Kupowanie dołków – strategia dla każdego?
Czy strategia kupowania dołków na giełdzie jest zawsze opłacalna? W tym filmie szczegółowo analizujemy tę popularną taktykę inwestycyjną, demaskując potencjalne pułapki i zagrożenia. Dowiesz się, dlaczego ślepe podążanie za zasadą „kupuj dołki” może prowadzić do strat, nawet pomimo początkowych zysków.
Film omawia na przykładzie akcji Nvidia, jak dokupywanie akcji w momentach spadków może zwiększyć ryzyko i ostatecznie zniwelować wypracowane zyski. Zrozumiesz, w jaki sposób średnia cena zakupu rośnie wraz z kolejnymi transakcjami i jak nawet niewielkie spadki mogą drastycznie wpłynąć na rentowność inwestycji.
Psychologiczne aspekty inwestowania
Poznasz psychologiczne pułapki, związane z strategią kupowania dołków. Dowiesz się, dlaczego uparte trzymanie się tej zasady, bez uwzględnienia zmieniającej się sytuacji na rynku, może być zgubne. Zrozumiesz, kiedy taka strategia jest korzystna dla dużych graczy rynkowych, a kiedy staje się pułapką dla indywidualnych inwestorów.
Co znajdziesz w filmie?
- Symulacja inwestycji na przykładzie akcji Nvidia.
- Analiza wpływu dokupywania akcji na średnią cenę zakupu.
- Wyjaśnienie mechanizmu powstawania strat przy strategii kupowania dołków.
- Omówienie psychologicznych pułapek związanych z tą strategią.
- Wskazówki, jak unikać błędów podczas inwestowania.
Oglądając ten film, zdobędziesz cenną wiedzę na temat ryzyka związanego z kupowaniem dołków i nauczysz się podejmować bardziej świadome decyzje inwestycyjne. Sprawdź, czy ta strategia jest odpowiednia dla Ciebie!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam wszystkich widzów. Dotychczas w filmach na kanale JN koncentrowałem się na tematach związanych z makroekonomią, które przede wszystkim mają odpowiedzieć na pytanie w którym miejscu w cyklu ekonomicznym znaleźliśmy się, co z kolei determinuje w co najlepiej w obecnej chwili inwestować. Ale w ostatnim czasie otrzymuje coraz więcej pytań bezpośrednio dotyczących inwestowania i jego technicznej strony. W komentarzu pod filmem opublikowanym w ostatnią sobotę widz o pseudonimie Mister CJ 22 zadał następujące pytanie. Czy możesz wytłumaczyć wreszcie, co masz na myśli, mówiąc, że osoby kupujące dołki kończą poranieni? Bo jeśli chodzi o spekulacje, to można się pociąć na każdym etapie, ale w przypadku długoterminowej inwestycji nie rozumiem na czym polega twoje straszenie i ciągła nagonka na ludzi, którzy kupują dołki i którzy w dłuższej perspektywie zawsze wychodzą na tym na plus. Dziękuję za to pytanie, dlatego że rzeczywiście porusza ono bardzo ciekawą strategię inwestycyjną, która w ostatnim czasie jest z jednej strony bardzo promowana, z drugiej strony jest bardzo popularna, co ważne jak do tej pory działa zupełnie dobrze, a ja w ostatnich filmach zgłaszam co do tej zasady spore wątpliwości, czy też ją mocno krytykuje, ponieważ uważam, że niesie z sobą olbrzymie niebezpieczeństwo. A zanim odpowiem na pytanie postawione przez widza, przypomnę, że treści znajdujące się w tym filmie nie są poradą inwestycyjną, przedstawiają moje opinie. W samym pytaniu pojawia się również słowo, które jest bardzo ważne i myślę, że jest słowem kluczowym. To znaczy mam na myśli słowo zawsze. Do słowa zawsze odniosę się nieco później. W oparciu o akcję Nvid przygotowałem symulację zakupów na tak zwanych dołkach od początku roku 2025. Założenie jest takie, że inwestor kupował walory Nvidi w zaznaczonych punktach czasowych wtedy, kiedy na akcjach uformowały się tak zwane dołki. Mniej więcej w regularnych odstępach czasowych każdy zakup był o takiej samej wielkości. Kółka na wykresie przedstawiają punkty czasowe, w których ten nasz inwestor dokonywał transakcji zakupu. Przyjmijmy, że inwestor dokonał 12 transakcji. Za każdym razem kupował po 20 akcji po cenie zgodnej z kursem akcji. w danym momencie. I tak mamy pierwszą transakcję w lutym po 115 $ar, drugą transakcję w marcu po cenie 107 $ar potem następna transakcja będzie w kwietniu po cenie 91 arów i tak dalej i tak dalej. Ostatecznie po wykonaniu wszystkich transakcji zakupu zaznaczonych na wykresie inwestor w sumie posiada 240 akcji wydając na zakup tych akcji 34520. Jeżeli teraz do kalkulacji zysku oraz stopy zwrotu z tej inwestycji, weźmiemy kurs zamknięcia z dnia 18 października, czyli 18136 doarów, to okaże się, że na tej inwestycji osiągnęliśmy zysk w wysokości 96 $arów oraz rentowność wyniosła 26%, czyli strategia kupowania dołków zadziałała? No myślę, że tak. Zysk 26% myślę, że jest na pewno satysfakcjonujący, ale uwaga, możemy powiedzieć, że strategia ta zadziałała tylko pod jednym warunkiem. Kiedy zamknęliśmy już tą pozycję, sprzedaliśmy akcję, powiedzmy po takiej cenie, realizując widoczny na ekranie zysk. Ale zaraz, zaraz, po co mamy realizować zyski, skoro w dłuższej perspektywie ci, którzy kupują dołki zawsze wychodzą na tym na plus? Czy aby na pewno? Tak by faktycznie było, gdyby działała zasada, która jest ostatnio mocno rozpropagowana przez różnego rodzaju tak zwanych ekspertów. A mówię tu o stwierdzeniu, że akcje zawsze idą do góry, tylko czasami chwilowo obniżają swoją cenę. Jeżeli założymy, że ceny akcji, w tym przypadku ceny akcji Nvidi będą szły do góry, no to oczywiście, że zakupy już nie tylko dołków, ale zakupy akcji tej firmy w każdym momencie są dobrym pomysłem, ponieważ ewentualnie straty będą tylko chwilowe, a zakupy w tak zwanych dołkach tylko poprawią nam zyski i rentowność tej inwestycji. Problem jednak zakupów w tak zwanych dołkach dotyczy pułapki psychologicznej, w jaką ta zasada nas wpędza. A na czym polega ta pułapka? Przyjmijmy, że wykres Nvidi w przyszłości będzie wyglądał następująco. W najbliższym czasie cena no niech odbije trochę do góry, może nawet przebije linię trendu wzrostowego, a następnie zacznie schodzić w dół. Mniej więcej tak. Wygląda na to, że formuje nam się dołek. No to co kupujemy? Przyjmijmy, że następnie wykres cen akcji spółki Nvidia przechodzi w okres konsolidacji. Za każdym razem, kiedy pojawiają się jakieś spadki, pojawiają się dołki, dokupujemy. Wreszcie w pewnym momencie pojawia się informacja, na przykład, że Chiny opracowały technologię, która jest lepsza od tej, którą dysponuje Nvidia i kurs zaczyna spadać. Okazuje się, że break even point, czyli poziom cenowy, na którym przechodzimy z zysków w stratę, wynosi dla tej inwestycji 161 $ar. Od obecnego kursu spadek zaledwie o około 12% wystarczył, aby zniwelować wszystkie zyski wypracowane od początku 2025 roku. Jakim sposobem to się wydarzyło? Skoro kupowaliśmy na dużo niższych poziomach, nawet za około 90 $arów. Proszę zwrócić uwagę również, to widać na wykresie, jak w sumie niewielka zawrotka w cenach spowodowała wyzerowanie się naszego zysku. Dlaczego tak się dzieje? No odpowiedź jest dosyć prosta, dlatego że za każdym razem kupując na dołku powyższych cenach podnosimy średnią naszego zakupu. Po drugie zwiększamy nasze zaangażowanie. Kiedy kurs akcji rósł, ilość akcji w naszym posiadaniu była relatywnie niewielka, więc nawet duże wzrosty dawały nam relatywnie małe zyski. No ale cały czas ilość akcji w naszym posiadaniu zwiększamy. Tu mamy coraz więcej, coraz więcej, coraz więcej, coraz więcej. W związku z tym nawet niewielki ruch w dół powoduje gigantyczne straty. No oczywiście na początku to jest zjadanie wcześniej zgromadzonych zysków, no ale później zaczyna się robić już gorąco. Przecież spadki w granicach 10% to jest tak naprawdę tylko korekta, która w każdej chwili może wystąpić. No ale może się okazać, że spadki będą większe, 15, 20, 30%. Przecież takie rzeczy się spokojnie zdarzają. Jeżeli wzięlibyśmy spadek chociażby 25% od obecnego poziomu, to już bylibyśmy na poziomie cenowym 137 $ar. A 137 $ to już mamy - 15%. No ale teraz pytanie, jeżeli doprowadzimy do takiej sytuacji, to co? teraz robić, znowu dokupić, a może kurs lekko się odbije i za chwilę od nowa zleci w dół, może na 100 do$arów. Nie jesteśmy w stanie tego wykluczyć. sytuacja na rynku może się przecież zmienić i wtedy straty będą coraz większe. Podsumowując uważam, że strategia inwestycyjna oparta na tak zwanym kupowaniu dołków to nie jest dobra strategia, ponieważ opiera się ona na ciągłym zwiększaniu swojego zaangażowania w dany walor, a tym samym zwiększania ryzyka. W momencie, kiedy prawdopodobieństwo wzrostów jest coraz mniejsze, a zwiększa się prawdopodobieństwo spadków. Jeżeli ktoś twardo będzie trzymał się tej zasady i ciągle dokupywał, nie wychodził z inwestycji, to wcześniej czy później natknie się na spadki i zysk, który był tworzony przez długi czas. zostanie bardzo szybko zniwelowany i przerodzi się w stratę. Natomiast o czym warto pamiętać, taka strategia serwowana inwestorom jest bardzo wygodna dla podmiotów, które posiadają duże zasoby walorów danej spółki i w pewnym momencie chcą z niej wychodzić i sprzedawać po odpowiednio wysokich cenach, nie powodując spadku kursu. Wtedy osoby wyznające tę strategię inwestycyjną będą idealnymi do przejmowania sprzedawanych walorów, aby ci, którzy wcześniej zakumulowali duże wolumeny akcji, mogli spokojnie w długim okresie zrealizować zyski. A co wy o tym sądzicie? Czy zgadzacie się ze mną? uważacie inaczej. Zapraszam do przedstawiania swoich opinii w sekcji komentarze. I to już wszystko w tym filmie. Dziękuję wam serdecznie za uwagę. Jeżeli film się wam podobał, proszę o kliknięcie łapki w górę, zasubskrybowanie kanału. Jeśli jakiś temat szczególnie by was interesował i chcielibyście, abym go omówił w odrębnym filmie, to proszę zgłaszajcie i napiszcie albo w komentarzu, albo wysyłając maila na adres, który znajduje się na ekranie. Pozdrawiam wszystkich. Do usłyszenia wkrótce. Paweł








