Analiza rynków finansowych – Bitcoin, obligacje i cła
Daniel Kostecki z CMC Markets Polska omawia bieżącą sytuację na rynkach finansowych, skupiając się na wpływie decyzji Donalda Trumpa o nałożeniu ceł na gospodarkę. Film analizuje wpływ ceł na światowy handel, inflację i wzrost gospodarczy. Omawiane są także rentowności obligacji, reakcja rynku na zmienność oraz polityka monetarna Fed.
Bitcoin vs. Nasdaq
Ekspert porównuje zachowanie Bitcoina i indeksu Nasdaq, wskazując na relatywną siłę Bitcoina w obliczu spadków na rynku akcji. Dyskusja obejmuje wpływ warunków finansowych w USA na oba instrumenty, sugerując, że Bitcoin może lepiej odzwierciedlać rzeczywistą sytuację na rynku finansowym.
Wpływ ceł i polityki na rynki
Film omawia wpływ decyzji politycznych, takich jak cła i polityka monetarna, na różne klasy aktywów, w tym obligacje, surowce i waluty. Analiza uwzględnia także kontekst globalny, w tym sytuację w Europie, Japonii i Chinach.
- Cła: Wpływ ceł na światowy handel i gospodarkę.
- Obligacje: Rentowności obligacji i ich związek z polityką monetarną.
- Bitcoin: Relatywna siła Bitcoina w porównaniu z rynkiem akcji.
- Waluty: Wpływ polityki na kursy walutowe.
- Surowce: Reakcja rynku surowców na zmiany geopolityczne.
Film stanowi kompleksowe spojrzenie na aktualną sytuację na rynkach finansowych, uwzględniając wpływ polityki, ceł i innych czynników na różne klasy aktywów. Z racji dynamicznie zmieniającej się sytuacji, analiza ta jest aktualna tylko na moment publikacji filmu. Warto również przyjrzeć się strategiom inwestycyjnym na 2025 rok w kontekście obecnej zmienności rynkowej.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynam nasze dzisiejsze spotkanie. po decyzji Donalda Trumpa, a także jego zespołu w sprawie nałożenia ceł, które finalnie są o wiele wyższe niż oczekiwano, są najwyższe w ogóle od ponad 100 lat, nawet powyżej roku pamiętnego 1930, o którym sobie też wspominaliśmy co jakiś czas z racji tego, że teraz stawka ceł będzie najwyższa według tych danych, które Trump pokazał na tym swoim menu najwyższe od 1909 roku. Tak więc porównując to do jego pierwszej kadencji, no to tak naprawdę skala i różnica jest ogromna, tak jak też o tym sobie wspominaliśmy, że no nie można porównywać tej kadencji Trumpa i skali ceł do jego pierwszej kadencji, więc no jest dosyć brutalnie, powiedzmy, jeżeli chodzi o podejście do CEU. Sposób wyliczania, to może nie będziemy tutaj tego komentować. Nie wiem nad czym oni myśleli tyle czasu w zasadzie, żeby dojść do takiego wzoru. Mamy kwiecień. Mogli to równie dobrze wymyślić już w lutym, no bo to nic skomplikowanego. No ale w każdym razie z tej perspektywy przy takich cłach, takiej wysokości, jeżeli one się utrzymają, jeżeli będą jeszcze cła odwetowe, no to siłą rzeczy światowy handel będzie mieć duże problemy. Będzie duży problem ze wzrostem gospodarczym w Stanach Zjednoczonych. Przelewarowanie tamtego rynku może prowadzić do powstania pewnych ryzyk, w tym ryzyka systemowego, w tym znowu spreadów kredytowych, które rozleją się potem na realną gospodarkę. Komuś w finalie na koniec dnia może zabraknąć pieniędzy, no i tak dalej, i tak dalej. W każdym razie na tę chwilę rynek to co gra, no to gra oczywiście inflację ze spowolnieniem gospodarczym w Stanach Zjednoczonych, które może być większe niż do tej pory oczekiwano. Z racji tego, że najpierw rynek się ucieszył, że o 10% cła na wszystkich, miało być 20, jest 10, super, ale potem ta skala tych poszczególnych ceł na poszczególne kraje łącznie dała gorszy obraz niż załóżmy te 20% na wszystkich. To było gorsze, y, o wiele większe. No skala, jak widać tutaj na obrazku, także kraje azjatyckie, z których najwięcej oczywiście towarów do USA przypływa, objęte najwyższymi stawkami yyy celnymi na ten moment, kilka krajów afrykańskich. Yyy, no to wynika z relacji handlowych, że oczywiście z tych krajów idzie bardzo duży eksport do Stanów Zjednoczonych. Z kolei te kraje mniej importują ze Stanów Zjednoczonych. Dlatego taki Madagaskar no ma tak wysokie stawki celne. W związku z tym ogólnie ten wzór no jest taki trochę bez sensu, bo on polega na czysto teoretycznym podejściu do redukcji deficytów handlowych. No ale poprzez ograniczenie importu danych towarów z danego kraju. To nie oznacza, że te kraje będą teraz nagle taki Madagaskar będzie kupować więcej rzeczy ze Stanów Zjednoczonych. No bo być może on ich nawet nie potrzebuje. Za to Stany potrzebowały tego, co taki Madagaskar eksportuje do USA. W związku z tym teraz tych towarów z Madagaskaru na przykład w USA będzie mniej, bo będą droższe i z tej perspektywy no oczywiście Madagaskar na tym straci, ale czy Stany coś na tym zyskają? Nie, też na tym stracą. No dlatego ogólnie na razie sytuacja jest taka, że no na cłach generalnie większość traci niż zyskuje. No Madagaskar produkcji do USA raczej nie przeniesie. Czy Kambodża, tak jak yyy Trump o tym też wspominał, zwracając na to uwagę, no też raczej tam się produkcja nie przeniesie. To po prostu Ameryka potrzebowała tych produktów, które stamtąd pochodzą, a niekoniecznie odwrotnie. No nic, także może, może pingwiny z Madagaskaru, chociaż pingwiny też oberwały, jak wiemy, muszą płacić cła. No to nie wiem, czy to jest robienie sobie żartów, czy to jest na poważnie, czy może nawet trudno to skomentować. W każdym razie z tej perspektywy to jest na zasadzie no bawimy się, wprowadzamy coś co jest jakby tak z definicji redukujące oczywiście deficyt handlowy, natomiast czy go czy na tym Ameryka skorzysta, no to te kraje to tylko zbiednieją, tak? Natomiast oczywiście część przeniesie pewnie tą produkcję, ale to z czasem. No dobrze, to też chodzi oczywiście o element negocjacyjny, no bo same cła mają doprowadzić do większych porozumień handlowych, do do reorganizacji światowego handlu, mają zmusić kraje do rozmów ze Stanami Zjednoczonymi, a niekoniecznie od razu uderzać cłami odwetowymi. No bo tak to to do niczego dobrego nie doprowadzi, więc zobaczymy jaka będzie odpowiedź poszczególnych krajów. Niemniej Donald Trump już wygrał, drodzy państwo. Ma wygraną, proszę zobaczyć, rentowności obligacji 10letnich poniżej 4%. Wala. Cel uświęca środki. Udało się. Y, oczywiście udało się także za sprawą OPEC yyy, który to OPEC, no niespodziewanie yyy niespodziewanie drodzy państwo zwiększył produkcję, aby walczyć z krajami, które to y no unikają określonych kwot produkcji, to znaczy nadprodukują ponad to, co zostało ustalone. Więc Op tak się złożyło, że akurat wczoraj kiedy Trump ogłaszał cła, OPEC stwierdził, że zwiększy wydobycie ośmiu członków OPEx zwiększy docie w maju, żeby właśnie uderzyć w tych nielojalnych członków porozumienia, którzy zbyt wiele produkują. W związku z tym obniż OPEC im obniży ceny, przynajmnie ośmiu członków OPEC. No i idzie OPEC sobie na własną wojnę cenową z kolei z innymi krajami. To w sposób bardzo istotny no uderzyło podwójnie tak naprawdę w oczekiwania inflacyjne, dlatego że załamane załamało ceny ropy. Jak załamało ceny ropy, to załamało ceny surowców. Plus surowce jeszcze załamały się, bo nie ma cła na chociażby srebro. Wszyscy myśleli, że będzie cła na srebro. Nie ma ogłoszonego cła na miedź w tym momencie. Miało być cło na miedź. Na razie cisza. Yyy, no cło na złoto też cła na złoto nie ma i na parę chyba tam jeszcze innych metali też nie ma cła. Więc spredy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a innymi częściami świata, gdzie te metale były notowane niżej, no się załamały. Tak jak sobie to wcześniej tłumaczyliśmy, że jak nie będzie ceł, no to to się wszystko pozałamuje o wysokość, wielkość ceł. No i właśnie się załamało między innymi także na srebrze, więc ta komunikacja tutaj no kuleje i to bardzo, bardzo mocno. Rynek sobie coś wymyślił, Trump tego nie powiedział, że tak będzie. No i bum, z powrotem szybciutko to poszło. Natomiast co do obligacji amerykańskich, to dzięki też załamaniu cen ropy naftowej przez to działanie OPEC, celowe, niecelowe, może timing przypadkowy, a może nie, a może z porozumieniem z Trumpem, a może i bez porozumienia, tego się nigdy nie dowiemy. Ni mniej fakt jest taki, że oczekiwania inflacyjne zleciały do najniższego poziomu od grudnia 2024 roku. Już tylko 2,28% i to rynek wycenia wiedząc jakie są cła. Także idealnie. Rentowność 3,95. Idealnie. No cel uświęca środki. Dodatkowo jeszcze rosną szanse na obniżkę stóp procentowych w maju. Już niemal 35% szans na obniżkę stóp procentowych w maju. Jak widać teraz Fed będzie miał już wszystkie dostępne dane dotyczące tego jakie są cła, jak to wpłynie na gospodarkę, jak bardzo wpłynie to na rynek pracy, bo prawdopodobnie przy utrzymaniu tych ceł na takim poziomie, no to będziemy mieli stopę stopę bezrobocia powyżej stopy neutralnej, co Fed już pewnie sobie w swoich modelach łatwo przekalkuluje. I teraz to jest o tyle ciekawe, że zazwyczaj bank centralny no podejmuje decyzję po fakcie. Jak coś się stanie, to jest jak policja przyjeżdża na miejsce wypadku, to nie jest raport mniejszości, że przewidujemy coś, tylko po prostu stało się, to reagujemy. Ale teraz Fed mając zaplanowane już wszystkie te dane, może soie wrzucić do modelu, no i może wiedzieć co się stanie w przyszłości. taki raport mniejszości. To jest rzadkość, żeby bank centralny przewidywał, co się stanie, ale tutaj ma jasno na tacy wszystko podane, więc może to do modelu wrzucić i zobaczymy, czy Fed właśnie do tego podejdzie tak jak do raportu mniejszości i w te z tego z tej sytuacji na przykład nie obniży już stó procentowych wcześniej, no bo wie, że to leci po prostu na kolizję z górą lodową albo już ta góra została przetrącona i to leci w stronę zatopienia. Więc z tej perspektywy jest to zrozumiałe. No i oczywiście Trump dowiezie wtedy Amerykanom obniżkę stóp procentowych. No proszę pamiętać, że on to robi pod swoich wyborców. Obniżył już raty kredytów hipotecznych, no bo spadły rentowności 10oletnich obligacji. Za chwilę obniży stopy procentowe, jak tak dalej pójdzie. No już mówi, że ma deale z krajami, już budują fabryki. Udało się. Więc same sukcesy, same sukcesy. Wygrana jest no tam kosztem 12% na indeksie. No to co to jest 12% po 150% w 3 lata? No umówmy się. Więc yyy rynek nadal jeszcze dodatkowo dokłada możliwość 4 cię stóp procentowych do 3,25 i 3,5% na koniec tego roku. Proszę bardzo. Więc jest to jest to sytuacja taka dosyć interesująca w tym momencie. Jakie jest to podejście. Natomiast co do samego indeksu, zjechaliśmy o wiele wiele niżej nawet niż rynek oczekiwał, że zjedzie, więc nikt nie doszacował tego, co się tutaj będzie działo 2 kwietnia. Mówiliśmy sobie o Wixie, mówiliśmy sobie o jednodniowym Wixie, tam absolutnie no nikt takiej zmienności nie szacował, także to było wydarzenie spoza jakichkolwiek przewidywań i oczekiwań. Znowu odwróciła nam się krzywa wixa ze względu na to, że mamy payrollsy i payrollsy, które powodują aktualnie oczekiwaną jeszcze większą zmienność niż powodowało ogłoszenie ceł. Więc nikt ceł tak nie dowarżał, jak teraz wszyscy dowarżają payrollsy. Wix bardzo wysoko, Wix jednodniowy mega wysoko. Jak widać w historii Wixa jednodniowego, no bardzo rzadko się zdarza, żeby on był na takich poziomach jak dzisiaj 33,8 y%. To jest oczywiście ujęcie urocznione. W związku z tym z tej perspektywy mamy m no oczekiwanie bardzo dużej zmienności na dzisiejszym NFP. Ja nawet nie będę próbował zgadywać jakie te NFP będą, czy już będą tam widoczne cięcia. yyy yyy zatrudnienia, czy już będą jakieś bardzo słabe te wyniki, potem czy rynek powie, że złe dane to złe dane, czy złe dane to dobre dane, nie mam bladego pojęcia, więc yyy to jest takie środowisko takiego chaosu, że trudno to yy trudno to m w tym momencie prować przewidzieć. Natomiast natomiast jest jeszcze jest jeszcze jakiś tam pozytyw. No pozytyw jest taki, że skoro mamy tak wielkiego wixa, no on kiedyś spadnie. Już jest źle. Wszyscy wiedzą, że jest źle. Yyy, oczywiście może być gorzej, no bo mogą być sła odwetowe, natomiast no myślę, że inne kraje nie są takie no powiedzmy narwane czy szalone, tylko troszeczkę bardziej stonowane. Tak mi się wydaje. Mam takie wrażenie, że tamto idzie no pod jakimś wpływem negocjacji co do tego, czy sła muszą być zatwierdzone przez Kongres. Nie, nie muszą. To jest inicjatywa prezydenta, który sam może te cła nakładać. Natomiast już kolejna noga, która będzie grana bliżej wakacji, no to będą oczywiście obniżki podatków. No i wtedy Kongres już musi zatwierdzić. No już prezydent sam nie może jednostronnie obniżyć podatków ludziom. No nie jest królem do końca, żeby tam podatkami sterować samodzielnie, natomiast cłami samodzielnie niczym król może sterować. Natomiast jeżeli chodzi właśnie o o rynek, no to znowu tak proszę zobaczyć bieżąca seria Wixa w relacji do serii kolejnej. No to takie rzeczy działy się tylko w covidzie ostatnimi czasy, kiedy mieliśmy do czynienia właśnie z tak odwróconą z nową krzywą. No to oczywiście też pokazuje, że z czasem rynek zakłada, że się to wszystko uspokoi. A jak się uspokoi, no to wiadomo, że jak znowuż dojdzie do takiej samej sytuacji, jak tutaj doszło 24 marca, czyli odwrócenia krzywej wixa, no to znowu rynek coś tam podbije. I teraz lecą dni. Jak lecą dni, to pojawiają się kolejne świeczki na wykresie, pojawią się kolejne ruchy na wykresie i teraz mamy całkiem nawet niezły obrazek rysujący nam coś w rodzaju trójfalowego spadku. Proszę zobaczyć, gdzie jesteśmy też z punktu widzenia wyceny na WIKXie. Jeżeli WXA chcemy przełożyć na oczekiwaną bandę zmienności dla rynku w perspektywie na przykład kwartału, no to proszę zobaczyć, że nawet rynek w perspektywie kwartału yyy no pokazuje, że ATH nie jest niemożliwe. Nie jest niemożliwe. Yyy wiemy, że będziemy mieli kolejną dawkę dostarczenia płynności do połowy czerwca, aż do połowy czerwca. Więc z tej perspektywy nawet i jakby ktoś chciał w jakiś tam sposób zacząć robić squeez squeeze na na amerykańskim indeksie, to jest to do zrobienia. Jak nie short squeeze, to widzimy, że za miesiąc nawet rynek nie wykluczałby próby powrotu w stronę poziomów z początku marca. To jest jakby założenie, że mamy do czynienia właśnie z tym ABC, że tutaj mieliśmy pierwszy impuls, potrzebujemy tylko złamać linię trendu i z tej perspektywy wrócić ewentualnie do tych poziomów. To jest powiedzmy ten bardziej pozytywny scenariusz. No w negatywnym scenariuszu widzą państwo też, gdzie zmienność nam wskazuje, że za miesiąc możemy być na 4800, a za kwartał w czerwcu możemy być nawet na 4550. Tak, takie są bandy zmienności aktualnie dla S&P. E, więc z tej perspektywy będziemy sobie na to patrzeć. Natomiast na razie zobaczymy, co się wydarzy. Tutaj mamy czwarty dzień kwietnia. Proszę zobaczyć, że tutaj mieliśmy 4 marca. No jest, rynek jest mniej więcej tam, gdzie sam myślał, że może być miesiąc temu. Także no jakby nie ma tutaj takiej wyprzedaży, powiedzmy, bardzo bardzo, znaczy jest duża, ale no nie ponad to, co rynek myślał, że może z tego tytułu być. Natomiast mimo tej wyprzedaży na NASDKu i tak dalej, bardzo dzielnie trzyma się Bitcoin. No i teraz jest oczywiście pytanie, czy coś z nim jest nie tak, że on jest tak wysoko, czy może z nim jest wszystko tak, tylko po prostu jeszcze bardziej gorący kapitał znajdował się na Wall Street. No i jak popatrzymy sobie w dosyć taki ciekawy sposób, jak to wyglądało wcześniej, to mieliśmy taką sytuację, że Bitcoin potrafił być o wiele niżej, natomiast NZDAQ potrafił być o wiele wyżej. I tak było chociażby jeszcze nim zaczęło się wszystko cofać. Mieliśmy właśnie NZDAKA do końca czy do drugiej połowy lutego na nowych szczytach. Natomiast Bitcoin już schodził niżej, potem wszystko runęło. No i teraz mamy taką sytuację, że NASDAQ runął dalej, a Bitcoin a Bitcoin jest wyżej. Także to dosyć ciekawe, czy Bitcoin faktycznie lepiej oddaje to, co się dzieje. Czyli tutaj z wyprzedzeniem pokazał, że no słuchajcie akcje wy to przesadzacie, tam ktoś pompuje po prostu za bardzo, żeby nie wiem zmylić, ubrać cokolwiek. Tak, teraz być może ktoś panikuje za bardzo, a Bitcoin wskazuje na pewnego rodzaju ustabilizowanie sytuacji. I teraz może tak być, no nie wykluczam dlatego akurat, że z punktu widzenia Bitcoina i w ogóle Stanów Zjednoczonych proszę zobaczyć pięknie odbija nam indeks warunków finansowych. To jest ta kreska, co się śmiałem, że warto ją zarysować. No więc jeżeli rozluźniają się warunki finansowe w Stanach Zjednoczonych, a to nam właśnie na razie sugeruje ten indeks, zobaczymy gdzie on tam w kolejnym tygodniu wyląduje. No ale jeżeli tak, no to tak wielka przecena, no nie jest uzasadniona pogorszeniem powiedzmy, sytuacji na samym rynku jako takim, ale o rynku to mówimy na przykład o instytucjach, które między sobą wymieniają pieniądze, pożyczają, hedżują i tak dalej, i tak dalej. Więc z tej perspektywy tak wielka przecena na Wall Street jakby no nie koresponduje z zacieśnianiem warunków finansowych w Stanach Zjednoczonych, a następnie z ich rozluźnianiem. A natomiast koresponduje Bitcoin, no bo zrobił szczyt tam, gdzie był szczyt rozluźniania warunków finansowych, zrobił no dołek nawet ciut wcześniej niż wpadł dołek zaciśniania się warunków finansowych. Więc z tej perspektywy, z tej perspektywy jest to dosyć jakby Bitcoin lepiej oddaje sytuację tego faktycznego rynku finansowego w Stanach Zjednoczonych niż rynek akcji. Jak widać tam jest chyba jeszcze więcej emocji. Natomiast jeszcze taka teoria drodzy państwo, co do tego, co się tutaj w ogóle dzieje jeżeli chodzi o o rynek akcji, tak? Ale to tak teoria, nie wiem czy spiskowa czy nie, ale proszę zobaczyć, że czy fundusze, hatchfundy, inwestorzy ładują mnóstwo pieniędzy w papierki, tak? Kupują akcje. No to jest nic innego jak po prostu klik, jakiś tam papierek. To niczego nie tworzy. To niczego nie tworzy w żaden sposób. Okej, jak mamy IPO, IPO, wchodzi spółka na giełdę, dostaje pieniądze od inwestorów, coś za te pieniądze może tworzyć. No chyba, że się sprzedaje na na giełdzie, po prostu wchodzi już na szczycie swojego cyklu wzrostowego, no i po prostu chce się skashzować. No ale załóżmy, że tak, że tak nie jest, tylko spółka wchodzi, żeby się rozwijać. Mamy mnóstwo innych możliwości inwestowania w podmioty, które realnie istnieją i chcą się rozwijać dzięki kapitałowi. Teraz teoria spiskowa mówi o tym, że Trump chciałby troszeczkę, żeby ten kapitał, który tu się bawi po prostu w wirtualne papierki, no bo one istnieją, tak, są w obrocie, ale to nic nie daje, to nic nie zmienia w tych firmach, nie powoduje ich rozwoju, tylko po prostu bawimy się przelewając sobie pieniążki przez akcje w jedną, w drugą stronę. to może nasz majątek jakby poprawia, ale niczego nie generuje no poza jakimś efektem majątkowym. Ale co gdyby przesunąć ten kapitał, który bawi się w papierowe handlowanie akcjami, co niczego nie wnosi do gospodarki z perspektywy firm, tak? Bo z perspektywy konsumenta wnosi, no bo jak konsument zarabia, no to okej, kupuje produkty, ale co by było, gdyby te pieniądze poszły w inwestycj w faktyczny biznes realny? tworzenie czegoś, tworzenie infrastruktury, tworzenie hal produkcyjnych, tworzenie fabryk, czyli żeby inwestorzy zamiast bawić się już obracając istniejącymi papierkami, zaczęli inwestować w coś, co stworzy jakąś wartość, w innowacje, ale już faktyczne rzeczy, żeby przesunąć ciężar tego papierowego pieniążka na inwestowanie w coś, co realnie powstanie stojąc na ziemi dosłownie, czy w infrastrukturę, czy czy w technologię, czy w fabryki. Może to jest jakiś plan po prostu zniechęcić do do papierkowego handlowania, a zachęcić do inwestowania w realne dobra. No i to miałoby jakiś sens, tak z perspektywy. No bo wszyscy teraz zaczęli klikać w papierki, a mniej zaczęto bawić się w realne inwestycje. No bo kapitałochłonne, bo coś tam. Tak, lepiej papierkami handlować. No ale zobaczymy. Może to jest jakiś pomysł. Może to jest jakiś pomysł na to, na to wszystko, żeby podnieść realną gospodarkę, no bo jak wiemy, mamy odklejenie papierkowej gospodarki, czyli indeksów, tak, od tego, co się faktycznie dzieje w gospodarce i to na całkiem sporą skalę. No ale to taka teoria. Natomiast wrócimy oczywiście do Bitcoina, ale drodzy państwo, co się podziało w Polsce? Przyszedł pan profesor Glapiński. No i znowu 180 stopni zwrot na konferencji prasowej i lecimy z cięciem stóp procentowych. No to jak lecimy z cięciem stóp procentowych to lecimy oczywiście z akcjami banków na południe. Dodatkowo mamy ten efekt zaciągania płynności do USA niedługo, więc mamy rotację znowu do obligacji Polski. Rentowności bardzo gwałtownie spadają w Polsce, ale to też nie podnosi akcji, tylko wręcz je osłabia. euro złoty wystrzelił nad 4,20, więc ten kapitał europejski, który tutaj napływał od listopada prawdopodobnie portfelowy kapitał gorący. Trzeba o tym pamiętać, że zbudowaliśmy sobie taką iluzję, iluzję silnego rynku na podstawie bardzo gorącego kapitału. Natomiast przełamujemy linię trendu, więc to jest fakt. Kurs euro złotego wskazuje na możliwość zejścia niżej i druga połowa kwietnia to będzie prawdopodobnie zobaczymy tak, ale na razie to działa, więc jak ma tak dalej działać to będzie rakpol na dolar złotym, więc nie dość, że mamy teraz już cofnięcie na euro złotym, wybicie, to później przyjdzie dolar złoty. No to jak tak wszystko się to stanie, no to do końca kwietnia zniesiemy prawdopodobnie większość tych wzrostów, które tutaj mieliśmy na na WIGu 20, bo kapitał zarówno europejski, jak i amerykański zrobi nam pa pa. No i sobie ucieknie. Na razie kapitał ucieka do obligacji. To jest taka standardowa procedura. Zazwyczaj tak bywało wcześniej, czyli najpierw mamy ucieczkę kapitału do obligacji z akcji. Obligacje zyskują, kiedy akcje tracą. A potem mamy wyf, to jest ten przykład tutaj, tak? Czyli mamy spadek cen akcji, mamy spadeku. Jak spada jeld, to znaczy obligacje zyskują, czyli rotacja, akcje, obligacje, a na samym końcu mamy wyfrunięcie kapitału z rynku walutowego, czyli euro złoty w górę, dolar złoty w górę. Jak to się świeci na czerwono? Tutaj ten wskaźniczek to znaczy, że już w ogóle wszyscy uciekają ze wszystkiego. Na razie mamy wyjście z akcji do obligacji i wyjście z akcji na zewnątrz. e, przez kurs walutowy kapitał portfelowy ucieka, to przypomnę, że akcje banków były tymi najgorączymi, więc jak mamy mieć co najmniej 100 punktów bazowych obniżki stóp procentowych w Polsce, no to no to pa pa z gorącego kapitału, tak? On wpada, wypada, się niczym nie przejmuje. I teraz drodzy państwo, dlaczego tak się może dziać? Na razie eurolar podążył ruchem w górę, czyli piątkę nam zrobił. Tak jak to był jeden z tych scenariuszy, scenariuszy, o których sobie wspominaliśmy. No koreluje to bardzo mocno z tą płynnością Nettofed, która jak wiemy się zwiększa, bo po końcu kwartału mamy spadek wykorzystania reverse repedzie, czyli te pieniądze trafiają na rynek. Dodatkowo będziemy mieli jeszcze troszeczkę dalszego, dalszy spadek dalszy spadek konta TGA, więc ta płynność dolarowa będzie się poprawiać. Ona w dużej mierze trafia aktualnie na rynek obligacji amerykańskich, czy właśnie z perspektywy tego? No bo jeżeli trafia na rynek obligacji amerykańskich, one drożeją, a podrożały niesamowicie przecież. Yyy, no to robi nam się bardzo duża różnica stóp procentowych tych rynkowych między Stanami a Europą, co powoduje, że kurs walutowy musi to skompensować. euro, dolar wystrzelił bardzo istotnie, ale no patrząc na to jak chodzi to wszystko z tą dolarową płynnością, no to widzą państwo, że to się ze sobą pokrywa, bo czym jest więcej dolarowej płynności, tym w teorii też dolar powinien być słabszy, no bo jest go dostępnego więcej. Jak czegoś jest więcej, podaż czegoś jest większa, to cena jest niższa. A skoro od początku miesiąca, no właśnie tak to się wydarzyło, jak się wydarzyło, jakby tak jak zazwyczaj się wydarza, no mamy piątkę wzrostową, no to mamy eurodolara wyżej, ale ale drodzy państwo będzie zbliżać się sezon podatkowy w Stanach Zjednoczonych. Sezon podatkowy w Stanach Zjednoczonych. No i tu już żartów no nie będzie. Nie będzie żadnych żartów, dlatego że sezon podatkowy ściągnie nam bardzo dużo tej płynności. bardzo bardzo dużo płynności z rynku z racji właśnie tego, że nawet jakby tutaj TGA spadło do 220 miliardów, tak mniej więcej to tak spadnie, reverso, niech spadnie do 100 miliardów, załóżmy, że tyle jeszcze tej płynności gdzieś tam sobie fedowej przybędzie, no to potem zobaczymy rak pula tej płynności i to już w drugiej połowie kwietnia, co spowoduje prawdopodobnie no może około 500 miliardów, 500, 600 miliardów spadku. yyy płynności Netto Fed, co oznacza, że no ktoś na tym ucierpi. Jak tyle pieniędzy będzie musiało się cofnąć do systemu yyy to w tym układzie dojdzie do sytuacji, w której yyy no znajdziemy się powiedzmy na najniższych poziomach od właśnie początku tego miesiąca, czy też końca ubiegłego miesiąca, bądź nawet gorzej znajdziemy się tam, gdzie byliśmy w lutym, na koniec lutego. To jest mniej więcej taki obszar, do którego ta płynność netto może spaść. Fedzie. A co to oznacza? No skoro koreluje to ładnie z eurodolarem, koreluje to ładnie z obligacjami aktualnie, no to oznacza, że dostaniemy no ewentualnie cofnięcie na eurodolarze. Zobaczymy dokąd, czy właśnie tylko dotąd, tak, do 1.07, czy może trochę głębiej aż do 1.04. To oczywiście będzie oznaczało wzrost kursu dolar złotego. A jak wiemy, no już teraz ta sytuacja wygląda jak wygląda, czyli jest tak mniej ciekawie, no bo euro złoty już rośnie, to jak jeszcze zacznie rosnąć dolar złoty, no to tutaj będzie to, co będzie, tak? Czyli wracamy do bazy. M, no bo pamiętajmy, że WIG 20 nie jest w naszych rękach, on jest w rękach zagranicy i dlatego jest jak jest. No dlatego śledzimy sobie ten gorący kapitał. No i teraz on sobie odchodzi i między połową kwietnia a końcem kwietnia jest duża szansa, że po prostu ten rak pool płynności będzie jeszcze jeszcze większy, ale potem potem od maja dopiero do połowy czerwca zacznie ponownie świecić słoneczko i zobaczymy, który rynek przechwyci najwięcej tych pieniędzy. Na razie jest duża szansa właśnie na na to, że jeszcze gdzieś y gdzieś do do połowy kwietnia no część tego kapitału może trafiać na przykład na obligacje, może powodować ładny ładny spadek Jieldu. Natomiast później no czy to JELD może wzrosnąć w Stanach Zjednoczonych, obligacje mogą stracić, czy to eurodolar wtedy też może spaść, no bo będziemy mieli, zobaczymy jeszcze co w Europie wymyślą, tak? Ale generalnie no dolarowo będziemy mieli ewentualnie wyższy ja. No jak widać od początku tego miesiąca zasuwamy bardzo mocno cenami amerykańskich obligacji i z tej perspektywy no mamy tego trochę odwróconego RGA, o którym sobie chwilkę wspominaliśmy, czyli lewe ramię, głowa, prawe ramię, linia szyi. No i teraz to pompowanie tej płynności prawdopodobnie właśnie pójdzie mocno w rynek długu amerykańskiego. Tu mamy taką ciekawą strefę, do której moglibyśmy sobie dotrzeć. Padło pytanie o o tą prognozowaną ścieżkę, to ja zobaczę, czy mam to gdzieś zapisane, bo niekoniecznie muszę mieć to pod ręką. Mogę nie mieć, ale zaraz sprawdzę. Natomiast co do rynku obligacji, no to Trump wygrywa. Popyt jest. Teraz tylko jeszcze musi się skończyć limit zadłużenia, żeby można było, żeby można było doprowadzić do sytuacji, żeby ta podaż obligacji była jeszcze większa, aby można było zmieniać trochę strukturę amerykańskiego długu. Także rotacja, akcje, obligacje trwa. W Stanach Zjednoczonych nie mamy. Jakby można było by uznać, że no dobrze, ale dolar traci, no to ktoś podważył status dolara jako tam światowej waluty rezerwowej czy coś. No ale no nie podważył, bo inaczej by nie kupowali obligacji. Wtedy mielibyśmy tak, waluta traci, obligacje tracą, giełda traci. Tak nie jest. Więc wydaje mi się, że tylko waluta traci właśnie przez ten gwałtowny ruch i dopasowanie kursu do jeldów i tyle. A druga połowa kwietnia zobaczymy, no przy tym rakpulu dolarowej płynności nie doprowadzi nas do bardzo gwałtownego właśnie cofnięcia na dolarze i potem ten kapitał do końca kwietnia zostanie w Stanach Zjednoczonych i będzie musiał zdecydować co dalej. jakby statystyczny na przykład fajny swing na obligacjach właśnie trwa od maja, więc to trochę by pasowało, żeby ten raj na obligacjach był jeszcze większy, ale jeżeli już mamy poniżej 4% i on miał być większy, no to myślę, że na ryzykowne aktywa to by się pozytywnie przełożyło, czyli mielibyśmy sytuację, w której m yyy w której mielibyśmy moment wzrostu zarówno cen obligacji, jak i ryzyka. No bo teraz problem był taki, że do pewnego czasu ryzyko zaczęło spadać, bo wszyscy się bali, że Fed nie dowiezie obniżek stóp. Teraz zobaczymy co powie Pael, bo dzisiaj ma swoją wypowiedź. Natomiast ostatnio no wspominali, że to będzie przejściowe, tak jakby powiedzmy szkody w gospodarce może nie są przejściowe, inflacja może być przejściowa, ale szkody wyrządzone gospodarce przez taką politykę, powiedzmy, jaką prowadzi ta administracja, no to przejściowe by były. Jakby łatwiej jest naprawić, y, znaczy inaczej łatwiej jest przetrwać troszeczkę wyższą inflację niż naprawiać gospodarkę, która zostałaby zniszczona. Natomiast co do tutaj salda konta TG, jakby to miało wyglądać, to możemy sobie taką szybką wizualizację zrobić. Jeszcze troszeczkę gdzieś tego spadku miałoby być do połowy kwietnia, a następnie od połowy kwietnia rozpoczynający się sezon podatkowy aż do początku maja doprowadzi do tego, że według tych prognoz, które tam były dostępne, oczywiście eliminując to, że Amerykanie, Washington Post napisał coś takiego, że Amerykanie będą chcieli w tym roku unikać płacenia podatków, bo Mask wyrzucił tyle ludzi tam z IRS-u, czyli ichniejszego urzędu skarbowego, że i tak nikt nie przyjdzie na kontrolę, więc może nie zapłacić podatku i nikt się nie doczepi, bo nikt tego nie sprawdzi, bo ludzi nie ma. Więc jak tak zobaczymy, tak czy czy to jest tak taka tylko jakaś dziennikarski chwyt marketingowy na podobno ludzie na w internecie na forach zaczęli się skrzykiwać, słuchajcie, mask wywalił ludzi z IRS-u to nie płacimy w tym roku podatków, nie? Tak, takie tam nagabywanie do do niepłacenia podatków. No zobaczymy. Natomiast natomiast prognozy, które które były dotyczące właśnie salda konta, no wskazują coś takiego, tak? Czyli 600 miliardów dolarów ma się na tym koncie pojawić, a następnie do kolejnego, do kolejnego sezonu podatkowego, czyli do połowy czerwca, to konto ma znowu zjechać, zjechać i to bardzo bardzo mocno tam w okolice 100 kilku miliardów. Tak więc zobaczymy co się stanie z tym tutaj. właśnie Rakpolem, a potem między majem a czerwcem będziemy mieli kolejne kolejne dodawanie tego kapitału. Jak państwo widzą to wszystko bardzo szybko skacze. To nie jest nic co się dzieje bardzo powoli. Tak, mieliśmy gwałtowny zjazd na techach, w międzyczasie gwałtowny wjazd na WIGu 20. Teraz mamy gwałtowny zjazd na WIGu 20. W międzyczasie mamy bardzo gwałtowny ruch na obligacjach amerykańskich i w tym wypadku bardzo gwałtowny wzrost ceny tych obligacji. To co jest plusem to jeżeli ktoś nie ma zabezpieczonych obligacji USA kursem walutowym, no to wreszcie kurs ma szansę iść razem z obligami, więc czyli no jakby nie kompensuje nam dolar złoty tego, co się dzieje tutaj. Tak, to też jest jakaś podpowiedź, że proszę zobaczyć, że spadają gwałtownie rentowności obligacji w Stanach Zjednoczonych, ale kurs dolar złotego wcale za tym nie podąża. Więc jest to jakaś wskazówka, że oho, coś się zmieniło mimo niższych rentowności. No u nas wiadomo tak, co się zmieniło na nastawienie prezesa Glapińskiego i Rady Polityki Pieniężnej się zmieniło i to dosyć gwałtownie, więc idziemy w obniżki stóp wreszcie. Natomiast tutaj no jest to gwałtowny ruch, jakby nie patrzeć na obligacjach amerykańskich, bardzo gwałtowny i to na całej długości krzywej. I dlatego to też trochę koresponduje właśnie z tą płynnością nettofet. No bo jak popatrzymy sobie na ten ruch i dojedziemy nawet tu jeszcze wyżej, może jakimś squeezem, niech to będzie, że że zrobi się jakiś squeez jeszcze na obligacjach, no to potem ten potem będzie uspokojenie, tak? będzie ten rak pool troszeczkę oby z dobrymi danymi, no bo nie ma nic gorszego niż rosnące jeldy bez jakiś dobrych danych, które je uzasadniają. Również w Europie proszę zobaczyć co się stało. Tak jak sobie wspominaliśmy, że kupuj plotki, sprzedawaj fakty. Był ten wielki bum na pakiet stymulacyjny. On oczywiście będzie ten pakiet stymulacyjny, ale rynek już jest gdzie indziej. Rynek już wrócił z obligacjami, już jeldy spadły w Europie, już się wszyscy boją znowu ceł. Także ta euforia europejska, no ona może z czasem kiedyś tam się jeszcze pojawi, kiedy ten pakiet faktycznie wejdzie w życie. Natomiast no to dyskonto było bardzo, bardzo duże. No i teraz już prawie go nie ma. Już bundy są z powrotem tam, gdzie były. Rentowności obligacji brytyjskich, coś w rodzaju nawet impulsu, jakieś korekty. Próba rysowania kolejnego impulsu w górę. No jest szał na obligację. wszyscy pokochali obligacje aktualnie, więc cały świat, wszystkie rządy całego świata mogą być bardzo, bardzo wdzięczne i powinny być wdzięczne, jak on to lubi zawsze powtarzać, trzeba być wdzięcznym Donaldowi Trumpowi, bo wykreował największy popyt na obligacje, większy nawet chyba niż banki centralne w czasie QE. Także wszystkie rządy i narody świata powinny być mu bardzo wdzięczne. Wszystkim obniża rentowności. Wszystkim obniża koszty długu. Wszystkim obniża koszty obsługi długu. Wszystkim obniża koszty emisji nowych papierów. Wszystkim na całym świecie. Także trzeba być wdzięcznym, a nie hejtować. Nie hejtować. Robi dobrze. Jakby to tak sam miał powiedzieć. Trzeba by go tam przerobić w AIUu, żeby tak ładnie mówił. Bądźcie wdzięczni. Obniżyłem wam jeldy. Dokładnie. Także także no ale czy to nie jest zabawne? No trochę jest zabawne, prawda? No wiadomo, no że jakby my nie lubimy takiej zmienności. Znaczy niektórzy lubią, no day traderzy lubią, ale rynek no nie lubi takiej zmienności, niepewności. Niemniej jednak no tak jest. No fakt jest jaki jest. Rządy mogą emitować właśnie kupę długu o wiele taniej, także powinni być wdzięczni. Yyy, no dobra, ale przejdźmy sobie dalej do majorsów, czyli kurs eurodolara. Ma jeszcze tą przestrzeń. Proszę zobaczyć, że nawet tutaj z tej perspektywy krótkoterminowej nawet tu wygląda na jakąś jedyneczkę, dwójkę, trójkę, czwórkę i jeszcze tej piątki w piątce by brakowało, ale trzeba pamiętać, że tu już operujemy na jakiś tam znowu pipsach, tak, milimetrach w pipsach mierzonych, bo ten duży szał już był. No niewykluczone, że 1.2 spróbuje rynek nadbić na jakimś, nie wiem, na payrollsach. Przecież dzisiaj bardzo duża zmienność, wiele rzeczy się może wydarzyć. Stop losy czekają, żeby je zdjąć z 112. Jest to prawdopodobne. Jakby no nie, nie można tego wykluczyć, że taki strzał będzie. Natomiast tak jak wcześniej o tym była mowa na naszym ostatnim spotkaniu, to nie jest kwestia czy eurodolar, wydaje się, że na podstawie bieżącej wiedzy czy eurodolar spadnie, tylko z jakich poziomów. Czy to z obecnego poziomu, czy to z 112, ja tego nie wiem, ale jest duże prawdopodobieństwo, że po prostu na koniec kwietnia będzie niżej, a od maja będzie nowe rozdanie i zobaczymy gdzie te pieniążki pójdą, bo będzie gra pod pod gołębi Fed po prostu będzie gra pod zmianę nastawienia rezerwy federalnej na bardziej agresywne cięcia stóp%ocentowych. Tak rynek to sobie rozegra, a potem zobaczymy co Fed dowiezie. Więc z tej perspektywy to jest kwestia tylko z jakiego poziomu eurodolar się cofnie. To samo będzie tyczyło się funta brytyjskiego. To też jest tylko kwestia z jakiego poziomu, czy już z tych teraz, czy jeszcze próba nadbicia. No na payrollsach może być duża zmienność, więc nie można tutaj niczego wykluczyć, ale docelowo na koniec kwietnia według tej wiedzy, którą mamy na dziś i według tych zależności, które widzimy, bo jak państwo widzą, no ja staram się nie zgadywać, tylko bierzemy sobie jakiś czynnik, który widzimy, że aktualnie działa, no i niestety trochę naiwnie zakładamy, że on dalej będzie działać. No ale jeżeli działa do tej pory i ta korelacja się utrzymuje, jest to jakoś podparte logiką, że jest więcej dolara w obiegu, w związku z tym on tanieje, idzie w obligacje bardzo mocno na rynku amerykańskim, jest rotacja troszeczkę, no to potem on się cofnie. No skoro trzeba będzie zapłacić fizycznie, przelać kasę na podatek, to trzeba coś sprzedać. No to w tym wypadku na przykład trzeba sprzedać obligację. Trzeba by zawrócić trochę może inwestycje zagraniczne amerykańskie. Trzeba sprzedać zagranicę, Europę, trzeba się cofnąć z kapitałem do dolara, więc prawdopodobnie skończy się to wzrostem jeldu oraz mocniejszym dolarem. No co jak wiemy, emerging markets no nie pomaga. Taka taka kombinacja. Mocny dolar, wyższe jeldy, no nie pomagają finalnie. Dlatego no to jest na razie taki bazowy scenariusz. Jak coś po drodze się zmieni, to o tym sobie powiemy. I teraz tylko patrzymy z jakiego poziomu to się może ewentualnie cofnąć. i Szwajcarzy, którzy też na pewno nie są zadowoleni z przebiegu i obrotu tych spraw, czyli bardzo gwałtowne cofnięcie w kursie dolar franka. I z tej perspektywy to jest również tylko kwestia z jakiego poziomu zobaczymy cofnięcie. z tym, że tutaj to cofnięcie może być jedynie do tego obszaru 0,8 i dolar y jen, który też urwał bardzo mocno tworząc nowe dołki, łamiąc wsparcie na 14857. No wymaga oczywiście to dalszych rozważań Banku Japonii, co z tym fantem zrobić. Natomiast oczywiście z perspektywy administracji Trumpa jest to korzystne. Ja tylko dodam, że w tym jednym z opracowań dotyczącym właśnie kursów walutowych, no to założenie jest takie, żeby w ogóle dolar y jen spadł o jakieś 2025%. Spadł o 2025%. To by było coś, co administracja chciałaby zobaczyć Trumpa. Niższy o 205% kurs z dolariem. No nie muszę mówić jakie by to mogło mieć konsekwencje dla rynku finansowego nie tylko w Japonii, ale także za granicą chociażby w Stanach Zjednoczonych. No bo Japonia jest krajem, który netto inwestuje więcej za granicą niż u siebie. W związku z tym taka zmiana kursu walutowego na niekorzyść dla Japończyków spowodowałaby zamykanie ich inwestycji zagranicznych i powrót kapitału do do Japonii, no bo to przestałoby się po prostu opłacać. No więc cała reszta gama rynków, w którą Japończycy zainwestowali byłaby poturbowana, gdyby do oczywiście takiego ruchu doszło. Niemniej znowu no dolar y jen jest niżej, ale to nadal nie zmienia faktu, że w połowie kwietnia może zacząć wracać w drugiej połowie kwietnia. A dolar australijski czy dolar nowozelandzki poturbowany nieco bardziej tym ruchem dzisiejszym dolarowym. No i tutaj łącznie cłana Chiny oczywiście też bardzo, bardzo potężne. W związku z tym Donald Trump liczy na to, bo czemu on im takie cła narzucił te 20 plus 34, no bo chc kupić sobie TikToka. Już byli podobno blisko tego deala z TikTokiem. Coś tam się nie poszło, poszło nie tak, więc stwierdził: "A dobra, to dociśniemy was cłami. Dawajcie tego TikToka szybko tutaj do USA. kupujemy to wam cołap luzujemy. No niezły koszt taki społeczny zakupu TikToka, ale oczywiście też dla dobra społeczeństwa, jakby nie patrzeć. Także dosyć ciekawe te taktyki. Myślę, że doktoraty będą powstawać po tej kadencji Trumpa na ten temat. Natomiast również i doktoraty pewnie będą mogły powstawać na temat komunikacji Rady Polityki Pieniężnej z rynkiem. Czyli najpierw miało być luzowanie, potem brak cięć stóp procentocentowych, teraz znowu cięcia stóp procentowych. No ale okej, dobrze dla eksporterów super. w tym środowisku. Znakomicie, że ten kurs euro złotego rośnie. No w zasadzie po feriach teraz wakacje się zaczynają zbliżać, więc jeszcze i tak jest relatywnie tanio. No ale robi nam się y robi nam się y scenariusz właśnie z dolar złotego przesunięty w czasie, czyli powrót do konsolidacji, powrót w stronę 430. No bo trzeba pamiętać o tym, że no mamy jednak masę tego kapitału zagranicznego, który lubił te cary trade. I teraz przechodzimy do sytuacji, o której sobie też raz wspominaliśmy, że bliżej wakacji będzie sytuacja taka, że Europejski Bank Centralny zahamuje obniżki stóp, ale my zaczniemy dopiero obniżać stopy. Więc to siłą rzeczy te te szale na wadze zaczną się przechylać i w związku z tym kurs też zacznie wracać z powrotem. No i właśnie wraca i teraz szala dalej dolarowa się nam też przechyli. Zrobiliśmy jeszcze dołek, nadbiliśmy technicznie. Bardzo ładnie to wygląda, czyli zejście poniżej tego dołka tutaj. I jak ta szala znowu się przechyli, to czwórka z przodu może się pojawić. linia trendu przed nami. Wybicie linii trendu może prowadzić również do potwierdzenia tego ruchu. Jeżeli kapitał ma w drugiej połowie kwietnia znaleźć się w Stanach Zjednoczonych, bo musi, tam nie ma wyboru, to nie jest jakaś czyjaś arbitralna decyzja, tam po prostu oni się muszą znaleźć z tymi dolarami. No to no ma czas, tak? Nie musi tego robić na ostatnią chwilę. Może to już zacząć robić teraz. Dlatego niewykluczone, że właśnie część tego kapitału będzie już już migrować, że to już się dzieje. A to są gorące pieniądze. Dlatego no gdzieś tam jak mogłem to wspominałem, że no to wydarzenie 4 Sigma, które miało miejsce na naszym rynku trudno na podstawie takiego wydarzenia, które jest odchyleniem czwartym standardowym od średniej budować narrację o trwałości, bo to takie rzeczy nie są trwałe. No to jest strzał i powrót. I widzimy również dosyć silny strzał na kursie franka szwajcarskiego i widzimy również no na razie konsolidację na funcie, ale niewykluczone, że z czasem także i ruch w górę. I zobaczmy sobie indeksy giełdowe, czyli S&P, które wisi na włosku, ale przełamało już i linię trendu, przełamało kolejną linię trendu, przełamało dołek, więc te wszystkie struktury, jakie tutaj były wcześniej rozpisane, są w tym momencie do zdjęcia. Zostaje nam na razie bieżąca struktura. Ja bym ją porównał z Dow Jonesem swego czasu. To jest coś, co wygląda o tutaj tak w sposób podobny. Dow Jones też już złamał ten dołek, ale niewykluczone, że S&P jest w tym momencie właśnie gdzieś koło tego miejsca. Być może, bo mamy właśnie te trzy falki z nowym z nowym dołkiem i to jest tutaj to ABC. Więc zobaczymy, czy tak będzie, bo jeśli tak by miało być i to jest jakaś powtórka przesuniętego w czasie Dow Jonesa, no to rynek musiałby wybić linię trendu zarysowaną po szczytach, aby móc jakkolwiek się troszeczkę odkręcać. W innym wypadku no dalsze delewarowanie prowadzi nas poniżej 5 ty000. Jakby bazowy scenariusz nadal ja go nie zmieniam, czyli jak państwo wiedzą ten scenariusz jest bardziej niedźwiedzi niż byczy. Natomiast no takiej jednolitej wyprzedaży trudno się spodziewać. Dlatego i tak nadal uważam, że perspektywy na jakiekolwiek próby odbicia nadal są i wtedy zobaczymy z czym mamy do czynienia. No bo to jest jakby pierwsza seria. To nie jest całość, to jest początek, tak mi się wydaje. Yyy, więc yyy można mieć jakieś poczucie przegapienia szorta, natomiast yyy no nie wydaje mi się, że to jest koniec, tak, że to za krótko, za krótko trwa. Jest jeszcze to okienko do połowy czerwca, które też może tutaj troszeczkę namieszać. Jest jeszcze Fed w maju. Y, no bo gdyby to miało tak pójść jednym ciągiem poniżej 5000, no to mamy zdyskontowaną praktycznie zdyskontowaną recesję w w kwartał. To trochę krótko. No wiadomo, teraz rzeczy dzieją się w zupełnie inny sposób niż jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że się dzieją, ale no zobaczymy. Na razie jeszcze sobie na to patrzę i czekam, co tutaj dalej się wydarzy. No jest jakby jesteśmy na dobrej drodze z perspektywy wyrysowania właśnie tych trzech fal z nowym dołkiem, jeżeli chodzi o drogę do wyznaczenia ewentualnie, że to jest część korekty. No bo założenie wtedy jest takie proste dosyć, że tutaj mamy pierwszy spadek jako fala A, następnie mamy tutaj małe A, małe B i C, które znaczy, dobra, inaczej wyrysujmy to sobie. O, może coś takiego. Tak. I teraz to co jest tutaj to jest częścią po prostu korekty, czyli to jest a to jest jakieś b, nie wiemy gdzie się skończy, może tu, może niżej. I brakuje wtedy jakiegoś C. I teraz tak, fala B może mieć kształt nawet tego typu, że może wybijać nowy szczyt, bo to może być korekta nieregularna bądź pędząca. Wtedy fala C, tak mogłaby być tego kształtu. Tak może być. No proszę zobaczyć, co się stało na Dow Jonesie. mieliśmy double top właśnie na tego typu strukturze. Spadek, trzy falki i podejście pod podwójny szczyt. W związku z tym też tego nie można wykluczyć, ale można także założyć nieco taki powiedzmy bardziej łagodny scenariusz tego typu, tak? Czyli wybicie tylko tych szczytów, jeżeli to jest w ogóle B i to nie poleci po prostu już tam ruchem jednostajnym w dół. Ale biorąc pod uwagę właśnie odwróconą krzywą Wixa i znowu te same gadżety, o których była mowa wcześniej, jak byliśmy w tym dołku, no to na razie wygląda na być może próbę próbę zwrotu. To samo dzieje się na na Zdaku, który akurat troszeczkę lepiej wygląda od Sent Pecka, no bo przynajmniej próbuje bronić dołka z września. No i tu jest ta sama historia. Tu się też jakby nic nie zmienia. Mamy coś w rodzaju takiego trójfalowego zejścia na nowy dołek na Naszdaku. Przypomnę, że warunki finansowe w Stanach się poluzowują, więc ta Bitcoin jest wyżej, więc pytanie, czy Bitcoin tutaj faktycznie dobrze odzwierciedla sytuację. Więc idąc tym torem, idąc tym torem mamy też coś takiego. O, coś w tym stylu, tak? ABC. No teraz nie jakby patrząc na czat, teraz rynek jedyne pod co może grać to pod to, że Fed powie okej okej no inflacja inflacja nic się nie stanie my tutaj będziemy teraz trzymać rękę nad gospodarką żeby ta się nie wywaliła. I to jest na razie taki bazowy scenariusz gry pod Fed gry pod obniczki stóp że złe dane to dobre dane. Znowu do tego byśmy musieli wrócić żeby tak to wyglądało. Natomiast z drugiej strony oczywiście no rozpocznie się jakiś proces negocjacji, więc kolejne jakieś newsy będą znowu spływały codziennie. Być może teraz tylko Donald Trump poleciał pograć w golfa, więc rozwalił światowy handel i sobie poleciał na turniej golfowy na weekend. Więc może jak wróci z tego turnieju golfowego, to zacznie coś mówić o tym, jakie uczynił postępy i jak dużo wygrał dla Stanów Zjednoczonych z perspektywy umów handlowych czy dogadania się z innymi krajami. Więc po Golfie jakby robota skończona, czas na Golfa, czas na CS-a, a po CSIE wracamy i ogłaszamy sukcesy porozumień handlowych z krajami, które się wystraszyły ceł. No taka taktyka. No więc zobaczymy też czy to się powiedzie z tej perspektywy jakby jest to możliwe. Wykres rysuje nam kolejne dni, kolejne świeczki dając informację gdzie jesteśmy. I na razie no nic innego po prostu nie widzę, gdzie tutaj moglibyśmy być w tym układzie. Ale żeby to się wydarzyło, to linia trendu musiałaby zostać przełamana na na zdaku i będziemy się zastanawiać co dalej. DAX natomiast złamał wsparcie na 22173. No i podobnie jak inne europejskie rynki rozgrzane gorącym kapitałem, który tu wskoczył i wyskoczył, bo pamiętają państwo mówicie sobie, że ta rotacja do Europy jest bardzo duża, że 23% to już był most crowded trade na long Europę, banki i tak dalej. No i to wszystko zawraca. To co wskoczyło to właśnie wyskakuje. Także taka pułapka, mega mega pułapka, która się tutaj zrobiła. No proszę zobaczyć co się dzieje z Eurostoksem. No i zaczyna to wyglądać bardzo niekorzystnie, bo zaczyna to wyglądać na dystrybucję, uptrast, powrót poniżej wsparcia na Eurostokie 515, więc no wygląda to źle tak z tej perspektywy na ten na ten moment. Wszystko w Europie zaczęło wracać na właściwe wreszcie tory. Francja. No piękne, piękny spadek. No trochę nabrali tym wzrostem troszeczkę. Natomiast już wszystko wraca na właściwe tory. Gorący kapitał się ewakuuje również z Japonii. Też wracamy, znaczy wracamy tutaj. Na szczęście tego nie zrobili, co zrobili w Europie. To trochę namieszało. Natomiast yyy z tej perspektywy Japonia przynajmniej nie namieszała. Żadnych zabaw z nowymi szczytami, jakimiś zrywami nie było. I Japonia wodospad bardzo ładny. Już jesteśmy na poziomach z sierpnia, a to dopiero ewentualnie początek, jeśli Bank Japonii niczego nie wymyśli. Więc szybko, szybko to idzie. Dlatego koniec kwietnia będzie bardzo ciekawy, co się tutaj wydarzy. Chiny natomiast no wiadomo, mają swoją politykę, więc tu jeszcze to się wszystko trzyma i może się trzymać, bo pamiętajmy też, że Chińczycy mieli poinwestowane mnóstwo pieniędzy yyy w Stanach Zjednoczonych, więc ewentualnie jeszcze możemy zobaczyć rotację kapitału do Chin ze Stanów Zjednoczonych czy z innych części świata, podbijając wartość chińskiego indeksu. Więc ten na razie trzyma się najdzielnie najdzielniej, a cała reszta, którą nawiedził gorący kapitał, no zalicza freefall, bo to krótko inaczej trudno to nazwać. I zalicza freefall także rynek na razie krótkoterminowo surowców. Złoto rysując ten kanał trendowy zaczyna wracać. Zaczyna to troszeczkę wyglądać jak próba rysowania nawet piątki w piątce, gdzie mamy tu pierwsze 1 2 3 4 i teraz 1 2 3 4 5. Więc z tej i teraz dodajmy do tego, co się może wydarzyć w drugiej połowie kwietnia. Jeżeli kapitał, który też był amerykański, pewnie polokowany w złocie, w innych surowcach, jeżeli on sobie do końca kwietnia się cofnie, no bo musi się cofnąć jdy, jeżeli wzrosną, bo z obligacji też on troszeczkę wypłynie, no to nie jest to znowu korzystne dla dla złota. No i nie ma ceł, tak? Nie ma ceł na złoto, nie ma ceł na srebro. Freefall poniżej linii trendu. Yyy, wybicie, więc zanegowanie całego tego układu. Yyy, miedź nie ma ceł na miedź, Freefall na miedzi plus oczywiście, no tego typu wysokie, bardzo wysokie cła, najwyższe łączna stopa CE od 1909 roku, budząca skrajną niepewność co do przyszłości światowej gospodarki i tego, że już teraz no nie ma ceł na mieć. Plus nie wiadomo co z tą światową gospodarką, bo w 1930 było skończyło się to fatalnie. No to mamy gwałtowne gwałtowne zwroty. Wszystko pęka. Wszystko co zostało zbudowane na tej narracji natychmiast jest natychmiast jest zamykane. To samo dzieje się na ropie. Czy to Brand z nowymi dołkami, czy to WTI z nowymi dołkami. No tu akurat z tej perspektywy tak, no samoloty czy cokolwiek, nie wiem co teraz z tym zrobią. No ale tak, tak było ostatnio. Tak, taki artykuł nawet się pojawił, że traderzy się śpieszą, no bo y a oni chcieli zdążyć przed cłami, tak, że zostaną z tym, a teraz co z tym zrobić, skoro nie ma ceł? No trochę przepłacili yyy za za różne towary, bo można je będzie kupić taniej. No będą liczyć straty, że no niesamowity bałagan, co tutaj dużo mówić. Natomiast ropa, no ropa niby cieszy. Znowu Trump wygrał, y, bo ropa jest niższa, benzyna jest niżej. No ale amerykański sektor naftowy, tak jak Trump zapowiadał, drill baby drill, on nie jest z tego zadowolony. To trzeba otwarcie powiedzieć. Skala spadku oczywiście w wygenerowana też przy pomocy OPEC, czyli tej niespodziewanej decyzji o wzroście produkcji w maju, żeby przywołać do porządku pozostałą część yyy członków OPEC plus obawy o światowy wzrost gospodarczy, czyli no generalnie tak, mniejszy transport, mniej ropy, no przecież te wszystkie statki, które wożą te towary, no jednak ropę potrzebują. W związku z tym tego będzie o wiele mniej potrzebnego, więc światowe zapotrzebowanie na ropę przy zwiększej podaży ropy powoduje, że mamy tę cenę gdzie mamy. Oczywiście dla Trumpa jest to sukces, no bo ceny benzyny spadną. Także znowu wygrał. Znowu, znowu wygrał. Niesamowite jest w to wygrywanie. No ale potem oczywiście Trump mówi, że jak to wszystko naprawią, no to
