Rynek realny rozjechał się z rynkiem kontraktów terminowych i co tego wynika? | W Sedno Rynku [Rynek ropy & stakflacja]

Kluczowe spostrzeżenia z analizy

W tym odcinku analizuję kluczowe wydarzenia na rynkach finansowych, które mogą mieć wpływ na globalną gospodarkę. Omawiam wzrost ceny ropy naftowej do 147 dolarów za baryłkę, ryzyko blokady Cieśniny Ormus oraz konsekwencje geopolityczne dla Unii Europejskiej. Przyjrzyjmy się także sytuacji na rynkach akcji, obligacji oraz złota w kontekście potencjalnej stakflacji i wzrostu entropii informacyjnej. Czy Trump Always Chicken Out to strategia biznesowa czy ryzyko dla stabilności światowej? Zapraszam do oglądania i refleksji.

  • Rynek ropy – cena na spocie osiągnęła 147 dolarów, kontrakty terminowe ok. 98 dolarów
  • Stakflacja – inflacja wzrasta, wzrost gospodarczy spada, ryzyko recesji w UE
  • Łańcuchy dostaw – brak kontroli nad krytycznymi punktami (Ormus, Suez, Panamę)
  • Rynki finansowe – inwestorzy krótkoterminowi, ryzyko systemowego kryzysu
  • Geopolitykanegocjacje USA-Iran, wpływ na cywilizację europejską
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Witam państwa serdecznie. To cotygodniowy program w Sedno rynku. Kończy się niezwykle zmienny tydzień. Zmienny jak co tydzień można by powiedzieć. Wahamy się pomiędzy II wojną światową, pokojem, dobrobytem. Już trudno połapać się o co w tym wszystkim chodzi. Na końcu drogi ci, którzy inwestują mają albo zyski, albo straty, bo uderza to bezpośrednio w to, co inwestorzy robią. A jakby nie było przewidzenie trendu i w jaką stronę porusza się poruszać się będzie dany instrument finansowy jest podstawą sukcesu inwestycyjnego. A jakżeż tu przewidzieć trend kiedy mamy takie zmiany jak od unicestwienia cywilizacji? Tyle że pytanie której, bo trwają dyskusje, czy tweet, o którym w tym momencie wspominam, mówił o upadku cywilizacji perskiej, czy też mówił o upadku cywilizacji zachodniej tak mocno uzależnionej od dostaw surowców. Widzimy, co dzieje się na stacjach benzynowych w Polsce. Akurat to dzięki pewnym doświadczeniom z poprzedniej kadencji rządu premiera Morawieckiego dziś zastosowane przez nowy rząd kontynuując tą dobrą tradycję i rozwiązując ten problem wprowadzono pewne regulacje na stacjach benzynowych, bo jakby nie było model polegający na tym, że cena ropy zmienia się na zasadzie pierwsze wchodzi cena się zmienia, czyli wyceniamy cenę ropy pod wpływem tego co dzieje się dzisiaj a nie pod wpływem całych zapasów spowodowało to że w pewnym momencie za diesla płacono ponad 9 zł nie wprowadzono takich regulacji na terenie całej Unii Europejskiej stąd ogromne strajki poruszenie społeczne w niektórych krajach a w innych lemingi po prostu to konsumują nie mówiąc już o innych zachowaniach. Zatem przyjrzyjmy się dzisiaj temu wszystkiemu co się dzieje. Tytuł jak zwróciliście państwo Europa po 147 dolarów. I ten element, o którym wspomniałem, upadku cywilizacji i zakończenia jej aktualnego wyglądu i tego jak funkcjonuje, czyli rozpadu struktury informacyjnej, o której tak często mówię od kilku lat, która nie wydaje się jeszcze do końca tym, co państwo do końca rozumieją w zdarzeniach, jakie zachodzą, może nastąpić, gdyby ropa poszła w górę powyżej 200 dolarów, to stałoby się to wtedy, kiedy rozmowy, jakie są przewidziane na sobotę i które właśnie się zaczynają, jest przesunięcie czasowe czterech godzin między Polską a Islamabadem, nie przyniosą efektów uzgodnienia tego, co dalej, jaki sposób odblokować i jaki sposób uspokoić ten wrzący kocioł, który rozpoczął swoje bulgotanie na terenie zatoki perskiej, to możemy spodziewać się ceny właśnie takiej, o której mówię, a do niej jest niedaleko i pokażę państwu dzisiaj po pewnym monologu i wywodzie, od którego dzisiaj zaczniemy, sytuację na rynkach, która jest trochę różna od sytuacji w życiu codziennym. szybko przejrzymy, może nie tak szybko, ale przyjrzymy się złotu, srebru, ropie, indeksowi S&P 500, NASDAK oraz akcjom, którymi można się zainteresować z perspektywy tego, co się dzieje, a dzieje się dużo oczekuje z dużym zniecierpliwieniem wyników dzisiejszych rozmów, ale także kolejnych dni. Wykresy są niejednoznaczne. Nie wiadomo co z tego tak naprawdę wyniknie. Dlatego popatrzmy na historię i zdarzenia w kontekście właśnie zachowań, jakie inwestorzy mogą podejmować. Otóż kilka dni temu, czyli dokładnie chwili, gdy na Bliski Wschód po raz kolejny spadały bomby, sekretarz stanu USA Scott Besent odbył prywatne spotkanie z czołowymi finansistami z Wall Street. No jakżeżby tu inaczej nie odbywać takiego spotkania, kiedy myślę, że także oni tracą orientację w tym, co się tu wyprawia. przekazał im kluczowy komunikat pod tytułem, który brzmiał tak: "Nie sprzedawajcie aktywów, ponieważ rynki wkrótce odbiją po spadkach". Tak samo jak rok temu po szoku taryfowym z tak zwanego dnia wyzwolenia. Uspokajanie, odbijanie. Zobaczymy, co z tego tak naprawdę wyjdzie. Czy miał rację? Zobaczymy. W każdym razie w pewnym sensie świadczy o tym środowe, spektakularne odbicie na rynku, być może zwiastujące po raz kolejny odbicie w kształcie litery L, bo analizując ostatnie przyprawiająco, jak wspomniałem o zawrót głowy różnego rodzaju wydarzenia, pierwsze co przychodzi do głowy to strategia grania na tak zwany taco trade, czyli handlowania Trump alwaysck away. Tak, czyli Trump nadal zawsze schórzy i zmieni politykę, gdy tylko na napotka opór rynków lub presję polityczną lub dojdzie do wniosku, co w mojej opinii jest bardziej prawdopodobne, że dane działanie jest nieadekwatne. Nie do końca dobrze przetłumaczyłem ten akronim Taco ukuty przez Roberta Amstronga, autora z autora serii artykułów Anhedgech, który pisze o różnych zdarzeniach na rynku. Zresztą bardzo, bardzo ciekawie. No i teraz kwestia jest bardzo ważna i którą chciałem się z państwem podzielić, bo y mamy do czynienia w tej sferze politycznej, sferze dziennikarskiej y która m odbiega od realnego życia i rozumienia tego co się dzieje. Próby nadawania y decyzjom podejmowanym przez prezydenta Trumpa różnego rodzaju charakterystyki. Ja patrzę na to jako osoba, przedsiębiorca, który zbudował kilka firm, nie wiem czy dużych czy małych, ale kilka mi się udało, które odniosły sukces na rynku. Robiłem to zawsze wspólnie z kolegami, żeby było jasne, nie przyjmuję tutaj jakiejś roli na siebie wielkiego lidera. Niemniej udało mi się być w paru projektach, które czy ktoś zainicjował, czy ja zainicjowałem, które zakończyły się dużym sukcesem. I otóż szanowni państwo, w tym biznesie, w robieniu biznesu zasada jest następująca. Sukces przychodzi wtedy, kiedy podejmujemy więcej dobrych decyzji niż złych. I obserwując osobę, która także była przedsiębiorcą, dostrzegam po prostu taki właśnie bardzo agresywny sposób postępowania polegający na testowaniu zachowań rynku. yyy czyli podejmuję decyzję i patrzę co się dzieje wtedy kiedy na przykład nie mam wystarczającej informacji lub nie jestem pewny tej informacji lub po prostu chcę zagrać jakąś ryzykowną kartę yyy i po prostu patrzę co się dzieje. A jeżeli dana dany kierunek nie jest efektywny, nie jest dobry to po prostu z tego się wycofuje. I tak postrzegam zachowania prezydenta Stanów Zjednoczonych odmienne od tego, do czego świat się przyzwyczaił, czyli takiego chicken out politycznego, gdzie politycy gadają, gadają, mało co z tego wychodzi, a na końcu drogi doprowadzają świat tak jak politycy w latach 30. czy w czasie pierwszej dekady XX wieku do wielkich wojen, a potem czekają, aż żołnierze zakończą swoją robotę i znowu zaczynają męcić przy stolikach negocjacyjnych. Czasami zastanawiam się nad tym, czy ten świat rzeczywiście nie powinien być światem technokratycznym rządzonym przez ludzi, którzy wiedzą i rozumieją o co w tym wszystkim chodzi. W pewnym sensie obserwuję taką falę narastającą, gdzie korporacje patrząc na to co się dzieje, a w korporacje to oczywiście właściciele tych korporacji, którzy przez rady nadzorcze i zarządy realizują swoje strategie inwestycyjne, starają się doprowadzić do sytuacji, w której politycy tracą na znaczeniu. Z drugiej strony korporacje, które są ukierunkowane na robienie pieniądza i i odnoszenie swojego sukcesu, starają się promować takie zachowania, które im przynoszą korzyści, a tracą inni. Zatem element rządu technokratycznego to przykład Singapuru, kraju, który jest na pierwszym miejscu jako kraje na wyższym poziomie innowacji oraz wielu innych parametrach ekonomicznych. krytykowany oczywiście za wiele innych różnych zachowań wymagałby pewnego rozważenia i to takie adrem do tego co się dzieje. No i teraz do tego jak się zarządza i prowadzi do różnego rodzaju katastrof. I teraz zachowanie prezydenta Trumpa można zrozumieć także przez jeden bardzo ważny pryzmat. Otóż traktuje on cenę akcji jako jeden z głównych, jeśli nawet nie najważniejszy, miernik własnego sukcesu, bardziej niż jakikolwiek wcześniej prezydent. Przypominam wszystkim, że pierwszy rok pierwszej kandydatury, pierwszy rok drugiej kandydatury prezydenta Trumpa były latami, w których indeksy zakończyły swój marsz dodatnim wynikiem. w przeciwieństwie do praktycznie wszystkich pozostałych prezydentów, za wyjątkiem Billa Clintona, który w pierwszym roku swojej prezydentury też miał wzrost indeksów. Zazwyczaj jednak pierwszy rok prezydentury jest związany z spadkami indeksów. Drugi rok prezentury prezydenta Trumpa w pierwszej kadencji zakończył się Dodgi. Patrząc na to, że historia lubi się kołem toczyć, jak często powtarzam, uwaga, żeby nas nie przejechała. Jeżeli Dojim, jeżeli Dojim miałoby także zakończyć historię tego roku, no to mamy już zjazd, to wypadałoby, żebyśmy się wybili, no i że potem wrócili do poziomu, z jakim rozpoczęliśmy ten rok. a więc z pewnymi spadkami, które mogą się wydarzyć yyy po jakimś okresie chura optymizmu z tytułu zakończenia tego kociołka bliskowschodniego. Z drugiej strony, jak prezydent Trump skupiony jest na akcjach, to Besch, sekretarz stanu, jest skupiony na rentowności obligacji, które skoczyły mu o pół punkta procentowego. więc y podniosły koszty długu amerykańskiego, który jest oczywiście ogromny i dotyczy nie tylko wzrostu cen obligacji, ale także wzrostu generalnie pożyczonego pożyczanego pieniądza w Stanach Zjednoczonych, bo przypominam, że mamy taką dziwną tendencję minimalizowania problemu kredytowego poprzez zwracanie uwagi na przykład Stany Zjednoczone są zadłużone na 36 bilionów dolarów, co jest oczywiście błędem Bo Stany Zjednoczone to nie tylko rząd amerykański, ale także korporacje niefinansowe, gospodarstwa domowe. Ich łączny dług jest na poziomie około 9092 bilionów dolarów. A łączny odsetek jaki płacą od tego zadłużenia to około 5 do 6 bilionów dolarów, co stanowi około 20% PKB. i element uzależnienia gospodarki amerykańskiej od tego, żeby kapitał płynął i zasilał tą gospodarkę w ilości prawie 19 bilionów co roku. I ta liczba ciągle rośnie w miarę tego, jak rośnie dług i rosną odsetki płacone przez te trzy grupy interesariuszy, które które podałem, to kwestia takiego sterowania sytuacją gospodarczą Stanów Zjednoczonych, żeby inwestorzy podejmowali decyzję o tym, iż rentowność czy też ryzyko, które jest związane z inwestowaniem na tym wielkim, płynnym rynku amerykańskim jest najlepszym możliwym wyjściem. Dzisiaj te obligacje, te pieniądze płyną w amerykańskie obligacje. Dlaczego? No dlatego, że z jednej strony dolar się zaczął umacniać, z drugiej strony rost rentowności obligacji, czyli pieniądz płynie zasilając tą gospodarkę. Jeszcze raz podkreślam, 20% odsetek w stosunku do PKB. To jest po prostu potężna rzecz i zastanawiam się jak oni długo jeszcze dadzą radę. Stąd obserwując te wszystkie zaburzenia postrzegam to także z drugiej strony. Y czyli jest problem do rozwiązania. No i pytanie jak to zrobić. W pewnym sensie Polska zaczyna podążać tym wspaniałym krokiem. Na koniec 2024 odsetki około odsetki jakie płaciliśmy w Polsce to były około 789% przez te trzy grupy, czyli rząd, firmy i ludzi. Patrząc na to jak rośnie zadłużenie sektora rządowego, w jakim tempie 225 226 to myślę, że będziemy płacić ponad 10% łącznie na pod koniec 2026 roku. 10% PKB będziemy musieli płacić w postaci OC. zadaje sobie pytanie, jak polska gospodarka to wytrzyma, jak wytrzymają to, jak wytrzyma to konsumpcja, o której jest uzależniona yyy w 50% nasza gospodarka jak wytrzyma, to giełda, na której jest dużo firm zorientowanych na konsumpcję na naszym rynku. Jednak komponent eksportowy na firm, które są na naszej giełdzie jest stosunkowo niewielki. Zatem szanowni państwo, patrząc na to wszystko zadaję wiele pytań. To co się dzisiaj dzieje w zakresie szoku energetycznego, w zakresie różnych innych zdarzeń, które są i które nadejdą stawia mi pytanie o no takie bardzo troskliwe o to, co dalej z naszym krajem i pewnie pogadamy na ten temat niedługo. Zatem mamy sytuację, w której te elementy zachowań rynków giełdowych, elementy wzrostu obligacji powodują, że Stany Zjednoczone zaczęły bardzo silnie naciskać na rozmowy pokojowe z Iranem, bo koszt tego, co zaczęli 28 lutego stał się zbyt wysoki. I jeżeli moje myślenie o tym, że prezydent Trump działa właśnie jak biznesem, okej, wszedłem, zrobiłem, a teraz trzeba to jakoś uporządkować na stosunkowo minimalnych stratach, bo być może informacje, na podstawie których podjął tą decyzję, nie były takimi, które były informacjami wiarygodnymi do końca. No i teraz po prostu trzeba się wycofać. No i w biznesie nie ma czegoś takiego jak utrata twarzy. Po prostu człowiek się wycofuje na z góry upatrzone pozycje po to, żeby odbudować i wrócić do gry za chwilę. Y ostatnie wydarzenia niosłą jeszcze także inny komunikat w sobie. Otóż taki, że system finansowy wykazał się dużo większą średnioterminową odpornością niż można było kiedyś przypuszczać. między innymi być może dlatego, że taki test wzlotów i upadków przeszedł już w minionym roku, a jednocześnie tak jak w zeszłym roku mieliśmy taką audycję na temat tego, jak ludzie nie chcą wycofywać się i rzucać swoich inwestycji, bo mówią: "Okej, kiedyś spadło i się odbiło, no to po co mam sprzedawać, przecież się odbije." No to jest jedna ze strategii inwestycyjnych. Ja często mówię, że lepiej sprzedać jak rynek spad o 10% i odkupić jak wybije szczyty, bo wtedy może nie zarobi się tyle ile się chciało, ale robi się to w sposób bezpieczny i śpi się spokojnie w nocy. Stąd ta wielka wiara w rynek, że on się odbije jest pewnego rodzaju ryzykiem, z którym my się mierzymy, z którymi mierzy się rynek. yy zatem yyy należy się zastanowić nad tym jak długo ta sytuacja może trwać, bo ceny aktywów spadły po takich wstrząsach jak COVID-19, jak rosyjska inwazja na Ukrainę yyy czy zesłoroczne zaburzenia celne spadały. Następnie bardzo szybko odbijały się w kształcie litery L. Spadek największy był w 2020 roku, około 30 kilku proc. Potem stosunkowo szybko nastąpiło odbicie i hossa, jak państwo pamiętacie, wtedy pokazywałem wam trójkąt rozszerzający się i pokazywałem wtedy zasięg, do którego rynek doszedł, 4800. Następnie nastąpiła długa korekta, która trwała do końca 2020 roku, odbijając rynek z powrotem dzięki pojawieniu się motora napędowego, jakim stała się sztuczna inteligencja. Zatem rynki się odbijają, spadają. Ludzie myślą, że tak będzie zawsze. Powtarzam, historia kołem się toczy. Uwaga, żeby nas nie przejechała. To co jest istotne, że te spadki nie wywoływały systemowego krachu jak w 2008 roku, kiedy indeks S&P 500 zjechał z 1500 punktów na 666,47. No i te trzy/6 mogą być bardzo wymowne. Okej. A więc to może się kiedyś zmienić. biorąc pod uwagę to, co dzieje się w sektorze kredytów pozabankowych, sektorze private credit, funduszy, którze pożyczają w tej chwili pieniądze, walcząc o klienta i obniżając reguły pożyczania lub praktycznie ich nie stosując, co przypomina w pewnym sensie sytuację z 20056 i sió roku, czyli okres tuż przed wielkim krachem finansowym. yyy nikt nie wie jaki jest yyy rozmiar yyy tych kredytów pozabankowych. Yyy pamiętajcie także skąd te pieniądze się biorą yyy i brak zwrotu tych kredytów może spowodować ogromną ilość bankru. A jeśli są to pieniądze bankowe, to nawet fakt, że nie trzeba mieć depozytu zabezpieczającego do tego, żeby emitować pieniądz w ramach kredytu, to strata jednak jest wpisywana w rachunek wyników i może doprowadzić do utraty kapitału własnych banków wielkiego krachu, który wymijecie znowu pewną sekwencję średnich banków, pozwalając na ekspansję dużych, tak jak to było w 20089 roku. Na razie jednak mamy wzmocnienie mantry pod tytułem BTD. Tak, Amerykanie bardzo lubią takie skróty, czyli by the deep, kupuj na spartkach. No i i tyle. I tak to się w tej chwili dzieje na rynkach. Zatem mamy sytuację taką, w której chaotyczne działania prezydenta Trumpa zwiększyły chaotyczne, tak jak mówię, biznesowe działania prezydenta Trumpa zwiększyły na całym świecie nastroje antyamerykańskie i niefnąć do USA, ale inwestorzy spoza Stanów Zjednoczonych leją pieniądze do tego rynku, więc mamy pewnego rodzaju taką dystorsję pojęciową, która właśnie pokazuje jak nie należy w inwestycjach skupiać się na mediach nieprofesjonalnych, mediach, które zarabiają na emocjach po to, żeby przyciągnąć czytających tylko do tego, żeby wyświetlić im reklamę. Zdajcie sobie sprawę z tego, na czym ten biznes polega. to dobrze zrobi na wasze portfele. Niemniej ta sytuacja, o której mówię, może z czasem się jednak zmienić, bo długoterminowe ryzyka dla dominacji dolara rosną nie tylko ze względu na ten dług, o którym wspomniałem, czyli te prawie 39 bilionów rządu, długu rządowego i 50 kilka bilionów długu korporacji niefinansowych gospodarstw domowych. Ale ilekroć wybuchają dzisiaj nastroje risk, czyli wyrzucania wszystkiego co ryzykowne, tak jak właśnie do których zaliczamy akcji kupowania instrumentów pozbawionych ryzyka, inwestorzy zachowują się tak jakby amerykańskie rynki kapitałowe były bardziej bezpieczne i bardziej płynne niż większość konkurencji. No bo z jakimś rynkiem rynek amerykański może konkurować? Z rynkiem chińskim, który ma swoje problemy i ograniczenia. z rynkiem hinduskim, który się dopiero rodzi. O rynku afrykańskim to już w ogóle wspominać nie będę. czy też herlawym rynkiem europejskim, który nie ma tak głębokiego rynku w zakresie obligacji. Nie jest to rynek tak jednolity jak rynek amerykański, a jednocześnie firmy no to dzieją się tylko i rosną w obszarze w 2025 roku banki oraz firmy przemysłu zbrojeniowego. No i teraz w 2020 szm głównie chyba firmy zbrojeniowe jakoś się jeszcze w tym wszystkim trzymają i towarzystwa ubezpieczeniowe. Zatem mamy do czynienia z pewną ironią sytuacyjną, kiedy to głównym zagrożeniem postrzeganym właśnie w tych mediach nieprofesjonalnych, emocjonalnych jest prezydent Trump. A w mediach profesjonalnych i w rozumieniu inwestycyjnym ten rynek jest najlepszym, najbezpieczniejszym rynkiem inwestycyjnym na świecie dzisiaj. Choć z czasem być może kiedyś to się zmieni, ale to kiedyś to jest takie wielkie dyś. No więc patrzmy na to, jak jest dziś. Zatem pojawiają się jeszcze inne dodatkowe kwestie, które powinny być rozważone przez inwestorów, przez graczy giełdowych, które są już trochę mniej pokrzepiające niż te, które wcześniej wspomniałem, czyli średnioterminowa odporność rynków, kupowanie dołków czy też ogromny przepływ kapitałów do rynku amerykańskiego, bo jest duży. i nawiązują do tezy, którą podkreślają yyy analitycy, że przepraszam, cząsteczki mają znaczenie i nie da się ich dodrukować w przeciwieństwie do pieniądza. Co to znaczy? I to jest takie bardzo ważne, bo usługi innowacje cyfrowe, które napędzają wzrost gospodarczy, wzrost giełdowy w XX wieku, opierają się na kwestiach niematerialnych, za to bazą do nich, czyli one mogą zaistnieć tylko i wyłącznie wtedy, kiedy i procesy chemiczne i fizyczne prowadzące z jednej strony do wytwarzania energii, a z drugiej strony do produkowania na przykład układów półprzewodzących, chipów tak zwanych procesorów, powoduje, że one w ogóle mogą zaistnieć. I w ciągu tych 25 lat od pęknięcia bankki internetowej, fakt istnienia tego rynku materialnego znikł z powierzchni ziemi, z powierzchni ziemi inwestycyjnej. A to co się dzieje od zeszłego roku to przywracanie rozumienia, że bez atrybutów fizycznych nie ma pozostałych rynków. Dlatego można w pewnym sensie wątpić, czy rynki rzeczywiście wyceniły już skutki zdarzeń w łańcuchawch dostaw, które są konsekwencją minionego miesiąca wojny. I to nie tylko w sektorze energii, lecz także w sektorze petrochemii, o której zapominamy, że 50 do 60% wydobywanej ropy naftowej jest przetwarzane na różnego rodzaju produkty, które są związane z systemami produkcji i dobrami, które użytkujemy, jak na przykład komputer, czy klawiatura, czy telefon komórkowy, czy, że tak powiem, nasz mikser, w którym blendujemy sobie śniadanie, o ile ktoś to robi, czy procesory, czy elementy układów, w których te procesory są montowane, to ogromny rynek, w którym jak na przykład słyszeliście państwo, Hell odgrywa znaczenie, bo bez Helu nie produkujemy układów półprzewodnikowych. Jednocześnie to jest bardzo ważne. Helu na ziemi jest coraz mniej i pojawi się wielkie pytanie, co zrobimy, kiedy Hel zniknie. Stąd tak ważnym są różnego rodzaju innowacje technologiczne związane z syntetic biology i adaptacją wytwarzanych rozwiązań w ramach biologii syntetycznej i adoptowanych do układów obliczania. o czym y chciałbym państwu popowiadać, bo występując, mając okazję wystąpienia na Kawsach 226, właśnie mówiłem o przełomach technologicznych i pokazywałem wtedy dziewięć krytycznych technologii, za którymi kryją się konkretne rozwiązania, które zmienią oblicze nasze naszej naszej cywilizacji w nadchodzących latach i dekadach. Zatem patrząc w tym momencie na te wszystkie problemy, o których wspomniałem, czyli zaburzenia o łańcucha dostaw, wyłania się z tego wszystkiego cień Saurona, jakim jest stakflacja. Stakflacja, czyli brak wzrostu gospodarczego i rosnąca inflacja. Komisarz do spraw ekonomii Unii Europejskiej ostrzega, że jeśli sytuacja potrwa chwilę dłużej, to w Unii Europejskiej będziemy mieli inflację 1,5% a wzrost gospodarczy 0,6%. Jako wypadkową. Niektóre kraje będą miały znacznie gorsze wyniki, czyli wyższą inflację i niższy wzrost gospodarczy. element stakflacji jest najgorszym, co się może przydarzyć gospodarce poza oczywiście depresją, aczkolwiek depresję gospodarczą można leczyć dodrukiem pieniędzy. W przypadku stakflacji mamy problem poważny, bo jest wynikiem między innymi tego, co uderza dzisiaj w gospodarkę światową i gospodarkę europejską, czyli tego, iż firmy produkujące nie mogą już obniżać bardziej swojej marży i sterować ceną produktów, a jednocześnie są uderzane inflacją kosztową, na którą mają wpływu, czyli rosną koszty wydobycia surowców, koszty dostarczania tych surów surowców, koszty dostarczania półproduktów i one muszą po prostu wliczać w to, w kalkulację rozwiązań produktów, które są dostarczane na rynek. I to jest inflacja kosztowa, czyli krótko mówiąc, mamy inflację popytową, że ludzie mają pieniądze, wrzucają się, kupują, firmy nie są w stanie nadążyć z produkcją dbr materialnych i usług i muszą podwyższać ceny, żeby to, żeby tym sterować. Z drugiej strony banki centralne podwyższają stopy procentowe, odciągany jest pieniądz z rynku i tak się walczy z inflacją wynikającą z nadmiaru pieniądza na rynku. W przypadku tym jaki mamy, który jest bardzo groźny i który obserwuje narastający problem od kilku lat to element wzrostu systematycznego kosztów surowców, z których są wytwarzane produkty. Elementu tego, że ceny dalej rosną, bo marże już nie mogą spadać, a jednocześnie ludzi nie stać na to, żeby to kupowali ogromne rzesze towarów leżące na półkach sklepowych, tych internetowych, tych rzeczywistych. Patrzę i wchodzę do sklepów, jak wygląda sklep na początku sezonu po dostawach, jak wygląda w momencie, kiedy te dostawy mają znikać, bo następuje element przebudowania i widzę jak rzeczy po prostu nie znikają z spółek sklepowych i wracają do recyclingu, do przemielania. To bardzo poważna kwestia, bo jeśli jeszcze banki zastosują technikę właśnie walki z inflacją, czyli podwyższą stopy procentowe, jak powiedziała szefowa banku centralnego, europejskiego banku centralnego, że w każdej chwili mogą podwyższyć te stopy procentowe i ściągną jeszcze z rynku pieniądze, to mamy gotowy krach gospodarczy. Oczywiście w scenariuszach zwanych teoriami spiskowymi, które dziwnie potem stają się realne, można powiedzieć tak, że komuś zależy na tym, żeby wywołać globalny krach gospodarczy, bo nie może poradzić sobie z tym, jak rozwija się układ gospodarczy i jak niektóre struktury gospodarcze tracą swoją konkurencyjność. W związku z czym trzeba wywołać krach, a potem zobaczyć co z tego wyjdzie i pojawić się na rynku z czymś nowym. Kolejna kwestia, która jest bardzo ważna z perspektywy inwestorów, to wąskie gardła i newralgiczne punkty, które nabierają dzisiaj znacznie większego znaczenia niż y kiedyś i zdają się być poza kontrolą zachodu. Jak popatrzycie państwo na mapę tego, to zobaczycie kanał sueski, zobaczycie kanał panamski i zobaczycie kilka punktów na mapach oceanów, jak właśnie zatokę zatok zatokę Ormus, zatokę, przepraszam, zatokę ciesinę Ormus, drugą ciesinę na Morzu Czerwonym, co do której Iran mówi, że też ją może zamknąć za pomocą od Huti. któremu dostarcza uzbrojenie, z czym już mieliśmy do czynienia i atakami na statki przepływające przez tą ciesinę. Mamy do czynienia z ciesiną pomiędzy Tajwanem a Chinami kontynentalnymi i element zamknięcia tej cieśiny przez Chiny. Mamy problem Tajwanu i element wejścia na Tajwan spowoduje, że po stronie południowej także można zamknąć przepływy. Mamy do czynienia ze Sparkly Island, czyli tymi wyspami sztucznymi, które Chiny zbudowały, które kontrolują znowu także elementy szlaków handlowych. A więc mamy dużo takich miejsc, które mogą być kontrolowane i to co się dzieje na ciśnieniu Ormus może się rozprzestrzenić po świecie zamykając łańcuchy dostaw. A więc a nie kontrolujemy przesmyków, którymi transportowamy są różne ważne dla przemysłu kwestie. W tym właśnie ciśnusz, gdzie transportowana jest energia i chemikalia jak nawozy i poczujemy to bardzo silnie na jesieni i wtedy wybuchnie inflacja wynikająca ze wzrostu ceny towarów rolnych. dodatkowo wzmacniana słabymi plonami w Ameryce Południowej. Nie kontrolujemy też kluczowych punktów krytycznych w łańcucha dostaw metali ziemadkich i farmaceutyków. Po covidzie wydawało się, że Europa odbuduje przemysł farmaceutyczny. Nawet jakieś ogromne pieniądze miały w ramach KPO pójść na to, żeby wbudować coś takiego w Polsce. Ale targi polityczne pomiędzy dwoma głównymi partiami doprowadziły do tego, że oberwaliśmy my jako mieszkańcy tego kraju i nie wybuduje się fabryk robiących cząsteczki do produkcji leków i czegoś, co miało stanowić także bardzo silny punkt wzrostu znaczenia gospodarczego w Europie, bo produkując cząsteczki bylibyśmy powiązani z przemysłem farmaceutycznym i mielibyśmy jakieś znaczenie dla europejskich łańcuchów dostaw europejskich gospodarek. Niewybudowanie tego centralnego portu komunikacyjnego, portu sinouściu, reaktorów jądrowych po prostu powoduje to, że jesteśmy zepchnięci nie tyle do drugiej ligi, ale do trzeciej ligi. Pytanie jak długo po prostu jeszcze to wszystko będzie trwało i jak długo Polska będzie pozbawiana swoich szans gospodarczych. jakże odpornym jesteśmy narodem, który pomimo tego daje sobie radę, a nasze stoły świąteczne tydzień temu były tak suto zastawione. Więc pytanie, dokąd to wszystko zmierza jest pytaniem bardzo krytycznym z punktu widzenia inwestorów, bo słabości te powinny zostać uwzględnione w wycenach, które dzisiaj zdają się być tego po prostu pozbawione. Tak ostatnio powiedziane zostało powiedziane na radzie stosunków międzynarodowych problem polega na tym, że inwestorzy nie wynagradzają spółek za inwestowanie w budowanie odporności łańcuchów dostaw, ponieważ niezwykle trudno to jest zmierzyć. Inwestorzy oczekują zysków tu i teraz. W związku z czym ten element braku kontroli nad łańcuchami dostaw mówi tak: "Okej, damy radę, może coś spadnie, ale wszystko wróci za chwilę do normy." Istotne jest to, żeby, że tak powiem, linijki w arkuszu się zgadzały. Świat jest kontrolowany przecież przez wielkie mocerstwo, które dba o to, żeby te przepływy były równomiernie rozłożone. Problem polega na tym, że to wielkie mocarstwo już nie kontroluje, a drugie, które chciałoby być wielkim mocarstwem, potrafi tylko dużo gadać, a mało robić. Trzecie, za to dużo robi, a mało gada. W związku z czym przejmuje te przestrzenie, które Stany Zjednoczone odpuszczają, jak na przykład stanie się gospodarzem 39. rady do spraw oceanów, przejmując swój wpływ i rolę w kształtowaniu polityki zarządzania oceanami na świecie. To bardzo ważne zmiany, które pomijamy jako inwestorzy. W związku z powyższym ten element nienagradzania zarządów spółek i patrzenia na krótkoterminowe zyski wcześniej czy później uderzy w te zyski i uderzy jednocześnie w rynki. Zatem te firmy takie jak Black Rock, Street State, Morgan Stanley, JP Morgan, które kontrolują dzisiaj ogromne wartości aktywów notowanych na giełdach, dobrze by były, jakby zaczęły patrzeć trochę inaczej, mając taki ogromny wpływ na zarządy i rady nadzorcze, jaki dzisiaj mają. Zatem co z tego wynika? No otóż ekonomiści nieustannie starają się modelować trendy makro i mikroekonomiczne sprzedając nam różnego informacje, różnego rodzaju informacje, ale nie poświęcają uwagi na coś, co się nazywa mezoekonomią. Mezoekonomia to jest takie półpiętro mezo, tak jak jak mezanin, prawda? 3,5 piętro pomiędzy, które transferuje wartość pomiędzy tymi rozważanymi pojęciami makro i mikroekonomicznymi, wskaźnikami makro i mikroekonomicznymi, czyli czyli nie zajmują się czynnikami pośrednimi między tymi piętrami, w tym właśnie sieciami łańcuchów dostawa. A więc mamy rozjazd pomiędzy makroekonomią od mikroekonomii, bo nie uwzględniamy tego elementu transferu wartości za pomocą sieci łańcuchów dostaw. I to co się stało w ciągu ostatniego miesiąca pokazuje, że także w obszarze makro i mikroekonomii należy zmienić podejście i myślenie. Mikroekonomia dla uproszczenia to jest to, w jaki sposób kształtuje się politykę finansową. firm. Makroekonomia to taka, jak się kształtuje politykę krajów i regionów oraz politykę globalną w zakresie zdarzeń gospodarczych. Yyy, no i tutaj ten element właśnie y tego braku transferu wynika z tego, że zarządy z tego tytułu nie są po prostu y nagradzane. Inwestorzy zatem dobrze by było, jakby lepiej nauczyli się nauczać i wyobrażać sobie katastrofy, które kiedyś wydawały się niewyobrażalne, a dzisiaj stają się czymś, co ma wysokie prawdopodobieństwo zaistnienia. wysokie, czyli w mojej opinii przekraczające już ponad 50% yyy czyli y mają szansę zdarzyć się w przeciągu nadchodzących lat, nawet mogą się zdarzyć w tym roku i inwestorzy powinni to wyceniać i uwzględniać w spółkach i dobrze by było, jakby rynki finansowe nie parły tak cały czas mocno na północ, tylko zachowywały się trochę bardziej racjonalnie. Jest to zadanie bardzo trudne, bo żadna szkoła biznesu nie uczy swoich studentów, czy to tych pierwszorocznych, czy też tych, którzy jeżdżą na studia biznesowe. Jak modelować sytuację, w której ktoś grozi unicestwieniem całej cywilizacji? Tak jak podkreślam pytanie której i proponuję bardzo uważnie przeczytać ten tweet, bo on jest wielopoziomowy, wieloznaczny. Oczywiście można by go bardzo emocjonalnie czytać, ale przeanalizujcie sobie, zadajcie kilka pytań, dokonajcie krytycznego myślenia. Jeżeli ktoś nie ma takich instrumentów, może użyć algorytmów, różnych modeli językowych i zobaczycie jakie ciekawe wnioski z tego tytułu wam to wyciągnie. Także zapraszam do dobrej zabawy, bo będzie wiele wniosków, których byście się po prostu nie spodziewali. A jak je zobaczycie, to zdarzą się, okażą się bardzo racjonalne. Zatem pomimo tego, że mamy do czynienia z pewnego rodzaju sukcesem, patrząc na wydarzenia tego tygodnia, ostatniej strategii, Taco, czyli Trump Always Chicken Out, taka jest poprawna poprawne przetłumaczenie tego tego skrótu. Granie na to przyniosło pewne korzyści. Kwestia jest taka, że będzie to dalej grane przy kolejnych jakieś zdarzeniach, które będą następowały. Myślę, że mamy do czynienia z dużym rolasterem, który nadchodzi, z którym będziemy się mierzyć. Kwestia jest tego typu, że jeszcze raz powtarzam, historia kołem się toczy, uwaga, żeby nas nie przejechała, bo w historii zdarzają się punkty, w których ona przestaje się powtarzać. yyy z historia w pewnym momencie łamie się tworząc nową rzeczywistość. nazywam to rozpadem struktury informacyjnej, y, pewnego układu społecznego, jakim jest cywilizacja. i kształtuje się zupełnie coś nowego. Osobiście jak pokazuję państwu te wykresy, którymi mieliście okazję zobaczyć, prawda, czyli wzrost stabilności, przewidywalności i potem nagły punkt krytyczny, czyli maksymalny poziom tego uporządkowania i następuje potem wzrost entropii, układu, wzrost entropii informacyjnej, rozpad i wzrost szumu. To właśnie przecież mamy do czynienia z szumem informacyjnym. Jeżeli ktoś jeszcze tego nie widzi, to naprawdę nie wiem, co miałoby się wydarzyć, żeby dostrzegł świt nowej ery, który poprzedzi po prostu rozpad, bo przed świtem, jak pisał Koelo, w alchemiku, zawsze jest najzimny i ten czas przed świtem najzimniejszej pory właśnie nadchodzi. A więc ponora rzeczywistość jest taka, że nawet jeśli porozumienie o zawieszeniu broni z Iranem to się utrzyma, to wcale nie jest pewne, że trwały pokój zaistnienie. Mamy jeszcze jednego gracza, którego interesy są zupełnie inne, który nie zwraca uwagi na sytuacje ekonomiczne, jakie dotyczą świata, ma swoje interesy i pytanie na ile jego interesy wpłyną na rozpad struktury świata. Patrząc na starożytne proroctwa można by powiedzieć, że właśnie się wydarzają. Więc patrzmy na to, zwracajmy uwagę, bo nie wiadomo gdzie granica szaleństwa, gdzie granica racjonalności, gdzie i jakie interesy ze sobą się przenikają. I zwróćcie uwagę na kwestię bardzo ważną, iż został zawarty wstępny rozejm, a jednocześnie ze strony Iranu poleciały rakiety i drony. Ktoś, nie wiadomo kto zaatakował wyspy należące do Iranu. Nikt się do tego nie przyznaje. To bardzo dziwne. I to jest właśnie pewne niebezpieczeństwo załamania tego trendu, że historia kołem się toczy. i pojawienia się tego co ja powiedziałem uwaga aby nas nie przejechała, bo ten czynnik dziwny stron, które mają interes żeby narastał chaos, może zaistnieć w postaci jakiejś fałszywej flagi, która spowoduje, że strony po krótkim okresie rozejmu, uzupełnieniu zapasów amunicji rzucą się z powrotem na siebie, a ropa powędruje 200 i 300 w górę. kończąc strukturę cywilizacji europejskiej na pewno, bo zważywszy na to jak wielkie interesy dzisiaj przy w miarę jeszcze stabilnej sytuacji powodują, że nie ma wspólnego interesu europejskiego, tylko jest interes jednego kraju, któremu się wydaje i który narzuca swoją wolę przez kontrolowanie długu, jaki udzielił innym krajom i kontroluje ich posłuszeństwo, kontroluje organy nadzorcze, które wykonują posłusznie to, co słyszą i to, co mają zrealizować, to w tym momencie, jeśli już jego interesy nie będą zaspokajane w interesie, w jego interesie, nastąpi po prostu rozpad struktury, w której funkcjonujemy i to jest bardzo niebezpieczne, bardzo groźne. Zwracam uwagę na to w toczącej się dyskusji o mobilizacji i powrocie systematycznego szkolenia wojskowego w Polsce, że z kraju leżącego na zachód od nas młodzi mężczyźni w wieku do 45 roku życia muszą się meldować, jeżeli chcą wyjechać na okres dłuższy niż trzy miesiące i uzyskać zgodę na wyjazd tego kraju. W Stanach Zjednoczonych trwa dyskusja o tym, że nastąpi automatyczne rejestrowanie poborowych do końca tego roku. A więc mamy do czynienia z sytuacją, w której ci, którzy wiedzą, którzy mają dobrze rozbudowane służby specjalne, służby wywiadowcze zdają sobie sprawę właśnie z tego, co nadchodzi, czyli rozpadu tej struktury informacyjnej. Za to my jak zawsze Polak przed szkodą był głupi i po szkodzie jest głupi, więc niczego się nie potrafi nauczyć. Niestety to jest bardzo smutne mówiąc to co mówię, ale patrząc na to jak przegrywamy naszą szansę nic innego nie pozostaje mi do powiedzenia. Zatem większość ludzi ma niestety skłonność do krótkoterminowego patrzenia na rzeczywistość. Oczekują oni na konsumpcję tu i teraz i rynki wyceniają właśnie ten element krótkoterminowego patrzenia. Nie wyceniają elementów średnio i długoterminowych. Zatem przyjmują założenie: Wojna nie potrawa długo. Dogadają się, wszystko wróci do normalności. Jak pisze Rey Dalio, założyciel funduszu hedgingowego Bridge Watcher, mówi także jedną bardzo ważną kwestię, że znajdujemy się na wczesnym etapie wojny światowej, która nie skończy się szybko i program za tydzień poświęcę szanowni państwo, niezależnie od tego, co się wydarzy, tylko i zrobię krótki komentarz. Pokażę wam element tego, jak wynika, jak jaki wygląda cykl wojny i budowania tego tego cyklu wojny w oparciu o modele wynikające z analizy historii naszej cywilizacji od 1480 roku. Więc zapraszam was od razu. Liczę na łapkę w górę. Naciskajcie dzwoneczek, bo jak widzicie, warto czasami ten dzwoneczek mieć, bo jak on jest, to nie trzeba, to wtedy wiecie, że program się, że tak powiem, ujawnił. Wczorajsza awaria mojego sprzętu spowodowała, że nie mogłem nagrać w piątek. Nagrywam to ten program w sobotę i ukaże on się w sobotę wieczorem. Więc zapraszam was do łapki w górę, która pokazuje to, a czy dobrze się spisuje w tym, co wam mówię, a i dzwoneczek dla waszej wygody, żebyście wiedzieli o tym, że program się pojawia. A myślę patrząc na te różne programy, że warto państwu przekazywać pewne rzeczy, które w prasie nieprofesjonalnej się nie ukazują. pokazuje wam inne spojrzenie. Mam nadzieję, że bardzo wartościowe. Co powiedziałem w tej sekwencji? Y to jest bardzo ważne. Powiedziałem to, że mamy do czynienia z pewnymi pozytywnymi przesłankami takimi jak to, że rynki są średnioterminowo bardzo odporne. Pokazałem wam, że inwestorzy myszą krótkoterminowo. Następuje szybkie odbicie, rynek to wycenia. Pokazałem wam, że rynk rynek amerykański i dolar amerykański mają się bardzo dobrze. Płyną tam pieniądze. W związku z czym na razie nie widać problemu, choć ten problem narasta. Jednocześnie pokazałem wam to, że rynki nie wyceniają problemu takiego półki pośredniej, takiej półki mezanin pomiędzy makro a mikroekonomią związaną z łańcuchami dostaw i kontrolą dostaw komponentów krytycznych dla utrzymania produkcji. I to w rynku jest niewycenione i w momencie kiedy to zostanie wycenione rynki po prostu się załamią. Billman pracuje podobno nad funduszem, który ma zarabiać na ryzykach opartych na katastrofy różnego rodzaju. To bardzo ciekawe, co on będzie robił. Obserwujmy jego działania. To co jest bardzo ważne to to, że niestety większa część inwestorów na ten moment nie potrafi wyceniać katastrof. podąża za trendem, podąża za tym, co się dzieje, a nie stawia stop losów i właśnie stosuje strategię kupowania dołków, zwiększania pozycji, gdy rynki spadają. Dopóki historia się toczy i i jest powtarzalna, wszystko jest okej, w momencie, kiedy ten model zostanie złamany, a uważam, że jesteśmy w przededniu złamania tego modelu, staną się głównymi ofiarami zmiany trendu. Zatem warto patrzeć na historię w długim horyzoncie, gdyż jak mówi Dalio, możemy znajdować się w fazie przejściowej analogicznej do tej, jaka poprzedzała i wojnę światową, co brzmi bardzo złowieszczo. Zatem świętujmy na razie te sukcesy. Świętujmy moment Trum Always Chicken Out, który ja uważam, że jest po prostu modelowaniem biznesowym zachowania nie firmy, tylko całego państwa jako takiego. Modelowaniem, które mam nadzieję, że doprowadzi do sytuacji takiej, w której ten spadek nieuchronny będzie mniejszy niż byłby w innej sytuacji. kupujmy na spadkach, przed czym ja osobiście ostrzegam, ale też proponuję, żebyście wykupywali choć umiarkowaną polisę od katastrofy w postaci stop losów. To tyle szanowni państwo w ramach pewnego monologu, który pozwoliłem sobie dzisiaj wygłosić. Teraz przejdę do pokazania państwu kilku wykresów. Yyy będę oglądał ten program od samego początku. Będę patrzył na te kilkaset osób, które zazwyczaj ogląda program w ciągu pierwszych yyy kilku godzin, potem w ciągu pierwszego wieczoru, yy kiedy ta liczba dochodzi czasami do 25 3000, będę patrzył na rosnące łapki w miarę przesuwającego się programu, obserwując co się tak naprawdę państwu podoba, a co nie. Trochę ta wypowiedź była długa, niemniej warto ją rozbić może na kilka fragmentów. i przesłuchać, bo pokazuje ten element optymizmu, ale pokazuje element tego, czego na rynku w tej chwili nie ma. I jednocześnie teraz wytłumaczę państwu rzecz bardzo ważną, czyli to co na grafice było ropa po 147 dolców. Jeżeli patrzymy na wykresy, to widzimy ceny kontraktów terminowych, czyli pewnego oczekiwania rynku co do zachowania notowań w jakimś tam horyzoncie czasu. Inna sytuacja jest, kiedy rozważamy cenę ropy z perspektywy tak zwanych tak zwanej ceny spod, czyli tego, co dzieje się tu i teraz. Czyli jeżeli ja dziś chcę kupić ropę, to ile muszę zapłacić? Ropa z Morza Północnego jest ropą bezpieczną, którą można zakupić tu i teraz. I to z czym mamy do czynienia to iż cena tej ropy szanowni państwo, osiągnęła 147 do$arów za baryłkę i przebiła wycenę, jaka była tuż przed wielkim krachem finansowym 2008 roku. To pokazuje ogromne napięcia, z jakimi mamy do czynienia. zwróciła uwagę, że przebiła także szczyt yyy z roku 2022 początku inwazji Rosji na teren y Ukrainy. I to pokazuje bardzo ważną sytuację, bo stanowi ta ropa dość duże znaczenie dla rynku europejskiego, dla rynku Wielkiej Brytanii i zobaczymy co z tego wszystkiego nam wyjdzie. Zwróćcie uwagę na to, że jest taki indeks, który pokazuje zmianę tej ceny. Nazywa się Fortis Blend, pokazujący cenę ropy spod Morza Północnego. Proszę, żebyście zwracali na to uwagę i zwróćcie na tej podstawie będziecie widzieli tą ogromną różnicę, która jest wynosi 50 dolców na baryłce. To jest ogromna różnica w momencie, kiedy chcemy coś kupić tu i teraz, bo kontrakt sobie możemy kupić i co z tego? Okej, zabezpieczamy, hedujemy sobie pewne przyszłe zachowania, ale jeśli dzisiaj mamy potrzebę i nie jest ona zabezpieczona kontraktem na dostawę, no a jednocześnie proszę zwrócić uwagę, że w kontraktach na dostawę jest coś takiego jak siła wyższa postmażer i ktoś mówi tak jak katar powiedział to nano sorry siła wyższa, nie dostarczymy wam gazu. Tak. I mamy do czynienia z sytuacją, której zapasy gazu w Europie spadają do poziomu krytycznego. Dobrze, że nadchodzi lato, a nie zima. Pytanie, co by było, gdybyśmy mieli sytuację taką, iż konflikt na przykład reaktywuje się przed zimą. Jak wtedy wyglądałaby sytuacja naszych rachunków, ale także naszego przemysłu? Yyy, zwróćcie uwagę, że tym, który najszybciej dostaje po głowie są linie lotnicze, które najsilniej y dostają wskutek niedoborów yyy ropy, skutek niedoborów paliwa lotniczego. Y linie lotnicze yyy europejskie mówią, że za trzy tygodnie paliwo im się skończy, lotniska staną, będziemy mieli taki lockdown, naprawdę możemy mieć taki lockdown jak w pierwszych miesiącach covidu. Więc zwróćcie uwagę w jakiej sytuacji w tej chwili się znajdujemy. Co by było gdyby cargo frakty przestały przewozić różne dobra i towary, których korzystamy na co dzień? To jest właśnie ten element umierania cywilizacji być może, o której wspominał prezydent Trump, że jeżeli zacznie robić to, co robi, to cywilizacja umrze, bo on tam mówi: "Civilization will die". A więc on nie mówi o tym will be destroyed tylko czy będzie zniszczon tylko mówi civilization will die czyli cywiliz cywilizacja umrze jako myśląc być może o całej cywilizacji jako takiej stąd jeszcze raz mówię zapraszam was do przeanalizowania tego i zwracania większej uwagi, co ten pan pisze niż tylko na to co piszą w mediach zazwyczaj jako że media są liberalne więc zazwyczaj są przeciwne jemu więc wykorzystują każd potknięcie, żeby znaleźć dziurę w całym. A więc przygotowałem dla was, proszę, żebyście na to zwrócili uwagę, taki slajd bardzo ważny, implikacje inwestycyjne konfliktu Iran, USA, blokady Ciesiny, Ormus. Być może pamiętacie te moje trzy scenariusze, które robiłem, czyli ten element krótkoterminowego szoku, potem wszystko wraca do do do do do góry i element przedłużającej się wojny. I mówiłem o tym, że z tego scenariusza takiego krótkoterminowego szoku powoli wchodzimy w element przedłużającej się wojny i blokady cieśiny Ormus. To był scenariusz B. Mówiłem to przy wycenach złota. Wskazywałem na pewną problematykę. Pokazywałem państwu w miesiącu marcu, jak złoto reaguje na prognozy inflacyjne i wyceny obligacji oraz instrumentów innych instrumentów dłużnych, które rosną w górę, a złoto spada w dół. Teraz osiągnęliśmy pewien poziom stabilny, o czym będzie za chwilę i i rynki są po prostu w oczekiwaniu. A więc to co można powiedzieć to to, że sytuacja właśnie nie jest takim elementem klasycznego resolve, czyli wyrzucamy krótkoterminowo aktywa wysokiego ryzyka jak akcje. Kupujemy ryzyka bardziej instrumenty o mniejszym ryzyku jak obligacje. Mamy do czynienia z tym, że Ormus pokazał, blokada Ciesiny Ormus pokazała to, że nadchodzić może szok saklakcyjny, jeżeli to się utrzyma. Czyli to, co powiedział komisarz do spraw gospodarczych Unii Europejskiej, czyli inflacja 1,5%, wzrost gospodarczy 0,6, czyli narastający problem z długiem. działania być może banku centralnego pogłębią problem spadku gospodarcz wzrostu gospodarczego, bo ściągną jeszcze pieniądz z rynku. Okazało się, że Iran ma strategiczny wpływ na sytuację w całym świecie poprzez oddziaływanie na ciesinę Ormus i rynki dzisiaj wyceniają tą premię energetyczną i pierwszymi ofiarami tego są właśnie rosnące ceny obligacji z perspektywy rządów, które te obligacje emitują. yyy z perspektywy inwestorów to jest okej, bo znowu dobrze zarabiają oraz marże sektorów, które wymagają dużej komponenty energetycznej. Zwróćcie uwagę na te na ten element mechanizmu transmisji, czyli tego elementu transmisji sytuacji makro do sytuacji mikro. Czyli Iran nie oddaje tej dźwigni, negocjacje kończą się negatywnie, Ormus pozostaje główną kartą przetargową i mamy barełkę spod powyżej 200. Tak, może na kontraktach 150, ale na spocie jak będzie się chciało kupić to powyżej 200. i rynek zaczyna wyceniać ten niedobór nie według ceny kontraktów, tylko zaczyna wyceniać niedobór według ceny tu i teraz. Rosną jeszcze bardziej gwałtownie ceny fraktu. Dziś cena frachtu urosła z 1000 $arów do 3000 $arów. No więc mamy 200% wzrost fraktu w ciągu jednego miesiąca jako efekt właśnie oddziaływania. Zerknijcie sobie na indeks Baltic Dry index, który pokazuje zmiany ceny fraktów. To pokazuje duże problemy i zazwyczaj ten element pokazuje także w kolejności problemy gospodarcze, które potem nadchodzą. I kwestia jest taka, czyli mamy transmisję z mikro w makro. Makro przechodzi w stakflację, inflacja w górę, wzrost gospodarczy w dół, cięcia stóp procentowych odsuwają się, zatem nie ma stymulantów pobudzających gospodarkę. No i mamy grę problemów gospodarczych. A jako, że Europa ma duże problemy, to pada w tym momencie w kryzys gospodarczy, a nie w recesję. Więc Europa bardzo łatwo może przejść po prostu w recesję. Macie po prawej stronie mapę aktywów przy utrzymaniu tej eskalacji tego co się dzieje. A więc zwróćcie uwagę na wzrosty. Zwróćcie uwagę na to, że złoto może wrócić do gry ze względu na to, że do jego lambda zacznie rosnąć ta geopolityczna w górę, niezależnie od lambdy monetarnej, która w tej chwili wyczerpała swój wpływ na cenę złota, bo złoto jest około 1000 dolarów poniżej swoich maksów, 900 do arów, przepraszam, poniżej swoich maksów, co powoduje, że można powiedzieć tak, iż Komponenta monetarna, która była około 1200, została z wyceny złota wycofana i teraz zmiany cen złota będą związane głównie z ryzykiem rozpadu systemu. Przypomnijcie sobie moją mapkę, jak pokazywałem tam wam, co to znaczy cena między 5 a 6, co to znaczy powyżej sześć, co znaczy powyżej siedem, tak? No i akcje, obligacje krótkoterminowe będą spadały długoterminowe, które są związane z długoterminowymi procesami będą rosły w górę. Zatem jeśli eskalacja trwa to trzeba inwestować w to co jest związane z ze wzrostem cen, czyli firmy energetyczne produkujące energię, bo one będą miały coraz wyższe marże. Nie da się nie żyć bez energii, bo stabilność energetyczna jest podstawą funkcjonowania naszej cywilizacji. Wybrane commodities, y, wybieranie spółek defensywnych. być może wtedy będą rosły spółki takie jak właśnie te dostarczające dobra podstawowe lub co najmniej będą utrzymywały się w stanie. Za to jeśli pojawi się deeskalacja to pierwszymi, które to poczują to będą linie lotnicze i europejskie banki oraz aktywa wcześniej ukarane przez szok energetyczny. Co zresztą za chwilę pokażę państwu, jak niektóre indeksy na to wszystko zareagowały. Popatrzmy zatem na pierwszy wykres, czyli ropę. Tutaj widzicie właśnie to, co pokazałem wcześniej, czyli ropa na spocie 147 $ar, jeżeli chodzi o ropę na Morzu Północnym. Kontrakty w granicach 98 $arów za baryłkę. To są wykresy z dnia wczorajszego, z godziny 11:30. To co jest bardzo ważne patrząc na ten wykres to można dostrzec to iż no ten Eliot znowu zadziałał. Tak. No i teraz co dalej się może podziać? No mamy zakończoną falę piątą w ramach fali trzeciej. Najprawdopodobniej może być jeszcze jakiś skok. Dlaczego? No do momentu, kiedy korekta w ramach fali czwartej nie wydłuży tego, tej korekty, która była W3.3 3 do w. To będziemy mieli do czynienia z dużą niepewnością. No więc jest możliwość kontynuowania fali trzeciej, która może zdawać się jako zakończona i może być element dalszego agresywnego wzrostu w ramach fali piątej, w ramach fali trzeciej, jeśli negocjacje pójdą w nie tą stronę co trzeba. Stąd element wybicia szczytu 119 120 będzie sygnałem, że jest źle i maszerujemy na północ rozbudowywując dalej falę trzecią na bazie fundamentalnego niedoboru ropy. Za to spadek poniżej 80 będzie oznaczał, że mamy do czynienia z sytuacją zakończenia tych negocjacji, redukcją ceny ropy, bo wszystko wraca i historia toczy się jak zawsze. Ale pozostaje pytanie o to w takim razie co dalej rynek ropy otwierając tą falą trzecią pewną strukturę pięciofalową wskazuje na to, że być może możemy mieć w tym roku właśnie to, co wspominałem wcześniej, czyli kolejną falę niepokoju i powrót do konfliktu i dogrywki, kolejnej dogrywki mającej na celu zakończyć coś po okresie jakiegoś przygotowania, co też Iran bierze pod uwagę w tych negocjacjach i pytanie jest jakie gwarancje bezpieczeństwa zapewnią im odstąpienie od tych obecnych działań, bo bez tych gwarancji, bez parasola atomowego sądzę, nie będą chcieli zakończyć rozmów. Zobaczymy. Dwa tygodnie będzie bardzo, bardzo nerwowe na rynkach i być może lepiej trzymać ręce z daleka od klawiatury. Także na wykresie ropy w układzie miesięcznym to co chciałem państwu pokazać to dwa dołki w 2025 związane z zachowaniami rynków. jeden z taryfami, drugi potem y z elementem szoku potaryfowego, potem znowu elementem korekty. Y utworzyły nam się dwa dołki, które niezbyt dobrze zwiastują, zważywszy na to bardzo agresywne wybicie w górę. Tak. I teraz y patrząc na to, co tutaj się dzieje, no jakoś tak czuję pewien niepokój. Mamy opór na zniesieniu 886% od tamtego szczytu z 2022 roku. Czuję się, szanowni państwo, zaniepokojony, bo wykresy pokazują, że emocje, które kryją się za cenami, raczej ustawiają się w grupie profesjonalnych inwestorów na to, że oczekują niestabilności niż stabilności. I te elementy związane z mobilizacją, kontrolą populacji, którą można wysłać na front w interesów takich czy innych. Jak zawsze wojna o demokrację i bezpieczeństwo i wolność narodów, choć jej jest coraz mniej patrząc na te różne akty, którymi jesteśmy krępowani, to też nie czuję się dobrze z tym wykresem. Mam nadzieję, że się mylę i i dając jakieś kolejne prognozy mam coraz większy problem, bo robiąc te prognozy i potem z biegiem czasu obserwując ich pojawianie się w domenie naszej rzeczywistej od 30 lat, no niestety one mają to do siebie, że się wydarzają. Mam nadzieję, że tym razem się nie wydarzą, bo inaczej cywilizacja nam się rzeczywiście obsunie w chaos. Złoto, wykres dzienny, jak widzicie, dotknęło pewnego poziomu 618 zniesienia tej fali, zniesienia fali trzeciej w ramach tego budowania struktury pięciofalowej wydłużonej korekty ABC. odbicie ten ta świeca taka typu młotek wskazująca na to, że być może mamy zakończony ruch w ramach ramienia C tej dużej korekty. Niemniej patrząc na to jak to utknęło i tam boryka się budując spodek, no to jeżeli się agresywnie nie wybije złoto w górę i nie zacznie wracać do ceny, no to raczej będziemy się mogli spodziewać tego, że złoto zacznie z powrotem podążać w dół. Mamy do czynienia z tym, że złożyły się dwa silne poziomy, czyli zniesienie całego tego ruchu od C 547 608, tworząc bardzo silny opór. Wybicie ponad będzie wskazywało, że złoto zacznie iść w górę, czyli będziemy mieli do czynienia nie z komponentą monetarną, tylko bardziej z komponentą geopolityczną, czyli lambda geopolityczne, które zacznie wpływać na cenę i być może będziemy szturmować poprzednie wyceny. Powrót w dół, czyli zaczy powrót w dół będzie oznaczał to, że napięcie geopolityczne się rozprasza, komponenta monetarna pozostaje w grze, czyli są oczekiwania inflacyjne. Tym samym złoto nie płacąc kuponu staje się przestaje być atrakcyjnym na ten moment walorem inwestycyjnym. W przypadku srebra, jak widzicie, yyy zachowało się ono słabiej yyy niż złoto. Jeżeli chodzi o odbicie, mamy bardziej równomierną korektę typu ABC, gdzie ramię C dzisiaj jest 68,5 ramienia A. Mamy tutaj znowu też yyy pełzające odbicie, które zatrzymało się na średniej 130. Yyy zatem element przebicia tej średniej 130 podążenia w dół yyy będzie zharmonizowany z ruchem yyy ceny złota. GSR w tej chwili y jest yyy y 4700 do y 79 czy jakieś 70 parę. Y w związku z czym jeszcze nie jest taki racjonalny GSR jest w fazie spadania więc myślę, że możemy obserwować jego zmianę. Więc srebro w stosunku do złota w sytuacji problemów geopolitycznych po przeanalizowaniu łańcuchów dostaw tego srebra zostanie wyceniona jego rola i będziemy mieli do czynienia z tym, że albo wzrośnie w cenie, jeśli rynki stwierdzą, że jest jego niedobór i może wpłynąć na działalność produkcyjną, a tym samym wzrośnie jego cena spod albo jeżeli jest zabezpieczone w wystarczających ilościach, no to wtedy będzie się przeceniało w stosunku do złota jako mniej atrakcyjne, bo lepiej mieć w portfelu złoto niż srebro. Tak więc ja osobiście patrzę na to, zastanawiam się co się wydarzy i myślę, że patrząc na to, że to są wykresy dzienne, mamy przed sobą 10 świeczek, dwa tygodnie negocjacji. No i zobaczymy jak rynek będzie reagował. Zwracajcie na to uwagę. Yyy, kolejny element to S&P 500. I na S&P 500 mamy do czynienia yyy z trójkątem rozszerzającym się. Jak widzicie, mamy trzy uderzenia. Być może pamiętacie, jak rysowałem wam yyy swego czasu pokazując ten trójkąt, mówiąc, że mamy i to było budowane przed tym elementem uderzenia po raz trzeci w dół. Okej. I teraz co oznacza to trzecie uderzenie w dół? że praktycznie rynek otwiera się na wzrosty, czyli patrząc na notowania spółek można powiedzieć, że krótkoterminowo rynek będzie oczekiwał podążania na północ. Tak? No być może jakaś korekta, ale rynki będą szybciej akcyjne kupowały pozytywne newsy z tego, co będzie się działo w Istanbule, niż rynki surowcowe. Czyli mamy do czynienia z sytuacją taką, w której być może patrząc na wykresy ropa się będzie przeceniała, złoto się będzie przeceniało, akcje będą rosły w górę. To jest możliwy scenariusz krótkoterminowy na najbliższe miesiące, najbliższe dni. Opieram to na patrzeniu na strukturę tego trójkąta, na tym, że ta noga rosnąca powinna uderzyć w górny górne ograniczenie. Tam się powinna trochę popultać. No i poczekajmy, zobaczymy co się po prostu po wydarza. Jak zawsze popatrzcie na NZDAQ. Nazdak zachowuje się troszkę odmiennie, ale podobnie. Czyli też mamy do czynienia z trójkątem. Przy czym ten trójkąt jest bardziej podobny do tego, co działo się yyy po covidzie, bo już mamy zaliczoną zaliczone testowanie po raz trzeci tego górnego ograniczenia. No i widać wyraźnie, że zostało przetestowane. Runek nabiera ochotę do tego, żeby go po prostu wybić. Tak więc mamy do czynienia z testem, który zazwyczaj następuje. Czyli hipoteza wzrostu notowań akcji zdaje się być bardziej prawdopodobna. Oczywiście wybicie dołka w okolicach 2300 neguje tą sytuację. tymc tymi spółkami, które najmocniej rosły od 2026 roku były spółki energetyczne. Początkowo rosły oczywiście na fali AIowej, potem zaczęły rosnąć na fali tego, co się wydarzyło 28 lutego. No i zwróćcie uwagę, jak one bardzo raptownie zareagowały przed ceną w momencie, kiedy nastąpiły tylko i wyłącznie informacje, że być może negocjacje zostaną podjęte. yyy mamy za sobą yyy 2 4 5 6 7 8 dni spadkowych, czyli dwa tygodnie spadkowe, yyy korektę, która kształtuje się na wyglądającą y typu ABC lub otwierającą pewien większy spadek. W związku z czym energia dzisiaj może być napędzana albo powrotem do gry tego co dzieje się wokół AI, albo zaburzeniami w dostawach energii, czyli wzrostem ceny ropy, albo obydwoma, obydwoma czynnikami. Wybicie B w ramach tej korekty ABC pokaże nam sytuację i będziemy w stanie wtedy coś więcej powiedzieć. Em, jak widzicie inwestowanie spółki energetyczne przynosiło największe dochody. Podobnie spółki użytzności publicznej zachowały się bardzo dobrze od początku tego roku, przynosząc zyski tym, którzy to inwestowali. od początku konfliktu. Jak widzicie, one się skorygowały yyy bardzo mocno i teraz obserwując firm użyteczności publicznej można wyciągać wniosek, czy rosną one pod wpływem wzrostu cen energii i zarabianiu większym na dystrybucji, czy też rosną one wskutek zapotrzebowania energię z powodu spółek AIowych i ich inwestycji w Data Center. Dalszy wzrost przy spadku nośników energetycznych będzie wskazywało, że data center wróciły z powrotem do gry. Zwróćcie uwagę jak agresywnie odbył się indeks przemysłowy, który indeks firm przemysłowych, który dobrze sobie radził do początków do 28 lutego. Zagrożenia wynikające z z tego jak ceny energii wpłyną na koszty produkcji doprowadziły do skasowania całego tego wzrostu, który miał miejsce od początku tego roku. No i zwróćcie uwagę dwie luki. Jedna oczywiście zamknięta, aczkolwiek białą świecą, druga ogromna luka wskazują właśnie na ten element krótkoterminowego patrzenia na to, co się dzieje. Zatem jeżeli dziś chce się zarabiać na rynkach to trzeba patrzeć bardzo krótkoterminowo, nie rozważać jakichś scenariuszy długoterminowych. W związku z czym poczekajmy co tutaj się wydarzy. Stestowana średnia 130. Rynek się odbił mając ochotę na odbicie w kształcie literki L. Do oczywiście wybicia szczytu nie jesteśmy w stanie do końca powiedzieć, bo zawiesił się na 61,8 zniesienia tego spadku. Na koniec rynek firm biotechnologicznych, który ma w nosie to wszystko, co się dzieje w obszarze energii, co się dzieje w obszarze komponentów do produkcji, bo rynek biotechnologiczny jest od tego po prostu niezależny. Idzie sobie od początku roku ruchem bocznym, bez zlotów, bez upadków. Niektóre spółki dostarczają wspaniałych dochodów i być może warto brać pod uwagę bardziej ten rynek niż mniej. Yyy, szanowni państwo, to tyle na dzisiaj w tym programie. Mam nadzieję, że był dla państwa interesujący. Godzina yyy 17. Yyy proszę yyy o łapki w górę, które pokażą, czy to jest dla państwa interesujące, o dzwoneczki, żeby wam przypominały o tym, że ukazał się nowy program. A pozostaje mi tego życzyć państwu pięknego weekendu, wypoczynku i wszystkiego dobrego w nadchodzącym okresie. Proszę zwracać uwagę na dwie strony równania, nie tylko na jedną, jednocześnie zachowując się tak, jak zachowuje się rynek, bo na ten moment wygląda na to, że działanie i podążanie za rynkiem przynosi efekty, granie kontraryńskie w tak zmiennej, dynamicznej sytuacji. Można, jak ktoś lubi hazard i nie chce chodzić do kasyna, bo to trzeba pojechać, spędzać tam dużo czasu, no to hazardowo można sobie robić różne rzeczy. Wszystkiego dobrego w takim razie i mam nadzieję do jak zawsze do zobaczenia za tydzień. Ciekaw jestem ile łapek i dzwoneczków państwo naciśniecie po tym programie. Wszystkiego dobrego. Do zobaczenia.

Przewijanie do góry