Analiza wpływu cen ropy naftowej na oczekiwania rynku wobec FOMC
W materiale przedstawiono szczegółową analizę sytuacji na rynku surowców, gdzie ostatni wzrost ceny ropy naftowej wywołał znaczne rozbieżności między projekcjami FOMC a rzeczywistymi wycenami inwestorów. Autor omawia mechanizm tak zwanego GEX flip – sytuację, w której rosnąca zmienność i wzrost cen instrumentu bazowego (kontraktów futures na ropę) prowadzą do zwiększonego popytu na out‑of‑the‑money call opcje, co zmusza dealerów opcyjnych do hedgingu poprzez sprzedaż futuresów. Taki mechanizm może wywołać nagłe obniżenie cen ropy, co z kolei wpływa na rentowność obligacji i długoterminowe stopy procentowe.
Prezentowane są również wskaźniki techniczne: kanał trendowy, korekta typu ABC, formacja harmoniczna oraz analiza open interest w ETF USO, która pokazuje rosnące zainteresowanie odległymi strajkami call. Dodatkowo omówiono wpływ ewentualnego spadku cen ropy na rynek akcji (S&P 500, Nasdaq), metale szlachetne (złoto, srebro) oraz kryptowaluty, wskazując na potencjalny механизм przekazu poprzez niższe jeldy obligacyjne i słabszy dolar.
- Omówienie decyzji FOMC i projekcji makroekonomicznych.
- Analiza roli wypowiedzi Kevina Warsha i jej wpływu na krzywą rentowności.
- Szczegółowy opis mechanizmu GEX flip i jego potencjalnych konsekwencji dla rynku ropy.
- Wskaźniki techniczne i analiza open interest na kontrakty futures i ETF USO.
- Przegląd wpływu na obligacje, złoto, srebro, akcje i kryptowaluty.
Wideo kończy się podsumowaniem, jak możliwy spadek cen ropy może zbliżyć oczekiwania rynku do mediany FOMC, co wpłynie na dolara, aktywa ryzykowne oraz ogólną sytuację makroekonomiczną w Stanach Zjednoczonych i Polsce.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo, od krótkiego podsumowania decyzji FOMC oraz banku Japonii. A więc zaczniemy sobie od rzeczy, której ja osobiście naprawdę bardzo, bardzo, bardzo dawno albo w ogóle nie widziałem. A więc takiej totalnej dyskryminacji FOMC i ich projekcji makroekonomicznych. rynek w zasadzie tuż po ich opublikowaniu, a potem po konferencji Kevina Warszaha wziął te projekcje, zgniódł tak jak karteczkę się zgniata i wyrzucił do kosza mówiąc, że żadnych tutaj obniżek w 28 i w 29 roku to nie będzie. Będą dalsze podwyżki stóp procentowych. Natychmiast rynek to zaczął wyceniać, że w roku 2027 stopy procentowe będą wyższe niż w 2026 oraz że w 28 też będą wyższe i w 29 to już w ogóle będzie blisko 5% stopa procentowa, gdzie FOMC w ramach swojej mediany oczekiwań, to jest ta zielona linia jasno pokazało, że jeszcze jedna podwyżka w tym roku. W 27 brak podwyżek, a 28 29 to już spadek stopy procentowej. Więc jak widać rozbieżność w tych długoterminowych oczekiwaniach co do poziomu 100% jest naprawdę bardzo duża, bo mówimy o około 100 niecałych 50 125 powiedzmy punktach bazowych. To jest bardzo duża rozbieżność. I teraz dlaczego tak rynek to wziął, spakował i wyrzucił do kosza? No wydaje się, że zagrzmiał tu jastrzębi ton Kevina Warsha. To jest bardzo dobre, że Kevin Worsh w jastrzębim tonie się wypowiadał, bo to redukuje poniekąd presję na długi koniec krzywej rentowności, bo jeżeli dziś rynek odbiera Worsha bardzo jastrzębio, no to oznacza, że w przyszłości inflacja może być bardziej pod kontrolą niż jakby Worsh nie grzmiał jastrzębim tonem. No to wtedy rynek mógłby uwolnić ten długi koniec i stwierdzić, dobra, teraz to już ta inflacja się wymknie spod kontroli i jeszcze będzie wyższa, przez co będą jeszcze wyższe jeldy na długim końcu krzywej. Więc bardzo dobrze, że tak się zadziało i bardzo dobrze też, że w FOMC zrobiło ten tak zwany dowish hik. No bo to, że rynek jest sobie tu, gdzie jest ze swoją wyceną, no to oczywiście wiadomo, że ktoś w tym momencie się myli. Albo FOMC ma zbyt łagodną ścieżkę dla stóp, albo rynek przesadził. No i teraz FOMC dowiozło do Wish Hike. A więc mamy jeszcze jedną podwyżkę, no czyli dwie podwyżki powiedzmy w mikrocyklu, a następnie pauza i ciach z powrotem do dołu. No bo inflacja ma już być w 2829 roku pod większą kontrolą. No oczywiście CTERIS paribus, no bo tak to trzeba ujmować. Natomiast, natomiast rynek zagrał swoje. No rynek zagrał swoje, bo jeszcze w międzyczasie mieliśmy wzrost cen ropy naftowej. Natomiast te ceny ropy naftowej już i paliw gotowych powodują naprawdę duże problemy w Stanach Zjednoczonych. Amerykanie już na niektórych stacjach, w niektórych Stanach borykają się z niedostępnością diesla. Więc yyy ta wojna, którą Trump sam wywołał yy dla dobra oczywiście USA, że nigdy Atomówka im na głowę nie spadnie irańska, yyy, nieprzechwytywalna przez całą szerokość, długość Atlantyku. Oczywiście yyy no to to to jest taki y short pain, long gain, tak krótkoterminowy ból na tych stacjach, ale nigdy, drodzy Amerykanie, wam atomówka irańska na głowy w Los Angeles, w Waszyngtonie czy Nowym Jorku, czy jakimkolwiek innym mieście nie spadnie. Warto teraz płacić albo nie mieć diesla wcale, żeby to się nie wydarzyło. No przecież to jakaś dziwna narracja, ale jak większość tych dziwnych narracji to już nikogo nic nie dziwi. Natomiast koniec końców nawet prawo się trochę zmieniło w Stanach w ostatnich dniach, bo na przykład pozwalają kierowcom cystern jeździć dłużej w ciągu doby tylko po to, żeby oni mogli więcej z tych rafinerii dowieść. Tylko jest jeszcze taki problem, że jedna rafineria to im na środkowym zachodzie wysiadła. Rafineria Exona się niestety popsuła. No i będzie problem. No bo nie dość, że rynek jest napięty, to jeszcze rafinerie, które jadą na 100% swojej mocy przerobowej czy blisko 100% jeżeli cokolwiek się gdziekolwiek popsuje, no to będzie jeszcze gorzej i jeszcze drożej. Więc ta presja wewnątrz amerykańska rośnie. Wybory już niebawem. na początku listopada jest druga połowa września, także piękny sobie tam scenariusz zgotował. No JP Morgan na przykład już się poddał w ogóle ze scenariuszem potencjalnego wyjścia z tej sytuacji na na rynku ropy. Już nie wie po prostu co się wydarzy. Już dał dał se spokój z prognozowaniem. Napisali, że ich nie mają baseline scenario. Już nie wiedzą po prostu co tu robić. Wszystkie czerwone linie jakie można było przekroczyć albo inaczej uważali, że ich się nie da przekroczyć, że nie powinno się ich przekraczać. zostały roztrzaskane, więc tutaj nie było żadnych granic i hamulców, nic co mogłoby być jakimś czynnikiem powstrzymującym od jakichś działań. W ogóle to nie było zdaniem JP Morgan respektowane. No ale jest jakieś tam światełko właśnie w tunelu, biorąc pod uwagę same ceny ropy w tym momencie. No Arabowie mówią, że ten ich ropociąg East West za chwilę uzyska połowę swojej przepustowości, więc już go tam reperują po tych wcześniejszych atakach. No i dodatkowo właśnie ta presja już z samych Stanów Zjednoczonych i dostępność paliw może powodować, że czas się wreszcie jakoś trochę ugiąć. No bo na jaką ścianę jedzie Trump tą swoją polityką? No już ma fizyczne niedobory paliwa, już ma rekordowe ceny y na stacjach, już ma raty nowych kredytów hipotecznych 7%. No już ma rynek nieruchomości. Wczoraj dane z rynku nieruchomości USA fatalne, więc generalnie jakby nie ten bum AIowy, no to ta gospodarka naprawdę miałaby dosyć duży być może problem dzisiaj. No ale zdaniem też FOMC no właśnie ta podwyżka stóp procentowych była konieczna dlatego, że mamy silny rynek pracy czy też stabilny rynek pracy, silną gospodarkę, duży cykl inwestycyjny, więc to wszystko powoduje, że wzrost PKB jest solidny i to też musi być równoważone wyższą stopą procentową zdaniem FOMC. Natomiast my jesteśmy przy rynku ropy, bo technicznie zaczął ten rynek wyglądać dosyć interesująco. Dziś też rolka na kontraktach, więc trzeba też o tym pamiętać, jak ktoś patrzy na same futuresy. Natomiast no tutaj mamy CFD, ale zaczyna to wyglądać dosyć ciekawie. No z punktu widzenia analizy, nawet takiej prostej technicznej, gdzie czasami sobie takiej, że analizy używamy, no to mamy całkiem ładny kanał trendowy, mamy całkiem ładną korektę typu ABC, mamy nawet całkiem ładną formację harmoniczną. Jakby ktoś chciał ją sobie czy z tego punktu, czy z innego punktu wyznaczyć, no to mamy takie ładne XA, BCD. No generalnie całkiem ładnie to i przyzwoicie od strony wykresu wygląda. Rynek próbuje łamać jakąś krótkoterminową linię trendu tutaj na na ropie. No jakby nie wygląda to jakoś tam super tragicznie. Wiadomo, można jeszcze to uznać za jakąś próbę rysowania jedynki, drugiej fali w ramach Eliota trzeciej, teraz czwartej jeszcze próbę gdzieś tam nadbicia. No ale koniec końców gdzieś y z tej perspektywy jesteśmy w technicznej bliżej końca niż y niż początku ruchu z oporami gdzieś w okolicach 110 $arów, ale nie to by było istotne do obserwacji w w ramach tego układu, czyli tam analiza techniczna analizą techniczną wiadomo są fani i są przeciwnicy. Natomiast możemy popatrzeć sobie na czysto dane rynkowe z rynku opcji. No bo co się działo ostatnio w tym rajdzie wzrostowym na rynku ropy naftowej? A no mieliśmy przecież wzrost OVX, prawda? Mieliśmy wzrost OVX między 4 a 14 dniem września w momencie kiedy drożała ropa naftowa. Co się dzieje kiedy rośnie indeks zmienności oraz drożeje ropa naftowa? Y czyli mamy wzrost ten instrumentu bazowego i wzrost zmienności? No to oznacza, że inwestorzy zaczynają bić się po prostu o opcje out of the money call, czyli kupują tak naprawdę coraz droższe opcje call, żeby coraz próbować więcej zarabiać na coraz to większym wzroście cen ropy. No w momencie jak rośnie zmienność i rośnie cena instrumentu bazowego, to wiemy, że mamy coś w rodzaju euforii na na rynku FOMO. Każdy tam się tłucze o wyższe OTM kole. No i to również widać w danych USO, czyli ETF na ropę naftową w Stanach Zjednoczonych. ten najpopularniejszy pokazuje nam, że faktycznie część inwestorów, jak popatrzymy sobie call open interest by strike, a więc po strajkach mamy 155 na USO wczoraj na zamknięciu, a inwestorzy się wcześniej bili 160, a nie 165, a nawet niektórzy 170 na tym USO. Tak, proszę pamiętać, że to nie jest cena ropy, to jest 155, tylko cena jednostki ETFa, USO, który inwestuje właśnie w krótkoterminowe kontrakty futures na na ropę. Taka jest jego polityka inwestycyjna. Natomiast to nam pokazuje, że tak, że byli tacy, co sobie grali te odległe m odległe strajki właśnie kupują coraz wyżej strajk na kolach. No ale to ma swoje konsekwencje, bo oczywiście w momencie kiedy rośnie zmienność i rośnie yyy rośnie zmienność i rośnie nam yyy cena, no to m dealerzy opcji muszą odpowiadać również za część tego ruchu, czyli hedgeują yyy te OTM cole, bo im wystawi, bo im sprzedają yyy właśnie te OTM kole. OTM, czyli out of the money. Więcej o tym też na naszych spotkaniach, które mamy w ramach cyklu artyści rynków. Jeżeli kogoś z państwa to interesuje, o czym tu jest mowa, to cały godzinny około y wykład właśnie na naszych spotkaniach będzie miał miejsce. Dopiero byliśmy w Krakowie, jeszcze przed nami Gdańsk, całodniowa konferencja w Katowicach, Wrocław, Poznań i kończymy też całodniową konferencją w Warszawie. Więc jaka jest tego konsekwencja w praktyce? No taka, że jeżeli dojdzie do gexflipu, no to wtedy ci dealerzy, którzy kupili instrument bazowy, w tym wypadku futuresy na przykład na ropę, będą musieli te futures zacząć sprzedawać, bo im tyle zabezpieczenia nie będzie potrzebne, bo ich ekspozycja na rynku opcji się zmieni. Więc żeby nie pozostać na gołej analizie technicznej, dorzucimy sobie do tego rynek opcji. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, czy dojdzie do gexflipu, bo jeżeli dojdzie do Gexflipu, no to wtedy będzie szansa na po prostu mechaniczną wyprzedaż zabezpieczenia pod te OTM Kole, a one były wzięte, bo widzimy to na rynku. To jest kontrariańskie podejście oczywiście tak przeciwko trendowi. Natomiast widać zalążki znowu próby pęknięcia tej euforycznej fali zakupowej na rynku opcji. I dlatego o tym sobie mówimy. No bo próbuje być to spójne z po pierwsze występującymi problemami już na rynku paliw w samych Stanach Zjednoczonych. Dodatkowo próbuje być to spójne z pozycjonowaniem na opcjach i wtedy będzie to też lepiej wyglądało, no niż jakieś tam przełamanie, nie wiem, wsparcia. Po prostu patrzymy sobie na USO, zrobią flipa, będzie większa szansa na to, że to urwie do dołu mechanicznym selem futuresów przez dealerów opcji. No i oczywiście redukcją też OTM coli, co automatycznie też zmniejsza konieczność większego hedgingu, więc też powiększa falę wyprzedaży futures na na rynku. I to mechanicznie może być jeden z elementów, który na który ropa może reagować, czy też kontrakty na ropę. No wiadomo, najlepiej jeżeli jest jakiś trigger, tak? Czyli coś, co spowoduje to wytrącenie rynku i przelecenie przez tą gammę. Czyli nie wiem, Arabowie powiedzą: "Roppociąg działa, nie lecimy" i to nie pół, a 3/4 na przykład przesyłu albo że jest jaka jakieś tam negocjacje, albo że pod ochroną tam tankowców marynarki wojennej udało się tam przemycić przez ormus ileś tam baryłek, ropy etca. No wiadomo, najlepszy jest zawsze jakiś tam impuls, który to pyknie, a potem to już pójdzie. Bo widać, że jest z czego tutaj z czego tutaj schodzić. No a jak to pyknie, no to mamy kolejny element całej układanki. No bo 10olatki z jednej strony okej można powiedzieć, że mamy silną podwyż, znaczy mamy podwyżkę stóp procentowych, jednocześnie bardzo jastrzębi komunikat, no to to powinno obniżać nam oczekiwania inflacyjne długoterminowe. No coś tam te oczekiwania inflacyjne może sobie spadły. One nie są niestety jakoś tam publikowane publikowane aż tak bardzo, chociaż tutaj mamy z 17 czerwca, tak? czyli jeszcze z wczoraj, no to widzimy właśnie, że te oczekiwania inflacyjne sobie tam troszeczkę spadły. To nie jest jakiś bardzo duży spadek, ale one już spadły jeszcze nim ropa naftowa zaczęła się mocniej cofać. Natomiast y z tej perspektywy no to jest dobre działanie, tak? fedu, który jest bardzo jastrzębi, bo ogranicza te długoterminowe oczekiwania inflacyjne, co oczywiście może wpływać na spadek Jieldu. No ale Jeld w długim terminie i tak podąży za ropą naftową, a nie za działaniami bieżącymi Fedu. Także żeby ograniczyć znowuż wzrost Jieldu, przydałoby się zobaczyć niższą ropę. Na obligacjach również pojawia się całkiem ciekawy układ techniczny, a więc całkiem ładna formacja świecowa po tym wielkim łupnięciu w górę. No to wygląda jak już taka kapitulacja posiadaczy obligacji. Co więcej, Bloomberg wczoraj raportował, że część funduszy inwestycyjnych już widzi okazję w długoterminowych obligacjach USA i z chęcią zacznie powiększać swoje pozycje. że te 5% jeszcze przy takim wysokim realnym jeldzie tam chyba 26 czy 27 tak 2,68 jak widzimy to jest mega wysoki realny jeld że to jest atrakcyjny deal dla nich aby zacząć zwiększać ekspozycję w długoterminowych obligacjach amerykańskich ale i nie tylko po prostu na rynku obligacji że to już stało się dosyć dosyć atrakcyjne. No i widzimy tutaj też ponadprzeciętny wzrost jeldu, czyli pewnego rodzaju być może kapitulacje posiadających dług. Podwójny szczyt dodatkowo nam się zrobił na wykresie rentowności tychże obligacji w okolicach 5%. A zwrot zwrot mógłby być większy w momencie, kiedy doszłoby do większego cofnięcia cen ropy. A większe cofnięcie cen ropy ma okazję się pojawić wtedy, kiedy Uso sobie zrobi Geek Flipa, bo będzie to mechanicznie napędzane w dół. Także łańcuch byłby wtedy taki, że spadek cenropy ciągnie w dół jeldy, spadek Jeldów ciągnie w dół z powrotem oczekiwania te rynkowe w stronę Mediane FOMC. To z kolei osłabia dolara, to dodatkowo tworzy rajd ryzykownych aktywów, to pomaga złotu, srebru i wszelkim innym różnego rodzaju aktywom opartym o wizję niższych stóp w przyszłości, czy też braku podwyżek stóp w przyszłości i słabszego dolara amerykańskiego. Więc to jest ten mechanizm, który mógłby tutaj zadziałać. No bo przecież widzieliśmy, że jak gdyby ta podwyżka stóp była też tłumaczona nie tylko samą ropą. To była jakby ostatnia z części, ale głównie tym, że występuje też dosyć silny wzrost gospodarczy w USA y, który trzeba równoważyć wyższą stopą procentową. Co więcej, również poszła w górę ta tak zwana y stopa longer run do 3,2. Jeszcze nie tak dawno, pod koniec 2023 roku, ta stopa Longer Run, ona yyy miała poziom tam, jak dobrze pamiętam, 2,5%, teraz ma 3,2, więc to też pokazuje, że jakby poziom stopy docelowej Fed rośnie w czasie, yy, czyli już nie dwa, a 3%, czyli wchodzimy w dodatnie jakby realne stopy procentowe w długim terminie. Natomiast yyy jeżeli chodzi o decyzję banku Japonii 7:2 w tejże decyzji, a więc dwie osoby były przeciwko podwyżce stó%, co trochę yyy tą psuło rynkową narrację, że teraz Bank Japonii jest napalony na podwyżki i będzie tak sobie tłuc, nie wiem, co spotkanie czy co kwartał, jakąś podwyżkę stó procentowych. Na razie pewna pewne dwie osoby się z tego próbują troszkę wymiksować. Natomiast rynek nadal widzi szansę na to, że stopy procentowe będą w Japonii rosnąć. To jest pytanie tylko znowu kiedy następnym razem, czy szybciej, czy później oraz oczywiście jak będzie wyglądać też temat przekładania się cen energii szerzej na presję inflacyjną. Natomiast sama reakcja kursu dolar jena to reakcja, która testuje Scotta Besenta drodzy państwo, bo kurs dolariena wystrzelił. No i zobaczymy, czy tutaj Scott Besent tak jak mówił, że on jest, on tutaj teraz rządzi, no bo przecież tak powiedział im wszystkim, że teraz ja tutaj rządzę. No to zobaczymy jak długo jeszcze porządzi, bo cena wraca zdecydowanie powyżej wcześniejszych przełamanych poziomów rzędu 156 155 jenów za dolara mamy 15750. No i y drogę na wyższe poziomy poniekąd otwartą. No bo to już nie jest retest przełamanych poziomów, tylko próba rozpędzenia się w drugą stronę. No i Scott Besent z władzami japońskimi będzie musiał się w jakiś sposób tutaj być może ponownie dogadać, żeby nie stracić już resztek wiarygodności, bo przypomnę, że ten bajback obligacji, na który się i rynek nakręcił i który Bent tak znienacka zapowiedział, trochę większy, no to można powiedzieć, że wiarygodności w oczach rynku tym absolutnie nie zyskał. No to teraz rynek mu zrobi drugi test dolarenem i zobaczymy jak tutaj z tą jego wiarygodnością będzie. Natomiast rynek metali czy złoto czy srebro od strony technicznej przynajmniej mamy próbę wykończenia korekt przynajmniej na złocie jak i również na srebrze które też skończyło potencjalny układ korekty ABC. wręcz wybija się górą z czegoś, co przypomina flagę, więc daje to potencjał do tego, aby notowania srebra chociażby ruszyły w stronę 73 czy czterech dolarów za uncję. Podobnie wyglądałoby to wtedy na rynku złota. Podstawą tutaj byłby ruch wynikający też z obniżenia się rentowności obligacji. Można powiedzieć, że złoto być może zacznie chodzić po prostu przeciwnie do rynku ropy. Im niżej będzie ropa, tym wyżej będzie y złoto, no bo tym niżej będą jeldy i mniejsze oczekiwanie na dalsze podwyżki stóp procentowych. Więc z tej perspektywy złoto wygląda y nadal mega odpornie, bo po pierwsze przeciw jakby dało się udało się złotu i srebru oprzeć umocnieniu dolara i oprzeć umocnieniu realnego yeldu. Więc to co wcześniej tak bardzo ładnie, za czym złoto chodziło, pokazując tą swoją mocną słabość, potem poszło za słabością dolara, tak teraz wyłamuje się z tych dwóch kategorii, co daje nam relatywną siłę tego rynku, czyli ani nie idzie za realnymi stopami, które są bardzo wysoko, ani też nie idzie za tą lokalną krótkoterminową prawdopodobnie falą umocnienia USD i okazuje się być o wiele silniejsze. Więc złoto i srebro w tym momencie wyglądają na silniejsze niż wynikałoby to z realnych rentowności czy z zachowania rynku dolara, co jest dobrą informacją zarówno dla złota jak i dla srebra, bo to jest podobna historia jak polskiego rynku akcji, który się opierał temu, co się dzieje na walucie, opierał się temu, co się dzieje na obligacjach, a dziś wylądował na 4200. No głównie zasługa oczywiście LPP oraz Allegro w WIGU 20. Natomiast spadek Jeldu dosyć szybki w Polsce też mógł temu w jakiś sposób oczywiście jakby nie przeszkodzić przynajmniej. Natomiast aktualnie najsłabszym rynkiem z polskich tutaj trzech rynków, które sobie obserwujemy, pozostaje rynek walutowy, czyli już się inwestorzy trochę przeprosili z polskimi obligacjami. No z akcjami to się za bardzo nigdy nie pokłócili w ostatnim czasie. Natomiast polskiej waluty póki co nie kochają aż tak bardzo. No bo tu oczywiście mamy pewnego rodzaju zgrzyt, czy stopy w Polsce trzeba będzie podnosić, czy ich nie trzeba będzie podnosić. Na razie jedziemy na przeczekanie. Może mamy jeszcze większy zapas czasu. No mamy pewnie zapas do listopada, bo wtedy dopiero będzie projekcja inflacji Narodowego Banku Polskiego. Dopiero wtedy się dowiemy, czy ta inflacja w Polsce to według projekcji ma być powyżej celu, jak długo, czy może jednak będzie w celu i te przejściowe problemy na rynku paliw nas nie będą jakoś mocno inflacyjnie dotykać, no bo takie jest na razie założenie. Więc z tej perspektywy mamy z kolei jak gdyby rozbieżność troszeczkę na rynku walutowym. Natomiast rynek giełdowy i rynek obligacji, zwłaszcza obligacji próbuje wracać troszeczkę do łask inwestorów. No jednak te 6,5% na 10 lat to jest naprawdę całkiem niezły chyba deal, jakby nie jakby nie patrzeć. Także tutaj nasz sentyment. akcyjny pozostaje bardzo wysoko. Podobnie jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie też ten sentyment akcyjny za bardzo nawet nie mógł się jakoś istotnie popsuć. Nawet rynek nie był w stanie spaść do dolnej bandy oczekiwanej zmienności. Poprawia się też troszeczkę nam Hyk, który zleciał mocniej niż S&P. Natomiast już Hyk też wczoraj w górę, dziś również próbuje iść dalej w górę S&P. No więc czym niższa ropa, czym niższe jeldy, czym bliżej oczekiwaniom rynkowym do tego co zrobiło FOMC, tym również ten strzał na SNP może być coraz większy czy na Nasdacku. Technicznie zrobiła nam się tutaj pewnego rodzaju flaga z retestem wcześniejszych szczytów. A więc wygląda to na próbę być może przejścia i wybicia się z tej flagi w górę. No patrzyliśmy sobie na ten model wyceny, tak, DCF, na te oczekiwania zysków na przyszły rok, jakie one są wysokie. Dlatego sam spadek Jeldu robi nam tutaj y co najmniej te 200 punktów na S&P wyżej już bez angażowania w to zmian y perspektyw dla wyników spółek w przyszłym roku. Tylko sama zmiana jeldu powoduje możliwość zrobienia ruchu na nowe szczyty na S&P 500. Jeżeli chodzi o notowania Nasdacaqa, to ten również wybija się górą. z czegoś, co przypominało troszeczkę flagę. Tyle tego, że on nawet nie był w stanie dotrzeć do dolnego ograniczenia tej flagi, co pokazuje nam taką pewną relatywną siłę rynku. Tak jak S&P dojechało do tego dolnego ograniczenia, tutaj wręcz nawet próbowało je nadbić, tak nazdak nawet do tego poziomu nam nie spadł. No z punktu widzenia takiej wielkiej struktury, jaką tutaj potencjalnie mamy, no to mamy gigantycznego odwróconego RGA po zwykłej korekcie prostej, czyli wtedy liczymy sobie to zwyczajnie yyy zwyczajnie jako układ ABC, a potem 1 2. No i cóż, no trójka w górę. Tak, tak to wygląda na tę chwilę. Nie będziemy się póki co kłócić z wykresem, no bo albo ABC w górę, albo trójka w górę. Tak więc ABC mamy coś w tym stylu. Na raz, dwa, trzy. No to wiadomo jakie by było, tak? Tu mamy 1 d trzy tam, ctery, pięć, coś w tym stylu. Wtedy no wiadomo, tutaj czas jakby punkty są tak wymyślone, natomiast chodzi o kształt wykresu. Ten wykres właśnie w ten sposób wygląda, czyli korekta ABC w dół, impuls vkształtne odbicie. Dopóki nie zostanie wybity ten poziom, o tutaj gdzieś tam 26900, no to mamy co mamy, czyli mamy potencjalne znowu ABC w górę albo 1 2 3 4 5 w górę na wykresie. y a motorem napędowym dobre wyniki, ale i być może to, co się jeszcze nie wydarzyło, a może się wydarzyć na rynku ropy naftowej, czyli flip i kasowanie tego pozycjonowania na na jakieś turbogwałtowne wzrosty przez rynek opcyjny, co by mogło wspierać bardzo mocno z kolei też sektor yyy technologiczny, yyy, no bo jednak gdzieś te długoterminowe stopy procentowe mogą być dla niego istotne. Więc taki układ techniczny na razie nam tutaj się prezentuje. To przejdźmy sobie dalej, drodzy państwo, do krypto. No bo w krypto Clarity Actnięto. Co się tam [odchrząknięcie] wydarzyło? No było głosowanie. W ramach tego głosowania w ostatniej chwili senator Tilis zmienił zdanie, że jednak nie poprze. Ale nie, że nie poprze, bo mu się odwidziało, tak? No bo powinien poprzeć tylko po to, żeby zgłosić za chwilę wniosek, bo jakby dołączył do grona wygranych, czyli wygranych, czyli tych, którzy głosowali przeciwko Clarity Act. I to daje prawo temu, którzy mieli większość głosów w danym głosowaniu do wniesienia wniosku o ponowne głosowanie. No więc pan Tilis taki wniosek od razu złożył po tym, jak zmienił swoje zdanie na nie, dzięki czemu dołączył do grupy zwycięzców głosowania, czyli tych przeciwko Clarity Actu powiedział, że on poprosi sobie tutaj wniosek o ponowne głosowanie. Kiedy to głosowanie? No senatorowie niebawem się rozlatują i wrócą po mittermach, tak więc no tego czasu jest tutaj niewiele. Ewentualnie po mittermach się zbiorą. Natomiast chodzi o to, że nie muszą tego odkładać na nie wiadomo kiedy, tylko po prostu sobie tam się konsultują, jak zbiorą z tych 10 demokratów, no bo teraz im tylu brakuje, no to wtedy jak już będą mieli pewność, że 10 demokratów zagłosuje za ich poprze, no to wrócą z tym, że oni chcą teraz przeprowadzić głosowanie, no i wtedy w Senacie znowu będzie głosowanie potrzebne 60 głosów, więc więc trzeba kilku demokratów sobie na własną stronę przeciągnąć. No plus republikanów część też musi zmienić swoje zdanie. No i wtedy będziemy mieli ponowe głosowanie. Ale to nie przeszkadza SEKowi ani CFTC we wprowadzaniu różnych innych swoich pomysłów na to, żeby przyspieszyć digitalizację oraz powiedzmy odciążyć firmy z tej niepewności, której nie dają przyklepnięte przepisy. No i właśnie takie Innovation Exemption już zostało zastosowane w terminie 5 lat, więc może Clarity Act sobie kiedyś wejdzie, nie wejdzie. W każdym razie firmy dostały zielone światło odseku, że mogą sobie działać. No i w ten sposób się omija brak legislacji po prostu decyzjami w tym wypadku Komisji Papierów Wartościowych i i giełd. Wiadomo, lepiej by było, jakby była polityczna zgoda, no ale jak nie ma, no to zawsze jakiś na patencie próbują to to obejść. Więc finalnie trochę odpływów było z ETFów, ale dramatu nie ma oprócz tego tej jednej świecy w czasie głosowania. Także będziemy sobie to dalej obserwować, a wręcz nawet z punktu widzenia BTC nadal rynek jest nad poziomami potencjalnego wsparcia, o którym sobie mówiliśmy i powyżej poziomów wynikających z implikowanej zmienności. O tyle tylko, że jak jeszcze tak sobie do jutra rynek już będzie w tym miejscu, w którym jest, no to oznacza, że utracił dynamikę wywodzącą się z wcześniejszego FOMO, dlatego że 19 sierpnia mieliśmy wycenę zmienności na 777 740 $ar. No i właśnie dziś tu jesteśmy. Tak jest no 18, nie 19. No ale jeżeli rynek nie ruszy jakimś pionowym ruchem do góry, no to oznacza, że za moment ten epizod związany ze squeezem i z takim krótkoterminowym FOMO się skończy. No i trzeba będzie czekać na kolejny epizod, a ten będzie taki totalnie można powiedzieć, że no niewykorzystany, bo nie pociągnięty dalej y po tym pierwszym squizie. No ale mamy jeszcze chwilę czasu i kolejne ewentualne tematy jak właśnie ciut niższe jdy zobaczymy też co się wydarzy z dolarem, bo dzisiaj zarówno złoto, srebro jak i krypto opierają się, co jest bardzo interesujące w zasadzie temu, że umocnił się dolar. No bo to, że jeldy są jakie są, okej, to też nie jest fajne. Natomiast temu też się rynek oparł. oparł się podwyżce stóp yyy w strefie euro w Stanach, w Japonii. To też jest niezła niezła siła rynku jak na takie otoczenie, ale też przede wszystkim oparł się właśnie umocnieniu dolara, co jest najbardziej interesujące, dlatego że wcześniej zarówno złoto, srebro, jak i krypto chodziło troszkę za dolarem, a dzisiaj dzisiaj te rynki są o wiele wyżej niż na przykład kurs euro dolara. To też daje nam jakąś jakieś tam światełko, że jest jakaś relatywna siła tych rynków. Więc co jeśli dolar mógłby być lekko słabszy? Przypomnę, że wydaje się, że siła dolara nie jest tutaj na rękę nikomu, dlatego że w momencie przed jeszcze interwencją na jenie zbliżaliśmy się w ramach wskaźników publikowanych przez Fed do poziomu, w którym dolar zacząłby ograniczać wzrost gospodarczy Stanów Zjednoczonych. Oni przeliczają kurs walutowy na wpływ na PKB. i tam dojeżdżaliśmy do granicy, po której przekroczeniu już silny bardzo dolar zacząłby negatywnie wpływać na PKB USA. Dlatego oczywiście nikt nie chce w tym momencie. Dlatego jesteśmy tutaj na potencjalnym wsparciu na kursie euro do dolara 11470, czyli poprzednie lokalne szczyty po przełamaniu 1156. Natomiast jesteśmy też wysoko na dolarenie. No i zobaczymy, czy uda się tutaj już w tych miejscach powiedzmy zacząć powstrzymywać aprecjacje USD. Tak samo na dolar złotym dojechaliśmy do lokalnych szczytów 3,80 i też zobaczymy, czy tutaj przy takiej linii, powiedzmy, zarysowanej po szczytach uda się powoli gdzieś tłumić te aprecjacje dolara. Ta aprecjacja dolara no wynika poniekąd z tego, że rynek amerykański właśnie nie uwierzył FOMC. Gdyby wierzył FOMC, no to nie mielibyśmy takiego rajdu na dolarze. To jest pochodna wyceny rynku tego, że uważa, że do 2029 roku stopy procentowe w USA będą rosły, a nie tak jak uważa FOMC, że wręcz będą spadały. To jest dosyć interesujące, bo ktoś tu się grubo, grubo, grubo myli, a skala tej pomyłki jest liczona na 125 punktów bazowych. To jest naprawdę mega duży rozstrzał oczekiwań. Ale im bliżej rynek będzie FOMC, no to tym dolar powinien być słabszy, powinny być niższe, a ryzykowne aktywa lub też te wyceniane w dolarze mogły być na wyższych poziomach. I co my tutaj, drodzy państwo, jeszcze z tych ciekawych tematów mamy. No to już sobie też zobaczmy jak wygląda jak wygląda sytuacja z punktu widzenia z punktu widzenia y tych rynków, które miały sezonowo dobrze wyglądać, czyli kukurydza, no to sezonowo wygląda tak, że stoi w miejscu. Wrzesień miał być całkiem niezłym miesiącem sezonowym dla kukurydzy. Pszenica również jakoś sezonowo kiepsko jej idzie, bo to też jeden z rynków, który miałby być nieco mocniejszy we wrześniu. Bez szału jeden z rynków, który pociągnął mocniej indeks cen surowców rolnych, to był cukier. Natomiast też z korektą po ostatnim mocniejszym strzale. Zresztą tutaj chyba sobie też o squizie na cukrze kiedyś opowiadaliśmy z punktu widzenia pozycjonowania. Więc te rynki, które sezonowo miały być mocniejsze są ciut słabsze. Natomiast ten rynek, który miał być słabszy, czyli na przykład S&P czy NASDAQ, no okazuje się być rynkiem ciut mocniejszym. W teorii sezonowość dla S&P, ta kiepska, ta spadkowa sezonowość wrześniowa kończy się dokładnie z końcem września, 30 września i od tamtego momentu w teorii sezonowo już rynek akcji znowu startuje. Tak na jesieni y w górę, zwłaszcza listopad i końcówka roku. No to są te miesiące w teorii lepsze statystycznie dla indeksów. Natomiast będziemy sobie taką statystykę mogli sobie o niej opowiadać w momencie jak będziemy zaczynać jakiś miesiąc to sobie opowiemy o właśnie takich instrumentach statystycznie zyskujących bądź tracących oczywiście biorąc pod uwagę że historia może nie musi się w żaden sposób powtórzyć. Także podsumowując troszkę nasze dzisiejsze spotkanie, to co jest najistotniejsze na dziś to rynek w ogóle nie uwierzył FOMC, więc jest z czego schodzić. Jeśli FOMC ma rację, to zejście w stronę FOMC może być wywołane przez przede wszystkim cofnięcie w cenach ropy naftowej. Jeżeli uda się zrobić Gex Flip, no to w takim układzie dealerzy opcyjni zaczną sprzedawać futuresy na ropę naftową. A jak zaczną mocniej sprzedać futures na ropę naftową, to i być może pociągną mieldy w dół. A jak pociągną mieldy w dół, to mogą złoto, srebro, inne aktywa wyceniane w dolarach pociągnąć mocniej w górę lub też uznawane za te bardziej ryzykowne. Do tego jeszcze jakbyśmy sobie dodali S&P, który porusza się we fladze i Naszda wybija się już z tej struktury, tworząc układ wręcz fałkształtnego fałkształtnego odbicia i czegoś w rodzaju ABC w górę bądź też 1 2 3 4 5 w górę. No to wygląda całkiem na razie optymistycznie, zwłaszcza, że przypomnę, że podwyżka stóp w Stanach nie miała na charakteru jakiegoś awaryjnego, tylko została wytłumaczona, wyjaśniona przede wszystkim stabilnym rynkiem pracy, solidnymi inwestycjami, solidną konsumpcją Amerykanów, no i tym, że generalnie jest piękny świat. No i nie ma się tutaj niczym martwić, tak? Nie ma się co martwić. Więc tak, tak to próbowano wyjaśnić. Dlatego gospodarka zniesie spokojnie wyższe stopy i i będzie fajnie. Zresztą sprzedaż detaliczna, która była publikowana chwilę przed decyzją, też pokazała, że i nawet w ujęciu realnym, nie tylko przez inflację, nie tylko przez ceny paliw, ale również w ujęciu realnym ta sprzedaż detaliczna w Stanach Zjednoczonych wzrosła. No i zobaczymy jak to tam dalej będzie wyglądało, zwłaszcza w kontekście ropy 10olatek i przełożenia się tego na pozostałe rynki. A my w Polsce będzie podwyżka, nie będzie podwyżki, zobaczymy. W każdym razie rynek akcji pozostaje wyjątkowo mocny na tle rynku walutowego i na tle rynku obligacji. Chociaż tu sentyment się poprawił, więc najsłabszym rynkiem pozostaje w tym momencie, czy też zostaje w Polsce rynek walutowy, który tu konkretnie miałby wtedy co nadrabiać, czyli siła złotego w kontekście do sytuacji na rynku akcji czy nawet do zwrotu na rynku obligacji. I tym, drodzy państwo kończymy nasze dzisiejsze spotkanie. Także serdecznie za nie dziękuję i zapraszam na kolejne życząc spokojnego udanego dnia oraz weekendu. Wszystkiego dobrego.








