Rotacja aktywów: kiedy kupować akcje, obligacje i surowce? | Inwestowanie przy kawie #9 [Cykle gospodarcze]

Rotacja aktywów: strategia inwestycyjna oparta na cyklach gospodarczych

W tym materiale odkryjesz, jak doświadczeni inwestorzy dostosowują swoją strategię do faz rozwoju gospodarczego – wiosna, lato, jesień i zima. Dowiedz się, kiedy warto inwestować w akcje, obligacje lub surowce, a także dlaczego rotacja aktywów to klucz do przewidywania ruchów rynku. Materiał zawiera praktyczne wskazówki dotyczące zarządzania gotówką, wyboru odpowiednich instrumentów finansowych oraz analizy wskaźników gospodarczych, takich jak inflacja, PKB i stopy procentowe.

Dlaczego cykle gospodarcze są ważne?

  • Jak rozpoznać fazę gospodarczą (wiosna, lato, jesień, zima) i wykorzystać ją do budowy portfela?
  • Dlaczego obligacje indeksowane inflacją są lepszym wyborem w okresie wzrostu cen?
  • Kiedy satysfakcjonująca rotacja aktywów może przynieść wyższe zyski niż długoterminowe inwestowanie?
  • Rola gotówki w strategii – kiedy warto ją trzymać, a kiedy inwestować?

Dzięki materiałowi zyskasz lepsze zrozumienie rynku finansowego i praktycznych umiejętności do zarządzania inwestycjami w różnych warunkach gospodarczych.

Rynki

Koncepcje

Typy treści

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Prawda czy mit? Rotacja aktywów to próba
przewidywania rynku. Myślę, że tak. Prawda?
Są momenty, kiedy obligacje są lepsze niż akcje.
Tak. Są takie etapy w gospodarce, kiedy
lepiej nie inwestować wcale. Myślę, że nie. Wtedy mamy mniejszą część
zainwestowaną, więcej gotówki, ale zawsze jest taki czas, kiedy coś
inwestujemy. Strategia inwestycyjna nie powinna się
zmieniać mimo zmian w gospodarce. Bardzo trudne pytanie. Ja myślę, że
tutaj by trzeba było y rozwinąć w ogóle myśl, jaką strategię o jakiej mówimy.
Yyy ale raczej bym powiedział, że trzeba dostosowywać strategię do momentu,
[muzyka] w którym jesteśmy na rynku. Cześć. W tej serii zadaję Marcinowi
pytania jako inwestycyjny nowicjusz. Inspiruje się [muzyka] waszymi
komentarzami. Zapraszamy. To ja jestem Marcin. Pierwsze swoje
akcje kupiłem w 2008 roku podczas ostatniej bardzo dużej bezessy. No i
swoim doświadczeniem, które zbieram od tych 18 lat, z przyjemnością się z wami
podzielę. Serdecznie zapraszamy. Zapraszaliśmy w poprzednich materiałach
do ściągnięcia ebooka o rotacji aktywów ze strony mądrych inwestycji. Udało mi
się go przeczytać, więc teraz mamy szansę o tym porozmawiać
i wokół czego skupia się główna idea
rotacji aktywów. Jakbyś to miał tak ubrać w kilka zdań. Myślę, że
najprościej to trochę tak utożsamić z gospodarką, która no sobie gdzieś tam
waha. Mamy okresy, kiedy mamy rozwój gospodarki, kiedy nazywa się to taką
wiosną i latem w gospodarce. Takie cztery pory roku. Wiosna i lato to są
czasy, w których pieniądz jest taniej. Inaczej mówiąc, banki centralne obniżyły
stopy procentowe, przedsiębiorstwa się zadłużają, inwestują, yyy ludzie mają
więcej pieniędzy, chcą kupować, gospodarka się kręci, mamy coraz więcej
yyy, takiego rozwoju gospodarczego, czyli PKB gospodarki rośnie. Natomiast
okresy jesieni i zimy to są momenty, w których stopy procentowe są wyższe.
Kiedy Narodowy Bank Polski i inne banki centralne starają się schłodzić
gospodarkę. Firmy mniej inwestują, ponoszą wyższe koszty
związane z wcześniejszymi okresami właśnie wiosną i latem. No i wtedy
przychodzi takie schłodzenie trochę tej gospodarki. Dlatego właśnie mówimy o
jesieni i zimie. No i cykl rotacji tej tych aktywów yyy to jest to, w jaki
sposób przenosimy swoją gotówkę między poszczególnymi klasami aktywów, jak y
obligacje, jak akcje, surowce czy gotówka. Przez gotówkę rozumiemy albo
trzymanie jej na rachunku bankowym, albo kupowanie obligacji stałokuponowych,
czyli tych, które wypłacają z góry określone oprocentowanie co roku przez
na przykład 10 lat. To jest, nazwijmy to, ekwiwalent gotówki. Natomiast ten
segment obligacyjny to może być obligacje zmiennokuponowe, czyli te,
które na przykład zależą od inflacji lub zależą od stóp procentowych. Jak one
rosną to na przykład tutaj też zarabiamy coraz więcej. Więc ten cykl rotacji
aktywów tłumaczy nam w co powinniśmy inwestować w zależności od tego na jakim
etapie rozwoju jest gospodarka. Partnerem dzisiejszego odcinka jest moja
aplikacja dla inwestorów giełdowych squaber.com, która pomaga aktywnie
inwestować na giełdzie oraz XTB, największy dom maklerski w Polsce, który
do 100 000 EUR obrotu miesięcznie pozwala inwestować bez prowizji w akcje
i ETF. Jednocześnie zakładając rachunek z [muzyka] kodem Marcin otrzymasz dostęp
do unikalnego pakietu szkoleń, który wprowadzi ciebie w świat inwestycji.
Na jakim etapie rozwoju gospodarki jesteśmy dzisiaj? Mamy maj 2026 roku, al
bo jak mówimy dzisiaj to musimy jakoś się umieścić.
Y moim zdaniem jesteśmy w bardzo zaawansowanej fali albo nawet
powiedziałbym w jesieni. O tak bym powiedział, nie? Czyli w momencie, w
którym przez ostatnie lata mieliśmy ogromny boom technologiczny.
A zmieniało każdy aspekt naszego życia praktycznie, albo tak przynajmniej się
wydaje oglądając social media, inne rzeczy, gdzie co chwilę coś AI zmienia.
jest ten rozwój technologii. To jest de facto element wiosennol-letni w takich
cyklach, ale to już trwa i przerodziło się też w większe zapotrzebowanie
surowcowe, czyli potrzebowaliśmy kupić więcej energii, więcej surowców, które
do tej do produkcji energii są potrzebne, więcej miedzi, więcej
aluminium, tych wszystkich surowców takich twardych, których nie da się
wyprodukować nagle więcej, bo trzeba zbudować kopalnię, a budowa kopalni
trwa, więc to powoduje, że rosną ceny tych surowców. No jesteśmy w tej fali
właśnie, czyli zapotrzebowanie yyy rozwoju technologicznego pcha nas w tą
część yyy surowcową. I dlatego nazywam to jesienią. dlatego że późne lato i
jesień to jest moment w którym rośnie inflacja
i pcha banki centralne do podwyżek 100% które są charakterystyczne dla jesieni,
czyli właśnie tego elementu już rotacji, w której powinniśmy myśleć o obligacjach
indeksowanych inflacją, bo za chwilę bank centralny będzie musiał schłodzić
gospodarkę i akcje przestaną mocno drożeć, a jednocześnie obligacje będą
płaciły wyższe odsetki ze względu właśnie na inflację. Jak często
zmieniają się te cykle gospodarcze? Kwestia miesięcy, lat?
Lat, raczej lat. Yyy, w ostatnim czasie dość mocno to przyspieszyło, aczkolwiek
mieliśmy tak zwane miękkie lądowanie w Stanach Zjednoczonych. Spodziewano się,
że w 2022 trzec roku wejdziemy w okres bez, a później także i spowolnienia
gospodarczego. Czyli są trzy podstawowe miary. Muszę jeszcze o nich teraz
powiedzieć, zanim odpowiem na twoje pytanie. Są trzy podstawowe miary
ekonomiczne, które mówią właśnie o tym, w jakiej fazie jesteśmy. Mówimy o
wzroście gospodarczym, czyli PKB. To jest miara może nie idealna, ale
pokazuje jak gospodarka się rozwija. Mamy inflację, czyli wzrost cen na
przestrzeni ostatniego roku oraz bezrobocie, czyli to ile ludzi nie ma
pracy, czy ma pracę w zależności od tego bezrobocie to ile ile nie ma pracy. I
teraz te trzy aspekty, one fluktuują i w momencie, w którym
mamy ten najlepszy etap rozwoju, nazwijmy tego gospadaczego, czyli
wiosna, lato, no to PKB rośnie, inflacja jest niska i banki centralne obniżyły
stopy procentowe i je utrzymują na niskim poziomie i bezrobocie jest też
niskie. Były wysokie na zimie i w na wiosnę, ale już zaczęło to jakby
gospodarka się rozpędza, więc zatrudniamy nowe osoby i to wszystko się
napędza. Ale to naturalnie prowadzi do tego, że skoro coraz więcej ludzi ma
pracę, to coraz trudniej o pracownika, więc
trzeba mu płacić więcej. To jest pierwsza rzecz. Czyli firmy mają większe
koszty i teraz te większe koszty przerzucamy na klientów, czyli podnosimy
ceny swoich produktów, żeby jakby sprzedać więcej. Więc naturalne te
osoby, które dostały tą pracę za chwilę muszą płacić więcej ze swojego
wynagrodzenia za te same dobra i usługi. I to napędza tą właśnie inflację, o
której powiedziałem wcześniej. A to prowadzi z kolei banki do tego, żeby
podwyższać stopy procentowe, żeby trochę schłodzić tą gospodarkę. No i podwyżka
100% powoduje, że wchodzimy w okres, gdzie przedsiębiorstwa stwierdzają: "O,
hola, hola, to ja już tyle nie inwestuję, no bo ja muszę więcej oddać
za te pożyczki, które biorę, żeby inwestować za ten kredyt." Więc
stwierdzają: "A to może zwolnimy trochę ludzi, no bo już w sumie nie
potrzebujemy ich tyle". No i to naturalnie prowadzi do tego, że
bezrobocie trochę rośnie, inflacja spada, bezrobocie rośnie i PKB spada.
Yyy i to jest moment, w którym banki centralne jakby robią to celowo. I teraz
ten moment, kiedy naturalnie powinno być tak, że z tego PKB dodatniego, na
przykład plus 3%, spadamy do -2, czyli gospodarka się kurczy. Banki centralne
starają się zrobić tak, żeby z tych plus TR spaść do plus pół, plus 1, żeby
schłodzić gospodarkę, ale nie żeby nie zaczęła się zwalniać. I to się im udało
[śmiech] wyjątkowo dobrze. Więc w 20223 roku mieliśmy taką sytuację, że wszyscy
się już spodziewali z tego spowolnienia gospodarczego, czyli spadku wzrostu
gospodarczego. Ostatecznie banki centralne na tyle dobrze zareagowały na
tą gospodarkę, na te symptomy, że udało się jakby wyciągnąć z powrotem, wejść w
kolejną fazę hossy, nie spadając poniżej zera.
No właśnie da się między tymi cyklami spadać. W sensie może być tak, że jest
zima, więc ma przyjść wiosna, ale w sumie przyszło lato albo pogoda jest jak
na jesień do lata bym
drugą stronę. Powiedziałbym bardziej, że da się to. To
w ogóle było fantastyczne, bo nagrywaliśmy takie odcinki z Danielem
Kosteckim w ramach naszego programu Cyklicznie o rynkach, gdzie mówiliśmy
właśnie o tym, że prognozuje się, że przechodzimy już z jesieni do zimy, a
później się rynek zamiast przejść z jesieni do zimy, to właśnie się cofnął z
jesieniu do lata. Czyli jakby nie było takiego
przeskoczenia na do wiosny. tylko po prostu się cofnęliśmy. Jednak udało się
banku centralnym jakby na tyle zastymulować tą gospodarkę, żeby
inflacja się stonowała, a jednocześnie wzrost gospodarczy znowu ruszył.
Ale to my patrząc z perspektywy inwestycji mamy przewidywać co się
wydarzy czy reagować na to co się wydarza?
Reagować jest trudno, bo te dane są często opóźnione. Znaczy PKB jest często
opóźnione o miesiąc, o dwa miesiące względem realnej wartości, kiedy ona
została wypracowana. Na przykład, nie wiem, otrzymujemy dane finalne PKB y za
2025 rok w kwietniu. No to cztery miesiące potem, jak się rok zamknął, my
dopiero damy te dane mamy. Inflacja jest często częstsza. Tam zaraz po
zakończeniu miesiąca już mamy te odczyty. No i banki centralne bardzo
szybko jakby gdzieś tam dostosowują te swoje stopy procentowe. Więc uważam, że
powinniśmy patrzeć w przód co powinno się wydarzyć w kolejnym kroku, jeżeli na
przykład inflacja wzrośnie albo jeżeli coś tam się wydarzy.
Powiedzieliśmy sobie, że są cztery cykle gospodarcze. Nazwaliśmy je wiosna, lato,
jesień, zima, a oficjalnie nazywają się, to jest ożywienie, rozwój gospodarczy,
czyli tutaj mamy ekspansję, później mamy spowolnienie gospodarcze i recesj.
W każdym z tych sezonów, czyli na wiosnę kupujemy, co?
Na wiosnę powinniśmy kupować spółki, te najbardziej m ryzykowne, te najbardziej
rozwojowe, te, które związane są z przyszłością gospodarki, bo one były
najbardziej przecenione w zimie. A czyli to już nawet nie chodzi o to, że
kupujemy czy akcje, czy obligacja czy złoto, tylko jaki rodzaj akcji? Trzeba
pamiętać, że kupuje się to co jest tanie po to, żeby później sprzedać jak jest
drogie, nie na odwrót. Więc jak po zimie akcje są tanie, ogólnie giełda
pospadała, to wybieramy te akcje, które najmocniej wzrosną jak będzie ożywienie,
no bo chcemy jak najwięcej zarobić i zazwyczaj najmocniej spadają te
najbardziej ryzykowne, czyli najmocniej zostały przecenione i okresy
spowolnienia gospodarczego i recesji są takimi czasami y, w których złe
przedsiębiorstwa powinny upaść. To jest brutalne, ale tak to działa. Czyli
firmy, które nie są w stanie prowadzić swojej działalności gospodarczej wtedy,
kiedy jest źle, kiedy jest trudno, nie są w stanie się utrzymać na powierzchni,
powinny być zamknięte lub przejęte przez inne firmy. A te inne lepsze firmy
wchodzą w okres ożywienia i rozwoju gospodarczego wzmocnione. Obcięły
koszty, zmniejszyły wydatki, podziałały, żeby przetrwać i ale one i tak
potaniały, więc kupujemy super firmę w bardzo dobrej cenie. Dlatego w tym
okresie wiosny kupujemy akcje, a najlepiej jeszcze akcje spółek
technologicznych. Dobra, wiosna, lato. No w lato jakby dalej ta hossa w akcjach
trwa, natomiast zaczynamy migrować z jakby akcji w stronę surowców, dlatego
że wszystkie te firmy, które były zdołowane
w okresie wiosny, kiedy ludzie dostają tą pracę, zaczynają inwestować więcej,
zaczynają tworzyć nowe fabryki, y transport się powiększa, zaczynamy coraz
więcej kupować surowców, żeby produkować jakieś rzeczy.
A tak jak wspomniałem wcześniej, nie da się nagle stworzyć więcej fabryk
produkujących drewno, tak? Czy tam w sensie jakieś deski albo jakieś miedź,
kable miedziowe i tak dalej. Więc to wszystko powoduje, że spółki, które
związane są z tymi surowcami powinniśmy kupować i same surowce i tu wchodzimy
jakby w ten okres jesieni, nie? Czyli ten ten te surowce to nas trochę tak
przeciągają przez tą przez to lato w stronę jesieni.
Mhm. I powiedzieliśmy sobie, że teraz jesteśmy w takim okresie jesiennym. To
się tak waha między późnym latem, jesienią, cały czas gdzieś w tym takim
rejonie, bo spółki technologiczne radzą sobie dobrze, cały czas jest ta
przestrzeń, ale jednocześnie właśnie myślimy już o tym, co będzie dalej, nie?
Na przykład w 2024 roku bardzo dobrze podróżały spółki surowcowe i energetyka,
co jest dość charakterystyczne właśnie dla tej późniejszej fali y hossy czy też
cyklu gospodarczego. A jednocześnie nie wpadliśmy dalej w recesj i spowolnienie,
tylko cofnęliśmy się z powrotem do spółek technologicznych. Więc cały czas
jeszcze gdzieś tam się borykamy z tymi z tymi dwoma dwoma okresami, bo w okresie
jesieni z kolei, czyli tego już takiego spowolnienia, no to powinniśmy posiadać
to, co jest odporne na spowolnienie, czyli obligacje. Czyli jeżeli ta
rozpędzona gospodarka prowadzi nas do tego, że mamy coraz wyższe ceny, to my
już możemy kupować obligacje, które będą lepiej nam płaciły, czyli będą miały
odsetki uzależnione od tej inflacji. Więc w to już gdzieś tam inwestujemy i
to prowadzi nas do tego, że podwyższamy stopy procentowe, nie? Czyli bank
centralny podwyższa te stopy procentowe, bo chce spowolnić gospodarkę. I tak
przechodzimy przez tą jesień dochodząc do zimy, czyli do depresji, w której
bank centralny za chwilę ratując gospodarkę znowu te stopy procentowe
obniży. Inflacja już spada, bo już mamy spowolnienie gospodarcze, więc znaczy
idziemy w tą stronę, więc powinniśmy zanim bank centralny obniży stopy
procentowe, kupić obligacje stałokuponowe, czyli te, które dają nam
na przykład 6% na 10 lat. I to był okres fantastyczny 2023 rok w Polsce, gdzie
można było kupić obligacje dające 7% na 10 lat w przód.
A teraz mówiliśmy nawet więcej
niedawno jak rozmawialiśmy o obligacjach, że teraz jednak nadal te
zmienno Tak. Tak. Teraz jesteśmy w tym momencie,
w którym pchamy inflację coraz to wyżej. Mamy ceny rosnące ceny żywności, ceny
surowców, cenę energii. To się powinno przełożyć na wzrostową inflację. Za
kwiecień inflacja w Polsce była wyższa niż rynek oczekiwał. Yyy, NBP na razie
trzyma swoje stopy procentowe na niskim poziomie, znaczy niższym niż powinien.
Yyy i może jest jakby nagle podwyższyć, ale na razie jesteśmy rozpędzeni do
tego, żeby ta inflacja była wyższa i jeszcze nie jest. Yyy, w sensie y
dopiero mamy pierwsze odczyty, które to wskazują, więc powinniśmy kupować
obligacje, które są indeksowane inflacją, które właśnie w ślad za tą
rosnącą inflacją wypłacą nam wyższe odsetki.
Przeczytałam ciekawą rzecz, ciekawą, nieciekawą. Największe zyski często są
tam, gdzie większość jeszcze nie patrzy. I tutaj chodzi o to, że tak jak teraz
jesteśmy w jesieni i kupujemy te obligacje zmiennokuponowe,
to mamy kupić aktywa te zimowe, zanim ta zima nadejdzie. Właśnie powinniśmy
zawsze kupować to, do czego idziemy w następnym kroku. Czyli tak jak
powiedziałem, że teraz jesteśmy między latem a jesienią, to powinniśmy kupować
te rzeczy, które na jesieni dobrze dają zapłacić, czyli właśnie te zmienno
kuponowe obligacje. Dobra, bo ja myślałam, że jesteśmy w
jesieni i przyjdzie zima, a my jesteśmy bardziej u lata zbliżając się do
jesieni, bo bardzo dobrym wyznacznikiem w tym
momencie są jest inflacja i stopy procentowe, bo one są takimi miernikami
troszeczkę poza giełdą, czy tam akcje rosną, czy spadają, no to jest rynek
popytu i podaży. Ale inflacja i i stopy procentowe jakby pokazują nam co się
dzieje w gospodarce. No i teraz jeżeli ceny rosną to znaczy, że gospodarka się
mocno rozwija, nie? I tak jak wspomnieliśmy sobie teraz, te ceny
rosną, ale stopy procentowe jeszcze niedawno spadały. Czyli jakbyśmy kupili
sobie dziś obligacje stało kuponowe, czyli te, które powinny
być na zimę, to kupowalibyśmy sobie je przy oprocentowaniu, które dziś Rada
Polityki Pieniężnej ustaliła. Natomiast jeżeli oczekujemy tej
inflacji, to kupienie dziś tych obligacji jest bez sensu, bo za chwilę
Rada Polityki Pieniężnej podwyższy stopy procentowej i będziemy mogli kupić
obligacje wyżej oprocentowane. Więc dlatego kupujemy te indeksowane yyy
inflacją. A dopiero jak już uznamy, że NBP skończy podwyżki, to znowu i nikt
jeszcze w cudzysłowie nikt nie kupuje tych obligacji stałokuponowych, a my już
w tą stronę patrzymy, bo wiemy, że za chwilę NBP będzie obniżało stopy
procentowe. To jest trochę tak jak z kredytem. Jeżeli myślimy dziś o wzięciu
kredytu, to powinniśmy myśleć o kredycie stało oprocentowanym, dlatego że boimy
się, że NBP podwyższy stopy procentowe, bo jest inflacja i będzie rosło. Ale
kiedy mamy na przykład wysokie stopy procentowe i widzimy, że gospodarka
zwolniła, że inflacja spadła, że NBP będzie obniżało osoby procentowe, to
powinniśmy brać zmienno oprocentowane obligacje, y, kredyty,
bo wtedy jakby spodziewamy się, że NBP będzie obniżało, nie? Czyli chcemy mieć
to ryzyko, które jest na naszą korzyść, a w Polsce zakazano tego, nie? Czy jakby
zrobiono w zupełnie drugą stronę? Znaczy można było wziąć kredyt zmienno
oprocentowany wtedy, kiedy zbliżała się fala inflacji, stopy procentowe od zera
szły do 6%. Wow.
E, i to było bardzo mocno promowane przez banki. A kiedy stopy procentowe
doszły do 6%, to KNF złożył taki obowiązek, że każdy bank musiał mieć w
ofercie stało oprocentowane zawsze pod górkę. Zawsze tak, zawsze sektor
finansowy jest do przodu. Cudownie.
Używamy tutaj słowa rotacja i w mojej głowie, skoro coś rotujemy, to coś mamy,
czegoś się pozbywamy. Czy kupując aktywa zgodnie z tymi
sezonami, sezon, tak, sezonami pozbywamy się tych poprzednich,
tak? Wymieniamy je, nie? Czyli to powinno być tak, że ja ja nigdy nie
pozbędę się wszystkich akcji z portfela. No chyba, że będę chciał wyczyścić
portfel zupełnie, ale jakby co, jeżeli mówimy o rotacji, to bym tego nigdy nie
zrobił. Czyli mam na przykład aktualnie niecałe już 100, bo już trochę migruje
do obligacji, ale ale dajmy na to, że mam 100% akcji, ale zbliża się jesień,
to sprzedaję pomału te najdroższe akcje, które uważam, że już są wykupione, że
już tam wszyscy wiedzą, już nie ma co zarobić, nie? to pomału sprzedaje i
zamiast kupować kolejnych akcji nowych przedsiębiorstw po prostu zaczynam
kupować obligacje, czyli de facto wymieniam sobie te akcje na obligacje.
Jak będziemy coraz dalej szli w stronę zimy, to wymienię akcje, które sprzedaję
dalej na stałokuponowe obligacje, nie? Bo po drodze jeszcze jest taki taki
czynnik jak rotacja sektorowa, do którego może dojdziemy w innym odcinku,
ale też możecie się dowiedzieć w ebooku właśnie na stronie mądreinwestycje.pl,
gdzie w ramach cykli możemy kupować akcje lepiej lub gorzej prosperujące w
danym okresie, bo na przykład jak mamy okres spowolnienia gospodarczego, no to
niektóre akcje dalej sobie radzą dość dobrze, na przykład spółek
wodociągowych. Więc jest ten jakby ta przestrzeń, ale co do
zasady wymieniamy sobie. Natomiast pamiętajmy, że też zarabiamy cały czas
pieniądze, nie? Więc jakby zarabiając te pieniądze w coś inwestujemy. Jeżeli
spodziewamy się, że idziemy w jesień, to zamiast kupować akcje za te nowe
pieniądze, powinniśmy kupować sobie obligacje. Jeżeli boimy się zimy, no to
kupujemy sobie stało kuponowe, nie? Albo jak jesteśmy po okresie mocnego
spowolnienia gospodarczego i na przykład mamy jakąś gotówkę to
możemy zaryzykować i kupić właśnie akcje, bo one są bardzo tanie, a przed
nami pewnie kolejna fala ożywienia. Tutaj pojawia się to pytanie,
jak połączyć rotację aktywą z długoterminowym inwestowaniem. jedynie
moim zdaniem poprzez yyy lokowanie nadwyżek nowych w odpowiednim
miejscu. To jest tak, że w ogóle taki modelowy portfel emerytalny w Stanach
Zjednoczonych to było takie klasyczne 60 na 40, czyli 40% akcji, 60% obligacji i
niezależne czy co się działo, to albo obligacja, albo akcje zarabiały, nie?
Taka była idea. Czyli w takim emerytalnym portfelu założenie było
takie, że nie martwimy się tym jaki jest sezon, tylko zawsze kupujemy 60 do 40.
Natomiast ponieważ znamy te mechanizmy, możemy troszeczkę lepiej to zrobić i na
przykład z dywidend, które dostajemy z akcji, nie kupować znowu akcji, tylko
kupić obligacje, poczekać nad lepszy czas, żeby kupić te akcje. Z dodatkowych
pieniędzy na nowe inwestycje, które chcielibyśmy zainwestować, możemy kupić
obligacje, a dopiero po jakimś czasie sprzedać obligacje, kupić akcje i jakby
w ten sposób, nie? Czyli w długoterminowym inwestowaniu co do
zasady ignorujemy trochę ten fakt, że będzie spowolnienie gospodarcze na
przykład i akcja po drodze z 100 zł spadnie do 50, ale my traktujemy to po
prostu jako cenę, a nie, bo uważamy, że wartość w przedsiębiorstwie jest cały
czas. Czy są momenty, w których lepiej trzymać
gotówkę w skarpecie, niż inwestować w cokolwiek?
Tak, tylko musimy dobrze zrozumieć gotówkę. W skarpecie może najmniej.
Ja akurat uważam, że dobrze mieć trochę gotówki jako gotówki po prostu w
skarpecie takiej fizycznej, ale to raczej po to, żeby mieć ją jakby nie
wiem prądu zabrakło na świecie i trzeba było się wymienić, chociaż nie wiem czy
wtedy pieniądz będzie cenniejszy niż kaczka czy kura do barteru.
No ale to bardziej taka poduszka finansowa.
Nawet nie poduszka tylko po prostu operacyjny pieniądz. Nie, mi chodziło o
to, że powinniśmy po prostu trzymać tą gotówkę na przykład na oprocentowanym
koncie oszczędnościowym albo na krótkoterminowych lokatach albo w bardzo
płynnych krótkoterminowych bonach skarbowych, obligacjach
krótkoterminowych, na przykład z zapadalnością do roku.
Ale to jakie są te etapy, gdzie nie inwestujemy w nic, tylko trzymamy?
Bo w Stanach Zjednoczonych ten rynek jest głębszy i tu ma pewną pewną
przewagę. Możemy kupować bony, które mają zapadalność na przykład co tydzień,
nie? Czyli bardzo krótkim terminie otrzymamy naszą wartość z powrotem plus
małe odsetki, takie bardzo małe odsetki, ale w skali roku tam na przykład 34%.
I w ten sposób w Ameryce trzyma się gotówkę w dolarach. Krótko mówiąc.
Znaczy my też możemy to zrobić, tylko w dolarach. W polskim w polskich realiach
myślę, że najlepiej jest znaleźć konto oszczędnościowe, które po prostu daje
możliwość wpłaty czy wypłaty w dowolnym momencie, które ma oprocentowanie. Tam
dzisiaj znajdziemy pewnie o oprocentowaniu 3,5%,
które pozwala na to, żeby ta gotówka nie leżała, nie marnowała się całkowicie,
tylko faktycznie tą inflację trochę nam rekompensowała. Tylko, że to nie może
być taka gotówka na zasadzie, że cały nasz majątek trzymamy na koncie
oszczędnościowym, tylko raczej bardziej ten aspekt takiej
poduszki finansowej. Natomiast jeżeli jest taki czas, w którym nie wiemy co
zrobić, bo też takie są momenty, w których nie wiemy jakie akcje kupić,
uważamy, że obligacje są bez sensu, kryptowaluty nie, złoto nie, srebro,
jakby nic. Nie chcemy nic kupić, bo nie uważamy, że cokolwiek jest warte uwagi,
to taki moment na przykład nie wiem miesiąc, dwa, trzy, jak przeleży gotówka
na koncie, to się nic nie stanie. Wydaje mi się, że powiedzieliśmy sobie
wszystko. Zapraszamy oczywiście do przeczytania ebooka, którego możecie
ściągnąć ze strony mądreinwestycje.pl. Marcin, słowu podsumowania tego, o czym
dzisiaj rozmawialiśmy. Myślę, że zrozumienie rotacji aktywów,
czyli zrozumienie tego, w jak gospodarka przebiega w takich cyklach naturalnych,
pomoże lepiej lokować wasze gotówki, waszą gotówkę, wasze nadwyżki finansowe.
Więc jakby podsumowując, zachęciłbym was do tego, żebyście zrozumieli to jak to
działa, bo to jest to jest bardzo proste. W sensie mechanizm, który tutaj
działa jest bardzo logiczny, oparty o bardzo podstawowe dane. Nie trzeba
analizować przedsiębiorstw, nie trzeba analizować jakiś bardzo skomplikowanych
danych makro, tylko bardziej rozumieć w jaki sposób ten świat po kolei
przechodzi w zależności od tego jakie są podstawowe miary gospodarki takie jak
bezrobocie, inflacja, PKB i stopy procentowe. Te te cztery rzeczy naprawdę
dużo mówią, ale to wam pomoże nie tylko w inwestowaniu, ale także w braniu
kredytów, w planowaniu pracy, w planowaniu wydatków,
planowaniu budowy czy zakupów, bo wiecie w jakim okresie jesteście na rynku.
Oczywiście zapraszamy do zadawania pytań w komentarzu i do zobaczenia. Dzięki.
Cześć. Cześć.
Jeśli spodobał wam się ten materiał, serdecznie zapraszamy do kolejnego
odcinka, gdzie postaramy się odpowiedzieć na wasze kolejne pytania.
Oczywiście te pytania musicie zadać w komentarzu, a jednocześnie zostawcie
subskrypcję na tym kanale i dajcie kciuka w górę, co oczywiście nam powie,
że nasza praca się wam podobała. Serdecznie zapraszamy. Cześć.

Przewijanie do góry