Skąd 1% najbogatszych ma na to pieniądze? Zajrzyjmy do ich portfeli [Inwestowanie i zarządzanie majątkiem]

Skąd najbogatsi czerpią dochody i jak inwestują?

Marcin Iwuć 330,000 subskrybentów
71,718 1,804 19/08/2025

Zastanawiasz się, jak najbogatsi ludzie na świecie pomnażają swoje majątki? Ten film oferuje wgląd w strategię inwestycyjną 1% najzamożniejszych. Eksperci analizują raporty firm zarządzających majątkiem (family office), omawiając dywersyfikację, alokację aktywów i podejście do ryzyka.

Dowiedz się:

  • Jak budowane są fortuny – od przedsiębiorczości po dziedziczenie.
  • W co inwestują najbogatsi – od akcji i nieruchomości po alternatywne inwestycje.
  • Jakie mają oczekiwania wobec stóp zwrotu i jak zarządzają ryzykiem.
  • Jak inflacja i geopolityka wpływają na decyzje inwestycyjne.
  • Jak zbudować własną strategię inwestycyjną w ETFy, niezależnie od wielkości kapitału.

Film porusza również kwestie związane z polskim rynkiem, omawiając strukturę majątku Polaków i typowe błędy inwestycyjne.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

A jeden i jesteśmy na żywo. Cześć. Słuchajcie, te wakacje to jest wspaniały okres, żeby popodróżować trochę, zobaczyć nowe miejsca i spojrzeć też na świat nowymi oczami. Ale jakie macie choć trochę tak jak my, to gdzieś dopada was to takie finansowe zboczenie i zauważycie te mariny pełne jachtów, te hotele za 100 000 zł wyprzedane, restauracje myślę, do których trzeba było się wpisać pół roku wcześniej i może pojawia wam się takie pytanie, nie? Ja jakoś cenię sobie nasz barleczny tutaj obok tres. Natomiast doceniam tych, którzy potrafią docenić taki kulinarny kunszt, ale zawsze myślę, kto wydaje na to pieniądze, kim są te osoby i co one robią ze swoim majątkiem. Cześć kochani. Witamy was bardzo serdecznie na pierwszym liveie po wakacjach. Ja po takiej długiej czterotygodniowej przerwie, więc pewnie będę trochę zardzewiały, ale Maciek tutaj już tryska energią od rana i mieliśmy właśnie bardzo ciekawą dyskusję wczoraj, gdy po raz pierwszy po miesiącu się zobaczyliśmy odnośnie wrażeń właśnie tych jachtów, markowych zakupów, szybkich samochodów. Yyy, no i stwierdziliśmy, że przejrzymy yyy raporty y takich yyy family office, czyli biur doradzających najbogatszym ludziom, żeby sobie zobaczyć, czy poza tym blichtrem, poza tym majątkiem można się nauczyć czegoś na temat na przykład inwestowania i tego, w jaki sposób yy lokować swoje aktywa. I tak płynnie od tych wakacji przeszliśmy do dość intensywnych lektur i dzisiaj podzielimy się z wami naszymi kilkoma takimi znaleziskami i wnioskami. A przelecieliśmy słuchajcie przez 14 raportów, pewnie ponad 500 stron, ale głównie obrazki jachtów, jakiś z luksusowych zegarków i tak dalej, ale wycisnęliśmy też z tego bardzo ciekawe obserwacje. I pierwsza taka chyba najbardziej pozytywna. zanim tylko zaczniesz, słuchajcie, ja chciałem wam przypomnieć i poprosić was, pamiętajcie, że jesteśmy na żywo, tak jak kiedyś na wtorkach z finansami. No to taki prawie wtorek z finansami, bo się i dzień zgadza, i godzina, więc jeżeli macie jakiekolwiek pytania, to bardzo was proszę zadawajcie. Z nami jest na zapleczu Eliza. Ona będzie nam tutaj te pytanka podawała i po tym takim wstępie i po rozruchu i po tych naszych znaleziskach, którymi się dzisiaj z wami podzielimy, będziemy na te pytania oczywiście na żywo odpowiadać. Jestem bardzo ciekawy o co zapytacie. A my dzielimy się pierwszym takim znaleziskiem z tych raportów o najbogatszych i dość pozytywnym, ale bardzo pozytywnym, bo jeżeli spojrzymy na ostatnią dekadę, gdzie przybyło najwięcej milionerów liczonych jako milion dolarów aktywów, to nasz kraj Polska jest na czwartym miejscu w zestawieniu. To jest w proporcji do tego ilu milionerów było 10 lat wcześniej, tak w danym kraju. Czyli u nas przy mamy bardzo wysoką dynamikę tego, jak zmienia się liczba yy milionerów. I jeśli jeszcze porównamy to do tego, że w czołówce jest Czarnogóra, jest są Zjednoczone Emiraty Arabskie, są jest Malta, czy takie kierunki, gdzie raczej emigrują osoby, czy to ze względów podatkowych, czy geopolitycznych, tak jak na przykład Emiraty Arabskie, milionerzy napływowi tam się osiedlają, tak? A u nas jednak chyba nie nie jesteśmy wskazywani jako ten kierunek takiej emigracji milionerskiej. No to to jest bardzo budujące, że przyrasta u nas tych osób, którym udaje się zgromadzić aż taki majątek. I to też jest bardzo dobrze widoczne, gdy spojrzymy na badania opinii na temat bogactwa w Polsce. Takie badanie z 2019 roku ostatnie przez CEBOS przeprowadzone pytało o to, czy ankietowany ocenia swoje szanse czy też szanse innych osób na wzbogacenie się jako równe, czy może tylko mogą się wzbogacić osoby, które mają, nie wiem, dostęp do jakichś zasobów ukrytych czy znajomości i tak dalej. I yyy ogólnie yy w Polsce yyy od bardzo dawna pokutuje takie przekonanie, że wzbogacić yyy to mogą się tylko nieliczni, albo że jest przepraszam was albo że jest ciężko się wzbogacić, bo zobaczcie jaki odsetek od 94 roku odpowiadał, od 86% 93% osób odpowiadało, że nie ma równych szans na wzbogacenie się, a jednak ostatnie 20 lat to jest znaczny wzrost tych osób, które twierdzą, że się da. Ja tak bym się odniósł do tego. Cofniesz jeszcze na chwilkę. Z jednej strony cieszy ten wzrost optymizmu 18% osób, ale pytanie jest fajnie sformułowane, że obecnie w Polsce każdy ma równe szanse wzbogacenia się. No to myślę, że no nie każdy ma równe szanse wzbogacenia się mimo wszystko, że te szanse gdzieś tam rosną, że szanse na to, żeby ten majątek zbudować są faktycznie z dekady na dekadę coraz większe i też widać, że tych milionerów w Polsce dolarowych przybywa. No ale jednak jest tak jak zawsze, jak zresztą wszędzie na świecie to nie jest tak, że te szanse są w pełni wyrównane, żebyśmy nie robili tutaj jakieś też iluzji, ale bardzo cieszy ten ten wzrost. Apetyt się poprawia. Ciekawe jak te dane byłyby wyglądałyby nawet teraz na 2025, bo no stare już toś badanie 6 lat prawie. Od 94 roku się ciągnie, a wtedy prawo jazdy robiłem. Dzisiaj kupowałem polisę, więc musiałem powiedziałbyś wtedy, że masz szansę 17 lat. Milionire next door. Słuchajcie, to jest taka bardzo ciekawa książka i kiedy zobaczyłem ten wykres, pomyślałem, że chciałbym się nią z nimi podzielić. Być może to już czytaliście, ale to była taka lektura, która gdy po takich dwóch, trzech intensywnych latach walki z długami byłem w takim trochę emocjonalnym przesileniu, żeby nie powiedzieć dołku, to sobie tak poczytałem: "Kurczę, a może jak się pospędę tych długów, to kiedyś można zawalczyć o coś więcej?" I to jest taka fajna książka, która pokazuje, że można w taki normalny, naturalny sposób, bez szalonych decyzji typu zaciągnę za wszystkie pieniądze, hipotekę, otworzę biznes i albo się uda albo nie, bo ci, którym się nie udaje książek nie piszą. Yyy, bardzo, bardzo ciekawa lektura pokazująca yyy, że milionerami często zostają tacy ludzie, których byśmy o to nie posądzali, bo jeżdżą sobie normalnymi samochodami, mieszkają w normalnych domach, nie obnoszą się z tym wszystkim, a po prostu w pewnym momencie przechodzą na wczesną emeryturę i sobie żyją z kapitału. Polecam wam serdecznie tę lekturę. Nie cichy luksus, tylko ciche bogactwo. Tak, właśnie jest ogromna różnica pomiędzy tym, tak? Czy jesteś bogaty, czy wyglądasz na bogatego. Maciuś, co to znaczy być bogatym? To jest świetne pytanie i wydaje mi się, że najczęściej nasze myśli zmierzają ku temu, okej, to jak trzeba zarabiać, żeby być bogatym i zebraliśmy takie zarobki tego top 1% w Polsce, w Niemczech i w USA i też top 10% w tych trzech krajach, żeby zobaczyć co kwalifikuje jako takie topowe zarobki. Proszę patrzcie na to jako takie dane bardzo poglądowe, bo zbieraliśmy to z wielu źródeł. Dla niektórych tak jak USA są to dane dokładne z 2022 roku, ale na przykład w Polsce trzeba było szacować, więc żeby to był tylko dla nas pewien pogląd. No to jak to wygląda? Podgrzewasz atmosferę. Jak to wygląda w Polsce? Żeby być w top 10 zarabiających trzeba zarabiać 16000 zł brutto miesięcznie. A żeby zarabiać najlepszy, być w najlepszych 1% zarabiających aż 48829 zł. Tak szacuje to Business Insider w niedawnym artykule. Z kolei KPNG w swoim raporcie. Jest miesięcznie brutto. Tak, brutto. Słuchajcie, ja tu będę dopytywał i też komentował, bo my się z Maćkiem podzieliliśmy. Połowę tych raportów przeczytałem ja, połowy Maciek, więc gdzieniegdzie będą jakieś zaskoczenia i sam jestem ciekawy, co dalej zobaczy. Ale tu też są podzielone zdania, bo na przykład KPNG szacuje, że no żeby być bogatym albo bardzo bogatym, to trzeba zarabiać od 50 do 83 000 zł brutto miesięcznie zarabiać. Ważne ile zarabiasz, ważne ile zase. No poczekaj, poczekaj, bo tu jeszcze wiesz, zobaczcie też, że topowi nierówny, bo w Niemczech żeby się załapać na te top 10% to jest ponad dwukrotność tego co w Polsce 30 na złotówki, tak? Według kursów, które widzicie w prawym górnym rogu, czyli tych świeżych obecnych kursów walutowych, no 35 000 zł mniej więcej, 75 000, żeby złapać się na top 1. A Stany Zjednoczone to już jest kategoria sama w sobie, jeżeli chodzi o te wysokie zarobki, jeśli chcecie być w absolutnym topie zarabiających. Jak ty byś to skomentował? Znaczy ja mam jedną myśl taką, że zawsze mnie śmieszą takie porównania, czy jestem w top 1%, czy jestem gdzie indziej. y tak naprawdę porównywanie się z innymi i to jest gra skazana na porażkę, bo zawsze znajdziemy kogoś bogatszego od siebie. Natomiast bardzo lubię porównywać się z samym sobą z poprzedniego roku i patrzę się czy jestem chociaż odrobinę y mądrzejszy, odrobinę lepszy i odrobinę yyy bardziej oczytany i odrobinę bogatszy niż byłem rok temu. Jeśli tak, to wszystko jest okej. Ja myślę, że ująłeś też bardzo no kluczową tutaj rzecz, że można genialnie zarabiać, ale nie gromadzić w ogóle kapitału i cały czas być spukanym albo na granicy takiego po prostu finansowej katastrofy. Zamy takich ludzi znamy. O i celebrytów jest mnóstwo na świecie z takimi historiami. Celebrytów, ale nawet ci, którzy świetnie zarabiają, odkładają, niekoniecznie są zaliczani na świecie już do grona bogatych. są nazywani za to przekornie w tych raportach Henrykami, bo takie Henry to jest skrót od high Earners not rich yet, czyli dobrze zarabiający, ale jeszcze nie bogaci, czyli 16000 zł. Tak mówisz brutko, żeby top 10% w Polsce. Okej. Natomiast jeżeli spojrzymy już nie na zarobki, tylko na to faktycznie, ile udało się zgromadzić tobie kapitału i czy to kwalifikuje cię do tego grona bogatych. No to taki próg bogactwa powszechnie przyjęty jako osoby zamożne, high networth individuals na świecie to jest 1 milion dolarów i on się przewija praktycznie we wszystkich raportach. Są pewne niuanse jak ten próg jest liczony, co tam się do tego wlicza. Ale jeżeli spojrzymy na 31,4 miliony dorosłych Polaków, bo mniej więcej tyle teraz populacja dorosłych Polaków wynosi, to jak myślicie ile ma ponad 1 milion dolców? 41,7000s osób to są to są osoby przekraczające, czyli jest naprawdę sporo już osób z takim majątkiem. Przy czym tutaj właśnie jest kluczowe rozróżnienie, bo jeżeli weźmiemy osoby, które mają do których wliczymy też nieruchomość i tak szerzej podejdziemy, no to się robi z tego 41,7 właśnie. Ale je, ale jeżeli tylko skupimy się na tych, którzy mają płynne aktywa, czyli nie wiem, inwestycje na rachunkach maklerskich, gotówkę, złoto, gotówkę na na lokatach, no to takich osób się zawęża do połowy ta grupa. Okej, czyli jak ktoś ma tylko dom za 4 miliony złotych, to okej, liczy się w tych 41,7 000, ale w większości takich badań i analiz jako taką osobę high network, tak, individual bierze się taką, która ma płynne aktywa, czy takie inwestowalne powyżej 1ego miliona i wtedy takich osób w Polsce byłoby około 20. Tak, dokładnie. Tak. Dla porównania na świecie na 6 miliardów i 140 milionów osób dorosłych takich osób z majątkiem przekraczającym milion dolców to jest 23,4 miliona 38% dorosłych, a w Polsce 0,15. No to mamy coabiać. C mamy, mamy co gonić jeszcze. Pomożemy, pomożemy. I to co wspomniałeś o tych płynnych aktywach, tu jest kolejne imię, które się nadaje takim osobom, które mają już duży majątek, ale niepłynny. nazywa się Emily, czyli od Everyday Millionaire, bo to jest wymysł teraz właśnie tych instytucji zarządzających majątkiem najbogatszych. Mieli problem jak tu uplasować te osoby, którym nie wiem podrożały w ostatnich latach szczególnej nieruchomości czy na przykład środki zgromadzone na kontach emerytalnych. No i ktoś jest bogaty na papierze, no ale nie ma tych środków na wyciągnięcie ręki, więc stąd to rozróżnienie płynnych aktywów jest bardzo ważne. No i rodzi się pytanie, jak jest aż tyle osób na świecie, 23 miliony, to na czym się te osoby dorobiły? Dobra, to yyy ja gdzieś te dane kiedyś przeglądałem, jestem ciekawy, czy daleko od tego odejdą, ale wiem, że jest ogromne przeświadczenie, że 90% osób to są takie, które po prostu odziedziczyły majątek i teraz sobie z tego żyją, na świecie. No to jak myślie w Polsce? W Polsce, bo to pytasz o świat. Pytam o świat i możem pomyśleć o tych najbogatszych w ogóle, wiesz, czyli ponad 30 lat skąd pochodzi tak wielki. Jestem ciekawy, co wy powiecie. Napiszcie w czacie, co co uważacie, jaki procent tych fortun w ogóle jest. odziedziczonych. Dobra, dziedziczenie. No ja bym powiedział 30%. O 6% fortun jest tylko w pełni odziedziczonych. Czyli 6 na 100 osób to są takie, które okej, dostałem w spadku, pełni. No to wyczuwam haczyk. Co będzie następne? No są ci, którzy oczywiście, że mieli łatwiejszy start i startowali z majątkiem rodzinnym, ale nie można im zarzucić, że nie budowali swojego kapitału. I tu twierdzących, że tak, miałem odziediczony kapitał, ale buduję samodzielnie, jest 21%, czyli prawie 30. Natomiast beg dodam 21 plus 6. No dobra, można w ten sposób do tego podejść. No dobra, ale to znaczy, że co? Że mamy naprawdę 73% osób, które majątki zbudowały samodzielnie, tak? Czyli zaczynały tak jak każdy z nas y od zera albo poniżej zera albo blisko zera. Myślę, że jest to dość pierwsze pierwsze pokolenie takich ultra zamożnych osób dopiero jest bogate w 73%. Widzisz na czasie też obstawiane były, że jeśli chodzi o odsetki z dziedziczenia 80 90 Tak, czyli też też wysoko widzę celowaliście. No dobra, no to wiemy już, że dorobili się tych pieniędzy sami. Przeważ dorobili mać. No teraz by kusiło powiedzieć bitcoiny albo jakieś inne takie fancy pomysły, ale rzeczywistość czy tam AI, bo teraz przecież rewolucja w ostatnich latach, ale rzeczywistość jest dużo bardziej szara i nudna, bo jeśli spojrzymy na czym się najwięcej nowych miliarderów dorobiło swojego majątku przez ostatnią dekadę, to przede wszystkim na oczywiście na swoich biznesach i to jest powszechne wśród tych osób super zamożnych i ciekawe jest, że są to branże takie jak produkcja, czyli manufacturing. Dopiero potem jest branża technologiczna. Obstawiłbym, że technologia na pierwszym miejscu, a to jednak produkcja. A to jednak produkcja. Chiny tutaj bardzo mocno w tej kategorii są widoczne. Finanse, inwestycje, czyli następne pokolenie warenów, buffetów to jest kolejna pozycja. Potem zobacz moda, sprzedaż detaliczna. Tak, tylko właśnie rozróbmy te finanse, inwestycje. To nie znaczy, że ktoś sobie siedzi po prostu i swoje pieniądze pomnaża na giełdzie, inwestuje, kupuje spółki, sprzedaje, czyli to, co próbują wam sprzedać niektórzy guru mówiący o tym, jak szybko można się wzbogacić. To znaczy, że ktoś, nie wiem, założył bank, założył firmę inwestycyjną i że jest prowizji od zarządzania tymi aktywami, a nie od samego faktu, że inwestuje tam własne pieniądze. To są po prostu biznesy yyy ubezpieczeniowe, leasingowe z branży Finance and Investments. I tu bardzo istotna też i ważna informacja, bo pokazujemy wam statystykę dla takich osób ultra bogatych, 30 milionów dolarów plus. Natomiast jeżeli zejdziemy z tym z tą poprzeczką do miliona dolców, czyli ten próg osób zamożnych na świecie HNWI, to jest bardzo duża grupa osób, niestety dokładnych statystyk nie znaleźliśmy, które te osoby po prostu konsekwencją, pracą na etacie, odkładaniem z czasem odłożyły ten majątek i pozwoliły swojej inwestycji na co zapracować. Więc nie tylko własna firma, ale również po prostu konsekwencja w gromadzeniu tego majątku i mądrym zarządzaniu. Róża w superisała fashion jak wysoko. Mnie to też dziwiło, nie, że to takie wiecie dyktowanie nam czego mamy nosić, co ubierać i jak jak wyglądać, że to ma tak ogromne ogromne wzięcie. Dokładnie. No to jak już zgromadzili ten majątek, no tak. Znaczy ja z tego wniosek wypłynie taki, nie, że budują te majątki po pierwsze przez przedsiębiorczość tak naprawdę, czyli mając mając budując swoje firmy, mówi jeśli chodzi o tych najbogatszych, tych high network individuals z tymi aktywami powyżej miliona dolarów, to tam jest też sporo takich profesji typu tam lekarze, prawnicy czy pracownicy korporacji z wysokich stanowisk. to też jest jak najbardziej w zasięgu i tego jest tam więcej, ale najpierw budujemy to przez tą przedsiębiorczość i dopiero tę resztę inwestujemy. I to co będziemy mówili jak oni inwestują to się przede wszystkim będzie odnosiło do tej do tej drugiej części, bo to są to jest głównie ta część, którą powierzają tym tak zwanym family office, czyli takim boutkom inwestycyjnym zarządzającym ich majątkiem. No ja tu bym wyciągnął tylko jeszcze dwie rzeczy, zanim pokażemy tą to zestawienie w co inwestują, że ta płynność jest bardzo ważna. No bo z jednej strony właśnie to, że y powierzają w zarządzanie wolne środki, ale też kluczowe jest to, że pilnują te osoby bardzo mocno tego aspektu, żeby móc to zamienić na gotówkę. A druga rzecz y w to, a zapomniałem przejdź zaraz, zaraz dopowiem tutaj. Włącz proszę tylko prezentację tutaj. Dobra, ja tylko, ja tylko chcę opowiedzieć, bo apostoł Piotr, czyli na etacie też można, czyli własna działalność nie jest wymogiem koniecznym. To jest bardzo fajne pytanie Piotr, bo jak najbardziej można, jest to oczywiście trudniejsze i bardziej długotrwałe, dlatego że na etacie jest taka naturalna bariera nie do przeskoczenia. Pierwszą barier, a w zasadzie dwie podstawowe, pierwszą barierą to jest czas, który możesz poświęcić na pracę, a drugi to jest stawka godzinowa, którym ktoś ci za, którą ktoś ci za tą pracę zapłaci. Tak, możesz być tam dyrektorem za 20 000 miesięcznie, za 30, za 50, ale za 500 to już tylko w nielicznych firmach. A jak ktoś zarabia więcej, to wtedy muszą wejść w to takie elementy wynagrodzenia niezwiązane bezpośrednio z czasem i z tą stawką godzinową. Czyli tak, to mogą być prowizje i bonusy od sprzedaży. Tak, bardzo wiele osób zarabia duże pieniądze, gdzie podstawowe wynagrodzenie mają dość niskie, ale mają zgarniają wiele różnego rodzaju prowizji. Drugi element to są na przykład takie osoby, które część wynagrodzenia pobierają w formie udziałów swojej firmy czy opcji na akcje y w korporacjach. bardzo często w w startupach teraz na przykład taki model wynagradzania, część udziałów, część pensji, więc żeby to przyspieszyć to by trzeba było jednak takie ruchome elementy wynagrodzenia o tym o tym myśleć i o takich yyy o takich branżach. Natomiast biznes ma to do siebie, że tu wykorzystujesz, odrywasz się od czasu. Tak, w biznesie bardzo to spłycając, to jest liczba sprzedanych produktów raży ich cena. Tutaj czas nie gra rolę. Jak masz dobry produkt, sprzedasz go po dobrej cenie, to również w nocy zarabiasz i tak dalej. No i stąd jest tak ogromna dysproporcja pomiędzy osobami, które pracują na etatach, a tymi, które prowadzą własną działalność. I tu bardzo duże zastrzeżenie. Działalność gospodarcza bez tych elementów dźwigni to już jest w ogóle jakaś pomyłka, bo tak naprawdę dalej się mało zarabia, tyle, że nie ma się potem jeszcze emerytury, bo się na ZUS nie odkłada. To jest pierwsza rzecz, więc trzeba jakiś elementów dźwigni yyy w tym swoim biznesie szukać. Yyy a druga rzecz, że tak yyy droga taka pracy na etacie rozwijania swoich kompetencji to jest jak najbardziej też sposób, żeby się dorobić, żeby no w dzisiejszych czasach żyć godnie, natomiast trzeba konsekwentnie, regularnie przez szereg lat odkładać odkładać pieniądze, więc to jest raczej taki scenariusz. Właśnie zachęcam cię do tej lektury Millionaire Next Door, nie, że koło 50, 60, jak dobrze pójdzie, yyy, jest się takim finansowo wolnym człowiekiem. Żeby to przyspieszyć, to trzeba myśleć o jakiś yyy dźwigniach. Ale znów, wiecie, ja mam 48 lat, nie wiem kiedy to zleciało, bo mam wrażenie, że właśnie wczoraj robiłem prawo jazdy, o którym wam mówiłem. Czas leci bardzo, bardzo, bardzo szybko. Ja widzę po wielu moich rówieśnikach, którzy nigdy nie zaczęli odkładać, inwestować, że jednak fajnie byłoby nawet koło tej 50 czy 60 tą finansową wolność. I ten czas jest mega niedoceniony w ogóle jak się rozmawia o inwestycjach. I to jest właśnie to co zapomniałem powiedzieć teraz sobie przypomniałem, że to nie są, że to nie są złote strzały. To nie jest zarobiłem, pomnożyłem, wiesz, z wielokrotniłem majątek. Większość tych osób po prostu dorabia się na konsekwencji rozwijania swojego biznesu albo albo pracy, no i gromadzeniu tego majątku, bo tak jak powiedzieliśmy, nie jest ważne ile zarabiasz, ale ile z tego udaje ci się potem odłożyć, jak tym zarządzasz. A pamiętasz, rozmawialiśmy o tym, że jeszcze było o tych obawach. A oczywiście. O właśnie, bo też tak rozmawialiśmy o tym, że jak w miarę jak masz coraz więcej pieniędzy, to znika ci bardzo dużo takich przyziemnych problemów, na większość rzeczy cię stać, ale i tak człowiek ma pewne obawy i o pewne rzeczy się troszczy. I tu było takie ciekawe badanie, gdzie pytano te najbogatsze osoby, jakie są ich największe zmartwienia w perspektywie najbliższych 12 miesięcy i w nieco dłuższej perspektywie i tak pi lat. Pięciu lat. I teraz jeżeli chodzi o 12 miesięcy, no to tak najbardziej obawiali się tej globalnej wojny handlowej. Pewnie to się pokrywało z datą wprowadzania ceł przez Donalda Trumpa. Zresztą dalej ta obawa jest bardzo wysoka, szczególnie, że to są osoby mające biznesy. Tak. Na drugim miejscu mała czcionka. Przepraszam wszystkich tych, którzy oglądają na telefonach, ale no tak ten slajd yyy jest po prostu oryginalnie wklejony. Ta grafika, y, czyli główne takie geopolityczne konflikty gdzieś tam z tyłu głowy tych osób siedzą, tak jak każdego z nas. Tak. No i słuchajcie, zaskakujące. Trzecie miejsce wśród największych obaw to jest jednak inflacja, podwyższona inflacja i potrzeba ochrony tego majątku przed inflacją. Natomiast w takiej perspektywie dłuższej trzy największe problemy i obawy, czyli 61% tych osób obawia się właśnie jakiegoś dużego konfliktu globalnego, 53% dobrze widzę to to jest po prostu recesji. No jest cykliczność, dawno tej recesji nie było, gdzieś pewnie będzie, ale również bardzo mocny jest wzrost. Zobaczcie w ciągu najbliższego roku 19%, ale w perspektywie 5 lat y połowa obawia się o kryzys zadłużeniowy. I niedawno o tym nagrywa przed wakacjami ja nagrałem taki odcinek, dostało mi się od was po głowie, że tam straszę, ale to zupełnie nie o to chodzi. Ja po prostu patrzę się jakże w perspektywie trzech, pięciu lat to ryzyko nadmiernej podaży instrumentów dłużnych na wielu rynkach jest spore i trzeba to też gdzieś w swoich decyzjach inwestycyjnych wziąć pod uwagę. Kusi tych polityków do zadłużania się. Zresztą wiadomo zawsze kusiło, nie? Jak się popatrzy na hisory puściły bezpieczniki, to te bezpieczniki zawsze puszczają i potem dochodzi do jakiejś formy delewarowania w różny sposób podatkami, wojnami, rewolucjami. Czyli mają strachy podobne bardzo, myślę do większości z nas. Mnie zaskakuje to, że są bardzo świadomi tego ryzyka inflacji, które jednak majątek tak długoterminowo to jest bardzo prawdopodobne ryzyko, że się wydarzy i zabójcze dla majątku. No więc skoro boją się tego, to pytanie co z tym robią i jak ten majątek lokują. I tak dochodzimy do yy mięska, do otwartego serca tego odcinka, czyli podziału środków osób zamożnych, tych takich milion dolarów plus. I słuchajcie, tu też tych danych jest dużo, ale jednym słowem, jednym zdaniem. Solidna dywersyfikacja. W porównaniu z przeciętnymi portfelami to widać, że u tych osób jest sporo alternatywnych inwestycji. Macie poczekaj jeszcze tylko ch na dole macie pokazane przeróżne daty i zobaczcie to aż od 2002 roku pociągnięte zaraz skomentujemy dlaczego aż tyle słupków się zdecydowaliśmy. Nas najbardziej interesuje ten ostatni słupek na którym pokazane są za styczeń 2025 podział aktywów w tych portfelach najbogatszych milionerów z całego świata. Tak, czyli około 15% w różnego rodzaju alternatywnych inwestycjach Maciek zaraz o nich opowie. Zcie 22% to są inwestycje w akcje i to zarówno takie akcje notowane na rynku jak i w akcje w które mogą być w inny sposób nabywane. Nieruchomości mniej więcej 1/5 majątku. Tutaj oczywiście u najbogatszych osób no proporcjonalnie te nieruchomości będą wartej. No każdy z nas jak kupi sobie mieszkanie. Wiesz, milion dolców to jest co 3,5 bańki dzisiaj, a jednak 1/5 tylko stanowią nieruchomości takie inwestyc. To jest jakby ta ta kwota, która otwiera tak ten przedział osób najbardziej bogatych, więc później już wystarczy nie wiem 2 tr miliony dolarów i już ten udział nieruchomości gdzieś tam będzie spadał, ale jednak około 1/5. trochę obligacji zaskakująco jak dla mnie wysoka pozycja gotówki, że jednak te 10, 15, 18% jest ten suchy proch, jest to trzymanie tej gotówki i to widać, że to na przestrzeni dłuższego czasu różnie się kształtowało, ale jednak ta gotówka, która tutaj pewnie mniej jest traktowana jako poduszka bezpieczeństwa, a bardziej jako coś do łapania różnego rodzaju okazji, ale to podkreślmy, to nie jest taka gotówka trzymana w sejfie, tylko tu też jest napisane, że to jest to są depozyty, lokaty i fundusze rynku rynku pieniężnego, takie krótkoterminowe instrumenty, instrumenty dłużne. Dzisiaj jak sobie to przeglądałem, to też się pozbyłem takiej, pokazywałem wam też mój portfel długoterminowy. Widzieliście, że on jest taki dość w tej chwili konserwatywny. Ja od jakiegoś, nie długoterminowy, tylko ofensywny. Ja od jakiegoś czasu po prostu miałem sporą zagwozdkę w co pieniądze zainwestować, więc czystym sumieniem dzisiaj sporą kwotę urokowałem po prostu w trzyletnich obligacjach detalicznych y 5,4% y na zasadzie takiej, że dobra nie mam teraz pomysłu, niech sobie leży, jak pomysł się pojawi, to po prostu sięgnę po te pieniądze i sobie zainwestuję. Ale rzeczywiście taka pozycja gotówkowa większa yyy to może być no dla mnie to była cieka było to zaskakujące pr się pomin aż 26% nie w tej chwili ale z drugiej strony też pięknie to kwitują w tych raportach że jest to zachowanie równowagi pomiędzy płynnością i ochroną kapitału a wzrostem tegoż majątku no i rzeczywiście zobaczcie tak mniej więcej połowa w aktywach takich o stałym dochodzie czy tej gotówce a reszta już bardziej ryzyko i ta mocna dywersyfikacja się rzuca w oczy. Chciałbym też wam podkreślić jeszcze dwie rzeczy. Zauważcie, że to są w bardzo dużej mierze aktywa, które generują jakiś dochód. Akcje, które generują dywidendy, obligacje, które płacą kupony, te obligacje krótkoterminowe, czyli to cash equivalence i oczywiście nieruchomości, których zbieramy czynsze, jeśli jesteśmy ich właścicielem. Więc wszystko to, co pracuje i takie aktywa na nich się skupiają te osoby. Yyy i bardzo ważna rzecz, zobaczcie i dlatego jest tyle tych słupków, jak relatywnie niewiele zmieniają się te podziały w przez te lata. Oczywiście patrzymy na średnią. Jedna osoba może skakać od bandy do bandy, ale co dla mnie tutaj rzuca się w oczy, to że to raczej nie jest przypadkowe, tylko to jest efekt pewnej poprowadzonej strategii, w której poszczególne ryzyka, o których przed chwilą mówiliśmy, mają być zabezpieczone przez poszczególne składniki tej tego portfela. Dobra, ponieważ wiedziałem, że będziesz mówił o alternatywach, to tutaj znalazłem w raporcie Nightmar, no bo Night Pranka kilka ciekawych alternatyw. Zaraz opowiesz, co to znaczy tak aktyw alternatywna. Ale ja mam do ciebie teraz w takim razie pytanie. Maciuś, karta Pikachu Illustration została w ubiegłym roku, jeśli się nie mylę, sprzedana na aukcji za aukcji internetowej. Zaz byłem fanem Charizarda albo tego psajdaka, nie wiem. No strzelaj. Ja tam strzelałem. Pół miliona dolarów, 148 000. Także przeceniasz, przeceniasz karty Pokemon. Ale teraz to jeszcze nic, bo teraz ty ostatnio męczyłeś nas bardzo tymi filmami o samochodach i o tym, żeby broń boże nie kupić sobie samochodu i że samochód to samo zło. Nie mówmy, że będziesz inwestował teraz w samochody klasyczne. Słuchajcie, ja mam 12letni samochód, 24000 przebiegu i teraz mój kolega mechanik mówi: "Marcin, już trzeba zmienić, kupię sobie chińczyka". Dobra, ale wracając do samochodów. Maciuś BMW M3 Evolution, rocznik 1988, stary samochód, za ile poszedł na aukcji? 250 000 dolców to jest milion złotych 162 000 doarów jakieliłem a karta pokemona zajmuje dużo mniej miejsca trzeba było kupić tego pokemona no ale oczywiście żebyś nie był taki smutny to te samochody faktycznie nie trzymają wartości bo zobacz za ile można było kupić banana przyklejonego taśmą do ściany za 6 milionów dolarów w czasie aukcji w listopadzie ubiegłego roku, ale to pewnie o tym już słyszeliście. To tyle anegdot, a ty opowiedz o tych bardziej poważne wygrzeba, ale to jest akurat dość wiesz, to są dobre anegdoty, bo wiele osób ma przed oczami właśnie jakieś takie wyszukane dziwactwa, jeżeli chodzi o te alternatywy, albo szukanie właśnie tych złotych strzałów i podkreśmy, że rzeczywiście jest rosnąca rosnący udział takich różnych inwestycji alternatywnych u osób bogatych. Ale umówmy się, to nie ten banan to nie jest inwestycja nawet alternatywna. Wiesz co, że chyba ten człowiek od razu go zjadł, jeśli jest kategoria investments of passion i jeżeli ktoś uwielbia banany, nie no ale wiesz, to tam bym zaliczył jako sztukę i tak mówiąc całkiem na poważnie, y bogate osoby tak eksperymentują z różnymi rzeczami, tylko yyy robią to w niewielkiej części swojego portfela pieniędzmi, które są gotowe w zupełności stracić. I też tak jak patrzyliście przed chwilą 15% w takim zestawieniu majątku są te alternatywy. To to nie znaczy, że 15% z tego to są takie dziwactwa, tylko zobaczcie y i tutaj te procenty będą się już różniły. To jest znów musimy się do innego badania odnieść, żeby rozbić to. Ale spójrzcie co się zbiera na takie alternatywne inwestycje. Przede wszystkim najczęściej tam trafia kategoria private equity venture capital. Czyli to jest nic innego jak kupowanie biznesów, które jeszcze nie weszły na giełdę i kupuje się je, aby je yyy albo od bardzo wczesnej fazy taki startup zaliczyć olbrzymi wzrost, albo połączyć na przykład i zrestrukturyzować przedsiębiorstwo i potem je drożej sprzedać. Czyli to są inwestycje de facto akcyjne. A jeżeli spojrzymy na te takie najdziwniejsze, no to rzeczywiście jest investments of passion i tu najczęstszą motywacją jest to, że kogoś coś kręci, wino, whisky, samochody, tylko to w tych majątkach najbogatszych osób nie przekracza 5%. Złoto też jest tam zaliczane i to też jest ciekawe. Zobaczcie, dzisiaj mamy złoto na historycz, blisko historycznych szczytów. Pewnie wiele osób korci, żeby zrobić z tego absolutny trząs swojego portfela inwestycyjnego. A jak to wygląda osób najbogatszych? No 3% mniej więcej w tym złocie i w metalach szlachetnych często się podaje właśnie ten przedział. No i mój faworyt, czyli coś, co zresztą sam mam w niewielkim stopniu w swoim majątku, czyli kryptowaluty. No ale to jest jakiś tam dodatek tylko malutki do do tych inwestycji, który może być ciekawostką, sposobą na podkręcenie około 2% tej części aktywów inwestycyjnych. Nie wszystkich aktywów tych tych, tylko tych, które akurat są inwestowane na zewnątrz poza tym, czyli to nie jest część majątku. No jest to przede wszystkim część portfel. Nie kotwiczyłbym się słuchajcie na tym czy to jest 2% zależy od regionu gdziegdzie jest cztery gdzienziej jeden. Nie ma dokładnych statystyk odnośnie kryptowalut. Rośnie zainteresowanie jak rośnie cena spada jak cena, jak cena leci w dół na łeb na szyję. Natomiast dla mnie jest kluczowe, że to już jeśli już nawet ktoś podważnie do tego podchodzi, to jest to aktywo do poprawienia stopy zwrotu z relacji do ryzyka w jakimś tam malutkim procenciku. Taki one shot, nie? Jak się uda, to się uda tam. No tylko wiesz, to nie może być twoja strategia na przyszłość, że jak Lotto, że uda się to super, a jak nie, no to wszystko, wszystko w plecy. Ja to tak poważnie traktuję, bo ja jeszcze nie kupiłem żadnych kryptowalut i pewnie piekło zamarznie, zanim ja się za to wezmę. Może cię kiedyś przekonam, jak się za ten temat wezmę, żeby wam tutaj poopowiadać kryptowalut. No dobra, Marcin, ciekawostkę bardzo ważną odnośnie spojrzenia na stopy zwrotu wygrzebałeś z tych raportów. Tak, bo często się wydaje, że jak tak człowiek myśli te aktywy alternatywne, że oni właśnie szukają takich niezwykle ryzykownych inwestycji, a się okazuje, że mają bardzo realistyczne oczekiwania odnośnie do stóp zwrotu. Spośród 55% tych y firm inwestycyjnych, tych family office, które zarządzają takimi portfelami. Właściciele tych portfeli określają swoje wymagania w następujący sposób. 11% mówi, że ich całkowicie zadowala stopa między 4 a 6%, a 53% między 6 a 10%, czyli mamy 64%, tak? Czyli 2/3 osób ma podejście takie, że do 10 wszystko do 10%, jeżeli to już jest w ten sposób zdefiniowane jest jak najbardziej jest jak najbardziej okej. Tylko 3% oczekuje stopy zwroty powyżej 20%, więc domyślam się, że to muszą być jakieś takie bardzo ryzykowne portfele z niewielką częścią tych aktywów. A kiedy się rozmawia z młodymi ludźmi, no to dla nich w ogóle 20% rocznie się decya, nie? jednocyfrowe stopy zwrotu to w ogóle w ogóle zapomnij. Więc więc te oczekiwania są zdecydowanie realistyczne. Zobacz, że 45% deklaruje, że nie ma oczekiwań odnośnie stopy zwrotu. Nie, to to w tej grupie to to nie chodzi o to, że nie mają oczekiwań odnośnie do zwrotu, tylko nie definiuje swojego celu inwestycyjnego poprzez konkretną stopę zwrotu, tylko bardziej tutaj jest kolejny slajd, 76% ma jakiś konkretny punkt odniesienia, jakiś benchmark, coś do czego czego możemy się złapać. Czy to jest benchmark jakiś rynkowy, czy to jest taki benchmark konstruowany konkretnie, że skoro mam tyle i tyle i tyle procent poszczególnych aktywów, to taki sam benchmark sobie zrobię. Czyli coś względem czego będę mógł te wyniki moje oceniać. Nigdy nie oceniam i względem, nie wiem, kumpla, znajomego, innych i i nie porównujemy w ten sposób, czy nie przeliczamy na to, no jak będę tam 50% przez kolejnych 5 lat, to za chwilę będę bardzo bogaty. Tylko właśnie realistyczne oczekiwania i to myślę bardzo konkretna, czyli dobry przykład na przykład płyć inflację plus jeden punkt procentowy średniorocznie, tak? Czy wręcz inflacja jako punkt odniesienia, czy jakiś właśnie indeks konkretny, jeżeli ta część portfela więc mieć taki punkt odniesienia, ale realistyczny. No i to mi się bardzo spodobało, bo czasami mam takie takie maile znajduję: "Panie Marcinie, chciałbym, żeby pan zarządzał moim portfelem. Ja chcę po prostu o tym zapomnieć. Ufam panu całkowicie i tak. Rzeczywiście to było doradztwo inwestycyjne i z przymurżeniem oka o tym mówię, nigdy bym czegoś takiego nie zrobił, ale jeżeli macie oczekiwania, że ktokolwiek za was zadba o pieniądze lepiej niż wy sami, to pamiętajcie, najlepszym doradcą inwestycyjną jest osoba, którą co rano widzicie w lustrze, czyli wy. I 90% tych decyzji inwestycyjnych jest podejmowane przez członków tych rodzin, a nie przez te family office, które zarządzają. Oczywiście z pomocą tych famili, które zarądzają. W tym 30% to są to są takie komitety inwestycyjne, czyli dobierają sobie też inne osoby, żeby takie gremium było, żeby też mieć jakiś takiego sparing partnera, jak ja mam tutaj, który powie: "Nie inwestuj w to, to jest głupie", nie? I potem po pół roku człowiek patrzy: "Cholera, mogem go nie słuchać". Ale ale nie abdykują, pomimo tego, że mają ogromne majątki, mają na głowach swoje firmy, wiedzą, że to oni muszą wziąć odpowiedzialność za swoje finanse. I to jest też, myślę istotna lekcja z tego przeglądu. I patrząc na to, jak to robią tak globalnie te osoby, też zawinęliśmy z powrotem na to nasze polskie podwórko. I jak przyłożymy do tego, jak wyglądają oszczędności polskich gospodarstw domowych i tu jedziemy szeroko, czyli ogólnie majątek Polaków, niestety nie ma takich danych o tym, w co inwestują najbogatsi Polacy. Mamy w ogóle mało tych danych o strukturach majątku w Polsce, ale to i tak nam daje bardzo dobre poczucie. Zobaczcie, dominujące są depozyty, czy to bieżące, czy te bardziej terminowe. Gotówka, czyli te trzymanie gotówy po prostu w poduchą czy w przysłowiowej skarpecie. Ogromnym składnikiem majątku jest to, co gdzieś mamy pogromadzone w ZUSie, który no wiadomo jak na niego możemy liczyć i tutaj wybija się inne udziały kapitałowe, akcje nienotowane, które posiadają po prostu firmy, tak? To są, czyli 14% powiedzmy majątku Polaków to jest to są to są ich przedsiębiorstwa i dopiero potem gdzieś dalej pojawiają się słuchajcie takie inwestycje płynne na rynku kap na rynku kapitałowym. Zastanawiam się, że długoterminowe kredyty i pożyczki po stronie aktywów, czyli rozumiem, że te osoby są udzielają kredytów i pożyczek komuś tak w ten sposób. Tak, tak to rozumiem. No, no to jest oczywiście przegląd y naszego społeczeństwa i to też pewnie nie dziwi, no bo na początku rzeczywiście nie, jak poducha bezpieczeństwa jak coś robisz, to trochę trzeba mieć takich siłą rzeczy nie zbudujesz portfela inwestycyjnego zdominowanego przez akcję. No ale Maciek ma też duże doświadczenie ze współpracy z private Bankingiem. y nawet rozmawiał z ze znajomymi, którzy prowadzą family Office i zbierał też informacje, ponieważ nie ma raportów takie wiecie bardziej anegdotyczne. No 10 lat pracy z tymi klientami jednak bardzo zamożnymi niestety nie pozostawia złudzeń, że ten obrazek wśród najbogatszych Polaków niewiele różni się od tego obrazka, który tutaj widzicie dla gospodarstw domowych. Bo takie rzeczy, które w rzeczywistości inwestycyjnej polskich milionerów są po prostu nagminne, no to to, co znacie, miłość do nieruchomości i to jest ogromna koncentracja majątku w Polsce w jednej klasie aktywów. Ja to szanuję. Znaczy ja też to rozumiem, bo jest to świetnie zachowująca się praca, klasa aktywów promowana podatkowo, no bo przecież nie zapłacisz podatku od wzrostu nieruchomości po pięciu latach. ryczałt od wynajmu jest niższy niż podatek od zysków kapitałowych, więc Polacy dobrze wykalkulowali, ale te nieruchomości na pewno stanowią tutaj ide o zakład, że dużo więcej niż te 20% u globalnych odpowiedników i nie ma zmienności, nie? Więc mnie nie dziwi akurat obecność tego, ale potężna obecność w Polsce i niska płynność. Y, co jest nagminne, to takie y byle nie spadło, czyli absolutne unikanie wahań inwestycji. Przez przez to jest potem preferencja do depozytów lokat. Yyy, no to jest ciekawe, jak ogląda się osoby z kilkoma milionami złotych, które biegają od banku do banku yyy i poświęcają swój cenny czas na yyy no takie polowanie na na lokaty. Kolejna rzecz, no i to niestety mnie wyjątkowo boli, to rzadkością dzisiaj yyy jest wśród takich osób strategia inwestycyjna, która jest spisana, określona y i pozwala konsekwentnie realizować jakieś założenia. No i te nie ma takiej strategii. Nie ma. I kończy się to niestety chaotycznymi emocjonalnymi działaniami. Yyy, tym, że patrzą na wyniki na przykład tylko pół roku do przodu albo za ostatnie za ostatni rok. Nie dywersyfikują tych klas aktywów geograficznie, czyli jest ogromne skrzywienie tego majątku w Polsce, yyy duża podatność na mody. O, teraz to trzeba w spółki zbrojeniowe inwestować albo teraz tak wspomniane złoto na przykład tylko i wyłącznie. I to idzie też w parze z taką decyzyjnością. W na zasadzie dobra jak robić to robić i i wejście all in wszystko na raz. A to niestety bardzo źle się kończy często w inwestycjach, szczególnie jeżeli na coś modnego i gorącego się załadujemy. I ostatnia rzecz, która też mi się rzuca w oczy w tych polskich realiach to jest to, że mało kto przykłada uwagę do kosztów. Te koszty są sprytnie poukrywane często w w stosie dokumentów, który jest do przejrzenia. No ale jest ogromna różnica w perspektywie 10 20 lat. czy płacisz 2% za swoje inwestycje czy 2% to się potem szczególnie przy tak dużym kapitale przekłada nie tylko na skuteczność jego ochrony przed inflacją, ale na to czy pomnożysz o niskie kilkanaście, kilkadziesiąt czy wysokie kilkadziesiąt albo kilkaset procent w bardzo takiej długiej perspektywie. Czyli z swojego doświadczenia wynika, że mam dużo dużo w nieruchomościach ludzie bogaci trzymają, że obawiają się bardzo wahań rynkowych, że tej strategii nie ma i że jednak dużo tej tych pieniędzy jest w cashu, w depozytach, żeby tych y wahań uniknąć. Dobra, to co, jakieś podsumowanie przed przed pytaniami chcesz zacząć? Powiem wam, że dla mnie chyba takim takie trzy rzeczy, które tutaj są kluczowe. Jeden to właśnie ta konsekwencja i czas i dla mnie potwierdziły statystyki i bardzo się uśmiechnąłem szeroko, jak zobaczyłem, że ogrom tych inwestorów z milionem dolarów na świecie to są osoby, które po prostu poprowadziły swoją karierę mądrze zarządzały majątkiem i był wysoki, nie? Tak czy tam przy miliarderach to około 65 lat czas jest czynnikiem czas i konsekwencja. Druga rzecz, którą bym pewnie powiedział, to że absolutnie kluczowy jest ten, tak jest ta dywersyfikacja aktywów i trzymanie się, rozproszenie tego ryzyka versus maksymalizacja stopy zwrotu. I to mocno już widać u osób, które mają majątek, że zaczynają się zastanawiać jak ten majątek bronić. Czyli bardziej defensywa niż ofensywa. Tak. Znaczy nie równowaga. Myślę, że równowaga, że nie wygrasz, nie wygrasz ligi, jeżeli grasz tylko defensywę albo ofensywę. Jasna sprawa, czyli dobrze zdywersyfikowana drużyna, różni zawodnicy. Mhm. Ostatnią zachowam na koniec. A tobie co przychodzi do głowy? Znaczy ja sobie wypisałem tak, że ten kasz nie znika, że jednak jest ta strategiczna rezerwa tej tej gotówki, tych kilkanaście procent, nawet po 20. Dla mnie było to zaskakujące, że to jest aż tak duża wartość. Y, kolejna sprawa, wszędzie się, słuchajcie, o tym nie mówmy, ale pojawiały to, że po prostu po pierwsze jest portfel, definiowana jest dla niego konkretna strategia, że są te oczekiwania odnośnie stó zwrotów realistyczne albo konkretne benchmarki definiowane, że są konkretne zasady, jest kontrola ryzyka i i że generalnie te portfele były dość konserwatywne, jakby się popatrzeć na to, nie? No bo tam widzisz po 20, 30% akcji tym takim portfelem najczęściej omawianym jest 60 40. Tu nie widać, żeby aż tak te osoby inaczej to jednak to ryzyko jest rozkładane. To sobie wypisałem. Więc szeroka dywersyfikacja. Złoto około 3%. Tu się spodziewałem, że te wartości mogą być mogą być większe. No ale może właśnie te 2% tych monshotów i kryptowalut po prostu zastąpiło to to złoto. I też wypisałem sobie tego nie było wprost, że słuchajcie rośnie mimo wszystko, że wśród tej grupy wiele tych portfeli jest zarządzanych w sposób aktywny. oni mają swoich prywatnych takich asset menagżerów i i zarządzają to ale jak fundusz, to jednak systematycznie z roku na rok, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, rośnie liczba osób przekonanych do tego, żeby wykorzystywać do tego produkty pasywne, czyli to zwracanie uwagi na koszty, czyli coś co o czym o czym my od dawna uczulamy. A to ostatnie to co sobie zostawiłeś, że nie musisz naprawdę mieć milionów, bo żeby wykorzystać te same praktycznie instrumenty, można to robić kapitałem rzędu miesięcznie 200, 300 zł na regularne inwestowanie. Wiem, że to nie robi wrażenia, jak się o tym teraz słyszy, ale nie różni nic możliwości takiego milionera od od osoby, która dopiero zaczyna budować majątek. To nie jest rocket science i wystarcza po prostu bardzo prosty portfel oparty, to jest ważniejsze od tego w co to oparty o kontrolę emocji w jasno określone cele, rytuały, bezpieczniki, czyli nic innego jak po prostu spisana własna strategia inwestycyjna. Tak się śmiałem trochę jak zobaczyłem naszą okładkę przed liveem, bo nie mówimy w co inwestują bogaci, trochę mówi ale bardziej jak inwestują bogaci. To jest dużo mądrzejsze. Jeżeli chcielibyście się, słuchajcie, tak nauczyć. Jesteście dopiero na początku, to we wrześniu udostępnimy kurs, który był częścią naszej ścieżki inwestycyjnej w ramach społeczności Fincrafters, który krok po kroku uczy właśnie tego, jak sobie na spokojnie to wszystko podefiniować, jak sobie zdefiniować te swoje aktywa i jak przejść od takiego strachu przed inwestycją do pierwszych zainwestowanych pieniędzy, ale w taki sposób pełni świadomy, gdzie nie trzeba się pytać co chwilę kogoś, w co zainwestować. Teraz po przerobieniu tego materiału będziecie mieli własną trzymali w ręku własną strategię inwestycyjną, a potem też planujemy właśnie dopinamy zakres, uzupełniamy dużo bonusów z tym, jeśli was ciekawość jeszcze dalej gdzieś niesie, a co z bardziej skomplikowanym portfelem, też to tam znajdziecie. Serdecznie was zapraszamy do zapisania się na listę osób zainteresowanych, jeżeli to brzmi jak coś dla was. Link macie tutaj w opisie. I poprosimy też Elizę, żeby wrzuciła na czat. A my co? Przechodzimy i odpowiadamy, słuchajcie, na żywo na wszelkie pytania, które wam się zrodziły. Jeśli jeszcze ich nie zadaliście, zróbcie to teraz. Maciu wyłącz już te slajdy, niech nas też trochę będzie widać. Jaki ty opalony jesteś, kolego. Widzę, że wakacje się udały. To co, Eliza, jak jesteś nami i nas słyszysz, mamy pierwsze pytanie. Kamil pyta. Cześć Kamil. Cześć. Czy przy dzisiejszej inflacji w kontekście globalnym akcje największych spółek technologicznych są mocno przewartościowane? Widzę, że teraz już nie sam przychód, a wymiar powoduje wzrost wartości. Odpowiadaj kolego doradcu inwestycyjny. To czy te spółki są przewartościowane to jest bardzo skomplikowane pytanie, bo trzeba byłoby każdą z tych spółek wziąć na warsztat. Dokładnie policzyć sobie wartość fundamentalną tej spółki. No ale wiesz, to nie znaczy, że nie mogą być droższe. To mogą być, mogą być jeszcze droższe. Dzisiaj widać na pewno, że jest w cenie ogrom wiary, że i oczekiwań, że dowiozą super rezultaty w przyszłości i każde potknięcie po drodze będzie bardzo bolesne dla dla ich kursu. Ale jest takie dobre, stare powiedzenie inwestorskie, że rynek może pozostać dziwny, dużo dłużej niż ty wypłacalny obstawiając przeciwko niemu. Czy mówiąc krótko mogą być drogie i jeszcze droższe przez długi czas. Ja staram się w ogóle nie patrzeć w takim kontekście na zasadzie dobra czy ten sektor czy inny. Biorę to co rynek sam ten mądrość tłumu poprzez jakiś indeks waży ile dany sektor ma stanowić w moim portfelu. Więc szeroki po prostu indeks akcyjny. Ja chciałbym zwrócić uwagę na O, jak ktoś przyjechał Harleyem. Ciekawe czy się nagrało. Ja chciałbym zwrócić u was uwagę na bardzo ważną różnicę, której zawsze staramy się uczyć. Y, czyli różnic pomiędzy wartością a ceną. To, co widzicie na giełdzie to jest cena akcji, czyli to jest to, co ludzie, którzy kupują i sprzedają akcje, jak oni głosują swoimi pieniędzmi, ile za taką akcję jestem w stanie zapłacić. Natomiast odrębną sprawą jest wartość tej akcji, czyli też wartość spółki przeliczona na akcję. Czy jak popatrzymy się na takie miary jak zysk y do cena cena do zysku, tak czy wartość księgowa do zysku akurat w tych spółkach technologiczna nie jest tak kluczowa, ale nawet sprzedaż do zysku, no to trudno tak naprawdę znaleźć taką miernik, który powiedziałby, że te firmy są wycenione w sposób konserwatywny, ostrożny i że są tanie i że nie są drogie. Więc, więc generalnie można powiedzieć, że ta, to się nazywa priced for perfection, nie? Że już mus, że już jeśli się ziści super taki scenariusz, to rzeczywiście to rzeczywiście y te ceny będą uzasadnione. Ja, ale to jest moje prywatne zdanie, wiecie, dlatego jest obrót na giełdzie. Ja uważam, że sektor technologiczny, mówimy o tych największych spółkach w Stanach Zjednoczonych jest mocno przewartościowany. A widzisz, bo tu jeszcze wchodzi to, że te wszystkie porównania historyczne, ile to tam było warte na cenie do zysk, to ile pieniądza jest w obiegu? Moje zanie ma żadnego znaczenia. Ale to dodam ci pytanie uzupełniające. Czy odzwierciedlasz jakoś to zdanie potem w strategii inwestycyjnej? Ja mam prosty sposób. Nie inwestuję w tej chwili w pojedyncze spółki. Jedną mam pojedynczą spółkę w bardzo małą małą wagę teraz w portfelu. Po prostu kupuję indeks szerokiego rynku. Tam mam 2000 firm i niech sobie kapitalizacja rynkowa sama decyduje, które tam będą, którzy będą zwycięzcy. Odzyskałem mnóstwo czasu dzięki temu, a wyniki inwestycyjne są jak najbardziej zadowalające. Ale tutaj chcę tylko jedną bardzo ważną jeszcze rzecz podkreślić przy tej odpowiedzi, że słuchajcie, wszystko co mówimy to jest nasze prywatne zdanie, to nie jest porada inwestycyjna, to nie jest żadna rekomendacja. Każdy z was musi wyrobić sobie własne zdanie i podjąć decyzję samodzielnie, bo to wy ryzykujecie swoimi pieniędzmi i też wy cieszycie się ewentualnymi owocami tego ryzyka. I to jest coś, co bardzo często też podkreślamy, słuchajcie, w trakcie kursu, że trzeba brać odpowiedzialność za swoje finanse, a nie liczyć na to, że ktoś nas z tego wyręczy. Lecimy z następnym pytaniem od Elizy, znaczy od was. Jakub pyta: "Rozważam ślub i rozsądek podpowiada mi intercyzę". serce, wspólnotę majątkową. Jak wytłumaczyć połówce, dlaczego zależy mi na intercyzie albo jak sobie wytłumaczyć, że intercyza nie jest konieczna? Kuba, to jest bardzo niefinansowe pytanie, nie? Bo tutaj chodzi tak naprawdę o relacje. Wiesz, ja to doskonale rozumiem. Znaczy może inaczej. Ja nie mam intercyzy. Tak od 21 lat jestem bardzo szczęśliwym mężem i i my mamy finanse wspólne. Natomiast jestem już w wieku, w którym wiele par się rozwodzi i taki brak intercyzy czy jakichś jasnych zasad czy rozdzielności majątkowej powoduje, że po bolesnym rozwodzie jest potem jeszcze bardziej bolesny, długotrwały proces dotyczący podziału majątku. Ale to jest kurczę tak trudne, żeby na takim wstępnym etapie związku dogadać się. Ja myślę, że po prostu trzeba trzeba nad tym trzeba o tym porozmawiać. Natomiast też warto wiedzieć, słuchaj, że cały majątek, który ty masz teraz, to jest twój majątek i również po ślubie to będzie twój majątek. Są tak naprawdę po ślubie tak jakby trzy masy majątkowe. Twój osobisty majątek, który miałeś przed ślubem, osobisty majątek twojej żony, którą miała przed ślubem, no i potem od dnia ślubu zaczynacie razem zarabiać, razem budować i wtedy to wszystko jest już wasze wspólne. Więc to nie jest też takie ryzyko ogromne, prawda? Tą tym majątkiem osobistym możesz dale

Przewijanie do góry