki taki taki fakt. No to to jest tragedia. Dlatego być może oni jeszcze kupują. No bo jakbym się spodziewał inflacji 10 czy 8% no to ja bym zasuwał do sklepu i wszystko wykupił to, co potrzebuję. iPhonów z Indii na przykład. No jakby co co się da to bym to bym kupił. No tam było w innych badaniach, że jest front running przed cłami tam pralki, lodówki AGD przede wszystkim mieli kupować. No bo jak ktoś miał wymienić za trzy miesiące, no to wymien dzisiaj. J jasne. To tam to też nie ma problemu. No na przykład były też takie fajne memy, że mąż do żony tam mówi: "Słuchaj kochanie, kupujemy dzisiaj Porsche, bo jakbyśmy kupili jutro, to byśmy zapłaci 25% więcej, a dzisiaj mamy w takim razie 25% taniej". trzeba szybciutko, więc takie argumenty też tam latają. Natomiast oczywiście ta niepewność przez to, że zostało to wszystko przeciągnięte na kolejny kwartał, czy też przez kwartał, no będzie nadal bardzo, bardzo duże. I to są te szkody jakby rozciągają się w czasie i teraz to, co Trump miał zrobić w czasie swojej kadencji, nagle będzie musiał zrobić w trzy lata, bo ten czas zostanie zabrany przez takie dziwne gierki, totalnie chaotyczne. No trzeba to wszystko, musi to w jakiś sposób wyprostować. On być może chce to prostować dalej w taki w taki sposób jak sobie założył, czyli tymi obniżkami podatków i tak dalej. No ale co jeżeli zaczyna wyłączać poszczególne kategorie to się robi skomplikowane? yyy można odnieść wrażenie y chaotycznego, a czas y czas ucieka i i teraz no on by chciał, żeby tutaj ci giganci między innymi motoryzacyjni zaczęli inwestować i i budować fabryki. No ale czy im się będzie chciało? Czy mają na to środki, żeby wybudować fabryki nagle w Stanach? I kiedy one tak naprawdę zrobią dobrze temu amerykańskiemu podatnikowi, Donaldowi, Trumpowi, według mnie to to późno już się robi. No zdecydowanie późno. Dlatego czekamy prawdopodobnie na ogłaszanie sukcesów. Mamy deale, super deale i będzie ich więcej. Wszystkie kraje z nami rozmawiają. Dzięki tym negocjacjom zdecydowałem się obniżyć cła na Chiny. Być może, no być może tak będzie. A z podatkami faktycznie zobaczymy. Chyba koło lipca podobno ma być coś więcej wiadome w tej sprawie. Kto jakie obniżki tych podatków dostanie? No bo na razie gospodarka amerykańska to po prostu traci na bojkocie amerykańskich produktów w wizytach w Stanach Zjednoczonych. ruch turystyczny siada i zamiast jakby natychmiastowy efekt ceł jest taki, że ludzie nie chcą mieć amerykańskich produktów do końca, ani przyjeżdżać do Stanów w celach turystycznych. Bojkotują ten kraj, znaczy kraje, nie kraje, no człowieka, bojkotują jego działania i i to jest natychmiastowa strata przy jakiś niewiadomych wpływach z cełu, bo nie wiem czy ci celnicy to wiedzą co i z czego mają pobierać. No nic, sytuacja będzie rozwojowa i o niej też będziemy sobie mówić w tym i dobrym i złym świetle w kolejnych odcinkach. A zatem już serdecznie państwu dziękujemy. Łukasz Wardyn, dziękuję i Daniel Kostecki. Do kolejnego spotkania.

Przewijanie do góry